Dodaj do ulubionych

31 letnia samotna kobieta

IP: *.zrew.com.pl / 217.153.186.* 17.06.04, 09:25
Tak sobie przeczytałam wątek nt 55 letniej samotnej kobiety....
I nie wiem co myślec- starsza pani, która ma meża, odchowane dzieci- czy taka
kobieta naprawdę jest samotna?
Może tak,
ale co ma powiedzieć 31 letnia kobieta, któa jest naprawdę samotna, po
rozwodzie, nie ma dziecka.....Ja jestem w takiej sytuacji- nie jestem już
młoda, ale też nie do końca chyba stara........Teoretycznie mogłabym jeszcze
ułozyć sobie życie. Ale to tylko teoria. Wiem, ze jestem dosyć atrakcyjna,
moge się podobac, ale wolni, interesujący faceci wybiorą zawsze młodsze lub
po prostu inne.....
więc co mam zrobic- pogodzić sie?Tylko jak???
D.
Obserwuj wątek
    • asica74 Re: 31 letnia samotna kobieta 17.06.04, 09:31
      oj kobieto!
      zyj po prostu zyj!
    • natalie27 Re: 31 letnia samotna kobieta 17.06.04, 09:38
      Gość portalu: dorota napisał(a):

      > Tak sobie przeczytałam wątek nt 55 letniej samotnej kobiety....
      > I nie wiem co myślec- starsza pani, która ma meża, odchowane dzieci- czy taka
      > kobieta naprawdę jest samotna?

      Myślę, że taka samotność może gorzej boleć..., Ty masz jeszcze szansę
      > Może tak,
      > ale co ma powiedzieć 31 letnia kobieta, któa jest naprawdę samotna, po
      > rozwodzie, nie ma dziecka.....Ja jestem w takiej sytuacji- nie jestem już
      > młoda, ale też nie do końca chyba stara.......


      Jesteś wciąż młoda i atrakcyjna i nie daj sobie wmówić,że jest inaczej. 30-
      tka to bardzo obiecujący wiek, bo wiesz czego chcesz od życia i możesz o to
      zawalczyć. Myślę,ze to rozwód wplynął na Ciebie aż tak przygnębiająco, a stara
      to jesteś psychicznie,bo ciało wciąż młode...


      Teoretycznie mogłabym jeszcze
      > ułozyć sobie życie.
      Uwierz mi,że praktycznie również...
      Ale to tylko teoria. Wiem, ze jestem dosyć atrakcyjna,
      > moge się podobac, ale wolni, interesujący faceci wybiorą zawsze młodsze lub
      > po prostu inne.....
      Jak to inne,dlaczego? Gdybyś miała dziecko,to mogłoby być gorzej. Z doświadczeń
      kobiet na forum wiem,że faceci patrzą na to jak na obciążenie. Zresztą również
      nie każdy. Poza tym,co to za nastawienie,na pewno jeszcze spotkasz swoja miłość
      tylko musisz w to uwierzyć. Głowa do góry pesymistko,przyciągamy w życiu to,w
      co wierzymy:)
      > więc co mam zrobic- pogodzić sie?Tylko jak???
      > D.





















































      .Teoretycznie mogłabym jeszcze
      > ułozyć sobie życie. Ale to tylko teoria. Wiem, ze jestem dosyć atrakcyjna,
      > moge się podobac, ale wolni, interesujący faceci wybiorą zawsze młodsze lub
      > po prostu inne.....
      > więc co mam zrobic- pogodzić sie?Tylko jak???
      > D.
      • Gość: dorota Re: 31 letnia samotna kobieta IP: *.zrew.com.pl / 217.153.186.* 17.06.04, 09:48
        nie wiem jak to ejst z tym przyciąganiem- ja napewno przyciągam tylko facetów,
        którzy mnie kompletnie nie intersuja.....

        I oczywiście żyje sobie po prostu, choć samotne weekendy, urlop itp wcale nie
        nastrajają optymistycznie.
        Nie chcę się nad soba użalac!- tak mi wyszło w życiou, podjęłam złe decyzjie i
        teraz za to płace.
        a ze wydaje mi sie że jest to zbyt wysoka cena
        no cóz.....
        • natalie27 Re: 31 letnia samotna kobieta 17.06.04, 10:02
          Gość portalu: dorota napisał(a):

          > nie wiem jak to ejst z tym przyciąganiem- ja napewno przyciągam tylko
          facetów,
          > którzy mnie kompletnie nie intersuja.....

          Może jest tak, że podobają Ci się niedostępni?

          I oczywiście żyje sobie po prostu, choć samotne weekendy, urlop itp wcale nie
          > nastrajają optymistycznie.

          Jasne,rozumiem to,ale posłuchaj tych,które są mężatkami,nie mają dosłownie
          czasu na nic. Ty masz czas teraz,żeby zadbać o swój wewnętrzny rozwój, poznać
          siebie, porozpieszczać i wyjść do ludzi. A atrakcyjna kobieta na urlopie to
          również okazja do poznania kogoś równie samotnego jak TY.

          Nie chcę się nad soba użalac!- tak mi wyszło w życiou, podjęłam złe decyzjie i
          > teraz za to płace.
          > a ze wydaje mi sie że jest to zbyt wysoka cena
          > no cóz.....

          Nie patrz na to w kategoriach zapłaty, nie obwiniaj siebie, codziennie
          popełniamy błędy i uczą nas czegoś i nie ma nic złego w tym,że chcesz o tym
          pogadać,zamiast płakać w samotności. Nie musisz się trzymać, pozwól sobie nawet
          na złe emocje,bo gdy dasz im upust uspokoisz się i nabierzesz dystansu. A wtedy
          na pewno spotkasz kogoś, kto będzie chciałbyć z Tobą i viceversa.
        • Gość: ela Re: 31 letnia samotna kobieta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.04, 02:02
          a kto ci kaze samotnie spedzac wakacje?
          30 lat to nie katastrofa
          a znajomych i to fajnych ludzi mozna poznac w wielu miejscach a potem juz idzie
          samo
          trzeba znaleźć cos co daje nam radosc i powoduje ze potrafimy dawac z siebie
    • Gość: dorota Re: 31 letnia samotna kobieta IP: *.zrew.com.pl / 217.153.186.* 17.06.04, 09:58
      aha i nie prosze o zadną radę:))
      Bo na to nie ma rady, to co napisałam to tylko refleksja jaka nasunęłą mi się
      po przeczytaniu wątku o 55 -latce
      tylko tyle...:)
      • Gość: karamba Re: 31 letnia samotna kobieta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.04, 10:10
        no pecha to ty masz nie jedyna ja zostawiłam męża miesiąc temu a właściwie
        kazałam mu się wyprowadzić.
        Mam synka 4 latka i jakośc nie uważam iż zycie się kończy wręcz przeciwnie są
        chwile że dopiero teraz zaczynam zyć.
        A mój mąż okazał się homo wieć zmartwień nie liku oraz braku odpowiedzi
        dlaczego itd...
        głowa do góry poboli a potem będzie lepiej. pamiętaj że ludzie odbierają nas
        tak jak im się przedstawiamy więc swoją samoocene musisz podnieść.
        pozdrawiam
    • nom73 Re: 31 letnia samotna kobieta 17.06.04, 21:06
      Gość portalu: dorota napisał(a):

      > ułozyć sobie życie. Ale to tylko teoria. Wiem, ze jestem dosyć atrakcyjna,
      > moge się podobac, ale wolni, interesujący faceci wybiorą zawsze młodsze lub
      > po prostu inne.....

      A to chyba naturalne, bo czy Ty wybralabys malo atrakcyjnego starszego pana? ;-)
      • marcepanna Re: 31 letnia samotna kobieta 17.06.04, 21:51
        Owszem dorota , masz racje
        ja mam 37 lat i tez szans nie widze wielkich
        owszem facetow do samego seksu jest pelno ale cos wiecej niestety nie
      • melitka Re: 31 letnia samotna kobieta 18.06.04, 08:55
        Cóż za błyskotliwa wypowiedź, Nom73... Tylko co właściwie chciałaś/eś przez to
        powiedzieć?
      • Gość: dorota Re: 31 letnia samotna kobieta IP: *.zrew.com.pl / 217.153.186.* 18.06.04, 08:55
        Sugerujesz, ze ja jestem mało atrakcyjną starszą panią???
        Hm..........
        • nom73 Re: 31 letnia samotna kobieta 18.06.04, 17:16
          Gość portalu: dorota napisał(a):

          > Sugerujesz, ze ja jestem mało atrakcyjną starszą panią???
          > Hm..........

          Nic takiego nie sugeruję, ale sama zapewne kierujesz się przy wyborze partnera
          jego atrakcyjnością a zarzucasz facetom, że zwracają wiekszą uwagę na młodsze
          jakbyś miała o to żal nie wiadomo do kogo. :-)
          Faceci zwracają uwagę na dziewczyny, które chcą, żeby na nie zwrócić uwagę. :-)
    • Gość: Ficek Re: 31 letnia samotna kobieta IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.04, 01:20
      31 lat? Na pewno możesz jeszcze poznać ciekawego mężczyznę.
      Choć samotność boli..

      > po prostu inne.....
      Dlaczego tak myślisz?
      • vazniak Re: 31 letnia samotna kobieta 18.06.04, 03:23
        przy watkach o 50latkach - uzalasz sie nad soba! Jest pelno aktorek uwazanych
        za seksbomby w tym wieku.
        • Gość: magga Re: 31 letnia samotna kobieta IP: *.dwory.pl / *.dwory.pl 18.06.04, 08:28
          jestem w Twoim wieku, mam co prawda jeszcze męża ale ten związak zmierza do
          końca. też nie mam dzieci. I tak czasami myślę jak Ty. na pewna rzeczy jestem
          już za stara..ale tez trudno przekreślać przyszłośc i że juz nic iekawego mnie
          nie spotka
        • vvampir Re: 31 letnia samotna kobieta 18.06.04, 14:08
          Takie jest zycie. Oczywiscie ze nie jestes juz 20latka. Niestety tak juz jest
          ze mlodsza jest atrakcyjniejsza, co tu bedziemy sie oszukiwac. Masz juz swoje
          lata, nie jestes najmlodsza ( ale pociesz sie ze moglo byc gorzej).
          Jak nie znajdziesz faceta, to nie bedzie tragedii. Sa jeszcze inne ciekawe
          rzeczy na tym swiecie. Rozejrzyj sie i sprobuj swiecic sercem jezeli Twoje
          wdzieci kobiece nie sa juz pierwszej swiezosci.
    • Gość: ja Re: 31 letnia samotna kobieta IP: *.acn.waw.pl 18.06.04, 08:40
      Mam tyle lat co Ty i tez jestem sama...czy samotna? tez bardzo czesto.
      I miliony razy zadaje sobie pytanie co ze mna jest nie tak, ze inni jakos moga
      ukladac sobie zycie a mi nie wychodzi. Bo jestem kobieta, na ktora faceci
      czesto patrza z zainteresowaniem (sporym nawet)...:)) Ale jakos nic z tego na
      dluzsza mete nie wychodzi.
      I tak sobie mysle czasami, ze to moja wina bo przede wszystkim nie umiem rzucic
      sie w ramiona faceta tylko dlatego zeby nie byc sama (jak wielu znajomych
      robi/zrobilo). Po potrzebuje jakichs specjalnych emocji zeby sie z kims
      zwiazac. Czy to zle???
      A poza tym to chyba nie umiem "usidlic" faceta. Kolezanki w moim wieku jak im
      sie napatoczyl jakis facet to tak go osaczaja, ze zazwyczaj konczy sie to
      malzenstwem (a ze facet nie ma prawa zblizac sie do innych to juz drobnostka).
      Ja tak nie umiem. U mnie facet ma luz. Jesli jemu nie zalezy wystarczajaco
      mocno na mnie, zebym nie musiala go sprawdzac, kontrolowac, pilnowac etc to po
      jaka cholere mi taki facet. (co nie znaczy, ze nie zabiegam o wzgledy czy nie
      dbam o niego)
      A poza tym mam pecha, bo jak trafiam na jakiegos fajnego to albo zonaty, albo
      nie bardzo wie czy nieudane malzenstwo chce konczyc czy nie.
      Tyle z moich przemyslen i obserwacji. Nie jestes sama :))
      Czy jestem nienormalna?
      • Gość: dorota Re: 31 letnia samotna kobieta IP: *.zrew.com.pl / 217.153.186.* 18.06.04, 09:08
        Wiem, ze nie jestem sama:))- w moim problemie rzecz jasna
        I nie jesteś nienormalna- myslę i zachowuję się bardzo podobnie do Ciebie.
        i wiem, ze to bład-bo naprawdę przekonałam sie, ze takie myślenie w naszym
        wieku (Boże jak to strasznie brzmi:))- niestety jest bez sensu.
        Interesujących , wolnych facetów w odpwowiednim wieku praktycznie nie ma- wiec
        o tych którzy są trzeba sie chyba zwyczajnie bic.........I zauważyłam, ze
        faceci wręcz tego oczekuja.....Często słyszę takie opinie"nie no oczywiscie
        podobasz mi sie, ale ja lubię kiedy kobieta tez przejmuje
        inicjatywe............."
        Swietnie, tylko, ze ja tak nie potrafie, a jeśli już w myśl tych złotych rad-
        zapraszam np faceta do siebie, on jednak nie może znaleźć czasu.........itd,
        nie wiem- dochodzę do wniosku, ze mu nie zalezy i daję sobie spokój.
        Usidlić faceta- niestety też nie potrafie:)- co ciekawe potrafią to często
        znacznie brzydsze kobiety.Zastanawiam się więc czego mi brak- wiary w siebie,
        pewności, pewnie tak........
        I tak sobie żyje od jednej nieudanej znajomosci do następnej, a czas
        płynie........
        :((
        D.
        • j_ar Re: 31 letnia samotna kobieta 18.06.04, 10:05
          > Interesujących , wolnych facetów w odpwowiednim wieku praktycznie nie ma-

          skoro tak uwazasz, to odwroc sobie, ze faceci tez tak mysla o kobietach, i
          dlatego nie ma co sie dziwic
          • Gość: ja Re: 31 letnia samotna kobieta IP: *.igik.edu.pl 18.06.04, 13:17
            wiesz, ja tak nie uwazam
            ze wolnych interesujacych facetow w odpowiednim wieku nie ma
            tylko Ci co sa czesto sa z bagazem
            z ktorym sami sobie nie radza
            albo nie bardzo wiedza czego chca
            a moim problemen jest tez to
            ze jestem zbyt odpowiedzialna, zbyt wrazliwa
            i czasami moze nie do konca wiem czego chce
            to napewno wiem czego nie chce: niedokonczonych malzenstw, seksu po jednym
            dniu znajomosci, braku lojalnosci, falszu i zaklaamania
            • Gość: dorota Re: 31 letnia samotna kobieta IP: *.zrew.com.pl / 217.153.186.* 18.06.04, 13:30
              więc sama widzisz że sobie przeczysz: najczęściej spotyukasz facetów w
              zwiazkach lub po, z problemami- wąłśnie oni wg mnie nie są interesujacy.........
              ale co się komu podoba
              • vvampir Re: 31 letnia samotna kobieta 18.06.04, 14:09
                Takie jest zycie. Oczywiscie ze nie jestes juz 20latka. Niestety tak juz jest
                ze mlodsza jest atrakcyjniejsza, co tu bedziemy sie oszukiwac. Masz juz swoje
                lata, nie jestes najmlodsza ( ale pociesz sie ze moglo byc gorzej).
                Jak nie znajdziesz faceta, to nie bedzie tragedii. Sa jeszcze inne ciekawe
                rzeczy na tym swiecie. Rozejrzyj sie i sprobuj swiecic sercem jezeli Twoje
                wdzieci kobiece nie sa juz pierwszej swiezosci.


                • Gość: ewakurz To ja sie tez wypowiem IP: 148.196.3.* 18.06.04, 14:50
                  bo jestem w odpowiednim przedziale wiekowym (33) i z przeszloscia. Mam meza nr
                  2 i dziecko, 1 sztuke. Z radoscia wygladam jutrzenki rozwodu. Przez kupe (sic)
                  lat robilam rozliczne wysilki, aby sie dostosowac, znalezc innych
                  dostosowanych, szlam na tysiace kompromisow zeby bron Boze nie byc samotna.
                  Pozostalo mi zmeczenie tym teatrem i niesmak. W pewnym momencie okazalo sie, ze
                  to wszystko nie ma zadnego znaczenia. Ze to ja decyduje, kim jestem i z kim sie
                  zadaje, ze nie ma nudnych ludzi ani sytuacji, ze jesli sie komus nie podobam to
                  nie na zadnego znaczenia. Juz nie wybieram facetow wedlug jakichs tam
                  kryteriow, juz nie funkcjonuje w schemacie wady/zalety moje/czyjes. W kazdym
                  ukladzie mozna sie swietnie bawic albo potwornie nudzic. Jeszcze niedawno
                  mowilam sobie "cholernie trudno byc samotna matka" (rozwodu jeszcze nie mam,
                  ale najslodszy mezusio mieszka oddzielnie), a teraz, zupelnie szczerze i
                  niczego nie grajac, usmiecham sie zadowolona na mysl, jak fajnie, ze mam swiety
                  spokoj z tym (...), a za to mam szczescie miec odlotowego syna.
                  Nie mam zamiaru sluchac kretynskich "lubie babki z
                  inicjatywa/kobiece/blondynki..."itd. Juz nigdy nie postawie sie na polce z
                  towarem do wyboru, ukrywajac co sie nie sprzedaje i eksponujac co przyciaga,
                  czekajac az sie spodobam i ksiaze z bajki na koniu bez skazy z polki mnie
                  zwlecze.
                  Fajnie jest po prostu byc.
                  • kvinna Buzi 18.06.04, 16:14
                    Fajnie jest po prostu być.

                    Zapisane.
              • Gość: ja Re: 31 letnia samotna kobieta IP: *.acn.waw.pl 18.06.04, 20:06
                to ze takich spotykam nie znaczy ze nie wierze, ze fajni gdzies sa
                mam nadzieje:)
    • pom Re: 31 letnia samotna kobieta 18.06.04, 14:26
      Dobijając 33 lat spotkałam wreszcie człowieka, z którym wiem, że chcę się
      zestarzeć. I On mnie spotkał. Nie szukałam, On nie szukał.
      Więc głowa do góry i bez lamentów, bo wieku 30-paru lat można być naprawdę
      atrakcyjna dla męzczyzn.
      Ciesz się życiem, samotności na przekór i przede wszystkim nie pytaj siebie o
      takie rzeczy, jak na wątku. Moja mama wyszła za świetnego faceta w wieku 50 lat.
      Ludzie szukają się całe życie i wiek nie ma z tym nic wspólnego. Znam mnóstwo
      kobiet i mężczyzn, którzy szukali kochanej osoby po wybojach.
      A na uwagi, że nie masz już 20 lat i że są młodsze i ładniejsze - naskocz
      obunóż. Dla faceta, który ma poukładane w głowie liczy się coś więcej, niż
      długie nogi i nastolatkowe ciało.
      Buźka
    • Gość: ja Re: 31 letnia samotna kobieta IP: *.igik.edu.pl 18.06.04, 14:31
      wychodzac z zalozenia ze tacy czy inni Cie nie interesuja to tez nie ulatwiasz
      sobie sprawy, w tym wieku to juz wiekszosc po przejsciach
      ja tez spotkalam kogos z problemami
      duzymi
      ale sobie pomyslalam, ze to najlatwiej jest przed tym uciec
      nie ucieklam
      w sumie i tak sie rozeszlo, bo on chyba sobie sam z tymi problemami nie radzi
      ale podarowal mi mnostwo cudownych chwil
      ciezko bylo
      ale warto
      bo zobaczylam, ze jeszcze sie da :))
      pozdrawiam cieplutko:)
    • zlewozmywak1 Re: 31 letnia samotna kobieta 18.06.04, 14:40
      Słuchaj, a moze ty jednak wcale taka atrakcyjna nie jestes jak ci sie wydaje i
      to wcale nie chodzi o usidlanie chłopa. Po prostu kazdy jeden stwierdzi przy
      tobie " dziekuje postoję". Osobiscie znam jedna samotna kobiete w twoim wieku i
      ona faktycznie nie przyciąga nawet jakichś łatwych pacanów. Nie widze nic
      obiektywnie odstraszajacego od rozwiedzionej 31 latki.
      • ksiegowymafii Re: 31 letnia samotna kobieta 18.06.04, 15:12
        ...no no.Mocno i prowokacyjnie napisane ale mysle,ze nie w tym rzecz.Ktoras z
        kobiet wspomniala o facetach,ktorzy ogniskuja sie na swoich historiach i zyja
        swja przeszlosi i z pewnoscia wciagaja kobiety w to yci,gdy im o tym
        opowiadaja..A po trzydziestce zaczyna sie zycie://///i to jeszczejak mozna je
        sobie ulozyc:/!moze byc wspaniale,jesli tylko zamknie sie oczy i usmiechnie do
        swoich marzen:/.Reszta to juz tylko realizacja albo spelnienie...
        • grazynka18 Re: 31 letnia samotna kobieta 18.06.04, 15:34
          mozna sobie ulozyc i w wieku 50 i 60.
      • Gość: dorota Re: 31 letnia samotna kobieta IP: *.zrew.com.pl / 217.153.186.* 18.06.04, 15:51
        Tak mój drogi z pewnością jestem odrażająco brzydka i to cała zagadka:)

        Otóż zmartwię cie- bo nie, "kręci" się wokół mnie całkiem sporo facetów, choć
        najczęściej to beznadziejne przypadki, albo amatorzy przygód na 1 noc.....
        Czesto słysze komplementy, czasem ktoś mnie zaczepi na ulicy.....

        i raczej faceci na uciekają na mój widok....
        Nie jestem z pewnością najpiękniejsza kobieta świata, ale nie jestem brzydka!
        I wygladam teraz lepiej niż kilka lat temu- to opinia osób które mnie znaja...
        • Gość: dorota Re: 31 letnia samotna kobieta IP: *.zrew.com.pl / 217.153.186.* 18.06.04, 15:52
          Pow. odp. skierowana jest do zlewozmywaka:)))
          rzecz jasna..;)
          • kvinna Spróbuj terapii 18.06.04, 15:54
            • zlewozmywak1 Re: Spróbuj terapii 18.06.04, 16:05
              Ty sie zgrywasz czy poważnie tak.
              • kvinna Powaga 18.06.04, 16:13
                I się przyznam, że nie czytałam całego wywodu (całego wątku), tylko
                popatrzyłam, jak dziewczyna pisze. Nie o to chodzi, że na tej podstawie można
                cokolwiek powiedzieć.

                Ale ten post zdesperowany jakiś...

                Nieposiadanie partnera to nie tragedia.
                Tu chodzi o co innego.

                O co - rola terapeuty, aby przy pomocy Doroty Dorocie to pokazać.

                • Gość: dorota Re: Powaga IP: *.zrew.com.pl / 217.153.186.* 18.06.04, 16:18
                  Pewnie Kvinno masz racje- w braku partnera spersonifikowałam wszsytko czego mi
                  brak.....
                  ale nie do końca wierzę w powodzenie takich terapii

                  nawet jeśli będę wiedziała na czym naprawdę polega mój problem- to co dalej?
                  • kvinna Będą inne problemy :) 18.06.04, 16:21
                    Serio.

                    Ale wiesz? Przynajmniej spróbuj umówić się na wizytę do psychoterapeuty.

                    Masz przyjaciół, znajomych?
                    Co lubisz robić?
                    • Gość: dorota Re: Będą inne problemy :) IP: *.zrew.com.pl / 217.153.186.* 18.06.04, 16:27
                      Przyjaciół- nie,
                      znajomych mam, ale nie dażę do bliższych kontaktów, czasami sie z kims spotkam,
                      porozmawiamy....

                      Lubię słuchać muzyki, czytac książki- czyli jednak zamykam sie w sobie:)
                      Ale czasami lubie tez pójść gdzieś i np tańczyć przez całą noc- zapomnieć o
                      wszystkim.:)
                      hm...
                      • kvinna do poniedziałku, dobra? 18.06.04, 16:29
                        • Gość: dorota Re: do poniedziałku, dobra? IP: *.zrew.com.pl / 217.153.186.* 18.06.04, 16:35
                          dobrze:)
                          miłego weekendu
                          D.
                          • kvinna To o czym pogadamy? 22.06.04, 11:26
                            :)
                            • Gość: dorota Re: To o czym pogadamy? IP: *.zrew.com.pl / 217.153.186.* 22.06.04, 11:45
                              :)
                              No własnie, tym bardziej,ze już wtorek;)
                              Może o tym, ze tego typu problemów nie rozwiązuje sie poprzez pisanie o tym na
                              Forum- zresztą nie to było moim celem.......
                              pozdr
                              D.
                              • kvinna Uciekasz? 22.06.04, 11:49
                                Będę płakać.

                                Problemów nie rozwiążesz, ale wskazówki tu otrzymane mogą być cenne.
                                • Gość: dorota Re: Uciekasz? IP: *.zrew.com.pl / 217.153.186.* 22.06.04, 12:01
                                  przed problemami?- nie, bo to niemożliwe....

                                  a rady- hm, często otrzymuje różne, może i dobre- kwestia tego czy chce w to
                                  uwierzyć, skorzystac........
                                  Przyznaję- czasami nie chcę, bo nie wierzę, że w innej drodze zycia (czyli
                                  samotności) moge znaleźć spełnienie.
                                  A to się zwykle do tego sprowadza- zaakceptuj swój stan, zajmij sie czymś itp.
                                  alez zajmuje sie. Nawet sama jade na urlop- ale to wszystko jest niezmiennie
                                  smutne, bo nie chce tak żyć.......
                                  D.
                                  • kvinna Re: Uciekasz? Przede mną 22.06.04, 12:23
                                    Bo może się zaprzyjaźnimy.

                                    Też jestem samo.
                                    Ale nie powiem, ile mam lat.

                                    :)

                                    Spróbuj zdefiniować "spełnienie".

                                    • Gość: dorota Re: Uciekasz? Przede mną IP: *.zrew.com.pl / 217.153.186.* 22.06.04, 14:20
                                      a dlaczego nie powiesz:)
                                      zresztą to nie jest konieczne.......
                                      A jesteś z w-wy?
                                    • kvinna Piszę sobie do Ciebie, bo chcę też sprawdzić, na 22.06.04, 14:22
                                      ile jesteś otwarta. Czy można sprawdzić to w poście? Do pewnego stopnia.

                                      Otwartość ułatwia kontakty z innymi, a w dalszej perspektywie poznanie kogoś
                                      bliskiego.

                                      • Gość: dorota Re: Piszę sobie do Ciebie, bo chcę też sprawdzić, IP: *.zrew.com.pl / 217.153.186.* 22.06.04, 14:25
                                        więc jestem otwarta czy nie?
                                        bo wg mnie jestem
                                        • kvinna A nie obrazisz się? 22.06.04, 14:26
                                          Nie.

                                          :)
                                          • Gość: dorota Re: A nie obrazisz się? IP: *.zrew.com.pl / 217.153.186.* 22.06.04, 14:29
                                            no cóz, trudno
                                            :((
                                            • kvinna napisałaś "wybiorą inne" 22.06.04, 14:32
                                              To znaczy "jakie"?

                                              Jaka Ty jesteś?
                                              Co jest dla Ciebie charakterystyczne?

                                              Mnie nie musisz odpowiadać, ale sobie tak.

                                              :)

                        • komandos57 [...] 18.06.04, 17:17
                          Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
        • zlewozmywak1 Re: 31 letnia samotna kobieta 18.06.04, 16:04
          No widzisz, ja piszac atrakcyjna w jakimś tam procencie miałem na myśli pikno
          zewnetrzne, A i to obiektywne nie jest. No sama powiedz: garsonkowa jesteś,
          biało rózowa, bezowo zielono szara, dżinsy dzwony, enerdowski dres i dredy,
          fartuch czarny masz do kolan, bizuteriowa czy nie. Sama czepiasz się
          atrakcyjności zewnetrznej.Przeciez wiesz ze to nie wszystko. A kim sa i skad
          sie biora ci co cie zaczepiają? Gdzie twoi znajomi, chocby ci w parach, a
          najlepsza psispsióła.
          • Gość: dorota Re: 31 letnia samotna kobieta IP: *.zrew.com.pl / 217.153.186.* 18.06.04, 16:16
            Chcesz mi udowodnić, ze coś ze mna jest nie tak,
            że jeśli wyglad da się zaakceptować, to poza tym coś odbiega od normy, tak?
            Nie chcę mi się nawet odpowiadać, pytanie czym jest norma?
            Jestem soba, ale ludzie sa naprawdę tak rózni, dziwni ,często, brzydcy i
            układają sobie zycie, ze naprawdę trudno mi uwierzyć, że aż tak bardzo odbiegam
            od normy
            miłego weekendu
            D.
            • nom73 Re: 31 letnia samotna kobieta 18.06.04, 17:59
              Gość portalu: dorota napisał(a):

              > Chcesz mi udowodnić, ze coś ze mna jest nie tak,
              > że jeśli wyglad da się zaakceptować, to poza tym coś odbiega od normy, tak?

              Sama sobie odpowiedz na to pytanie. Piszesz, że nie narzekasz na brak
              zainteresowania ze strony mężczyzn a mimo to nie możesz znaleźć nikogo
              interesującego. "Każdy jest kowalem własnego losu", może trzeb zmienić
              wymagania albo zaakceptować ten stan, ktory nie jest ani lepszy ani gorszy od
              bycia z kimś, trzeba tylko go polubić. :-)

              > Jestem soba, ale ludzie sa naprawdę tak rózni, dziwni ,często, brzydcy i
              > układają sobie zycie,
              A co, brzydki to nie zasługuje na miłość? Ważne jest to co ma się w sercu a nie
              atrakcyjność fizyczna, nie widziałaś tego? ;-)

            • Gość: ewakurz No to jeszcze raz... IP: *.abo.net2000.ch 18.06.04, 19:55
              Doroto, zdecyduj sie:
              1:odbiega od normy
              2:czym jest norma
              3:az tak bardzo odbiegam od normy.
              Czemu sie tak czepiasz tej normy? Norma za ciebie zycia nie przezyje. Jak tak
              dalej bedziesz sie do niej kleic, to obudzisz sie jako szesdziesieciolatka i
              stwierdzisz, ze cale zycie zawracalas sobie gitare szukaniem czegos co nie
              istnieje!!! Nie przezyjesz zycia, bo bedziesz za bardzo zajeta jego ukladaniem.
              Zdejmij sobie to wiadro z glowy! Inaczej bedziesz coraz czesciej walila takie
              bzdety jak " Jestem soba, ale ludzie sa naprawdę tak rózni, dziwni ,często,
              brzydcy i
              > układają sobie zycie, ze naprawdę trudno mi uwierzyć, że aż tak bardzo
              odbiegam od normy". Strasznie walnelas! Znaczy, ty jestes ladna, wiec
              automatycznie nie musisz nic robic, bo wszyscy i tak cie maja lubic, a ci
              brzydcy maja stac w kacie za kare, ze sa brzydcy (=niesympatyczni!!! nic nie
              warci!!!), a jak tak nie jest to znaczy , ze niesprawiedliwie i ty sie obrazisz
              i bedziesz smutna? Jestes pewna, ze masz 31 lat, czy sie cyferki przekrecily?
              Posluchaj Kvinny bo madrze gada.
              A jak nie masz co zrobic z weekendem to sie zaangazuj jako wolontariusz w
              schronisku dla zwierzat. No, chyba ze psy i koty tez brzydkie, bee.
              Przyszla Rozwodka.
    • Gość: Obiektywna Re: 31 letnia samotna kobieta IP: *.futuro.pl 18.06.04, 18:49
      Przecież dziewczyno, Ty zaczynasz dopiero życie. Nad czym Ty sie użalasz? O co
      Ci chodzi. Ciesz się że jestes wolna, że możesz robić co tylko chcesz, że
      jestes atrakcyjna itp. Przecież jest duzo powodów do zadowolenia. Jak ktoś nie
      chce to nic nie zauwazy. Ot co.
      • Gość: ewakurz Re: 31 letnia samotna kobieta IP: *.abo.net2000.ch 18.06.04, 20:18
        Przecież jest duzo powodów do zadowolenia. Jak ktoś nie
        > chce to nic nie zauwazy. Ot co.

        Obiektywna, dzieki. Napisalam sobie na karteczce i przykleilam na szafie obok
        rozmaitych probek rozmaitych poezji oraz "L'avenir appartient à ceux qui se
        réveillent, tôt ou tard", czyli "Pan Bog daje temu, co wstaje, wczesniej czy
        pozniej".
        Enjoy your w-e!
        :-D
    • Gość: ja a ja to bym zwariowala... IP: *.acn.waw.pl 18.06.04, 20:05
      gdybym myslala, ze juz mnie nic dobrego nie spotka
      ciezko jest jak sie rodzina i znajomi czepiaja (bo sie czepiaja)
      moze trzeba dostac po dupie zeby w koncu ladnie bylo???
      w sumie jak patrze na niektore malzenstwa to w zyciu tak nie chce !!!!!!
      ciezko jest ale zyje nadzieja na lepiej
      bo inaczej to sie chlastac przyjdzie
      a najwazniejsze zeby zdrowie dopisywalo :))
      • comments Re: a ja to bym zwariowala... 18.06.04, 21:39
        poczatek watku wydaje sie dziwnym pomyslem - porownywanie czyja samotnosc jest
        wieksza. Dorota zakamuflowala tym porownaniem to o co jej naprawde chodzi. Moze
        pobiadolenie nad nia, biedulka samotna, 31 letnia, moze cos innego. Tak mi
        tylko przyszlo do glowy, ze to tak jakby porownywac / przechwalac sie czyj bol
        jest wiekszy, czyj pryszcz na nosie bardziej wystajacy.
        Dorota, moze chodzi o to, ze chcialas nam powiedziec, ze jestes atrakcyjna. I
        dobrze. Daj ci panie boze zdrowie. Ale pisanie ze inni (brzydsi) ukladaja sobie
        zycie a ty nie (ty nie-brzydka) to taki sygnal jak wysoko siebie oceniasz
        (zaslugujesz na lepszych facetow niz ci ktorzy sie toba interesuja).
        Mam sporo znajomych w twoim wieku. I wiem ze takie podejscie nie przysparza
        przyjaciol. Poza tym co to za glupi tekst - brzydki ma zdechnac samotny? wtedy
        swiat wydawal by ci sie bardziej sprawiedliwy?
        WIem ze samotnosc moze doskwierac na roznym poziomie . I roznym ludziom. I
        bycie (lub nie) w zwiazku z kims, nie stanowi o poziomie samotnosci.
        I mam nadzieje, ze odnajdziesz sie z kims, kto sprawi, ze twoja samotnosc
        bedzie mniejsza. Naprawde ci tego zycze.
        Jeszcze jedno. Ludzie maja problemy. Wszyscy. Prawdopodobnie ty tez. Czesc
        facetow moze o tobie myslec podobnie - nie chce sie wiazac z kims (toba) kto ma
        problemy. To tylko takie sugestie.
        Nie znam cie , nie oceniam.
        ALe wiem ze wszystko zalezy od punktu widzenia. I nie ma czerni i bieli (oni
        zli ty dobra, albo odwrotnie).
        Pozdrawiam cieplo i powodzenia
    • bylla Re: 31 letnia samotna kobieta 19.06.04, 00:28
      przedewszystkim nie oszukuj sie. Obiektywnie ocen jakie masz szanse jako
      kobieta.
      Jezeli nie masz 18 lat - to co? Masz mniej niz 40latka
      Sa kobiety ktore uwazaja sie za ladne, a jednak faceci maja inny gust.
      Czesto sie slyszy jak kobieta mowi: "moja kolezanka jest ladna, a facetom sie
      nie podoba". Bo faceci maja INNY gust. Moze brak Ci seksapilu, kobiecosci.
      Pamietaj jak facetom sie podobasz, to NAPEWNO beda sie krecic kolo Ciebie, a z
      nich wybierzesz tego, ktory Tobie odpowiada. Moja ciotka ma 45 lat i nie moze
      sie opedzic od facetow - a babka ma klase i jest przemila (i nie nosi mini!).

      Znajdz jakas pasje, zapisz sie do klubu. W ten sposob poznasz kogos ktos ma
      podobne zainteresowanie i twoje zewnetrzna atrakcyjnosc nie bedzie wazna.
    • dziwaq Re: 31 letnia samotna kobieta 19.06.04, 01:21
      dla Doroty

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=343&w=13437152
    • jmx dziwne, dziwne 19.06.04, 03:10

      i pełne sprzeczności te rady na ułożenie życia - albo ciesz się sobą, masz
      czas, trzydziestka to najlepszy okres czyli facet nie jest potrzebny do
      szczęścia. I z drugiej strony - coś z Tobą MUSI być nie tak, zmień się własnie
      żeby tego faceta "złapać" (który pono do szczęścia niepotrzebny).

      Są ludzie, którzy będą się angażować we wszystkie albo prawie
      wszystkie "okazje" bo a nuż coś przejdzie wielkiego koło nosa. A są tacy,
      którzy 'czekają' na znajomość, która zaowocuje czymś więcej niż
      kikunastodniowym ognistym romansem. A że w "międzyczasie" bywa smutno i
      nachodzą ciemne myśli? No bywa. Tak trudno to wszystkim tutaj wypowiadającym
      się zrozumieć?

      Istnieje jedno niebezpieczeństwo - jak już człowiek umości się w samotności,
      przyzwyczai się to bardzo trudno jest zmienić dotychczasowy tryb życia. To się
      wydaje takie proste - ktoś ważny się pojawia i rzuca się wszystko bo ON/A się
      pojawił/a. To jest proste tylko w teorii..
      • Gość: Halina Re: dziwne, dziwne IP: *.ip-pluggen.com 19.06.04, 14:52
        Dorota, pisalas ze mezczyzni zaczepiaja Cie na ulicy? Moze swoim ubraniem
        dajesz jakies sygnaly?
        Zupelnie powaznie, moze zmien styl na bardziej spokojny, to zainteresuje sie
        Toba inna kategoria mezczyzn?
        A zaangazowanie sie jako wolontaruuszka, wstapienie do jakiegos klubu z
        przewaga mezczyzn (PTTK), codzienne chodzenie na dlugie spacery, latem na
        plaze... Czym wiecej ruszasz sie z domu, tym wieksze szanse spotkania kogos...
        • dojrzalsza Re: dziwne, dziwne 21.06.04, 07:46
          kiedys czytalam gdzies (chyba na Forum), ze mezczyzni lubia subtelnosc.
          Ze kobieta wyzywajaco wymalowana, w mini i styleto wrecz odstrasza (mimo ze
          przyciaga uwage - niekoniecznie komplement!)
    • Gość: zwairowana Re: 31 letnia samotna kobieta IP: *.pil.vectranet.pl / 213.17.223.* 20.06.04, 21:13
      Czy nie masz wrażenia, że w ogóle jest więcej fanych kobiet, niż fajnych
      mężczyzn?
      Znam całą masę pięnych,atrakcyjnych, samodzielnych babek, które nie mają
      faceta. Przyciągają takich, którzy potrzebują mamki, są nieodpowiedzialni i
      rozżaleni, mają kompleksy. Szukają nie kobiety, ale psychoterapeutki, kogoś kto
      spędzi życie na naprawianiu ich życia, a nie na wspólnym jego budowaniu.
      Chyba żyjemy w popieprzonych czasach, które nie sprzyjają w budowaniu życia
      emocjonalnego.
      • gapka Re: 31 letnia samotna kobieta 21.06.04, 03:17
        spraw sobie pieska i juz masz z kim chodzic na spacer.
        • Gość: zwariowana Re: 31 letnia samotna kobieta IP: *.pil.vectranet.pl / 213.17.223.* 21.06.04, 22:50
          Czyżby Twoja rada była poparta doświadczeniem??? Jak tak, to współczuję.
          Nie chcę mieć kogoś "na spacer", ale kogoś kogo pokocham i kto mnie pokocha,
          zwyczajnie i po ludzku. Ze wszystkimi problemami i radościami, z pełnym
          szacunkiem i codziennością.
          Być może Tobie wystarczy piesek.
      • kohanek Re: 31 letnia samotna kobieta 21.06.04, 07:51
        jak ma 31latka wygrac jak faceci wybaluszaja oczy na dobrze rozwiniete 12latki??
        • Gość: zwariowana Re: 31 letnia samotna kobieta IP: *.pil.vectranet.pl / 213.17.223.* 21.06.04, 23:05
          A jak ma się 35-latek równać do 25-latka??? nie ma szans: w wieku 35 lat
          pojawia się brzuszek, fałdki itp, a 25latek ma najczęściej jędrne pośladki,
          umięśnione i wyrzeźbione ramiona i promienny uśmiech... Czy Ty, Kochanku,
          jesteś jeszcze w wieku fizycznie atrakcyjnym dla 31-letniej kobiety??? Czy też
          starasz się wyeksponować inne walory i przykryć nimi to, co już przywiędło?
          Uważam, że kobiety po 30-ce są naprawdę atrakcyjne, bardziej świadome swojej
          seksualności i pełne życia. Młode siksy są na swój sposób są pociągające, ale
          czy aż tak atrakcyjne, by chcieć spędzić z nimi czas poza łóżkiem? I czy w
          łóżku są tak odważne i pełne pomysłów, by zagrzać w nim miejsce na dłużej?
    • agata123 Re: 31 letnia samotna kobieta 21.06.04, 13:47
      Słuchaj, a co ma zrobić 31-letnia atrakcyjna kobieta, po rozwodzie, z dwójką
      dzieci? Mężczyżni są owszem, ale kto weźmie pod opiekę cudze dzieci? Czy ja mam
      szanse? Chyba jesteś w lepszej sytuacji, nie masz takiego bagażu jak jak.
      Poznacie się, pokochacie i będzie wspaniale. Mój ostatni związaek właście się
      rozpadł, bo uświadomiłam swojemu partnerowi, że jak będziemy razem mieszkać, to
      część JEGO dochodów będzie szła także i na moje dzieci. Wcale się nie uchylam
      od utrzymywania dzieci, ale jak jesteśmy razem to nie da się wszytskiego
      wydzielić.
    • monika20 Re: 31 letnia samotna kobieta 21.06.04, 14:10
      Jak tak sobie popatrzę na to pisanko to mam wrażenie dziewczyny, że bardziej
      szukacie taty niż faceta. Wiem, bo znam temat z autopsji. Jak się dobrze
      porozglądać to się okazuje, że znajdzie sie trochę kobiet szczęśliwych i
      spełnionych. A wtedy wszystko układa się samo. Może warto odpowiedieć sobie na
      pytanie czego naprawdę się szuka. Niestety - często kryje się za tym bolesna
      odpowiedź: szukam tego czego nigdy już nie dostanę, bo wyrosłam. A na
      mrginesie: wśród moich znajomych mam obecnie dwóch kolegów, którzy poślublili
      samotne kobiety z dziećmi! I są to kobiety ciut starsze od Ciebie.
    • Gość: babajada Re: 31 letnia samotna kobieta IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.06.04, 14:36
      Dorota, nie łam się. Jesteś samotna teraz, ale nie możesz wiedzieć co będzie
      już jutro, być może spotkasz kogoś właśnie jutro.
      Ale pomyśl - teraz też nie jest wcale tak źle, masz czas dla siebie, możesz
      robić co chcesz, nie musisz liczyć się z humorami partnera, jesteś samotna,
      ale samotność we dwoje boli jeszcze gorzej.
      Boisz się że już zawsze będziesz sama? Tak też może być. Ale nie koniecznie,
      więc patrz na to bardziej optymistycznie. Nie wiem czy to Ci poprawi
      samopoczucie, ale takich samotnych jak Ty jest wiele osób. I dokładnie w Twoim
      wieku. Nie brzmi to optymistycznie, ale tak sobie myślę, że z jakiegoś powodu
      się rozwiodłaś, nie było więc dobrze we dwoje, więc teraz masz czas tylko dla
      siebie. Aż znowu ktoś się pojawi. Wykorzystaj ten czas!!!!!!!
      Pozdrawiam Cię serdecznie, bo wiem co czujesz. Ja jestem samotna, choć nie
      jestem sama, ale już niedługo bedę sama i cieszę się na tą myśl. Chociaż w
      sercu smutno, że bajka kończy się źle. Ale przynajmniej nie tragicznie.
      • Gość: dorota Re: 31 letnia samotna kobieta IP: *.zrew.com.pl / 217.153.186.* 21.06.04, 15:02
        dzięki:))
        Tak,nie jest mi zbyt fajnie nie da się ukryc.
        ale tak sobie czytam i od niektórcyh mi sie nieźle oberwało. Kochani ja nie mam
        nic do zarzucenai brzydszym czy starszym- Broń boże!!!- sama pewnie jestem tak
        oceniana przez 20 latki.......
        Ale obiektywnie rzecz biorąc nie mam jakiś wad, ułomności, które
        dyskwalifikowałyby mnie jako kobiete.
        Chciałabym mieć dom, dziecko, normalne zycie.
        Czy to takie dziwne, ze perspektywa samotnego zycia, które może trwać jeszcze
        kilkadziesiąt lat mnie przerasta???
        Ja myśle,ze mój strach i obawy są uzasadnione bo samotnosć jest bardzo trudna
        do zniesienia........
        pozdrawiam wszystkich
        D.
    • Gość: e. Re: 31 letnia samotna kobieta IP: 195.94.200.* 21.06.04, 16:53
      Ja jestem w tej samej sytuacji. Ten sam wiek, też jestem po rozwodzie. Wokół
      jest niewielu wolnych facetów, a Ci wolni niestety nie są szczególnie
      interesujący. Czekam więc sobie i żyję nie tracąc nadziei. Staram się cieszyć
      życiem i tym co mam. I mimo wszystko cieszę się, że podjęłam decyzję o
      rozwodzie. Wolę byc sama niż w wyniszczającym związku. A facet w końcu się
      znajdzie. Nie ma co się nad sobą użalać.
      Powodzenia!
      • Gość: dorota Re: 31 letnia samotna kobieta IP: *.zrew.com.pl / 217.153.186.* 21.06.04, 17:07
        i wzajemnie:)
      • nom73 Re: 31 letnia samotna kobieta 21.06.04, 22:55
        Gość portalu: e. napisał(a):

        > Ja jestem w tej samej sytuacji. Ten sam wiek, też jestem po rozwodzie. Wokół
        > jest niewielu wolnych facetów, a Ci wolni niestety nie są szczególnie
        > interesujący.

        Ja też jestem w tym wieku i mogę to potwierdzić ... :(

        ... nie ma niestety wolnych, interesujących dziewczyn. ;-)


    • pollka Re: 31 letnia samotna kobieta 22.06.04, 01:12
      dziwie sie ze nikt sie Toba nie zainteresowal, jezeli jestes atrakcyjna.
      Przeciez Polscy mezczyzni slyna z tego ze nie boja sie kobiety i maja duzo
      inicjatywy. POjedz na Zachod to zobaczysz jak bierni sa mezczyzni.
      • Gość: dorota Re: 31 letnia samotna kobieta IP: *.zrew.com.pl / 217.153.186.* 22.06.04, 08:23
        Nigdy nie powiedział że nikt się nie zainteresował.....
        Iteresują się i owszem:)- ale nie Ci o których ja mysle
        • robertoniro Re: 31 letnia samotna kobieta 22.06.04, 09:04
          Gość portalu: dorota napisał(a):

          > Nigdy nie powiedział że nikt się nie zainteresował.....
          > Iteresują się i owszem:)- ale nie Ci o których ja mysle

          Moze masz za wysokie wymagania na swoje skromne mozliwosci...
          • Gość: dorota Re: 31 letnia samotna kobieta IP: *.zrew.com.pl / 217.153.186.* 22.06.04, 09:48
            och z pewnoscia o wiele za duże:))
            powinnam się cieszyć,ze jeszcze wogóle ktoś raczy na mnie spojrzeć
            i powiedziec komplement:)
            • dziwaq Re: 31 letnia samotna kobieta 22.06.04, 10:08
              rozejrzyj sie naokolo. Jest tyle kobiet w duzo gorszej sytuacji. Albo grube,
              albo niepelnosprawne, albo borykajace sie wychowaniem dzieci jako samotne matki.
              Ty nie masz tych problemow. Moze podnies siedzienie z kanapy i wykaz troche
              inicjatywy, jezeli szczescie samo do Ciebie nie przychodzi. Niestety swiat jest
              niesprawiedliwy - niektore kobiety maja duze powodzenie, a zatem duzy wybor, a
              inne takie jak Ty musza pokrecic troche glowa, zeby dostac to co im odpowiada.
    • pollka Re: 31 letnia samotna kobieta 22.06.04, 10:12
      daj anons
    • gidanka Re: 31 letnia samotna kobieta 22.06.04, 10:15
      Gość portalu: dorota napisał(a):

      > Tak sobie przeczytałam wątek nt 55 letniej samotnej kobiety....
      > I nie wiem co myślec- starsza pani, która ma meża, odchowane dzieci- czy taka
      > kobieta naprawdę jest samotna?

      Ty tylko siebie widzisz. A co 55letnia kobieta nie ma prawa do zycia?
      Piszesz o niej "starsza pani"!. Ja wetuje! Moja ciocia w tym wieku ma wieksze
      wziecie niz niejedna 31latka. Dla mnie to Ty jestes starsza pani.
      • Gość: dorota Re: 31 letnia samotna kobieta IP: *.zrew.com.pl / 217.153.186.* 22.06.04, 10:33
        O jakie miłe:) dzieki bardzo:)
        No nic, poprostu w zaden sposób nie można napisac swojego zdania- bo ze
        wszystkich stron głosy oburzenia.......
        szkoda słów po prostu
        Od pani 55 letniej dzieli mnie 25 lat zycia!- w tym czasie można urodzić i
        wychowac dziecko- to różnica 1 pokolenia,
        a zresztą moge sobie być dla ciebie ta starsza pania- prosze bardzo:)
        • Gość: ta_ni_ta Re: 31 letnia samotna kobieta IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.06.04, 11:22
          Oczywiście w każdym wieku mozna być samotnym.
          Można mieć dzieci i męża i być samotnym.
          Ale myślę że Dorocie chodziło o to, że ona nie zaznała jeszcze tego ciepła
          rodzinnego, że nie ma nic i boi się że nic już jej dobrego nie spotka. A czuje
          się jeszcze młoda i teoretycznie powinna być teraz szczęsliwą mamą i żoną, a
          nie jest i nie wie czy kiedykolwiek będzie.
          I tego się boi, dlatego kobieta która przeżyła już więcej, ma już więcej
          doświadczeń życiowych wydaje się być mniej nieszczęśliwa, mniej samotna.

          Doroto - nie martw się - tak naprawdę to jeszcze dużo życia przed Tobą i nic
          nie jest wykluczone! Jeszcze będzie dobrze!
          • Gość: dorota Re: 31 letnia samotna kobieta IP: *.zrew.com.pl / 217.153.186.* 22.06.04, 11:27
            Dzieki:))
            • comments Re: 31 letnia samotna kobieta 22.06.04, 14:01
              ta_ni_to, rozumiem, ze probujesz wyluskac co autor mial na mysli.
              Wciaz to, ze "powinna byc teraz szczesliwa mama i zona" brzmi troche jak
              przepis na zycie z ksiazki dla mlodych panien.
              Ja tez zycze Dorocie jak najlepiej.
              A co do tego, ze Dorota twierdzi ze interesuja sie nia faceci , ale ci, ktorymi
              ona jest zainteresowana, - czasami kobiecy typ urody, albo osobowosc przyciaga
              okreslony typ facetow. Wymagania trzeba miec. Bo po co decydowac sie na to
              czego nie chcemy. Moze tylko trzeba troche glebiej pogrzebac. Bo nie wszyscy
              maja na gebie wypisane jacy sa.
              Kilka okolicznych zwiazkow (i singlow) nasuwa mi wniosek, ze biadolenie
              przyciaga partnerow co to chca za wszelka cene pomoc, wyjsc sloncu na przeciw,
              albo wyjsc na ludzi. A co do urody, to sprawa indywidualna. A tak w ogole to
              jacy faceci by ci sie podobali DOrota? Spowiadaja sie tu zaraz, moze jaki na
              forum sie kreci..
              • Gość: dorota Re: 31 letnia samotna kobieta IP: *.zrew.com.pl / 217.153.186.* 22.06.04, 14:23
                Bardzo celna uwaga:)Biadolenie dokładnie przyciąga facetów, którzy chca pomóc
                itp- mimo, ze ja wcale tego od nich nie chce.........
                I nie potrafią zrozumieć, ze nie chce:)

                a co do tego czy kręcą się tu faceci jacy mnie interesują- całkiem być może,
                ale nie bardzo wierze, ze to dobry sposób na poznawanie kogokolwiek,
                choć może się mylę:)
                • comments Re: 31 letnia samotna kobieta 22.06.04, 14:55
                  a kto ci kaze ich od razu "poznawac"? Taki facet moglby ci powiedziec dlaczego
                  nie budzisz w nim zainteresowania. Taka sobie mysl.
                  A poza tym co to za kategorie, ze w ten sposob chcialabys kogos poznac, a w
                  inny nie? Chcialabys spotkac milego faceta w ksiegarni? Albo w pizza hat? a
                  moze na spacerze z psem? Ludzie sie spotykaja w najdziwniejszy sposob. Jak
                  sobie ograniczasz spotkania to i wybor ograniczony.
                  LAdnie by bylo spotkac sie z facetem w milym miejscu (a nie na przyklad w kiblu
                  miejskim) bo potem i wspomnienia mile. Ale czasami trzeba odpuscic wczesniej
                  napisany scenariusz.
                  Jeszcze cos.
                  Mowisz, ze przyciagasz facetow co chca ci pomagac. A takich nie potrzebujesz.
                  Wydaje mi sie ze wysylasz inne sygnaly niz chcesz. Moze i nie potrzebujesz
                  pomocy ale ludziska odbieraja cie jako slaba kobiete i juz.
                  Zreszta ja tam nie wiem, czy pomaganie samo w sobie jest nie do przyjecia.
                  Fajne pary wokol mnie to takie co pomagaja sobie na zmiane. I nikt sie nie
                  obrusza, ze on , facet to sam sobie da rade.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka