amboj
08.10.11, 22:07
chyba nie radzę sobie ze sobą. od jakiegos czasu kawałek po kawalku systematycznie rozwalam swoje zycie. w tej chwili nie mam juz zadnych przyjaciół, rodziny (poza mamą), nie pracuję i totalnie miotam się w związku z facetem. i zupełnie nie wiem jak to zmienić. widzę przed sobą juz tylko drogę w dół i raczej niewiele do konca mi juz pozostało. nie wiem co jeszcze mogłabym stracić. mam świadomość, ze sama psuję mój związek z mężczyzną, na którym do niedawna mi zależało. nie wiem już czy nadal go kocham - być z nim czy nie. ale jesli go zostawię - nie będę miała juz kompletnie do kogo się odezwać......... nic mnie nie cieszy, nie pamietam, kiedy się śmiałam, nie wiem, gdzie mogłabym znaleźć nowych znajomych, zresztą nie wierzę, że ktoś może zechcieć mnie polubić. boję się, że stracę zdrowie, ciągle się zamartwiam moją sytuacją. jak z tego wybrnąć?