lato30
20.01.12, 13:06
Poradźcie co mam zrobić, bo jestem za tym, żeby nie zostawiać tego ale... Mój syn chodzi do szkoły podstawowej na lekcje religii. Pani katechetka wyzywa dzieci od : dzieci szatana, debili itp. (od zawsze są z nią kłopoty tylko każdy rodzić boi się tego ruszyć) w końcu nie wytrzymałam i poprosiłam panią dyrektor aby nas odwiedziła w czasie zebrania. I kiedy zaczęłam temat ucięła dyskusję. powidziała, że nawet nie wiem jak dzieci się do niej odzywają co jej robią. To ja na to, że wiem bo syn mi mówi, że przeszkadzają, chodzą po klasie. Ale też nie tłumaczy to zachowania pani katechetki, bo widocznie sobie nie radzi. Na innych lekcjach z dyscypliną nie ma problemu. Po dwóch dniach syn przychodzi ze szkoły z wiadomością od p. katechetki cyt: NIE ŁADNIE NA MNIE SKARŻYĆ RODZICOM POPAMIĘTASZ. Od tego czasu chłopak ma przegwizdane, ale tłumaczymy że ma zacisnąć zęby i da radę. Ale powiem wam ile można tego znieść. ocena za zachowanie z religii NIEODPOWIEDNIA pytam za co nie umie mi syn odpowiedzieć. Mówi, że owszem rozmawia na lekcji ale inny chodzą zaczepiają i mają takie samo zachowanie. Albo sprawdzenie zeszytów 3/4 klasy ma brak zad.dom. w tym mój młody, ale tylko on dostał 1! Rozmawiam z nim i wierze, że mi mówi prawdę, że nic oprócz rozmowy nie robi na religii (choć ciągle go o to pytając czy aby na pewno wkurza się i mówi mamo jak nie ty to kto ma mi uwierzyć?) Wierze mu, bo chcę by wiedział, że zawsze może na mnie liczyć i mówić mi o swoich problemach. Byłam u księdza z tym, ale zaproponował synowi aby został ministrantem i powiedział, że ma być grzeczny na religii. A syn do mnie przecież jestem! Co mam zrobić? Gdzie się udać?