Dodaj do ulubionych

40-tka w depresji

08.10.11, 22:07
chyba nie radzę sobie ze sobą. od jakiegos czasu kawałek po kawalku systematycznie rozwalam swoje zycie. w tej chwili nie mam juz zadnych przyjaciół, rodziny (poza mamą), nie pracuję i totalnie miotam się w związku z facetem. i zupełnie nie wiem jak to zmienić. widzę przed sobą juz tylko drogę w dół i raczej niewiele do konca mi juz pozostało. nie wiem co jeszcze mogłabym stracić. mam świadomość, ze sama psuję mój związek z mężczyzną, na którym do niedawna mi zależało. nie wiem już czy nadal go kocham - być z nim czy nie. ale jesli go zostawię - nie będę miała juz kompletnie do kogo się odezwać......... nic mnie nie cieszy, nie pamietam, kiedy się śmiałam, nie wiem, gdzie mogłabym znaleźć nowych znajomych, zresztą nie wierzę, że ktoś może zechcieć mnie polubić. boję się, że stracę zdrowie, ciągle się zamartwiam moją sytuacją. jak z tego wybrnąć?
Obserwuj wątek
    • lifeisaparadox Re: 40-tka w depresji 08.10.11, 23:34
      Ja staram się odwracać uwagę ilekroć przyłapię się na drążeniu czegoś negatywnego na swój temat, swojego życia, sytuacji, zdrowia czy czegokolwiek innego na czym mi zależy.
      Po prostu przestaję o tym myśleć. Odkryłem że jestem w stanie wyrobić w sobie umiejętność nagłego zapominania poprzedniej myśli. Jest to jedyny sposób dzięki któremu mogę powiedzieć że jest możliwe zneutralizowanie depresji i właściwie wszystkich innych form odchyłów.
      Możesz u siebie zauważyć że istnieje mechanizm namnażania konkretnego rodzaju odczuć poprzez subiektywne rozmyślania. Fiksacja depresyjna zmienia odbiór rzeczywistości, przepoczwarza to co zwyczajne w skrajny pesymizm. Moja metoda to jest ciągła kontrola własnego myślenia i neutralizowanie jego niechcianych odcieni.

      Widzisz drogę w dół - zapomnij o tej myśli. Pojawia się znowu, znowu zapomnij. Zajmij się czymś innym - zajmowanie się czymś innym wydaje się bez sensu, zapomnij o tym że wydaje się bez sensu.
      Tak ciągle i ciągle i ciągle. Aż pojawi się spokój i wewnętrzna harmonia, brak ciągłego relacjonowania swojej sytuacji i położenia. Gdy pojawia się niepokój, kolejny raz zapomnij o jego przyczynie.

      Można latami jeść psychotropy i nadal zamartwiać się wszystkim, przejmować, podsumowywać siebie i swoje życie w negatywny sposób. Albo skrupulatnie to zwalczać i uwolnić się od tego mechanizmu, wyrabiając sobie mechanizm odcinania się od tego rodzaju rozmyślań i przeświadczeń.
    • sabinac-0 Re: 40-tka w depresji 09.10.11, 18:02
      amboj napisała:

      > w tej chwili nie mam juz zadnych przyjaciół, rodziny
      > (poza mamą),

      Co znaczy to "juz"?
      Mialas i stracilas? W jakich okolicznosciach?

      > nie pracuję i totalnie miotam się w związku z facetem. i zupełnie
      > nie wiem jak to zmienić.

      Moze dobrze byloby zaczac od poszukania pracy.

      > sama psuję mój związek z mężczyzną, na którym do niedawna mi zależało.
      > nie wiem już czy nadal go kocham - być z nim czy nie. ale jesli go zostawię -
      > nie będę miała juz kompletnie do kogo się odezwać.

      Ale jaki jest ten zwiazek?
      Czy facet jest dla ciebie dobry? Czy cie wspiera? Czy to wartosciowy czlowiek?
      Czy jest ci z nim dobrze czy tez trzymasz sie go bo "z braku laku dobry kit"?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka