Dodaj do ulubionych

pierwsza miłość

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.04.04, 22:54
A mi się chce wyć!!!!!!!!!!Choć już nie mam sił. Wszystko staje sie takie
błahe, obojetne, wpadam w jakąs apatię. Mam 22 lata i...zaczynam wszystko od
nowa. Rozstanie z kimś, kto miał byc na zawsze, powtarzam rok na studiach-
wszyscy obcy. I tak sie dziwie, skąd tyle sił we mnie. Kiedys normalnie
załamałabym się. Coraz mniej mi się chce, coraz bardziej popadam w
obojętność. Staram się żyć, cieszyć chwilami, dostrzegać piękno świata,
poznawac ludzi, ale...to wszystko takie błahe...w samotności. Śpię po 10-12
godzin, żeby nie myśleć, wieczory nie cieszą, co z tego, że ciepłe-nie ma z
kim ich przeżyć, nie ma komu szepnąc na ucho, że taka cudna wiosna. Koledze??
Koleżance??? Na dłuższą metę to nudne i bez sensu, wymuszone, wprawia w
jeszcze większy smutek. Może jestem słaba??? Ale co ja poradzę, że nie umiem,
nie chcę żyć bez miłości...A miałam miłość, ale ona już nigdy nie wróci. Boję
się, że już nigdy się nie otworzę tak jak wtedy, że nie znajde w sobie tyle
dziecięcej spontaniczności- jak z nim, że resztę życia będę tęsknić za czymś
co już nie wróci, co było piękne, pierwsze. Czy da się stworzyć cos pięknego
po raz drugi??/ Z taką samą siłą, chęcią??? Czy da się tak cieszyć jak za
pierwszym razem??? Czuję się stara i brzydka. Tak bardzo marze o kimś kto
mnie pokocha, kto da mi się poczuć kobietą. Nie chcę nic na siłe, dlatego
czekam, nie rzucam się na pierwsza lepszą okazję, ale jest mi coraz gorzej.
Kipi we mnie złośc na niego ( tak szybko się pocieszył) na zmianę z tęsknotą.
Wiem, wiem potrzeba czasu, minie, ale mój problem polega na tym, że ja
zamykam się w sobie coraz bardziej, coraz mocniej się boje, coraz mniej
wierzę, że jeszcze będę zczęśliwa tak jak kiedyś dawno temu z nim. On znalazł
nową miłośc, tzn spotka sie z kims, czuję do niego wstręt z tego powodu- choć
niby ma do tego prawo. Ja jestem sama jak palec, już nie daję rady. Jak to
jest po stracie pierwszej miłości?? Czy da się stworzyć coś nowego, równie
pięknego????Czy to możliwe??? Czy juz do konca życia wspomina sie tą pierwszą
miłość???Ja chcę zapomnieć, ale nie mogę. Nie spotkałam nikogo, kto mógłby
być TYM. Zresztą teraz bałabym się zaangażować drugi raz, sparzyć. Jak
zapomnieć będąc samą???? Jak żyć nie udając, że się żyje???
Obserwuj wątek
    • Gość: Oleńka no nie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.04, 22:58
      wczoraj 25-latka czuła się stara i brzydka, dziś 22-latka ;)
      do czego to dojdzie za tydzień? ;)))

      wydrukuj sobie swój post - bedziesz sie miała z czego smiać za jakis czas :)
      • komandos57 Re: no nie! 21.04.04, 23:01
        Przecie to nastepna zjebka!
    • komandos57 A masz kutasa czy cipke? 21.04.04, 23:00
      Gość portalu: smutek napisał(a):

      > A mi się chce wyć!!!!!!!!!
      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
      Co za problem.Wyj.
    • komandos57 Smutku,mam cos dla ciebie. 21.04.04, 23:10
      Gość portalu: smutek napisał(a):

      > A mi się chce wyć!!!!!!!!!!Choć już nie mam sił. Wszystko staje sie takie
      > błahe, obojetne, wpadam w jakąs apatię. Mam 22 lata i...zaczynam wszystko od
      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
      Zgrzeblo to taki piekny grzebyk.Wyczesz se miedzy kopytami.Oki?Powinno ci pomoc.
    • Gość: smutek Re: pierwsza miłość IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.04.04, 23:16
      dzikuje Komandos, od razu zrobiło mi się lżej na sercu...
    • komandos57 Re: pierwsza miłość 21.04.04, 23:23
      No widzisz.Ciesze sie ze ci pomoglo.Juz sie wyproznilas i slicznie.Wczoraj byl
      tu taki chlopak.Jakze podobna byla jego sytuacja.Moze nawiaz z nim
      kontakt.Maniek sie wabil.
    • Gość: ### Re: pierwsza miłość IP: 212.191.80.* 21.04.04, 23:45
      kiedyś Holbach powiedział:
      "kiedy jest Ci smutno zajrzyj w Swoje serce ,a zobaczysz ,ze to co dziś jest
      przyczyną Twojego smutku wczoraj było największą radością"
      ...mądre to jakies takie no nie?i prawdziwe..zwazywszy na Twoja sytuacje.. ja
      od siebie mogę dodac ze będzie dobrze ...bo musi byc i juz:)..trzeba tylko
      uwierzyc i się otrząsnąść..pozdrawism cieplutko..i nie daj się !pa
    • r.richelieu Re: pierwsza miłość 22.04.04, 00:17
      szepnij na ucho swojemu nauczycielowi, że wiosna
      chłopcy czterdziestoletni mają dziwną słabość do takich bździągw jak my

      i to je pikne, a co, wiosny nie można powąchać?
    • Gość: Ela-g Re: pierwsza miłość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.04, 00:25
      Gość portalu: smutek napisał(a):
      wieczory nie cieszą, co z tego, że ciepłe-nie ma z
      > kim ich przeżyć, nie ma komu szepnąc na ucho, że taka cudna wiosna. Koledze??
      > Koleżance??? Na dłuższą metę to nudne i bez sensu, wymuszone, wprawia w
      > jeszcze większy smutek. Może jestem słaba??? Ale co ja poradzę, że nie umiem,
      > nie chcę żyć bez miłości...A miałam miłość, ale ona już nigdy nie wróci.

      to bardzo głupie i płytkie podejście
      na dłuższą metę bez sensu i nudne????? jak nie nauczysz sie zyc dla ludzi i z
      ludźmi a do tego jeszcze sama ze sobą to nigdy nie bedziesz szczesliwa
      a miłosć ma wiele postaci i nie zawsze jest to miłość do partnera, choć
      niewątpliwie milosci do kogos z kim sie jest jest wazna rzecza w zyciu kazdego
      człowieka

      . Czy da się stworzyć cos pięknego
      > po raz drugi??/ Z taką samą siłą, chęcią??? Czy da się tak cieszyć jak za
      > pierwszym razem??? Czuję się stara i brzydka.
      tak da się po raz drugi, tyle ze nie bedzie to nigdy to samo ale nie znaczy
      wcale ze bedzie gorsze czy bardziej płytkie czy bez sensu
      a z tego powodu ze sie czujesz brzydka i stara nie pakuj sie w ręce pierwszego
      lepszego faceta ktory do ciebie je wyciągnie, i mam nadzieje ze nie masz
      kompleksu starej panny????

      pierwszej miłości raczej sie nie zapomina, zawsze pozostaje cos na kształ
      wiekszego czy mniejszego sentymentu
      zyć należy tak zeby widziec szczescie w sobie i nie utozsamiac go tylko i
      wyłącznie z byciem z drugą osobą choc tak jak powiedziałam jest to bardzo wazne
      zeby byc z kimś
      i mimo ze kazdy ma stany ze sie zamyka bardziej lub mniej to mimo wszystko nie
      ma powodu zeby zamykac swoją skorupę na wszystkie zamki i nie pozwalac tam
      zaglądać promykom słonca
      nalezy zacząć od siebie, robic cos dla siebie, realizowac siebie i swoj wlasny
      mały planik, czuc sie szczesliwym ze sobą i wtedy nie bedzie sie miec problemów
      ze sie bedzie czuc starym, brzydkim itd itp. umiec docenic siebie
      poszedl do innej? i ok. nie tylko twoja strata ale tez i jego
      ma inną ale nie ma CIEBIE wiec to sobie wlasnie uswiadom
      i przestan myslec tylko o tym zeby miec tą miłość i skupiac sie na tym kręcąc
      koło własnej osi, jak sie troche wyluzujesz to sama do ciebie zawita (prędzej
      czy później)
      • Gość: ### Re: pierwsza miłość IP: 212.191.80.* 22.04.04, 00:46
        fajnie to napisałas Elu..:)spokojnej nocy i kolorowych snów zycze!
        • Gość: smutek Re: pierwsza miłość IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.04.04, 11:52
          Pewnie masz rację Elu, trzeba nauczyć się być szczęśliwym bez względu na to czy
          jest sie samemu, czy nie. Staram się...byc uśmiechniętą, życzliwą, nawiązywać
          nowe znajomości, tylko czasami dopada mnie taki niepohamowany smutek...ale mija
          całe szczęścia. Nawet spotkałam kogoś, kto mógłby być tym kimś, ale...chyba
          mnie nie zauważa..:((( I to boli najbardziej . Wiesz, najgorsza jest taka
          samotność w tłumie...
          • swojadroga Re: pierwsza miłość 22.04.04, 13:10
            Fajnie wiedzieć, że nie jestem sam w tych uczuciach... tyle, że to nie była
            pierwsza miłość... staram się powoli ułożyć ten plan, tylko cholera on się cały
            czas kręci wokół tej miłości...nie przeradza się w sentyment...wszyscy w koło
            każą zapomnieć - nie potrafię... to ciągle szczere, wielkie i oddane
            uczucie...nie do tej pierwszej miłości tylko do tej ostatniej...
            • Gość: Ela-g@gazeta.pl Re: swojadroga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.04, 23:42
              bedziesz wolny nie jak inni ci powiedza czy bedą kazać, nie jak tak postanowisz
              ale jak poczujesz ze tak sie stało
              a zeby to poczuc po 1 potrzeba troche czasu, po 2 potrzeba uswiadomienia sobie,
              ze to jednak nie było to bo gdyby było to to nieskończyłoby sie w taki sposób
              (podkreslam ze mozna kochac kogos obustronnie i jakby naprawde ale na tyle
              nieszczesliwie ze wcale z tą osobą nie być ale to wszystko zalezy od sytuacji a
              takie sytuacje mogą być rozne), po 3 - miłośc która daje tylko ból i
              rozczarowanie, nieprzespane noce i poczucie tego ze sie jest zerem nie jest
              miłością, to tylko nasze wyobrazenia i chec posiadania tego co stracilismy, co
              chcielismy miec, co wydawało nam się mięć itd a tak naprawde gdyby już było i
              nawet jezeli wydawałoby sie nam ze to to co chcemy w pewnym momencie oczy
              otworzylyby sie szeroko i zobaczylibysmy ze to jednak nie są te "złote góry" o
              których myślimy
              jak to ktos mądry napisał - miłość która nie pozwala spełniać naszych marzen i
              nie daje nam poczucia siły tak naprawde nie jest tą miłością właściwą - i to
              święte słowa
              więc - jak to tez ktoś mądry napisał :))) - nadzieja jest największym źródłem
              siły - nie pozostaje nam odnaleźć tą siłę w sobie na oczekiwanie na tą właściwą
              LOVE
              czego wszystkim życzę
              pozdr.-
          • Gość: Ela-g Re: pierwsza miłość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.04, 23:36
            myślę że o wiele gorszą rzeczą od samotności w tłumie jest samotność w byciu z
            kimś - tym jednym
            nic na siłę, zajmij się jakimś innym obiektem skoro nie potrafisz być sama ale
            nie właź nikomu na siłę, bo wtedy oleje cie a głownie przestanie szanowac wiec
            nawet jak bedzie z tobą to tylko na chwilę

            po prostu nie skupiaj sie na tym zeby za wszelką cenę być z kimś - bądź dla
            siebie, ze sobą, zajmij się sobą itd - i wyluzuj
            • swojadroga Re: pierwsza miłość 23.04.04, 09:47
              chyba załapałem...:)))
            • sengigi Re: pierwsza miłość 25.04.04, 21:03
              Ela - dzieki!!!
    • Gość: natural7 Re: pierwsza miłość IP: *.twp.olsztyn.pl 23.04.04, 19:11
      www.nastolatek.pl/pokaz.php?a=poddzial&nazwa=mil_odkochac
      Czas Czas najlepszy lekarz i głowa do góry.
    • Gość: MM Re: pierwsza miłość IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.04.04, 23:49
      Ela-g doskonale wyraziła to, co i ja chciałabym Tobie powiedzieć. Dlatego
      ograniczę się do odpowiedzi na jedno z Twoich pytań "czy da się stworzyć coś
      nowego, równie pięknego??." Uwierz mi, da się stworzyć coś jeszcze
      piękniejszego. Mówię to na podstawie własnego doświadczenia i nie tylko mojego.
      Swoją pierwszą wielką miłość wspominam z dużą sympatią, ale cieszę się, że nie
      była to moja ostatnia miłość. A przeżywałam to rozstanie podobnie jak Ty.
      Dlatego życzę Tobie, żebyś miała siłę przetrwać ten najgorszy okres, bo
      naprawdę życie jest piękne, tylko trzeba się do niego uśmiechać. Ono też
      uśmiechnie się do Ciebie. Życzę powodzenia.
    • a_b Re: pierwsza miłość 25.04.04, 07:12
      cześć, słuchaj jest takie powiedzenie "nigdy nie wiesz która miłość jest
      pierwsza a która ostatnia", wiesz ja miałam podobnie do Ciebie stąd rozumiem
      Cie, wiesz przychodzą takie chwile taka nostalgia, a moze dobrze powiedziała
      Ela, kiedy byś się obudziła to co było wymarzone, gdzies tam nieosiągalne
      rozczarowałoby Ciebie, już rozczarowało, wiem że czasami boli, ja przerabiałam
      to w grudniu 2003, i wiesz dziś doszłam do wniosku że warto zainteresować sie
      kimś innym, poznawać nowych ludzi, cięzko czasami się otowrzyć ale warto
      próbować, czas najlepszy ma wszystko, uwierz mi poradzisz sobie, daj sobie
      szanse
      • sengigi Re: pierwsza miłość 26.04.04, 18:20
        mi nie daje spokoju fakt ze wiem ze to przez co przechodze to moja wina. mialem
        szanse i ja zaprzepascilem. nie ma nikogo do oskarzenia. nie wiedzialem ze tak
        sie mozna czuc. zawsze bylem cynikiem i nie rozumialem ludzi z takimi
        problemami. teraz jestem jednym z nich
        pozdawiam i zycze spokoju
        • ela-g Re: pierwsza miłość 27.04.04, 01:54
          może jeszcze nie jest za późno, skoro zdajesz sobie sprawę z tego że to twoja
          wina
          zamiast się zamykać i oskarzac siebie moze po prostu zrób coś zeby być pewnym
          ze juz nie ma szans a nie tylko domyslac sie ze nie ma jej
          pewność i wiedza a domysły to wielka roznica
          • sengigi Re: pierwsza miłość 27.04.04, 10:12
            juz jest za puzno.zbyt dlugo ja odpychalem.
            zrobilem wszystko co moglem, ale juz kogos ma. :(
            • lena_magda sengigi.... 27.04.04, 20:15
              moge zapytac ile to trwalo/ po jakim czasie sobie uswiadomiles, ze jednak
              chcesz z nia byc/

              pozdrawiam
            • Gość: ela-g Re: pierwsza miłość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.04, 20:19
              to, ze kogoś ma nie zawsze ma znaczenie
              może mieć ale nie znaczy że jej na tym kimś zależy tak naprawdę
              więc nie poddawaj się tak łatwo
              jak nie wyjdzie trudno - ale przynajmniej będziesz wiedział ze zrobiłeś wszystko

              jak nie to trudno i pora rozejrzeć się w okolicy
              • sengigi Re: pierwsza miłość 27.04.04, 21:22
                dzieki
                bylismy razem 8 lat. postanowilismy zrobic sobie przerwe na miesiac zeby
                zobaczyc jak nam bedzie. ja chcialem wracac na drugi dzien, no ale jak umowa to
                umowa. wrucilem po miesiacu. okazalo sie ze juz kogos ma.
                nie wiem czy zakochana, czy po prostu zauroczona ale mowi ze jest szczesliwa.
                powiedzialem wszystko co mozna powiedziec kobiecie, ale ona mowi ze juz decyzje
                podjela. mija juz 3 miesiac i jest coraz gorzej. wiem ze ona to ta jedyna.
                kurcze nie spodziewalem sie ze bede pisywal na forum, albo czul sie jak sie
                czuje - ale rozumiecie
                dzieki za kontakt
                • lena_magda Re: pierwsza miłość 27.04.04, 22:09
                  hmmmmmm

                  moj zwiazek rozpadl sie 3 miesiace temu, po szesciu latach. do tej pory moj
                  byly narzeczony odezwal sie do mnie slownie raz. przestaje juz liczyc na
                  cokolwiek, ogarnia mnie wrecz zniechecenie. czuje sie odtracona i juz
                  niepotrzebna. przez 3 miesciace czekalam na jakis kontakt z jego strony, na
                  ewentualne zapewnienie, ze jednak popracujemy nad tym, ze bedzie lepiej.

                  i wiesz co - pomalu zaczynam sie z tym wszystkim godzic... jestem warta
                  milosci - tak teraz mysle. po rozstaniu moja samoocena poleciala na leb na
                  szyje, teraz pomalu wstaje z ziemi...

                  mysle, ze skoro po miesiacu Twoja Dziewczyna ma juz kogos, to chyba uczucie sie
                  w niej wypalilo. moge sie myslic...pewnie nie bede dobrym doradca. ale mysle,
                  ze czas pomyslec o sobie..

                  cieplo pozdrawiam
              • swojadroga Re: pierwsza miłość 27.04.04, 23:28
                Ja jeszcze nie powiedziałem ostatniego słowa...
                • sengigi Re: pierwsza miłość 28.04.04, 15:09
                  ja tez nie- ale wiem ze powinienem. dla niej i dla siebie .kurwa!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka