Dodaj do ulubionych

Bajka żarełkowa z uczuciowymi elementami.

15.06.04, 19:16
Za górami, za lasami żyła sobie piękna, niezależna, pewna siebie księżniczka.
Pewnego razu natrafiła na żabę siedzaca na kamieniu i przygladajacą się
brzegom nieskazitelnie czystego stawu w pobliżu jej zamku. Żaba wskoczyła
księżniczce na kolana i powiedziała:

- Piękna Pani, byłem przystojnym księciem, aż pewnego razu zła wiedźma
rzuciła na mnie urok. Jednakże jeden Twój pocałunek wystarczy abym znów stał
się młodym, żwawym księciem, jakim byłem przedtem. Wtedy, moja słodka,
wezmiemy slub i będziemy razem z moją matka gospodarować w tym zamku. Tam
będziesz przygotowywać mi posiłki, prać moje ubranie, rodzić mi dzieci, i
będziemy żyli długo i szczęsliwie...

Tego wieczora przygotowując kolację, przyprawiajac ją białym winem i sosem
śmietanowo-czosnkowo-serowo-cebulowym, księżniczka chichocząc cichutko
pomyslała:
- No kurwa, nie sadzę...
I dalej przewracała skwierczące na patelni żabie udka w panierce...
Obserwuj wątek
    • iwan_w hihi:) 15.06.04, 19:20
      A to białe wino to jakie było? Skąd?;)
      • charmaine Re: hihi:) 15.06.04, 19:26
        Oczywiście, że Burgund! Chablis! Z chardonnay o smaku melona:) Moje ulubione na
        lato.
        A co? Nie pasi?
        Królewny, nawet podstarzałe, znaja sie na winach. Szczególnie na tych, które im
        smakują.
        • iwan_w chablis pasi:) 15.06.04, 19:28
          Ale takie gęste, aksamitne, miodowe i z posmakiem orzechowym...
          • charmaine Re: chablis pasi:) 15.06.04, 19:29
            W porządku, ale na upały?
            Wolę bardziej ożywcze.
            • iwan_w różowe? 15.06.04, 19:36
              mocno schłodzone? Ze szczepu garnacha, okręgu rioja? truskawkowo-poziomkowe?;)

              Ale tak naprawdę - na upały tylko piwo. Szkoda wina. Co do mnie, na czas letni
              przestawiłem się już w marcu...
              • charmaine Re: różowe? 15.06.04, 19:43
                Nie piłam, nie mogę ocenić.
                Za to chardonnay ciemno złociste, ananasowo-melonowy burgund to jest to.
                Piwa raczej nie pijam, a jeżeli już, to tylko z korzenną zaprawką.
                Dobre dają w Kompanii Piwnej na Podwalu.
                Lubo inne ciemne karmelowe.
                • Gość: krish Re: różowe? IP: 62.233.233.* 15.06.04, 19:48
                  A propos piwa w Wwie: Czy SOMA z foksal dokądś się przeniosła?
                  • charmaine krish, nie mam pojęcia. 15.06.04, 20:03
                    Tam nie bywałam a nie nie bywam.
                • iwan_w Re: różowe? 15.06.04, 19:51
                  Czy nie powinnaś wpisać się tutaj:

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=12609833&a=12609833
                  Jeszcze nie zamknąłem wątku...;)
                  • charmaine a wątek koniakowy? 15.06.04, 20:03
                    Nie koronczarski:)
                    Najbardziej lubię mołdawski "Czornyj aist". Co prada piłam go tylko raz, ale za
                    to do tej pory nie mogę zapomnieć smaku! Gęsty, odkładajacy sie na języku i
                    zębach! Miód nie koniak!
                    A tak kwietnego i słodkiego zapachu w życiu nie wąchałam! Nawet nie mam do
                    czego go porównać! Najlepsze francuskie mogą się schować przed bocianem.
                    A to naprawdę jest koniak, gdyż mołdawianie dodają kilka kropli konialu doń.
                    Mają uprawnienia, czy też pozwolenie, jak zwał tak zwał.
                    Cudo w gębie!!
                    • groubas dobrze, ze wiesz o aist-cie, to i owo. 15.06.04, 23:17
                      slusznie
                      ale zapewniam,
                      gruzinskie dobra sa jeszcze lepsze.
                      tylko...
                      malo ich tu
                      dobranoc.
                      • charmaine Re: dobrze, ze wiesz o aist-cie, to i owo. 16.06.04, 16:48
                        Gruzińskich nie próbowałam, wiec nie mogę nic napisać.
                        Ale za to aist:D
    • Gość: krish Re: Bajka żarełkowa z uczuciowymi elementami. IP: 62.233.233.* 15.06.04, 19:21
      ... po czym wyszła za niskiego, garbatego, pracowitego pomocnika stolarza ze
      zwiędłym ptakiem... Umiał gotować i prać Tylko w łóżku był do dupy. Ale - jak
      powiadają - nie mozna mieć wszystkiego.
      • charmaine Re: Bajka żarełkowa z uczuciowymi elementami. 15.06.04, 19:28
        Za to był sierotą:)
        A to wielka zaleta.
      • j_ar Re: Bajka żarełkowa z uczuciowymi elementami. 16.06.04, 09:41
        maly garbaty pomocnik stolarza wiedzial jednak, ze mezczyzna jest sprawny
        dopoki ma jezyk i palce, wiedzial, bo wszystkie owce mu o tym mowily.. szkoda
        tylko, ze wstydzil sie robic to z ksiezniczka ;(
    • caorle Re: Lubisz sieroty? 15.06.04, 22:03
      Ale sierotę prędzej czy póżniej olejesz ...
      Z takim temperamentem...to nawet może i utopisz...hi,hi...
      • charmaine Re: Lubisz sieroty? 16.06.04, 16:49
        Skąd!
        Właśnie dlatego, że sierota to za nic nie oleję.
        Chyba, że razem będziemy się zalewać:)
    • groubas Powodem zachowania ksiezniczki 17.06.04, 11:47
      takiego, a nie innego, bylo w moim przekonaniu to, ze ksiezniczka,
      w niecierpliwosci swej, butelke bialego vina przeznaczona do uszlachetnienia
      sosu, postanowila skonsumowac bezposrednio i to jeszcze przed posilkiem.

      • charmaine Re: Powodem zachowania ksiezniczki 17.06.04, 16:14
        Ksieżniczki nie piją wina przed posiłkiem. One zachowują się comme il faut.
        • Gość: Oleńka Re: Powodem zachowania ksiezniczki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.04, 17:43
          tak, to prawda - one chleją tylko citropepsin ;)
          • charmaine Re: Powodem zachowania ksiezniczki 17.06.04, 22:59
            Błąd. Podstarzałe - geriavit.
            Pomaga;)
    • cossa Re: Bajka żarełkowa z uczuciowymi elementami. 17.06.04, 23:00
      baaardzo mi sie bajeczka podoba ;)
      a ten przepis na udka gdzies dostepny? ;)

      pozdr.cossa
      • charmaine Re: Bajka żarełkowa z uczuciowymi elementami. 17.06.04, 23:04
        Ano gdzieś jest.
        Ja zaś podam skład panierki: odrobina sceptycyzmu, kropla rozsądku, 30 spojrzeń
        w lustro w ciągu doby i ogrom szaleństwa.
        I to jest właśnie to!
        • cossa Re: Bajka żarełkowa z uczuciowymi elementami. 17.06.04, 23:12
          czesem sekret posilku tkwi wlasnie w panierce ;)
          przepisu wiec juz nie potrzebuje ;)
          dzieki serdeczne :))

          pozdr.cossa
          • charmaine Re: Bajka żarełkowa z uczuciowymi elementami. 18.06.04, 11:03
            Ależ proszę, wszelkie szykany dla pani:P

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka