Delikatny problem

IP: *.bydgoska.krakow.pl 27.02.02, 22:48
Jestem mloda dziewczyna z Sierra Leone, mam trzynascie lat, wraz z rodzicami i
rodzenstwem mieszkam w obozie dla uchodzcow, gdzie mozemy przezyc dzieki
pomocy ONZ i innych organizacji humanitarnych z bogatego swiata. Zeby uzyskac
materialna pomoc (jedzenie, lekarstwa czy zeszyty i olowki, bo mamy tu nawet
szkole) moi rodzice musza mnie wyslac do urzednika, ktory to rozdziela. Musze
sie przed nim rozebrac albo i nie i on robi ze mna co chce. Czasami jest to
ktos stad, czasami ktos z bogatego swiata. Wiem, ze mam obowiazki wobec
rodziny ktora bardzo kocham, i dlatego nie moge sie opierac, ale jednoczesnie
nie czuje sie z tym dobrze.

Drodzy forumowicze - co mam zrobic? Czy porozmawiac z urzednikiem i jakos mu
to wszystko wytlumaczyc? A moze to ze mna jest cos nie tak?

Dziekuje, ze chcieliscie to przeczytac.

x
    • Gość: Pastwa Re: Delikatne pytanie IP: 172.17.15.* 27.02.02, 23:03
      Rozumiem że Ty jesteś pośredniczką tejże dziewczyny. Powiedz mi tylko w jaki
      sposób się z nią kontaktujesz i kim ona dla Ciebie jest?

      ps.informacja ta może pozwoli zwiększyć ilość rozwiązań tego dość
      beznadziejnego problemu.
      • Gość: inka Re: Delikatne pytanie IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 27.02.02, 23:06
        Według mnie to regularna podpucha!!!
        • Gość: Pastwa Re: Delikatne pytanie IP: 172.17.15.* 27.02.02, 23:13
          Podpuchy tez są dobre po warunkiem że się je inteligentnie tworzy.
    • Gość: roseanne NIE PODPUCHA IP: *.sympatico.ca 27.02.02, 23:19
      sorki, za niewlogowanie sie.
      To nie podpucha, a jezeli juz to przemyslana.
      Sama czytalam w srodowych wiadomosciach GW o gwalceniu i seksualnym
      wykorzystywaniu dzieci w obozach dla uchodzcow prowadzonych przez m.in ONZ.
      Zrobilo mi sie niedobrze od samego czytania. Nie mam pojecia co mozna w takiej
      sytuacji zrobic, krew mnie zalewa.
      Zawsze sie znadzie ktos, kto wykorzysta kazde ponizenie.
      Polecam ksiazke "Krol Szczurow"
      • Gość: roseanne Re: NIE PODPUCHA IP: *.sympatico.ca 27.02.02, 23:20
        Gość portalu: roseanne napisał(a):

        > sorki, za niewlogowanie sie.
        > To nie podpucha, a jezeli juz to przemyslana.
        > Sama czytalam w srodowych wiadomosciach GW o gwalceniu i seksualnym
        > wykorzystywaniu dzieci w obozach dla uchodzcow prowadzonych przez m.in ONZ.


        Afryka: dzieci gwałcone przez tych, którzy mają im pomagać
        • Gość: Pastwa Re: NIE PODPUCHA IP: 172.17.15.* 27.02.02, 23:38
          O podobnych zdarzeniach słyszałem juz wielokrotnie a biorąc pod uwagę jakie
          jest życie, to co napisała x zupełnie mnie nie dziwi.Swoim pytaniem chciałem
          jedynie sie upewnić czy jakakolwiek pomoc ma szanse powodzenia.
    • Gość: unknown Re: Delikatny problem IP: *.travelers.com 27.02.02, 23:39
      sadzac po adresie pana "x" toz to nikt inny tylko zaangazowany w niedole tej 13
      latki fnoll ale dlaczego sie ukrywa?
      u




      Gość portalu: x napisał(a):

      > Jestem mloda dziewczyna z Sierra Leone, mam trzynascie lat, wraz z rodzicami i
      > rodzenstwem mieszkam w obozie dla uchodzcow, gdzie mozemy przezyc dzieki
      > pomocy ONZ i innych organizacji humanitarnych z bogatego swiata. Zeby uzyskac
      > materialna pomoc (jedzenie, lekarstwa czy zeszyty i olowki, bo mamy tu nawet
      > szkole) moi rodzice musza mnie wyslac do urzednika, ktory to rozdziela. Musze
      > sie przed nim rozebrac albo i nie i on robi ze mna co chce. Czasami jest to
      > ktos stad, czasami ktos z bogatego swiata. Wiem, ze mam obowiazki wobec
      > rodziny ktora bardzo kocham, i dlatego nie moge sie opierac, ale jednoczesnie
      > nie czuje sie z tym dobrze.
      >
      > Drodzy forumowicze - co mam zrobic? Czy porozmawiac z urzednikiem i jakos mu
      > to wszystko wytlumaczyc? A moze to ze mna jest cos nie tak?
      >
      > Dziekuje, ze chcieliscie to przeczytac.
      >
      > x

    • Gość: Pastwa Re: Delikatny problem IP: 172.17.15.* 27.02.02, 23:50
      Jedyne, co przychodzi mi do głowy to doniesienie o tym przypadku jakimś wyższym
      władzom państwowym zajmującym się prawami człowieka. Tak czy inaczej my sami
      samą mądrością tego problemu nie rozwiążemy musi być to pośrednik bardziej
      wpływowy.Jednak by to zrobić trzeba nieco wiecej konkretów których x nie podaje.

      Ps. ale może inni maja lepszy pomysł bo ja niestety nie mam:(
      • Gość: Renka Re: Delikatny problem IP: *.home.cgocable.net 28.02.02, 05:17
        Ja bym wysylala OJCA po te olowki.Chyba to jego obowiazkiem jest chronienie
        swojej corki? A moze to jest czescia ich kultury, ze dobroczyncy sie nie
        odmawia? I gdzie to sie dzieje, w Polsce?
        • Gość: maly.k Re: Delikatny problem IP: *.sympatico.ca 28.02.02, 06:13
          Gość portalu: Renka napisał(a):
          > I gdzie to sie dzieje, w Polsce?
          Oj, Renka!
          Wlacz telewizor. CBC Newsworld. Peter Mansbridge opowie Ci, w czym rzecz.

          Pozdrawiam,

          mk.
          • Gość: Renka Re: Delikatny problem IP: *.home.cgocable.net 28.02.02, 06:40
            Przepraszam, czytam wiadomosci z internetu, ale przyznam sie, ze ONZ i tematy z
            nia zwiazane zawsze pomijam. No, to co mozna zrobic? Nic.W tej sprawie
            nalezaloby byc na miejscu tej rodziny i miec nasza, polska mentalnosc.Obie
            rzeczy sa niemozliwe.
            • Gość: Pastwa Re: Delikatny problem IP: 172.17.15.* 28.02.02, 07:21
              Ja mam raczej własną mentalność, jaka to jest ta polska, możesz wyjaśnić?
        • Gość: stokrot Wynieś - przynieś ... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.02.02, 22:26
          Gość portalu: Renka napisał(a):

          > Ja bym wysylala OJCA po te olowki.



          Jasne .
          To tak - jak w tym starym dowcipie :



          Póżna jesień.
          "Oberwanie chmury " i huraganowy wiatr przenikajacy do szpiku kości ...
          Córka /dobre dziecko/ mówi do mamusi :

          - Mamusiu, moze pójdę do sklepiku po mleko i chleb ...

          Mamusia :

          - Nie. W taką pogodę to nawet psa bym nie wygoniła z domu ... Tatuś pójdzie .
          • Gość: Renka Re: Wynieś - przynieś ... IP: *.home.cgocable.net 28.02.02, 23:12
            Oczywiscie, TATUS jest ODWAZNY, TATUS jest ODPOWIEDZIALNY i po to jest , aby
            dzieci chronil i pilnowal przed zlymi.Swoja droga dzis przeczytalam , ze jedzie
            tam do West Africa secjalna komisja ONZ przeprowadzic dochodzenie w sprawie o
            molestowanie seksualne dzieci w obozach dla uchodzcow min w Sierra Leone
            rowniez. Podobno to glownie miejscowi, okolo 70 osob jest podejrzanych.
            Co do polskiej mentalnosci to chyba mialam na mysli ukrecenie lba hydrze, czyli
            zwolnienie kierownika i udanie , ze sie nic nie stalo.
            • Gość: Pastwa Re: A gdzie realia? IP: 172.17.15.* 01.03.02, 17:39
              Gość portalu: Renka napisała:

              >W tej sprawie nalezaloby byc na miejscu tej rodziny i miec nasza, polska
              >mentalnosc.
              i potem:
              > Co do polskiej mentalnosci to chyba mialam na mysli ukrecenie lba hydrze, czyli
              >
              > zwolnienie kierownika i udanie , ze sie nic nie stalo.

              Przecież droga Renko nawet gdyby ta rodzina miała mentalność Obcego to i tak
              miałaby gówno do gadania.

              Ps. chyba, że dorzucisz jeszcze tej rodzinie ciała Obcych(choćby te pokazane
              przez Camerona w "Obcy decydujące starcie") wtedy ma to szansę powodzenia:)))))))

              Pastwa
    • malwe Re: Delikatny problem 01.03.02, 17:51
      Śmierdzi mi to.
      Albo podpucha albo parszywa prawda, ale nie podejmuje się osądzac.
      Dlaczego dziecko chodzi załatwiac sprawy dla rodziny? Od tego sa dorosli.
      Cos tu nie tak.
      • Gość: A27 Re: Delikatny problem IP: *.proxy.aol.com 02.03.02, 00:00
        Ja tez podobnie jak Renka uwazam, ze tatus powienien isc do urzednika. Ale
        tatus pewnie ma to w dupie, bo w patrialchalnym spoleczenstwie godnosc dziecka
        nie to mniej niz zero, nie?

        Problemem jest nie tylko urzednik ale takze tradycyjna pozycja kobiety w
        spolecznosciach afrykanskich. Niedawno slyszalam w radio dyskusje na temat
        Bostwany i szalejacego tam HIV-a. Otoz, wielu mezczyzn w Bostwanie wierzy, ze
        przez seks z dziewica moga pozbyc sie HIV-a. W konsekwencji zarazaja tylko
        coraz wiecej ludzi.

        Faktycznie, co robic? Serce chce peknac gdy sie takich rzeczy slucha.
    • ta_mar_ta Re: Delikatny problem 03.03.02, 22:02
      Witajcie,
      Chciałabym być dobrze zrozumiana, więc zapewniam, że opisana sytuacja oburza
      mnie w stopniu najwyższym. Wracając jednak do afrykańskich "realiów":Tatuś
      guzik z petelką by dostał (+ niewykluczone kijem "przez łeb") gdyby zjawił się
      zamiast córki. Dlatego idzie córka. Zgroza.
      Ta_
Pełna wersja