Dodaj do ulubionych

Jak powiedziec mu prawde co do mojego wieku?

18.06.04, 06:19
Mam juz 50 lat, a znam sie z mezczyzna 35 letnim. Od poczatku konsekwentnie
twierdzilam ze mam 35 lat. Odrazu poczulam sie mlodsza po "odjeciu" lat.
Ale musze uwazac by prawda nie wyszla na jaw. Musialam poptrzestawiac wiek
rodzenstwa. A co bedzie jak on spotka moja kolezanke rowiesnice?

I teraz sie trzese przy kazdej okazji ze to wyjdzie. I jak mu powiedziec?
Czy wogole nadal brnac w klamstwie?
Obserwuj wątek
    • j_ar Re: Jak powiedziec mu prawde co do mojego wieku? 18.06.04, 10:00
      nie zartuj, jaki facet by nie rozpoznal roznicy pomiedzy 50 latka a 35 latka:)
      • charmaine Re: Jak powiedziec mu prawde co do mojego wieku? 18.06.04, 10:04
        I jaka kobieta :) 15 lat??? Nie wierzę. Tu i cudotwórca nie pomoże. Nie w tym
        przedziale wiekowym, moja droga.
        Ja, co prawda, wyglądam na 7,8 lat mniej niż mam (zależy od dnia), ale to
        geny:).
        • j_ar Re: Jak powiedziec mu prawde co do mojego wieku? 18.06.04, 10:07
          ach charmaine, zupelnie nie zauwazylem nicka autorki, teraz wszystko jasne ;)
    • alicja_123 Re: Jak powiedziec mu prawde co do mojego wieku? 18.06.04, 10:10
      Powiedz mu cokolwiek. Jeśli uwierzył w to, że masz 35 lat i się nie
      zorientował, to kretyn i uwierzy we wszystko. Powiedz, że sie pomylili
      wypisując Ci dowód.
      • Gość: Ula Re: Jak powiedziec mu prawde co do mojego wieku? IP: *.proxy.aol.com 18.06.04, 12:30
        Nic nie mow ja mam taki sam problem mam 54 lat nie wygladam na tyle WLASNIE
        wygladam na 35 pracuje w bardzo popularnej mozna powiedziec kawiarni w Kanadzie
        Tim Hortons nigdy moj szef nie pytal mi sie o moj wiek ja natomiast wiedzialam
        ile on ma lat 15 lat mlodszy po miesiacu pracy moj szef zaprosil mnie na
        randke zwiazku z tym,ze wiedzialam o roznicy wieku w grzeczny sposob
        powiedzialam,ze nie moge pojsc nie mam czsu itp zal mi bylo bo
        fajny "chlopak"ale nie dla mnie po paru dniach na nowo prosil na nowo
        powiedzialam,nie i tak po malu przestal sie pytac ja pracowalam nadal bylam i
        jestem zawsze wesola i lubiana przez kazdego i pewnego dnia /on juz sie zdazyl
        ozenic/ moj szef zaproponowal mi stanowisko supervisor/dogladac,kierowac,itp/
        ok powiedzialam i dopiero teraz dowiedzial sie ile ja mam lat nie wierzyl mi
        pokazalam mu moje ID naprawde byl zdziwiony moj "biedny"szef nie wiedzial
        nawet,ze chcial isc na randke prawie z "babcia" 15 lat roznicy to duzo gdy sie
        ma 44.Dzis mam 54 i tak jak wspomnialam nie wygladam na tyle i nawet nikomu nie
        mowie,gdy jest mowa o latach milcze bo po co i tak nikt nie chce wierzyc,siwe
        wlosy mam oczywiscie ale przeciez mamy cud kosmetyki kilkanascie kolorow farb
        na nasze madre glowy i pasemka sa gotowe i kto pomysli czy to siwe czy to
        modne,tak wiec moja droga nic mu nie mow o latch jesli on sie nie pyta i jesli
        to jest nie potrzebne do niczego lata to twoja sprawa osobista a jak juz
        dojdzie do rozmowy powiedz mu ,ze musial sie przeslyszec z kazdej sytuacji jest
        wyjscie ,Zycze ci pomyslu i szczescia.Pozdrawiam
        • Gość: efcia Re: Jak powiedziec mu prawde co do mojego wieku? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.04, 20:16
          Kobieto, co Ty bredzisz! Możesz wyglądać młodziej, możesz wyglądać atrakcyjnie,
          ale przecież jesteś już po menopauzie. Jak wygląda Twoja skóra? Porównaj ją ze
          skórą 30-latki i nie bredź. Jak wyglądają Twoje mięśnie, celulit, popękane
          naczynka na nogach itp. itd. Kosmetyki i tabletki hormonalne mogą zdziałać
          wiele, ale nie cuda!!! Jeśli nawet wyglądasz jako tako, to musisz się na taki
          efekt naharować, a 30-latki mają to bez niczego. Może ktoś na pierwszy rzut oka
          da się nabrać, ale stań na plaży obok 35-latki to szybko się zorientuje w
          różnicy. Można wyglądać młodziej, można się podobać będąc 50-latką, ale nie
          wygląda się na 35 lat. Żadna aktorka nie robiłaby sobie liftingów, bo kogo jak
          kogo, ale gwiazdy stać na najdroższe kosmetyki, gdyby tymi kosmetykami można
          było załatwić sprawę, a tu wszystkie idą pod skalpel, a Ty kelnerka i proszę
          tak wyglądasz. Biorąc pod uwagę, że na najdroższe kosmetyki raczej Cię nie
          stać, tylko pozazdrościć!
          • Gość: Ula Re: Jak powiedziec mu prawde co do mojego wieku? IP: *.proxy.aol.com 19.06.04, 03:31
            Efcia wiesz weszlam na ta strone z ciekawosci co uslysze i uslyszalam po
            pierwsze kobieto nikt nie mowil o plazy ani o paradowaniu sie ze swoim wiekiem
            i wygladem lecz tylko normalnie jak ludzie ciebie widza na codzien po
            drugie /nie wypowiadam sie za innych/ na plaze nie chodzei nie porownuje sie
            do 35 latek bo nieraz spojrze na mlodsza od siebie nie duzo i pomysle sobie ,ze
            po prostu mam szczescie od Boga ze obdarzyl mnie ladna cera to wszystko.Czy
            uwarzasz,ze 50 lat nalezy miec twarz zalana zmarszczkami?minely czasy
            Pawlakowej dzis 50 lat jest wiecej zadbana niz ta 30 latka bo jak sama
            powiedzialas ona nic nie musi robic a czy napewno??????nie ma co zazdroscic bo
            te kosmetyki co sa na rynku dla nas normalnych pracujacych ludzi ze wgledna
            cena sa fantastyczne,po kazdej kapieli smaruj dokladnie cialo , cale cialo
            kremem dziennie pij 7 szklanek soku roznego zrobionego w domu przez ciebie z
            warzyw i owocow roznych,z marchwi,jablek,kiwi,seler musza byc naturalne i
            drugie nie chodzic zla ponura lecz zawsze usmiechnieta ,wesola to bardzo pomaga
            wierz mi i ostatnia moja rada niech przez ciebie nie przemawia zlosliwosc i
            zazdrosc bo to tez nie wplywa dobrze na twoje samopoczucie na twoj
            wyglad.Jeszcze jedno Efcia zawsze badz zadbana osoba jezeli masz te 50 lat
            staraj sie miec wlosy sciete krotko to tez pomaga do wygladu nie za duzo
            makijazu delikatna pomadke i uwierz w siebie,ze jestes kobieta a nie baba .
            a na marginesie pracaujac w Tim Hortons pracujesz z mlodzieza a to ma bardzo
            duzy wplyw na twoje sampoczucie i nie zaliczasz sie do kelnerki ,gdyz nic nie
            podajesz do stolow stoisz tylko za lada sklepowa.A swoja droga jednak zazdrosc
            przemawia przez kobiety dlaczego ? w Polsce pracowalam w biurze mielismy
            kadrowa P.Jadzie Kowalczyk nigdy nikt nie pomyslal,ze ona ma 45lat kazdy z nas
            myslal o 28 lat pewnego razu na kursie powiedziala swoje lata bylo
            zaskoczenie,smiech i na tym sie skonczylo w Hamiltonie,Ont przy Bibliotece jest
            sklep mozna powiedziec zielarsk prowadzi go starsza juz dzis pani ktora jest
            polka poznalam ja 20 lat temu ,wtedy gdy mi powiedziala swoj wiek tez nie
            chcialam uwierzyc wygladala bardzo mlodo na swoje lata tak jak widzisz jest
            kilkanascienapewno wiecej ludzi co wyglada mlodo czy to cos zlego????? 50lat to
            w/g ciebie koniec zycia? w/g mnie nie Ok pozdrawiam a jak chcesz wiecej recepty
            lub nazwy kremu /sa drogie/chetnie ci podam nazwe.Pozdrawiam
            • Gość: Efcia Do Uli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.04, 17:07
              Ula, Może zwróciśz się z tymi cudownymi radami np. do Melanie Griffith, może
              ona nie wie że są takie wspaniałe soki i kremy i biedaczka biega z liftingu na
              lifting, żeby się odmłodzić. Ty możesz jeszcze na tych radach zarobić.
              Ja nie mówię, że 50 lat to koniec życia. Znam kobiety, które wyglądają
              rewelacyjnie na ten wiek, ale NA TEN WIEK a nie w porównaniu z 35 latkami.
              Nawet powiem więcej: są mężczyźni, którzy lepiej się czują w towarzystwie
              zadbanych 50-latek, niż przy głupszych, ale młodszych. Wszystko to OK, ale nikt
              mi nie powie, że można kobietę 50-letnią wziąć za 35-latkę. No chyba, że ten
              ktoś jest członkiem Polskiego Związku Niewidomych.
          • druidka Re: Jak powiedziec mu prawde co do mojego wieku? 31.07.04, 11:11
            > ale przecież jesteś już po menopauzie. Jak wygląda Twoja skóra? Porównaj ją
            ze > skórą 30-latki i nie bredź.

            Obawiam sie, ze nie macie racji. To w Polsce starzenie (ze wzgledu na tryb
            zycia, stresy, czasy przejsciowe, itp.) nastepuje DUZO szybciej. Kiedy po wielu
            latach wrocilam do Polski, mialam 31 lat, a wygladalam na polskie 24. Musialam
            sie klaniac moim mlodszym od siebie szefom, bo nie wierzyli. Nie wiem dlaczego,
            ale kobiety w naszym kraju sa strasznie zniszczone. Piekne kiedy mlode, a po
            30, zwlaszcza w mniejszych miastach, wygladaja makabrycznie.
    • qw5 Re: Jak powiedziec mu prawde co do mojego wieku? 18.06.04, 10:49
      Ee, wciskasz kit. Ale jeśli nie, to biorę smoka i startuję w konkury do żłobka,
      najlepiej se chłopa wychować od kołyski.
    • j_ar Re: Jak powiedziec mu prawde co do mojego wieku? 18.06.04, 11:37
      ja juz chyba wiem o co chodzi, wy sie jeszcze nie spotkaliscie ;)
      • Gość: nena Re: Jak powiedziec mu prawde co do mojego wieku? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.06.04, 13:23
        Uważam że to jest możliwe, że nie widać wieku.
        Ja mam 31 a bywają pytania czy już jestem pełnoletnia :-)))
        • olioli1 Re: Jak powiedziec mu prawde co do mojego wieku? 18.06.04, 22:11
          hej ja tez tak chce. Mam 28 i wszyscy mi daja 28. Zawsze tak bylo, to
          niemozliwe . Klamcucha prosze podaj mi recepte, jak ty utrzymujesz sie w tak
          swietnej formie. Gratuluje pozdrawiam
          Oliwka

          P.S. Sorki ale nigdy nie mialam takiego problemu, mimo wszystko podziwiam Cie
          • Gość: Ula Re: Jak powiedziec mu prawde co do mojego wieku? IP: *.proxy.aol.com 19.06.04, 03:39
            Olioli1 jezeli chcesz podam ci nazwe kremow jaki powinnas zaczac stosowac juz
            teraz w Twoim wieku.Pozdrawiam
            • olioli1 Re: Troche zbaczam z tematu-to jakie to kremy? 20.06.04, 16:32
              Czesc Ula

              Kremy stosuje od dawna, ale widac niewlasciwe :-)
              Podaj mi nazwy kremow, ktore warte sa swojej ceny

              pozdrawaiam

              Oiwka
              • Gość: Ula Re: Troche zbaczam z tematu-to jakie to kremy? IP: *.proxy.aol.com 21.06.04, 21:09
                Oliwka ciesze sie bardzo,ze moge sie komus przydac uwierz mi te kremy co ci
                podam sa warte tych pieniedzy i jeszcze ci dodam,ze w Polsce sa one troche
                tansze nisz u nas w Kanadzie kiedys posylalam je dla mojej mamy ale,gdy
                trafilam na ten sklep sprawdzilam cecy przeliczylam okazalo sie ,ze taniej
                jest mi zamowic mozesz najpierw skontaktowac sie z nimi i dowiedziec sie
                dokladnie ile to bedzie ciebie kosztowac lub sprawdz w swoim miescie czy sa i
                koniecznie sprawdz cene,gdyz w sklepach NIE MA PRZECENY tak jak oni maja na
                wysylkach w sklepach maja stala cene a wiec do rzeczy adres:
                www.perfumeria@pedet.pl tel.062 764 8895 kremy firmy L'oreal jak wejdziesz tam
                dokladnie przeczytaj od ktorego roku zycia sie stosuje znajdziesz tam wszystko
                potrzebne do pielegnacji ciala,twarzy,wlosow i NIE POZALUJESZ sa to
                fantastyczne kremy po trzech razy uzycia zobaczysz zmiane cery ja ci to
                gwarantuje.Odpisz jaka podjelas decyzje,napisz mi z jakiej jestes
                miejscowosci /jesli chcesz/ Pozdrawiam i czekam na wiadomosc.
    • jmx Re: Jak powiedziec mu prawde co do mojego wieku? 19.06.04, 03:16

      Przypuszczam, że chodzi o znajomość zdalną ;-). Jeśli czujesz, że znajomość
      może zaowocować spotkaniem to powiedz, że masz więcej lat ale nie mów ile, jak
      młodo wyglądasz to i tak da Ci mniej a wiadomo, że kobiety nigdy prawdy o wieku
      nie mówią ;-)

      A jeśli nie będzie spotkania - to nic nie mów.
    • moc_ca Re: Jak powiedziec mu prawde co do mojego wieku? 20.06.04, 17:15
      Twój facet musiałby być idiotą żeby pomylić babcię z dojrzałą, w pełni
      rozkwitu, kobietą więc nie masz problemu, mów dalej ze masz 35 - uwierzy! :-))
      Przepraszam Cię za moje słowa ale to o czym piszesz jest niemożliwe.
    • brytan Re: Jak powiedziec mu prawde co do mojego wieku? 21.06.04, 03:23
      Jezeli masz 30stke to tez jestes babcia

      Mozesz urodzic dziecko w wieku 14 lat
      a corka majac 14 lat moze urodzic dziecko.

      • tea_time Ciemnogrod 21.06.04, 21:20
        A ja dziwilam sie wynikom badan statystycznych,ktore stawiaja rodakow w gronie
        spoleczenstw najbardziej nietolerancyjnych w Europie, ba, podejrzewalam nawet
        przekret rodem z komisji wyborczej czasow dawnych:), a tymczasem prosze,
        wystarczy chwila na FP, by przekonac sie,ze statystyki nie klamia:)

        Tea
        • Gość: Efcia Re: Ciemnogrod IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.04, 23:08
          Masz na myśli siebie, bo nikt inny z brakiem tolerancji tu nie wyskoczył. Czy w
          ogóle wiesz co to górnolotne słówko oznacza, czy tylko tak przyszło Ci ono do
          głowy? A "ciemnogród" to pewnie znasz z autopsji.
          • tea_time Patrz pytanie, patrz odpowiedz. 21.06.04, 23:25
            Pytanie:
            Mam juz 50 lat, a znam sie z mezczyzna 35 letnim. Od poczatku konsekwentnie
            twierdzilam ze mam 35 lat ( ...)I jak mu powiedziec?
            Czy wogole nadal brnac w klamstwie?


            Odpowiedz.
            Kobieto, co Ty bredzisz! Możesz wyglądać młodziej, możesz wyglądać atrakcyjnie,
            ale przecież jesteś już po menopauzie. Jak wygląda Twoja skóra? Porównaj ją ze
            skórą 30-latki i nie bredź. Jak wyglądają Twoje mięśnie, celulit, popękane
            naczynka na nogach itp. itd. Kosmetyki i tabletki hormonalne mogą zdziałać
            wiele, ale nie cuda!!! Jeśli nawet wyglądasz jako tako, to musisz się na taki
            efekt naharować, a 30-latki mają to bez niczego. Może ktoś na pierwszy rzut oka
            da się nabrać, ale stań na plaży obok 35-latki to szybko się zorientuje w
            różnicy. Można wyglądać młodziej, można się podobać będąc 50-latką, ale nie
            wygląda się na 35 lat.

            Pytanie:
            Mam juz 50 lat, a znam sie z mezczyzna 35 letnim. Od poczatku konsekwentnie
            twierdzilam ze mam 35 lat ( ...)I jak mu powiedziec?
            Czy wogole nadal brnac w klamstwie?


            Odpowiedz:
            Czy wogole nadal brnac w klamstwie?
            I jaka kobieta :) 15 lat??? Nie wierzę. Tu i cudotwórca nie pomoże. Nie w tym
            przedziale wiekowym, moja droga.
            Ja, co prawda, wyglądam na 7,8 lat mniej niż mam (zależy od dnia), ale to
            geny:).

            Pytanie:
            Mam juz 50 lat, a znam sie z mezczyzna 35 letnim. Od poczatku konsekwentnie
            twierdzilam ze mam 35 lat ( ...)I jak mu powiedziec?
            Czy wogole nadal brnac w klamstwie?


            Odpowiedz
            nie zartuj, jaki facet by nie rozpoznal roznicy pomiedzy 50 latka a 35 latka:)

            Pytanie:
            Mam juz 50 lat, a znam sie z mezczyzna 35 letnim. Od poczatku konsekwentnie
            twierdzilam ze mam 35 lat ( ...)I jak mu powiedziec?
            Czy wogole nadal brnac w klamstwie?


            Odpowiedz
            Ula, Może zwróciśz się z tymi cudownymi radami np. do Melanie Griffith, może
            ona nie wie że są takie wspaniałe soki i kremy i biedaczka biega z liftingu na
            lifting, żeby się odmłodzić. Ty możesz jeszcze na tych radach zarobić.
            Ja nie mówię, że 50 lat to koniec życia. Znam kobiety, które wyglądają
            rewelacyjnie na ten wiek, ale NA TEN WIEK a nie w porównaniu z 35 latkami.
            Nawet powiem więcej: są mężczyźni, którzy lepiej się czują w towarzystwie
            zadbanych 50-latek, niż przy głupszych, ale młodszych. Wszystko to OK, ale nikt
            mi nie powie, że można kobietę 50-letnią wziąć za 35-latkę. No chyba, że ten
            ktoś jest członkiem Polskiego Związku Niewidomych.

            Pytanie:
            Mam juz 50 lat, a znam sie z mezczyzna 35 letnim. Od poczatku konsekwentnie
            twierdzilam ze mam 35 lat ( ...)I jak mu powiedziec?
            Czy wogole nadal brnac w klamstwie?


            Odpowiedz
            Ee, wciskasz kit. Ale jeśli nie, to biorę smoka i startuję w konkury do żłobka,
            najlepiej se chłopa wychować od kołyski.


            Pytanie:
            Mam juz 50 lat, a znam sie z mezczyzna 35 letnim. Od poczatku konsekwentnie
            twierdzilam ze mam 35 lat ( ...)I jak mu powiedziec?
            Czy wogole nadal brnac w klamstwie?

            Odpowiedz
            Twój facet musiałby być idiotą żeby pomylić babcię z dojrzałą, w pełni
            rozkwitu, kobietą więc nie masz problemu, mów dalej ze masz 35 - uwierzy! :-))
            Przepraszam Cię za moje słowa ale to o czym piszesz jest niemożliwe.

            ( tea )










            • jmx Tea, 21.06.04, 23:32

              Że też Ci się chce ;-)
              • tea_time Jmx 23.06.04, 00:51
                Nie chcialo mi sie, ale czulam, ze powinnam:)
                POzdrawiam Cie serdecznie:)
                Tea
            • Gość: Efcia Re: Patrz slownik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.04, 23:55
              Z powyższych odpowiedzi wynika, że nikt tej pani nie wierzy, to znaczy, że
              wszyscy są nietolerancyjni. Brawo!
              • marttusia Re: Patrz slownik 22.06.04, 02:20
                Gość portalu: Efcia napisał(a):

                > Z powyższych odpowiedzi wynika, że nikt tej pani nie wierzy

                Nikt? tylko Ty i innyc pare osób.
                POza tym to znana prawda że bujanie co do wieku to cecha narodowa Polek.
                Naprawdę żadna z Was nie buja???Ja tego nie robię bo mam 20 lat, ale gdy mi
                stuknie aż 30, to napewno sobie odejmę.
            • qw5 Tea, widzę 24.06.04, 22:27
              że masz nas za kompletnych przygłupów. Ale powiem Ci cichuśko, jak jeszcze to
              napiszesz 3 razy, to dla mnie będzie tak w sam raz - żeby dotarło.
              5 to moja ulubiona liczba
              qw5 :))
          • tea_time Stereotypy i uprzedzenia 23.06.04, 01:02
            Wiekszosc z Was nie odpowiedziala na pytanie autorki postu inicjujacego watek.
            Zbagatelizowaliscie jej dylemat, niewielu zastanowilo sie, co jej poradzic.
            Najwazniejsza sprawa okazalo sie, czy wyglada na swoje lata czy tez nie:)
            Oczywiscie wiekszosc nie widzac Jej twierdzila, ze na pewno wyglada tylko
            klamie.Ciekawe, w jakim celu mialaby to robic tu na Forum?:)Cofam slowo
            Ciemnogrod, zostawiam myslenie stereotypowe i pelna uprzedzenia postawe, ktora
            wielu odbiera jasnosc widzenia i narzuca szufladkowe cenzurki. Dlatego z
            szacunkiem odbieram slowa tych, ktorzy nad kwestia "wyglada nie wyglada"
            przeszli jak nad mostem, a skupili sie na meritum postu pierwszego. A swoja
            droga to ciekawe, dlaczego dobre samopoczucie i wyglad autorki tak poruszyl?:)
            Przeciez to powod do radosci, a nie do zgrzytania zebow,zwlaszcza,ze jej mlody
            wyglad to JEJ mlody wyglad:)
            Pozdrawiam
            Tea
            • marttusia Re: Stereotypy i uprzedzenia 23.06.04, 01:12
              Wlasnie! ja tez zauwazylam ze Ula jest przeurocza ponad 50latka.
              Az bije od niej kobiecosc i zyczliwosc, czego nie moge powiedziec o niektorych
              tutaj duzo mlodszych, ktore sa zgryzliwe i zazdrosne.
              • qw5 Re: Stereotypy i uprzedzenia 24.06.04, 22:31
                To że zgryźliwa OK, ale zazdrosna? o 50 lat? Nie mam co zazdrościć, mam dużą
                dozę cierpliwości.
        • moc_ca Re: Ciemnogrod? 22.06.04, 09:21
          tea_time napisała:

          > A ja dziwilam sie wynikom badan statystycznych,ktore stawiaja rodakow w
          gronie
          > spoleczenstw najbardziej nietolerancyjnych w Europie, ba, podejrzewalam nawet
          > przekret rodem z komisji wyborczej czasow dawnych:), a tymczasem prosze,
          > wystarczy chwila na FP, by przekonac sie,ze statystyki nie klamia:)
          >
          > Tea

          Czy brak wiary w czyjeś słowa można zdefiniować jako "ciemnogród"?
          Tea, wszak to zupełnie inne pojęcia! Ciemnogród to kołtuństwo i zacofanie,
          nieprawdaż? Nietolerancja to brak szacunku dla cudzych poglądów, zachowań..
          Czy rzeczywiście znajdujesz w mojej wypowiedzi nietolerancję i ciemnogród?
          Ja po prostu nie wierzę że istnieje facet przy zdrowych zmysłach który może
          myśleć że 50-latka ma 35 lat, i nie ma to nic wspólnego z nietolerancją
          i ciemnogrodem. Biologia jest nieubłagana i 15 lat nie da się ukryć pod kremem
          i opalenizną. Życzę, szczerze, Kłamcusze żeby jak najdłużej czuła się
          trzydziestoparolatką ale powtarzam to co napisałam wcześniej: albo jej
          facet 'nie jest z tej bajki' albo chce wierzyc w jej wiek bo ją kocha - w takim
          wypadku nie musi uświadamiać go co do swojego prawdziwego wieku, to nic nie
          zmieni w ich wzajemnych układach.
          • brytan Re: Ciemnogrod? 22.06.04, 10:56
            moc_ca napisała:

            może
            > myśleć że 50-latka ma 35 lat, i nie ma to nic wspólnego z nietolerancją
            Biologia jest nieubłagana

            hehehe - Może dla ciebie JEST zazdrośnico...
            Przepowiadam Tobie że przedwcześnie zestarzejesz się..
            • moc_ca Re: Ciemnogrod? 22.06.04, 16:48
              brytan napisała:

              > moc_ca napisała:
              >
              > może
              > > myśleć że 50-latka ma 35 lat, i nie ma to nic wspólnego z nietolerancją
              > Biologia jest nieubłagana
              >
              > hehehe - Może dla ciebie JEST zazdrośnico...
              > Przepowiadam Tobie że przedwcześnie zestarzejesz się..

              Nie zazdroszczę, mówię że nie wierzę że facet wierzy!
              Dla mnie biologia jeszcze nie może być nieubłagana!Na razie może mi tylko
              sprzyjać. :-))) A co będzie później ..?? Kto to wie. A Ty, ukryty brytanie, nie
              przepowiadaj nikomu tego czego sobie nie życzysz - TO WRACA DO 'ŻYCZLIWEGO'
              W DWÓJNASÓB! :-))
              • kobbieta Re: Ciemnogrod? 23.06.04, 00:34
                moc_ca napisała:

                A to ciekawe!! Piszesz ze biologia jest nieublagana dla autorki
                ale co do Ciebie piszesz: "A co bedzie pozniej? Kto wie?"
                Nie oszukuj sie, nie rob wyjatkow dla siebie. Bedziesz stara pomarszczona baba
                moze nawet duzo wczesniej niz autorka. Tajemnica jest w genach :-))

                • moc_ca Re: Ciemnogrod? 23.06.04, 00:37
                  kobbieta napisała:

                  > moc_ca napisała:
                  >
                  > A to ciekawe!! Piszesz ze biologia jest nieublagana dla autorki
                  > ale co do Ciebie piszesz: "A co bedzie pozniej? Kto wie?"
                  > Nie oszukuj sie, nie rob wyjatkow dla siebie. Bedziesz stara pomarszczona
                  baba
                  > moze nawet duzo wczesniej niz autorka. Tajemnica jest w genach :-))

                  etam, wiem. Mam 75 a ciągle wyglądam na 25!I ani śladu zmarszczek!:-))
                  A nieznajomi dają mi nawet 15. :-))))
                  >
                  • qw5 hihi 24.06.04, 22:33
                    wiedziałam Mocca, że kryjesz jakąś tajemnicę...
    • kawal Re: Jak powiedziec mu prawde co do mojego wieku? 22.06.04, 00:56
      przeciez 35letnia kobieta to nie jest juz swiezutka mlodziutka.
      Juz w wieku 30 kobieta nie jest uwazana za mloda.

      Przypuszczam, ze gdyby 35latka napisala ze daja jej 20 tez by byla burza.
      Nie dlatego ze 35latka wyglada na 20stke, ale ze 20stka wyglada na 35.

      Eh kobiety,macie pusto w makowce.

      • brytan Re: Jak powiedziec mu prawde co do mojego wieku? 22.06.04, 01:23
        miedzy 20letnia babka a 35 jest przeogromna roznica.
        ale 35-50 to sie bardzo zaciera.
    • kataszyna Re: Jak powiedziec mu prawde co do mojego wieku? 22.06.04, 01:04
      moja mama ma 58 lat. Menopauze dostala w wieku 57 lat.Jako kosmetyki uzywa
      warzywa/owoce na maseczki u zwykle mydlo. Prawie zero makijazu. Krociotkie
      wlosy.Tez mysla ze ma kolo 30.
      Nawet lekarze nie moga sie nadziwic. Nawet jej biologiczny wiek jest duzo
      nizszy. To juz jest w genach w naszej rodzinie - doskonala cera, jedrne cialo i
      piekne wlosy. Przy tym ma bardzo zywe oczy. Mezczyzni i kobiety okreslaja ja
      jako "piekna"
      Glownie to geny - niektore kobiety staja na glowie by wygladac mlodo i zero
      efektu, a innym natura hojnie dala.
      • Gość: ula do Kataszyna Re: Jak powiedziec mu prawde co do mojego wieku? IP: *.proxy.aol.com 22.06.04, 03:04
        Kataszyna dziekuje ci za ta odpowiedz naprawde to wlasnie to co szykowalam sie
        odpowiedziec te Efci co tak trudno jej zrozumiec,ze NATURA OBDARZYLA nas
        niektorych kobiet TAKIM WLASNIE DAREM JAK WYGLAD co w tym zlego???dlaczego ona
        tego nie moze zrozumiec sama zazdrosc przez nia przemawia a wystarczy tylko
        pomoc naturze poswiecic troche czasu dla siebie a aktorki to calkiem odrebny
        temat czy ona nie wie,ze kamera cuda czyni tam przed kamera nawet czarownica
        bedzie wygladac jak Krolowa ale co potem?z kazdego grubasa kamera zrobi
        zgrabna ,szczupla osobe,z niskiej aktorki zrobi odpowiednio wysoka dzisiejsza
        technika zrobi cuda czy to tak trudno zrozumiec? po co siegac za kulisy,ktore
        sa nie dostepne dla nas zwyklych ludzi wszelkie magazyny sa po to aby zrobic
        pieniadze czy ktos by poszedl do kina lub kupil magazyn,gdzie by grala lub byla
        pokazana brzydka ,gruba aktorka ?ja mysle ze nie wiec o co chodzi?Przez ta
        Efcie przemawia wiele zazdrosci piszac do mnie dlaczego? ona mnie nie zna nie
        widziala mnie wiec dlaczego jej odpowiedz do mnie jest taka ordynarna nie
        wiem.Ok ciesze sie bardzo z twojej odpowiedzi i naprawde dziekuje ci
        bardzo.Pozdrawiam
    • kataszyna Re: Jak powiedziec mu prawde co do mojego wieku? 22.06.04, 01:08
      jeszcze dodam ze mama miala 5 dzieci!
      • Gość: baba Re: Jak powiedziec mu prawde co do mojego wieku? IP: *.acn.waw.pl 22.06.04, 10:25

        I pewno ostatnie sporo po trzydziestce?
        Bo czytalam gdzies, ze posiadanie dzieci po trzydziestce sporo odmladza kobiete
        (zalew odpowiednich stanowi hormonow).
        Moja ciocia miala corke w wieku 40 lat, teraz ma 65 i w tym przypadku uczeni
        absolutnie maja racje- ciocia wyglada, bez pochlebstwa, na 55 NAJWYZEJ.
        A mieszkala i mieszka na wsi, zadnych specjalnych kosmetykow i filtrow nie
        uzywala, tyle, ze sporo ruchu i nigdy nie palila.
        Pewnie miala tez sprzyjajace geny.
        Pozdrawiam
    • tea_time Re: Jak powiedziec mu prawde co do mojego wieku? 23.06.04, 01:09
      Klamcucha, troche sie zagalopowalas:) Rozumiem pierwsze klamstwo,moglo Cie
      poniesc, ale z tym odejmowaniem lat calej rodzinie to juz lekka przesada:) Nie
      wiem, jak czesto kwestia wieku pojawiala sie miedzy Wami i z czyjej inicjatywy,
      jesli zdarzalo sie to nie raz, nie dwa, to z pewnoscia temat pojawi sie
      wkrotce. Mysle, ze byloby dobrze skorzystac z takiej okazji i otwarcie
      powiedziec, jak sie ma rzecz w istocie. Oczywiscie podstawowym argumentem jest
      uczciwosc,ale poza tym zwykle meczenie sie, tylko popatrz, jak sie trapisz,
      odbierasz przyjemnosc sobie i Jemu z Waszej znajomosci. Oczywiscie warto tez
      zastanowic sie i rozwazyc wszelkie mozliwe reakcje. Od machniecia reka poprzez
      Jak moglas mnie oszukiwac?! Wiesz,bardzo trudno cokolwiek poradzic wiecej, nie
      znajac ani Ciebie, a tym bardziej Jego, Ty wiesz najlepiej, jakiej reakcji
      mozesz sie po Nim spodziewac. Ale tez bez paniki, jesli dotej pory bylo ok i
      kwestia wieku nie pojawiala sie to nie sadze,zeby jakas liczna wiele zmienila.
      Zycze smialosci i duzo szczescia:)
      Tea

      > Mam juz 50 lat, a znam sie z mezczyzna 35 letnim. Od poczatku konsekwentnie
      > twierdzilam ze mam 35 lat. Odrazu poczulam sie mlodsza po "odjeciu" lat.
      > Ale musze uwazac by prawda nie wyszla na jaw. Musialam poptrzestawiac wiek
      > rodzenstwa. A co bedzie jak on spotka moja kolezanke rowiesnice?
      >
      > I teraz sie trzese przy kazdej okazji ze to wyjdzie. I jak mu powiedziec?
      > Czy wogole nadal brnac w klamstwie?
    • witch-witch Re: Jak powiedziec mu prawde co do mojego wieku? 23.06.04, 22:21
      A po co ty to robilas?! Klamac o swoim wieku? Teraz masz nauczke... jak mu
      powiesz prawde to ucieknie, po co mu taka stara 15 lat baba.Co to mezczyzn
      przystojnych nie ma w twoim wieku?Powiedz mu prawde ale najpierw daj mu srodki
      uspakajajace bo napwewno dostanie szoku jak sie dowie ze go oklamalas, a moze i
      tak sie domyslil?
      • Gość: Bibi Re: Jak powiedziec mu prawde co do mojego wieku? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.04, 22:34
        Masz rację, w wieku Kłamczuchy nie ma przystojnych mężczyzn - wolnych, a ci,
        którzy są to albo żonaci, albo poszukujący znacznie młodszych kobiet, a
        większość z nich ma o sobie zbyt wysokie mniemanie. Kłamczucha postąpiła
        rozsądnie kłamiąc, bo gdyby na wstępie powiedziała ile naprawdę ma lat ,
        prawdopodobnie ten przystojniak uciekłby :)))
        • Gość: baba Re: Jak powiedziec mu prawde co do mojego wieku? IP: *.acn.waw.pl 24.06.04, 21:48

          Po pierwsze, to nieprawda, ze mezczyzna piecdziesiecioparoletni nie moze byc
          przystojny.
          Czy Brosman to juz stary ramol ? Przyklady mozna mnozyc i to nie tylko wsrod
          aktorow.
          Po drugie, nie jest prawda, ze kazdy mezczyzna w tym wieku szuka tylko
          dwudziestoparoletniej cipci.Sa tacy, ale cos z osobowoscia maja nie do konca
          poukladane.Facet rozsadny bedzie szukal kobiety, ktora juz cos ma za soba,
          jakies przezycia, doswiadczenia, zainteresowania, czesto pewna pozycje
          zawodowa, bo tacy panowie bywaja czuli na punkcie nie bycia sponsorem- jeleniem.
          Mlodo wygladajaca czterdziestoparolatka to dla nich ideal, poniewaz na ogol na
          dzieciach im nie zalezy (bo maja swoje dorosle, a czasem i wnuki).
          Doprawdy nie robmy uogolnien jak z tanich romansow.
          Pozdrawiam
          • Gość: Bibi Re: Jak powiedziec mu prawde co do mojego wieku? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.04, 22:07
            Napisałam, że nie ma starszych przystojnych mężczyzn WOLNYCH. Co do preferencji
            dla wieku partnerki u starszych panów - sama piszesz " młodo wyglądająca
            czterdziestoparolatka " - tak , i na tym się kończy bez względu na to, czy pan
            ma pięćdziesiątparę czy sześćdziesiątparę , pięćdziesięciolatki mają szanse
            tylko u zakompleksionych siedemdziesięcio - i osiemdziesięciolatków ( ci pewni
            siebie nadal wolą czterdziestki :))
            • Gość: baba Re: Jak powiedziec mu prawde co do mojego wieku? IP: *.acn.waw.pl 24.06.04, 23:27

              No tak, masz racje, trudno o przystojnych piecdziesieciolatkow WOLNYCH :-)
              NO, ale jakies baby sie na nich jakos zalapuja. A jesli piecdziesiatka
              wyglada na 40, co jest mozliwe...
              Zbytnia pewnosc siebie, tez jest rodzajem kompleksu :-D
              Niestety, z malutkimi wyjatkami typu Clint Eastwood czy stary Douglas, motywy
              czoerdziestki poslubiajacej siedemdziesieciolatka sa,hm, budzace kontrowersje.
              Nie chcialabym sie powaznie wiazac z czlowiekiem, o ktorym wiadomo, ze moze
              mnie za kilka lat opuscic i zostawic w wieku 50, kiedy to, jak sama piszesz
              szanse raptownie maleja.
              No chyba, zebym miala jakas dodatkowa zachete procz milosci ...
              Pozdr
          • Gość: mary Re: Jak powiedziec mu prawde co do mojego wieku? IP: 217.153.90.* 30.07.04, 14:03
            Zgadzam sie z baba a propos mezczyzn 50 letnich ( i wiecej). Moj narzeczony ma
            52 lata, jest miedzy nami spora roznica wieku, ale na szczescie wiedzielismy o
            tym od poczatku : )
    • jmx Hej autorko, 25.06.04, 01:10

      zajrzyj i napisz co się dzieje :-)
      • klamcucha Re: Hej autorko, 30.07.04, 00:48
        jmx napisała:

        > zajrzyj i napisz co się dzieje :-)

        Przeczytalam niektore opinie tutaj, stchorzylam i ucieklam.Chcialam zamknac
        oczy i uszy.

        Musze przyznac ze po przeczytaniu niektorych postow nagle zaczelam sie czuc
        stara, brzydka. W lozku stracilam spontanicznosc, czulam sie odpychajaca i
        czulam (jak ktos napisal), ze moje cialo nie jest przyjemne dla dotyku. Balam
        sie ze moze go obrzydzam, moze zapach mam inny?. Zaczelo powoli sie
        psuc.Umieralam w srodku. Moj mezczyzna zaczal sie wypytywac o co chodzi.
        Wyznalam ile mam lat.Byl zaskoczony, ale twierdzi ze mnie kocha. Ale sie
        zmienilo, regularnie mi zaczal przypomina o moim wieku. Rozpadlo sie.
        Zrezygnowalam z siebie jako kobieta. Nie chce mi sie zyc :-(((((((((((((((
        Niestety mamy tendencje do sluchania negatywnych komentarzy i to one wlasnie
        wplynely na moje samopoczucie i rozpad zwiazku.Slowo rani i to mocno. Chyba
        lepiej bylo mi nie pisac tutaj. Ale dziekuje wszystkim za wpisy, szczegolnie te
        ZYCZLIWE mi. To wszystko.

        PS ten zwiazek byl moim pierwszym od 15 lat.Maz odszedl do mlodej studentki, a
        ja zajmowalam sie 5ciorgiem dzieci, nie bylo czasu na zwiazek. Moze dlatego
        klamalam by nadrobic te straty w czasie.

        • Gość: elka Re: Hej autorko, IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.07.04, 07:59
          matko...trzymaj się...
        • moc_ca Re: Hej autorko, 30.07.04, 08:42
          klamcucha napisała:

          > jmx napisała:
          >
          > > zajrzyj i napisz co się dzieje :-)
          >
          > Przeczytalam niektore opinie tutaj, stchorzylam i ucieklam.Chcialam zamknac
          > oczy i uszy.
          >
          > Musze przyznac ze po przeczytaniu niektorych postow nagle zaczelam sie czuc
          > stara, brzydka. W lozku stracilam spontanicznosc, czulam sie odpychajaca i
          > czulam (jak ktos napisal), ze moje cialo nie jest przyjemne dla dotyku. Balam
          > sie ze moze go obrzydzam, moze zapach mam inny?. Zaczelo powoli sie
          > psuc.Umieralam w srodku. Moj mezczyzna zaczal sie wypytywac o co chodzi.
          > Wyznalam ile mam lat.Byl zaskoczony, ale twierdzi ze mnie kocha. Ale sie
          > zmienilo, regularnie mi zaczal przypomina o moim wieku. Rozpadlo sie.
          > Zrezygnowalam z siebie jako kobieta. Nie chce mi sie zyc :-(((((((((((((((
          > Niestety mamy tendencje do sluchania negatywnych komentarzy i to one wlasnie
          > wplynely na moje samopoczucie i rozpad zwiazku.Slowo rani i to mocno. Chyba
          > lepiej bylo mi nie pisac tutaj. Ale dziekuje wszystkim za wpisy, szczegolnie
          te
          > ZYCZLIWE mi. To wszystko.
          > PS ten zwiazek byl moim pierwszym od 15 lat.Maz odszedl do mlodej
          studentki,
          > ja zajmowalam sie 5ciorgiem dzieci, nie bylo czasu na zwiazek. Moze dlatego
          > klamalam by nadrobic te straty w czasie.

          Kiedy następny Harlequin? Dużo okienek masz w tym domciu ... hohoho... ;-))

          ps.
          Forum psychologia pogmatwało Ci życie, moze zaskarż te okrutne wpisy do sądu?
          • marttusia Re: Hej autorko, 30.07.04, 09:09
            mocca nalezy Ci sie nagroda za najbardziej tutaj skamieniale serce.
            Widzialam tez jak potraktowalas 50latke na watku o dziewictwie.
            Najgorsze jest to ze kobieta tak traktuje inne kobiety, zobaczymy jak bedzie z
            Toba w tym wieku.

            Klamczucho, bardzo Tobie wspolczuje, jak widzisz sa ludzie, dla ktorych
            ulubiona rozrywka jest kopanie.
            • moc_ca Re: Hej autorko, 30.07.04, 09:59
              marttusia napisała:

              > mocca nalezy Ci sie nagroda za najbardziej tutaj skamieniale serce.
              > Widzialam tez jak potraktowalas 50latke na watku o dziewictwie.
              > Najgorsze jest to ze kobieta tak traktuje inne kobiety, zobaczymy jak bedzie
              z
              > Toba w tym wieku.
              > Klamczucho, bardzo Tobie wspolczuje, jak widzisz sa ludzie, dla ktorych
              > ulubiona rozrywka jest kopanie.

              Kłamczucha, 50latka i jeszcze parę nicków których nie pomnę, to Ty marttusiu?:-)
              Co do kopania, nie zgodzę się - to nie jest moją intencją.
              Co do .. kobieta kobiecie zgotowala taki los ..., mam pytanie:
              czy uważasz że ZAWSZE obowiązuje nas, kobiety, solidarność jajników?
              • marttusia Re: Hej autorko, 30.07.04, 10:07
                moc_ca napisała:

                jest kopanie.
                >
                > Kłamczucha, 50latka i jeszcze parę nicków których nie pomnę, to Ty
                marttusiu?:-

                Nie posadzaj innych o nicki bezpodstawnie.
                Mi daleko jest do 50latki i pewnie jestem dwa razy mlodsza od Ciebie
                Nikt Cie nie prosi o solidarazacje jajnikow. Ale moze o odrobine
                czlowieczenstwa?
                • moc_ca Re: Hej autorko, 30.07.04, 11:26
                  marttusia napisała:

                  > moc_ca napisała:
                  /ciach/
                  > Nikt Cie nie prosi o solidarazacje jajnikow. Ale moze o odrobine
                  > czlowieczenstwa?

                  Mam prawo wypowiadać swoje zdanie na prośbę klamcuchy i piszę to co uważam za
                  stosowne, w odpowiedzi na pytanie "jak powiedzieć mu prawdę co do mojego
                  wieku", zawarte w tytule wątku.
                  Ty także takie prawo posiadasz, wypowiedz sie więc merytorycznie nie zajmując
                  się mną i moimi słowami bo nikt Cię o ocenę mojej wypowiedzi a tym bardziej
                  mojego człowieczeństwa, nie prosił.
                  A tak a'propos, jednego możemy być pewne, różnimy się diametralnie w poglądach.
                  Poza tym, ja uważam że blisko Ci do 50latki a już na pewno nie jestes dwa razy
                  młodsza ode mnie ale zawsze możesz skłamać ze masz o 15 lat mniej i nie będzie
                  tak źle! :-)))
                  ps.
                  znasz definicję "człowieczeństwa"? To było pytanie retoryczne.
                  i baw się dobrze!
                  moc_ca
                  • brytan Re: Hej autorko, 30.07.04, 13:38
                    Dziwne stworzenie z Ciebie moc_ca. Najwięcej Klamczusze nawrzucałaś I jeszcze
                    Ci mało
                    • moc_ca Re: Hej autorko, 30.07.04, 13:48
                      brytan napisała:
                      /ciach/
                      Przed kim i dlaczego tak zajadle i uporczywie bronisz 50latki, klamcuchy ..,
                      to jest dziwne, nie uważasz? :-))
                      brytan to tez Twój nick?
                      Masz wielki ich arsenał, czy przebieranie pomaga Ci w byciu sobą?
                      • brytan Re: Hej autorko, 30.07.04, 13:59
                        moc_ca napisała:

                        >> Przed kim i dlaczego tak zajadle i uporczywie bronisz 50latki, klamcuchy ..,
                        > to jest dziwne, nie uważasz? :-))
                        > brytan to tez Twój nick?
                        > Masz wielki ich arsenał, czy przebieranie pomaga Ci w byciu sobą?

                        Bronię jak każdej osoby napastowanej przez kogoś takiego jak Ty.
                        Co do ników to nie sądź innych po sobie WIELONIKOWCU .

                        • moc_ca Re: Hej autorko, 30.07.04, 14:04
                          brytan napisała:

                          > moc_ca napisała:
                          >
                          > >> Przed kim i dlaczego tak zajadle i uporczywie bronisz 50latki, klamc
                          > uchy ..,
                          > > to jest dziwne, nie uważasz? :-))
                          > > brytan to tez Twój nick?
                          > > Masz wielki ich arsenał, czy przebieranie pomaga Ci w byciu sobą?
                          >
                          > Bronię jak każdej osoby napastowanej przez kogoś takiego jak Ty.
                          > Co do ników to nie sądź innych po sobie WIELONIKOWCU .


                          Nie muszę się przebierać zeby powiedziec to co myślę i komu chcę, przeciez to
                          właśnie mi zarzucasz! Plączesz się w zeznaniach.

                          Co to znaczy 'napastować'?
                        • melanie Re: Hej autorko, 30.07.04, 23:17
                          brytan napisała:

                          > Bronię jak każdej osoby napastowanej przez kogoś takiego jak Ty.
                          > Co do ników to nie sądź innych po sobie WIELONIKOWCU .
                          _____________________
                          Na jakiej podstawie piszesz, ze mocca jest wielonikowcem? Czy mozesz to
                          uzasadnic?
            • melanie Re: Hej autorko, 31.07.04, 09:28
              marttusia napisała:

              > mocca nalezy Ci sie nagroda za najbardziej tutaj skamieniale serce.
              > Widzialam tez jak potraktowalas 50latke na watku o dziewictwie.
              _______________________________
              Tez pisalam na watku 50 latki, i nie uwazam aby mocca ja zle potraktowala. Co
              uwazasz za zle potraktowanie?
              Skamieniale serce, to dopiero zle traktowanie. Ktos, kto pisze na forum chyba
              wie, ze moze sie spotkac z innym niz on(ona) zdaniem. Czy odmienne zdanie jest
              rownoznaczne ze skamienialym sercem?
              Mocca pisze rzeczowo i madrze, nie zmienia nicka czyli rowniez odwaznie.
              Chcialabym powiedziec TERAZ MOCCA. Bo widze, ze co chwila zmienia sie objekt
              nagonki.
              Jak jestescie tak odwazne, aby dowalac mocce, to moze wpierw jej dorownajcie i
              zalogujcie sie pod swoimi nick'ami.
        • lune Klamczucho :) 30.07.04, 09:56
          Pewnie ze kusi by "troche" sobie lat odjac - szczegolnie gdy kobieta wyglada
          znacznie mlodziej. Wiem ze 50-latka moze wygladac na 40-latke gdy jest zadbana.
          Moze trudno zrozumiec mlodym osobom piszacym na tym forum bo 50-tka to przeciez
          wiek ich mam (czy nawet babc) ze taka kobieta moze byc atrakcyjna - rowniez dla
          mlodych mezczyzn. Stad powatpiewanie i przykre slowa. Coz ..... zrozumieja gdy
          beda starsi ;))
          Dla osoby 20-letniej - kobieta ktora ma lat 30 jest dojrzala, kobieta ktora ma
          lat 40 - to juz nie-kobieta a jakas matrona babciowata, co tu mowic o 50-
          latce !

          Klamczucho, niewazne czy to "okienko" czy nie - wydaje mi sie ze troche
          przesadzilas (z tym "odmlodzeniem sie") ; bylo odjac sobie z 8 lat - nie byloby
          takiego stresu (jak wyjawic ?)a pozniej szoku.

          Jesli przykre slowa z tego watku tak podkopaly twoja wiare w siebie - to smutne.
          Gdy czytalam wczesniej twoj watek (szkoda ze wtedy nie napisalam do ciebie)
          wydawalo mi sie ze jestes pewna siebie, ze piekniejesz bo jestes z facetem dla
          ktorego jestes atrakcyjna. Jakie znaczenie w koncu ma jeden czy drugi przykry
          wpis gdy realny mezczyzna przytula cie, chce byc z toba ?

          Szkoda ze tak sie potoczylo. Ty mialas watpliwosci - zaczelas sie czuc zle w
          tym zwiazku - i on takze zaczal watpic. Bardzo mi przykro, naprawde.

          Klamczucho, nie rezygnuj z siebie.
          Gdy kobieta wierzy w to ze JEST piekna - staje sie atrakcyjna dla mezczyzn.
          Tylko nie szalej z tym odejmowaniem sobie lat. Nawet jesli wygladasz na 35 :)

          I nie przejmuj sie tak mocno tym co przeczytasz na forum :)

          lune



        • qw5 Do autorki wątku 30.07.04, 14:47
          Musze przyznac ze po przeczytaniu niektorych postow nagle zaczelam sie czuc
          > stara, brzydka. W lozku stracilam spontanicznosc, czulam sie odpychajaca i
          > czulam (jak ktos napisal), ze moje cialo nie jest przyjemne dla dotyku. Balam
          > sie ze moze go obrzydzam, moze zapach mam inny?. Zaczelo powoli sie
          > psuc.Umieralam w srodku. Moj mezczyzna zaczal sie wypytywac o co chodzi.
          > Wyznalam ile mam lat.Byl zaskoczony, ale twierdzi ze mnie kocha. Ale sie
          > zmienilo, regularnie mi zaczal przypomina o moim wieku. Rozpadlo sie.
          > Zrezygnowalam z siebie jako kobieta. Nie chce mi sie zyc :-(((((((((((((((
          > Niestety mamy tendencje do sluchania negatywnych komentarzy i to one wlasnie
          > wplynely na moje samopoczucie i rozpad zwiazku.Slowo rani i to mocno.

          Strasznie mi przykro za moje słowa. Zwiodła mnie intuicja, pozwoliłam sobie na
          idiotyczne komentarze, bo trudno to nawet nazwac żartem, w miejscu niestosownym.

          Nie wiem, ile trwałby Twój związek - oparty na kłamstwie, związek specyficzny
          (duża różnica wieku), po prostu nie wiem, byłabym tu bardzo sceptyczna, choć
          wiem, że zdarzają się takie rzeczy w życiu i mogą trwać szcześliwie.
          Ludzie mają prawo do szczęścia. Często w walce o nie postępują nie fair.

          Przeczytałam Ps. Jestem w stanie zrozumieć, dlaczego skłamałaś, choć brzmi to
          strasznie irracjonalnie.

          Nie rezygnuj z siebie, w tym również z siebie jako kobiety. Jeśli zdarzyło Ci
          się coś takiego, musisz być naprawdę osobą atrakcyjną. I na tę atrakcyjność
          trzeba patrzeć z bardzo różnych stron, im jesteśmy starsze, tym chyba bardziej
          zaczyna sie ona lokować, gdzieś tam w środku, co często jednak ma też wpływ na
          wygląd zewnętrzny.

          Pozdrawiam serdecznie, wszystkiego dobrego.

          Jak Ci będzie bardzo smutno, wybierz się na film z J.Nicolsonem i
          D.Keaton "Lepiej późno..." (o ile pamiętam tytuł i nazwiska aktorów)
        • vielonick Re: Hej autorko, 30.07.04, 15:13
          klamcucha napisała:

          > Przeczytalam niektore opinie tutaj, stchorzylam i ucieklam.Chcialam zamknac
          > oczy i uszy.
          >
          > Musze przyznac ze po przeczytaniu niektorych postow nagle zaczelam sie czuc
          > stara, brzydka. W lozku stracilam spontanicznosc, czulam sie odpychajaca i
          > czulam (jak ktos napisal), ze moje cialo nie jest przyjemne dla dotyku. Balam
          > sie ze moze go obrzydzam, moze zapach mam inny?. Zaczelo powoli sie
          > psuc.Umieralam w srodku. Moj mezczyzna zaczal sie wypytywac o co chodzi.
          > Wyznalam ile mam lat.Byl zaskoczony, ale twierdzi ze mnie kocha. Ale sie
          > zmienilo, regularnie mi zaczal przypomina o moim wieku. Rozpadlo sie.
          > Zrezygnowalam z siebie jako kobieta. Nie chce mi sie zyc :-(((((((((((((((
          > Niestety mamy tendencje do sluchania negatywnych komentarzy i to one wlasnie
          > wplynely na moje samopoczucie i rozpad zwiazku.Slowo rani i to mocno. Chyba
          > lepiej bylo mi nie pisac tutaj. Ale dziekuje wszystkim za wpisy, szczegolnie
          te
          >
          > ZYCZLIWE mi. To wszystko.
          >
          > PS ten zwiazek byl moim pierwszym od 15 lat.Maz odszedl do mlodej studentki,
          a
          >
          > ja zajmowalam sie 5ciorgiem dzieci, nie bylo czasu na zwiazek. Moze dlatego
          > klamalam by nadrobic te straty w czasie.

          to ja, jmx

          przykro mi, ze tak sie stalo, jak piszesz

          mysle, ze pierwszy zwiazek po tak dlugim czasie
          jest najtrudniejszy i bardzo boli gdy sie konczy
          ale pomysl sobie, ze ten mezczyzna chcial z Toba byc
          bylo mu z Toba dobrze, bylas dla niego atrakcyjna kobieta

          i nic nie stoi na przeszkodzie
          zeby nie milo sie tak stac ponownie
          na pewno dla niejednego mezczyzny
          bedziesz atrakcyjna i niejedne bedzie chcial Cie poznac blizej :)


          do ogolu:

          byc moze ktos sie wydurnia i zarykuje smiechem
          piszac a potem czytajac odpowiedzi "na serio"
          ale wystarczy pomyslec,
          ze byc moze jest gdzies jedna osoba,
          dla ktorej to jest REALNY problem

          "glupie mysli ma kazdy ale madry ich nie wypowiada"
          • lune Re: Hej autorko, 30.07.04, 15:52
            vielonick napisała:

            > do ogolu:
            >
            > byc moze ktos sie wydurnia i zarykuje smiechem
            > piszac a potem czytajac odpowiedzi "na serio"
            > ale wystarczy pomyslec,
            > ze byc moze jest gdzies jedna osoba,
            > dla ktorej to jest REALNY problem


            Mysle podobnie :)

            lune


        • Gość: j Re: Hej autorko, IP: *.tomaszow.mm.pl 31.07.04, 11:53
          Zwierzanie się w necie może być szkodliwe.Ludzie zaczynają Ci grzebać w uczuciach.Jedni chwalą,drudzy krytykują,a ten który się zwierzył bardziej przejmuje się oczywiście krytyką i czuje się ogołocony z tego w co wierzył dotychczas.Musi wtedy na nowo odbudować wewnętrzną prawdę.Mówię o tych wrażliwszych osobach.
          • lune Re: Hej autorko, 31.07.04, 11:59
            Gość portalu: j napisał(a):

            > Zwierzanie się w necie może być szkodliwe.Ludzie zaczynają Ci grzebać w
            uczucia
            > ch.Jedni chwalą,drudzy krytykują,a ten który się zwierzył bardziej przejmuje
            si
            > ę oczywiście krytyką i czuje się ogołocony z tego w co wierzył
            dotychczas.Musi
            > wtedy na nowo odbudować wewnętrzną prawdę.Mówię o tych wrażliwszych osobach.


            Zwierzanie sie w necie to ryzyko.
            Czasem przynosi ulge - gdy mozna opowiedziec o swoim problemie. Milo gdy
            otrzyma sie wsparcie. Ciezko gdy ktos chlusnie wiadrem zimnej wody.
            Bardzo ciezko gdy ktos pokpiwa ze sprawy ktora dla nas zyciowa i wazna.
            Ale jestesmy dorosli (mam nadzieje) i bierzemy pod uwage to ze "po drugiej
            stronie" sa ludzie rozni, ktorzy pisza z roznych powodow na FP - czasem
            zyczliwie doradza a czasem przyloza bo sa nie w humorze :)

            lune
            • lune nie dopisalam jeszcze ze 31.07.04, 12:03
              w zyciu realnym - wiekszosc z nas jest bardziej "poprawna" ;))
              anonimowosc bywa roznie wykorzystywana ;
              i to trzeba wziac pod uwage - koniecznie ;

              dystans wskazany :)

              lune
              • Gość: j Re: nie dopisalam jeszcze ze IP: *.tomaszow.mm.pl 31.07.04, 12:21
                Też prawda.Trzeba się uodpornić na formę rozmów prowadzonych tutaj.Anonimmowo mozemy pozwolić na wiele:wywnętrznić się lub zmieszać kogoś z błotem.Mimo to lubię forumową wymianę poglądów.Można się wiele nauczyć o ludziach i o sobie.Pozdrawiam.
    • agnida Re: Jak powiedziec mu prawde co do mojego wieku? 30.07.04, 10:12
      smutne to, mam nadzieje ze jakos wyjdziesz z tego dolka
      Moze juz nie pisz tutaj.Napisz do mnie emaila.
    • alfika Re: Jak powiedziec mu prawde co do mojego wieku? 30.07.04, 10:18
      może tak normalnie - że Ci przykro, że skłamałaś - i powiedz po prostu prawdę

      jaki z tego morał? czyżby kłamstwo tylko komplikowało życie?....
      • brzydulca Re: Jak powiedziec mu prawde co do mojego wieku? 30.07.04, 10:48
        Przykre strasznie, jest takie powiedzenie:
        "Sticks and stones can break my bones, but words can never hurt me"

        Sa ludzie, ktorzy absolutnie sie nie przejmuja co inni powiedza, a na innych to
        dziala druzgocaco. Ja wiem jak to jest, gdy na ulicy ktos zrobi uwage przykra
        pod moim adresem. Wtedy pedze co tchu do domu, bo sie czuje taka brzydka.
        A przeciez slowa maja ogromna moc.
        • alfika Re: no tak, no tak... ;))))) (nt) 30.07.04, 10:54

        • kadka Re: Jak powiedziec mu prawde co do mojego wieku? 31.07.04, 00:36
          brzydulca napisała:

          . Ja wiem jak to jest, gdy na ulicy ktos zrobi uwage przykra
          > pod moim adresem. Wtedy pedze co tchu do domu, bo sie czuje taka brzydka.

          Nazwa tego Forum jest zwodnicza. Różni ludzie tutaj bywają:lepsi, gorsi,
          gruboskórni, wrażliwi, zlośliwi, życzliwi, Ci ktorzy mają serce i empatie i Ci
          którzy nie potrafią wczuć się w druga osobę.Dobre słowo nic nie kosztuje, a
          może podnieść, podtrzymać na duchu, złe może kogoś zniszczyć.Wiem bo kiedyś
          miałam dużą nadwagę.

          Ale chyba najgorszy typ to ten kopiący leżacego…
          • alfika Re: Jak powiedziec mu prawde co do mojego wieku? 02.08.04, 07:28
            o, i tu masz rację, kadka, kłamstwo może kogoś naprawdę zniszczyć
            hej
    • pospolita_dziwka spotykasz się ze ślepym? [n/t] 30.07.04, 13:18
      klamcucha napisała:

      > Mam juz 50 lat, a znam sie z mezczyzna 35 letnim. Od poczatku konsekwentnie
      > twierdzilam ze mam 35 lat. Odrazu poczulam sie mlodsza po "odjeciu" lat.
      > Ale musze uwazac by prawda nie wyszla na jaw. Musialam poptrzestawiac wiek
      > rodzenstwa. A co bedzie jak on spotka moja kolezanke rowiesnice?
      >
      > I teraz sie trzese przy kazdej okazji ze to wyjdzie. I jak mu powiedziec?
      > Czy wogole nadal brnac w klamstwie?

    • Gość: Moni Re: Jak powiedziec mu prawde co do mojego wieku? IP: *.telprojekt.pl 31.07.04, 12:19
      Rzeczywiście dużo tu wątpliwości co do oceny prawdopodobieństwa zdarzenia,
      które Ci się przytrafiło. Dla niedowiarków opowiem o też swoich zyciowych
      przygodach:
      Obie z mamą niegdy nie wygladałyśmy na swój wiek. Jak miałm 13 lat, to mama
      poszła na obronę magisterki w mojej spódnicy. W autobusie rówieśnicy mamy
      mówili "dziewczynki skasujcie mi bilet". Najfajniejsza zabawa była kiedy biegły
      wyceniał nam dom i po podpisy zwrócił się do mojego męża i matki. Na
      sprostowanie, że to ja jestem żoną powiedzaił do matki i męża: "a ja myślałem,
      że to państwa córka!". Nie przytaczam innych, ale niezłą mieliśmy nieraz
      zabawę, jak mojego syna brano za syna mojej mamy, a mojego brata. I wcale moja
      mamusia nie jest 13 lat starsz ode mnie i ja też nie rodiłam jako 17-nastka.
      Poza tym faceci mają inne oczy i pewnych rzeczy nie widzą. ój na przykład nigdy
      nie wiedział w której szfce są ubrania którego syna. Kiedy wracałam z wyjazdów
      siemiolatek ubrany był w ciuszki 3-latka i odwrotnie. Żadnemu z nich to w
      niczym nie przeszkadzało. Może kokardek by nie założyli, ale gatki nad kostkę -
      czemu nie?

      Ale do rzeczy Kłamczucho! No narozrabiałaś trochę, ale wcale Ci się nie dziwię.
      Kto akceptuje takie związki. A poza tym na etapie flirtu to takie niewinne. A
      wszystko wskazuje, że zaczęło Ci zależeć serio. Może po prostu spytaj chłopa
      czy dla niego to przygoda, czy sprawa poważna i na ile chce się wiązać. Jesili
      on też traktuje to poważmie, to powinien wiedzieć. Masz wiele na
      usprawiedliwienie swojego kłamstwa, jeśli mu zależy możesz liczyć na
      zrozumienie. Pozdrawiam.
      • dobrutka Re: Jak powiedziec mu prawde co do mojego wieku? 31.07.04, 13:46
        Przeczytałam wątek i aż ciarki mnie przeszły. Niebardzo rozumiem jak ktoś
        (niektore osoby na wątku) może być tak niedobre, złe w stosunku do drugiej
        osoby.Szczegolnie jak ta osoba jest naprawdę na dole. Osobiście uważam ze
        anonimowość pozwala takim osobom pokazać prawdziwą nature.
        • jarrrek Re: Jak powiedziec mu prawde co do mojego wieku? 31.07.04, 14:06
          druidka napisala

          "Obawiam sie, ze nie macie racji. To w Polsce starzenie (ze wzgledu na tryb
          zycia, stresy, czasy przejsciowe, itp.) nastepuje DUZO szybciej. Kiedy po wielu
          latach wrocilam do Polski, mialam 31 lat, a wygladalam na polskie 24. Musialam
          sie klaniac moim mlodszym od siebie szefom, bo nie wierzyli. Nie wiem dlaczego,
          ale kobiety w naszym kraju sa strasznie zniszczone. Piekne kiedy mlode, a po
          30, zwlaszcza w mniejszych miastach, wygladaja makabrycznie."

          Swieta prawda, duzo podrozowalem i niestety zgadzam sie z tym.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka