moc_ca
29.04.04, 23:56
Gdzie jesteście teraz, obrońcy pokrzywdzonych słowem złym? Spójrzcie jak
zmanipulowano nas, jak nauczono nas że kiedy np. osobnik A mówi okrutnymi,
wstrętnymi słowy o matce osobnika B, wówczas wszystko jest na
granicy 'możliwej' do zaakceptowania ale kiedy B mówi podobnie o A .. no,
to jest poniżej dna szamba! Dlaczego tak się stało? Poddaliśmy się z powodu
niemocy? Czy może uwierzyliśmy w zapewnienia popleczników, o wybitnej
inteligencji, niepospolitości wręcz 'cudownego zjawiska", jakie
nawiedziło 'nasz padół'?
Nikt nie gani, nie grzmi, nie potępia..??? Boimy się aby odium nie objęło nas?