Dodaj do ulubionych

beznadziejnośc szcześcia

05.04.11, 23:25


zostawiam nadzieję losowym grom
i tym co nie mogą być szczęśliwi
nadzieja tkwi w przyszłości
a szczęście jest
teraz

biorę go w siebie
niech kwitnie pachnie
roztacza kolory skrzydlate
dla oczu
i dla powietrza

podobnie jak nieszczęśliwym
szczęśliwym można być
tylko
beznadziejnie

Obserwuj wątek
    • kitajka.online Re: beznadziejnośc szcześcia 06.04.11, 00:03
      super :)
      • shachar Re: beznadziejnośc szcześcia 06.04.11, 00:08
        ale co jest super?
        wszelkie pisanie pod wpływem orgazmu dopuszczam, ale proszę napomknąć o tym fakcie :)
      • kitajka.online Re: beznadziejnośc szcześcia 06.04.11, 00:22
        to typ podwojnego potwierdzenia jako zaprzeczenia ;) czasem trudno to stworzyc...
        kitajka-vivecka.blogspot.com/
        • shachar Re: beznadziejnośc szcześcia 06.04.11, 00:36
          nie uskarżam się na braki w logice, ale gdzie tu jest podwójne potwierdzenie?
          • kitajka.online Re: beznadziejnośc szcześcia 06.04.11, 00:53
            ale temat wchodzi na drugi plan a rozmowa wymaga dluzszego czasu ;P
            kitajka-vivecka.blogspot.com/
            • renkaforever Re: beznadziejnośc szcześcia? 06.04.11, 06:02
              Szczesliwa beznadziejnie zakladasz
              ze ta chwila zdechnie zaraz i to nie jest fair..
              Przeciez szczescie przychodzi dzieki nadziei..
              Chwila szczescia zostawia w tobie slad na zawsze wiec czemu nie ma
              radosci.
              W beznadziei czasie wydrapywac go bedziesz chciwie i tym sie pozywisz co znajdziesz pod paznokciem.
              Szczescie dziel z nadzieja, to sie pomnozy :)
              • solaris_38 Re: beznadziejnośc szcześcia? 09.04.11, 00:44
                beznadziejnie oznacza totalnie
                bez stawiania warunków

                nie " będę szczęśliwa jak będzie słońce"
                nie
                " będę szczęśliwa jak będę zdrowa"
                nie
                "będę szczęśliwa dopiero jak mnie ktoś pokocha


                nie !

                jestem szczęśliwa bo JESTEM

                i oki co
                beznadziejnie cieszy mnie własne istnienie

                jak przyjdzie wojna choroba ból nie do zniesienia krzywda straszliwa przemoc
                wtedy będę mieć nadzieję ze to minie

                ale TERAZ
                jestem szczęśliwa
                nie pragnę nadziei na nic więcej niż oddychać chodzić patrzeć słuchać pracować i tańczyć

                nadzieje zostawiam sobie gdy będę jej potrzebować
                bo czasem bez niej nie da się przeżyć
                ani nawet chcieć przeżyć

                lecz nie teraz

                teraz jest święto teraźniejszości
                a ja jestem beznadziejnie a zarazem subtelnie szczęśliwa
                czego i Wam życzę

    • jan_stereo Re: beznadziejnośc szcześcia 06.04.11, 10:59
      pitolenie o szczesciu/nieszczesciu, wszystko to zwyczajnie hormony w naszym organizmie, czy tez ich brak balansu cykliczny, a czlowiek sie glowi i ogarnia poetycko dresem, plaszczem i kapciastym bukietem kwiatow naszej doli i uciechy ramy.

      Jak robie dokladnie to samo i sytuacja mnie dotyka niemalze identyczna to raz jestem z tego samego powodu (czy tez pomimo tegoz) zajebiscie usmiechniety, a innym razem dokladnie w tych samych warunkach moj zegar biologiczny sie nie synchronizuje i mnie w melancholie wpedza....
      • solaris_38 Re: beznadziejnośc szcześcia 10.04.11, 22:55
        można być szczęśliwym płacząc ....
        :)
    • mona.blue Re: beznadziejnośc szcześcia 06.04.11, 13:09
      Dla mnie szczęście i nadzieja to niemal synonimy.
      • solaris_38 Re: beznadziejnośc szcześcia 09.04.11, 00:34
        jeśli nie utożsamiac szcześcia z zadowoleniem
        można dostrzec szczęście to rodzaj pozytywnej świadomości
        dostępnej mistykom
        nie wynika ona z z nadziei
        ale z wdzięczności
        i nie za pogłaskanie
        lecz możliwość walki
        o sens dobro życie piękno

        czasem trzeba walczyć na barykadach
        czasem w pracy
        czasem hodując kwiatki całując
        ale nigdy
        mając nadzieję na walkę prace i całowanie i kwiatów hodowanie

        ;)
        • mona.blue Re: beznadziejnośc szcześcia 09.04.11, 08:11
          solaris_38 napisała:

          > jeśli nie utożsamiac szcześcia z zadowoleniem
          > można dostrzec szczęście to rodzaj pozytywnej świadomości
          > dostępnej mistykom
          > nie wynika ona z z nadziei
          > ale z wdzięczności
          > i nie za pogłaskanie
          > lecz możliwość walki
          > o sens dobro życie piękno
          >
          > czasem trzeba walczyć na barykadach
          > czasem w pracy
          > czasem hodując kwiatki całując
          > ale nigdy
          > mając nadzieję na walkę prace i całowanie i kwiatów hodowanie
          >
          > ;)

          To wszystko prawda, nieobce mi takie mistyczne pojęcie szczęścia, niewykluczające zmagania, ale też i nadziei ;)
          • solaris_38 Re: beznadziejnośc szcześcia 09.04.11, 18:55
            gdybym nie miała nadziei na piękne jutro
            i tak chciałabym być szczęśliwa tym bardziej dziś

            kryje się wiele szczęścia w porzuceniu nadziei
            • zik4 Re: beznadziejnośc szcześcia 09.04.11, 19:54
              solaris_38 napisała:

              > gdybym nie miała nadziei na piękne jutro
              > i tak chciałabym być szczęśliwa tym bardziej dziś
              >
              > kryje się wiele szczęścia w porzuceniu nadziei

              brak nadziei na dobre jutro to prawie rozpacz, inaczej beznadzieja

              żeby być szczęśliwym trzeba mieć nadzieję na dobrą przyszłość, inaczej to tylko chwila przyjemności, zabawy
              • renkaforever Re: szczeście 10.04.11, 00:54
                Moze ty solaris popitolilas szczescie , nadzieje i zaleznosci. Bo szczescie zalezy tylko od nas, tzn zalezy od wielu czynnikow, bo my tez zalezymy od wielu czynnikow, a tamte od innych itd wiec to jest jakas bardzo skomplikowana zaleznosc. Zeby to uproscic, trzeba zawezic ten obszar zaleznosci do samego czlowieka, a raczej jego sfery emocjonalnej. I najlepiej powiedziec sobie: "chce byc szczesliwa, wiec jestem :) I nic mnie nie obchodzi, ze ktos pluje na moje szczescie, to jego problem. Ze nie jest szczesliwy."
                Ale to nie jest latwe, bo empatia kaze nam wspolczuc temu nieszczesliwemu, kaze sie zastanawiac dlaczego i jak mu pomoc. Zaczynamy analizowac, szukac zaleznosci, przyczyn. Bez nadziei na pozytywny rezultat nie moglibysmy tego robic. Byc beznadziejnie szczesliwym ? Ja bym wolala byc raczej "nieuleczalnie szczesliwa", bo nadzieje zawsze musze miec, bez niej nie moge istniec. Ale bycie czlowiekiem szczesliwym jest warte wszystko. Jako taki sobie ludzik bede robic wszystko, co moge, zeby nim byc. Coz, jestem zwykla, slaba kobieta i dzialam tak, zeby i mnie bylo cieplo i tak, zeby sie inni na mnie nie rzucili, zeby mi zabrac, co mam, te kolderke szczescia , ktora zreszta komus sie moze wydawac starym, wylenialym kocem.
                • solaris_38 Re: szczeście 10.04.11, 02:26
                  nie wiem czy po-pitoliłam czy nie
                  ale jestem szczęśliwa
                  chcę żeby tak było nadal
                  ale nawet jeśli nie będzie to i tak będę wdzięczna za to co było
                  jestem przepełniona wdzięcznością
                  • to.niemozliwe Re: szczeście 10.04.11, 02:31
                    A gdzie jest w takim szczesliwym zyciu miejsce na pech i niefart?
                    • solaris_38 Re: szczeście 10.04.11, 03:00
                      szczęście nie polega na braku wyzwań bólu upadków pecha ani brakowi złych ludzi
                      ale na pragnieniu stanięcia na wysokości zadania
                      na gotowości do walki o jakość życia i wybranych wartosci
                      na chęci walki o te wartosci
                      na niezazdroszczeniu ludziom wyznającym inne wartosci

                      nie pokój czasem lecz wojna

                      zadowolenie kojarz mi się z sielanką

                      ale szczęście nie

                      szczęście to czasem naprawdę ostra walka

                      • to.niemozliwe Re: szczeście 10.04.11, 03:08
                        Ty masz chyba poglady zblizone do szkoly stoickiej? Zreszta ja podobnie, z domieszka egzystencjalizmu. :-)
                        • solaris_38 Re: szczeście 10.04.11, 22:55
                          trochę tak
                          ale z drugiej strony oni zdecydowanie unikali ekstremów także stanów pozytywnych
                          ja zaś akceptuję je i czerpoięz nich

                          stoicy nieco smutni byli czyż nie ?

                          a ja sie lubię śmiać

                          nie unikam też emocji i nie staram sie zachować równowagi za wszelką cenę

                          utrata (starej) równowagi czasem odkrywa nowe horyzonty i umożliwia nową równowagę
                          Hi Hi ;)

                          :)
              • solaris_38 Re: beznadziejnośc szcześcia 10.04.11, 02:35
                myślę że można umierać szczęśliwym
                bez żadnej nadziei na dobrą przyszłość
                jestem niewierząca więc nadzieja na przyszłą krainy szczęśliwości po śmierci
                nie osładza mi żywota
                osładza mi go teraźniejszość
                i nic innego nie mam
                dobra teraźniejszość to wielka rzecz

                czasem szukając nadziei w przyszłości gubimy te skarby
                które SĄ dostępne teraz
                i których nie dostrzeżenie i ni nakarmienie się nimi
                da o sobie znać nieszczęściem i
                ponownym poszukiwaniem szczęścia w przyszłości i przeszłości

                czyli dokładnie tam gdzie szczęścia ma nie ma
                może było i może będzie
                ale teraz go nie ma

                wiem ze wszyscy sadzą że do szczęścia potrzeba jest nadzieja
                ale to nie są ludzie szczęśliwi
                to są ludzie mający nadzieję na szczęście
                lub szczęśliwi na kredyt przyszłości

                kredyty trzeba spłacać
                lecz ludzie zaciągają je bardzo lekkomyslnie


                • solaris_38 to było do Zika :) 10.04.11, 03:01
                  :)
                  • renkaforever Re: to było do Zika :) 10.04.11, 07:20
                    Nikt nie przekona Solaris. Ona sobie sterem zaglem i okretem :)
                    • solaris_38 Re: to było do Zika :) 10.04.11, 22:51
                      wybierałam dobrych nauczycieli
                      Moim nauczycielem mógł zostać tylko człowiek szczęśliwy
                      wiec i sama się uczyłam i od Nich
                      nie taki zatem ze mnie samotny żeglarz

                      co więcej
                      lubię jeździć na warsztaty rozwojowe i spotykać ludzi praktykujących szczęście :)
                      np polecam tańce 5 rytmów ale w wykonaniu Gabrieli Roth, Adama Bradleya czy Luciji Ana Glagolic

                      :)



Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka