Dodaj do ulubionych

osiągnięcia

11.05.04, 11:34
CZY WARTO SIĘ SKUPIAĆ NA OSIĄGNIĘCIACH?

na przykład na tym, że, choć miałam OKROPNĄ wręcz ochotę na napchanie się żarciem, poszłam do sklepu, stałam przez 5 minut przy słodyczach biorąc je do ręki, wybierając, porównujac ceny (jak zwykle), a potem PO PROSTU odłożyłam i nie kupiłam nic?

no, czy warto się na tym skupiać,
a nie na tym, że potem, wieczorem, zjadłam na kolację 4 kromki chleba o 21.30 zamiast dwie o 20.00?

ja myślę tylko o tej pierwszej rzeczy. kolejny z moich małych sukcesów. skupiam się na tym, że choć kilka razy UDAŁO MI SIĘ powstrzymać. bo tego, że się nie udało nawet tego samego dnia, nie ma co analizować. to już wiadome, a po co się dołować.

wiecie,
kiedy tak spojrzy się na to nasze jedzenie, lepiej to wygląda. i chce się próbować. bo każda próba jest oderwaną od wszystkiego cząstką. i kazdą próbę rozpatrujemy osobno. nie związaną z tym, co było dziś, wczoraj. a nie: eee, skoro dziś rano mi nie wyszło, to po południu, teraz, nie ma już po co próbować. a własnie jest po co. :)

to takie moje nowe odkrycie.
:)
co wy na to?

pozdrawiam wszystkie majowo :)
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka