Dodaj do ulubionych

Wirtualne zdrady

08.06.11, 16:35
Zwróciło moja uwagę takie postępowanie. Parokrotnie spotkałem się z poruszanym na różnych forach tematem zdrady internetowej i zagadnieniami z tym zwianymi. Jest znany przypadek z Krakowa gdzie odebrano prawa rodzicielskie matce za nałogowe czatowanie.
Ja sam spotkałem byłem nagabywany przez dojrzała kobietę, która tak usilnie szukała uczuć w Internecie, że gdy starałem się zakończyć, z nią znajomość to otrzymałem od niej najpierw zdjęcia z dzieckiem a nawet jej gołe. I dowiedziałem się że ma męża i wkilka razy już tak robiła. Dlaczego ludzie tak łatwo tracą w dzisiejszych czasach hamulce moralne przed monitorem? Dlaczego łatwiej dzisiaj ludziom, wystąpić o rozwód niż porozmawiać szczerze ze sobą?
Obserwuj wątek
    • 36.a Re: Wirtualne zdrady 08.06.11, 18:23
      Dodam inne pytanie: czy wirtualność zdrady to mniejsza zdrada?

      Mój stosunek do tego typu przygód (zaliczyłam takie zachowania): fantastycznie jest zwykle do momentu...otrzymania zdjęcia, usłyszenia głosu, napięcie wtedy zwykle spada. Emocje są budowane na podstawie wyobrażenia i wiem, jak potrafią być silne. Rajcują, wchodzą nawet w sny. Wyrosłam. Nie szukam.

      Dlaczego? Bo to łatwy kontakt. Nie wymaga wyjścia z domu, hm, uczesania się. Chyba, że wymaga korzystania z webcam.
    • lorusza Re: Wirtualne zdrady 08.06.11, 23:51
      zdrada to jest chyba dopiero wtedy, gdy ktos poczuje sie zdradzony, przeciez nie wiesz co jej maz na to????
      czasem ludzka potrzeba bliskosci moze byc przejmujaco ogromna i zatrzymujaca wiele hamulcow...zwykle tak jest, ze do rozmowy trzeba dwojga i czasem partner nie che rozmawiac, mozesz stanac na glowie i nic nie zrobisz... a zyc trzeba... seks, bliskosc z drugim czlowiekiem, podniecenie, to czesc bycia czlowiekiem jak bardzo nie chcielibysmy sie do tego przyznac. jak dla mnie to jest zaspokajanie swoich potrzeb w najlatwiejszy mozliwy sposob...

      wkurza mnie jak postronni ludzie, spoza zwiazku oceniaja innych... jak mozesz go/ja zdradzac... to swinstwo... jasne, ze swinstwo ale jest miedzy nimi , jakim prawem ludzie z zewnatrz moralizuja tych w zwiazku.... latwo sie gada.... nie zdradzaj.... a potrzeby czlowiek ma czy chce czy nie, czasem potrafi pogadac czasem nie, czasem musi przejsc przez zdrade swoja lub partnera by samemu moc sie rozwijac... ale to jest ich sprawa, ich zycie, mozesz uswiadomic nieswiadoma strone ale moralizowanie zostaw im nawzajem.

      najbardziej mnie zaskakuje, ze tyle osob truje, ze zdrada jest beeee... a zdradza tak duzo osob... jakos nie bardzo mi pasi jedno do drugiego.... tak latwo jest innych potepiac a tak trudno cos z tym zrobic...
      • voxave Re: Wirtualne zdrady 09.06.11, 06:08
        Lorusza------tak juz z człowiekiem jest--hipokryta do kwadratu----mądrze kombinujesz :)
      • dziad47 Re: Wirtualne zdrady 09.06.11, 13:23
        Może niezgrabnie opisałem o co mi chodziło, chciałem napisać o tym, do czego ludzie sa zdolni sie posunąc by choc chwiel być czuc sie szcześliwymi! Jak niewiele trzeba by przekroczyć swoje granice. Jestem do dzis bardzo poruszony mimo że mineły ze dwa lata. Nie chceiałem tej kobiety oceniać, dzisiaj wiem jak łatwo jest stracić wież z człowiekiem. Szkoda tylko że dzisiejszych czasach nikt nie ceni zaufania i uczciwości. Dziekuje ci loruszo. Hey do
        • blackmac3 Re: Wirtualne zdrady 12.06.11, 20:33
          Ale czy czatowanie w internecie to jest zdrada? Chyba zdrada to odbycie stosunku.... Internet jest straszny, ludzie się za nim zasłaniają. Kiedys tego nie było, zostawał telefon lub spotkanie. Miałam taką dziwną relację w ktorej właśnie wolałam rozmawiać na żywo z mężczyzną poznanym najpierw przez internet na Fb, ale pochodzącym z tego samego środowiska. Mamy wspólnych znajomych. Uważałam że jest bardzo interesujący, inteligentny, wolałam relacje na żywo, a on odwrotnie - nie bardzo chciał rozmawiać, wolał pisać. Zachowywał się dziko i irracjonalnie w większym gronie, a potem przepraszał mnie mailowo wieczorem. Chyba po prostu nie miał najlepszego mniemania o swoim wyglądzie... :( W którymś momencie miałam dość tej dziwacznej schizofrenicznej znajomości. Facebooka też już mam dość. Dalej wolę się spotykać ze znajomymi na żywo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka