Dodaj do ulubionych

czego bym nie robila

23.06.12, 13:43
zawsze nie zrobie czegos innego. i to mi ciagle powoduje konflikty wewnatrz. juz o tym pisalam, ale nie m am czasu i cierpliwoscii odkopac tego. nie bylo tez tam wiele odpowiedzi. anyway, jak to uspokoic? boniezaleznie od tego co bym wybrala, mam niezadowolenie, w najlepszym razie, ze to czego nie zrobilam, bylo wazniejsze, bardziej sensowne, potrzebne etc.
Obserwuj wątek
    • seth.destructor Re: czego bym nie robila 23.06.12, 15:35
      Poćwicz afirmacje. Za każdym razem, kiedy czujesz, że twoja decyzja była zła, znajdź dobre jej strony, choćby najgłupsze, ale prawdziwe, i wypowiedz je na głos.

      Bo widzisz, każda decyzja jest dobra, gdyż jest najlepszym rozwiązaniem jakie znajdujesz w tym momencie przy takiej ilości informacji. Wyobraź sobie, że się gdzieś spieszysz i czekasz na autobus, który się spóźnia. Możesz poczekać jeszcze parę minut lub pójść na postój taksówek 100 metrów dalej, gdzie widać dwa samochody. Decydujesz się złapać taksówkę, ale w momencie, gdy dochodzisz do postoju widzisz jak twój autobus właśnie przyjechał i że na pewno nie zdążysz dobiec z powrotem na przystanek; a tymczasem jak na złość z postoju odjechały wszystkie taksówki. No i złościsz się, obarczając się winą za złą decyzję. Trzeba było zostać na przystanku. Nieprawda. W tamtym momencie nie wiedziałaś, kiedy autobus przyjedzie, a na postoju stały dwie taksówki. To była najlepsza decyzja!
    • szaman.ka Re: czego bym nie robila 23.06.12, 16:37
      Zaprowadź demokrację przy podejmowaniu decyzji,wtedy nie będziesz miała konfliktów.

      Wyobraź sobie,że twoja osobowośc składa sie z kilku części,które mają różne priorytety.
      Np.Jedna część chce iść do kina,a druga uważa,że powinnaś dokończyć jakąś pracę.
      Możesz sobie wyobrazić te dwie części jako zupełnie niezależne i przeprowadzić między nimi negocjacje. Dla ułatwienia posadź jedną na jednej otwartej ręcę przed sobą,a na drugiej drugą.
      Niech teraz jedna część przedstawi tej drugiej swoje motywy,za i przeciw i druga niech się również wypowie. Niech negocjują ,aż dojdą do konsensu.Wtedy nie będzie miała jedna część Twojej osobowości pretensji do tej drugiej,że zły wybór.
      Pozdrawiam,
      • shachar Re: czego bym nie robila 23.06.12, 17:07
        hahaha :-))) proponuję jescze żeby dla lepszego wczucia przyniosła wszystkie krzesła z domu i ustawiła je w kółko, a także żeby przebierała się za rózne osoby: dziadka z wąsami, pierwszoklasistę z tornistrem itp i gadała do swojego zdjęcia ustawionego pośrodku
        • shachar Re: czego bym nie robila 23.06.12, 17:19
          a tak na serio (ekhem, tera uwaga! bedzie premiera moich terapeutycznych zdolności :-)
          tak na serio to musisz przestać to robić, być niezadowolona ze swoich wyborów po fakcie, ale nie przestaniesz niestety, bo to jest ci do czegoś potrzebne. Może do jakiejś kontroli nad niezadowoleniem, może już wolisz sama z siebie byc niezadowolona, niz miałby to byc ktoś bliski?
          i takie tam tere fere
        • szaman.ka Re: czego bym nie robila 23.06.12, 18:10
          To wcale nie jest żart!
          To jest ćwiczenie na odkrycie motywacji jakie stoją za naszymi wyborami oraz nabycie umiejętności funkcjonowania w sytacjach wewnętrznego konfliktu.
    • szaman.ka Re: czego bym nie robila 23.06.12, 19:14
      Nie jestem w stanie podać Ci dokładnie tutaj przebiegu ćwiczenia,bo wymagałoby to długiego opisu.Jeśli interesuje Cię ten temat to polecam książkę :" NLP w ćwiczeniach"-Susanne Haag.
      Są tam dokładnie rozpisane ćwiczenia z różnymi aspektami naszej osobowości.
      Samemu jest dość trudno uczyć się tych ćwiczeń,ale spróbować można.
      Polecam wszystkim,którym zależy na poprawie swojego funkcjonowania,a nie mogą lub nie chcą wykładać większej kasy na kursy NLP.
      • seth.destructor Re: czego bym nie robila 23.06.12, 19:57
        Nie wszystkie części osobowości potrafią racjonalnie negocjować. Jedna może mówić: ja chce, ja chce, ja chce i już, a inna musisz, musisz, musisz i już, ale dlaczego, to nie ma się pojęcia. Czy ktoś potrafi wytłumaczyć, co stoi za intuicją?
        • szaman.ka Re: czego bym nie robila 23.06.12, 22:09
          seth.destructor napisał:

          > Nie wszystkie części osobowości potrafią racjonalnie negocjować. Jedna może mów
          > ić: ja chce, ja chce, ja chce i już, a inna musisz, musisz, musisz i już, ale d
          > laczego, to nie ma się pojęcia. Czy ktoś potrafi wytłumaczyć, co stoi za intuic
          > ją?

          Owszem potrafią.Każda z tych podświadomych "części",które są różnymi aspektami naszej osobowości stara się poprzez swoje zachowanie coś dla nas osiągnąć.Można przyjąć,że wszystkie chcą dobrze,ale różnie,czasami dziwnie to okazują i ich dążenia mogą być sprzeczne.
          Wynika to z tego,że poszczególne aspekty osobowości mogą być na różnym poziomie rozwoju,niektóre mniej dojrzałym niż cała nasza osobowość. I tak np.jeśli jedna część mówi ja chce,chcę ,chcę ,nie licząc się z realiami,to prawdopodobnie przemawia dziecinny aspekt naszej osobowości. Ta druga ,która mówi musisz! musisz! musisz ! to aspekt rodzica,który w nas tkwi.
          Na głębszym poziomie wszystkie te części mają wspólny motyw,ale by dojść do niego musimy podrążyć.Naprawdę można rozmawiać ze swoją podświadomością.
    • renkaforever Re: czego bym nie robila 24.06.12, 04:04
      Podobno najlepsza decyzja lezy i czeka, zeby ja "zobaczyc" juz wczesniej , zanim nawet zostanie nam to uswiadomione, ze mamy podjac decyzje..
      Zdecydowac, a potem analizowac i dochodzic do wniosku, ze lepszy bylby inny wariant...w ten sposob miesza sie terazniejszosc z przyszloscia, a moze i z przeszloscia. Decyzja podejmowana jest w jakims interwale czasowym, ktory uwaza sie za terazniejszosc, wiec przy jej podjeciu bierze sie pod uwage okolicznosci , ktore wystepuja teraz.
      Dlatego czas jest wazny. Decyzja powinna byc dojrzala do podjecia i jest na to zawsze odpowiedni czas, czas na "wywazenie" decyzji, jak w doswiadczeniu szamanki.
      Np ja pisze to teraz, bo teraz mam wolny czas. Jutro bedzie inaczej.
    • 1lapaz Re: czego bym nie robila 24.06.12, 10:41
      Wyobrazam sobie duzo roznych sytuacji, w ktorych moze zaistnic ten twoj model dzialania i niezadowolenia. Trudno cos doradzic bez konkretnych przykladow. Czasem trzeba robic cos co nie przynosi satysfakcji, ale jest wazniejsze od tych rzeczy, w ktore chcialoby sie zaangazowac dla zabawy np.
    • jedr-ek28 Re: czego bym nie robila 24.06.12, 12:07
      Mam dokładnie to samo, nie dość, że wymyslam coś takiego, żeby inni nie powiedzieli mi, że robienie tego, nie robi już na nich wrażenia, to jeszcze nigdy nie jestem zadowolony z decyzji, bo mogłoby być to coś innego:( Chodzę do psychologa, ale nie jest ze mna najlepiej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka