01.12.11, 22:13
No cóż. Forum kobieta uważa, że religia i filozofia kobiety niegodne. Wyrzucili mnie na oślą. Tutaj zapytam, czy ktoś z was hunę zna i praktykuje? Mam ochotę w to wejść i stać się bardziej pozytywna. Bardzo przemawia do mnie 7 zasad. Jest także serial z Laurą Dern "Enlightened" na HBO. Chyba też o hunie, choć niby o jogę chodzi. Zainteresowałam się przez film dla dzieci "Lilo i Stitch". Zapraszam do rozmowy.
Obserwuj wątek
    • spin0za Re: Huna 01.12.11, 22:21
      Może Ci spasuje Kurs Cudów. Jest jeszcze głupszu do Huny.
      • georgia241 Re: Huna 01.12.11, 22:22
        Nie, żadne kursy nie wchodzą w grę. Jestem samoukiem.
        • spin0za Re: Huna 01.12.11, 22:24
          www.youtube.com/watch?v=IYD1IeM1Xv0
          • georgia241 Re: Huna 01.12.11, 22:30
            Oglądałam Natanka, ale to nie moje klimaty. Nie śmieszy mnie ani nie oburza.
            • spin0za Re: Huna 01.12.11, 22:37
              Zacznij od Barucha Spinozy. Wiesz, ten szlifierz soczewek z Amsterdamu. Niedawno miał urodziny.
              • georgia241 Re: Huna 01.12.11, 22:46
                Może spróbuję, był bluźniercą, nie zaakceptowali go chrześcijanie i żydzi - dobra rekomendacja. Tylko raczej chodzi mi o samą treść a nie kształt/teorię treści.
                • spin0za Re: Huna 01.12.11, 22:50
                  Musisz sobie zadać pytanie, co chcesz osiągnąć ucząc się Huny/jogi/zen/kursu cudów/. I sobie odpowiedzieć.
                  Jak na psychoterapii.
      • voxave Re: Huna 02.12.11, 03:16
        Czytalam kiedys o tym dużo, bo pasjonowala sie tym zjawiskiem moja bliska przyjaciólka--ale dzisiaj niewiele zostalo z tego i bardzo dobrze.
    • elzbietaplonka1970 Re: Huna 01.12.11, 22:50
      Wiesz niedługo uwierzę że Skłodowska była mężczyzną.Filozofia,religia-jak najbardziej godna kobiety.Dlaczego nie.Mają intuicję,której brak Panom,zazdroszczą,a kanclerz Niemiec też jest mężczyzną.Wiesz co,wiele przeszłam,nie ma cud terapii.Mów do siebie,po prostu -jestem pozytywna-jak pacierz.Mów że jesteś,piękna,mądra,dobra,a przede wszystkim inteligentna i masz wysokie IO.Filozofom się nie śniło,jak mądre są kobiety./dlatego nie spali/
      • spin0za Re: Huna 01.12.11, 22:53
        W sumie, to i tak jesteśmy tylko opakowaniem samolubnych genów.
        Ale zgodzę się, że warto sobie poprawić samopoczucie.
        • elzbietaplonka1970 Re: Huna 02.12.11, 08:28
          A zdrowy egoizm,przykazanie-kochaj bliżniego swego jak siebie samego-najpierw kochaj siebie,potem innych.Czy wiesz że 70%,myśli skupiamy nad myśleniem o złych rzeczach,sprawach.Udowodnione naukowo.Dlaczego tak jest nie wiem.Wszystko zaczyna się od myśli,nawet malarz,geniusz-maluję obraz bo o nim myśli.Myślac żle,zaczynamy tak działać,mówiąc o sobie żle,zaczynamy tak się czuć.Więc lepiej,mówić o sobie i myśleć dobrze-jak w pacierzu,czy mantrze.
          • spin0za Re: Huna 02.12.11, 11:15
            Tzw. pozytywne myślenie nie sprawdziło się w praktyce.
            Mózg wie najlepiej jak myśleć i w jakich proporcjach. Ma to zaprogramowane genetycznie i ewolucyjnie. Grzebanie w nim jakimiś hunami nie wychodzi na dobre.
            Kochanie wszystkich bliźnich nie ma sensu. Od kochania jest rodzina, oraz bliższe i dalsze otoczenie. Eskimosów nie muszę kochać- nie znam żadnego i pewnie nie poznam.
            • georgia241 Re: Huna 02.12.11, 11:35
              Ale komu się nie sprawdziło? Tobie?
            • mskaiq Re: Huna 02.12.11, 13:20
              Istnieje powszechna nieświadomość myślenia. Mózg przynosi wiele myśli, bezładnie
              automatycznie, bez żadnego porzadku i ładu.
              Zwykle olbrzymia wiekszośś nie słyszy tego co przynosi mózg bo tego nie słucha i
              wyłapuje tylko te myśli które mają dostatecznie wiele energii aby dotrzeć do naszej
              świadomości.
              Można obserwować wlasne myśli, jest to najprostszy rodzaj medytacji.
              Wtedy można zobaczyć automatyzm myśli pojawiających się w mózgu. Najprostszy
              sposób zobaczenia co się dzieje w naszym mózgu to pomyślec o czymś i w ciagu np
              5 min obserwować co się stanie z tą myslą.
              Można wtedy zobaczyc że w ciągu tych 5 min, początkowa myśl wielokrotnie zostanie zastąpiona inną myślą i to wbew naszej woli.
              Są ludzie którzy mają małą świadomośc tego co się dzieje w ich mózgu i nie mają
              wielkiego wpływu na to się tam dzieje i tacy którzy mają bardzo dużą świadomość
              i duży wpływ na procesy myślowe.

              Jeśli chodzi o Huna to jest jedną z dróg prowadzącą do rozwoju duchowego
              człowieka do jego oświecenia, do rozumienia siebie i świata w którym żyjemy.
              Serdeczne pozdrowienia.


              Czesto są to mysli depresyjne, przeciwko sobie albo przeciwko innym.
              Najprostszą medytacja jest obserwacja własnych myśli.
              • spin0za Re: Huna 03.12.11, 12:42
                Obserwowałem swoje myśli i wyszło mi tak.
                1 myśl negatywna. 9 myśli pozytywnych. 90 myśli obojętnych.
            • elzbietaplonka1970 Re: Huna 02.12.11, 19:08
              U mnie się sprawdza i to jak najbardziej.Mam czterdziestkę na karku,jako kobieta mogłabym rozpaczać-pierwsze zmarszczki,upływająca młodość,pierwszy siwy włos.A ja siebie lubię,codziennie sobie powtarzam że jest w porządku.Nie szleje z drogimi kremami,jak wiele kobiet,akceptuje siebie-nie oznacza to że nie dbam.Miewam szalone pomysły,takie czsami dziecinne-to dobra energia,inni też ja odbierają.Nie twierdzę że należy kochać,wszystkich/Hitlera nie kocham/,ale można lubić,nie muszę kochać eskimosów,ale lubić mogę-zresztą są bardzo ciekawi,nie tylko oni.Znasz książki księdza Mieczysława Malińskiego-pewnie tak.Swiat mozna postrzegać negatywnie/bez uzasadnienia/ i pozytywnie.Myślenia można się nauczyć-tego pozytywnego.Od myśli zaczyna się wszystko.Oskar i Pani Róza-pojmowanie choroby oczami dziecka-w sposób bardzo pozytywny czasami zabawny,i dorosłych jego choroby.Zycie to nie tylko filozofia,chociaż wielu by tak chciało.Kotarbiński,ksiądz Twardowski-mozna i pozytywnie i filozoficznie.Widzę że zimna nie lubisz/eskimosi,góry/
            • elzbietaplonka1970 Re: Huna 02.12.11, 19:09
              U mnie się sprawdza i to jak najbardziej.Mam czterdziestkę na karku,jako kobieta mogłabym rozpaczać-pierwsze zmarszczki,upływająca młodość,pierwszy siwy włos.A ja siebie lubię,codziennie sobie powtarzam że jest w porządku.Nie szleje z drogimi kremami,jak wiele kobiet,akceptuje siebie-nie oznacza to że nie dbam.Miewam szalone pomysły,takie czsami dziecinne-to dobra energia,inni też ja odbierają.Nie twierdzę że należy kochać,wszystkich/Hitlera nie kocham/,ale można lubić,nie muszę kochać eskimosów,ale lubić mogę-zresztą są bardzo ciekawi,nie tylko oni.Znasz książki księdza Mieczysława Malińskiego-pewnie tak.Swiat mozna postrzegać negatywnie/bez uzasadnienia/ i pozytywnie.Myślenia można się nauczyć-tego pozytywnego.Od myśli zaczyna się wszystko.Oskar i Pani Róza-pojmowanie choroby oczami dziecka-w sposób bardzo pozytywny czasami zabawny,i dorosłych jego choroby.Zycie to nie tylko filozofia,chociaż wielu by tak chciało.Kotarbiński,ksiądz Twardowski-mozna i pozytywnie i filozoficznie.Widzę że zimna nie lubisz/eskimosi,góry/
            • elzbietaplonka1970 Re: Huna 02.12.11, 19:10
              Odpisałam poniżej
      • sabinac-0 Re: Huna 02.12.11, 15:10
        elzbietaplonka1970 napisała:

        > .Mają intuicję,której brak Panom,

        Elu, czy ty zdajesz sobie sprawe czym tak naprawde jest intuicja?

        Jest to umiejetnosc czytania z tonu glosu, wyrazu twarzy i innych subtelnych znakow, by przewidziec czyis humor i zamiary. Umiejetnosc ta jest najlepiej rozwinieta u osob slabych (fizycznie lub emocjonalnie) i zaleznych od innych, dawniej celowali w niej niewolnicy. Zly humor "pana" mogl sie dla niewolnika skonczyc tragicznie, wiec dar intuicji decydowal o zyciu i smierci. Jesli niewolnik byl "inteligentny emocjonalnie" i posiadal intuicje, zauwazal pierwsze oznaki panskiej zlosci, mogl wtedy sprobowac udobruchac groznego wladce lub schowac sie przed nim i w ten sposob zapobiec katastrofie.
        Dzis uwaza sie "intuicje" za ceche kobieca (nie dziwota, kilka tysiecy lat niewolnictwa i niecale 100 wolnosci a i to nie wszedzie).
        Mezczyzni nie musza sie wczytywac w cudze twarze, bo wiekszosc z nich jest niezalezna (rowniez emocjonalnie) i nie musi sie bac cudzej zlosci czy dezaprobaty. W razie czego zawsze moga sie postawic, sprzeciwic lub po prostu olac i robic swoje.
        Niemniej sa mezczyzni, ktorzy moga poszczycic sie "intuicja" lub "inteligencja emocjonalna" - sa to ci, ktorzy naleza do grup ewidentnie dyskryminowanych, sa pozbawieni wolnosci lub doznali ciezkich upokorzen.
        • elzbietaplonka1970 Re: Huna 02.12.11, 18:55
          Sabinac-0,zgodzę się z tym co napisałaś.Nie jestem ani psychiatrą,ani psychologiem,psychologia mnie po prosty ciekawi/w odniesieniu bardziej życiowym niż naukowym/.Kobiety nie budowały pięknych katedrobrazów,nie tworzyły rzeżb-bo były głupie?Były niewykształcone,miały rodzić dzieci ,dbać o dom męża/kobiety islamu-obecnie/Tak jak napisałam Skłodowska była męższyzną nie pasuje że była kobietą.Myślałam o intuicji właśnie kobiecej,niekoniecznie w odniesieniu do osób słabych emocjonalnie.U mnie brak pewnych zachowań,wynikał pewnie z tego że do męża mam stosunek emocjonalny.Do szefa np.nie.W każdych sytuacjach/niedotyczących mężą/zachowuje się jak najbardziej racjonalnie.Stawiam na swoim,czy szef ma humor czy nie,jeżeli uważam że mam rację,potrafię walczyć o siebie i egzekwować.A jak z intuicją w stosunku do dziecka,matka intuicyjnie wie,wyczuwa że jest np.żle,chociaz dziecko o tym nie mówi.Intuicja pomaga w pracy-taka właśnie kobieca.
          • sabinac-0 Re: Huna 02.12.11, 22:54
            elzbietaplonka1970 napisała:

            >.Myślałam o intuicji właśnie kobiecej,niekoniecznie w odniesieniu do osób słabych
            > emocjonalnie.

            Intuicja jest uwazana za "kobieca" bo kobiety, mimo emancypacji i mozliwosci, wciaz wychowuje sie na osoby slabe emocjonalnie i zalezne od innych.
            Zauwaz: w "spolecznym odczuciu" kobieta, nawet jesli zdobedzie nagrode Nobla lub zarobi miliony, jest uznana za bezwartosciowa i "nieszczesliwa" jesli nie jest kochana przez jakiegos mezczyzne.
            Jakiekolwiek beda jej dokonania, liczy sie tylko jej atrakcyjnosc dla mezczyzn.
            Nawet Sklodowska akceptowano tylko dlatego, ze miala meza (czyli ze jakis facet ja pokochal). Gdy, bedac juz wdowa, wdala sie w romans, wyrzucono ja z uczelni.

            > W każdych sytuacjach/niedotyczących mężą/
            > zachowuje się jak najbardziej racjonalnie.

            To bardzo czeste u kobiet, ktore doznaja krzywdy od kogos bliskiego (meza, matki itp.) - zachowuja sie racjonalnie w wiekszosci sytuacji, jedynie w bliskosci krzywdziciela "traca rozum" i ulegaja emocjom.
            Jest to objaw emocjonalnej slabosci, mimo wszystko.

            > A jak z
            > intuicją w stosunku do dziecka,matka intuicyjnie wie,wyczuwa że jest np.żle,ch
            > ociaz dziecko o tym nie mówi.Intuicja pomaga w pracy-taka właśnie kobieca.

            Z tym akurat roznie bywa.
            Moja mamuska np. zawsze "intuicyjnie wie ze jest zle" dziwnie wtedy, gdy u mnie jest wszystko ok., za to gdy mam jakies problemy zbywa mnie ze "na jej intuicje wszystko jest super".
            Dlatego z moim dzieckiem nie bawie sie w "intuicyjne gierki" i staram sie z nim rozmawiac a przede wszystkim sluchac go.

            Gra z dzieckiem w "intuicje" to nic innego jak manipulacja przez wzbudzanie w nim poczucia winy.
            • elzbietaplonka1970 Re: Huna 03.12.11, 13:51
              Ja też syna słucham,rozmawiam,szanuję jego zdanie i poglądy,nie narzucam swoich.Słaba emocjonalnie-w odniesieniu do męża -tak.Świat się zmienia-emancypacja kobiet jest nieuchronna,kanclerz Niemiec nie jest poważana za to że ma męża,a trzęsie Europą
              • spin0za Re: Huna 03.12.11, 16:06
                Ta pani o wyglądzie salowej z byłego NRD nie trzęsie nawet Niemcami.
                Europą to trząsł np. Ludwik XIV.
                • elzbietaplonka1970 Re: Huna 03.12.11, 16:24
                  Nie chodzi o wygląd,/odniesienie Skłodowska była mężczyzną/-czy kobieta zewnętrznie musi być piękną?Widzisz ,mężczyzna-Ludwik XIV-a kobiety gęsi?Umberto Eco-Historia Piękna-piękno można
                  pojmować w różny sposób i go odbierać.
                • elzbietaplonka1970 Re: Huna 03.12.11, 16:45
                  Jestem atrakcyjną kobietą-ani mi to pomaga ani przeszkadza,dar po mamie.Minister Mucha-jest atrakcyjna i wykształcona-a jak o niej mówił Palikot-Mucha może być od sportu i transportu...
                  • spin0za Re: Huna 03.12.11, 17:18
                    Dziś za atrakcyjne uchodzą kobiety wysokie, szczupłe, długonogie.
                    W starożytnej Grecji uznanoby je za nieproporcjonalnie zbudowane, brzydkie.
                    Nie podobają Ci się hottentotki? www.showhistory.com/hottentot.jpg
                    Są tacy faceci w Afryce, którzy za nimi szaleją. :))
                    • sabinac-0 Re: Huna 03.12.11, 18:35
                      spin0za napisał:

                      > Dziś za atrakcyjne uchodzą kobiety wysokie, szczupłe, długonogie.

                      A ze kanclerz Merkel nie odpowiada tym, opartym na aktualnych meskich upodobaniach, standartom, ty nazywasz ja "salowa" i kpiaco stwierdzasz, ze "niczym nie trzesie - bo brzydka".

                      To pewien ewenement - panowie, ktorych jedynym osiagnieciem jest spermatogeneza, z zapalem biora sie za krytykowanie kobiet, ktorym nie dorastaja do piet. Krytykuja oczywiscie ich wyglad zewnetrzny bo merytorycznie nawet nie wiedza czym sie je ich profesje.
                    • elzbietaplonka1970 Re: Huna 03.12.11, 19:45
                      Jestem wysoką,szczupłą,brunetką, w starożytnej Grecji byłabym po prostu brzydka.Podoba mi się Kleopatra.A czy Tobie podoba się idealne państwo,w dziele Platona ,,Państwo,,
                      • spin0za Re: Huna 03.12.11, 20:09
                        Państwo Platona jest klasowe i totalitarne. Po pewnych poprawkach mogłoby działać całkiem dobrze.
                        Nie ma idealnego ustroju, a na pewno nie sprawdziła się demokracja pośrednia w obecnym wydaniu.
                        Najdłużej trwały monarchie absolutne i one wydają się być zbliżone do ideału.
                        Zwróć uwagę, jak dobrze funkcjonują armie i Kościół Katolicki. Każdy zna swoje miejsce i nie ma mowy o sprzeciwie i dyskusjach. Niestety dobrze funkconujące państwo nie może być "dobre" dla wszystkich obywateli.
                    • elzbietaplonka1970 Re: Huna 03.12.11, 19:46
                      Jestem wysoką,szczupłą,brunetką, w starożytnej Grecji byłabym po prostu brzydka.Podoba mi się Kleopatra.A czy Tobie podoba się idealne państwo,w dziele Platona ,,Państwo,,
                    • elzbietaplonka1970 Re: Huna 03.12.11, 19:49
                      A i mam bardzo długie proste nogi-trenowałam siatkówkę.A Merkel bardzo lubię,mimo kanclerz Niemiec/historycznie oczywiście wojna,podświadomie Niemców kojarzę z wojną,ze złem/,ale dla mnie jest bomba
                      • spin0za Re: Huna 03.12.11, 20:26
                        elzbietaplonka1970 napisała:
                        > Merkel bardzo lubię,mi
                        > mo kanclerz Niemiec/historycznie oczywiście wojna,podświadomie Niemców kojarzę
                        > z wojną,ze złem/,ale dla mnie jest bomba

                        Merkel to typowa karierowiczka. Wybrana na kanclerza, bo poprawnie politycznie było wziąć kobietę z NRD. Może być wzorem dla feministek- dwa małżeństwa, zero dzieci, kariera naukowa (dr chemii kwantowej), partyjna i polityczna.
                        Wypłynęła, bo w odpowiednim momencie rzuciła się z pazurami do oczu Helmuta Kohla. Zemściła się, bo ją nazywał dziewczynką, albo Angie. Urody się nie wybiera, ale ona fatalnie się czesze i ubiera. Pogrąży Niemcy i Europę w unijnym bagienku.
                        • sabinac-0 Re: Huna 03.12.11, 20:41
                          spin0za napisał:

                          > Merkel to typowa karierowiczka. (...) kariera naukowa (dr chemii kwantowej), (...) rzuciła się z pazurami do oczu Helmuta Koh
                          > la. (...) fatalnie się czesze i ubiera.

                          Ot, "meski" punkt widzenia. ;)
                          • spin0za Re: Huna 03.12.11, 21:10
                            Dodam, że ojciec Angie był pastorem, a dziadek Polakiem. To dopełnia obrazu. ;)
                            • sabinac-0 Re: Huna 03.12.11, 22:18
                              spin0za napisał:

                              > Dodam, że ojciec Angie był pastorem, a dziadek Polakiem. To dopełnia obrazu. ;)

                              A dziadek Tuska byl w Wermachcie...

                              P.S. Ups... nie wiedzialam, ze rozmawiam z bylym doradca Kaczynskiego. ;)
                              • spin0za Re: Huna 04.12.11, 10:31
                                Niestety Tusk ma za duże ciągoty proniemieckie i to mnie martwi. Wszystko musi być jak w Niemczech np. późniejsze emerytury.
                                A z Kaczyńskim też mi nie po drodze. To pieniacz, wszystkich chce skłócić, zarówno w kraju jak i z naszymi sąsiadami.
                                Paradoksalnie, to nadzieja jest w ministrach z Opus Dei.
                                • sabinac-0 Re: Huna 04.12.11, 16:04
                                  spin0za napisał:

                                  > Paradoksalnie, to nadzieja jest w ministrach z Opus Dei.

                                  Cos w rodzaju Syraha z "Kodu Leonarda da Vinci"?
                        • elzbietaplonka1970 Re: Huna 04.12.11, 10:00
                          Bardzo lubię kobiety-naukowcy,bardzo imponują.Feministką nie jestem,mężczyzn-naukowców,geniuszy też podziwiam-kocham Alberta oczywiście Einsteina,Beethovena,Skłodowską też
                          • sabinac-0 Re: Huna 04.12.11, 16:07
                            elzbietaplonka1970 napisała:

                            >.Feministką nie jestem,mężczyzn-na
                            > ukowców,geniuszy też podziwiam-

                            Uwazasz, ze feministki nie doceniaja osigniec naukowcow-mezczyzn?

                            > kocham Alberta oczywiście Einsteina

                            No tak, milosc do kazdego slawnego faceta faktycznie zbyt feministyczna nie jest... troche przypomina wielka milosc do Justina Biebera, wyznawana przez niektore malolaty.
                            • elzbietaplonka1970 Re: Huna 04.12.11, 17:29
                              Nie znam tego Biebera,małolatą nie jestem,co złego w słowie kocham-jako naukowca oczywiście,czy słowo kocham kojarzy Ci się tylko z małolatami i ich wyznanimi.Mogłabym napisać,podziwiam,darzę szacunkiem,itd
                              • sabinac-0 Re: Huna 04.12.11, 17:55
                                elzbietaplonka1970 napisała:

                                > Nie znam tego Biebera,

                                Twierdzisz, ze rozmawiasz z synem i nic nie wiesz o Bieberze?!
                                ;/
                                Ja mam syna w tym samym wieku i znam nawet grupy metalowe.


                                > czy słowo kocham kojarzy Ci się tylko z małolatami i ich wyznanimi

                                Nie, ale tylko malolaty rzucaja to slowo na wiatr.

                                > .Mogłabym napisać,podziwiam,darzę szacunkiem,itd

                                Zapewne brzmialoby powazniej i bardziej adekwatnie.
                          • spin0za Einstein 04.12.11, 18:44
                            Einstein to postać dwuznaczna. Biografowie uważają, że sprytnie wykorzystał dokonania innych, głównie fizyka Hendrika Antoona Lorentza oraz matematyka i filozofa Henriego Poincare, którzy bliscy byli odkrycia teorii względności. Może i geniusz, ale i cwaniak, który potrafił się usawić w życiu i w świecie nauki.
                            Pominę jego liczna romanse, nieuczciwości małżeńskie, nieślubne dzieci i inne historie, których kobiety nie akceptują. Zatem jestem nieco zaskoczony Twoją miłością.
                            • georgia241 Re: Einstein 04.12.11, 23:44
                              Einstein to podejrzany typ. Zgadzam się. Jego życie osobiste to bagienko. Teoria wzgledności ma dziury. On jest przereklamowany, ale miał image.
                        • elzbietaplonka1970 Re: Huna 04.12.11, 10:01
                          Dlatego że się fatalnie czesze i ubiera?-jak dla mnie jest OK
                        • elzbietaplonka1970 Re: Huna 04.12.11, 10:08
                          A Thatcher,te nie,Mucha+nasza polska minister .Brzydka,nie ma dzieci,Angela,be
                      • sabinac-0 Re: Huna 03.12.11, 20:39
                        elzbietaplonka1970 napisała:

                        > A Merkel bardzo lubię,mi
                        > mo kanclerz Niemiec/historycznie oczywiście wojna,podświadomie Niemców kojarzę
                        > z wojną,ze złem/

                        Polakow podswiadomie kojarzy sie z wodka, Polki ze sprzataniem a osoby o ciemnej karnacji z Murzynkiem Bambo.
                        Stereotypy maja sie niezle. ;)
        • elzbietaplonka1970 Re: Huna 03.12.11, 19:51
          Sabinac-0,a co myślisz o intuicjonalizmie wg.Bergsona?
          • sabinac-0 Re: Huna 03.12.11, 20:50
            A tus mi zadala.
            Kurcze, jestem eskulapem a nie filozofem, z tworcow psychologii znam tylko Sterna, Freuda, Kretzhmera i moze jeszcze dwoch lub trzech.
            Henri Bergson zawsze kojarzyl mi sie z pozytywistami.
            • sabinac-0 Re: Huna 03.12.11, 21:03
              Ok, juz cos wiem (dzieki Najwyzszemu ze stworzyl googla).

              Bergson, jak wszyscy filozofowie XIX wieku (psychologia byla wtedy czescia filozofii), stosowal inne pojecia niz te uzywane dzisiaj.

              To, co on nazywal "intuicja", dzis wchodzi w sklad pojecia inteligencji (intuicja rozumiana w sensie zdolnosci myslenia abstrakcyjnego) i percepcji (intuicja rozumiana w sensie odbioru bodzcow wewnetrznych).
            • spin0za Re: Huna 03.12.11, 21:15
              sabinac-0 napisała:

              > A tus mi zadala.
              > Kurcze, jestem eskulapem a nie filozofem, z tworcow psychologii znam tylko...

              Niestety medycyna, to ciężka i czasochłonna zawodówka. Nie pozostawia czasu na filozofie i inne brednie, choć kiedyś na studiach były podstawy nauk politycznych i filozofia marksistowska. Nawet z egzaminami.
    • spin0za ale oftopy walimy 03.12.11, 21:20
      Wracając do Huny, to uważam, że podobnie jak zen/jogę/kurs cudów, można się tego uczyć tylko pod kierunkiem mistrza. Samouk może sobie w głowie namieszać, popaść w depresję lub nerwicę.
      • sabinac-0 Re: ale oftopy walimy 03.12.11, 22:20
        Czy istnieje jakis kurs cudow dla lekarzy?
        Przydalby sie...
        :/
        • elzbietaplonka1970 Re: ale oftopy walimy 04.12.11, 09:02
          Ogólnie Bergson ,dowodził wyższość intuicji nad wiedzą naukową,także w kontekście życia.Nie ma cudów,bywają,przyszedł mi na myśl film ,,Stygmaty,,.Cud-od Boga czy szaleństwo.Myślę że jeżeli coś nie szkodzi/jakaś np.dziwna nowatorska terapia/,to jest jak najbardziej w porządku.Moja znajoma psycholog,też chodzi do psychologa -nie widzę w tym nic złego.Pisałam już,że podziwiam terapeutów,psychologów,psychiatrów-nie wyobrażam sobie osmiogodzinnego/nawet po przygotowaniu odpowiednim/wysłuchiwania problemów ludzi-a co dopiero wysłuchać,zdiagnozować i pomóc.Napisałam też, że jeżeli darcie gęby w lesie by mi pomogło,to bym ją darła.Mi bliski-jest buddyzm-i w stosunku do pojmowania świata,siebie i śmierci.A co do Huny-tak jak napisał Spinoza,ludzie do tego przeszkoleni.Gdzieś kołacze mi się w głowie-sekta scjentologów/chore/Bazują przede wszystkim na nieszczęściu ludzi,szukają słabych,z problemami,stosują takie praktyki że nie mieści się w głowie
          • elzbietaplonka1970 Re: ale oftopy walimy 04.12.11, 10:21
            Zeszliśmy trochę z tematu.Huna-podświadomość.Jej ogromne znaczenie,dla człowieka,jego rozumienia i pojmowania świata.Podświadomość nie odróżnia dobra czy zła.Robi to co przesyła świadomość,mówimy o sobie zle,ona to przyjmuje dosłownie,nie zastanawia się nad tym-powodując że zaczniemy tak się czuć-tzn.np zle,tak siebie będziemy widzieć.Co raz bardziej modna-i dobrze.To że bedziemy czuć się dobrze,zależy w dużej mierze,co będziemy mówili podświadomości-to działa.Nie od razu-powiem żle o sobie,od razu zle się czuję,w czasie tak.Mów o sobie dobrze miesiąc-jak pacierz-sama zobaczysz
        • spin0za Re: ale oftopy walimy 04.12.11, 10:16
          sabinac-0 napisała:

          > Czy istnieje jakis kurs cudow dla lekarzy?
          > Przydalby sie...
          > :/

          Cudu w ujęciu Kursu nie należy mylić z potocznym rozumieniem tego słowa (niewytłumaczalnymi zdarzeniami lub zjawiskami zewnętrznymi).
          cud (miracle) - zmiana sposobu myślenia, polegająca na poniechaniu postrzegania świata uczynionego z projekcji ego, na który składają się grzech, wina i lęk, by w zamian postrzegać świat, w którym wszystko odzwierciedla przebaczenie Ducha Świętego. By stał się cud, należy zaprzestać słuchać ego (zaprzestać kierowania się swoimi dotychczasowymi przeświadczeniami) i zacząć słuchać Głosu za Bogiem (Ducha Świętego). Początkowo przemawia On do studenta z kart Kursu cudów, studiując go student - jeśli się przekona, że kurs jest jego drogą - zostanie powierzony opiece Przewodnika, który - jeśli student postanowi Go słuchać - pokieruje jego dalszymi krokami.
          Trochę to pokrętne, ale Kurs podyktował amerykańskiej pani profesor sam Jezus, zatem trudno z tym dyskutować ;)

          Cudem dla polskich lekarzy bedzie poprawne wypisanie recepty w nowym roku. Pewnie pójdą drogą słowacką, powiedzą "dziękujemy".
          • elzbietaplonka1970 Re: ale oftopy walimy 04.12.11, 11:18
            Jak najbardziej się zgadzam,idę do naczyniowca prywatnie,bo w naszej przychodni nie ma,i nie wiadomo czy w ogóle będzie,a leczyć się muszę,przyziemnie-mnie na to stać,ilu nie?Słuzba zdrowia,NFZ,jest chora,nie lekarze.
          • elzbietaplonka1970 Re: ale oftopy walimy 04.12.11, 11:19
            O cudach napisałam w kontekście filmu Stygmaty-cud,wiara,filozofia,religia
      • georgia241 Re: ale oftopy walimy 04.12.11, 23:49
        Nerwica mi niegroźna. Depresja raz się zdarzyła, ale czemu miałabym dostać depresji od pozytywnej afirmacji życia?
        Depresja raczej zdarzyć się może od kontaktu z niejakim "guru". Ja jednak nigdy nie miałam i nie szanowałam autorytetów. Każdy mnie rozczarował, nawet Bóg chrześcijański, gdy byłam całkiem mała. Dla zainteresowanych przedstawię jeden z aspektów - nie mogłam zgodzić się, że mam grzech pierworodny. Do tej pory uważam, że go nie mam.
    • elzbietaplonka1970 Re: Huna 04.12.11, 10:45
      autowybaczanie-w rozumieniu Huny,czy też zrzucania do podświadomości kompleksów-które tam siedzą-jest bardzo ciekawe.W odniesieniu do religii też.Od niedawna zauważono ważność podświadomości.Wybaczanie jest podstawą egzystencji,zwierzęta nie wybaczają.Nawet nie czując tego/potrzeby wybaczenia,lub nie chcąc/można się nauczyć-wybaczać/to bardzo pomaga/Kompleksy-maja je wszyscy -mniejsze ,większe,zrzucamy je do podświadomości bo nikt kompleksów miec nie chce,a tym bardziej myśleć o nich/ale one tam tkwią/
      • georgia241 Re: Huna 04.12.11, 23:53
        Z tkwieniem kompleksów to prawda. Potrafi coś wrócić do człowieka w nieoczekiwanym momencie, bo już kiedyś nie sprawdził się w jakiejś roli. I siedzi jak taki drapieżnik, czekając na moment słabości. Zwłaszcza podczas publicznego wystąpienia (w moim przypadku) wpływa na nagły spadek koncentracji.
        • elzbietaplonka1970 Re: Huna 05.12.11, 19:56
          Wiesz co ja robię,idąc na ważną negocjację np.kontraktu,przed wejściem mówię sobie,jesteś najlepsza,idziesz po to żeby podpisać kontrakt.Mnie trema nie zjada,chociaż funkcjonuję w twardym świecie finansów/należącym w większości do męższczyzn/,może dlatego że odbyłam takich spotkań wiele,przyzwyczaiłam się,wiem że muszę od siebie wymagać więcej,bo to świat mężczyzn-uogólniam oczywiście.U mnie działa
          • spin0za Re: Huna 05.12.11, 20:08
            Po prostu jesteś Einsteinem finansów.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka