Dodaj do ulubionych

a jednak caly czas "boli"

IP: 212.244.51.* 27.02.02, 10:02
jak poradzic sobie z rzecza ktora was zabolala i mimo pozytywnego rozwiazania
nadal dreczy dusze?

mimo ze mnie przeprosil i wyjasnil jak bylo, to wczesniej tak mni eto zabolalo
ze nie moge zapomniec o tym i boje sie ze znowu sie zdarzy.

zaufanie zachwiane, i boje sie ze znowu sie zdarzy kiedys

milego dnia dla wszystkich
Obserwuj wątek
    • Gość: Kim Re: a jednak caly czas IP: 213.77.91.* 27.02.02, 10:07
      Asik,
      ból jest wpisany w uczucia. Oczywiście powinno go być nie za dużo, powinno być
      więcej radości i uśmiechu, ale prawda jest taka, że jeśli na czymś nam zależy
      to i bardziej to przeżywamy. Czy potrafisz z uśmiechem przytulić się do niego,
      przebaczyć. Może i ten ból minie. Trzymaj się Asik!
    • Gość: kasia28 Re: a jednak caly czas IP: *.atol.com.pl 27.02.02, 10:41
      Poradzić sobie z tym bólem raczej nie można.Po jakimś czasie można wybaczyć,
      ale nie zapomina się niektórych rzeczy nigdy i każde wspomnienie boli. Ja
      doświadczyłam w życiu dwóch takich powaznych "bóli"-12 i 3 lata temu. Żadnego
      nie zapomnialam, i gdy przychodzą wspomnienia boli tak samo jak przed laty.
      Nauczyłam się z tym żyć, zaakceptowałam to. Widocznie tak musi być. Z drugiej
      strony nauczyłam się, ze nie mozna ranic ludzi, bo pomimo tego, ze nam
      wybaczą, ten ból w nich zostaje. A to że się boisz to naturalne. Ktoś kogo
      uderzono mocno długo będzie się uchylał od każdego dotyku, nawet miłego.
      Kiedyś to minie i znów zaufasz, jeśli spotkasz osobę, która Cię przekona, ze
      warto.
      Pozdrawiam.
    • janusz_b Re: a jednak caly czas 27.02.02, 11:13
      Halo Asik,
      nie jestem dobry w pocieszaniu kobiet, ale jezeli Ci to pomoze to Ci powiem
      ze nie caly czas boli.. Wszystko z czasem przechodzi, zostaja blizny ale
      one czynia nas tylko silniejszymi.
      Wiem, ze to nie pocieszenie, ale nie jestes sama z tym na tym padole, kazdy
      z nas niesie swoj krzyz na naszej drodze.
      Wazne jest aba nie tracic wiary w SIEBIE, prawie wszystko jest w naszych
      rekach, uszy do gory, jest tylu wspanialych ludzi na swiecie..
      Tam gdzie sa wspaniali musza byc i ci inni, skad bysmy wiedzieli ze ci
      wybrani sa wspaniali gdyby nie bylo tych odpadow genetycznych na swiecie ?
      caluski :-)))))
      Janusz
      • Gość: Asik Re: a jednak caly czas IP: *.acn.waw.pl 27.02.02, 20:57
        dziekuje wam wszytskim za cieple slowa i odzew
        Asik
        • red_aries czas leczy rany 27.02.02, 21:26
          ale juz na zawsze gdzies tam głęboko w sercu i duszy pozostanie mala zadra...
          bedziesz myslala, ze masz to za soba, ze jest tak jak dawniej i wtedy w
          najmniej spodziewanym momencie wyskoczy to z ciebie jak diabelek z pudelka...
          ja wiem ze brzmi to malo optymistycznie, ale takie jest zycie...
    • Gość: Kulka Re: a jednak caly czas IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 27.02.02, 21:39
      jesli boli i budzi strach, to nie jest wcale pozytywnie zakończone, to ciągle
      trwa i wymaga przerobienia...inaczej się zadręczysz...trzymam kciuki, czasem
      nie mamy odwagi zmierzyc się z prawdą i trwamy w takim
      stanie:wybaczyłam ...ale...i wyjdzie prędzej czy później...rzeba to doprowadzic
      do końca.
      • red_aries Re: a jednak caly czas 27.02.02, 21:47
        ale co to znaczy doprowadzic do konca??? jestes wstanie tak definitywnie
        stwierdzic ze to koniec? skad masz gwarancje, ze to do Ciebie nie wroci? uczucia
        bledną, rany sie goja, ale blizny zostaja... zawsze cos wroci.

        Gość portalu: Kulka napisał(a):

        > jesli boli i budzi strach, to nie jest wcale pozytywnie zakończone, to ciągle
        > trwa i wymaga przerobienia...inaczej się zadręczysz...trzymam kciuki, czasem
        > nie mamy odwagi zmierzyc się z prawdą i trwamy w takim
        > stanie:wybaczyłam ...ale...i wyjdzie prędzej czy później...rzeba to doprowadzic
        >
        > do końca.

    • Gość: Pastwa Re: a jednak caly czas IP: 172.17.15.* 27.02.02, 21:48
      Może za niektóre rzeczy nie da się zwyczajnie przeprosić, zwłaszcza, gdy
      doświadczone cierpienie wielokrotnie przerasta późniejsze kajanie się winnego?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka