IP: 172.17.15.* 06.03.02, 17:19
Powiem, wprost że mam do nich dość mieszane uczucia, sparzyłem się, bowiem
kiedyś na takich kwestujących, którzy(dokładnie to ci którzy ich zatrudniają)
przy wykorzystaniu najróżniejszych przypadków nieszczęścia sprzedawali jakieś
kartki lub kalendarzyki. Cel szczytny, ale zysk z tego kwestowania ledwo się o
niego ociera trafiając głównie do kas producentów owych kartek itp.
Z drugiej strony liczy się też sam odruch pomocy w tej sytuacji(zwykły ludzki
gest dobroci bez żadnego, ale) jednak u mnie stał się on nieco stłumiony moją
podejrzliwością i rosnącą nieufnością. Jak wy postępujecie w takich sytuacjach,
bo jest tu pewien dylemat czy pomóc, choć w małej części tym potrzebującym i
jednocześnie niestety dać komuś zarobić na tym czy nie reagować wcale?
Jedynym wyjątkiem, który nie budzi u mnie wątpliwości jest nasza coroczna
Orkiestra Owsiaka.

Ps. wiem, że jak ktoś chce bardzo pomóc to znajdzie bezpośrednio kontakt z
pokrzywdzonym i da mu te pieniądze. Pytam jednak właśnie o te uliczne przypadki.
Obserwuj wątek
    • szary_ptak Re: Datki 06.03.02, 17:25
      Harcerzom kwestującym - daję. Kalendarzyków, krzyżówek - nie kupuję.
      Kiedyś słyszałam panią Ochojską, która wypowiadała się przeciw takim akcjom
      ulicznym.
      Poniewaz akurat w tej dziedzinie ją uznaję za autorytet - zastosowałam się...:-))

      Pozdrawiam

      B.
      • Gość: Kulka Re: Datki IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.03.02, 17:31
        Pani Ochojska akurat działa na mnie jak płachta na byka ,ale ja na ulicy też
        nie daję.Uważam ze lepiej pomóc komus kogo znamy - wtedy mamy pewność ,że ta
        pomoc jest trafiona.
    • bird_man Re: Datki (za granica) 06.03.02, 17:40
      zebrakom - nie daje
      czerwonemu krzyzowi -j.w (ze wzgledu na ich finansowe afery)
      krew- tylko rodzinie i przyjaciolom
      wszystkich innych domokrazcow gonie
      Daje:
      - 440 DM (teraz w Euro ale latem) rocznie na utrzymanie i szkole pewnej rodziny
      (samotna matka + 8 dzieci) w Nepalu bo moj kolega tam jest 4 miesiace w roku
      on rozpoczal ta akcje i mam kontrole co sie dzieje
      nie wierze w zadne organizacje dobroczynne bo zbyt wiele juz widzialem i
      slyszalem..

    • Gość: Sławek Re: Datki IP: 213.186.93.* 07.03.02, 01:16
      Ja do dzisiaj z tym nie doszedłem do porządku. Dam - mam świadomość że zostałem
      wyrolowany i złożyłem się na pensję sprzedawcy krzyżówek. Nie dam - wydaje mi
      się, że być może komuś potrzebującemu tyych moich dwóch złotych może zabraknąć.
      Może lepiej dać raz za dużo i zafundować komuś piwo niż dać raz za mało i
      zostawić kogoś bez pomocy ?
      Na pewno wkurzają mnie watahy dzieci żerujące pod McDonalds'em które mówią że
      są głodne ale bułki ani drożdżówki nie chcą tylko hamburgera i bezczelnie
      przekonują mnie, że mi się opłaci bo jest promocja.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka