memphis300
20.01.11, 19:53
mój najlepszy przyjaciel wyjechał z kraju na stałe ,teraz nie mam przyjaciół,całymi dniami siedzę przed komputerem,moi wszyscy znajomi wyjechali,albo nie utrzymują ze mną kontaktu,zacząłem studia,ale oblałem,jestem osobą małomówną i nieśmiałą,na studiach nikt się ze mną nie chciał zadawać,gdy był wykład cały rząd ławek byl pusty tam gdzie ja siedziałem,a na wykładzie było pełno osób,nikt mnie nie zauważał,nie jestem jakiś brzydki,niedawno jedna dziewczyna,którą kochałem z wzajemnością złamała mi serce,teraz ma chłopaka,a nawet z nim mieszka niedaleko mnie,ale zdołałem się w niej szybko odkochać,teraz zacząłem drugie studia na których jest jeszcze gorzej niż na poprzednich,nie radze sobie z nauką i z ludzmi,i znowu obleje kolejny rok,mam wrażenie,że za mną chodzi jakiś diabeł,zacząłem mieć myśli samobójcze