Dodaj do ulubionych

nie dostałeś

07.02.11, 20:32



samo
przychodzi tylko rozgoryczenie
to jednak przystoi bardziej dziecku
gdy nie dostało
a przecież dzieci są mniej rozgoryczone
niż dorośli

dorosły nie dostaje
ma to co zdoła wywalczyć
siłą rozumem miłością
a jeśli umie się tym cieszyć
może też być szczęśliwy

nawet rośliny nie skarżą się
pozornie pozbawione działania
wciąż dają sobie
i światu

samo
się rodzi i umiera
ale to co w środku
to jesteś
TY

nie dostałeś butów
ani szczęścia
zrób je
szybciutko
póki jeszcze naprawdę chcesz


Obserwuj wątek
    • gronia10 Mądrze to 07.02.11, 22:39
      napisałas.Ok,buty szybko zrobię ale jak zrobić szczęście?
      • renkaforever Re: ladne to :) 08.02.11, 08:31
        Te buty to chyba siedmiomilowe , bo podobno tylko te prowadza do szczescia. To nie jest takie proste...
    • solaris_38 Groniu i Renko :) ;) ;) 08.02.11, 13:35

      czy tylko rzeczy łatwe są fajne i wartościowe

      życie w pewnym sensie jest łatwe nawet samo się dzieje
      ale w pewnym jest bardzo trudne i trzeba walczyć zarówno o samo przeżycie (nawet o to żeby się CHCIAŁO w ogóle ) jak i o jakoś tego przeżycia

      a szczęście można uznać za kategorię nadmiarową luksusową
      ale można spojrzeć na to i tak ze to rodzaj obowiązku


      inaczej co z tego że przeżyjesz
      skoro nie zobaczysz i nie poczujesz w tym sensu

      wytwarzanie radości piękna i harmonii JEST trudne

      ale za to

      ODPŁACA SIĘ

      włożona energia MNOŻY się potem i nagradza radością !!

      wiec nie bolejmy że trudne i nie wiadomo jak


      potraktujmy to jako .. ZAGADKĘ ..
      zadanie
      wyzwanie
      prośbę świata do nas

      może też okazac się ze to ukryte szczeście znajdziemy w rzeczach na kóre spogladaliśmy do tej pory z pogarda :)

      skarby sa bowiem ukryte niekoniecznie na końcu świata
      czasem sa pod bokiem
      lecz pominęliśmy je

      ja szukam w chwilach
      w oddechach
      ruchu dłoni
      smaku herbaty

      :)


      • gronia10 Re: Groniu i Renko :) ;) ;) 08.02.11, 13:57
        no tak,stara prawda,szczęścia nie ma ,szczęściem jest dążenie do szczęścia.gonić króliczka;-))
        • wirujacypunkt Re: Groniu i Renko :) ;) ;) 08.02.11, 16:45
          Solaris, przeczytałam Twój tekst i zaświeciło słońce.-:)
          • solaris_38 sieć 08.02.11, 22:58
            i moje więc świeci jaśniej :)
            wszak jesteśmy
            połączeni :)

            :)

    • paco_lopez Re: nie dostałeś 08.02.11, 19:25
      inspirujące serio.
      • solaris_38 Re: nie dostałeś 08.02.11, 23:00
        sama się tym ostatnio inspiruję
        i staram stosować na wielu różnych płaszczyznach
        bo takie podejście
        stymuluje do twórczego życia

        ;) cieszę się że i Ciebie inspiruje :)

        uwielbiam zarówno być inspirowana jak inspirować:)

        :)



      • larusse Re: nie dostałeś 08.02.11, 23:02
        zgadzam się.
        • hatroha Re: nie dostałeś 11.02.11, 22:31
          Nie chcę dostawać, chcę sam sobie zabierać!
          • solaris_38 chcenia bywają tak głupie ;) 12.02.11, 20:57
            aktywne podejście jest super
            zabieraj czego potrzebujesz
            ale najpierw dowędź się czego potrzebujesz a czego tylko i często niemądrze chcesz :)

            ale zwróć uwagę że bierny też wiele dostaje choć inną drogą

            • hatroha Re: chcenia bywają tak głupie ;) 14.02.11, 11:14
              Ostatnio moje chcenie mnie zaskoczyło.
              Poznałem przyjaciółkę, lubuje się w BDSM...ale nie miala z kim spełniać swoich fantazji.
              Pomyślałem a co mi tam, w kocu ponoć jestem despotycznym tyranem, moze znajde sie w roli totalnego dominatora. I wiesz co?
              Nie wiedziałem, że tego tak chcę!
              Czuję się w tej roli doskonałe a moje chcenie przeskoczyło jej najśmielsze fantazje.
              Ostatnio do akcji weszły igły...
    • bez_seller Re: nie dostałeś 11.02.11, 22:37
      Szczescia sie nie robi, szczescie sie odkrywa, w sobie
    • mona.blue Re: nie dostałeś 11.02.11, 23:33
      A ja dostałam od Boga, wszystko, nawet szczęście :)
      • bez_seller Re: nie dostałeś 11.02.11, 23:42
        mona.blue napisała:

        > A ja dostałam od Boga, wszystko, nawet szczęście :)

        Dzieciom w Afryce dalby troche szczescia..... chleba.

        • mona.blue Re: nie dostałeś 11.02.11, 23:45
          bez_seller napisała:

          > mona.blue napisała:
          >
          > > A ja dostałam od Boga, wszystko, nawet szczęście :)
          >
          > Dzieciom w Afryce dalby troche szczescia..... chleba.
          >
          My moglibyśmy dać (a raczej On przez nas), gdyby tyle kasy nie szło na zbrojenia i konsumpcję.
          • bez_seller Re: nie dostałeś 11.02.11, 23:51
            To jak to? Tobie daje wszystko, a dzieciom kasy na miske ryzu nie chce dac?
            • mona.blue Re: nie dostałeś 12.02.11, 15:34
              bez_seller napisała:

              > To jak to? Tobie daje wszystko, a dzieciom kasy na miske ryzu nie chce dac?

              Cierpienie zawsze pozostanie tajemnicą w tym świecie, w niebie poznamy jego sens

              jeszcze wczoraj chciałam Ci napisać, że zostały mi resztki jedzenia w lodówce, 10 zł do poniedziałku i wyczerpany limit na karcie kredytowej

              dzisiaj opatrznościowo dostałam darmową dostawę jedzenia do domu
              • bez_seller Re: nie dostałeś 12.02.11, 17:45
                mona.blue napisała

                > Cierpienie zawsze pozostanie tajemnicą w tym świecie, w niebie poznamy jego sens

                Dla mnie cierpienie nie jest tajemnica. Ciekawe, ze Ty az w niebie musisz szukac wyjasnienia.
                Nie sadzisz, ze Twoja odpowiedz jest ucieczka od rzeczywistosci? Albo bezmyslnym powtarzaniem nonsensow.


                > dzisiaj opatrznościowo dostałam darmową dostawę jedzenia do domu

                Myslisz, ze Bozia bardziej dba o Ciebie niz o szkieleciki w Zimbawe?

    • jan_stereo A mozna jasniej ? 12.02.11, 00:05
      ze co niby zalecasz ?

      ps. ja to nie wiem dlaczego czlowiek rozumny nie napisze konkretnie co mu lezy na watrobie tylko rabie takie zwrotki, ze niby banalem by zawialo, a czemu by nie!
      • bez_seller Re: A mozna jasniej ? 12.02.11, 00:08
        Zapal se swiatlo.
        • jan_stereo Re: A mozna jasniej ? 12.02.11, 00:12
          to jakas brakujaca linijka z wierszyka powyzej czy madra rada nieporadnej myslicielki ?
          • bez_seller Re: A mozna jasniej ? 12.02.11, 00:18
            Jakiej znowu nieoradnej? Ja jestem myslowy gigant.
            • jan_stereo Re: A mozna jasniej ? 12.02.11, 00:28
              To sie swietnie sklada, ja potrzebuje wlasnie takiej bystrej osoby co mi przetlumaczy wierszyk Solaris na jezyk prosty, taki dla glupszych forumowiczow, jesli by Ci sie chcialo naturalnie, bede wdzieczny do konca dnia, a nawet dluzej.
              • bez_seller Re: A mozna jasniej ? 12.02.11, 00:37
                Jutro, z samiuskiego rana. :)
                • jan_stereo Re: A mozna jasniej ? 12.02.11, 01:22
                  bez_seller napisała:

                  > Jutro, z samiuskiego rana. :)

                  Tak czulem ze to nie takie proste zadanie ;'))

                  • bez_seller Re: A mozna jasniej ? 12.02.11, 13:08
                    Co poetka mial na mysli? :)

                    samo
                    przychodzi tylko rozgoryczenie
                    to jednak przystoi bardziej dziecku
                    gdy nie dostało
                    a przecież dzieci są mniej rozgoryczone
                    niż dorośli

                    Nic samo doroslym nie przychodzi, co najwyzej rozgoryczenie. Dzieci sa moze mniej rozgoryczone, potrafia wrzeszczec o swoje, musza dostac co chca i koniec, ale doroslym wrzeszczec nie wypada.
                    Nie wzieto tutaj pod uwage przypadkow losowych: spadek, bogty wujek w Ameryce, wygrana w Lotto, powolanie na ksiedza, itp.

                    dorosły nie dostaje
                    ma to co zdoła wywalczyć
                    siłą rozumem miłością
                    a jeśli umie się tym cieszyć
                    może też być szczęśliwy

                    Autorka kontynuuje - nie ma nic za darmo. Karabiny, reklama i seks zwany miloscia, to narzedzia do zdobywania upragnionych obiektow. Gdyby przyszlo ci do glowy cieszyc sie tym co wywalczyles, moze uda ci sie byc szczesliwym.


                    nawet rośliny nie skarżą się
                    pozornie pozbawione działania
                    wciąż dają sobie
                    i światu

                    Dlaczego "nawet rosliny nie skarza sie"? W jaki sposob maja sie skarzyc? Przeciez glosu nie maja, ani nog, by uciec. Prawdopodobnie autorka chciala wzudzic w nas poczucie wstydu - rosliny, ciche fabryki tlenu i substancji pokarmowych nie sa rozgoryczone tak, jak my czesto jestesmy - glosni konsumenci owego tlenu i substancji, czyli zwykle, aroganckie pasozyty.

                    samo
                    się rodzi i umiera
                    ale to co w środku
                    to jesteś
                    TY

                    Rzadzi nami natura, nie mamy nic do gadania. Nie bylo nas przed narodzinami i nie bedzie po smierci. Mamy pomiedzy krotka chwile...... i tyle.

                    nie dostałeś butów
                    ani szczęścia
                    zrób je
                    szybciutko
                    póki jeszcze naprawdę chcesz

                    Podsumowanie autorki jest oczywiste.
                    Chcesz byc szczesliwy? Zostan szewcem (zaoszczedzisz na butach?).

                    Wiersz z nurtu poezji egzytencjalnej. Autorka zniecheca do biadolenia i szukania dziury w calym, jednoczesnie zacheca do zdobywania szczescia wszelkimi sposobami.
                    • kalllka Re: A mozna, mozna 12.02.11, 13:32
                      o ulubiony bezfeller przypomnial byl
                      wyblakly ( wspomnieniowo) edukacyjny sposob na "co poeta mial na mysli".
                      sperformuje ,wiec krytyke solarnego rozumu i przeinstalowujac fellerna proze zamienie oto
                      w dydakskalia:
                      (podwieszone pod sufitem ( nomenomen) tafle luster w barokowych skrzydlastych ( nomenomen) ramach pozoruja bogactwo duchowego ( doroslego zycia) odbijajac podloze ( dno-nomenomen) raczkujacej egzystencji ( nowegorodka-samorodka) nomenomen....

                      dzialanie rozpoczyna ciag kojarzeniowy (miedzy zyciem,a smiercia)
                      proste.
                      • kalllka Re: A mozna, mozna 12.02.11, 13:40
                        ahh zapomnialabym zupelnie, ze lustra transponuja akty w akty. ( nomenomen)
                        akt I. scena 1
                        po prawej krzeslo na ( nomenomen) ktorym feller; wchodzi stereo i ....
                        -czy masz papierosa?
                        • bez_seller Re: A mozna, mozna 12.02.11, 13:43
                          kalllka napisała:

                          > ahh zapomnialabym zupelnie, ze lustra transponuja akty w akty. ( nomenomen)
                          > akt I. scena 1
                          > po prawej krzeslo na ( nomenomen) ktorym feller; wchodzi stereo i ....
                          > -czy masz papierosa?
                          - Nie pale.
                          • kalllka Re: A mozna, mozna 12.02.11, 15:55

                            bo to nie Ciebie, zapytal,
                            a fellera (na) w krzesle - wirujacy punkt.


                            ps
                            cala rzecz w tym ze panie od polskiego, w szkole uczyly rozbioru logiczneggo poezji np- bez umiejetnosci logicznego myslenia.
                            punkt dla solaris.
                            lecz- jesli nie obrazonas, to zapytam- jaka u Ciebie pogoda?:)
                            • bez_seller Re: A mozna, mozna 12.02.11, 16:18
                              kalllka napisała:

                              >
                              > bo to nie Ciebie, zapytal

                              Ale ja moge odpowieziec. Siedze np. tylem. :D

                              > cala rzecz w tym ze panie od polskiego, w szkole uczyly rozbioru logiczneggo po
                              > ezji np- bez umiejetnosci logicznego myslenia.

                              Poezja nie musi byc logiczna.

                              > lecz- jesli nie obrazonas,

                              Obrazen nie widze.

                              to zapytam- jaka u Ciebie pogoda?:)

                              Duze zachmurzenie. Zimno jak jasny gwint.
                              • kalllka Re: A mozna, mozna 12.02.11, 20:18
                                skoro zimno jak jasny gwint to chyba dlatego, ze blyszczy wyslizgany jak lod?
                                ( bo przekrecony to chyba nie)

                                nie, nie moglas siedziec na krzeselku albowiem mr.stereofonic wie, ze nie palisz.(nawet przodem)
                                nie robmy z niego wariata, ktory pytalby byl o papierosa osobe, ktora dobrze zna!
                    • jan_stereo Re: A mozna jasniej ? 12.02.11, 14:32
                      bez_seller napisała:

                      > Rzadzi nami natura, nie mamy nic do gadania. Nie bylo nas przed narodzinami i nie bedzie po smierci. Mamy pomiedzy krotka chwile...... i tyle.

                      Raczej TO (rzadzi nami natura/nie mamy nic do gadania) jest TU mysla nadrzedna wzgledem pozostalych, zatem dawanie rad 'jak byc szczesliwym', 'zniechecanie do biadolenia', w obliczu powyzszego zdania jest albo negowaniem jego wymowy albo jest to zwyczajnie wiersz slowny, ktorego nie nalezy analizowac i wyciagac jakichkolwiek wnioskow, juz o rozumieniu nie wspominajac ;'))

                      ps. dzieki jednak za chec analizy!
                      • bez_seller Re: A mozna jasniej ? 12.02.11, 15:15
                        Wnioski to juz niech kazdy sam wyciagnie.
    • to.niemozliwe Re: nie dostałeś 12.02.11, 20:22
      Mimo tego, ze lubie i cenie, te Twoja postawe (i chyba nastawienie) afirmatywne, to sie czasem zastanawiam, czy to nie jest jednak zaklinanie rzeczywistosci. Wiesz, w takim sensie, ze swiat jest tak naprawde indyferentny. On nie ma do nas relacji, ze nas kocha lub nienawidzi. W zwiazku z tym nam tez ta relacja emocjonalna nie jest potrzebna. Ona nic nie daje poza zlagodzeniem lękow egzystencjalnych. Jest jak modlitwa dla wierzacego lub flaszka dla pijaka.....
      • solaris_38 Re: nie dostałeś 12.02.11, 20:54
        każda prośba jest zaklinaniem
        lecz skoro możemy prosić innych aby nam dali
        możemy tez prosić siebie abyśmy sobie dali

        zaklinanie wydaje mi się dobra techniką

        a technika jak każda jest bardzo instrumentalna

        w tym wypadku celem jest szczęście
        moje i świata

        czy świat nas kocha ...
        a czemu nie
        urodził nas
        daje jeść i pić i tworzyć

        ja traktuję słowo miłość bardzo ogólnie
        to siła zyciodajna

        i w tym sensie świat jest życiotwórczy
        a to ze życie też zabiera to inna rzecz

        nigdy nei chciałam od świata aby to stworzył było od razu na wieczność

        podoba mi się ta ulotność chwilowość niepowtarzalność

        niech znajdą swe miejsce i czas inne istoty systemy planety ewolucje
        nie wydaje mi się to niesprawiedliwe

        młodość niech przemija JAK WSZYSTKO inne w tym kalejdoskopie

        a relację emocjonalną ze światem LUBIĘ nawiązywać
        to jest dla mnie przyjemne

        interesuje mnie przyjemność
        wartość
        przetrwanie


        to jest jakas flaszka ale w bardzo odległym sensie
        takim w jakim flaszka można też nazwać chleb czy tlen
        bo sa elementy uzależnienia

        ale chodzi o to co niesie ze sobą uzależnienie
        czy ono wzmaga moje siły radość i ochotę do działania czy zmniejsza
        szczególnie istotne zdają mi się dłuższe perspektywy

        nie żywię pogardy dla emocjonalnego stosunku do świata
        i nie przeciwstawiam intelektu emocji

        to dwa osobne źródła siły
        chce być zarówno skutecznie mądra
        jak i rozkosznie zadowolona
        a zgodnei z moją ulubioną teorią
        sprzeczności nie tylko DA SIĘ GODZIĆ ale i robić to należy

        takie pulsowanie
        w dążeniu zarówno do i
        intelektualnej uczciwości i jej dróg rozwoju
        jak i do emocjonalnej uczciwości i jej dróg rozwoju

        ludziom one się mieszają i sobie nawzajem szkodzą
        to o TO są wojny religijne

        (mnie też się mieszają
        ale to czego jestem świadoma rozwinęłam a reszta dopiero nastać może po uświadomieniu :) )

        • gronia10 Głębokie,przemyslane,piękne n/t 14.02.11, 16:30

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka