rychu_dziki
02.02.11, 12:41
Zawzyczaj dobrze radze sobie w zyciu, nie mam problemow, a jak sie pojawia, to szybko w miare je rozwiazuje. Dosiegnal mnie jeden problem, mianowicie kobieta, starsza ode mnie, natury histerycznej, generalnie, nie ma najlepiej poukladane w glowie. Podejrzewam, ze jej bardziej niz mnie potrzebna jest fachowa pomoc, bo jest ze tak powiem o krok od oblakania.
Nie potrafie sie od baby odczepic, sugeruje delikatnie, ze to nie ma sensu, ze jestem zajety, ze nic do niej nie czuje i na pewno nikt i nic nie bedzie tego w stanie zmienic. Jednek nie rozumie, nie reaguje na zadne logiczne argumenty, wybiega na ulice robic histerie, co przeszkadza mnie (mieszkam po sasiedzku), jak i pozostalym mieszkancom osiedla. Zal jednak dzwonic po karetke ze szpitala psychiatrycznego.
Probowalem juz takich argumentow, jak na przyklad seks, ze nie da rady, zebym mial przy niej erekcje, bo zwyczajnie mnie nie pociaga i nic do niej nie czuje. Dostalem odpowiedz, "mnie nie potrzeba duzego, wiec nie widze problemu". Rece mi opadly i nie wiem juz co robic. Ludzie tez jej tlumacza, ale nie rozumie. Uroila sobie, ze jest kims wladczym, wczesniej byla hrabina, dzis jest krolowa i wciaz powtarza, ze ma wszystko, chce jeszcze tylko mnie.
Moze panowie z tego forum spotkali sie z podobnym problemem i zechca podpowiedziec co mam dalej robic, za co z gory serdecznie dziekuje.