charmaine
09.06.04, 11:25
Oświadczam, że nie w każdej sutuacji powinno się być uczciwym i prawdomównym.
Dla dobra drugiej osoby.
To nie chodzi o złudzenia, oszukiwanie itp.
Przykład:
Młody człowiek a kilkuletnim stażem małżeńskim i rocznym ojcowskim spotyka
swoją "starą" miłość i po powrocie żony z dzieckiem z długiej podróży do
rodziny zagranicą (ona jest obcokrajowcem) oświadcza: wiesz, już cię nie
kocham, kocham inną.
Ona pakuje się, zabiera dziecko i wraca do swego kraju (urażona?,
zrozpaczona?).
On zostaje sam. (Hmm, wiem, że ta "miłośc" potrwa gra pół roku, bo wybranka
nie zostawi męża).
Boże, jak ten "szczyl" postępuje niedojrzale!
To moja subiektywna opinia.