charmaine
15.06.04, 19:16
Za górami, za lasami żyła sobie piękna, niezależna, pewna siebie księżniczka.
Pewnego razu natrafiła na żabę siedzaca na kamieniu i przygladajacą się
brzegom nieskazitelnie czystego stawu w pobliżu jej zamku. Żaba wskoczyła
księżniczce na kolana i powiedziała:
- Piękna Pani, byłem przystojnym księciem, aż pewnego razu zła wiedźma
rzuciła na mnie urok. Jednakże jeden Twój pocałunek wystarczy abym znów stał
się młodym, żwawym księciem, jakim byłem przedtem. Wtedy, moja słodka,
wezmiemy slub i będziemy razem z moją matka gospodarować w tym zamku. Tam
będziesz przygotowywać mi posiłki, prać moje ubranie, rodzić mi dzieci, i
będziemy żyli długo i szczęsliwie...
Tego wieczora przygotowując kolację, przyprawiajac ją białym winem i sosem
śmietanowo-czosnkowo-serowo-cebulowym, księżniczka chichocząc cichutko
pomyslała:
- No kurwa, nie sadzę...
I dalej przewracała skwierczące na patelni żabie udka w panierce...