Dodaj do ulubionych

ocochodzi ?

23.02.12, 16:33
czasami pyta tutaj ktoś , co oznaczają jego koszmary senne. zatem jeśli od jakiegoś czasu śni mi sie leiej niż w rzeczywistości, a to rzeczywistość raczej jest koszmarna w porównaniu ze snem, to czy coś powinienem zrobic, czy to tak ma być.
Obserwuj wątek
    • lifeisaparadox Re: ocochodzi ? 23.02.12, 16:52
      Jak jedno i drugie będzie koszmarem to masz problem, a tak to bym się nie przejmował
      • leokadia_25 Re: ocochodzi ? 23.02.12, 23:47
        Dokładnie,popieram:)
    • leokadia_25 Re: ocochodzi ? 23.02.12, 16:59
      Chyba chodzi o to,że pewne niespełnione nadzieje w życiu uchodzą w postaci snów,tak twierdził Freud.
      • to.niemozliwe Re: ocochodzi ? 24.02.12, 05:00
        To co zrobic z niespelnionymi nadziejami? Jakie znalezc dla nich miejsce?
        • leokadia_25 Re: ocochodzi ? 24.02.12, 14:39
          One zawsze będą występować w postaci snów,możemy tylko wiedzieć skąd się te sny biorą i co oznaczają.Natomiast jeśli nie możemy czegoś osiągnąć bo są w nas lęki a brak tych osiągnięć uwypukla się w snach przez niespełnione nadzieje,wtedy chyba jest terapia tylko sny dotyczą psychoanalizy więc terapia też będzie psychoanalityczna.
          • i.am.girl Re: ocochodzi ? 25.02.12, 23:55
            Leokadia, a co znaczy jak mi się ciągle śni że jadę baaaardzo szybko na dół windą i się boję, albo że widzę rozwalający się o wieżowiec samolot pełny ludzi. Co Freud na to? :)
            • leokadia_25 Re: ocochodzi ? 26.02.12, 14:43
              Nie wiem co to może oznaczać,może sobie żartujesz i oby tak było:)Wiesz ja miałam kiedyś kotka i on został oddzielony od matki brutalnie,ktoś go malutkiego zostawił pod krzakiem w nocy i było dość zimno wtedy,gdybym nie przechodziła to on był skazany na zagładę.I jak go już wzięłam,pobył u mnie rok,zaprzyjażniliśmy się bardzo,został moim ulubieńcem bo tak to się póżniej skończyło,to on miał takie zrywy w nocy,spał i budził tak nagle,on się budził takim zrywem.Nawet póżniej rozmawiałyśmy z mamą że człowieka można by było zaprowadzić do psychoanalityka żeby to wygrzebał a z kotem to co można zrobić?Zrobiłyśmy wszystko żeby przeżywał jak najmniej,próbowałyśmy mu wynagrodzić te zrywy i...przytył:)Poprostu wynagradzałyśmy mu krzywdy jedzonkiem:)
              • i.am.girl Re: ocochodzi ? 01.03.12, 22:07
                No tak, tylko nie przesadźcie z tym jedzonkiem :)
                Nie żartuje, tak mi się śni, co jakiś czas, i dokładnie te same dwa sny.
                • leokadia_25 Re: ocochodzi ? 01.03.12, 22:39
                  Taka refleksja-Ty i mój kot macie to samo:)Wiesz,z tym jedzonkiem to już weterynarz zwracał uwagę że on jest za gruby.Najlepsze to jest jak on się tak naje,położy na grzbiecie,brzuch wywali i tak leży:)Fajnie że jest bo jest taki kochany ale wracając do tematu,macie to samo,nie chcę oczywiście dołować:)
    • maggpie Re: ocochodzi ? 23.02.12, 17:21
      Sublimacja, e to znaczy ta: rekompensata.
    • nazzilla Re: ocochodzi ? 23.02.12, 17:30
      Nie wiem Paco... ja juz nic nie wiem. Sama mam koszmary, z ktorymi probuje walczyc, lecz rzeczywistosc nie pozwala. Nie bede sie wywnetrzac, bo nie naleze do grupy placzek, hienom tez pozywki nie bede dawac. Dochodzi do tego jeszcze stary, pierdzacy kot, ktory tylko lezy, zre, chodzi do kibla i parska. Mial prawie niewydolnosc zoladka, ktora szczesliwie minela, pozniej przyszla cukrzyca... rowniez szczesliwie minela, problemy z pecherzem, ktore rowniez sa szczesliwie przeszloscia, no i doszla niewydolnosc nerek, ktora rowniez szczesliwie zostala prawie uleczona. Czy cos jeszcze?
      • shachar Re: ocochodzi ? 24.02.12, 01:04
        hahaha:))) po intro ,że wogóle i że nigdy, nastąpiła litania pretensji do kota, o to, że mu dajesz żryć do rozpuku, po czym on sra na potęgę
        a ten, Packiewicz, jak ci się sni że wygrałeś w totoloto to wiesz, nie masz jajec.więc uważaj, nie pisz za dużo.
        • paco_lopez Re: ocochodzi ? 24.02.12, 07:55
          naszczęście rano spotykam marka i mówimy sobie cześć. jemu zamiast kota matka umiera. karetka czasem podjeżdża. jedna dzida też do mnie coś w podobie powiedziała ostatnio, a potem bokiem zaczeła dookoła bujać, tak zebym dobrze sobie popatrzył.
        • nazzilla Re: ocochodzi ? 24.02.12, 17:16
          shachar napisała:

          > hahaha:))) po intro ,że wogóle i że nigdy, nastąpiła litania pretensji do kota,
          > o to, że mu dajesz żryć do rozpuku, po czym on sra na potęgę

          Nie Gosia, to nie o to chodzi. Tu idzie o traktowanie kota w kategoriach nadczlowieka, mysle, ze nalezaloby modlitewnik przed kiuweta posyawic i kazdy, kto odwiedza dom powinien oddac czesc kotu. Tak mniej wiecej wyglada ten dom wariatow, ktorego na szczescie nie znasz i nie zycze ani Tobie ani nikomu jego poznania.
    • mona.blue Re: ocochodzi ? 24.02.12, 14:42
      Paco, a nie trollujesz znów? :)
      • paco_lopez Re: ocochodzi ? 24.02.12, 15:25
        może troszeczkę, bo nawet jak mi się znowu koszmar zdarzy , to dzień mi się dobrze układa.
        w sumie lubie te moje senne idylle. w ogóle podoba mi się dialog życia i snu.
        • mona.blue Re: ocochodzi ? 24.02.12, 17:45
          mi się też ostatnio śniło coś fajnego, na co czekam w realu :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka