Dodaj do ulubionych

dziwny ryk z domu sasiadki - co to

30.08.11, 11:56
Czy ktos z Was moze wie, co to moze byc? Mam sasiadke (dom obok), ktora codziennie rano przez okolo godzine wydaje z siebie dzwiek jak heavy metalowe grupy, taki -wiecie- ryk. Brzmi to jak facet, a nie jak kobieta. Ja mam teraz pootwierane okna, bo cieplo, wiec ten przerazliwy ryk slysze co rano i naprawde jestem tym wystraszona. Sprzataczka kiedys uslyszala to pierwsza i mi o tym powiedziala : 'Taki ryk, ze chcialam wzywac policje, bo myslalam, ze tam kogos morduja', ale ja wczesniej tego nie slyszalam, bo zawsze bylam juz o tej porze w pracy. Teraz siedze w domu i slysze, no i jestem przerazona. A smialam sie ze sprzatczki, jak ta mi zaczela wypawiac, ze moze to 'jakas religia'... Teraz sama nie wiem.
Ta laska wprowadzila sie tam okolo 4 miesiace temu. Wyglada normalnie, okolo 35 lat, z Portugalii. Jest dziwna, bo nigdy nie patrzy w oczy, kiedy mowi. Ja mysle, ze po prostu niesmiala. Ale ten krzyk, czy cokolwiek to jest, nie jest normalne. No ale boje sie tam teraz isc i zapytac...
Co myslicie?
Obserwuj wątek
    • voxave Re: dziwny ryk z domu sasiadki - co to 30.08.11, 12:38
      Nic dziwnego,uprawia seks i ryczy z rozkoszy przy orgaźmie :)
      • ipone123 Re: dziwny ryk z domu sasiadki - co to 30.08.11, 13:56
        Watpie w to. Raczej zastanawiam sie, czy ona nie ma jakiejs choroby psychicznej albo nie odprawia tam jakichs okultystycznych obrzedow. Tak czy inaczej, mysle, ze jesli jutro sie to powtorzy, to powinnam moze zawolac policje albo pojsc tami zapytac, czy wszystko ok? Co byscie zrobili? Czy po prostu olac i zamykac okna rano i udawac, ze nic sie nie dzieje i ze nic nie slysze?
        • 0ffka Re: dziwny ryk z domu sasiadki - co to 30.08.11, 16:14
          Zacznij Ty ryczeć razem z nią :)
          • ipone123 Re: dziwny ryk z domu sasiadki - co to 30.08.11, 16:39
            ja tak nie umiem offko :) a pytam sie tu powaznie, czy ktos z was sie juz spotkal z czyms takim?
            • kotkazzielonymioczami Re: dziwny ryk z domu sasiadki - co to 30.08.11, 16:49
              Spróbuj się z nią zaprzyjażnić,zbliż się do niej i ją obserwuj czy ktoś jej nie krzywdzi.
              • ipone123 Re: dziwny ryk z domu sasiadki - co to 30.08.11, 17:42
                dzieki, kotka, bo juz zaczynalam watpic w to forum.
                ja ogolnie mam taki charakter, ze z kazdym gadam, wiec jak ta laska sie tu wprowadzila, to oczywiscie zagadywalam do niej przyjaznie nie raz, ale ona nie jest w ogole rozmowna, odpowiada krotko, nigdy nie patrzy w oczy, wyglada na niesmiala. Wiem od niej, ze ma dobra prace, ale teraz jest na zwolnieniu chorobowym... Ona mieszka sama i raz dalam jej swoj nr telefonu, gdyby potrzebowala czegos (to bylo po tym, jak ni z tego, ni z owego powiedziala mi, ze jest chora i nie chodzi teraz do pracy) - taki odruch mialam.
                Dlatego zastanawiam sie, czy tam pojsc i zapytac, czy jest ok, czy moze lepiej nie wtracac sie w nie swoje sprawy. Albo poczekac, az ja spotkam ktoregos dnia i wted delikatnie zapytac? Bo w sumie to widuje ja czasem i wyglada ok, a sprzataczka mowila mi o tych rykach juz z miesiac czy 2 temu, wiec nie wyglada na to, zeby ktos ja tam krzywdzil.
                Piszac o tym, czuje sie jak jakas stara wredna sasiadka, ktora opisuje zycie swoich sasiadow :) ale serio, to sie martwie i sie boje jednoczesnie, nie jestem w stanie wyobrazic sobie, co to moze byc. No wyobrazcie sobie, ze u Was ktos wydaje z siebie taki bardzo glosny ryk/warczenie przez godzine okolo 8:30 - 9:30 rano... i brzmi to jak facet z heavy metalowego zespolu...
                Nie wiem, zobacze jutro, jak to bedzie i ewentualnie sie tam przejde...
                • kotkazzielonymioczami Re: dziwny ryk z domu sasiadki - co to 30.08.11, 17:48
                  Boisz się ale może też być coś takiego że jest to niegrożne a jednocześnie nie chcesz być nachalna.Wiem że może to nieetyczne i nie zachęcam Cię do tego zawsze ale w tym przypadku może coś pomoże-na Allegro można dostać pluskwy za ok.100 złotych,przyczepisz to w jej domu gdzieś pod stołem i jeśli dzwonisz z telefonu komórkowego swojego to możesz podsłuchiwać,To nie jest etyczne ale obserwujesz czy nie dzieje jej się krzywda.
                  • ipone123 Re: dziwny ryk z domu sasiadki - co to 30.08.11, 18:15
                    > Boisz się ale może też być coś takiego że jest to niegrożne a jednocześnie nie
                    > chcesz być nachalna.

                    no wlasnie!
                    Ale z tymi podsluchami to jednak nie:) ja bym po nocach nie spala, jakbym zrobila cos nielegalnego haha:)
                    Dam Ci znac, jak to sie wyjasni. Bo musi byc jakies sensowne wyjasnienie tych rykow.
                    • kotkazzielonymioczami Re: dziwny ryk z domu sasiadki - co to 30.08.11, 19:03
                      Ok.kiedyś pewna kobieta miała sąsiada profesora,wykładowcę i takiego uczonego człowieka bardzo blisko siebie.I kiedyś on pojechał do Indii nie było go dłuższy czas i przywiózł dziecko,dziewczynkę,on ją zaadoptował.I wszyscy sąsiedzi byli tacy dumni że on jej tak pomógł,że to taki uczynny i życzliwy człowiek itp.I za jakiś czas okazało się że ta dziewczynka jest w ciąży.Wtedy aresztowano tego naukowca i dwóch jego kolesi-też wykładowców z uniwersytetu i okazało się że to była pedofilia.Ta kobieta często wcześniej widziała tą dziewczynkę w ogrodzie.czasami ją zaczepiała,zagadywała ale bariera językowa,nie znała hinduskiego.Póżniej wyrzucała sobie że jak mogła być tak ślepa,pod jej okiem tej małej działa się krzywda,a ona nic nie zauważyła.Ja Ci życzę żeby to nie było nic strasznego,ale jeśli komuś może dziać się krzywda to wszystkie chwyty dozwolone.
                      • 0ffka Re: dziwny ryk z domu sasiadki - co to 02.09.11, 21:02
                        Mojej koleżanki ojciec, aktor ryczał koszmarnie przygotowując się do jakiejś roli kiedy byłam u niej w odwiedzinach :)
            • 0ffka Re: dziwny ryk z domu sasiadki - co to 02.09.11, 20:58
              Heh.. szkoda :) Ciekawi mnie jaka byłaby jej reakcja gdybyś jej pomogła w ryczeniu ;) Pewnie trochę zdziwiłaby się!
        • leda16 Re: Uprawia żywiołowy seks 30.08.11, 23:12
          rano, bo jej facet pracuje na nocna zmianę.
    • easyblue Re: dziwny ryk z domu sasiadki - co to 30.08.11, 20:44
      Ma wtedy zamknięte okna? Sama mieszka?
      • ipone123 Re: dziwny ryk z domu sasiadki - co to 30.08.11, 21:30
        Sama mieszka i z tego, co widze, to raczej nikt jej nie odwiedza, ale tego nie wiem na pewno, bo nie obserwuje jej oczywiscie. A czy ma otwarte okna wtedy, to tez nie wiem. Czemu?

        Ja sie zastanawiam, czy to moze byc rodzaj terapii jakiejs? Sa na tym forum jacys terapeuci? Czy istnieje jakas terapia krzykiem czy cos? Tak mi to przyszlo do glowy...

        • easyblue Re: dziwny ryk z domu sasiadki - co to 30.08.11, 21:45
          Bo jak okna są zamkniete, to znaczy, ze naprawde głosno wrzeszczy:/
          O podobnej terapii nie słyszałam. Ale skoro jest leczenie tańcem/ruchem, bębnami, śmiechoterapia i diabli wiedzą co jeszcze, to mozę toi faktycznie jakaś forma leczenia??
          www.relaksacja.pl/blog/index.php/krzykiem-w-przeciwnika.html
          Wiesz, najlepiej by chyba było, gdybyś w momencie jej wrzasków poszła do jej domu pod byle pretekstem. Np. że zgubil Ci się kot - cokolwiek. Ostatecznie /wyczujesz sytuację/ zapytasz czy wszystko ok, bo co rano budzą Cie wrzaski.
    • jubale Zespol Touretta.. 30.08.11, 23:03
      ma troche podobne objawy, ale nie jest na tyle zwiazne z krzykiem.

      Moze byc to inne zaburzenie neurologiczne, gdzie ten ktos nie ma kontroli nad swoim stanem.
      Czesto do takich schorzen dochodzi pod wplywem uzywania psychotropow...czy innych srodkow np. amfetaminy itp.

      Moim zdaniem powinnas byla delikatnie zapytac sie jej czy wszystko u niej jes w porzadku. Ona napewno odpowie ci ze tak, bo moze nawet nie zdawac sobie sprawy z tego co robi, co sie z nia dzieje... Wtedy powiedz jej ze slychac jak ktos bardzo krzyczy i nie wiesz co o tym myslec....

      Itd...po nitce do klebka...dowiesz sie co to jest....:=)
    • nangaparbat3 Re: dziwny ryk z domu sasiadki - co to 30.08.11, 23:33
      Ja bym po prostu zapukała do niej wtedy, gdy krzyczy, i spytała, czy nie potrzebuje pomocy. Jeśli nie otworzy, zapytałabym przy najbliższej okazji, wspominając, że chciałam pomóc.
      Obstawiam co prawda seks, jednak wolałabym sie upewnic, jestem słuchowcem i godzinne krzyki, co do których nie miałabym pewności, że nie są krzykiem cierpienia, byłyby dla mnie nie do wytrzymania.
      • giga70 Re: dziwny ryk z domu sasiadki - co to 31.08.11, 09:06
        Moim zdaniem powinnaś sie jej zapytać i powiedzić jej ,że poprostu nie jest to wści...two ,ale bardzo się tym denerwujesz
    • kimonabike Re: dziwny ryk z domu sasiadki - co to 31.08.11, 11:24
      >Czy ktos z Was moze wie, co to moze byc? <

      Może się goli depilatorem? To boli jak diabli ;) Tak samo wosk...
      Albo ma taki sposób na rozładowanie stresu, napięcia, złości. Ja czasem tak sobie wrzasnę "na przeczyszczenie", wolę tak niż wyżywać się na kimkolwiek, a tłumienie to już chyba najgorszy wybór. Taki zdrowy pierwotny wrzask od czasu do czasu naprawdę pomaga. Dotlenia i w ogóle. Ale żeby codziennie przez godzinę? Musiałaby mieć naprawdę stresującą pracę...
      Ja bym zapytała, po pierwsze z troski, po drugie z wścibstwa :P Nie musisz przecież wchodzić do niej do domu (też bym się bała). Wystarczy zapukać w trakcie takiej ryczącej sesji i spytać w progu czy nie potrzebuje pomocy. Może poproś kogoś z pozostałych sąsiadów, żeby z tobą poszedł?
    • ipone123 Re: dziwny ryk z domu sasiadki - co to 31.08.11, 12:11
      Ok, spotkalam ja wczoraj wieczorem, jak wyszlam po kota, okolo 22. Pogadalysmy chwile, laska miala na sobie makijaz - bardzo krzywo nalozony, ostra czerwona szminka wylazila poza kontury ust i wygladalo to jak z horroru (szczegolnie w kontekscie tych krzykow). Aha, a w ogole to jeszcze wczoraj wieczorem slyszalam ten krzyk, ale tylko raz, jakies pol godziny przed tym, jak ja spotkalam kolo 22. I wiecie co, nie mialam odwagi zapytac ja o nic, bo ona byla bardzo pogodna, jak gadalysmy i mowila, ze wlasnie idzie na salse. Ja na to, ze to super i ze 'jak sie w ogole czujesz?'. A ona, ze czuje sie dobrze, przy czym caly czas sie usmiechala! Glos miala zachrypialy i brzmiala troche jak facet. Ale ogolnie to nie zachowywala sie tak, jakby dziala sie jej krzywda. Normalnie nie mialam odwagi wykrztusic z siebie tego pytania o te ryki:)
      Tym bardziej, ze dziwnym wydalo mi sie w tamtej chwili tez to, ze ona idzie na salse do dyskoteki umalowana jak z horroru, z plecakiem i ubrana jak w gory.

      A w dzien jeszcze spotkalam wczoraj innego sasiada, takiego dziadka, ktory mieszka tez obok. I delikatnie go zagailam o te krzyki. On oczywiscie to slyszy i wie, ze to od tej dziewczyny, ale tez nigdy nie pytal jej o to. A na moje pytanie 'czy kiedykolwiek rozmawiales z nia o tym?', odpowiedzial: 'No, oh God, NO!' - tak jakby bylo to oczywiste, ze przeciez to nie nasza sprawa...

      Mysle, ze moze to byc jakis rodzaj terapii albo 'oczyszczenia', jak ktos tu pisal. Ona stara sie byc przyjazna, ale na pierwszy rzut oka widac, ze cos z nia nie tak, ze jakos cierpi, moze z tej choroby, o ktorej mowila wczesniej, nie wiem. Raczej zostawie to na razie, nie bede z nia o tym gadac, ale jak wyczuje moment, to delikatnie podpytam kiedys tam. Po prostu bede dalej dawac jej do zrozumienia, ze jestem przyjaznie nastawiona i moze liczyc na moja pomoc, jak trzeba. Nie chcialabym wlazic z buciorami w moze jakies jej przykre sprawy, wiec po prostu zaczekam i zobacze, jak sie ta sytuaca rozwinie.
      Dzieki za wszystkie podpowiedzi i za rozmowe, troche to z siebie wyrzucilam:)
      • kotkazzielonymioczami Re: dziwny ryk z domu sasiadki - co to 31.08.11, 12:44
        Mam pomysł,ona może coś trenuje np.karate.Kiedyś w Łodzi przechodziłam obok ul.Piotrkowskiej i słyszałam takie yyeee i w kólko takie krzyki,podchodzę a tam napis-Klub Karate
        • easyblue Re: dziwny ryk z domu sasiadki - co to 31.08.11, 19:21
          Moj M tak jęczał przy cieżarach:D
          • kotkazzielonymioczami Re: dziwny ryk z domu sasiadki - co to 31.08.11, 20:07
            A ta pewnie sobie trenuje o określonej godzinie i dlatego ten krzyk jest mniej więcej o tej samej porze bo ona kończy:)
            • easyblue Re: dziwny ryk z domu sasiadki - co to 31.08.11, 22:22
              No ja zazdrosna nie jestem:P W końcu egoizm to fatalna cecha:)
              • ir1.easy Re: dziwny ryk z domu sasiadki - co to 31.08.11, 23:19
                a ja: w trakcie ryków bym jednak podeszła, starała się zgłębić zjawisko. U mnie jest tak, że czas jakiś temu ok.11-tej przed południem codziennie ćwiczenia wokalne się odbywały. Śpiewaczka operowa ćwiczyła przez ok. godzinę. Coś okropnego. Same: aaaaaA..... i obarot od początku. Namierzyć było trudno, bo gęsta zabudowa. Ustało. Wróciło w ubiegłym tygodniu. A od paru lat coś jak piła mechaniczna od 8-mej rano - do 17-tej. W ubiegłym roku piła zamilkła gdzieś w okolicy sierpnia. Myśleliśmy, że remonty i że się skończyły. Tego lata piła wróciła. Jeżeli w przyszłym roku znów się pojawi wezwę staż miejską i speców od mierzenia poziomu decybeli.
                • kotkazzielonymioczami Re: dziwny ryk z domu sasiadki - co to 01.09.11, 18:17
                  U nas jeden facet o 12.00 w nocy grał jakiś fragment na saksofonie,wychodził na balkon i grał.Inny sąsiad robił remont o godz.4.00 nad ranem i wiercił wiertarką bo miał do roboty na 6.00 to jeszcze przed robotą trochę zrobił.Tylko moja dzielnica to Trójkąt Bermudzki we Wrocławiu,kto ogląda Kiepskich ten zrozumie:)
                  • ir1.easy Re: dziwny ryk z domu sasiadki - co to 02.09.11, 03:08
                    no tak, bermudzki trójkąt Wrocławia.... Ale ja mieszkam w Centrum stolicy, w ekskluzywnej dzielnicy tzw. rządowej. Tu: bez, jaśmin, jabłonie, kasztany, ogólnie cisza mimo śródmieścia, ptaki o świcie i o zmierzchu śpiewają, wiją sobie gniazda; nawet osy (cholera!) budują swoje domy; a śpiewaczka i piła na równi z nimi czują się swobodnie.
                    • kotkazzielonymioczami Re: dziwny ryk z domu sasiadki - co to 02.09.11, 15:53
                      U nas piła by przeszła bez względu na porę,u nas jest tak że jeśli coś przejdzie to nawet w nocy się z tego korzysta,to nie przeszkadza,ale ze śpiewaczką to nie wiem:)Napewno by zrobiła furorę i by coś na nią wymyślili:)
      • jubale Sluchaj ipone... 31.08.11, 23:27
        Jezeli ona wyje i krzyczy tak dlugo, codziennie to dla ciebie nie moze byc to, ok.
        Ona moze nie wie, ze ja slychac? Dziwne, ale bywaja tacy....

        Moze jezeli czytata i kumata napisz do niej karteczke i napisz w niej ze te wrzaski cie stresuja.
        Wrzuc jej tam do czego tam sie u was wrzuca poczte...

        Jezeli nie ustanie to popros sasiada o pomoc i razem z nim cos wymysl.

        Dlatego ze sa zasady wspolmieszkania domach wspolnych...I nikt nikomu nie powinien przeszkadzac w zyciu...
        • konsta-is-me Re: Sluchaj ipone... 01.09.11, 07:24
          Albo ja zapytaj wprost ,jesli ci przeszkadza ,albo dajzesz jej swiety spokoj-w koncu to nie twoja sprawa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka