Gość: Jazzek
IP: *.it.volvo.se / 153.112.43.*
02.10.02, 18:04
Młodzi pewnie nie wiedzą, ale kiedyś była taka świecka tradycja w naszym
szkolnictwie, żeby we wrześniu lub październiku wyjeżdżać na wieś wspomagać
polskie rolnictwo w walce o każdą bulwę ziemniaka. Nawet takie hasło
było "Każda bulwa na wagę złota". Celem dydaktycznym oczywiście było
pokazanie słabo- i chorowitej inteligenckiej dzieciarni, że mądra głowa to
nie wszystko. No i była to także okazja, żeby po raz pierwszy (drugi, trzeci
i czwarty czasami też) zarobić pieniądze za własną wytężoną pracę. Już nie
wspominam o popołudniach wypełnionych życiem towarzyskim.
Zapraszam do wspomnień, żeby płocha dzisiejsza młodzież wiedziała, jak to
drzewiej bywało :)