Dodaj do ulubionych

czemu jedni ludzie

07.09.11, 16:37
sa wyluzowani i nie unieszczesliwiaja ich ani nawet najnizsze dolki,
a inni nie potrafia zauwazyc, jak duzo maja, nawet pomimo, tego, ze to czy tamto przykrego sie zdarzylo?
mam znajomego, ktory mowi tak, wiesz, ja tak generalnie, szczesliwy jestem, nawet w najtrudniejszych momentach. i jako przyklad opwiem ci, ze to nie kwestia zamoznosci, fajowego domu, kasy itp.
jak na studiach jadlem chleb z pasztetow, tez bylem.
to kwestia budowy mozgu? wrodzonej pewnej biochemiii? czy czego?
Obserwuj wątek
    • nangaparbat3 Re: czemu jedni ludzie 07.09.11, 16:58
      Budowy mózgu i wrodzonej biochemii. Serio, wierzę w to.
    • clarissa3 Re: czemu jedni ludzie 07.09.11, 18:34
      rownowagi hormonalnej. Rozny poziom i zestaw w roznych okresach zycia, a i jeden ma ich wiecej inny mniej. Ten bezstresowy i pozornie odporny nagle po wypadku jakims moze stac sie innym. Tez duzo zalezy w co sie wierzy, jakie wartosci sa wyzej a jakie nizej - jak kasa najwazniejsza to bedzie biadolil ze tylko Porsze ma bo chcialby i Bentleya, i bedzie sie zagryzal i biczowal... Po kobietach to widac najlepiej - odwazne laski zawsze zadowolone i usmiechniete zmieniaja sie w lekliwe, wiecznie wykrzywione i placzliwe tchorze. Hormony!
    • to.niemozliwe Re: czemu jedni ludzie 07.09.11, 19:09
      Postawy to wytwory mozgu, podlegajace modyfikacjom.
      Sformulowal to w 1998 r. Kandel
      pl.m.wikipedia.org/wiki/Manifest_Kandela
    • ipone123 Re: czemu jedni ludzie 07.09.11, 20:59
      moze troche od pogody? ;)
      a serio to kiedys mieszkalam w hiszpanii i nauczylam sie wyluzowania od tamtych ludzi. Ja zawsze bylam bardzo punktualna, obowiazkowa, zestresowana, gdy cos poszlo nie wg planu. Hiszpanie nauczyli mnie nie stresowac sie byle czym. Teraz mnie smiesza wrecz ludzie, ktorzy tak se spiesza, a jak nie zdarza, to sie denerwuja. Ogolnie moge powiedziec, ze dzieki temu jestem szczesliwsza i podchodze do wszystkiego na zasadzie 'ok, jakos to bedzie, relax' :) I zazwyczaj jakos to jest ;)
      • daisy.1 Re: czemu jedni ludzie 20.01.12, 16:34
        Ja się tutaj zgadzam, jak jadę za granicę np do Włoch, Grecji to od razu człowiekowi się udziela :) w Polsce ludzie są dość spięci i nerwowi i ogólnie mało zadowoleni....jak bywam w świecie to widzę różnicę, klimat swoją drogą, słoneczko poprawia nastrój budzi do życia...w Polsce dość ponuro, czesto nawet latem
        ipone123 napisała:

        > moze troche od pogody? ;)
        > a serio to kiedys mieszkalam w hiszpanii i nauczylam sie wyluzowania od tamtych
        > ludzi. Ja zawsze bylam bardzo punktualna, obowiazkowa, zestresowana, gdy cos p
        > oszlo nie wg planu. Hiszpanie nauczyli mnie nie stresowac sie byle czym. Teraz
        > mnie smiesza wrecz ludzie, ktorzy tak se spiesza, a jak nie zdarza, to sie dene
        > rwuja. Ogolnie moge powiedziec, ze dzieki temu jestem szczesliwsza i podchodze
        > do wszystkiego na zasadzie 'ok, jakos to bedzie, relax' :) I zazwyczaj jakos to
        > jest ;)
    • kotkazzielonymioczami Re: czemu jedni ludzie 08.09.11, 10:44
      Są różne szkoły psychologii i w zależności od zwolennika szkoły padnie odpowiedż.Ja jestem zwolennikiem psychoanalizy i uważam że potencjał wszczepiają nam rodzice do 5 tego roku życia.Depresje,nerwice czy dojrzałość emocjonalna to potencjał dzieciństwa."Pokaż mi twoją dorosłość a powiem ci jakie miałeś dzieciństwo"
      • zatag Re: czemu jedni ludzie 20.01.12, 22:39
        kotkazzielonymioczami napisała:

        > Ja jestem zwolennikiem psychoanalizy i uważam że potencjał wszczepiają nam ro
        > dzice do 5 tego roku życia.Depresje,nerwice czy dojrzałość emocjonalna to poten
        > cjał dzieciństwa."Pokaż mi twoją dorosłość a powiem ci jakie miałeś dzieciństwo
        > "
        Znam normalnych ludzi wychowanych w domach dziecka. Znam normalnego człowieka wychowanego w hitlerowskim obozie pracy. Nie mają nerwic, depresji, zaburzeń emocjonalnych. Freud był ćpunem, kokainistą, pisał bzdety.
    • paco_lopez Re: czemu jedni ludzie 08.09.11, 11:59
      własnie ja tez do końca nie wiem, ale mental najlepiej spaczają rodzice w dzieciństwie. człowiek, który nie ma watpliwosci, ze go matka z ojcem kochali najczęsciej jest tak skonstruowany własnie, ze kiiedy go nic nie boli fizycznie, to uznaje się za szczęsliwego, no i te sekundy sie dokładaja multiplikują i tworza aurę pozytywna wokół niego mimo, ze nie chapie kazdej nadarzajacej sie okazji czy cos w tym stylu.
    • sdfsfdsf Re: czemu jedni ludzie 20.01.12, 18:16
      sa wychowani w innym srodowisku, rodzinie
      wpajane sa im inne wartosci
      czlowiek od urodzenia chlonie to
      w jaki sposob jego rodzice sie zachowuja
      co mu przekazuja
      tak samo otoczenie w ktorym dorasta
      szkola, koledzy, i patrzac dalej srodki masowego przekazu
      itd itp, to utrwala charakter
      jest jeszcze indywidualizm;)
      ale to inna bajka
      • lila122 Re: czemu jedni ludzie 20.01.12, 19:04
        .....bo doceniaja,to co maja......
        • pambuk87 Re: czemu jedni ludzie 20.01.12, 22:52
          Jak człowiek jest nieszczęśliwy to nawet sto miliardów dolarów, wypasiona rezydencja, szybkie fury i harem aktorek porno tego nie zmieni. Radość istnienia. Każdy może to osiągnąć, nawet bezdomny, tylko trzeba wiedzieć gdzie szukać. Nie na zewnątrz, tylko wewnątrz. Trzeba zweryfikować chory software umysłowy, który nam wpojono, oczyścić go ze śmieci i być po prostu sobą. A potem dawać innym to, czego sami pragniemy, that's the way it is.
    • caloka Re: czemu jedni ludzie 21.01.12, 21:45
      Wypadki, zagrożenie utraty życia, takie tragiczne sytuacje też mają na to znaczący wpływ.
      Wtedy odkrywa się, że szczęściem jest po prostu bicie własnego serca:)
      Hmm..Zabrzmiało chyba jak jakiś morał...:)Ale odniosłam to do siebie, i tak to działa:)
      Zresztą teraz też mogłabym siedzieć i narzekać, bo w 2 sferach życia mam zastój:)
      Ale uznaję, że to przejściowe:) I właśnie tym oto sposobem potencjalny dołek zostaje zasypany:)Hm..Chociaż w sumie nie można zasypać czegoś, co się nie wydołkowało..hmm..więc można powiedzieć, że tworzę górki:)
      Czyli po prostu powiedziałabym, że różne zdarzenia, też mają na to wpływ:)
      Ale może to też powiązane jest z całą biochemią...Nie wiem:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka