Dodaj do ulubionych

jak pachnie przeciętny Polak?

19.06.04, 16:35
jasne, jasne że kogoś takiego jak "przeciętny Polak" nie ma, no ale gdy
pomyślicie o swych rodakach to jakie zapachy przychodzą wam do głowy jako
najczęściej spotykane? nie interesują mnie te najbardziej intensywne, lecz
sporadyczne - ale te bardziej powszechne

zadałem sobie to pytanie dzisiaj przy wyciskaniu czosnku do gulaszu - bo
kiedyś, będąc na saksach, pachniałem przeważnie czosnkiem (i cebulą), i takie
zapachowe wspomnienia zostawiłem za sobą zapewne

w naszych zapachu wyraża się styl życia, ale odbija się w nim także stan
zdrowia, kondycja psycho-fizyczna

i drugie pytanie: jak myślisz, czy sam z siebie, pomijając perfumy i
dezodoranty, ładnie pachniesz?

pzdr

fnoll
Obserwuj wątek
    • Gość: az Re: jak pachnie przeciętny Polak? IP: *.magtel.net.pl 19.06.04, 16:52
      Nie mam do tego nosa.

      Dezo nie używam, perfumy rzadko.
      Unikam też mycia, bo uważam, że ładnie pachnę, i zbrodnią byłoby pozbawianie
      się tego atrybutu.
      • komandos57 Re: jak pachnie przeciętny Polak? 21.06.04, 13:58
        Gość portalu: az napisał(a):

        > Nie mam do tego nosa.
        >
        > Dezo nie używam, perfumy rzadko.
        > Unikam też mycia, bo uważam, że ładnie pachnę, i zbrodnią byłoby pozbawianie
        > się tego atrybutu.
        xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
        twoj noch przypomina mojego kutasa......i cfuchniesz zdechlym psem.tak
        trzymmmmm kiciu
    • Gość: ryb Re: jak pachnie przeciętny Polak? IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 19.06.04, 17:04
      Fakt ze nie jestem przecietny ale ja pachne ryba...
      • bzeebze Re: jak pachnie przeciętny Polak? 19.06.04, 23:41
        Gość portalu: ryb napisał(a):

        > Fakt ze nie jestem przecietny ale ja pachne ryba...

        Bene olet, oui non olet :)))
        mnie sie podoba, byle nie karpiem, bo karpie smierdza mułem
        ale kto powie na przykład że łosoś smierdzi?

        a nawiasem mówiąc nie cierpię wątków gdzie sie pisze o jak wszyscy śmierdzą a
        ja ładnie pachnę
        z tymi co ich nie chce wąchać nie zbliżam sie na odległość pozwalającą na
        wąchanie i nie stękam na forumie, że mi społeczeństwo śmierdzi
        • fnoll Re: jak pachnie przeciętny Polak? 20.06.04, 09:52
          bzeebze napisała:

          > a nawiasem mówiąc nie cierpię wątków gdzie sie pisze o jak wszyscy śmierdzą a
          > ja ładnie pachnę

          masz przeczulonego nosa na trefiony elitaryzm ;) to nie tutaj

          > z tymi co ich nie chce wąchać nie zbliżam sie na odległość pozwalającą na
          > wąchanie i nie stękam na forumie, że mi społeczeństwo śmierdzi

          no właśnie stęknęłaś - podstępem

          heh, heh
    • Gość: kowalsky Re: jak pachnie przeciętny Polak? IP: *.adsl.hansenet.de 19.06.04, 18:12
      jasne, jasne że kogoś takiego jak "przeciętny Polak" nie ma.

      no wcale nie takie jasne, i ja jestem tego dowodem, ze przecietni polacy
      istnieja. co do zapachow sie nie bede wypowiadal, bo po co?
      • Gość: ania mania Re: jak pachnie przeciętny Polak? IP: *.asternet.pl 19.06.04, 20:52
        pachne ladnie. zdrowiem i usmiechem. ale nie pale nie pije jem same warzywka
        owocki i slodkie przyprawy. nie zatruwam siebie a generalnie ludzie smierdza.
        bo sa zatruci - emocjami oraz tym co przez cale lata w siebie pakuja. a slodka
        swieza cebulka nie smierdzi jak czosnek czy ryby fee... Dla mnie wszyscy
        naokolo smierdza. Aha. jeszcze zepsute zeby o odor jaki mnie oslabia normalnie.
    • walewska Re: jak pachnie przeciętny Polak? 19.06.04, 21:06
      Przecietny Polak cuchnie papierosami, browarem i stresowym potem.
      • Gość: julka Re: jak pachnie przeciętny Polak? IP: *.tychy.net.pl / *.media-com.com.pl 19.06.04, 21:14
        chciałabym ,zebys przejechał sie przez pół godziny autobusem wiozacym
        przewaznie męzczyzn do pracy ,godzina 5,30,wilgotne powietrze,szyby zaparowane
        i zdajesz sobie sprawe ze to co skrapla sie na szybach to oddechy
        ludzi,wstrzymuje oddech a na kazdym przystanku wystawiam głowe za drzwi i łapie
        powietrze jak ryba,niestrawiony alkohol,papierosy i zgnilizna zepsutych
        zebów.Wrazenie niesamowite.Staram sie pachniec
        • alka_xx Re: jak pachnie przeciętny Polak? 19.06.04, 21:18
          on sie pewno nie raz przejechał...szczególnie jak ci faceci wracają po pracy do
          domów...
          staraj sie pachniec!


          Gość portalu: julka napisał(a):

          > chciałabym ,zebys przejechał sie przez pół godziny autobusem wiozacym
          > przewaznie męzczyzn do pracy ,
          [...]Staram sie pachniec
    • Gość: mmax20 Re: jak pachnie przeciętny Polak? IP: *.b.dial.de.ignite.net 20.06.04, 07:58
      ja też jestem tego zdania, że zapach człowieka świadczy o kulturze spożycia
      głównie - wiadomo, jeżeli wrzucam w siebie schabowy, klina, kawę, zapalam
      papierosa i pędzę do autobusu, to żaden deodoro nie pomoże,
      podejrzewam że nie ma czegoś takiego jak "zapach przeciętnego X-narodu", mnie
      osobiście interesuje w tym konteście granica tolerancji na pewne sprawy, np.
      jak długo można wytrzymać jeżdżąc w takim smrodzie (jak opisany wyżej) do
      pracy?, możnaby np. spróbować poszukać innych poszkodowanych (dzisiaj internet
      daje taką możliość), grupa ma zawsze większą siłę przebicia niż w pojedynkę i
      może faktycznie coś zmienić.....

      pzdr
      max
    • Gość: mmax20 strzelił nie nabił IP: *.b.dial.de.ignite.net 20.06.04, 08:23
      tzn. źle się wyraziłem bo rozumię, że "granica tolerancji" została już dawno
      przekroczona
      pzdr
    • fnoll a kiszone ogórki? 20.06.04, 10:04
      no i w ogóle kiszonki - zastanawiam się, czy zostawiają na nas ogólnie jakiś
      specyficzny zapach inny od np. niemców, którzy jak już coś, to pikle z octu

      no i chleb - kiedyś myślałem, że na całym świecie chleb jest taki sam, a tu
      wcale nie! a chleb się je i je, dzień w dzień, pewnie zostawia jakąś nutę,
      wyrazistszą tam, gdzie pija się również kwas chlebowy

      aaale... to takie subtelności... różnice w kolorze skóry, rysach etc. jakby
      łatwiej wyłowić - no, rzucają się w oczy :) a zapachy?

      te legendarne "śmierdzące autobusy" mi się wydają bardziej literackim bytem niż
      rzeczywistym - jeżdzę autobusami codziennie w różnych porach i właściwie nie
      napotykam - za to! inaczej pachną autobusy miejskie od podmiejskich, czyli
      tych, co się zapuszczają w okoliczne wsie i miasteczka, a w mieście nie
      dojeżdżają do centrum, lecz startują z peryferyjnych pętli - te podmiejskie
      wożą w ogóle inny sort ludzi niż centralne, mniej wygładzonych, w bardziej
      znoszonych ubraniach, pachnących często stęchlizną albo ziemią (dla mnie,
      mieszczucha, to bardzo ciekawe zapachy)

      może ja sam tak śmierdzę, że nie czuję się obco gdy wdepnę w
      legendarny "śmierdzący autobus do pracy i z"? palę, piję piwo, jem różne dziwne
      rzeczy z tych najtańszych... hmmm... może? może śmierdzę? niektórym... ;)

      pzdr

      fnoll
      • Gość: mmax20 Re: a kiszone ogórki? IP: *.b.dial.de.ignite.net 20.06.04, 10:57
        fnoll napisał:

        > no i w ogóle kiszonki - zastanawiam się, czy zostawiają na nas ogólnie jakiś
        > specyficzny zapach inny od np. niemców, którzy jak już coś, to pikle z octu
        >
        > no i chleb - kiedyś myślałem, że na całym świecie chleb jest taki sam, a tu
        > wcale nie! a chleb się je i je, dzień w dzień, pewnie zostawia jakąś nutę,
        > wyrazistszą tam, gdzie pija się również kwas chlebowy

        nie wiem czy wiesz, jest ponad 1000 różnych aplikatorów chemicznych jakie
        piekarz ma do dyspzycji, aby zrobić z chleba "wszystko", rozpropagowane
        uprzednio przez reklamę, ale nie tylko, co wygodniejszy sypie, bo raz nie
        trzeba myć formy, dwa ciasto nie upada, trzy szybciej itp., w przeciwieństwie
        do innych artykułów spoż. na chlebie nic się nie etykietuje aby "nie wprowadzić
        więcej ambarasu niż jasności", tak dosłownie i oficjalnie;
        ale "zapach" to oczywiście nie tylko chemia jaką jesteś przesiąknięty jeżeli
        odżywiasz się produktem z fabryk spożywczych i związane z tym ograniczenia lub
        zaburzenia funkcji trawienia ..
        fnoll, zresztą sam o tym wiesz najlepiej:))
        • Gość: Halina Re: a kiszone ogórki? IP: *.ip-pluggen.com 20.06.04, 12:43
          Ktos na innym topiku napisal, ze wlasnego potu sie nie czuje.
          Nieprawda, czuje sie, ale byc moze mysli ze to jest naturalny zapach "samca"
          czy "samicy"...
          • Gość: Halina LINK Z DILBERTOZY IP: *.ip-pluggen.com 20.06.04, 12:54
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=279&w=457927
            • Gość: Halina Re: LINK Z DILBERTOZY IP: *.ip-pluggen.com 20.06.04, 12:59
              Teraz bedziecie miec lekture na caly tydzien...
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=279&w=13054406&v=2&s=0
      • ziemiomorze Re: a kiszone ogórki? 21.06.04, 13:49
        fnoll napisał:

        > te legendarne "śmierdzące autobusy" mi się wydają bardziej literackim bytem
        > niż rzeczywistym - jeżdzę autobusami codziennie w różnych porach i właściwie
        > nie napotykam

        Nienie - rzeczywistym - dlatego moze, ze nie da sie uciec, ze jesli cie tlum
        przycisnie, to nie da sie uciec, moze dlatego to takie uciazliwe (mialam
        pomysl, zeby z kazdym biletem miesiecznym rozdawac wkladki rozane do nosa,
        jakich uzywaja w amerykanskich prosektoriach).
        Zima cuchnie naftalina (pierwszy mroz najintensywniej), lato - spoceniem.
        Poniedzialek inaczej od piatku i inaczej od weekendu.

        - za to! inaczej pachną autobusy miejskie od podmiejskich, czyli
        > tych, co się zapuszczają w okoliczne wsie i miasteczka, a w mieście nie
        > dojeżdżają do centrum, lecz startują z peryferyjnych pętli - te podmiejskie
        > wożą w ogóle inny sort ludzi niż centralne, mniej wygładzonych, w bardziej
        > znoszonych ubraniach, pachnących często stęchlizną albo ziemią (dla mnie,
        > mieszczucha, to bardzo ciekawe zapachy)

        Prawda? Jakby koperkiem czesto i sianem i takim, bo ja wiem, 'czystym brudem'
        ziemia?

        Smierdze i ja czasem, z luboscia zapuszczam sie na wakacjach, nieprany sweter,
        wiecznie wilgotne trampki, bardzo to mile.

        zet.
        • komandos57 [...] 21.06.04, 13:50
          Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • komandos57 [...] 21.06.04, 13:36
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka