Dodaj do ulubionych

Molestowanie pytania

05.04.11, 14:36
Jeżeli osoba molestowana (dotykanie miejsc intymnych, głaskanie) szuka pomocy, nie doszło do penetracji ani zmuszania do jakichkolwiek czynów wobec sprawcy, i chciałaby się zwrócić do psychologa (jest ona niepełnoletnia a sprawa działa się dawno (ponad 10 lat temu)) czy psycholog ma obowiązek zgłosić sprawę na policję, wnieść postępowanie? (Jak ma się do tego tajemnica terapeutyczna?) Z warunkiem, że osoba poszkodowana nie chce wnosić postępowania wobec sprawcy, szuka wyłącznie pomocy dla siebie. Co się dzieje jeżeli sprawca jest z rodziny?
Obserwuj wątek
    • calineczka_777 Re: Molestowanie pytania 05.04.11, 17:20
      Psychologowi nie wolno ujawniac innym wiadomosci objetych tajemnica zawodowa, a wiec wszystkich dotyczacych ciebie. Wyjatek mozna zrobic tylko wtedy, gdy poważnie zagrożone jest bezpieczeństwo klienta lub innych osób (czyli np. opowiadasz, ze jutro zabijesz wujka albo np. dzwonisz do psychologa, ze za 5 minut popelnisz samobojstwo, wiec wtedy wiadomo, ze zadzwoni na policje). Ale to u ciebie przeciez nie wystepuje. Tak wiec jak napisalam: psychologowi nie wolno NIKOMU (w tym policji czy wlasnej matce) opowiadac o tym co mowi pacjent. Uwazam, ze zrobisz bardzo dobrze kiedy pojdziesz do dobrego specjalisty.
      • poszukiwania1 Re: Molestowanie pytania 06.04.11, 19:04
        Bardzo dziękuję za odpowiedź. Bardzo mi pomogłaś.
    • sabinac-0 Re: Molestowanie pytania 06.04.11, 22:33
      Jesli ofiara jest niepelnoletnia, ma obowiazek zglosic przestepstwo.
      W tym przypadku tajemnica zawodowa nie obowiazuje, jesli zachowanie jej moze przyniesc szkode osobie bezradnej wobec sprawcy (dziecku, uposledzonemu itp).

      Jesli jest dorosla, tylko ona sama moze wniesc sprawe.
      • poszukiwania1 Re: Molestowanie pytania 07.04.11, 05:37
        Czyli wersja, którą podała Calineczka nie obowiązuje wobec osoby, która ma 16 lat?
        • kali-pso0 Re: Molestowanie pytania 07.04.11, 14:32
          Psycholog ma obowiązek zgłosić taką sprawę do prokuratury jeżeli ofiarą jest osoba niepełnoletnia. Mam nadzieję, że ta informacja nie zniechęci Cię do wizyty u psychologa. Molestowanie ( bez względu na to w jakiej formie ono występuje ) jest jednoznacznie złe i w świetle prawa jest jest przestępstwem, które odciska największe z możliwych piętno na psychice człowieka. Sprawca bez względu na to, czy jest to osoba z rodziny czy z poza powinien zostać ukarany. Mam wrażenie , że starasz się chronić sprawcę- to zrozumiałe tym bardziej jeśli jest to osoba bliska i być może w jakimś sensie ( chociaż bytowym) jesteś od niego zależna. Ale uwierz mi- taka osoba nie zasługuje na to by ją chronić, ale na to by została ukarana za wyrządzoną Ci krzywdę. Być może samo samo ukaranie sprawcy będzie miało dla Ciebie wartość terapeutyczną. A ponad to ...swoją postawą możesz ochronić również inne dzieci, które mogą stać się jego ofiarami. Trzymam kciuki i mam nadzieję, że skorzystasz z pomocy psychologa.
          Pozdrawiam
          • lorusza Re: Molestowanie pytania 09.04.11, 00:30
            " Ale uwierz mi- taka osoba nie zasługuje na to by ją chronić, ale na to by została ukarana za wyrządzoną Ci krzywdę. Być może samo samo ukaranie sprawcy będzie miało dla Ciebie wartość terapeutyczną. "

            To prawda ale najpierw wina musi byc udowodniona... i tu zaczynaja sie schody, czasem sam proces moze byc kolejna trauma, nie wspomne o tym, ze sprawca wcale nie musi zostac ukarany a nawet jesli wina zostanie udowodniona to kara moze byc smieszna... nie dziwi mnie strach przed ujawnieniem, by moznabylo myslec o karaniu, obwinianiu trzeba miec na to sile... Nie wiedzialam, ze prawo nakazuje psychologowi zglosic sprawe na policje gdy ofiara jest nieletnia ale uwazam, ze to beznadziejny przepis... bo prawo ma chronic ofiare a nie jej dopierdzielac...

            lorusza.blogspot.com/
            • kali-pso0 Re: Molestowanie pytania 09.04.11, 02:50
              Lorusza, ja wcale nie uważam , że przebrnięcie przez wszystkie procedury jest czymś lekkim, ale teraz podczas ciągnących się przesłuchań jest się pod opieką psychologa, są stowarzyszenia ofiarom przestępstw, gdzie zawsze można się zwrócić o dodatkowy kontakt z psychologiem, albo żeby jakiś wolontariusz ( najczęściej student psych.) towarzyszył kiedy tego poszkodowana potrzebuje. Robi się wiele, żeby ten trudny okres był jak najmniej bolesny.
              Dlaczego uważasz , że przepis jest beznadziejny? To nie przepis jest beznadziejny tylko jego realizacja fatalna. Z założenia ten przepis powinien gwarantować odseparowanie sprawcy od ofiary co jest podstawą , żeby os. poszkodowana mogła poczuć się bezpiecznie i zregenerować trochę siły. Ja uważam, że jak najbardziej słuszna jest interwencja, bo bardzo często różne dramaty odgrywają się w 4 ścianach a wielu uważa że "nie należy się wtrącać" albo że " to nie moja sprawa." Owszem, to jest nasza sprawa, bo ktoś potrzebuje pomocy !!! Jeśli to nie jest wystarczający argument to powiem inaczej : jeśli dzisiaj Ty nie zareagujesz to być może jutro ten pedofil wykorzysta Twoje dziecko. Podobnie jest z ofiarami, przecież one też kiedyś będą mieć dzieci i co wtedy?? Pozwolić się zbliżyć i ciągle się martwić czy są bezpieczne czy zabronić kontaktu, ale być atakowanym przez rodzinę??? Trudna sytuacja, jeśli ktoś zdecyduje się na milczenie. Osoby poszkodowane nie powinny się wstydzić o tym mówić, to sprawcy powinni się wstydzić tego co robią.
              • lorusza Re: Molestowanie pytania 09.04.11, 10:53
                Alez ja rozumiem, po co jest przepis ale taki uklad odstrasza od szukania pomocy, czlowiek ktory szuka pomocy nie moze byc narazony na dodatkowy cios bez szansy na polepszenie swojej sytuacji... jesli ide w takiej sytuacji do psychologa to spodziewam sie, ze chociaz tym razem moge sama decydowac... a jezeli psycholog za mnie podejmuje decyzje co z moja krzywda to sytuacja w jakis sposob przypomina ofierze molestowanie, wladze czyjas nad nia. Nie chodzi o to, by tego nie zglaszac ale o to , by nie zmuszac.... bo to jest ewidentne zmuszanie... trzeba najpierw samemu sie podniesc by moc sobie poradzic ze sprawca. Uwazam, ze dla ofiary lepsze jest rozpoczecie terapii, bez oskarzen niz nie robienie niczego ze strachu przed tym przepisem. Z czasem wlasnie dzieki terapii nabiera sie tej sily by walczyc...

                "Dlaczego uważasz , że przepis jest beznadziejny? To nie przepis jest beznadziej
                > ny tylko jego realizacja fatalna."

                Wlasnie dlatego przepis jest beznadziejny, bo pozwala na zla realizacje i pewna dowolnosc w interpretowaniu. Niestety nie kazdy psycholog jest dobry i nie wszyscy zajmujacy sie tymi sprawami powinni sie nimi zajmowac. I wciaz to samo... sztywnosc przepisu rodzi strach u ofiary... ze nie moze sama zdecydowac i po raz kolejny robi sie to za nia.

                Ja doskonale rozumien dlaczego nalezy dziecko odseparowac od sprawcy i zgadzam sie z tym ale uwazam, ze jesli zglasza sie samo o pomoc musi miec pewnosc, ze moze samo o czyms decydowac, w przeciwnym razie, ze strachu, moze zrezygnowac.

                Dodatkowo w opisanej sytuacji wygladalo, ze to mialo miejsce dawno temu, wiec niekoniecznie jest potrzeba odseparowania od sprawcy to raz a dwa, mam zastrzezenia do tego przepisu tylko w takiej wlasnie sytuacji, gdy sie to juz nie dzieje, czlowiek chce sobie z tym poradzic ale ciagle jest niepelnoletni.
                • sabinac-0 Re: Molestowanie pytania 09.04.11, 17:30
                  lorusza napisała:

                  > Alez ja rozumiem, po co jest przepis ale taki uklad odstrasza od szukania pomoc
                  > y, czlowiek ktory szuka pomocy nie moze byc narazony na dodatkowy cios bez szan
                  > sy na polepszenie swojej sytuacji...

                  Niezupelnie tak jest.
                  Ofiary molestowania, zwlaszcza dziewczynki, zwykle maja poczucie winy za to, co sie stalo, tym bardziej, ze otoczenie daje im sygnaly, ze "nie sa takie znowu niewinne".

                  Niestety, jako jednoznacznie zle uwaza sie tylko molestowanie chlopcow, w przypadku dziewczynek, z wyjatkiem sytuacji drastycznych lub gdy ofiara jest bardzo mala, wciaz zwyklo sie bagatelizowac sytuacje lub obwiniac ofiare.

                  Jednoznaczne stwierdzenie, ze dziewczyna jest ofiara a nie "zla dziewczynka" a krzywdziciel jest przestepca a nie "dowcipnym wujkiem", znaczy wiecej niz najlepsza terapia.
                  Tylko zeby owo stwierdzenie bylo jednoznaczne nie wystarcza slowa, przestepca musi poniesc konsekwencje.

                  > to spodziewam sie, ze chociaz tym razem moge sama decydowac... (...)
                  > Nie chodzi o to, by tego nie
                  > zglaszac ale o to , by nie zmuszac.... bo to jest ewidentne zmuszanie...

                  Uwazasz, ze jesli np. matka odkryje, ze jej maz molestuje corke, powinna zapytac ja "mam isc na policje czy wyrzucic tatusia z domu?"?
                  Jak myslisz, jaka bedzie odpowiedz corki?

                  Jaki bedzie efekt?
                  Zapewne taki: tata czujacy sie bezkarnie, corka nadal molestowana tylko bardziej to ukrywajaca "zeby nie skrzywdzic taty", jedynie mama zadowolona ze "zrobila co mogla a corka sama zdecydowala".
                  • lorusza Re: Molestowanie pytania 09.04.11, 17:53
                    "Uwazasz, ze jesli np. matka odkryje, ze jej maz molestuje corke, powinna zapytac ja "mam isc na policje czy wyrzucic tatusia z domu?"?
                    Jak myslisz, jaka bedzie odpowiedz corki? "

                    uch, ja jak nie cierpie jak mi ludzie w usta wkladaja niemoje slowa .... mowie o przypadku z posta, gdy ktos ma 16 lat, byl molestowany prawdopodobnie o wiele wczesniej i sam chce szukac pomocy u psychologa... jak dla mnie to nie jest przypadek , ktory podajesz wyzej, wiec nie bede nawet dyskutowac.
                    • sabinac-0 Re: Molestowanie pytania 10.04.11, 19:18
                      lorusza napisała:

                      > mowie
                      > o przypadku z posta, gdy ktos ma 16 lat, byl molestowany prawdopodobnie o wiele
                      > wczesniej

                      W takim przypadku nie musi podawac personaliow krzywdziciela.
            • leda16 Re: Molestowanie pytania 09.04.11, 10:09
              lorusza napisała:

              > " Ale uwierz mi- taka osoba nie zasługuje na to by ją chronić, ale na to by zos
              > Nie wiedzialam, ze prawo nakazuje p
              > sychologowi zglosic sprawe na policje gdy ofiara jest nieletnia


              Ja też pierwszy raz o tym słyszę ale może cali-pso poda stosowny artykuł z kodeksu karnego ;).



              ale uwazam, ze
              > to beznadziejny przepis... bo prawo ma chronic ofiare a nie jej dopierdzielac..


              Uważasz, że zgłoszenie organom ścigania podejrzenia o popełnieniu przestępstwa jest "dopierdzialeniem" poszkodowanemu? Jak uzasadnisz swoje przeświadczenie?
              > .
              >
              > lorusza.blogspot.com/
          • leda16 Re: Molestowanie pytania 10.04.11, 11:06
            kali-pso0 napisała:

            > Psycholog ma obowiązek zgłosić taką sprawę do prokuratury jeżeli ofiarą jest os
            > oba niepełnoletnia.


            Nadal nie podałaś podstawy prawnej swojego stwierdzenia, ale jeśli nawet uda Ci się ją znaleźć, to autorka wątku ma wyjście zawarte w dwóch artykułach KPK "Art. 182. § 1. Osoba najbliższa dla podejrzanego lub oskarżonego może odmówić zeznań.
            § 2. Prawo odmowy zeznań trwa mimo ustania małżeństwa lub przysposobienia.
            Art. 183. § 1. Świadek może uchylić się od odpowiedzi na pytanie, jeżeli udzielenie odpowiedzi mogłoby narazić jego lub osobę dla niego najbliższą na odpowiedzialność za przestępstwo"
            Tym samym ma możliwość utarcia nosa psychologowi-donosicielowi, który w trosce o własny tyłek nadużywa zaufania nieletniego pacjenta i gna na policję z donosem wbrew jego woli. Ale idiotyzmem byłoby oczekiwać, że nadal zechce korzystać z jego "pomocy". Skoro następny psycholog do którego się zwróci "ma obowiązek" zrobić to samo, to sprawa jest jasna - powinna w swoim własnym interesie unikać donosicieli jak ognia. Swoją drogą w KPK tylko zawód adwokata i duchownego jest traktowany jako zawód społecznego zaufania. Zawód lekarza nie, a psycholog nie jest w Polsce wpisany na listę zawodów - "Art. 178. Nie wolno przesłuchiwać jako świadków:
            1) obrońcy lub adwokata działającego na podstawie art. 245 § 1, co do faktów, o których dowiedział się udzielając porady prawnej lub prowadząc sprawę,
            2) duchownego co do faktów, o których dowiedział się przy spowiedzi.
            Ciekawe, dlaczego?
      • margaretka248 Re: Molestowanie pytania 23.05.11, 17:16
        Jeżeli jesteś osobą niepełnoletnią i ciągle doświadczaz przemocy seksualnej to psycholog ma obowiązek zgłosić to na policję, poniewasz nie może akceptować olestowania na osobie pełnoletniej. Gdy by się to wydało, i tobie coś gorszego się stało to psycholog ponosi szkodę i odpowiedzialność. Nie bój się - psycholog może ci pomóc, zaufaj mu. Nie możesz godzić się na przemoc, a to jeszcze wtedy, gdy jest to twoja rodzina.
    • mona.blue Re: Molestowanie pytania 08.04.11, 22:53
      Leda, nie wiesz o czym piszesz, nie zetknęłaś się chyba z ofiarami molestowania. Znam klika, jedna z nich, będąc już dojrzałą kobietą, mając kilkoro dzieci, często płakała po stosunku z mężem, którego naprawdę kochała, bo ta trauma była u niej niezaleczona. Dwie inne zaprzeczyły swojej kobiecości - ubierają się na sposób męski, noszą krótkie, a w przypadku jednej bardzo krótkie włosy - jakby kobiecość była dla nich przekleństwem.
      • leda16 Re: Molestowanie pytania 09.04.11, 10:02
        mona.blue napisała:

        > Leda, nie wiesz o czym piszesz, nie zetknęłaś się chyba z ofiarami molestowania.


        Owszem, zetknęłam się przy okazji weryfikowania wiarygodności ich zeznań. Zapewniam Cię więc, że praktyka psychologiczna w tym zakresie bardzo daleko rozmija się z postawami zmierzającymi do rozdmuchiwania i wyolbrzymiania poczucia krzywdy ofiar tego przestępstwa. Małe dziecko może w momencie dokonywania czynu odczuwać albo nieznaczny dyskomfort psychiczny, albo wręcz przyjemność, dopóki nie podrośnie i nie spotka na swojej drodze życiowej ludzi pokroju Ewa Drzyzga, cali-pso, itp. Dlatego mam nadzieję, że autorka wątku przeczytała moje dwie wcześniejsze wypowiedzi zanim Admin - totalny psychologiczny ignorant - ich nie wykasował i zrozumiała, jaką dożywotnią krzywdę mogła by Jej wyrządzić wiara w postawę, którą prezentuje cali-pso.


        > . Znam klika, jedna z nich, będąc już dojrzałą kobietą, mając kilkoro dzieci, c
        > zęsto płakała po stosunku z mężem, którego naprawdę kochała, bo ta trauma była
        > u niej niezaleczona.


        Kochała powiadasz? I parę razy w tygodniu fundowała mu fałsz, kłamstwo i obłudę? To z tej "miłości" zapewne...A wmawiała mu pewnie, że z rozkoszy płacze ;). Bo inaczej facet już po tygodniu zorientowałby się, że coś tu nie tak i pożeglował w siną dal zamiast płodzić z nią kilkoro dzieci.


        Dwie inne zaprzeczyły swojej kobiecości - ubierają się na
        > sposób męski, noszą krótkie, a w przypadku jednej bardzo krótkie włosy - jakby
        > kobiecość była dla nich przekleństwem.


        Zaburzenia osobowości nie powstają z powodu molestowania seksualnego. Ich etiologia jest złożona. Zresztą, może im do twarzy w krótkich włosach ;). Ponadto wielu mężczyzn właśnie takie chłopczyce rajcują.
        • mona.blue Re: Molestowanie pytania 09.04.11, 13:15
          leda16 napisała:

          > Kochała powiadasz? I parę razy w tygodniu fundowała mu fałsz, kłamstwo i obłudę
          > ? To z tej "miłości" zapewne...A wmawiała mu pewnie, że z rozkoszy płacze ;). B
          > o inaczej facet już po tygodniu zorientowałby się, że coś tu nie tak i pożeglow
          > ał w siną dal zamiast płodzić z nią kilkoro dzieci.
          >
          Tak, bardzo go kocha i już teraz, gdy wybaczyła swojemu oprawcy z dzieciństwa jest chyba pogodzona z tym, co się stało. To bardzo udane małżeństwo.

          Sposób w jaki napisałaś o ofiarach (niestety nie mogę zacytować - posty zostały usunięte) świadczy o Twoim kompletnym braku współczucia dla ofiar molestowania, wręcz o okrucieństwie, jak napisała lorusza.
          >
          >
          >
          • leda16 Re: Molestowanie pytania 09.04.11, 20:55
            mona.blue napisała:
            Sposób w jaki napisałaś o ofiarach (niestety nie mogę zacytować - posty zostały
            > usunięte) świadczy o Twoim kompletnym braku współczucia dla ofiar molestowania
            > , wręcz o okrucieństwie,


            Za to nie brak mi obiektywizmu, czego niestety o Twoim podejściu do problemu powiedzieć nie można. Ładnie by wymiar sprawiedliwości wyglądał, gdyby osoby tam pracujące kierowały ię emocjami i stronniczością.
            • lorusza Re: Molestowanie pytania 09.04.11, 21:10
              i to jest problem z wymiarem sprawiedliwosci i dzisiejszym prawem, ze jest bezduszny i chce by ludzie byli dla prawa a przeciez prawo stworzono dla ludzi... wiec jesli przepisy sa bezduszne to trzeba je zmienic a nie odwrotnie.... probowac dopasowac sobie ludzi do przepisow, bo tak prosciej

              obiektywnym nie jest nikt, a juz na pewno osoba, ktora nie ma pojecia o psychologii a z nia wojuje "pani policjant"
              • leda16 Re: Molestowanie pytania 09.04.11, 21:58
                lorusza napisała:

                > i to jest problem z wymiarem sprawiedliwosci i dzisiejszym prawem, ze jest bezd
                > uszny i chce by ludzie byli dla prawa a przeciez prawo stworzono dla ludzi...



                Prawo służy do zapewnienia ładu i porządku w społeczeństwie. Jak to się ma do "duszności" bądź "bez-duszności"?


                w
                > iec jesli przepisy sa bezduszne to trzeba je zmienic a nie odwrotnie.... probow
                > ac dopasowac sobie ludzi do przepisow, bo tak prosciej


                A konkretnie, bez wodolejstwa?
            • mona.blue Re: Molestowanie pytania 09.04.11, 21:25
              leda16 napisała:

              >za to nie brak mi obiektywizmu, czego niestety o Twoim podejściu do problemu po
              > wiedzieć nie można. Ładnie by wymiar sprawiedliwości wyglądał, gdyby osoby tam
              > pracujące kierowały ię emocjami i stronniczością.
              >
              >Uważasz, że obiektywizmem jest pomniejszanie znaczenia molestowania seksualnego nieletnich?
              Wmawianie im, że nic się nie stało, bo wujek tylko się zabawiał, a one przecież były małe i pewnie nic nie pamiętają?
              Że pomocy psychologa szuka się tak bez przyczyny?
              U Ciebie z kolei jest brak emocji pozytywnych w stosunku do innych kobiet.
              • leda16 Re: Molestowanie pytania 09.04.11, 21:53
                mona.blue napisała:


                > >Uważasz, że obiektywizmem jest pomniejszanie znaczenia molestowania seksua
                > lnego nieletnich?
                > Wmawianie im, że nic się nie stało, bo wujek tylko się zabawiał, a one przecież
                > były małe i pewnie nic nie pamiętają?



                Nie piszę o żadnym "pomniejszaniu" i "wmawianiu". Piszę o obiektywizmie w postępowaniu karnym, zwłaszcza o konieczności zachowania obiektywizmu i bezstronności w badaniu wiarygodności zeznań nieletnich. Póki ta wiarygodność nie zostanie w sposób niewątpliwy stwierdzona przez biegłego sądowego, domniemana ofiara jest tylko świadkiem. Biegły nie może kierować się emocjami ani negatywnymi ani pozytywnymi. Zaś zarzut stronniczości (m.in. współczucia dla kogoś, kto się przedstawia jako ofiara molestowania) całkowicie dyskwalifikuje opinię i powoduje jej oddalenie przez sąd. Więc co mi tu bredzisz o jakimś współczuciu czy okrucieństwie?!


                > Że pomocy psychologa szuka się tak bez przyczyny?


                A gdzie ja napisałam, że bez przyczyny? Przyczyna jest zawsze - uświadomiona bądź nie.


                > U Ciebie z kolei jest brak emocji pozytywnych w stosunku do innych kobiet.


                Zechciej zauważyć, że moje emocje w ogóle również w stosunku do innych kobiet, nie są przedmiotem niniejszej dyskusji.
                • mona.blue Re: Molestowanie pytania 09.04.11, 22:35
                  leda16 napisała:

                  > mona.blue napisała:
                  > >
                  >
                  > Nie piszę o żadnym "pomniejszaniu"

                  nazwałaś molestowanie zwykłym "klepaniem po tyłku"

                  i "wmawianiu".

                  Pisałaś, że to psychologowie wmawiają ofiarom, że to była trauma

                  Piszę o obiektywizmie w post
                  > ępowaniu karnym, zwłaszcza o konieczności zachowania obiektywizmu i bezstronnoś
                  > ci w badaniu wiarygodności zeznań nieletnich. [...] Więc co mi tu bredzisz o jakimś współczuciu czy okrucieństwie?!
                  >
                  > ja piszę o braku elementarnych uczuć wyższych u Ciebie

                  > > Że pomocy psychologa szuka się tak bez przyczyny?
                  >
                  >
                  > A gdzie ja napisałam, że bez przyczyny?

                  Pisałaś, że to głupia moda, która przyszła z Ameryki>
                  >
                  > > U Ciebie z kolei jest brak emocji pozytywnych w stosunku do innych kobiet
                  > .
                  >
                  >
                  > Zechciej zauważyć, że moje emocje w ogóle również w stosunku do innych kobiet,
                  > nie są przedmiotem niniejszej dyskusji.
                  >

                  Dla mnie są, bo mam dosyć tego, że krzywdzisz osoby potrzebujące pomocy swoją bezdusznością.
                  >
                  • leda16 Re: Molestowanie pytania 10.04.11, 09:46
                    mona.blue napisała:
                    ja piszę o braku elementarnych uczuć wyższych u Ciebie
                    U Ciebie z kolei jest brak emocji pozytywnych w stosunku do innych
                    > kobiet
                    > mam dosyć tego, że krzywdzisz osoby potrzebujące pomocy swoją b
                    > ezdusznością.


                    Szkoda mi czasu Mona na dyskusję na tym poziomie. To, czego Ty masz dość a czego nie, jest mi całkowicie obojętne. Moje uczucia to nie Twój zakichany interes i nie mam najmniejszego zamiaru dopasowywać się do Twoich wyobrażeń ani pracować na Twoją akceptację. Jeśli kiedyś nauczysz się ( w co wątpię) rzeczowo dyskutować o poruszanych tu problemach zamiast o urojonych przez Ciebie cechach charakteru Dyskutantów, wówczas będziesz dla mnie partnerką do dyskusji. Na razie dziękuję za wszystkie ordynarne insynuacje pod moim adresem, wypisywane w tym i innych wątkach. Bynajmniej - wbrew Twoim nadziejom -nie zmieniają one mojego dobrego mniemania o sobie. Psy szczekają, karawana jedzie dalej.
                    • sabinac-0 Re: Molestowanie pytania 10.04.11, 19:23
                      leda16 napisała:

                      >-nie zmieniają one mojego do
                      > brego mniemania o sobie. Psy szczekają, karawana jedzie dalej.
                      >
                      Winszuje ci twego dobrego mniemania o sobie, teraz jedz dalej i zostaw dyskutantow w spokoju.
                    • mona.blue Re: Molestowanie pytania 10.04.11, 21:20
                      Leda, ja też nie mam ochoty z Tobą dyskutować dalej w tym temacie, to jak rzucanie grochem o ścianę. I faktycznie tylko pogratulować dobrego mniemania o sobie, szczególnie w obliczu krytyki, z którą tu się nagminnie spotykasz.
            • mona.blue Re: Molestowanie pytania 09.04.11, 21:29
              Był kiedyś taki film amerykański, czy odcinek serialu, w którym toczyła się sprawa o gwałt. Cwana prawniczka broniła przystojniaka, była tak agresywna i bezduszna, że doprowadziła ofiarę do załamania i w końcu wybroniła gwałciciela.
              Najbardziej podobało mi się zakończenie - ów przystojniak zaczaił się w przejściu podziemnym na panią adwokat i ją zgwałcił.
        • sabinac-0 Re: Molestowanie pytania 09.04.11, 17:36
          leda16 napisała:

          > Małe dziecko może w momencie dokonywania czynu odc
          > zuwać albo nieznaczny dyskomfort psychiczny, albo wręcz przyjemność, dopóki nie
          > podrośnie i nie spotka na swojej drodze życiowej ludzi pokroju (...)

          > Kochała powiadasz? I parę razy w tygodniu fundowała mu fałsz, kłamstwo i obłudę
          > ?

          Brak mi slow.
    • lorusza Re: Molestowanie pytania 09.04.11, 00:23

      • leda16 Re: Molestowanie pytania 09.04.11, 10:05
        lorusza napisała:

        leda, jestem przerazona twoja ignorancja i okrucienstwem ...


        A może byś się wysiliła na rzeczowe i logiczne uzasadnienie swoich emocji?
        • kali-pso0 Re: Molestowanie pytania 09.04.11, 15:19
          Przerażające jest Twoje umniejszanie problemu. Gdyby było tak jak mówisz, że to nic wielkiego "poklepywanie małoletniego tyłka" to taka osoba nie szukałaby po 10 latach od zdarzenia pomocy psychologa. Nigdy nie wiesz jak takie zdarzenie wpłynie na psychikę, znam osoby, które w dzieciństwie były zmuszane do seksu oralnego i twierdzą że uporały się z tym całkiem dobrze ( w takim sensie, że doświadczenie to ich jakoś nie trapi tylko od czasu do czasu moją trudności z życiem seksualnym), a znam też takie wobec których rzucano teksty z podtekstami seksualnymi i mają do dziś trudności w nawiązywaniu konwersacji damsko-męskich, bo wywołują one tak silne uczucia upokorzenia i strachu przez co zachowują się nieadekwatnie i mają trudności w budowaniu związków. Więc nigdy nie wiesz z czym ktoś jest w stanie sobie poradzić a z czym nie. Poradziłaś tej dziewczynie , żeby cieszyła się życiem , robiła plany- wszystko fajnie to takie proste poradzić. Tyle że BYĆ MOŻE ona właśnie nie potrafi się cieszyć tym życiem bo ma takie a nie inne doświadczenia i dlatego chce się zwrócić do psychologa.
          Ja nikomu nie zamierzam indukować poczucia krzywdy. Tak na prawdę to Ty zaczęłaś to robić pisząc o konsekwencjach jakie mogą być w przyszłości. Ja po prostu stwierdzam , że zło jest złem i nie dam sobie wmówić, że prostytuowanie się 9-cio letnich dziewczynek czy dotykanie miejsc intymnych dziecka, które nie jest w stanie się bronić nie jest niczym wielkim i można na to machnąć ręką. Dzieciństwo to nie jest czas na takie doświadczenia!!! Ciekawa jestem czy gdyby Twoja nastoletnia córka powiedziała Ci, że chce się wybrać do psychologa,bo była dotykana w miejsca intymne 10 lat wcześniej też byś jej powiedziała, żeby nie histeryzowała, że nic wielkiego się nie stało i niech cieszy się życiem dalej? Nikt nie wybiera się do psychologa jeśli nie widzi problemu , więc następnym razem zanim walniesz jakiegoś posta postaraj się podejść do tematu chociaż z odrobiną wrażliwości, taktu i zrozumienia dla tego co może przeżywać osoba, która ma takie doświadczenia za sobą!!!
          • leda16 Re: Molestowanie pytania 09.04.11, 20:40
            kali-pso0 napisała:

            Gdyby było tak jak mówisz, że to
            > nic wielkiego "poklepywanie małoletniego tyłka" to taka osoba nie szukałaby po
            > 10 latach od zdarzenia pomocy psychologa.



            Twoje argumenty są pozbawione elementarnej logiki, ponieważ wychodzą z założenia, że brak molestowania = brakowi potrzeby kontaktu z psychologiem. Dalej zaprzeczasz samej sobie, bo twierdzisz, że znasz osoby, które tej pomocy potrzebują a inne nie. Ponadto nie odróżniasz molestowania od wykorzystywania seksualnego a chociażby w sensie psychologicznym to ogromna różnica. W sensie prawnym też. Co prawda kara może być do 12 lat więzienia ale inaczej karze się molestowanie a inaczej gwałt. Prawdą jest, że pomocy psychologa szuka się z różnych względów. W społeczeństwie amerykańskim to niemalże należy do dobrego tonu. Ludzie latami chodzą do psychologów trwoniąc mnóstwo kasy bez wymiernych korzyści i wręcz uzależniają się od tego nałogu.




            Nigdy nie wiesz jak takie zdarzenie
            > wpłynie na psychikę, znam osoby, które w dzieciństwie były zmuszane do seksu or
            > alnego i twierdzą że uporały się z tym całkiem dobrze ( w takim sensie, że dośw
            > iadczenie to ich jakoś nie trapi tylko od czasu do czasu moją trudności z życie
            > m seksualnym), a znam też takie wobec których rzucano teksty z podtekstami sek
            > sualnymi i mają do dziś trudności w nawiązywaniu konwersacji damsko-męskich, bo



            Bo - jak wcześniej pisałam - w okresie dorastania spotkały się z postawami takimi jak Twoje, które właśnie wmówiły im, że POWINNY mieć w związku z tym przeżyciem "silne uczucia upokorzenia i strachu", zostały wychowane w sposób pruderyjny, mają zaburzenia osobowości, szukają usprawiedliwienia dla swoich niepowodzeń życiowych i inne.



            Poradziłaś tej dziewczynie , ż
            > eby cieszyła się życiem , robiła plany- wszystko fajnie to takie proste poradzi
            > ć. Tyle że BYĆ MOŻE ona właśnie nie potrafi się cieszyć tym życiem bo ma takie
            > a nie inne doświadczenia i dlatego chce się zwrócić do psychologa.



            Więc niech się zwraca ryzykując, że jakaś nawiedzona, pozbawiona wyobraźni dewotka przeczołga ją przez prokuraturę, sąd, biegłych i narazi na dodatkową traumę znacznie cięższą i bardziej brzemienną w skutkach niż kilka doznanych 10 lat temu głasków po tyłku. Zwłaszcza, gdy w ostatecznym efekcie przegra sprawę. Zresztą ta tautologia nie jest taka prosta jak Ci się wydaje. Ona może nie cieszyć się życiem z setki innych powodów, których sedna błędnie upatruje w molestowaniu seksualnym.


            > Ja nikomu nie zamierzam indukować poczucia krzywdy. Tak na prawdę to Ty zaczęła
            > ś to robić pisząc o konsekwencjach jakie mogą być w przyszłości.


            Bynajmniej. Nie wmawiaj mi czegoś, czego nie napisałam. To Ty zaczęłaś rozwodzić się jaka to rzekomo straszna krzywda 10 lat temu ją spotkała, że poczuje się lepiej jak powlecze zboczka do prokuratury i on zostanie (co jest mocno wątpliwe) ukarany. Będzie to dla niej "terapeutyczne" itp. Mimo, że autorka wątku kategorycznie twierdzi, że nie chce tego robić! Ale co z tego. Ty lepiej wiesz co POWINNA ZROBIĆ SPRAWCY. A do głowy Ci nie przyszło, że skoro teraz ma 16 lat to 10 lat temu miała tylko 6 i mogła mylnie odczytać intencje rzekomego sprawcy? Szkoda. Bo biegłym i prokuratorowi przyjdzie to na myśl na pewno. Wiedza 6-cio letniego dziecka na temat molestowania seksualnego jest nikła. Daję głowę, że wówczas "dotykanie miejsc intymnych, głaskanie" nie odebrała jako czegoś traumatycznego i krzywdzącego. Dopiero w okresie dojrzewania musiała się spotkać z postawami takimi jak Twoje i zbytnio się nimi przejęła.



            Ja po prostu s
            > twierdzam , że zło jest złem i nie dam sobie wmówić,


            A ja nigdzie nie piszę, że zło jest dobrem! Na przyszłość czytaj ze zrozumieniem zanim zarzucisz komuś niecne intencje tylko dlatego, że nie znasz tematu i pasują Ci medialne, dewocyjno-histeryczne stereotypy.



            że prostytuowanie się 9-ci
            > o letnich dziewczynek...nie jest niczym wielkim i można na to machnąć ręką.


            A jednak - rząd Brazylii i Portugalii macha na to ręką. A dzieci robią to chętnie, z przyczyn ekonomicznych oczywiście. Takie są realia i nic na to nie poradzisz.



            Dziecińst
            > wo to nie jest czas na takie doświadczenia!!!


            Może tam pojedziesz z misją edukacyjną?



            Ciekawa jestem czy gdyby Twoja na
            > stoletnia córka powiedziała Ci, że chce się wybrać do psychologa,bo była dotyka
            > na w miejsca intymne 10 lat wcześniej też byś jej powiedziała, żeby nie hister
            > yzowała, że nic wielkiego się nie stało i niech cieszy się życiem dalej?



            Wiedząc przez co musiałaby przejść, w tym o zabawie psychologa w donosiciela łamiącego swój kodeks etyczny, dokładnie tak bym zareagowała.



            Nikt n
            > ie wybiera się do psychologa jeśli nie widzi problemu ,


            Ja uważam, że mądry rodzic ma do problemów własnego dziecka nieporównywalnie lepsze podejście niż całe stado pozbawionych wyobraźni psychologów-donosicieli.


            postaraj się podejść do tematu chociaż z odrobiną w
            > rażliwości, taktu i zrozumienia dla tego co może przeżywać osoba, która ma taki
            > e doświadczenia za sobą!!!



            Powiedz to psychologowi, który podobno ma obowiązek bawić się w donosiciela bez względu na postawę pacjentki, która mu zaufała. Ma wręcz obowiązek nadużyć tego zaufania tylko dlatego, że osoba zgłaszająca się z tego typu problemem ma o 2 lata mniej, niż przewiduje polski kodeks karny.
            • kali-pso0 Re: Molestowanie pytania 09.04.11, 22:41
              leda16 napisała:
              > Twoje argumenty są pozbawione elementarnej logiki, ponieważ wychodzą z założe
              > nia, że brak molestowania = brakowi potrzeby kontaktu z psychologiem. Dalej zap
              > rzeczasz samej sobie, bo twierdzisz, że znasz osoby, które tej pomocy potrzebuj
              > ą a inne nie.

              Nie ma tu braku logiki. Chyba Tobie ciężko zrozumieć, że pisząc to odnoszę się jedynie do sytuacji osoby, która zapoczątkowała wątek. Dla mnie nie ma znaku równości między molestowaniem a potrzebą kontaktu z psychologiem i jak wskazują przykłady osób które znam zdaję sobie sprawę z tego, że można różnie sobie z tym radzić.

              Ponadto nie odróżniasz molestowania od wykorzystywania seksualneg
              > o a chociażby w sensie psychologicznym to ogromna różnica.

              Oświeć mnie, bo przeczytałam dużo literatury, miałam kontakt z wieloma osobami molestowanymi czy wykorzystywanymi ( jak zwał tak zwał ) , ale żeby były " ogrom różnice w sensie psychologicznym" ...hmmm .... to jest ciekawostka .


              > Bo - jak wcześniej pisałam - w okresie dorastania spotkały się z postawami taki
              > mi jak Twoje, które właśnie wmówiły im, że POWINNY mieć w związku z tym przeżyc
              > iem "silne uczucia upokorzenia i strachu", zostały wychowane w sposób prudery
              > jny, mają zaburzenia osobowości, szukają usprawiedliwienia dla swoich niepowodz
              > eń życiowych i inne.

              Dlaczego zakładasz, że wiesz z jakimi postawami się one spotkały w okresie dorastania??? Ludzie czasem czują to co czują i są świadomi tego co sprawiło, że czują się tak a nie inaczej w jakiejś sytuacji. Dopuść do siebie myśl, że ludzie potrafią odczuwać WŁASNE emocje i nie koniecznie muszą one być komuś wmówione.
              >
              > Poradziłaś tej dziewczynie , ż
              > > eby cieszyła się życiem , robiła plany- wszystko fajnie to takie proste p
              > oradzi
              > > ć. Tyle że BYĆ MOŻE ona właśnie nie potrafi się cieszyć tym życiem bo ma
              > takie
              > > a nie inne doświadczenia i dlatego chce się zwrócić do psychologa.
              >
              >
              >
              > Więc niech się zwraca ryzykując, że jakaś nawiedzona, pozbawiona wyobraźni dewo
              > tka przeczołga ją przez prokuraturę, sąd, biegłych i narazi na dodatkową traumę
              > znacznie cięższą i bardziej brzemienną w skutkach niż kilka doznanych 10 lat t
              > emu głasków po tyłku. Zwłaszcza, gdy w ostatecznym efekcie przegra sprawę. Zres
              > ztą ta tautologia nie jest taka prosta jak Ci się wydaje. Ona może nie cieszyć
              > się życiem z setki innych powodów, których sedna błędnie upatruje w molestowani
              > u seksualnym.

              Pewnie, że więcej rzeczy może się na to składać, ale to nie jest powód do tego, żeby umniejszać znaczenie tego co być może jej zdaniem jest przyczyną obecnych problemów.


              A do głowy Ci nie przyszło, że skoro teraz ma 16 lat to
              > 10 lat temu miała tylko 6 i mogła mylnie odczytać intencje rzekomego sprawcy? S
              > zkoda. Bo biegłym i prokuratorowi przyjdzie to na myśl na pewno. Wiedza 6-cio l
              > etniego dziecka na temat molestowania seksualnego jest nikła. Daję głowę, że wó
              > wczas "dotykanie miejsc intymnych, głaskanie" nie odebrała jako czegoś traumaty
              > cznego i krzywdzącego. Dopiero w okresie dojrzewania musiała się spotkać z post
              > awami takimi jak Twoje i zbytnio się nimi przejęła.

              I znowu wiesz najlepiej z jakimi postawami się spotkała. A co jeśli już wtedy było jej źle z tym co się jej robi. Dziecko głupie nie jest i nie musi znać pojęć żeby wiedzieć że coś się dzieje nienormalnego.


              > A jednak - rząd Brazylii i Portugalii macha na to ręką. A dzieci robią to chętn
              > ie, z przyczyn ekonomicznych oczywiście. Takie są realia i nic na to nie poradz
              > isz.

              To nie znaczy , że należy takie rzeczy akceptować i robić je punktem odniesienia do sytuacji ofiar w Polsce!!!

              Myślę, że jeśli masz takie obiektywne podejście jak napisałaś w innym poście i znasz tak dobrze realia to dobrze by było , gdybyś się zastanowiła w jaki sposób można by zmienić sytuację ofiar w Polsce, tak żeby ułatwić im przechodzenie przez takie sprawy, żeby skrócić czas całych rozpraw, żeby osoby poszkodowane nie musiały się bać dochodzić swoich praw. Jeśli wszyscy będą tylko rozkładać ręce i mówić, że nic już się nie da zrobić z systemem to ofiar będzie przybywać.
              Napisałaś, że brałaś udział w ocenie wiarygodności świadków. Jeśli związana jesteś jakoś z wymiarem sprawiedliwości to pewnie mogłabyś mieć trochę pomysłów na usprawnienie działalności takich instytucji.


              • leda16 Re: Molestowanie pytania 10.04.11, 09:24
                kali-pso0 napisała:
                > Oświeć mnie, bo przeczytałam dużo literatury, miałam kontakt z wieloma osobami
                > molestowanymi czy wykorzystywanymi ( jak zwał tak zwał ) , ale żeby były " ogro
                > m różnice w sensie psychologicznym" ...hmmm .... to jest ciekawostka .


                Więc uważasz, że nie ma różnicy w odczuciach regularnie gwałconej 6-cio latki i dziewczynki w tym samym wieku sporadycznie głaskanej po tyłku? Obaj sprawcy powinni też otrzymać identyczną karę?



                > Dlaczego zakładasz, że wiesz z jakimi postawami się one spotkały w okresie dor
                > astania???


                Bo wiem, że właśnie takie postawy generują poczucie starannie pielęgnowanej krzywdy.


                Ludzie czasem czują to co czują i są świadomi tego co sprawiło, że c
                > zują się tak a nie inaczej w jakiejś sytuacji. Dopuść do siebie myśl, że ludzie
                > potrafią odczuwać WŁASNE emocje i nie koniecznie muszą one być komuś wmówione.


                A Ty myśl, że postawy, odczucia, emocje nie mają nic wspólnego z racjonalnym myśleniem i w większości są indukowane przez otoczenie, w tym środki masowego przekazu. Nikomu nie pomogło kierowanie się w życiu własnym czujstwem w miejsce rozumu, babranie się w dzieciństwie i zwalanie odpowiedzialności za swoje życie na zdarzenia, na które nie mamy wpływu.



                > Pewnie, że więcej rzeczy może się na to składać, ale to nie jest powód do tego,
                > żeby umniejszać znaczenie tego co być może jej zdaniem jest przyczyną obecnych
                > problemów.


                Bez nadania temu zdarzeniu właściwych proporcji, cała terapia weźmie w łeb. I to nie pacjentka ma narzucać psychoterapeucie jego rangę, tylko odwrotnie.


                .
                >
                > I znowu wiesz najlepiej z jakimi postawami się spotkała.


                Jeśli zgodzisz się, że wiem lepiej od Ciebie, łatwiej Ci przyjdzie przyjąć moja argumentację.


                A co jeśli już wtedy b
                > yło jej źle z tym co się jej robi.


                A której 6-cio latce jest źle gdy jest głaskana po tyłku? Gdy jest w ten tyłek bita pasem lub gwałcona, to co innego. Dziecko jest istotą seksualną. Ma receptory czuciowe dające odczucie przyjemności i bólu. Nigdy nie słyszałaś o onanizmie dziecięcym?


                Dziecko głupie nie jest i nie musi znać poję
                > ć żeby wiedzieć że coś się dzieje nienormalnego.


                A tak, w wieku 6-ciu lat dziecko dysponuje pojęciem normy seksualnej, wie na czym polegają normalne zachowania seksualne :))).
                >

                >
                > To nie znaczy , że należy takie rzeczy akceptować i robić je punktem odniesieni
                > a do sytuacji ofiar w Polsce!!!


                Myślisz, że psychika portugalskiego dziecka jest inna niż polskiego? Skoro te dzieci w wieku dojrzałym przechodzą nad tym do porządku z korzyścią dla siebie, to z powodzeniem można nauczyć dystansu do przeszłych zdarzeń również polska nastolatkę. Zresztą jest jakaś inna metoda prowadząca do pogodzenia się z czymś na co nie miała wpływu i czego już nie zmieni niż sprowadzenie problemu do banału?


                > Myślę, że jeśli masz takie obiektywne podejście jak napisałaś w innym poście i
                > znasz tak dobrze realia to dobrze by było , gdybyś się zastanowiła w jaki spos
                > ób można by zmienić sytuację ofiar w Polsce, tak żeby ułatwić im przechodzenie
                > przez takie sprawy, żeby skrócić czas całych rozpraw, żeby osoby poszkodowane n
                > ie musiały się bać dochodzić swoich praw.



                Wobec prawa wszyscy są równi a każdy zarzut musi udowodnić osoba która podaje się za pokrzywdzoną. W świetle tej zasady nie widzę możliwości ułatwień dla zgłaszającej dokonywanych kosztem podejrzanego. Zwłaszcza w sytuacji gdy zgłoszenie następuje po kilkunastu latach od zaistnienia czynu.


                Jeśli związana jes
                > teś jakoś z wymiarem sprawiedliwości to pewnie mogłabyś mieć trochę pomysłów na
                > usprawnienie działalności takich instytucji.


                A wyobraź sobie, że nie nie mam, ponieważ o ile prawo chroni poszkodowanych, nie chroni zgłaszających przestępstwo i tak powinno zostać. Małolaty są zresztą w szczególnie korzystnej sytuacji, ponieważ zgłoszenie o niezaistniałym przestępstwie i składanie fałszywych zeznań nie naraża ich na żadną odpowiedzialność karną. Nie są też wyciągane żadne konsekwencje karne wobec osób zgłaszających molestowanie seksualne mimo, iż takie zgłoszenia okazują się później fałszywe i należą do rutynowych zagrań kobiet w przypadku rozwodzących się małżeństw oraz małolat, którym nielubiany nauczyciel postawił pałę. Cóż prostszego jak pobiec do prokuratury i zeznać, że na zielonej szkole nauczyciel przy obchodzie wieczornym wkładał rękę pod kołdrę a one akurat bez majtek były. A Twoim zdaniem prawo ma im to jeszcze ułatwić, tak? Naiwna jesteś i bez dystansu wobec swoich kontaktów. A życie to jednak nie literatura.
                • adriana_ada Re: Molestowanie pytania 10.04.11, 09:31
                  leda16 napisała:

                  > A wyobraź sobie, że nie nie mam, ponieważ o ile prawo chroni poszkodowanych, ni
                  > e chroni zgłaszających przestępstwo i tak powinno zostać. Małolaty są zresztą w
                  > szczególnie korzystnej sytuacji, ponieważ zgłoszenie o niezaistniałym przestęp
                  > stwie i składanie fałszywych zeznań nie naraża ich na żadną odpowiedzialność ka
                  > rną. Nie są też wyciągane żadne konsekwencje karne wobec osób zgłaszających mol
                  > estowanie seksualne mimo, iż takie zgłoszenia okazują się później fałszywe i na
                  > leżą do rutynowych zagrań kobiet w przypadku rozwodzących się małżeństw oraz ma
                  > łolat, którym nielubiany nauczyciel postawił pałę. Cóż prostszego jak pobiec do
                  > prokuratury i zeznać, że na zielonej szkole nauczyciel przy obchodzie wieczorn
                  > ym wkładał rękę pod kołdrę a one akurat bez majtek były. A Twoim zdaniem prawo
                  > ma im to jeszcze ułatwić, tak? Naiwna jesteś i bez dystansu wobec swoich kontak
                  > tów. A życie to jednak nie literatura.
                  >

                  A od kiedy to nauczyciel w zielonej szkole, rozowej, czy tez fioletowej ma prawo wkladac reke pod koldre? I to niewazne, czy te "malolaty" spia pod koldra w majtkach, czy tez bez.
    • seth.destructor Re: Molestowanie pytania 10.04.11, 00:30
      Każde niemowlę było "molestowane" przez matkę w pierwszych latach swego życia podczas mycia, przewijania.
      Ginekolodzy regularnie "molestują" pacjentki, dotykając ich miejsc intymnych.
      Każda kobieta, która jest podrywana może zechcieć poczuć się "molestowana". Każda żona może oskarżyć męża o "gwałt".

      Winna jest nasza kultura, która ze wszystkich zachowań seksualnych zrobiła przestępstwa. Gdzie jest granica?
      • leda16 Re: Molestowanie pytania 10.04.11, 08:19
        seth.destructor napisał:

        > Każde niemowlę


        a nawet 3-4letnie dziecko


        było "molestowane" przez matkę w pierwszych latach swego życia p
        > odczas mycia, przewijania.


        I przez ojca a nawet przez konkubenta rodzica, jeżeli drugi rodzic biologiczny z jakichś względów był nieobecny w życiu dziecka ;).



        > Winna jest nasza kultura, która ze wszystkich zachowań seksualnych zrobiła prze
        > stępstwa. Gdzie jest granica?



        Zgadzam się prawie ze wszystkim co napisałeś, jednak uważam, że takie postawy nie są winą kultury, tylko - przynajmniej w Polsce - winą rozpętanej przez media dewocyjnej histerii wokół spraw seksualnych. Najlepiej to widać na Forum, gdy niejaka kali-pso wmawia poszkodowanej, że czyn taki (dokładniej: parę głasków po tyłku 6-cio letniej dziewczynki) "odciska największe z możliwych piętno na psychice człowieka" :))). W świetle tej "zbrodni" zamordowanie rodzicom jedynego dziecka to niemalże pryszcz na dupie. Doszło do tego, że niejeden dziadek boi się przytulić i pogłaskać własną wnuczkę żeby potem, gdy pannica dorośnie i nasłucha się głupkowatych bredni, nie być wleczonym do prokuratury o ...molestowanie seksualne. Niemalże wzorcowym modelem społecznego kołtuństwa jest sprawa redaktora radiowego, który razem ze swoją rodziną ( kochanką i ich biologicznym 5-cio letnim synkiem zażywał kąpieli w wannie do czasu, gdy postanowił kopnąć matkę swojego syna w zadek. Sprawa o molestowanie seksualne (zgłoszone przez dyszącą zemstą kochankę) ciągnęła się 6 lat i zakończyła uniewinnieniem ojca. Przez kilka lat miał zakaz zbliżania się do syna. Więź dziecka z ojcem została brutalnie zniszczona. Wobec matki, która robiła to samo, sąd nie wyciągnął żadnych konsekwencji.
        • witch_l Dodaj jeszcze dla koloru i wyboru... 10.04.11, 14:22
          Jazdę na rowerze, za wybitnie molestującą twój tyłek, podaj rower na policję i oskarż, już nie wspomnę, że siadanie w środku komunikacji miejskiej na miejsce kobiety, która wstała pozostawiajac ciepłe krzesełko jako kontakt fizyczny 3-stopnia...No bo to ciepełko, jednak jej ciało grzało, a ty się nim teraz ogrzewasz i podniecasz....Więc praktycznie mozna każdy taki problem zbagatelizować i doprowadzić sprawę molestowania małych dzieci do kompletnego zera. Z wielką krzywdą dla dzieci.
          Przeciez na Boga jest różnica, kiedy matka zmienia niemowlakowi pieluchy i dba o jego czystość, kiedy lekarz dotyka pacjentki w miejsca intymne badając z największą czasami trwogą, czy nie wykryje u niej jakiego guza czy innej choroby. Przecież tam nie ma żadnego współczynnika EROTYCZNEGO! Matka nie pochyla się nad niemowlakiem i nie jest seksualnie podniecona, sutki jej nie stają z podniecenia, a pochwa nie staje się wilgotna, po czym ona traktuje swoje dziecko jak PODMIOT, rzecz dla zaspokojenia swojej erotomanii. To samo z lekarzem, to co on robi, traktuje w innym aspekcie. Kobieta tam nie jest przede wszystkim podmiotem, jest objektem, na tyle istotnym ze zachodzi pomiedzy nimi 'aspekt balansu i rownowagi'. Lekarz bada zdrowie kobiety i sa oni na rownoznaczynym etapie w tej dosc szczegolnej relacji, ktora nie przekracza granic objetych RELACJA POMIEDZY LEKARZEM A PACJENTEM.
          Natomiast gdyby pacjentka nagle zaczela byc podniecona seksualnie i zaczyna wydawac z siebie odglosy, wtedy ich role sie koncza, konczy sie tzw. balans owej relacji. Wtedy to lekarz jest postawiony w roli podmiotu, dajacego seksualna satysfakcje...przestaje dla niej byc juz tylko lekarzem.
          Absurdalnym staje sie fakt niezrozumienia tych sytuacji i granic pomiedzy nimi. Najwiekszy problem przedstawia w rozumieniu owej zaleznosci w relacji podmiot-objekt, gdy chodzi o temat pornografii dzieciecej. Gdzie owa pornografie mozna wlasciwie spotkac nawet w ksiazkach dla dzieci, w ilustracjach, itp. Wtedy wszyscy sie pytaja, gdzie idzie granica i czy wolno nazwac molestowaniem dzieci, gdy obrazek przedstawia dwie nagie dziewczynki, siedzace na trawie i jedzace wspolnie jednego i tego samego bananka. I gdzie tu molstowanie....? Jednak jakby nie spojrzec na sprawe to jednak...TAM JEST MOLSTOWANIE!
          Molestowaniem dzieci w tym wypadku jest sposob w jaki ilustrator zilustrowal ta scene...Dwie nagie dziewczynki, a w usta wstawil im banan, wiadomo nagosc i symbol penisa, podpowiadaja w bardzo wysublimowany, delikatny sposob cos bardzo erotycznego.
          Oczywiscie w symboliczny sposob, gdzie ilustracja techniczne jej wykonanie jest dosc niewinna, natomiast sama tresc ilustracji jest pornograficzna!
          I tak poklepanie po tyleczku przez dziadziusia malej dziewczynki moze nie miec w sobie nic z erotyczneg klepania, ale przychodzi moment kiedy dziadzio klepie malutka w taki sposob,ze jego cale zachowanie, gestykulacja, wyraz twarzy maja przedsmak erotyczny. Dziadzio klepie po tylku i czerpie z tego jakas tam seksualna przyjemnosc. dziecko jest traktowane podmiotowo, ono przedmiotem jego pozadan, ono nie jest z nim na rownym poziomie, psychicznie nie bierze udzialu w tym co on robi, nawet nie wie co z nia robia, nawet o ile ma jakas z tego przyjemnosc, to nie jest na tyle dorosla do owej sytuacji aby w niej 'byc' w
          sensie dzidziusiwoego zainteresowania. Ta przyjemnosc daje dziecku jej cialo, jest fizyczna, ale psychicznie nadal dziecko nie ma zadnej kontroli nad tym co sie dzieje, nie ma jej swiadomej zgody, co do tego aktu. Jest po prostu wykorzystana przez dziadka, dla zaspokojenia jego wlasnych celow. Dlatego wlasnie tego typu wykorzytywanie dzieci jest podciagane pod GWALT. I slusznie, gwaltem moze sie stac tez wykorzystanie pelnoletniej lecz np. osoby opoznionej w rozwoju wtedy, gdy nie uczestniczy w akcie seksualnym w pelnej swojej swiadomosci, czyli na tyle dojrzale,ze wie w co sie wdaje, bierze czynny udzial, daje i bierze oraz jest swiadoma konsekwencji wspolzycia seksualnego, w jakiej roli ja to ustawia.

          Kazde seksualne wykorzystanie dziecka to ogromne spustoszenie dla emocji i calej psychiki. To co jest dobre, to ze istnieje w wielu krajach pomoc dla ofiar pedofilii i z niej nalezy korzystac.
          Psycholog w wielu krajach nawet nie ma wyboru, czyc chce, czy nie, ale wrecz MUSI zglosci przestepstwo, chec polenienia przestepstwa organom prawnym, w przeciwnym wyapdku staje sie wspolwinnowajaca i za zatajenie grozi mu tez kara. Jednak nie wystepuje w roli prowadzacego oskarzenie, tym zajmuje sie juz kto inny.
          Dlatego w ogole sprawa o molestowanie tej dziewczynki dla jej wlasnego dobra i zdrowia psychicznego powinna wyjsc na jaw. A sprawce jak najbardziej nalezy ukarac, nie bawiac sie w zadne lagodzace tlumaczenia kosztem ofiary.
          BO TO JEST TO SAMO CO ZGWALCIC TA DZIWCZYNKE JESZCZE RAZ! Tym razem ze strony bliskich jej ludzi i do tego spoleczenstwa, ktore powinno bylo ja bronic, a nie oksarzac....

          • adriana_ada Re: Dodaj jeszcze dla koloru i wyboru... 10.04.11, 15:38
            Witch, ale o czym i z kim tu rozmawiac?
            Z kims, kto niegdys na krytyke kazirodztwa udzielil takiej oto odpowiedzi: "k... zazdroscisz nawet synowi tego, ze matke p..."

            Najlepiej to widać na Forum, gdy niejaka kali-pso wmawia poszkodowanej, że czyn taki (dokładniej: parę głasków po tyłku 6-cio letniej dziewczynki) "odciska największe z możliwych piętno na psychice człowieka" :))). W świetle tej "zbrodni" zamordowanie rodzicom jedynego dziecka to niemalże pryszcz na dupie.

            Moze kryminele sprzatneli jakiegos zboczenca, nikt nie placze z tego powodu, nie szukaja winnych i stad reakcja wiadomo jaka i wiadomo kogo ...
          • seth.destructor Re: Dodaj jeszcze dla koloru i wyboru... 10.04.11, 19:08
            No tak, ale o tym, czy jest to klepnięcie erotyczne czy zwykłe, decydują myśli:
            Dziadek klepnął i nic nie myślał, wnuczka też nie myślała
            Dziadek klepnął z intencją erotyczną, wnuczka nie zwróciła na to uwagi
            Dziadek klepnął bez intencji, a wnuczka poczuła się molestowana
            Dziadek klepnął z intencją, a wnuczka poczuła się molestowana.
            Jeszcze można dodać:
            Dzidaek klepnął, wnuczka nie poczuła się molestowana dopóki nie przyszło jej to do głowy/ktoś jej powiedział paręnaście lat później.

            Oczywiście, jeśli ktoś czuje się ofiarą, należy mu pomóc, niezależnie od tego, czy sprawca miał intencje erotyczne, czy nie, bo o tym tylko on wie i nie powie.
            • sabinac-0 Re: Dodaj jeszcze dla koloru i wyboru... 10.04.11, 19:28
              Dziadek sie nigdy nie przyzna do intencji, nawet przed soba a wnuczka i tak bedzie sie czula co najmniej niezrecznie.
              Tzw. spoleczenstwo zas broni dziadka "ze byc moze nie mial intencji" zas uczucia wnuczki obchodza je tyle, co zeszloroczny snieg.
              • limba81 Re: Dodaj jeszcze dla koloru i wyboru... 10.04.11, 20:18
                A ja tak Was czytam, jak teoretyzujecie, o intencjach dziadka, histeriach w mediach, cudach niewidach i mam tylko nadzieję, że Założycielka tego tematu dawno dała sobie spokój z czytaniem tego...
                Niedobrze się robi, jak człowiek wchodzi na forum, widzi, że ktoś w konkretny i rzeczowy sposób poszukuje jakiejś pomocy, a zamiast niej, równie rzeczowej, otrzymuje pseudopsychologiczno-prawny bełkot. Ciekawa jestem czy Wasza "dyskusja" w ogóle do czegoś ma Was zaprowadzić...

                Pozdrawiam i powodzenia życzę...
                • adriana_ada Re: Dodaj jeszcze dla koloru i wyboru... 11.04.11, 10:40
                  limba81 napisała:

                  > A ja tak Was czytam, jak teoretyzujecie, o intencjach dziadka, histeriach w med
                  > iach, cudach niewidach i mam tylko nadzieję, że Założycielka tego tematu dawno
                  > dała sobie spokój z czytaniem tego...
                  > Niedobrze się robi, jak człowiek wchodzi na forum, widzi, że ktoś w konkretny i
                  > rzeczowy sposób poszukuje jakiejś pomocy, a zamiast niej, równie rzeczowej, ot
                  > rzymuje pseudopsychologiczno-prawny bełkot. Ciekawa jestem czy Wasza "dyskusja"
                  > w ogóle do czegoś ma Was zaprowadzić...
                  >
                  > Pozdrawiam i powodzenia życzę...

                  Akurat zgadzam sie, lecz bledem autorki jest to, ze niczego konkretnego nie napisala i tak naprawde nie wiadomo o co chodzilo molestowaniem w tym konkretnym przypadku.
                  Sama uwazam molestowanie seksualne wrecz za zbrodnie, za najwiekszy gwalt na psychice dziecka, majacy ogromny wplyw na przyszle zycie i funkcjonowanie w spoleczenstwie.

                  Jednak... nie bede wymieniac nicka forumowego, pewna pani wynajela sobie siuska, ktory dopiero co skonczyl studia prawnicze zaczynajac aplikacje adwokacka do popisywania sie wiedza z kodeksu karnego, zapewniajac mu dodatkowy dochod na dobre piweczko i papieroski. Chlopaka nalezy doceniac, radzi sobie jak moze, a wiadomo przeciez, ze poczatkujacy prawnik kokosow nie zarabia:)
                • leda16 Re: Dodaj jeszcze dla koloru i wyboru... 11.04.11, 16:21
                  limba81 napisała:


                  > Niedobrze się robi, jak człowiek wchodzi na forum, widzi, że ktoś w konkretny i
                  > rzeczowy sposób poszukuje jakiejś pomocy, a zamiast niej, równie rzeczowej, ot
                  > rzymuje pseudopsychologiczno-prawny bełkot. Ciekawa jestem czy Wasza "dyskusja"
                  > w ogóle do czegoś ma Was zaprowadzić...


                  Tylko do wymiany poglądów i niczego więcej. To Forum nie jest wirtualnym kącikiem porad psychologicznych, ani tym bardziej gabinetem psychoterapeutycznym. Zadała pytanie, otrzymała odpowiedź i jako nie zainteresowana teoretyczną stroną zagadnienia, poszła sobie. To źle? Zresztą w internecie ogłasza się całkiem sporo psychologów, którzy za pieniądze świadczą usługi psychoterapeutyczne i udzielają profesjonalnych porad. Prawdopodobnie biorą za to nie tylko forsę, ale i odpowiedzialność. Jak chce, niech tam idzie.
              • seth.destructor Re: Dodaj jeszcze dla koloru i wyboru... 11.04.11, 01:34
                Tzw. spoleczenstwo zas broni dziadka "ze byc moze nie mial intencji" zas uczuci
                > a wnuczki obchodza je tyle, co zeszloroczny snieg.

                Ciekawe, dlaczego? Dlaczego, jeśli się pojawia ofiara, zmieniamy się w drapieżniki solidaryzujące się z drapieżnikiem, zamiast pomóc ofierze?
          • leda16 Re: Dodaj jeszcze dla koloru i wyboru... 10.04.11, 22:04
            witch_l napisała:
            To samo z lekarzem, to co on
            > robi, traktuje w innym aspekcie.


            Właśnie o to chodzi żeby temu "innemu aspektowi" nie przypisywać wyłącznie intencji kryminalnych. W sytuacji o której rozmawiamy istnieje kilka możliwości na które zwrócił uwagę destructor: 1.dziecko nie jest ofiarą molestowania i jest wiarygodne, ale błędnie odczytało niewinną interakcję, 2. dziecko nie jest ofiarą molestowania, ale takie przekonanie zostało mu mimowolnie wpojone przez zaniepokojonego lub przewrażliwionego opiekuna lub osobę posiadającą autorytet 3. dziecko nie jest ofiarą molestowania, ale zostało celowo zmanipulowane przez opiekuna lub inną osobę posiadającą autorytet tak, by było przekonane, że padło ofiarą molestowania 3. dziecko nie jest ofiarą molestowania, ale celowo fałszywie oskarża rzekomego sprawcę z powodu nacisku opiekunów lub osób posiadających autorytet, przekonanych, że miało miejsce molestowanie, 4. dziecko nie jest ofiarą molestowania, ale świadomie fałszywie oskarża rzekomego sprawcę, aby zwiększyć swoje poczucie władzy lub aby się zemścić To tyle, jeśli chodzi o wniesienie oskarżenia in tempora criminis. W przypadku sporadycznego zajścia, które miało miejsce kilkanaście lat wcześniej, sprawa gmatwa się jeszcze bardziej. A jeśli już dojdzie do skazania, kara pozbawienia wolności jest zwykle w zawieszeniu lub następuje jej umorzenie z różnych powodów.


            > I gdzie tu molstowanie....? Jednak jakby ni
            > e spojrzec na sprawe to jednak...TAM JEST MOLSTOWANIE!
            > Molestowaniem dzieci w tym wypadku jest sposob w jaki ilustrator zilustrowal t
            > a scene...Dwie nagie dziewczynki, a w usta wstawil im banan, wiadomo nagosc i s
            > ymbol penisa, podpowiadaja w bardzo wysublimowany, delikatny sposob cos bardzo
            > erotycznego.


            W Polsce zostałoby to zdefiniowane jako pornografia dziecięca (bynajmniej nie "delikatna") a nie molestowanie.



            >. Ta przyjemnosc daje dziecku jej cialo, j
            > est fizyczna, ale psychicznie nadal dziecko nie ma zadnej kontroli nad tym co s
            > ie dzieje, nie ma jej swiadomej zgody, co do tego aktu. Jest po prostu wykorzys
            > tana przez dziadka, dla zaspokojenia jego wlasnych celow. Dlatego wlasnie tego
            > typu wykorzytywanie dzieci jest podciagane pod GWALT.


            Może tam, gdzie Ty mieszkasz. U nas za gwałt uważa się kopulację czynioną bez zgody osoby dorosłej. W przypadku dzieci kwestia zgody oczywiście nie jest przedmiotem rozważań prawnych a przestępstwo łatwo udowodnić badaniem ginekologicznym.


            > Kazde seksualne wykorzystanie dziecka to ogromne spustoszenie dla emocji i cale
            > j psychiki.


            To Twoje zdanie. Nie zgodzę się z nim - Nie zawsze i przede wszystkim nie każde.



            > Psycholog w wielu krajach nawet nie ma wyboru, czyc chce, czy nie, ale wrecz M
            > USI zglosci przestepstwo, chec polenienia przestepstwa organom prawnym, w przec
            > iwnym wyapdku staje sie wspolwinnowajaca i za zatajenie grozi mu tez kara.



            Tyle, że w Polsce dotyczy to każdego obywatela, który powziął wiadomość o zaistnieniu jakiegokolwiek przestępstwa. Poradnie Psychologiczno-Pedagogiczne zwykle we własnym interesie zgłaszają takie sprawy, również wbrew protestom zainteresowanej, a do korzystania z Poradni Zdrowia Psychicznego autorka wątku jest za młoda.


            > Dlatego w ogole sprawa o molestowanie tej dziewczynki dla jej wlasnego dobra i
            > zdrowia psychicznego powinna wyjsc na jaw. A sprawce jak najbardziej nalezy uka
            > rac, nie bawiac sie w zadne lagodzace tlumaczenia kosztem ofiary.



            Bawić się?! Obowiązująca chyba w całej Europie równość stron procesowych i domniemanie niewinności uważasz za zabawę kosztem ofiary? Przecież to prokurator musi bez najmniejszych wątpliwości udowodnić podejrzanemu winę, nie odwrotnie. Może źle Cię zrozumiałam, ale on nie musi dowodzić swojej niewinności. A co, jeśli zachodzi któraś z 4 wyżej wymienionych okoliczności? Masz jakiś pomysł?


            > Tym razem ze strony
            > bliskich jej ludzi i do tego spoleczenstwa, ktore powinno bylo ja bronic, a nie
            > oksarzac....


            Zacząć bronić można tylko wówczas, gdy dziecko uzyska status poszkodowanej
            go. Do tego potrzebna jest odpowiednia ekspertyza biegłych, a nie emocje. Przynajmniej w Polsce tak to właśnie wygląda.
            • witch_l Re: Dodaj jeszcze dla koloru i wyboru... 11.04.11, 01:10
              Właśnie o to chodzi żeby temu "innemu aspektowi" nie przypisywać wyłącznie intencji kryminalnych....
              .....
              -Trudno jest przypisac intencje kryminalne tam, gdzie tych intencji nie bylo. W koncu oskarzeni jak i osoby poszkodowane sa poddane szczegolowym badaniom. I u jednych i u drugich bada sie stan prawdomownosci i tak bywa, o czym prasa czasami donosi, ze maloletnia dziewczynka w akcie zemsty na tatusiu wymysla historie. Ale dzis prokuratura pod tym wzgledem pracuje lepiej i sami psycholodzy szybciej sobie radza z odkryciem falszu u takich dziewczyn.
              Mysle,ze takie historie szybko wychodza na swiatlo dzienne.

              -Ogladanie pornografii, sluchanie pornograficznych dzwiekow przez male dzieci jest zawsze uwazane i rownoznaczne z molestowaniem dzieci. Zwlaszcza wtedy gdy wykorzytuje sie pewien aspekt np. uzlaleznienia dzieci od czytania tych historii, ktore dostaja jakimis tam drogami...a ktore wzbudzaja dzieciece zaintersowanie...

              -Badaniom u lekarza ginekologa towarzyszy na ogol rowniez i pielegniarka. I w tej relacji kazdy dorosly czlowiek wyczuwa co jest grane.

              -Tak mieszkam w innym kraju tu nawet wkrotce kupowanie uslug seksualnych panienek bedzie podniesione do rangi gwaltu.
              Samych rodzajow gwaltu jest duzo, w tym tzw, gwalt psychiczny- wymuszenie, poprzez wykorzystanie zlej sytuacji osoby np. ekonomicznej, uzaleznienia od narkotykow drugiej osoby.

              Wine w tym kraju oczywiscie udowadnia ci prokurator lecz ty sam musisz udowodnic w calym procesie, ze oskarzenie jest bledne, a ty niewinny...Podobnie zapewne jest w Polsce.

              No na koniec ."Bawić się?! Obowiązująca chyba w całej Europie równość stron procesowych i domn
              > iemanie niewinności uważasz za zabawę kosztem ofiary? Przecież to prokurator mu
              > si bez najmniejszych wątpliwości udowodnić podejrzanemu winę, nie odwrotnie. Mo
              > że źle Cię zrozumiałam, ale on nie musi dowodzić swojej niewinności. A co, jeśl
              > i zachodzi któraś z 4 wyżej wymienionych okoliczności? Masz jakiś pomysł?

              - Do tego jest caly sztab ludzi pracujacych wookol sprawy aby udowodnic wine, czy klamstwo jednego z nich.

              I jeszcze druga sprawa:
              Zacząć bronić można tylko wówczas, gdy dziecko uzyska status poszkodowanej
              > go. Do tego potrzebna jest odpowiednia ekspertyza biegłych, a nie emocje. Przyn
              > ajmniej w Polsce tak to właśnie wygląda.

              Prawem chroniona jest osoba molestowana przez caly czas, wystarczy ze sprawe zglosi na policje, a natychmiast dostaje potrzebna pomoc. Mysle ze w tych sprawach Polska nie jest do tylu w rozwoju cywilizacji i akty molestowania oraz pedofilli sa traktowane bardzo serio.

              A gdzie ty ledo widzialas ludzi molestowanych w dziecinstwie czujacych sie dobrze po tym co sie stalo? I podchodzacy z dystansem do sprawy?
              a i owszem wszystko zalezy od odpornosci psychicznej czlowieka. jeden ma wieksza inny ma mniejsza, kazdy czloiwek jest inny. Zauwaz.

              Wybitnie nie podoba mi sie twoj stosunek do ofiar molestowania, do umniejszania cierpienia ludzi, do pogardzania wrecz cierpieniem tych ludzi...wpadasz w styl myslenia tak zimny i nieludzki,ze czasami dech zapiera, gdy te twoje bzdury sie czyta!
              Na wyjscie z traumy, czy to molestowania,czy to katowania przez rodzica, czasami wrazliwemu czlowiekowi potrzeba calych lat w tym wielu lat serio terapii u dobrego psychologa.
              Tu sie nie da pstryknac palacami i powiedziec:" ale ty masz podly charakter,ze to jeszcze pamietasz! To w tobie tkwi blad,zes sie z tym problemem nieuporal widac masz zla konstrukcje osobowosci"... sorry ale takie teksty w ustach kogos kto mowi o sobie,ze z ludzmi pracuje swiadcza wybitnie, ze ktos taki nie powinien z ludzmi w ogole pracowac, ani sie zajmowac, bo wiecej szkod ludziom wyrzadzi niz pomoze.

              Ja w sumie to co na ogol piszesz traktuje dosc rozrywkowo, bo wiem,ze lubisz sie po prostu w infantylny i malo dorosly sposob poprzekamazac aby 'sila' twojej przebojowosci zablysla na tym czy innym forum. Ot taka mala gwiazdka forumowa i nic wiecej...oprocz tego ze spada ciagle w dol!
              • leda16 Re: Dodaj jeszcze dla koloru i wyboru... 11.04.11, 09:39
                witch_l napisała:


                W
                > koncu oskarzeni jak i osoby poszkodowane sa poddane szczegolowym badaniom. I u
                > jednych i u drugich bada sie stan prawdomownosci i tak bywa, o czym prasa czas
                > ami donosi, ze maloletnia dziewczynka w akcie zemsty na tatusiu wymysla histori
                > e. Ale dzis prokuratura pod tym wzgledem pracuje lepiej i sami psycholodzy szy
                > bciej sobie radza z odkryciem falszu u takich dziewczyn.



                W tym akapicie widać, jak różnice prawne w zakresie prowadzenia śledztwa i postępowania dowodowego w poszczególnych krajach odnośnie molestowania i wykorzystywania seksualnego dzieci wpływają na funkcjonowanie postaw i niestety - błędnych stereotypów. Przede wszystkim w Polsce nie bada się wiarygodności i prawdomówności podejrzanego bądź oskarżonego Ekspertyzę przeprowadza się wyłącznie w odniesieniu do nieletnich, chorych psychicznie i upośledzonych umysłowo. Odnośnie samych badań - prawie w całej Europie stosuje się u nieletnich ustrukturalizowane i wystandaryzowane Validaty Statement Analysis w połączeniu ze skalami GOMACH i ZIMACH, mimiczne wyznaczniki kłamstwa, cyfrowy zapis zeznań, itp. ale nie ma takiego obowiązku wobec polskich biegłych (również dlatego, że nikomu nie chciało się ich wystandaryzować na polskiej populacji), więc w ostatecznym efekcie podstawowy dowód mogący posłać kogoś na długie lata do więzienia jest - wstyd przyznać - oparty na widzimisię biegłego psychologa. Natomiast w USA przeprowadzono w latach 90-tych trochę w miarę rzetelnych badań (powstrzymam się od cytowania tytułów specjalistycznych publikacji, bo to forum dyskusyjne), z których wynika przerażająca prawda: psychologowie wykrywają fałszywe zeznania zaledwie z 58-59% trafnością, psychiatrzy z 32% trafnością. Więc zanim urządzi się sabat czarownic nad "pedofilem" należy być zdolnym chociażby do odrobiny refleksji a na pewno powstrzymać od włączania emocji typu "straszliwa krzywda molestowanej, najtragiczniejsze piętno na całe życie..." itp.



                > -Ogladanie pornografii, sluchanie pornograficznych dzwiekow przez male dzieci j
                > est zawsze uwazane i rownoznaczne z molestowaniem dzieci.


                Pornografia dziecięca to osobny artykuł w kodeksie karnym, obejmujący inne widełki kary niż czyny nierządne przy fizycznej obecności samego dziecka.

                Zwlaszcza wtedy gdy w
                > ykorzytuje sie pewien aspekt np. uzlaleznienia dzieci od czytania tych historii
                > , ktore dostaja jakimis tam drogami...a ktore wzbudzaja dzieciece zaintersowan
                > ie...



                To podpada w Polsce pod artykuł o deprawowaniu nieletnich.


                .
                > Samych rodzajow gwaltu jest duzo, w tym tzw, gwalt psychiczny- wymuszenie, popr
                > zez wykorzystanie zlej sytuacji osoby np. ekonomicznej, uzaleznienia od narkot
                > ykow drugiej osoby.


                Wszystko to w Polsce również jest karalne, lecz pod innym nazewnictwem. Nie ma np. pojęcia "gwałtu psychicznego" lecz pojęcie "psychicznego znęcania się". Termin "gwałt" jest zarezerwowany wyłącznie do czynności o której pisałam w poprzednim poście.


                >
                > Wine w tym kraju oczywiscie udowadnia ci prokurator lecz ty sam musisz udowodni
                > c w calym procesie, ze oskarzenie jest bledne, a ty niewinny...Podobnie zapewn
                > e jest w Polsce.


                NIE! Winę musi udowodnić zgłaszający się jako poszkodowany bądź prokuratura, jeżeli przestępstwo jest ścigane z urzędu. Podejrzany nie ma obowiązku udowadniać swojej niewinności. Podobnie jest w USA, UK, jak gdzie indziej - nie wiem.



                > - Do tego jest caly sztab ludzi pracujacych wookol sprawy aby udowodnic wine, c
                > zy klamstwo jednego z nich.


                Sztab??? Prócz ewentualnych świadków (a w tego typu przestępstwie czyli molestowaniu seksualnym dziecka zazwyczaj ich nie ma) skazanie jest oparte wyłącznie na stwierdzeniu wiarygodności zeznań nieletniego przez biegłego psychologa. nawet niekoniecznie z listy. Ale skoro na listę biegłych sądowych można trafić zaraz po uzyskaniu dyplomu (to samo jest z powołaniem ad hoc) to chyba coś nie tak. Bez parwomocnego wyroku skazującego oskarżony, nie mówiąc już o podejrzanym, ma prawo być uważanym za niewinnego.




                >
                > Prawem chroniona jest osoba molestowana przez caly czas, wystarczy ze sprawe z
                > glosi na policje, a natychmiast dostaje potrzebna pomoc.


                Ach, więc ledwo mamuśka wku...ona odejściem kochanka postawi nogę w prokuraturze, już zmanipulowany przez nią dzieciak bez zbędnych ceregieli dostaje pomoc?!

                >
                > A gdzie ty ledo widzialas ludzi molestowanych w dziecinstwie czujacych sie dob
                > rze po tym co sie stalo? I podchodzacy z dystansem do sprawy?



                Przecież cała psychoterapia With zmierza właśnie do tego, żeby te osoby w końcu podeszły z dystansem do sprawy i nie traktowały tego jako największej tragedii swojego życia! W tym sensie widziałam sporo sukcesów. I uważam, że temu celowi jakie stawia sobie psychoterapia nie służą medialne wrzaski histerycznych dewotów.

                >
                > Wybitnie nie podoba mi sie twoj stosunek do ofiar molestowania, do umniejszania
                > cierpienia ludzi, do pogardzania wrecz cierpieniem tych ludzi...wpadasz w styl
                > myslenia tak zimny i nieludzki,ze czasami dech zapiera, gdy te twoje bzdury si
                > e czyta!


                No to musisz przyznać, że cała psychoterapia jest zimna i nieludzka, bo np. wobec osób w żałobie stosowana jest strategia umniejszania ich cierpienia poprzez wskazanie np. w odniesieniu do Katolików, że śmierć to nie koniec życia, spotkają swoich bliskich w Niebie, itp. Ale skoro stoisz na takim stanowisku, to na pewno potrafisz zaproponować bardziej efektywną technikę pomocy ludziom w żałobie. Chętnie się z nią zapoznam. Oczywiście jeśli takie podejście to dla Ciebie "bzdury" - mogę czekać do świętego Nigdy ;).


                > Na wyjscie z traumy, czy to molestowania,czy to katowania przez rodzica, czasam
                > i wrazliwemu czlowiekowi potrzeba calych lat w tym wielu lat serio terapii u
                > dobrego psychologa.


                Oczywiście. Jest to pewnik, którego nie kwestionuję. Jednak efektywna terapia nie powinna trwać dłużej niż 2 lata. Jeśli jest inaczej, to znaczy, że nie da się pomóc, z różnych względów. W medycynie są schorzenia wyleczalne, zaleczalne i nieuleczalne. Nawet najlepszy lekarz w tych ostatnich przypadkach jest bezsilny.



                > Tu sie nie da pstryknac palacami i powiedziec:" ale ty masz podly charakter,ze
                > to jeszcze pamietasz! To w tobie tkwi blad,zes sie z tym problemem nieuporal w
                > idac masz zla konstrukcje osobowosci"...


                Nikt nie pstryka palcami, ale Twoja trywializacja jest niestety oparta na prawdzie. Są osoby, które po półrocznym leczeniu w klinicznym Oddziale Zaburzeń Osobowości wychodzą stamtąd dokładnie takie, jak weszły. Do truizmów potwierdzonych przez naukowców całego świata jest nieskuteczność oddziaływań psychoterapeutycznych wobec psychopatów. A decyzję, kto powinien pracować z ludźmi a kto nie, zostaw profesjonalistom zajmującym się nadawaniem specjalizacji i certyfikatów. W gruncie rzeczy w całym swoim wywodzie nie wykazałaś, co dzieje się z osobami pomówionymi o molestowanie i jaka kara spotyka fałszywych oskarżycieli. Stąd wnioskuję, że temat traktujesz ogólnikowo i tendencyjnie.
                • witch_l Długi traktat... 11.04.11, 11:49
                  A pełen frazesów zapewne dla wzbudzenia podziwu dla twoich długich wywodów.
                  Ludzi okłamujących prawo w sprawie molestowania jest coraz mniej i 'dzięki' nieszczęsnym pomyłkom jakich dokonano, dziś łatwo jest wyodrębnić profil takich ludzi...
                  Częsciej jednak bywa, bo jak podaja statystyki kryminologów ok. 1,5 mln w samej tylko Polsce akty przemocy w tym seksualnej wobec nieletnich. Tylko garstka z tej ogromnej cyfry trafia przed oblicza prokuratury. Dlatego prawdopodbienstwo molestowania jest bardziej pewne i przekonywujace dzis niz chocby kilka lat temu.

                  Tak ogolnie by nie wchodzic we frazesy bez ładu i składu jakoś nie bardzo mi się chce wierzyć w ten twój specyficzny rodzaj profesjonalizmu. I umniejszanie problemu ofiary- uwazam jest rownoznaczne z daniem kopa lezacemu.To kolejny gwalt dla takiej osoby!
                  Nie wszyscy ludzie sa jak ty ledo, ze widocznie pracujac z ludzmi przechodzisz jakies swoiste wypalenie zawodowe, ktore nie pozwala ci spojrzec na ludzi i zobaczyc ich prawdziwej tragedii i cierpienia.
                  Czy mam w imie balansu spojrzec altruistycznie na pedofila, czy na innego, ktorego dzieci male kreca? Bo jakiż on biedny? I owszem żal człowieka bo poprzez swój nałóg stoczył się na samo dno, ale umniejszaniem tragedii ofiary, bagatelizuje się podły czyn jakiego dokonał tenze człek, co dla takiego od razu staje się przyzwoleniem do popełniania więcej tego rodzaju przestępstw i co za tym idzie w coraz bardziej niebezpiecznych formach dla życia jego ofiar. Dlatego takich ludzi należy izolować od społeczeństwa. A nie nad nimi litować.

                  Jak juz pisałam ofiar fałszywych zeznań jest coraz mniej i szybciej kłamstwo stało się wykrywalne wiec to o czym mówimy dotyczy autentycznych wypadków.

                  No to by było na tyle z tego smutnego tematu, a na pocieszenie powiem ci na uszko,że ja mam nadzieję na Niebo a ty jak widzę ciągle masz na dzieję że Bóg zadba o twój parkering...Napewno, napewno...:-)
                  • leda16 Re: Długi traktat... 11.04.11, 16:13
                    witch_l napisała:


                    > Ludzi okłamujących prawo w sprawie molestowania jest coraz mniej i 'dzięki' n
                    > ieszczęsnym pomyłkom jakich dokonano, dziś łatwo jest wyodrębnić profil takich
                    > ludzi...


                    Łatwo, to się w klawiaturkę klepie :). I czemu piszesz "ludzi" zamiast dzieci? Przecież to ich wiarygodność musi być stwierdzona zanim drugiej stronie procesu zostanie nadany status podejrzanego.



                    > Częsciej jednak bywa, bo jak podaja statystyki kryminologów ok. 1,5 mln w samej
                    > tylko Polsce akty przemocy w tym seksualnej wobec nieletnich.



                    Wierzę. Z tego jednak wynika, że molestowanie jest wrzucane do jednego worka ze znęcaniem się. Ciekawiło by mnie jeszcze, co stało się podstawą takiej statystyki; ilość procesów sądowych zakończonych skazaniem sprawcy czy znowu - ilość wniesionych spraw.


                    Tylko garstka z
                    > tej ogromnej cyfry trafia przed oblicza prokuratury.


                    Aaa i wyszło szydło z worka! Te statystyki są ściągnięte z sufitu ;). No bo co to znaczy, że organy ścigania wykazują 1,5 mln. aktów przemocy, czyli ewidentnych czynów przestępczych, a tylko wobec garstki prowadzone jest dochodzenie na okoliczność, czy one aby na prawdę zaistniały.


                    Dlatego prawdopodbienstwo
                    > molestowania jest bardziej pewne i przekonywujace dzis niz chocby kilka lat tem
                    > u.


                    Wręcz przeciwnie. Takie rozumowanie nie przekona nikogo. Nie jest ono żadnym dowodem zwiększającej się częstotliwości molestowania. Równie dobrze można z tego wysnuć inne wnioski. Konkretnie o zwiększającej się fali nie udowodnionych donosów.


                    > Tak ogolnie by nie wchodzic we frazesy bez ładu i składu jakoś nie bardzo mi si
                    > ę chce wierzyć w ten twój specyficzny rodzaj profesjonalizmu.



                    A wierz sobie lub nie, to tylko Twój problem. Jest oczywiste, że uwierzysz tylko w to, co chcesz uwierzyć.


                    I umniejszanie pr
                    > oblemu ofiary- uwazam jest rownoznaczne z daniem kopa lezacemu.To kolejny gwalt
                    > dla takiej osoby!


                    Tak, tak - osoby z traumą są na psychoterapii ponownie gwałcone :))) .



                    > Nie wszyscy ludzie sa jak ty ledo, ze widocznie pracujac z ludzmi przechodzisz
                    > jakies swoiste wypalenie zawodowe, ktore nie pozwala ci spojrzec na ludzi i zob
                    > aczyc ich prawdziwej tragedii i cierpienia.



                    No i zaczynają się argumenty ad personam, jak z jarmarku :(. Z nimi oczywiście nie sposób dyskutować. A ten słownik to wybacz Witch - poniżej krytyki u osoby wykształconej: "prawdziwa tragedia", "fałszywa tragedia", "prawdziwe cierpienie". Widziałaś kiedyś Witch fałszywe cierpienie?



                    > Czy mam w imie balansu spojrzec altruistycznie na pedofila, czy na innego, ktor
                    > ego dzieci male kreca?


                    A kto Ci każe spoglądać altruistycznie? Możesz sobie spoglądać jak Ci pasuje, ale w prokuraturze, na sali sądowej i w orzekaniu o wiarygodności zeznań nieletniego konieczny jest obiektywizm w miejsce ckliwego sentymentalizmu.


                    ale umniejszaniem tragedii ofiary, bagateliz
                    > uje się podły czyn jakiego dokonał tenze człek,


                    Odnoszę wrażenie, że chcesz wepchać się przed orkiestrę. Wydać wyrok, zanim wyda go sąd. To typowe dla laika.


                    Dlatego takich
                    > ludzi należy izolować od społeczeństwa. A nie nad nimi litować.


                    Skoro uważasz, że ja się nad nimi lituję, to po prostu źle odczytujesz moje intencje. Owszem, współczuję ludziom skazanym niewinnie, jak temu redaktorowi radiowemu, którego proces o molestowanie synka ciągnął się 6 lat ze szczęśliwym dla niego zakończeniem. Ale znam też sporo spraw zakończonych źle.

                    >
                    > Jak juz pisałam ofiar fałszywych zeznań jest coraz mniej i szybciej kłamstwo st
                    > ało się wykrywalne wiec to o czym mówimy dotyczy autentycznych wypadków.


                    Nie masz racji. Pewnie dlatego, że zawodowo nie siedzisz w tej problematyce. Jesteś tylko wyrazicielką tzw. opinii społecznej i to tej niezbyt obiektywnej, opartej głównie na emocjach.
                    • witch_l Statystyki 11.04.11, 18:12
                      o ktorych pisze nie sa sciagniete z czegos tam sa jedynie obliczeniem preliminarnym, do ogolnych obliczen i do dalszych konkretnych obliczen statystycznych. Gdybys troche lepiej wiedziala jak to funkcjonuje to wiedzialabys jak funkcjonuja tego typu staystyki i na jakich podstawach...
                      Inna sprawa powiadasz ze sie znasz na tym,ze sa falszywe pomowienia o molestowanie, wyglada na to ze tez nie, przynajmniej nie do konca. Efektem konowym falszywych zeznan jest kara do 5 lat wiezienia, odszkodowanie dal ofiary pomowienia oraz caly proces sadowy, koszta moga dojsc do sumy ok 45 000 euro, i jest to ta najnizsza suma...
                      Ze wzgledu na te koszta proukuratura nie bierze do pracy spraw, ktore moze latwo przegrac.
                      Tylko juz do rozprawy trafiaja sprawy na mur beton pewne...Gdzie wystepuje cala masa dowodow +swiadkow itp.

                      Dlatego jest male prawdopodbienstwo,ze do sadu trafia sprawy poszlakowe...itp.
                      Reasumujac twoje stwerdzenie ze dziewczynka przesadza nie ma gruntu...

                      • adriana_ada Re: Statystyki 11.04.11, 18:33
                        Co do molestowanych dziewczynek, przypomnial mi sie jeden przyklad, o ktorym rowniez wspomniano na stronach piortalu Gazeta.pl.
                        12 letnia dziewczynka z Holandii urodzila dziecko na wycieczce szkolnej, nie majac wczesniej pojecia, ze byla w ciazy. Siegnelam glebiej do szczegolow tej sprawy i co przeczytalam. Ojcem dziecka dziewczynki jest jej ojciec, ktory gwalcil ja po nocach podajac wczesniej substancje, jakie uzywane sa do narkozy. Dziewczynka poinformowala tylko opiekunow, ze bardzo boli ja brzuch, po czym doszlo do porodu. Co pozniej okazalo sie, ten sam pedofil wykorzystywal seksualnie starsza corke, ktora dzis jest wieku jakichs 20 lat.
                        I co z psychika tej 12 latki, to mozna sobie tylko wyobrazic, trauma do konca zycia, nie do zatarcia. Koszmar, takiemu gnojowi tylko zrobic lewatywe i pod mur.
                        • witch_l Re: Statystyki 11.04.11, 21:05
                          Pedofile i homoseksualni to osoby najbardziej narazone na utrate zycia we tzw. wspolnych wiezieniach. Dlatego dla pedofilii sa oddzielne wiezienia + specjalny program leczenia. Ale czy z tego zboczenia da sie wyleczyc? Ponoc sa wypadki, kiedy taki pedofil dochodzi do sedna ze swoim problemem poprzez dlugie lata terapii.
                        • seth.destructor Re: Statystyki 11.04.11, 22:50
                          Dlatego powinno się oddzielić terapię ofiar lub uważających się za ofiary od wymierzania sprawiedliwości sprawcom. Jakkolwiek nie potraktujesz sprawcy, błony dziewiczej to nie odnowi.
                          • witch_l Re: Statystyki 11.04.11, 23:24
                            Latwo rzecz taki banal jezeli sprawa nie dotyczy ciebie ani twoich bliskich.
                            Ano i owszem ja tez uwazam,ze nalezy rozroznic pomiedzy czlowiekiem a wina ktora ten czlowiek uczynil. Jednak nie bagatelizowalabym w cyniczny sposob traumy jaka latami przezywaja osoby, ktore zgwalcono aszczegolnie chorob do jakich takie wlasnie wydarzenia prowadza. Nie wspominajac juz o zawalonym zyciu emocjonalnym, fatalnych zyciowych wyborach itp.
                          • adriana_ada Re: Statystyki 12.04.11, 10:54
                            seth.destructor napisał:

                            > Dlatego powinno się oddzielić terapię ofiar lub uważających się za ofiary od wy
                            > mierzania sprawiedliwości sprawcom.

                            Czy Ty myslisz, ze zdemaskowany sprawca odczuwa jakies poczucie winy za to co zrobil? Nie, taki typ zaluje tylko i wylacznie tego, ze sprawa ujrzala swiatlo dzienne. Poczytaj sobie o badaniach psychopatow, ktore przeprowadzil Kent Kiehl i jak wyglada ich sumienia, z pedofilami z pewnoscia jest to samo.


                            > Jakkolwiek nie potraktujesz sprawcy, błony dziewiczej to nie odnowi.

                            To nie jest kwestia odnowienia blony dziewiczej, ktora akurat chirurgicznie mozna odnowic, tylko traumy psychicznej, ktora pozostaje na cale zycie. Nie da sie akurat w zaden sposob i za pomoca zadnej terapii zmienic mozgu zboczenca.
                        • leda16 Re: Statystyki 12.04.11, 14:48
                          adriana_ada napisała:
                          > 12 letnia dziewczynka z Holandii urodzila dziecko
                          > I co z psychika tej 12 latki, to mozna sobie tylko wyobrazic, trauma do konca z
                          > ycia, nie do zatarcia.


                          W społeczności Romów i na Dalekim Wschodzie 12-13 letnie dziewczynki często zostają matkami. Za swoim przyzwoleniem lub bez.
                          • realista_nr1 Re: Statystyki 12.04.11, 16:04
                            brzydka lidka napisała:

                            > adriana_ada napisała:
                            > > 12 letnia dziewczynka z Holandii urodzila dziecko
                            > > I co z psychika tej 12 latki, to mozna sobie tylko wyobrazic, trauma do k
                            > onca z
                            > > ycia, nie do zatarcia.
                            >
                            >
                            > W społeczności Romów i na Dalekim Wschodzie 12-13 letnie dziewczynki często zo
                            > stają matkami. Za swoim przyzwoleniem lub bez.
                            >
                            >
                            Coraz rzadziej na szczesciej czytam to forum
                            ta, ktora plula na 18 latki, ktore zostaly matkami uwaza za normalne gwalcenie 12 latki przez ojca
                            to tez tak, ktora wszystkich gejow wczesniej chciala wyeksterminowac

                            Pewnie nienormalny synek narozrabial, moze stosowal przemoc seksualna, ale uwierz, na szczescie babcia nigdy nie bedziesz miala okazji zostac, za przyzwoleniem czy bez
                    • witch_l Ba... 11.04.11, 23:57
                      -I czemu piszesz "ludzi" zamiast dzieci?
                      > Przecież to ich wiarygodność musi być stwierdzona zanim drugiej stronie procesu
                      > zostanie nadany status podejrzanego.
                      • leda16 Re: Ba... 12.04.11, 13:28
                        witch_l napisała:

                        > -I czemu piszesz "ludzi" zamiast dzieci?
                        > > Przecież to ich wiarygodność musi być stwierdzona zanim drugiej stronie p
                        > rocesu
                        > > zostanie nadany status podejrzanego.
                      • leda16 Re: Ba... 12.04.11, 14:40
                        Oczywiscie ze sie bada pod kazdym katem wiarygodnosc zgloszonej sprawy...Jakby inaczej mialo to wygladac?



                        No i niestety zupełnie nie kumasz o co mi chodzi. Ja piszę o procedurach stosowanych W POLSCE, gdzie w ogóle nie bada się WIARYGODNOŚCI SPRAWY, tylko wiarygodność zeznań nieletniego wobec którego zachodzi podejrzenie, iż był bądź jest ofiarą molestowania, Ty o jakimś enigmatycznym kraju w którym mieszkasz nie fatygując się nawet wymienić jego nazwy, co w tym przypadku nie ma istotnego znaczenia, ponieważ nie znam przepisów i kodeksów postępowania tam obowiązujących, więc nie podejmuję się dyskutować o ich zasadności oraz efektywności. Napisałam Ci, co w Polsce uważane jest za gwałt, więc też nie wiem, czy rozciąganie tego pojęcia na sporadyczne głaskanie tyłka 6-cio letniej dziewczynki bądź fotografia 2 nagich dzieci z bananem jest "gwałtem" w rozumieniu prawodawstwa kraju w którym mieszkasz, czy wyłącznie Twoim subiektywnym podejściem.




                        Szkoli sie specjalne sekcje w policji, ktore to przejmuja sprawy zarowno molestowania czy pedofilii. Juz ty sie o to nie martw sa tam takie testy i takie metody,ze coraz rzadziej nieudowodniony donos jest niesprawdzalny....i skazuje sie 'niewinnego'



                        I znowu...Trudno, żebym się martwiła funkcjonowaniem wymiaru sprawiedliwości w kraju w którym nie mieszkam i nie pracuję.



                        To zalezy ledo co nazwiesz w tym wypadku terapia, a co terapia nie jest. Terapia napewno nie jest ponizanie i umniejszanie wartosciom uczuc jakie osoba poszkodowana z tytulu molestowania odczuwa.


                        Czyżbyś wyobrażała sobie, że na tym Forum odbywa się jakakolwiek "terapia"?! Ja pisałam o zasadach psychoterapii funkcjonującej w realu, gdzie m.in.pracuje się na różnorodnych mechanizmach obronnych pacjenta zmierzając do jego pogodzenia się z faktami i postrzegania ich w sposób realistyczny, oraz uczy postaw pozwalających cieszyć się życiem, Ty wysnuwasz z tego jakieś fantastyczne wnioski o "poniżaniu", "gwałceniu" pacjentów, które Twoim zdaniem odbywa się na tym, "co ledo nazywasz terapią". W dodatku swoją myśl ubierasz w agramatyczny bełkot typu: "umniejszanie wartosciom uczuc" Co to znaczy po polsku? Zapomniałaś naszego języka w tym "kraju w którym mieszkasz"? Ponadto odnoszę wrażenie, że zamiast wiedzieć co piszesz, piszesz co wiesz, a również na temat metod i technik psychoterapeutycznych wiesz bardzo niewiele.


                        Taki pseudoterapeuta przypomina bardziej kata


                        A konkretnie jaki, forumowy :))).



                        Jezeli w ogole nie jestes w stanie sie wczuc w polozenie ofiary to przynajmniej zamilcz. A nie wypisuj glupot i nie pokazuj ciemnogrodu intelektualnego piszac w tak ponizajacy sposob tym nieszczesnym ludziom.


                        I vice versa Witch, skoro w 2/3 nicków widzisz ofiary i w 2/3 banałów tragedie. Wolno Ci mieć tak infantylne podejście do ludzi i życia, jak również karykaturalne wyobrażenie o sprawach, w których pragniesz uchodzić za znawcę, uprawiać rozwrzeszczany emocjonalizm. Zamiast tutaj się marnować, popracuj w realu nad "wczuwaniem w położenie". Może nawet ktoś zechce Ci za to czujstwo zapłacić - po występie cyrkowym.
                        Bóg zadba o moje miejsce na parkingu.
                        • witch_l No wiec dosc ciekawy sposob rozumowania... 12.04.11, 16:13
                          I co w niej takiego 'niedokumowania',ze wedlug ciebie az do tego stopnia zawile..
                          Czyzby Polska byla krajem pomiedzy chmurkami na niebie, ze owa wiarygodnosc sprawy ni
                          jak ma sie do wiarygodnosci dziecka, ktore zali sie przed sadem i opowiada czego doswiadczylo. Przeciez za tym co nazywamy w tym wypadku "wiarygodnoscia sprawy" stoja ludzi, zarowno te osoby w imieniu, ktorych jest pozwana sprawa jak i oskarzony. A wiec bada sie wszystkie okolicznosci POD KAZDYM JEDNYM ASPEKTEM.I tu tlumacznie owych zawilosci pozostawilabym tym, ktorzy sie sprawami tego typu zajmuja. M.in prowadzacy sledztwo.

                          Wiesz ledo, pomijajac caly ten potok slow, ktory pod moim adresem kierujesz mysle jedynie ze jestes prosta ciota o bardzo waskich horyzontach. Pozbawiona kompletnie empatii i szacunku dla ludzkich uczuc i wyrozumialosci dla ich tragedii. Moze sprawy terapii i tego jak je sie przeprowadza pozostaw prawdziwym specjalistom, a sama wez sie za serio terapie nad soba sama. Bo po twoich wpisac widac,ze pedzisz przez las jak zaprogramowana maszyna, ale do bycia prawdziwym czlowiekiem jeszcze ci bardzo daleko!
                          • realista_nr1 Re: No wiec dosc ciekawy sposob rozumowania... 12.04.11, 16:31
                            Nie prosta ciota, tylko Maria Magdalena, najwazniejsza kobieta w swiecie, ktora poslubi Chrystus, ktora dodatkowo prowadzi na smyczy 12 peskow.
                            Ja te robote juz dawno olalem, do takich przypadkow cierpliwosci nie mam
                          • leda16 Re: No wiec dosc ciekawy sposob rozumowania... 13.04.11, 08:42
                            witch_l napisała:
                            Wine w tym kraju oczywiscie udowadnia ci prokurator lecz ty sam musisz udowodnic w calym procesie, ze oskarzenie jest bledne...
                            Dziadzio klepie po tylku i czerpie z tego jakas tam seksualna przyjemnosc.Dlatego wlasnie tego typu wykorzytywanie dzieci jest podciagane pod GWALT. I slusznie...
                            nie bawiac sie w zadne lagodzace tlumaczenia kosztem ofiary. BO TO JEST TO SAMO CO ZGWALCIC TA DZIWCZYNKE JESZCZE RAZ! Tym razem ze strony bliskich jej ludzi i do tego spoleczenstwa,...
                            Wmaiwanie ludziom ze ich problem jest glupi i banalny jest MORDERSTWEM NA ICH DUSZY!...
                            A wiec bada sie wszystkie okolicznosci POD KAZDYM JEDNYM ASPEKTEM. I tu tlumacznie owych zawilosci pozostawilabym tym, ktorzy sie sprawami tego typu zajmuja.


                            Masz rację, wytłumaczyć Tobie cokolwiek, to jak uczyć słonia baletu Czajkowskiego :). Powiedz mi Witch, ale tak szczerze, bez skrępowania, o ile w ferworze kabaretowej zabawy którą w tym wątku zainicjowałaś, stać Cie jeszcze na cień autokrytycyzmu, czy w kolejnym nicku, który sobie nadałaś, rżniesz głupa, czy na prawdę jesteś głupem?
                            • witch_l Re: No wiec dosc ciekawy sposob rozumowania... 13.04.11, 19:14
                              Klepanie po tylku nie musi byc gwaltem ale gwaltem napewno dla nie jednej osoby jest obmacywanie jej po miejscach intymnych. Przeciez o tym pisze autorka watku i to sugeruje.
                              Ze dziecko bylo obmacywanie przez oosbe dorosla i jest to czyn jak najbardziej pedofiliski. Moze dla ciebie obmacywanie jest drobiazgiem, ale dla innych ludzi moze wywolac ogromne problemy. Kazdy ma inny prog tolerancji i wrazliowsci.
                              Ja nie bede tobie pisac ze biale jest czarne, tak jak ty to robisz ludziom z premedytacja. W moich oczach jestes juz kompletnie skompromitowana. Niech sie inni z toba cackaja...

    • mskaiq Re: Molestowanie pytania 10.04.11, 21:04
      W kodeksie zasad etycznych psychoterapeuty nie ma wymogu
      zglaszania molestowania. Wiecej terapeuta jest zobowiazany
      szanowac poufnosc informacji otrzymanych od klienta. Ujawnia
      takie informacje tylko za zgoda klienta.
      Wyjatek stanowia nadzwyczajne sytuacje w ktorych nie ujawnienie
      informacji wiazaloby sie wyraznym niebezpieczenstwem dla klienta
      lub innych badz takich ktore reguluja inne zasady np normy prawne.

      Gdyby jednak z jakis powodow zglosil to do wladz to jest na
      przegranej pozycji bo taka osoba ma prawo nie zkladac zeznan
      jak pisala to leda16.
      Moze byc nawet na przegranej pozycji gdyby klient chcial zlozyc
      takie zeznania.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • trusk-affka Re: Molestowanie pytania 18.04.11, 21:03
      Dlaczego chcecie wykreowac wizerunek psychologa-donosiciela?
      Rola psychologa jest troska o dobro klienta. W tak delikatnej sprawie jak zgloszenie molestowania przez osobe nieletnia jest swiadomy konsekwencji jakie moze poniesc za soba szybka nieprzemyslana interwencja nie poparta wnikliwa analiza uzyskanych informacji.
    • trusk-affka Re: Molestowanie pytania 16.05.11, 22:44
      Pozwolę sobie zacytować wypowiedź pana Jakuba Śpiewaka:

      "Brak reakcji na krzywdzenie seksualne dziecka oznacza de facto przyzwolenie na nie. Pamiętajmy, że prawnym obowiązkiem każdego dorosłego jest zgłoszenie przypadku krzywdzenia seksualnego dziecka, o którym wiemy. – mówi Jakub Śpiewak, prezes Fundacji Kidprotect.pl, pomysłodawca kampanii ".

      Czy uważacie że psycholog powinien być wyłączony z tego obowiązku żeby nie zostać oskarżonym o donosicielstwo?


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka