pomaranczowo1
21.07.11, 21:04
Kolejne wakacje zmarnowane bo nie omineły mnie poprawki. Muszę się uczyc żeby zdac i przejs w koncu na ostatni rok studiow. Jestem wykonczona psychicznie od 3lat nie mialam wakacji. Nie moge patrzec juz na ksiazki:(. Piękna pogoda i piękne plany wakacyjne. Miałam takie fajne plany wakacyjne, a musze siedziec na tyłku i nauczyc sie 2 ksiazek na pamiec dosłownie bo taki niezbyt miły i wymagajacy asystent. Ksiazki po 500stron i mnie odrzuca sama myśl o tym, ze musze to czytac. Nie jestem leniwa uwierzcie, studiuje ciezki kierunek i zawsze miałam mobilizacje do nauki jakas energie w sobie która pod koniec się wypaliła. Chce wykonywac własnie ten zawód ale juz brak mi sił na czytanie na naukę. Takie totalne wyczerpanie i zniechecenie plus wielki stres co to bedzie. Stres taki, ze jak pomysle to mi w brzuchu wiruje i oblewam sie potem. Chyba potrzebny mi odpoczynek ale jak? jak juz zdam to ostatni rok i z gorki. Jak mam znalesc jakas siłe? jestem tak bardzo zniechecona..płakac mi sie chce, ze nici z planow, ze akurat z tego musze poprawic a wlasnie tego dzialu nie cierpie. Nie wiem jak sie uspokoic i wziasc w garsc i sie przelamac i sie tak nie stresowac, jakos skupic i spokojnie nauczyc. Miał ktos tak? moze macie jakies rady?