Dodaj do ulubionych

sens całości :) ;) ;l)

31.05.11, 23:58

siła
jest formą piękna
i piękno też jest siła
więc
nie martwi mnie
że utraciłam duszę
drapieżnika

wciąż walczę
walczę o rzeczy piękne

radość
harmonię
i sens
c a ł o ś c i




Obserwuj wątek
    • bez_seller Re: sens całości :) ;) ;l) 01.06.11, 11:20
      solaris_38 napisała:

      > wciąż walczę
      > walczę o rzeczy piękne
      >
      > radość
      > harmonię
      > i sens
      > c a ł o ś c i

      Piekno, harmonie i sens sie tworzy, a nie walczy o nie. No i wcale nie utracilas duszy drapieznika. Pewnie wcinasz zwierzece truchla.
      • solaris_38 Re: sens całości :) ;) ;l) 01.06.11, 14:49
        zgadzam sie ze się tworzy
        ale także walczy się
        zarówno o prawo do ich tworzenia
        jak i o ich przetwanie

        drapienik to nie ten co zjada mięso lecz co poluje
        my mięsożerni ludzie miasta misata raczej podobni jesteśmy padlinożercom
        nie zabijamy
        i zapewne większoś ludzi zrezygnowałaby z jedzenia miesa
        GDYBY za każdym razem
        musieli zabic
        tą krowę kurę

        Barzo lubię mięso
        lecz duszę drapieznika co poluije i zaija juz utraciłam
        :)
        • bez_seller Re: sens całości :) ;) ;l) 01.06.11, 17:28
          solaris_38 napisała:

          > zgadzam sie ze się tworzy
          > ale także walczy się
          > zarówno o prawo do ich tworzenia
          > jak i o ich przetwanie

          A ktos Ci zabrania tworzysc?
          Piekno przetrwa, jesli bedziemy o to walczyc?


          > drapienik to nie ten co zjada mięso lecz co poluje
          > my mięsożerni ludzie miasta misata raczej podobni jesteśmy padlinożercom
          > nie zabijamy

          Niemcy tez mowili, ze oni nie zabijali," oni tylko wykonywali rozkazy".

          Nie jestes padlinozerca, ktory zywi sie chorymi, starymi, zdechlymi zwierzetami.
          Zywisz sie miesem zdrowych, mlodych zwierzat, specjalnie zabijanych na Twoj "rozkaz", czyli potrzebe konsumenta.

          > Barzo lubię mięso
          > lecz duszę drapieznika co poluije i zaija juz utraciłam
          > :)

          Wlasnie drapieznicy lubia mieso, zlwaszcza swieze. Czy lubisz moze mieso padliny?
          Nie utracilas duszy drapieznika, tylko oddalas brudna robote w rece rzeznikow.
          • solaris_38 Re: sens całości :) ;) ;l) 01.06.11, 21:01
            jakieś taki e ... agresywne i nieprzyjemne są Twoje wypowiedzi
            jak osa rozdrażniona
            dialog jest niemożliwy przy tej dawce negatywnych emocji
            dla mnie
            • bez_seller Re: sens całości :) ;) ;l) 01.06.11, 21:55
              solaris_38 napisała:

              > jakieś taki e ... agresywne i nieprzyjemne są Twoje wypowiedzi
              > jak osa rozdrażniona


              Piszesz wierszyk, ze nie martwisz sie, ze utracilas dusze drapieznika, a ja, ze tylko tak Ci sie zdaje. To wlasciwie wstyd, ze musze Ci to uswiadamiac, a Ty sie obrazasz zamiast podziekowac. Po co piszesz, zebysmy z zachwytu pootwierali geby?
              Dialog jest mozliwy tylko z tymi, ktorzy nie boja sie prawdy.
              Twoj wierszyk jest klamliwy, a poza tym, zachwycasz sie w nim sama soba - nudziarstwo okropne.
              • solaris_38 Re: sens całości :) ;) ;l) 01.06.11, 22:39

                każdy ma prawo odbierać moje wierszyki jak chce :)
                mama nadzieję ze kogoś to inspiruje
                bo uważam poezję za formę komunikacji

                nie ma nic złego w zachwycaniu się sobą
                jeśli zachwyca nas również świat, czujemy się w nim dobrze i potrafimy znaleźć takich którzy z nami czują się dobrze

                co do prawdy to nie wiem czy się jej boję może się boję
                ale na pewno nie lubię zjadliwych komentarzy bo nigdy nikomu z ich prawdy nic dobrego nie przychodzi dla żadnej ze stron

                cenię wegetarian za ich trudne i niezbyt zdrowe wybory dietowe które maja w sobie piękną ideę
                sądzę też że to dla ludzkości naturalny kierunek i że kiedyś wszyscy ludzie zrezygnują z mięsa

                a teraz dowcip przewrotny który dziś usłyszałam

                "skoro wegetarianie tak kochają zwierzęta to czemu zjadają im jedzenie ?"
                :)
                • bez_seller Re: sens całości :) ;) ;l) 02.06.11, 11:54
                  solaris_38 napisała:

                  >
                  > każdy ma prawo odbierać moje wierszyki jak chce :)
                  > mama nadzieję ze kogoś to inspiruje
                  > bo uważam poezję za formę komunikacji

                  Mnie zainspirowal do napisania Ci tego, co powyzej.
                  Zauwaz, ze pierwszy moj post byl krociutka uwaga.
                  Natomiast Twoja odpowiedz byla pelna ignorancji, a nawet arogancji.

                  > nie ma nic złego w zachwycaniu się sobą
                  > jeśli zachwyca nas również świat, czujemy się w nim dobrze i potrafimy znaleźć
                  > takich którzy z nami czują się dobrze

                  Kibole na przyklad, tez sa soba zachwyceni i czuja sie ze soba dobrze.

                  > co do prawdy to nie wiem czy się jej boję może się boję
                  > ale na pewno nie lubię zjadliwych komentarzy bo nigdy nikomu z ich prawdy nic d
                  > obrego nie przychodzi dla żadnej ze stron

                  Moj komentarz owszem, byl zjadliwy, ale jakze mogl nie byc, skoro taka wrazliwa Poetka pisze, ze ona lubi mieso, ale jako czlowiek miasta, nie zabija, nie ma juz zatem duszy drapiezcy, jest co najwyzej padlinozerca. Nasza wrazliwa Poetka nie jest w stanie powiazac faktu jedzenia miesa z zabijaniem. Dlaczego? Bo tak jej wygodnie, bo moze ona pisac wiersze pelne zachwytu nad soba, pisac o szukaniu harmonii w swiecie, o pieknie, a nawet o walce o to piekno. Ale czy Poetka byla kiedy w rzezni?

                  > cenię wegetarian za ich trudne i niezbyt zdrowe wybory dietowe które maja w s
                  > obie piękną ideę
                  > sądzę też że to dla ludzkości naturalny kierunek i że kiedyś wszyscy ludzie zr
                  > ezygnują z mięsa

                  O, i znowu ignoranacja, albo proba wyparcia niewygodnej prawdy. Poetka pisze wprost jakoby dieta wegetarianska byla niezdrowa, lecz nie rezygnuje ze slusznej wg niej idei wegetarianizmu, lecz oddala jej realizacje na jakis odlegly termin, niech realizuja ja inni. Ona walczyc ze swoim apetytem na mieso nie zamierza. Ona owszem, walczyc bedzie, ale tylko o piekno, ktore jest sila. :))
                  • solaris_38 Re: sens całości :) ;) ;l) 02.06.11, 20:58
                    kibole dla siebie są dobrzy (o ile dobrze się ze sobą faktycznie czują)
                    oni są źli dla Nas

                    widzę ze twoja zjadliwość kwitnie że hej !


                    ze zdumieniem zauważam że lubisz się irytować

                    to jakieś Twoje ulubione środowisko
                    wykazać otoczeniu że jest niewłaściwe

                    myślę ze tak maja krzywdzone dzieci
                    to się nie bierze z znikąd

                    no ale nie chcę Cię drażnić kolejna dawką ]
                    arogancji ignorancji wygodnictwa i wypierania
                    czy innych mocnych rzeczy jaki mi coraz obficiej zarzucasz

                    choć kobieta jesteś inteligentną i mogłabyś mieć dobre argumenty w dyskusji
                    jak powiedziałam
                    taka dawka irytacji jest dla mnie nieprzyjemna

                    a ja przychodzę tu dla przyjemności

                    :)



                    • mona.blue Re: sens całości :) ;) ;l) 02.06.11, 22:18
                      Taka postawa, jaką prezentuje bez_seller nazywa się w psychologii Ja jestem OK, ty nie jesteś OK - jest to postawa agresywna. Najzdrowsza postawa jest Ja jestem OK, ty jesteś OK - postawa asertywna, ale ją trzeba sobie wypracować.
                      • bez_seller Re: sens całości :) ;) ;l) 02.06.11, 23:21
                        mona.blue napisała:

                        > Taka postawa, jaką prezentuje bez_seller nazywa się w psychologii Ja jestem OK,
                        > ty nie jesteś OK - jest to postawa agresywna.

                        Nie, no jasne, wiersz jest sliczniusi.

                        Najzdrowsza postawa jest Ja jest
                        > em OK, ty jesteś OK - postawa asertywna, ale ją trzeba sobie wypracować.

                        :)) Nie mam najmniejszego zamiaru rezygnowac ze swojego zdania.

                        Nie ja napisalam wiersz o utracie duszy drapieznika.
                        Czyli moge spokojnie przyjac
                    • bez_seller Re: sens całości :) ;) ;l) 02.06.11, 23:01
                      > ze zdumieniem zauważam że lubisz się irytować
                      >
                      > to jakieś Twoje ulubione środowisko
                      > wykazać otoczeniu że jest niewłaściwe

                      Po co to zdumienie? Skad pomysl, ze lubie sie irytowac i czy irytacja to jakies unikalne zjawisko? I czy irytacja to cos zlego?
                      Nie wykazuje srodowisku, ze jest niewalsciwe, wykazuje Poetce, ze jej wiersz jest falszem. Szczerze pisze co czuje, co mysle. Szczerosc ma wartosc, a Ty sie jej boisz, wolisz doszukiwac sie we mnie skrzywdzonego dziecka. Ty nalezysz do tych, ktorzy na sluszna uwage mowia - tylko nie tym tonem smarkaczu.

                      > no ale nie chcę Cię drażnić kolejna dawką ]
                      > arogancji ignorancji wygodnictwa i wypierania

                      Widzisz, tutaj znow wylazi falsz, bo piszac to, chcesz sie ze mna draznic.


                      > a ja przychodzę tu dla przyjemności

                      Musisz jednak liczyc sie z tym, ze ktos troche bardziej dociekliwy moze Ci popsuc przyjemnosc .

                      Teksty o mojej kwitnacej zjadliwosci, irytacji, wykazywaniu otoczeniu niewlasciwosci, skrzywdzeniu, czym sa wg Ciebie? Co te teksty mowia o Tobie? Umialabys to nazawac?

                      Musisz zrozumiec jedno. To Ty napisalas wiersz o utracie duszy drapiezcy, a ja sie z tym nie zgodzilam. To nie ja Ciebie, to Ty mnie swoim wierszem zaczepilas. W zadnym wypadku nie powinnas oczekiwac tylko zachwytow. Taki los poetow.
                  • to.niemozliwe Re: sens całości :) ;) ;l) 02.06.11, 21:57
                    A co ma wrazliwosc do jedzenia miesa? Ze niby wegetarianie to ci wrazliwi, a reszta to holota? Bez serc i wrazliwosci? Watpliwa konepcja ;-)
                    • bez_seller Re: sens całości :) ;) ;l) 02.06.11, 23:09
                      to.niemozliwe napisał:

                      > A co ma wrazliwosc do jedzenia miesa? Ze niby wegetarianie to ci wrazliwi, a re
                      > szta to holota? Bez serc i wrazliwosci? Watpliwa konepcja ;-)

                      Nie, nie chodzi o wegetarian, chodzi o Solaris i o jej wiersz.
                      • to.niemozliwe Re: sens całości :) ;) ;l) 03.06.11, 04:21
                        Jak bys napisala ten wiersz, zeby mial ten sam sens, ale bez falszu, ktory Cie drazni?
                        • bez_seller Re: sens całości :) ;) ;l) 03.06.11, 10:47
                          siła
                          jest formą piękna
                          i piękno też jest siła
                          więc
                          nie martwi mnie
                          że nie utraciłam jeszcze duszy
                          drapieżnika

                          wciąż walczę
                          walczę o rzeczy piękne

                          radość
                          harmonię
                          i sens
                          c a ł o ś c i


                          • solaris_38 Re: sens całości :) ;) ;l) 04.06.11, 00:07
                            podobałby mi się taki wiersz :)

                            Mój jest o mnie

                            myślę ze rośliny też walczą na swój roślinny sposób o światło wodę miejsce
                            każda istota żywa walczy
    • renkaforever Re: sens całości :) ;) ;l) 02.06.11, 01:22
      Wiesz, Solaris, to co napisalas, jest szalenie inspirujace. Piekno jest sila.. piekno ma zniewalajaca moc i potrafi calkowicie mnie obezwladnic.
      Zreszta, powiedzmy sobie szczerze: kto nie oddalby duszy drapiezcy w zamian za obezwladniajce piekno, w ktore zanurzac sie i wynurzac bez konca ....
      To faktycznie nosi znamiona walki o przetrwanie do nastepnego momentu.
      W pieknie jest harmonia i radosc i sens .
      Nie jestem tylko pewna, czy sila jest forma piekna, bo sila moze byc symbolem agresji, ktora rani. Czy jest cos pieknego w byciu zranionym, czy bol z tego powodu jest piekny? Czy cierpienie moze byc piekne?
      Mysle, ze nie. Cierpienie wymaga pomocy, wzbudza uczucie wspolczucia i uruchamia potrzebe interwencji. I to jest piekne, kiedy interwencja jest skuteczna i taka pomoc nadchodzi.
      • solaris_38 Re: sens całości :) ;) ;l) 02.06.11, 20:43
        jak dobrze ze ktoś dostrzega co mnie poruszyło do przemyśleń
        sama się aż wzdrygnęłam kiedy przyszło mi do głowy ze siła jest formą piękna

        to piękno prymitywne

        ale ...

        kiedyś czytałam książkę w której każda kobieta przyrównana była do jednego z wiatrów
        każdy z wiatrów miała swój opis
        ja od razu poczułam sympatię do "lekkiej bryzy"
        lekka pogodna ciepła subtelna .. czyste piękno
        CHCIAŁABYM być bryzą
        zaś opis zimnego północnego wiatru był straszny
        zimny mocny nieugięty toporny
        a potem było opisane że każdy z tych wiatrów ma swoją innego typu moc gdyż inną rolę ma pełnić którego ten drugi nie zdoła

        np zimny wiatr północny potrafi przesuwać przedmioty (bryza je ledwo popieści...) niszczyć to co słabe i kruche i nieukryte, przeciwstawiać się innym (bryza nie ma NIC do gadania w walce)
        nie pamiętam całego opisu roli tego wiatru ale pozazdrościłam mu siły potęgi i nieruszenia
        nei9 dlatego że chciałabym taka być bo nie jestem
        ale to jest potrzebne

        gdyby napadli nas a czyż nie raz tak się stało w historii Poleski i prywatnej historii różnych ludzi - subtelni wrażliwcy dostaliby palpitacji serca od niegodziwiści a cios w szczękę być może pozbawił by ich sensu istnienia

        gdyby nagle meteoryt pozbawił nas komfortów cywilizacji myślę że to gruboskórne pracowite istoty ludzkie te same co
        możne jako jedyni by przetrwali
        chciałabym mieć takich sprzymierzeńców na wojnie

        wreszcie w sferze seksu
        siła potrafi być bardzo podniecająca dla wielu kobiet

        wreszcie spójrzmy na tygrysa, geparda i krowę czy kozę
        nie mówię ze przeżuwacze nie są piękne (Indusi szczególnie wiedzą ze SĄ piękne) ale
        piękno tygrysa w biegu czy podczas zabawy uderza nas
        choć to tylko siłą zręczność skutecznego mordercy

        ja zresztą nie mam pojęcia
        jak JEST NAPRAWDĘ
        po prostu takie miałam przemyślenia i podzieliłam się nimi
        ku irytacji jednych i inspiracji innych

        :)





        prymitywność siły utrudnia lub uniemożliwia poznanie jej istoty
        że to też forma piękna

    • jan_stereo Re: sens całości :) ;) ;l) 03.06.11, 15:27
      Pierwsze slysze aby sila byla forma piekna, jak i by piekno byla sila, co ma piernika do wiatraka. Solaris, nie bajeruj, juz lepszy wiersz bez 3-4 ekstra linijek niz wymyslanie na sile prawd. Gdzie masz sile w jablku, albo co jest pieknego w zgniataniu slabej kobiety przez silnego slonia, dla mnie jakies poplatanie pojeciowe kompletne....
      • larusse Re: sens całości :) ;) ;l) 03.06.11, 16:27
        jan_stereo napisał:

        >Gdzie masz sile w jablku,

        chocby w Naturze.

        > albo co jest piekne
        > go w zgniataniu slabej kobiety przez silnego slonia, dla mnie jakies poplatanie
        > pojeciowe kompletne....

        To nie jest sila, uzycie sily (jedno z "zastosowan"). poplatanie pojeciowe kompletne...

        • jan_stereo Re: sens całości :) ;) ;l) 03.06.11, 17:24
          larusse napisała:

          > chocby w Naturze.

          Napisalem bardzo jasno i przejrzyscie ze w jablku (podzbior) nie w Naturze (zbior glowny), naturalne jest tez gowno i ja w nim takiego piekna jak w jablku nie dostrzegam. Tak wiec w moim odczuciu Natura wcale nie jest piekna (naturalne jest tez niedolestwo starcze), piekne sa pojedyncze podmioty wywodzace sie z natury, tak samo jak i te obrzydliwe pochadzace z tego samego zrodla.

          > To nie jest sila, uzycie sily (jedno z "zastosowan"). poplatanie pojeciowe komp
          > letne...

          Opisz mi zatem jak wyglada sila sama w sobie w tym przypadku (najlepiej na przykladzie tej 'silnej' kobiety co to nie dala rady oprzec sie silnemu sloniowi) i co jest takiego w niej pieknego (skoro to nie o uzycie sily chodzilo), widze ze zbaczasz w kierunku abstrakcji o ktorej pewnie autorce watku nawet sie nie snilo przy pisaniu swego wiersza. Ty juz lepiej innych nie tlumacz bo ich tylko bardziej pograzysz.
          • bez_seller Re: sens całości :) ;) ;l) 03.06.11, 17:47
            jan_stereo napisał:

            naturalne jest tez gowno i ja w nim takiego piekna jak w jablku nie
            > dostrzegam.

            A widzisz, a ja jako dzialkowicz, dostrzgam. Nie mamy mozliwosci ustalenia, co piekne, a co nie.
            • jan_stereo Re: sens całości :) ;) ;l) 03.06.11, 18:18
              bez_seller napisała:

              > A widzisz, a ja jako dzialkowicz, dostrzgam. Nie mamy mozliwosci ustalenia, co
              > piekne, a co nie.

              Przypuszczam ze gdyby to gowno nie nawozilo ziemi i nie poprawialo jej wydajnosci nie byloby takie piekne nawet dla dzialkowicza, zwlaszcza, ze uroda tegoz zawiazana jest wlasnie do konkretnego miejsca, dzialki, w domu owo piekno lagodnieje ;'))) Naturalnie, piekna nie sposob ustalic wedlug takich sympatycznych definicji 'ze jak sila to piekne' itp. itd
              • bez_seller Re: sens całości :) ;) ;l) 03.06.11, 18:49
                Dobrze jest sile nie wchodzic w droge, wtedy jest piekna. :) Sztorm na oceanie, tornado, wybuch wulkanu czy trzesienie ziemi mnie osobiscie zachwycaja, wlasnie z powodu sily, potegi.
                • jan_stereo Re: sens całości :) ;) ;l) 03.06.11, 18:55
                  Ta ? Przeciez to ponoc dzialanie sily (za slownikiem Larusse), a nie sila sama w sobie. Ciekawe jakie piekne emocje wzbudzaja w Tobie 3 Newtony albo 5 dla zwiekszenia sily, hmmm ?
                  • bez_seller Re: sens całości :) ;) ;l) 03.06.11, 19:10
                    Loj, nie badz taki malostkowy. Co masz na mysli mowiac - chce byc silny? Newtony? :)
                    • jan_stereo Re: sens całości :) ;) ;l) 03.06.11, 19:19
                      bez_seller napisała:

                      Co masz na mysli mowiac - chce byc silny? Newtony? :)

                      Zapewne chce wyrazic swoja chec dowalenia komus/czemus, dlatego potrzebuje wiekszej sily niz oponent, piekna sprawa, kazdy bandzior powie Ci ze chce byc silny, szalenie urocze....
                      • bez_seller Re: sens całości :) ;) ;l) 03.06.11, 19:24
                        jan_stereo napisał:

                        > bez_seller napisała:
                        >
                        > Co masz na mysli mowiac - chce byc silny? Newtony? :)
                        >
                        > Zapewne chce wyrazic swoja chec dowalenia komus/czemus, dlatego potrzebuje wiek
                        > szej sily niz oponent, piekna sprawa, kazdy bandzior powie Ci ze chce byc silny
                        > , szalenie urocze....

                        Coooo? :)) Kazdy facet powie, ze chce byc silny. Nie znam takiego, co chcialby byc slaby i nie w celu dowalenia, ale tak, po prostu. No to kto ma te srube odkrecic? Ja? :D
                        • jan_stereo Re: sens całości :) ;) ;l) 03.06.11, 19:33
                          bez_seller napisała:


                          > Coooo? :)) Kazdy facet powie, ze chce byc silny. Nie znam takiego, co chcialby
                          > byc slaby i nie w celu dowalenia, ale tak, po prostu. No to kto ma te srube odk
                          > recic? Ja? :D

                          Na a co to znaczy 'byc silny' ???
                          • bez_seller Re: sens całości :) ;) ;l) 03.06.11, 19:39
                            No przeciez wiesz. Sam powiedziales ze sila jest potrzebna do dowalenia komus/czemus. :)

                            Sila moze byc miesni, intelektu, charakteru itp.
                            • jan_stereo Re: sens całości :) ;) ;l) 03.06.11, 19:44
                              bez_seller napisała:

                              > No przeciez wiesz. Sam powiedziales ze sila jest potrzebna do dowalenia komus/c
                              > zemus. :)

                              Zapytalas jak sobie wyobrazam lub co rozumiem przez potrzebe zwiekszenia u kogos sily, kiedy jednak nie odczuwamy potrzeby dowalania to i braku sily nie czujemy, a tym samym nie powinno Cie dziwic ze facet nie ma tu z zasady wielkich wymagan, bo tez i nie kazdy chce wszystkim gruchotac gnaty.

                              > Sila moze byc miesni, intelektu, charakteru itp.

                              Intelektu to moze byc ale sprawnosc, nie sila. Natomiast jesli rozumiesz sile poprzez silny charakter, to chyba nie chcesz powiedziec ze tylko mezczyzni chca miec takowy (jesli faktycznie chca, chca ?), a kobiety pozostaja tu obojetne (odnosze sie do zdziwienia Twego ze myslalas ze faceci to bla bla).
                              • bez_seller Re: sens całości :) ;) ;l) 03.06.11, 20:06
                                Wiesz co, to moze zostanmy juz przy tych Newtonach, bo tu sie zaraz galimatias zrobi. :)
                                Na poczatku mowilismy o sile fizycznej i powiedziales, ze facet jak chce byc silny, to po to, by komus/czemus dowalic, a ja sie z tym nie zgodzilam.
                                Jak mozesz nie czuc braku sily tylko z powodu tego, ze nie masz potrzeby dowalenia komus?
                                Nie rozumiem tego -" bo tez i nie kazdy chce wszystkim gruchotac gnaty." Czyzby sila meskich miesni kojarzyla Ci sie tylko z biciem?

                                Pozostale sily ( intelektu, charakteru, przekonywania :D) zostawmy na razie w spokoju.
                                • jan_stereo Re: sens całości :) ;) ;l) 03.06.11, 20:13
                                  bez_seller napisała:

                                  > Nie rozumiem tego -" bo tez i nie kazdy chce wszystkim gruchotac gnaty." Czyzby
                                  > sila meskich miesni kojarzyla Ci sie tylko z biciem?

                                  Ja zwyczajnie nie wrzucam jak inni wszystkiego do jednego wora z napisem 'Sila', sila to sila i juz, zazwyczaj najlepiej ujawniaja ja miesnie, wlasne lub innyc, a na to nie mam jakiegos zapamietalego parcia, aby zwiekszac sile u siebie fizyczna.

                                  > Pozostale sily ( intelektu, charakteru, przekonywania :D) zostawmy na razie w s
                                  > pokoju.

                                  Jak juz wyzej wspomnialem, nie ma dla mnie czegos takiego jak sila inteklektu, jest sprawnosc, wyrafinowanie itp. Silny charakter to tez taka troche abstrakcja, cos tam znaczy ale jak przyjdzie do szczegolow to sie okazuje ze mowa o konsekwencji, uporze itd. itp.
                                  • bez_seller Re: sens całości :) ;) ;l) 03.06.11, 20:47
                                    jan_stereo napisał:


                                    > Ja zwyczajnie nie wrzucam jak inni wszystkiego do jednego wora z napisem 'Sila'
                                    > , sila to sila i juz, zazwyczaj najlepiej ujawniaja ja miesnie, wlasne lub inny
                                    > c, a na to nie mam jakiegos zapamietalego parcia, aby zwiekszac sile u siebie f
                                    > izyczna.

                                    Nie musisz miec zapamietalego parcia na zwieszanie sily, ale powinienes byc w miare silny, bo to oznacza zdrowie. :))

                                    • jan_stereo Re: sens całości :) ;) ;l) 03.06.11, 20:57
                                      bez_seller napisała:

                                      > Nie musisz miec zapamietalego parcia na zwieszanie sily, ale powinienes byc w m
                                      > iare silny, bo to oznacza zdrowie. :))

                                      W miare silny czyli normalny, bez zadnych silowych upgrejdow, zatem silowe rozwazania sa tu zbedne ;'))
                          • bez_seller Re: sens całości :) ;) ;l) 03.06.11, 19:41
                            jan_stereo napisał:

                            > bez_seller napisała:
                            >
                            > Na a co to znaczy 'byc silny' ???

                            Wiem, ze to unik, ale dalam Ci szanse. :)))
                            • jan_stereo Re: sens całości :) ;) ;l) 03.06.11, 19:46
                              bez_seller napisała:

                              > Wiem, ze to unik, ale dalam Ci szanse. :)))

                              Ja nic nie wzialem, skoro Ty wpierw zignorowalas moja ;'))
          • larusse Re: sens całości :) ;) ;l) 03.06.11, 19:17
            jan_stereo napisał:

            > Napisalem bardzo jasno i przejrzyscie ze w jablku (podzbior) nie w Naturze (zbi
            > or glowny),

            jabłko to w geometrii euklidesowej, a Natura to na sferze.


            > naturalne jest tez gowno i ja w nim takiego piekna jak w jablku nie
            > dostrzegam. Tak wiec w moim odczuciu Natura wcale nie jest piekna (naturalne j
            > est tez niedolestwo starcze),

            W Twoim nie jest, w innych jest. Ale co to ma do rzeczy?


            > piekne sa pojedyncze podmioty wywodzace sie z nat
            > ury, tak samo jak i te obrzydliwe pochadzace z tego samego zrodla.

            tratatata... Dla Ciebie piękne. Dla mnie nie. Dla mnie piękne są tylko zjawiska. Dlaczego ogłaszasz tutaj jakieś "prawdy"?


            >napisz mi zatem jak wyglada sila sama w sobie w tym przypadku (najlepiej na przy
            > kladzie tej 'silnej' kobiety co to nie dala rady oprzec sie silnemu sloniowi) i
            > co jest takiego w niej pieknego (skoro to nie o uzycie sily chodzilo),

            a skąd ja mam wiedzieć jak wygląda siła sama w sobie? Określanie siły tylko i wyłącznie przez jeden jej "przejaw" uważam za ubogie. Tyle tylko.

            > widze z
            > e zbaczasz w kierunku abstrakcji o ktorej pewnie autorce watku nawet sie nie sn
            > ilo przy pisaniu swego wiersza. Ty juz lepiej innych nie tlumacz bo ich tylko b
            > ardziej pograzysz.

            Nie wiem co znaczy "zbaczać w kierunku abstrakcji". Nikogo też nie tłumaczę.
            • jan_stereo Re: sens całości :) ;) ;l) 03.06.11, 19:32
              larusse napisała:

              > jabłko to w geometrii euklidesowej, a Natura to na sferze.

              Mnie sie jablko zwyczajnie podoba wizualnie, anie w geometrii euklidesowej czy tez w sferze..

              > W Twoim nie jest, w innych jest. Ale co to ma do rzeczy?

              Chyba to, ze mamy kompletnie inne poczucie estetyki, Ty lubujesz sie w gownach, a ja nie.


              > tratatata... Dla Ciebie piękne. Dla mnie nie. Dla mnie piękne są tylko zjawiska
              > . Dlaczego ogłaszasz tutaj jakieś "prawdy"?

              Ja oglaszam ??? Skieruj sie moze raz jeszcze do postu wyjsciowego (pomoze zrozumiec o czym pisze i do czego sie odnosze) i go przestudiuj, ja przeciez podwazam sens szastania takimi prawdami.


              > a skąd ja mam wiedzieć jak wygląda siła sama w sobie?

              To skad wiesz ze jest piekna jak nawet nie wiesz jak wyglada ? Badz dlaczego uwazasz, ze sie myle piszac iz sile sama w sobie trudno nazwac piekna ?

              > Określanie siły tylko i wyłącznie przez jeden jej "przejaw" uważam za ubogie. Tyle tylko.

              A kto tu teraz mowi o przejawach sily, sama powyzej napisalas oburzona aby nie mieszac pojec i pisac tylko o sile samej w sobie, a teraz sie okazuje ze sama nie potrafisz, wiec czego oczekujesz ode mnie ???

              • larusse Re: sens całości :) ;) ;l) 03.06.11, 19:54
                jan_stereo napisał:

                > Chyba to, ze mamy kompletnie inne poczucie estetyki, Ty lubujesz sie w gownach,
                > a ja nie.

                Ale to chyba zupełnie naturalne.


                > Ja oglaszam ??? Skieruj sie moze raz jeszcze do postu wyjsciowego (pomoze zrozu
                > miec o czym pisze i do czego sie odnosze) i go przestudiuj, ja przeciez podwaza
                > m sens szastania takimi prawdami.


                Tak wiec w moim odczuciu Natura wcale nie jest piekna (naturalne jest tez niedolestwo starcze), - zaznaczasz "subiektywizm'


                piekne sa pojedyncze podmioty wywodzace sie z natury, tak samo jak i te obrzydliwe pochadzace z tego samego zrodla. - nie widzę "dla mnie", "moim zdaniem"...

                Jak solaris może "szastać prawdami" to ja naprawdę nie wiem. Przecież liryka jest z zasady SUBIEKTYWNA!!!

                > To skad wiesz ze jest piekna jak nawet nie wiesz jak wyglada ? Badz dlaczego uw
                > azasz, ze sie myle piszac iz sile sama w sobie trudno nazwac piekna ?

                Ależ ja wiem jak wygląda dla mnie. Nie przypominam sobie, bym napisała, że się mylisz. Napisałam tylko, że określasz A przez pryzmat B, a jest jeszcze C, D, E...


                > A kto tu teraz mowi o przejawach sily, sama powyzej napisalas oburzona aby nie
                > mieszac pojec i pisac tylko o sile samej w sobie, a teraz sie okazuje ze sama n
                > ie potrafisz, wiec czego oczekujesz ode mnie ???

                Patrz wyzej.
                • jan_stereo Re: sens całości :) ;) ;l) 03.06.11, 20:08
                  larusse napisała:

                  > Tak wiec w moim odczuciu Natura wcale nie jest piekna (naturalne jest tez ni
                  > edolestwo starcze),
                  - zaznaczasz "subiektywizm'

                  Trudno abym wyrazal sie obiektywnie, przeciez jest to z zasady niemozliwe, nie bardzo tez wiem jak sobie cos takiego wyobrazasz.

                  > piekne sa pojedyncze podmioty wywodzace sie z natury, tak samo jak i
                  > te obrzydliwe pochadzace z tego samego zrodla.
                  - nie widzę "dla mnie", "mo
                  > im zdaniem"...

                  A to potrzeba Ci jeszcze 'dla mnie', 'moim zdaniem', ile Ty masz lat, 5 ?

                  > Jak solaris może "szastać prawdami" to ja naprawdę nie wiem. Przecież liryka je
                  > st z zasady SUBIEKTYWNA!!!

                  Zakwalifikowalas slowa Solaris jako liryke ? Na jakiej podstawie ?


                  > Ależ ja wiem jak wygląda dla mnie. Nie przypominam sobie, bym napisała,
                  > że się mylisz. Napisałam tylko, że określasz A przez pryzmat B, a jest jeszcze
                  > C, D, E...

                  sama napisalas a skąd ja mam wiedzieć jak wygląda siła sama w sobie?, teraz juz wiesz, no i dobra, moglas sie wczesniej podzielic ta wiedza. Moje okreslanie i pryzmaty powyzej byly wystarczajace do tego co chcialem napisac, chodzilo o to aby wykazac iz pisanie ze Sila (czyli jakakolwiek jej postac, caly alfabet pryzmatow A,B...Z) jest piekna, koniec kropka, jest dosc watpliwym stwierdzeniem i najpewniej wynika z niemoznosci wyobrazenia sobie co sie faktycznie napisalo.

                  • larusse Re: sens całości :) ;) ;l) 04.06.11, 20:39
                    jan_stereo napisał:


                    > Trudno abym wyrazal sie obiektywnie, przeciez jest to z zasady niemozliwe, nie
                    > bardzo tez wiem jak sobie cos takiego wyobrazasz.

                    i to zdanie jak dla mnie tłumaczy wszystko. Zdecyduj się o co Ci chodzi.
                    Jak dla mnie wygląda to tak:
                    zarzucasz solaris, ze "szasta prawdami"
                    ja piszę, że liryka jest z zasady subiektywna, a sam szastasz prawdami "piekne sa..."
                    ty tlumaczysz, ze "trudno, zebys wyrazal sie obiekywnie"
                    ja: patzr ponizej
                    wiec mam tylko do dodania: heloł

                    > A to potrzeba Ci jeszcze 'dla mnie', 'moim zdaniem', ile Ty masz lat, 5 ?

                    mnie nic nie potrzeba, ale jak mówisz, ze coś "jest" to naturalnie "twoim zdaniem"... jak ktoś inny mówi, że "jest" to "szasta prawdami"


                    > Zakwalifikowalas slowa Solaris jako liryke ? Na jakiej podstawie ?

                    wysokiego zmetaforyzowania.


                    > > Ależ ja wiem jak wygląda dla mnie. Nie przypominam sobie, bym napi
                    > sała,
                    > sama napisalas a skąd ja mam wiedzieć jak wygląda siła sama w sobie?, te
                    > raz juz wiesz, no i dobra, moglas sie wczesniej podzielic ta wiedza.

                    czytaj uważniej. napisałam wyraźnie, że wiem jak ja ją sobie wyobrażam. a jak wygląda obiektywnie to nie wiem i nie obchodzi mnie to, bo w "obiektywne" nie wierze.

                    > Moje okres
                    > lanie i pryzmaty powyzej byly wystarczajace do tego co chcialem napisac, chodzi
                    > lo o to aby wykazac iz pisanie ze Sila (czyli jakakolwiek jej postac, caly alfa
                    > bet pryzmatow A,B...Z) jest piekna, koniec kropka, jest dosc watpliwym stwierdz
                    > eniem i najpewniej wynika z niemoznosci wyobrazenia sobie co sie faktycznie nap
                    > isalo.

                    sam piszesz powyzej, ze "trudno, zeby bylo obiektywne" i tak dalej...
                    • jan_stereo Re: sens całości :) ;) ;l) 04.06.11, 21:15
                      larusse napisała:


                      > i to zdanie jak dla mnie tłumaczy wszystko. Zdecyduj się o co Ci chodzi.
                      > Jak dla mnie wygląda to tak:zarzucasz solaris, ze "szasta prawdami"
                      > ja piszę, że liryka jest z zasady subiektywna, a sam szastasz prawdami "piekne
                      > sa..."

                      Widzisz, ja wcale nie powinienem nawet z Toba rozmawiac, bo to strata czasu w tym temacie, nie wiesz co myslala Solaris, wiec mi nie przetlumaczysz i za nia nie odpowiesz.



                      > mnie nic nie potrzeba, ale jak mówisz, ze coś "jest" to naturalnie "twoim zdani
                      > em"... jak ktoś inny mówi, że "jest" to "szasta prawdami"

                      Szasta sie prawdami wowczas jesli nie potrafi sie ich obronic. Po drugie ja nie przedstawiam zadnych prawd, a jedynie podwarzam te Solaris.


                      > czytaj uważniej. napisałam wyraźnie, że wiem jak ja ją sobie wyobrażam.

                      Dobra, przyspieszymy te pogadanke, napisz mi wiec jak sobie wyobrazasz sile, zaraz sprawdzimy poprawnosc Twej wyobrazni wzgledem tego co bronisz, ze Sila jest piekna bez wyjatku i mowimy tu o realiach.


                      > sam piszesz powyzej, ze "trudno, zeby bylo obiektywne" i tak dalej...

                      Nie ma znaczenia czy jest obiektywnie czy subiektywnie, cokolwiek sie napisze mozna to kwestionowac badz tego bronic, ja kwestionuje slowa Solaris, a subiektywizm nie jest tu zadnym wytlumaczeniem.
                      • elissa2 Re: sens całości :) ;) ;l) 04.06.11, 21:59
                        jan_stereo napisał:
                        >
                        > Nie ma znaczenia czy jest obiektywnie czy subiektywnie,
                        >
                        No jak nie ma, jak ma?
                        >
                        > cokolwiek sie napisze mozna to kwestionowac badz tego bronic,
                        >
                        A to, to tak. No można.
                        >
                        > ja kwestionuje slowa Solaris,
                        >
                        I masz do tego prawo.
                        >
                        > a subiektywizm nie jest tu zadnym wytlumaczeniem.
                        >
                        Nie jest?
                        Solaris ujęła swoje subiektywne odczucia, w formie wiersza.
                        Twoje subiektywne odczucia na ten sam temat są zupełnie inne.

                        Słowem, (cytując kogoś) subiektywna opinia jest jak ... pupa! Każdy ma własną.
                        • jan_stereo Re: sens całości :) ;) ;l) 04.06.11, 22:11
                          elissa2 napisała:

                          > No jak nie ma, jak ma?

                          Nie ma znaczenia jesli chce sie trafnosc tego przedyskutowac, w takim znaczeniu.

                          > Nie jest?

                          Nie jest, bo albo sie palnelo subiektywnie rzecz trafna albo subiektywnie rzecz bledna, subiektywnosc jednak nie zwalnia z obrony tego co sie powiedzialo, chyba ze wlasciciel sie nie czuje na silach, badz zlewa cala sprawe.

                          > Solaris ujęła swoje subiektywne odczucia, w formie wiersza.
                          > Twoje subiektywne odczucia na ten sam temat są zupełnie inne.

                          No i ? Jasne ze sa inne, ale to przeciez nie chodzi o te innosc tylko o sprawdzenie zasadnosci, moze byc i w formie wiersza, byle na temat i z sensem.

                          > Słowem, (cytując kogoś) subiektywna opinia jest jak ... pupa! Każdy ma własną.

                          Co nie znaczy ze ta sama osoba nie powie po chwili, rowniez subiektywnie, ze jednak jej pupa nie jest taka jak myslala ze jest, a to wszystko w wyniku potencjalnej rozmowy, ale najciekawsze w tym wszystkim jest to, ze kazdy przytakuje ze jakas tam pupa, taka wlasnie jest, bez zastanowienia sie, jaka wlasciwie jest ta pupa i dlaczego taka.

                          Bo co, bo subiektywnie ?
                          • elissa2 Re: sens całości :) ;) ;l) 04.06.11, 23:04
                            jan_stereo napisał:

                            > Co nie znaczy ze ta sama osoba nie powie po chwili, rowniez subiektywnie, ze je
                            > dnak jej pupa nie jest taka jak myslala ze jest, a to wszystko w wyniku potencj
                            > alnej rozmowy,
                            >
                            No taki obrót sprawy też czasem jest możliwy.
                            Ale to przecież też nic strasznego, gdy ktoś przyzna się, że jednak po zastanowieniu się, zmienia nieco punkt widzenia. Szczególnie gdy trochę zmienił mu się punkt siedzenia.
                            >
                            > ale najciekawsze w tym wszystkim jest to, ze kazdy przytakuje ze
                            > jakas tam pupa, taka wlasnie jest, bez zastanowienia sie, jaka wlasciwie jest
                            > ta pupa i dlaczego taka.
                            >
                            Czy ja wiem czy każdy przytakuje? A do tego bez zastanowienia?
                            Uważam, że chyba jednak nie. Nie wiem dlaczego Ty tak uważasz.
                            • shachar Re: sens całości :) ;) ;l) 04.06.11, 23:10
                              dlaczego mnie nie dziwi, że jeśli wątek przyspiesza niewiadomodlaczego, to macza w tem palce swe Stereofoniczny? Upierdlywość tego klejenta jest iście warsiaska.
                              ;)
                              • elissa2 Re: sens całości :) ;) ;l) 04.06.11, 23:13
                                no, i jeszcze zaraża tą chętką na przekomarzanie się nawet takie poczciwiny jak ja! :D
                                • shachar Re: sens całości :) ;) ;l) 04.06.11, 23:20
                                  Eliska, wiesz co to byli harcownicy, no nie? Owóż nasz tu, o ile mogę się tak wyrazić, Jasiek, to jest harcownik z urodzenia, tylko teraz nie są czasy halabardy, innych broni nie pamiętam.
                            • jan_stereo Re: sens całości :) ;) ;l) 04.06.11, 23:14
                              elissa2 napisała:


                              > Ale to przecież też nic strasznego, gdy ktoś przyzna się, że jednak po zastanow
                              > ieniu się, zmienia nieco punkt widzenia. Szczególnie gdy trochę zmienił mu się
                              > punkt siedzenia.

                              Nikt jak dotad nie zmienil tutaj swojego punktu widzenia (nie bylo nawet wlasciwej dyskusji), zwlaszcza osoba ktora zalozyla ten watek, a ze to nic zlego to chyba oczywiste.

                              > Czy ja wiem czy każdy przytakuje? A do tego bez zastanowienia?
                              > Uważam, że chyba jednak nie. Nie wiem dlaczego Ty tak uważasz.

                              Nie zauwazylem tutaj jakiejs krytycznej refleksji nad wspomnianymi slowami, zatem albo nikt nie wie o co biegalo autorce wiec nie drazy, albo sie z nia zgadza, no chyba ze sie nie zgadza i jedynie milczy.
                              • larusse Re: sens całości :) ;) ;l) 05.06.11, 12:22
                                Janek, ja pierdziele, chodziłeś do szkoły im. "Co autor miał na myśli", czy jak?

                                jan_stereo napisał:

                                > Nie zauwazylem tutaj jakiejs krytycznej refleksji nad wspomnianymi slowami, zat
                                > em albo nikt nie wie o co biegalo autorce wiec nie drazy, albo sie z nia zgadza
                                > , no chyba ze sie nie zgadza i jedynie milczy.
                                • jan_stereo Re: sens całości :) ;) ;l) 05.06.11, 14:54
                                  larusse napisała:

                                  > Janek, ja pierdziele, chodziłeś do szkoły im. "Co autor miał na myśli", czy jak?

                                  Jakbys chodzila do szkoly jakiejkolwiek to bys wiedziala ze na lekcjach polskiego byl to temat niemalze standardowy, wierszyk, ksiazka danego wieszcza i interpretacja, sa Ci naprawde opce te rzeczy ? Po drugie zauwazylem, ze Ty dosc chetnie odpowiadasz za autorke, wiec...
                              • elissa2 Re: sens całości :) ;) ;l) 05.06.11, 13:12
                                jan_stereo napisał:
                                >
                                > > Czy ja wiem czy każdy przytakuje? A do tego bez zastanowienia?
                                > > Uważam, że chyba jednak nie. Nie wiem dlaczego Ty tak uważasz.
                                >
                                > Nie zauwazylem tutaj jakiejs krytycznej refleksji nad wspomnianymi slowami,
                                >
                                A ja zauważyłam. Twoją! :D
                                I jak znam Solaris to i o taką jej chodziło. :)
                                >
                                > zatem albo nikt nie wie o co biegalo autorce wiec nie drazy, albo sie z nia zgadza
                                > , no chyba ze sie nie zgadza i jedynie milczy.
                                >
                                Zacznijmy może zatem od tego w jakim celu Solaris założyła ten wątek?
                                Moim skromnym zdaniem, po to by podzielić się z innymi swoją refleksją (i jestem pewna, że nie oczekiwała stuprocentowego poklasku) oraz by - być może - dać nam coś do myślenia.

                                Wiesz, biegasz po mieście, załatwiasz różne upierdliwe sprawy aż tu nagle trafiasz wzrokiem np na jakiś obraz w witrynie galerii. Wyrwany z tego owczego pędu, zatrzymujesz się na dłuższą lub krótszą chwilę. A tam albo tylko jakiś jeden element przykuje Twoją uwagę, albo nieco więcej albo całkowicie Cię "powali" i spowoduje, że wpadniesz w głęboką zadumę ...
                                Albo wejdziesz do galerii, zapytasz o autora (w ekstremalnym przypadku podejmiesz próbę kontaktu z nim) - i to zarówno w przypadku fascynacji dziełem jak i w sytuacji diametralnie różnej :D

                                Moją uwagę przykuło to:

                                siła
                                jest formą piękna
                                i piękno też jest siłą

                                I uważam, że tak jest. Może nie zawsze...
                                Z pewnością nie zawsze...
                                Chcesz przykłady?

                                Piękna siła:
                                Woda - wodospady, kaskady, fale
                                Kropla drążąca skałę
                                Wiatr - wiatraki,
                                Narodziny człowieka, noworodek by przyjść na świat potrzebuje (relatywnie) ogromnej siły, jego matka też
                                Najsilniejsze zwierzęta - słoń, mrówka, ostryga :)
                                Akcje ratunkowe
                                itp itd
                                I te mniej wymierne jak np siła woli, empatia ...

                                Siła piękna:
                                Tu pole do popisu jest ogromne. Każdy z nas, z Tobą na czele, może podać tysiące przykładów, wedle subiektywnych ocen
                                • elissa2 Re: sens całości :) ;) ;l) 05.06.11, 13:26
                                  siła
                                  jest formą piękna
                                  i piękno też jest siłą

                                  I uważam, że tak jest. Może nie zawsze...
                                  Z pewnością nie zawsze...

                                  www.youtube.com/watch?v=-Rv4gBh_J2E
                                  • jan_stereo Re: sens całości :) ;) ;l) 05.06.11, 14:59
                                    elissa2 napisała:

                                    > I uważam, że tak jest. Może nie zawsze...
                                    > Z pewnością nie zawsze...

                                    Czyli napisalas dokladnie to co ja, dodajac zastrzezenia, ktorych bardzo tu brakowalo.
                                    • elissa2 Re: sens całości :) ;) ;l) 06.06.11, 13:12
                                      Ale odwracasz kota ogonem!
                                      Małpiszonie jeden, to Twój pierwszy post w tym wątku:

                                      "Pierwsze slysze aby sila byla forma piekna, jak i by piekno byla sila, co ma piernik do wiatraka. Solaris, nie bajeruj, juz lepszy wiersz bez 3-4 ekstra linijek niz wymyslanie na sile prawd. Gdzie masz sile w jablku, albo co jest pieknego w zgniataniu slabej kobiety przez silnego slonia, dla mnie jakies poplatanie pojeciowe kompletne...."
                                      • jan_stereo Re: sens całości :) ;) ;l) 07.06.11, 12:09
                                        Przeciez w tym cytowanym moim tekscie wyluszczam przyklady na to iz slowa Solaris wymagaja zastrzezen/wyjatkow inaczej mamy wlasnie takie kwiatki. Gdyby tresc wyjsciowa tego watku o 'sile' i 'pieknie' byla napisana tak, jak sama to na koniec zrobilas (i nie mow ze nie w wyniku naszej rozmowy) nie moglbym w zaden sposob napisac mojego pierwszego postu w tym watku w takiej formie jak to uczynilem.
                                        • elissa2 Re: sens całości :) ;) ;l) 07.06.11, 21:45
                                          jan_stereo napisał:

                                          > Przeciez w tym cytowanym moim tekscie wyluszczam przyklady na to iz slowa Solar
                                          > is wymagaja zastrzezen/wyjatkow inaczej mamy wlasnie takie kwiatki.
                                          >
                                          Yhm, dla mnie "pierwsze słyszę" zapowiada całkowitą negację
                                          "Pierwsze slysze aby sila byla forma piekna, jak i by piekno byla sila."
                                          I jeszcze dla wzmocnienia efektu: "co ma piernik do wiatraka" oraz "dla mnie jakies poplatanie pojeciowe kompletne...." jako finishing touch.
                                          No tak, ale to moja subiektywna ocena.
                                          >
                                          > Gdyby tresc wyjsciowa tego watku o 'sile' i 'pieknie' byla napisana tak, jak sama to na ko
                                          > niec zrobilas
                                          >
                                          Czekaj, czekaj... Nie rozumiem.
                                          (Aż mi spod palców nie chce wyjść pytanie.)
                                          Że niby co? Że niby jak?
                                          Przecież to nie mój wątek!
                                          >
                                          > (i nie mow ze nie w wyniku naszej rozmowy)
                                          >
                                          A powiem! Zapewniam Cię, że nie w wyniku naszej rozmowy.
                                          • jan_stereo Re: sens całości :) ;) ;l) 08.06.11, 11:44
                                            elissa2 napisała:

                                            > Yhm, dla mnie "pierwsze słyszę" zapowiada całkowitą negację
                                            > "Pierwsze slysze aby sila byla forma piekna, jak i by piekno byla sila."

                                            Przeciez sama zes calkowicie zanegowala ta formulke powyzej, wiec w czym problem i skad to zdziwienie wobec mojej negacji zmierzajacej do dokladnie tego samego ?

                                            > Że niby co? Że niby jak?
                                            > Przecież to nie mój wątek!

                                            Dlatego tez moje zdziwienie nie bylo kierowane do Ciebie tylko do Solaris, ktora napisala cos kompletnie innego niz Ty ;D Teraz jednakze, mimo ze to nadal nie Twoj watek piszesz tak, jakbys chciala temu kompletnie zaprzeczyc ;D

                                            > A powiem! Zapewniam Cię, że nie w wyniku naszej rozmowy.

                                            No tak, bo to oczywiste w sumie ze slowa Solaris w podanej przez nia formie nie maja racji bytu, tu faktycznie nie trzeba bylo Ci nawet mojej obecnosci aby tez to stwierdzic.
                                            • elissa2 Re: sens całości :) ;) ;l) 08.06.11, 14:20
                                              Hihihi, polemiki z Tobą to przyjemność w czystej postaci :)))
                                              (szkoda, że trochę cienias jestem)
                                              • bez_seller Re: sens całości :) ;) ;l) 08.06.11, 14:37
                                                elissa2 napisała:

                                                > (szkoda, że trochę cienias jestem)

                                                Masz za to inna zalete. Dazysz do harmonii i rownowagi, czego nie mozna powiedziec o Janie_stereo. :D
                                                • jan_stereo Re: sens całości :) ;) ;l) 08.06.11, 16:22
                                                  bez_seller napisała:

                                                  > Masz za to inna zalete. Dazysz do harmonii i rownowagi, czego nie mozna powied
                                                  > ziec o Janie_stereo. :D

                                                  O prosze! Przeciez moim glownym celem jest wlasnie osiagniecie harmonii, zatem czepiam sie skrajnych, jednostronnych osadow idac ku tym zbalansowanym, uwzgledniajacym wyjatki, tak, aby osiagnac rownowage owych 'za' i 'przeciw', prosze to zauwazyc.

                                                  ps. zakladam wiec ze napisalas to czysto prowokacyjnie, chcac wszczac kolejna polemike ;D
                                                  • bez_seller Re: sens całości :) ;) ;l) 08.06.11, 17:44
                                                    jan_stereo napisał:

                                                    > O prosze! Przeciez moim glownym celem jest wlasnie osiagniecie harmonii, zatem
                                                    > czepiam sie skrajnych, jednostronnych osadow idac ku tym zbalansowanym, uwzgled
                                                    > niajacym wyjatki, tak, aby osiagnac rownowage owych 'za' i 'przeciw', prosze to
                                                    > zauwazyc.

                                                    Moim zdaniem, Ty raczej dazysz do "najprawdziwszej" prawdy, ktorej chyba jednak nie ma.


                                                    > ps. zakladam wiec ze napisalas to czysto prowokacyjnie, chcac wszczac kolejna p
                                                    > olemike ;D

                                                    A ze zahaczylam prowokacyjnie, to sie rozumie samo przez sie. :))
                                              • jan_stereo Re: sens całości :) ;) ;l) 08.06.11, 16:18
                                                Dobra dobra, juz lepiej powiedz ze czasu Ci szkoda na takie klepanie ze mna ;'))
                                • jan_stereo Re: sens całości :) ;) ;l) 05.06.11, 14:57
                                  elissa2 napisała:


                                  > Moim skromnym zdaniem, po to by podzielić się z innymi swoją refleksją (i jeste
                                  > m pewna, że nie oczekiwała stuprocentowego poklasku) oraz by - być może - dać n
                                  > am coś do myślenia.

                                  No to ja skorzystalem z zaproszenia i pomyslalem, czego wyraz powyzej, czyli wszystko jak najbardziej w zgodzie z oczekiwaniami Solaris, w czym wiec problem szanowni interlokutorzy ;')))
                                  • solaris_38 Re: sens całości :) ;) ;l) 06.06.11, 18:41
                                    co innego dzielić się własnymi odczuciami
                                    co innego oceniać

                                    dzielenie się odczuciami zawsze jest inspirujące
                                    nawet jeśli myślą całkiem odmiennie lub wręcz nie dochodzi do jakiejkolwiek komunikacji

                                    z ocenami jest inaczej
                                    poklask jest przyjemny
                                    a oceny negatywne są przykre
                                    ale oba są rozwojowo puste i tez mijają się z celem

                                    często odpowiedz przychodzi w miksie tego wszystkiego

                                    kiedy Janek czy Bezselerka pisze
                                    trudno mi oddzielić
                                    to co mnie ciekawi od tego co mnie męczy
                                    • jan_stereo Re: sens całości :) ;) ;l) 07.06.11, 11:41
                                      solaris_38 napisała:

                                      > kiedy Janek pisze
                                      > trudno mi oddzielić
                                      > to co mnie ciekawi od tego co mnie męczy

                                      Dla mnie natomiast pisanie ogolnikow bez pokrycia nie potrafi przelozyc sie na ciekawosc, wiec mnie to natychmiast nudzi, prawdziwe zainteresowanie rodzi sie w moim przypadku z detali, z ktorych to buduje sobie nastepnie intrygujaca calosc, a przynajmniej zawsze staram sie owa calosc obejrzec pod lupa.
                                      • rzeka.suf Re: sens całości :) ;) ;l) 07.06.11, 14:22
                                        a moze to tylko ty nie umiales tutaj zauwazyc Solarisowego przelozenia ogolnikow na detale, dlatego jej gadka wydaje ci sie takiego przelozenia nie miec. przeciez Solaris nie musi wyznawac twojego czy Elissy swiatopogladu, moze miec inna wrazliwosc, inaczej rzeczy wartosciowac, z innego punktu widokowego ferowac swoje oceny. moze dla niej i sytuacja zgniatania kobiety przez slonia jest piekna, jest wyrazem praw natury, objawem harmonii swiata...
                                        • bez_seller Re: sens całości :) ;) ;l) 07.06.11, 14:37
                                          rzeka.suf napisała:

                                          moze dla niej i sytuacja zgniatania kobiety przez slonia jest piekna
                                          > , jest wyrazem praw natury, objawem harmonii swiata...

                                          Zwlaszcza gdy owa zgniatana przez slonia, bedzie nia sama lub wlasna jej corka.
                                          • rzeka.suf Re: sens całości :) ;) ;l) 07.06.11, 20:24
                                            'Zwlaszcza gdy owa zgniatana przez slonia, bedzie nia sama lub wlasna jej corka.'

                                            poczytaj starsze posty Solaris, ona wciaz wraca do tego tematu. nie wiem jak tam w praktyce, ale teoretycznie ona chyba przygotowuje sie na dostrzezenie piekna i w takich sytuacjach - teoretycznie/ forumowo jest raczej spojna i konsekwentna.
                                        • jan_stereo Re: sens całości :) ;) ;l) 07.06.11, 15:01
                                          rzeka.suf napisała:

                                          a moze to tylko ty nie umiales tutaj zauwazyc Solarisowego przelozenia ogolnikow na detale..... moze miec inna wrazliwosc, inaczej rzeczy wartosciowac,.....,moze dla niej i sytuacja zgniatania kobiety przez slonia jest piekna......


                                          Moze, moze, moze....

                                        • elissa2 Re: sens całości :) ;) ;l) 07.06.11, 22:06
                                          rzeka.suf napisała:

                                          > przeciez Solaris nie musi wyznawac twojego czy Elissy swiatopogladu, moze miec inna
                                          > wrazliwosc, inaczej rzeczy wartosciowac, z innego punktu widokowego ferowac sw
                                          > oje oceny.
                                          >
                                          Moment, moment, Sol napisała wiersz, ujęła w słowa to, co jej właśnie w duszy zagrało.
                                          Ja stałam się przygodnym odbiorcą. W tym momencie nie miało dla mnie znaczenia kim jest autorka, jaki ma światopogląd a nawet czy miała na myśli to, co ja z tego zrozumiałam. W takiej sytuacji odbieram i interpretuję tak, jak mi podpowiada moja percepcja.
                                          >
                                          > moze dla niej i sytuacja zgniatania kobiety przez slonia jest piekna,
                                          > jest wyrazem praw natury, objawem harmonii swiata...
                                          >
                                          Mam nadzieję, że jednak nie.
                                          • rzeka.suf Re: sens całości :) ;) ;l) 07.06.11, 22:51
                                            o co tobie chodzi? czujesz sie oskarzona o nieprawomyslnosc jakas? :) czy tez uwazasz, ze Solaris pisze ogolniki bez pokrycia?
                                            -
                                            'Mam nadzieję, że jednak nie.'
                                            zapytaj, moze byc ciekawie. zreszta odp juz byla:
                                            zdaję sobie sprawę ze to w dużej mierze zależy od punktu siedzenia

                                            mnie jest dobrze
                                            i to rzutuje pewnie na mój sposób myślenia

                                            mam świadomość ze gdyby mnie ktoś napadł lub użył przemocy zastanawiałabym się raczej nad patologią i bólem świata

                                            ale czy to byłoby bardziej obiektywne

                                            pozostańmy przy swoich subiektywizmach
                                            zapewne oboje szukamy prawdy ja też uważam ze jestem .. bliżej
                                            ale nie przywiązuje się zbyt do tego odczucia


                                            i tu
                                            Teodycea Leibniza po prostu reprezentuje faktycznie an sposób świeci moje myślenie i poszukiwania
                                            i moze gdzies jeszcze, ale juz mi sie nie chce szukac

                                            mozna zapytac wprost calkiem, a nuz nadzieja przerodzi sie w pewnosc
                                            ;)
                                            • bez_seller Re: sens całości :) ;) ;l) 08.06.11, 11:08
                                              solaris napisala:

                                              > zdaję sobie sprawę ze to w dużej mierze zależy od punktu siedzenia
                                              >
                                              > mnie jest dobrze
                                              > i to rzutuje pewnie na mój sposób myślenia
                                              >
                                              > mam świadomość ze gdyby mnie ktoś napadł lub użył przemocy zastanawiałabym się
                                              > raczej nad patologią i bólem świata
                                              > ale czy to byłoby bardziej obiektywne

                                              No tak, faktycznie, trzeba byc napadnietym i skopanym, zeby zaczac zastanawiac sie nad bolem swiata. Trzesienie ziemi, tsunami i widok rozpaczajacych ludzi nie zmusza mnie do reflekcji, wszak siedze sobie wygodnie w fotelu w suchych kapciach i ogladam to wszystko w tv.


                      • larusse Re: sens całości :) ;) ;l) 04.06.11, 22:46
                        jan_stereo napisał:

                        > larusse napisała:
                        >

                        > Widzisz, ja wcale nie powinienem nawet z Toba rozmawiac, bo to strata czasu w t
                        > ym temacie, nie wiesz co myslala Solaris, wiec mi nie przetlumaczysz i za nia n
                        > ie odpowiesz.

                        Naturalnie, że nie wiem. I wcale nie mam zamiaru za nią odpowiadać.
                        Zresztą "analiza" typu "co autor miał na myśli" to chyba skończyła się na PRLowskiej szkole. To juz minelo...


                        > Szasta sie prawdami wowczas jesli nie potrafi sie ich obronic. Po drugie ja nie
                        > przedstawiam zadnych prawd, a jedynie podwarzam te Solaris.

                        wyżej twierdzisz, że: trudno, żebym wyrażał się obiektywnie, przecież jest to z zasady niemożliwe... ale jak ktoś się wyraża to sugerujesz, ze "obiektywnie". Wez sie zdecyduj.


                        > Dobra, przyspieszymy te pogadanke, napisz mi wiec jak sobie wyobrazasz sile, za
                        > raz sprawdzimy poprawnosc Twej wyobrazni wzgledem tego co bronisz, ze Sila jest
                        > piekna bez wyjatku i mowimy tu o realiach.

                        Nie przpominam sobie bym bronila tego, ze sila jest piekna.
                        Wybacz Janie, ale niczego nie będziemy sprawdzać, a już na pewno nie poprawność mojej wyobraźni wzgledem czegos (sic)


                        > Nie ma znaczenia czy jest obiektywnie czy subiektywnie, cokolwiek sie napisze m
                        > ozna to kwestionowac badz tego bronic, ja kwestionuje slowa Solaris, a subiekty
                        > wizm nie jest tu zadnym wytlumaczeniem.

                        No, ok: kwestionujesz słowa solaris. i to jest dla mnie zupełnie bez sensu. To tak jakbym powiedziała: jestem smutna, a ty bys kwestionowal to, ze "jestem smutna". Naturalnie, mozesz, ale po co to nie wiem...
                        Zreszta, uwazam, ze podwazyc mozna niemal (tak sie zabezpieczam) wszystko, bo wszytko opiera sie na jakis zalozeniach.


                        Bukowski kiedys pisal, ze jak sie przez 25 lat nie rozkladalo nog to potem juz z pozno na milosc, za pozno na poezje... ciekawe czy ktos podjalby sie tego "bronic"...
                        • jan_stereo Re: sens całości :) ;) ;l) 04.06.11, 23:09
                          larusse napisała:


                          > Naturalnie, że nie wiem. I wcale nie mam zamiaru za nią odpowiadać.

                          Co w takim razie chcialas mi przekazac na starcie tej rozmowy, bo jakos nie wiem.

                          > wyżej twierdzisz, że: trudno, żebym wyrażał się obiektywnie, przecież jest to z
                          > zasady niemożliwe... ale jak ktoś się wyraża to sugerujesz, ze "obiektywnie".
                          > Wez sie zdecyduj.

                          Ja wcale nie sugeruje ze Solaris napisala cos obiektywnie, kompletnie mnie to lata jak tam sobie widziala ten aspekt, podwazam od samego poczatku poprawnosc tego co napisala i jestem bardzo w tym zdecydowany. Wez to wreszcie przyjmij do wiadomosci.


                          > Nie przpominam sobie bym bronila tego, ze sila jest piekna.

                          Skoro tego nie bronisz, to czego oczekujesz ode mnie, ja o niczym innym z Toba rozmawiac nie chce, choc rozmawiam, ale to jest zbaczanie.


                          > No, ok: kwestionujesz słowa solaris. i to jest dla mnie zupełnie bez sensu. To
                          > tak jakbym powiedziała: jestem smutna, a ty bys kwestionowal to, ze "jestem sm
                          > utna". Naturalnie, mozesz, ale po co to nie wiem...

                          Z taka jedynie roznica, ze Solaris nie napisala ze jest smutna, tylko ze Sila jest piekna, i ze piekno jest sila. Jak ktos napisze ze 2+2=10, to jak chcesz mozesz to przyjac do wiadomosci bez szemrania, ale ja wole sie dowiedziec dlaczego ktos wysnul taki wniosek z ktorym sie nie zgadzam. Jesli zatem nie masz dla mnie zadnej odpowiedzi, bo niby i skad to tutaj konczy sie nasza dyskusja.

                          > Zreszta, uwazam, ze podwazyc mozna niemal (tak sie zabezpieczam) wszystko, bo w
                          > szytko opiera sie na jakis zalozeniach.

                          No i ???

                          > Bukowski kiedys pisal, ze jak sie przez 25 lat nie rozkladalo nog to potem juz
                          > z pozno na milosc, za pozno na poezje... ciekawe czy ktos podjalby sie tego "br
                          > onic"...

                          Moze by sie ktos i podja, mozna zalozyc taki watekl, nie jest to jednak w obszarze moich zainteresowan w chwili obecnej, ale dla Ciebie zdaje sie jest bez sensu dociekanie sedna wypowiedzi innych wiec po temacie.
                          • larusse Re: sens całości :) ;) ;l) 05.06.11, 12:16
                            A to, że kwestionowanie kogoś: "źle się dzisiaj czuję" na zasadzie: "jak do źle? przecież masz dobre wyniki badań" nie ma, moim skromnym zdaniem, NAJMNIEJSZEGO sensu.


                            Z mojej strony to tyle.


                            jan_stereo napisał:

                            > Co w takim razie chcialas mi przekazac na starcie tej rozmowy, bo jakos nie wie
                            > m.
                            • jan_stereo Re: sens całości :) ;) ;l) 05.06.11, 14:52
                              larusse napisała:

                              > A to, że kwestionowanie kogoś: "źle się dzisiaj czuję" na zasadzie: "jak do źle
                              > ? przecież masz dobre wyniki badań" nie ma, moim skromnym zdaniem, NAJMNIEJSZEG
                              > O sensu.

                              Ale ja nie kwestionuje tego jak sie czuje Solaris, co Ty mi tu teraz wymyslasz za historie i wkladasz w usta teksty ktore sama sobie wymyslasz, tematem dyskusji jest, to czy 'sila jest piekna i czy piekno jest sila', odnosi sie to wiec do abstraktow zewnetrznych, wspolnych nam wszystkim. W szkole analizuje sie ksiazki, wiersze i jakos ma to niby sens, a jak dla Ciebie nie ma, to nie rozumiem jaki mialas powod do tego dialogu w pierwszej kolejnosci, lubisz bezsensowne gadaniny ? Wedlug Ciebie, nie powinno byc tez nigdy dyskusji czy Ziemia jest plaska czy okragla, bo to bez sensu podwazac czyjes mniemania, Twoj wybor.

                              Po drugie, ja juz wyjasnilem sobie z Solaris podstawy jej twierdzenia i to w jednym krotkim poscie, po temacie wiec.
      • solaris_38 Janku 04.06.11, 17:45
        rozumiem ze pierwsze słyszysz .. bo i mnie to przyszło do głowy pierwszy raz
        :)
        czy wartośc maja dla Ciebie tylko koncepcje które już znasz i do tego podzielasz
        ?

        to wiersz
        raczej nie będę go przekładać na poglądy

        to chwila olśnienia jakąś ideą
        raczej
        niż wymyślanie rozumem koncepcji

        i nie mam pojecie czy tak jest

        magle tak to poczułam i kiedy zaczęłam o tym myśleć
        przyjemnie to pobudziło moje myślenie

        kiedy robisz zupę trzeba myśleć o zupie
        ale są też chwile
        kiedy trzeba podnieść głowę
        i pomyśleć o rzeczach
        i związkach między nimi
        tak jak robi to poezja

        mnie ten pomysł nie poplątał lecz złożył w całość
        • jan_stereo Re: Janku 04.06.11, 20:21
          solaris_38 napisała:

          > rozumiem ze pierwsze słyszysz .. bo i mnie to przyszło do głowy pierwszy raz :)

          Tak cos czulem ;'))

          > czy wartośc maja dla Ciebie tylko koncepcje które już znasz i do tego podzielasz?

          Wartosciowe zazwyczaj sa te ktore dzialaja w praktyce badz sa zaobserwowane w rzeczywistosci (zakladam ze nie mowimy o fantastyce, ta tez potrafi cieszyc pod warunkiem ze nie jest przedstawiana jako nauka), ale pisanie spontanicznych skojarzen na chybil trafil bo mamy gonitwe mysli, jakos to do mnie nie dociera, wybacz ;'))

          ps. a co do wierszyka, to juz wszystko wyjasnia, ludzie czasem faktycznie czuja ze sa Napoleonem badz Ksiezna Diana, ale realia ich nie sluchaja ;')))
          • solaris_38 Re: Janku 05.06.11, 20:52
            niestety nie potrafię Cię zrozumieć

            dlaczego wymagasz od poezji jakiegoś działania i skuteczności

            w tym wypadku
            chodzi tylko o inspirację

            zdaję sobie sprawę ze to w dużej mierze zależy od punktu siedzenia

            mnie jest dobrze
            i to rzutuje pewnie na mój sposób myślenia

            mam świadomość ze gdyby mnie ktoś napadł lub użył przemocy zastanawiałabym się raczej nad patologią i bólem świata

            ale czy to byłoby bardziej obiektywne

            pozostańmy przy swoich subiektywizmach
            zapewne oboje szukamy prawdy ja też uważam ze jestem .. bliżej
            ale nie przywiązuje się zbyt do tego odczucia
    • 123bazyli Re: sens całości :) ;) ;l) 03.06.11, 21:31
      Czasem zapytajmy i o sens, i oto co jest po śmierci
      • solaris_38 Re: sens całości :) ;) ;l) 04.06.11, 17:49
        całe wieki ludzie myśląc o niepewnym życiu po śmierci - i
        czasem wręcz w jego imię -
        czynili swoje i innych życie ( to dostępne realne tu i teraz) -
        pozbawionym radości i miłości
        piekłem


        • renkaforever Re: sens całości :) ;) ;l) 04.06.11, 22:12
          Myslac o czyms czego nie znamy, czego nie mozemy dotknac, czy zobaczyc, nie mozemy do niczego porownac ...to czysta gra wyobrazni. To nasz wybor, czy chcemy jej uwierzyc czy nie.
          Wiara nie przychodzi znikad. Buduje sie cale zycie i umacnia faktami.
          Sila dla mnie jest przymusem, naciskiem, ciezarem, jest czyms, co przygniata, rani. I wyraza sie w Newtonach, ktore "waza". Nie widze w niej piekna. Czuje strach. I nie czuje piekna w tygrysie scigajacym ofiare, nie widze piekna w wulkanie wyrzucajacym tony smiercionosnego pylu, nie widze piekna w glebokim, czarnym oceanie wsciekle rzucajacym sie jak ogromny zwierz pokryty piana. Nawet nie widze piekna w ogromnych betonowych budynkach siegajacych nieba. O wiele piekniejsze bylyby sekwoje :) Moze dlatego nie doceniam "piekna" wielkich miast. Czuje sie wsrod nich zagubiona , wokol tyle sily, a tak malo piekna... Sila jest dla mnie czyms, co przygniata, nie otwiera sie radosnie i nie daje poczucia harmonii i sensu jak PIEKNO. Ja wiem, ze architekci byliby obrazeni, oni widza piekno w tych silnych, logicznych konstrukcjach, ktore sa symbolami sily , wytrzymalosci na wstrzasy, na wiatry i huragany. Maja pokazac naturze, jak silny jest czlowiek. Ale nigdy nie powinnismy zapomniec, ze najwieksza jest sila natury i te betonowe konstrukcje lamia sie jak papierowe domki karciane w szczegolnych okolicznosciach albo zwyczajnie pod wplywem czasu. I jakie w tym piekno?
          W gruzach? Albo w porabanym lesie, w drzewach wyrywanych z korzeniami przez huragan ?
          Sila to smutek i strach. Nawet jak mowisz " sukces i sila sukcesu" , to to jest przerazajace i smutne. Niesie za soba ukryte machloje, dzialania przeciwko slabym i niesie w sobie strach przed przemoca. Bo ten sukces byl osiagniety przemoca, sila. Jak mowisz piekno sukcesu... to to ma zupelnie inny oddzwiek dla mnie. Jest mile i radosne, jest bezpieczne i osiagalne.
          Wiem, ze z tych moich wywodow jasno wynika jakim bojazliwym stworzeniem jestem..:)
          • solaris_38 Re: sens całości :) ;) ;l) 05.06.11, 20:27
            ale z siły natury wyłączasz silę tygrysa i wszelkich drapieżników

            sukces to trochę tajemnica bo mój sukces to poczucie szczęścia
            rodzina
            dobre wyniki w pracy
            przyjaciele
            miłość do zwierząt

            siła wcześniej kojarzyła mi się z czyś obojętnym
            mogła być dobra i zła
            siła dobrego i złego

            a teraz spojrzałam inaczej
            że siła sama w sobie jest pięknem
            wartością

            że wartosci rozwijają się i jakby sublimują
            lecz te pierwotne
            tak są prymitywne ze przerażają nas
            oddaliliśmy się od nich
            lecz nie przestają być wartościami

            siła jest wartością

            a to ze można jej jak miecza ożywać w dobrej l;ub złej sprawie
            nie zmienia jej natury
            coś jak z energia jądrową

            też czasem uważam ze jestem bojaźliwa
            trochę się tego wstydzę
            trochę po prostu to fakt
            a trochę cieszę się z tego bo wierze że to .. może mnie ocali

            ale swoja droga ja o pięknie sukcesu nie pisałam ? (to znaczy w tym poście ale dlatego ze Ty o tym piszesz)
            do czyich słów się odnosisz ?
            • to.niemozliwe Re: sens całości :) ;) ;l) 06.06.11, 04:15
              Moze w sile piekna jest jej sprawczosc, zdolnosc do prseobrazania i nadawania rzeczywistosci nowych wymiarow? Kreacja urzeka, dostrzegamy w niej swiadectwo boskiego pierwiastka, transcendencji i obcowania z czyms nietuzinkowym. W takim sensie sila jest piekna, choc jej efekty moga byc juz niepiekne.
              Co jednakze jej samej nic nie ujmuje.
              • elissa2 Re: sens całości :) ;) ;l) 06.06.11, 12:55
                apod.nasa.gov/apod/image/0908/triplesunrise_diacon.jpg
                • to.niemozliwe Re: sens całości :) ;) ;l) 06.06.11, 22:24
                  Fajne zdjecie, mam podobne ze wschodem "dwoch slonc" dzieki chmurze w dolinie. :-)
              • solaris_38 pokusa piękna 06.06.11, 18:35
                na wojnie wojownik zabijał tego z siłą
                lecz młode piękne kobiety były pod ochroną

                napastnik O ILE TYLKO potrafi dostrzec
                piękno - często także je chroni

                :)

                w pięknie jest jakaś pokusa
                obietnica
                "będę Ci jeszcze potrzebne, smaczne przyjemne
                nie niszcz mnie
                • solaris_38 to do Niemozliwego było nt 06.06.11, 18:36
              • bez_seller Jaki sens, jesli w ogole? 06.06.11, 18:57
                Ale co jest w tym takiego odkrywczego? Odkrycia na poziomie dwunastolatkow, ze sila owszem moze byc piekna, a piekno moze byc sila. Wielkie nieba.:)
    • elissa2 subiektywne oceny 05.06.11, 14:03
      mogą być bardzo różne

      W kwietniu br, w Waszyngtonie, w muzeum National Gallery of Art, pewna kobieta usiłowała zniszczyć (nożem) obraz Gauguina

      sstyle.blox.pl/resource/456pxPaul_Gauguin__Deux_Tahitiennes.jpg
      który jej zdaniem, przedstawia lesbijską scenkę:
      "Uważam, że Gauguin jest symbolem zła! Maluje nagich ludzi a w tym przypadku nawet parę nagich kobiet. To jest mocno homoseksualne! Uważam, że ten obraz powinien zostać spalony!"
      • bez_seller Re: subiektywne oceny 05.06.11, 14:32
        Tez za Gauginem nie przepadam, no nie tak, zeby go palic, a ten obraz to akurat jego najlepszy. O, i to jest ocena subiektywna, natomiast ta pani jest chora na umysle, gdyz z nozem rzuca sie na obraz. Ktos kto wywyja nozem nie jest zdrowy. Chyba, ze w obronie wlasnej.
        • elissa2 Re: subiektywne oceny 06.06.11, 12:10
          Tak, to oczywiste, że ta kobieta jest bardzo zaburzona. Ale mimo wszystko jakoś tam uzasadniła swoje subiektywne uczucia, które wywołały u niej tak silne emocje.
          Tego chyba nie można powiedzieć o wandalach, choć też i oni kierują się jakimiś bardzo chorymi pobudkami.

          A konkretnie, w XX w, dwukrotnie zaatakowany został słynne dzieło Rembrandta "Straż Nocna".

          "W roku 1975, obraz został porysowany nożem przez niezrównoważonego umysłowo mężczyznę. Dzieło zostało odrestaurowane, choć pewne ślady uszkodzenia są nadal widoczne.

          W roku 1990 wandal rozpylił na dzieło kwas. Interweniowała służba ochrony i szybko zneutralizowała naniesioną na płótno substancję. Kwas przeżarł jedynie wierzchnią warstwę lakieru i ostatecznie obraz został w pełni odrestaurowany."
      • solaris_38 Elissa 05.06.11, 20:34
        różnorodność naszych interpretacji jest zadziwiająca

        dlatego wspaniała jest nauka
        która dochodzi do wspólnych wniosków i uzgadnia rzeczywistość lub raczej pewne jej aspekty
        abyśmy mogli razem myśleć

        wspaniała jest sztuka
        która nastraja nasze uczucia podobnie
        abyśmy mogli razem czuć

        wspaniała jest mistyka
        która pozwala wychodzić nam nam z siebie
        aby tworzyć wspólną świadomość

        :)
        • elissa2 Sol, 06.06.11, 12:39
          Twój wiersz, Twój wątek kazał mi się zatrzymać w biegu, skłonił do refleksji, przywołał skojarzenia

          "siła
          jest formą piękna
          i piękno też jest siła"

          Te słowa odebrałam jako wprowadzenie do tematu i starałam się uzasadnić, że też tak uważam, że siła może być piękna i że piękno potrafi być siłą.
          Zresztą właśnie to.niemożliwe, z niejaką lekkością, napisał świetną kwintesencję tego, z czym się tu trochę "gimnastykowałam" ;)

          forum.gazeta.pl/forum/w,210,125721436,125859522,Re_sens_calosci_l_.html

          Dalsza część wiersza wywołała już konkretne, bardzo osobiste, skojarzenia z sytuacjami znanymi mi z autopsji. 3 różne ludzkie historie, gdzie miejsce duszy drapieżnika zajęła waleczność innego rodzaju, gdzie - teraz już z innej perspektywy - ktoś nadal walczy o radość, harmonię i sens całości.

          więc
          nie martwi mnie
          że utraciłam duszę
          drapieżnika

          wciąż walczę
          walczę o rzeczy piękne

          radość
          harmonię
          i sens
          c a ł o ś c i
    • rzeka.suf Re: sens całości :) ;) ;l) 05.06.11, 15:09
      utozsamienie sily z pieknem / piekna z sila/ to kolejna Solarisowa proba dokonania swieckiej teodycei - wytlumaczenia czy znalezienia optymistycznego sensu calosci zjawisk, praw natury.
      • bez_seller Re: sens całości :) ;) ;l) 05.06.11, 16:22
        rzeka.suf napisała:

        > utozsamienie sily z pieknem / piekna z sila/ to kolejna Solarisowa proba dokona
        > nia swieckiej teodycei - wytlumaczenia czy znalezienia optymistycznego sensu
        > calosci
        zjawisk, praw natury.

        A Twoim zdaniem, mozna isc tropem piekna, by szukac optymistycznego sensu?
        • rzeka.suf Re: sens całości :) ;) ;l) 06.06.11, 18:57
          'A Twoim zdaniem, mozna isc tropem piekna, by szukac optymistycznego sensu?'

          jasne, ze mozna, skad watpliwosci u ciebie?
          • bez_seller Re: sens całości :) ;) ;l) 06.06.11, 19:04
            Twoj optymistyczny sens zabrzmial mi trohe ironicznie. :) Moze byc tez tak, ze piekno podkresla tylko bezsens wszystkiego.
            • rzeka.suf Re: sens całości :) ;) ;l) 06.06.11, 19:57
              bez_seller napisała:

              > Twoj optymistyczny sens zabrzmial mi trohe ironicznie. :) Moze byc tez tak, ze
              > piekno podkresla tylko bezsens wszystkiego.


              no, moze byc i tak. ty pytalas czy wg mnie mozna - wg mnie mozna, co nie znaczy, ze ja tak robie.
              • bez_seller Re: sens całości :) ;) ;l) 06.06.11, 22:11
                rzeka.suf napisała:

                . ty pytalas czy wg mnie mozna - wg mnie mozna, co nie znaczy
                > , ze ja tak robie.

                Pytanie dotyczylo Ciebie, bo ze w ogole mozna, to wiadomo. Mozna isc tropem piekna, ufolodkow lub Koziolka Matolka.
                To jakim tropem podazasz? :)
                • rzeka.suf Re: sens całości :) ;) ;l) 07.06.11, 10:41
                  nie wiem, Bezseller, ja chyba nie szukam optymistycznego sensu calosci, czy sensu calosci, obiektywnego sensu zycia w ogole. patrze na swiat z perspektywy blizszej niz wszechogarniajaca. ide tropem ' w zyciu piekne sa tylko chwile' i 'kazdy medal ma dwie strony', tak mniej wiecej rzecz ujmujac.
                  • bez_seller Re: sens całości :) ;) ;l) 07.06.11, 14:50
                    rzeka.suf napisała:

                    ide tropem ' w zyciu piekne sa tylko chwile' i 'ka
                    > zdy medal ma dwie strony', tak mniej wiecej rzecz ujmujac.

                    Zycie sklada sie tylko z chwil, a kazdy szescian ma szesc stron. :))
      • solaris_38 Re: sens całości :) ;) ;l) 05.06.11, 20:39
        poczytałam o teodycei
        i bardzo inspirujące
        Teodycea Leibniza po prostu reprezentuje faktycznie an sposób świeci moje myślenie i poszukiwania



        uważam Twoją sugestię za objaw zarówno wykształcenia jak wnikliwości

        dziękuję za poszerzenie wiedzy
    • adriana_ada Re: sens całości :) ;) ;l) 07.06.11, 16:13
      Nie wiem o sensie jakiej calosci piszesz, bo ja nie rozumiem z tego kompletnie nic.
      • renkaforever Re: sens całości :) ;) ;l) 08.06.11, 04:33
        Hehehe.., w pieknie jest radosc, harmonia i sens . Warto podazac za czyms co ma sens, jest symbolem harmonii i daje radosc. Wlasciwie to takie oczywiste, bo jak juz w czyms jest harmonia to to ma sens, ale czy z tego wynika radosc?
        Sprobuje nadac sens twierdzeniu, ze w sile jest piekno.
        Oznaczaloby to , ze w sile jest rowniez radosc, albo radosc wynika z uzycia sily.
        Dla mnie to brzmi jakos diablicowo, zlosliwie. Bo owszem z sila kojarzy mi sie koncentracja , mobilizacja, skupienie , satysfakcja, ulga, ale radosc ? Nigdy. W sile nie ma radosci, wiec nie moze byc piekna. Logiczne.
        • solaris_38 Re: sens całości :) ;) ;l) 08.06.11, 22:31
          a ile jest siły w biegu skoku sportowej walce zdobywaniu gór

          poza tym w życiu trzeba być wojownikiem
          życie jest także walką

          trzeba siły

          a kiedy masz silę (nieważne dobrys czy zły) jest z tego radość

          nawet żeby dom wybudować i dzieci rodzic i być cierpliwym trzeba WIELE siły

          w sile jest radość :) ;)
          • renkaforever Re: sens całości :) ;) ;l) 09.06.11, 03:09
            Czasem sila ma w sobie piekno, czasem nie ma. Albo to piekno jest dla mnie ukryte i jak wiele jeszcze spraw musze je odkryc ?
            Fakt, ze zmusil mnie twoj wiersz do myslenia o tej sile. Bo co do piekna , nie mam zadnych watpliwosci.
            • solaris_38 Re: sens całości :) ;) ;l) 09.06.11, 20:47
              myślę że wiersze mają słuzyć inspiracji

              same w sobie pochodzą z inspiracji

              przecież i tak wszystko jest inne niż myślimy


              nigdy dość zastanawiać się

              dziękuję za wspólne zastanawianie się
              aż czułam jak Twoje myśli koncentrują się i przenikają rzeczywistość
              ;) ;) też musiałam skupić myśli i odpowiedzieć sobie na parę kwestii aby Ci odpowiedzieć

              pozdrawiam

              • renkaforever Re: sens całości :) ;) ;l) 10.06.11, 05:01
                Dzisiaj tez myslalam w swoim gaszczu o tej sile.
                Winorosl jest tak silna, ze moge na jej pedach powiesic ciezkie donice z kwiatami, wspiela sie wysoko na morwe i utworzyla nieprzemakalny dach z zieleni :) W tej sile widze piekno. Ona chce zyc, wspinac sie wysoko na drzewa nawet..:)

                Staruszek razno maszerujacy na spacerze to mily widok , a pani kustykajaca o lasce pewnie marzy o sile jaka miala kiedys .
                Mnostwo dowodow wokol na piekno sily. Masz racje, Solaris.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka