Dodaj do ulubionych

Koniec z duchowym bogactwem

06.07.12, 21:26
Kiedyś myślałem, ze duchowe bogactwo jest lepsze od materialnego. Nieprawda, oba są tak samo złe.
Obserwuj wątek
    • lifeisaparadox Re: Koniec z duchowym bogactwem 07.07.12, 04:51
      Niektórzy nie znajdują żadnej przyjemności w materialnym, stąd duchowość. Duchowość zawsze na tym bazuje.
      • lifeisaparadox Re: Koniec z duchowym bogactwem 07.07.12, 07:28
        No a jeśli się w duchowości nie odnajdujesz, to już lipa.
        • nieprafda Re: Koniec z duchowym bogactwem 07.07.12, 08:05
          lifeisaparadox napisał:

          > No a jeśli się w duchowości nie odnajdujesz, to już lipa.

          A może odnajdywanie się w duchowości jest lipne? Ile tej duchowości potrzebujesz? Milion, dwa miliony, miliard jednostek ( w analogii do pieniędzy)?
          • spojler21 Re: Koniec z duchowym bogactwem 07.07.12, 11:17
            nieprafda napisał(a):

            > A może odnajdywanie się w duchowości jest lipne? Ile tej duchowości potrzebujesz?
            > Milion, dwa miliony, miliard jednostek ( w analogii do pieniędzy)?

            Wartości materialne mają swoje określone przeliczniki walutowe. Nawet, jeśli różni ludzie postrzegają dobra materialne jako różne przedmioty i usługi, można je przeliczyć na walutę (być może istnieją nieliczne wyjątki, ale w tej chwili nie przychodzą mi na myśl żadne przykłady).
            Natomiast definicja bogactwa duchowego może się różnić ogromnie ze względu na religię, kulturę i osobiste preferencje jednostki. Nie znam miary która potrafiła by obiektywnie zmierzyć wartość duchowego bogactwa.
            • nieprafda Re: Koniec z duchowym bogactwem 07.07.12, 11:30
              Ceny są umowne. Dotyczą tak samo wartości duchowych, jak i materialnych.
              Weźmy obraz Van Gogha "Słoneczniki". Jakiś Japończyk zapłacił za niego 30 mln dolarów. Pokazuje go ludziom, którzy zapłacą za jednorazowy ogląd przez szybę 30 dolarów.
              Dla mnie to tylko szmata pomazana farbą przez jakiegoś schizofrenika. Nic nie czuję jak na to patrzę.
      • nieprafda Re: Koniec z duchowym bogactwem 07.07.12, 08:03
        Trzeba by jeszcze określić co to jest ta duchowość. Czy gromadzenie pozytywnych przeżyć związanych z obcowaniem ze sztuką, podróżami, spotkaniami z ludźmi, to duchowość?
        • lifeisaparadox Re: Koniec z duchowym bogactwem 07.07.12, 08:04
          Zdaje się że to materializm
          • nieprafda Re: Koniec z duchowym bogactwem 07.07.12, 08:07
            lifeisaparadox napisał:

            > Zdaje się że to materializm

            Wartości duchowe to też produkty, towar do gromadzenia, sprzedawania i kupowania.
            • spojler21 Re: Koniec z duchowym bogactwem 07.07.12, 11:21
              nieprafda napisał(a):

              > Wartości duchowe to też produkty, towar do gromadzenia, sprzedawania i kupowania

              Nie u każdego definicja bogactwa duchowego obejmuje produkty które można gromadzić.
              • nieprafda Re: Koniec z duchowym bogactwem 07.07.12, 11:40
                Można gromadzić, rozbudowywać każde bogactwo duchowe. Masz talent do czegoś np. malowania obrazów, ale to za mało. Potrzeba nauki, praktyki, wiedzy, więc to gromadzisz, dokładasz, "ciułasz". Aż zostajesz mistrzem, masz niezwykłą umiejętność malowania. To duchowe bogactwo. Tylko po co Ci ono? Nie lepiej kupić gotowy obraz znanego artysty?
                Albo jeszcze lepiej ani nie kupować, ani nie uczyć się twórczości.
                • lifeisaparadox Re: Koniec z duchowym bogactwem 07.07.12, 15:43
                  nieprafda napisał(a):

                  [...]
                  > Aż zostajesz mistrzem, masz niezwykłą umiejętn
                  > ość malowania. To duchowe bogactwo. Tylko po co Ci ono? Nie lepiej kupić gotowy
                  > obraz znanego artysty?

                  Chyba cała przyjemność w mazianiu farbą po szmacie w tym pierwszym przypadku. Mistrzostwo maziania farbą po szmacie przez wiele lat z wielkim zaangażowaniem.

            • lifeisaparadox Re: Koniec z duchowym bogactwem 07.07.12, 15:45
              nieprafda napisał(a):

              > Wartości duchowe to też produkty, towar do gromadzenia, sprzedawania i kupowani
              > a.

              Chyba jesteś pierwszą osobą jaką spotkałem, która nie ma bladego pojęcia czym jest duchowość
              • nieprafda Re: Koniec z duchowym bogactwem 07.07.12, 18:44
                lifeisaparadox napisał:

                > Chyba jesteś pierwszą osobą jaką spotkałem, która nie ma bladego pojęcia czym j
                > est duchowość

                Nie duchowość a wartości duchowe. Analogicznie jak nie materialność a wartości materialne.
                Zarówno wartości materialne jak i duchowe utracimy wraz ze starością, utratą pamięci, a potem wraz ze śmiercią. O wartości materialne będą się żreć spadkobiercy.
                Z wartości duchowych nie zostanie nic.
                Co zostało z miłości JPII, albo Teresy z Kalkuty? Towar dobrze się sprzedawał za ich życia, potem coraz gorzej. Powstały nowe "produkty duchowe".
                • lifeisaparadox Re: Koniec z duchowym bogactwem 07.07.12, 20:56
                  nieprafda napisał(a):

                  > > Chyba jesteś pierwszą osobą jaką spotkałem, która nie ma bladego pojęcia
                  > czym j
                  > > est duchowość
                  >
                  > Nie duchowość a wartości duchowe. Analogicznie jak nie materialność a wartości
                  > materialne.

                  Jest to inny rodzaj funkcji psychicznej niż ta którą rozwijamy tak zwyczajnie na co dzień, jest to funkcja psychiczna operująca w sferze nieskończoności, absolutu, niemożności ogarnięcia i zrozumienia umysłem. Sfera emocjonalna jak to mówią psychologowie.

                  > Zarówno wartości materialne jak i duchowe utracimy wraz ze starością, utratą pa
                  > mięci, a potem wraz ze śmiercią. O wartości materialne będą się żreć spadkobier
                  > cy.
                  > Z wartości duchowych nie zostanie nic.

                  Tak to już po prostu wygląda, nie zmienisz tego argumentacją.
                  Duchowości nie pojmuje się rozumem i nie mierzy matematyką. Dlatego jest to pojęcie transcendentalne, przenikające metafizyczną koncepcję.

                  > Co zostało z miłości JPII, albo Teresy z Kalkuty? Towar dobrze się sprzedawał z
                  > a ich życia, potem coraz gorzej. Powstały nowe "produkty duchowe".

                  Tia, w wersji materialnej czarno to widać.
                  • nieprafda Re: Koniec z duchowym bogactwem 07.07.12, 22:23
                    Jeśli duchowymi wartościami jest prawda, dobro, piękno, miłość, albo wiara w Boga, to też możemy zwiększać ich zasoby. Do jakiego stopnia? Na ile jednostek? I po co?
                    Są np. opracowane ćwiczenia dotyczące miłości bliźniego. Najwyższym stopniem jest pokochanie wroga, który zrujnował Ci życie np. zabił twoje dziecko. Taki miłosierny człowiek to jest dopiero bogaty duchowo. Czy może jest niespełna rozumu?
                    • lifeisaparadox Re: Koniec z duchowym bogactwem 07.07.12, 23:06
                      Można też kupić 5 kilo telefonów komórkowych jak ktoś jest bardzo gadatliwy.
                      Tylko czy to ma jakiś sens?
                      • nieprafda Re: Koniec z duchowym bogactwem 08.07.12, 07:36
                        lifeisaparadox napisał:

                        > Można też kupić 5 kilo telefonów komórkowych jak ktoś jest bardzo gadatliwy.
                        > Tylko czy to ma jakiś sens?

                        Wcale nierzadko widuję ludzi z 2-3 telefonami komórkowymi. Pewnie w szufladach mają kilka kg aparatów. Ale dla gadżeciarzy nie liczą się kilogramy, tylko najnowsze modele.
    • szaman.ka Re: Koniec z duchowym bogactwem 07.07.12, 16:28
      Nie rozumiem dlaczego są złe ?
      • szaman.ka Re: Koniec z duchowym bogactwem 07.07.12, 16:32
        Żenada !!!
        • nieprafda Re: Koniec z duchowym bogactwem 07.07.12, 18:48
          szaman.ka napisała:

          > Żenada !!!

          Żenada- rzeczownik, rodzaj żeński
          (1.1) wstyd, skrępowanie, zawstydzenie, zażenowanie.

          Zgadzam się! To dobre określenie dla wartości duchowych i materialnych. Wstyd.
          Kohelet pisał "mgła mgieł a wszystko mgła".
    • renkaforever Re: Koniec z duchowym bogactwem 08.07.12, 04:47
      A ja bym chciala miec jak najwiecej tego bogactwa, i duchowego i materialnego. Chcialabym plawic sie w tym bogactwie duchowym, w tych umiejetnosciach, talentach i chcialabym kupowac coraz to nowe bogactwa materialne. Bo ja uwazam, ze to sa dwa swiaty, ktore sa jednym, swiat duchowy, ktory mozna czuc i swiat materialny, ktory mozna dotknac. I oba sa potrzebne do rozwoju czlowieka. Mimo, ze czujesz ze jakis czlowiek wyglada na szczesliwego , to tak naprawde nie wiesz, co mu w duszy gra. Ale jak zgromadzisz swoje ulubione dobra materialne wokol siebie, jak piwko Zywiec i talerz pierogow i usiadziesz wygodnie na kanapie, wyciagniesz nogi i zapalisz sobie cygaro i przypomnisz sobie jak siedziales w zeszlym roku na krawezniku i mimochodem postawiles kubek po kawie obok i ktos przechodzacy wrzucil tam 20 dolarow..poczujesz sie lepiej niz wtedy, kiedy traciles nadzieje. Swiat materialny dziala na psychike i to nie jest iluzja.
      • nieprafda Re: Koniec z duchowym bogactwem 08.07.12, 08:11
        Kręci Cię hedonizm, a to nie jest droga do szczęścia, czy spokoju.
        Trzeba się wyzbyć pragnień materialnych, duchowych i wszelkich innych.
      • szaman.ka Re: Koniec z duchowym bogactwem 08.07.12, 09:08
        I tutaj Renka się z Tobą zgadzam !
        • nieprafda Re: Koniec z duchowym bogactwem 08.07.12, 12:27
          W temacie cygara.
    • leda16 Re: Koniec z duchowym bogactwem 08.07.12, 10:39
      nieprafda napisał(a):

      > Kiedyś myślałem, ze duchowe bogactwo jest lepsze od materialnego. Nieprawda, ob
      > a są tak samo złe.



      Więc odstąp mi to drugie, bo to pierwsze już mam :).
      • mona.blue Re: Koniec z duchowym bogactwem 08.07.12, 12:47
        leda16 napisała:

        > nieprafda napisał(a):
        >
        > > Kiedyś myślałem, ze duchowe bogactwo jest lepsze od materialnego. Niepraw
        > da, ob
        > > a są tak samo złe.
        >
        >
        >
        > Więc odstąp mi to drugie, bo to pierwsze już mam :).
        >
        Duchowe bogactwo przejawia się przede wszystkim tym, że kocha się innych, do czego Tobie daleko.
      • forumowy-chirurg Re: Koniec z duchowym bogactwem 08.07.12, 19:02
        Leda napisała :zamknij Dzięki Tobie Forum może być lepsze - klikaj w tę ikonę: przy wpisach łamiących regulamin.

        Zaproś znajomych, piszcie razem. Załóż forum prywatne.
        Psychologia

        Autor:
        forumowy-chirurg@gazeta.plkorzysta z IP: (37.225.243.58) .Temat:
        .Treść:
        Pogrubienie.Kursywa.Podkreslenie.Wideo.Link.Leda napisała :
        . Powiadamiaj mnie mailem o odpowiedziach w wątku .Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.
        . .

        Odpowiadasz na:
        leda16 napisała:

        > nieprafda napisał(a):
        >
        > > Kiedyś myślałem, ze duchowe bogactwo jest lepsze od materialnego. Niepraw
        > da, ob
        > > a są tak samo złe.
        >
        >
        >
        > Więc odstąp mi to drugie, bo to pierwsze już mam :).

        Człowiek bogaty duchowo sam potrafi zdobyć bogactwo materialne jeśli mu na nim zależy.
        Nie spotkałem jeszcze osoby rozwiniętej duchowo,która by sama o sobie mówiła; jestem bogata duchowo.
        Ta robi moim zdaniem, osoba pełna pychy,a nie bogactwa duchowego.

        • forumowy-chirurg Re: Koniec z duchowym bogactwem 08.07.12, 19:03
          Przepraszam cosik mi się w nadmiarze skopiowało !
    • jan_stereo Re: Koniec z duchowym bogactwem 08.07.12, 15:28
      a czasami oba sa tak samo dobre, tylko korzystac trzeba umiec, no, a przede wszystkim to trzeba miec chociazby jedno z nich w posiadaniu, a nie tylko w wyobrazni ;"))
      • renkaforever Re: Koniec z duchowym bogactwem 08.07.12, 21:40
        jan_stereo napisał:

        > a czasami oba sa tak samo dobre, tylko korzystac trzeba umiec, no, a przede wsz
        > ystkim to trzeba miec chociazby jedno z nich w posiadaniu, a nie tylko w wyobra
        > zni ;"))

        Mizerna duchowosc, slaby duch nie przyciaga nic dobrego, tylko jakies przejsciowe wzloty i upadki. Im duch silniejszy, wszelkie dobro sie do niego garnie i wszelkie bogactwo materialne sie mnozy.
        Korzystasz czy nie, jak nie ty, to inny skorzysta z twojego, trzeba dazyc do posiadania bogactwa duchowego i materialnego, wzbogacac swoja wyobraznie i wiedze i chciec zawsze lepiej i wiecej wszelkiego dobra, w tym rowniez pokoju . To napedza rozwoj.
    • 1lapaz Re: Koniec z duchowym bogactwem 09.07.12, 09:10
      > Kiedyś myślałem, ze duchowe bogactwo jest lepsze od materialnego. Nieprawda, ob
      > a są tak samo złe.

      Na szczescie to tylko twoje zdanie, mam nadzieje.

      Zyje sie tylko raz i warto sprobowac wszystkiego. Doswiadczyc bogactwa materialnego i duchowego. Nie dlatego zeby sie chwalic, cos komus udowodnic, tylko i wylacznie dla siebie. Kzady jest w drodze i to co wie, jest tylko fragmentem wiekszej calosci, ktory czasem warto skonfrontowac z innymi kawaleczkami swiadomosci.
    • paco_lopez Re: Koniec z duchowym bogactwem 09.07.12, 09:58
      gó... chłopu nie zagarek.
      proszę przeanalizować stwierdzenie.
    • stormy_monday Re: ujęcie tematu niewłasciwe, chodzi o kulturę 09.07.12, 11:15
      nieprafda napisał(a):

      > Kiedyś myślałem, ze duchowe bogactwo jest lepsze od materialnego. Nieprawda, ob
      > a są tak samo złe.

      Kulturę można określić jako ogół wytworów ludzi, zarówno materialnych, jak i niematerialnych: duchowych, symbolicznych (takich jak wzory myślenia i zachowania).

      Mamy do czyniena z kultura materialną powstałą z budowy schronienia,
      wyrobu ozdób, narzedzi i przedmiotów powszechnego użytku. Wszelkie światynie
      ( piramidy Inków, w Egipcie ,Taj Mahal czy nawet kościoły u nas etc. ) dla
      przetrwania duchowości tzw kultury niematerialnej budowano lepiej.... do czasu ,
      kiedy musiano bronić wytworów lokalnej kultury ( niematerialnej ale i związanej z przezyciem )
      i np: budowano Chiński Mur , warownie i zamki po Europie czyli eleementy kultury materialnej.
      To oznacza pewną jedność kulturową (materialna i duchową), własciwie niepodzielną.
      Kultura Australii jest nie do porównania z kultura Euroazji np w XVIIIw a juz przy podziale na Europe i i Azje sprawa sie dalej komplikuje.
      To cywilizacja -poziom rozwoju społeczeństwa w danym okresie historycznym, który charakteryzuje się określonym poziomem kultury materialnej, stopniem opanowania środowiska naturalnego i nagromadzeniem instytucji społecznych (kultura niematerialna). Stanowi ona najwyższy poziom organizacji społeczeństw, z którymi jednostki identyfikują się. W skład cywilizacji wchodzą mniejsze jednostki np.: narody, wspólnoty pierwotne czy inne zbiorowości.
      Maksymalnie uproscilem odpowiedż bo początkowa teza, daje nieograniczone pole polemiki.

      Można zadać pytanie która kultura grceka czy egipska ( czy inna) przyczyniła sie lepiej do rozwoju cywilizacji, porównywac jej elementy niematerialne i materialne.

      Inaczej neprafda zadał pytanie czy posiadanie bibli czy samochodu jest dobre.
      I odpowiedzial .. każde posiadanie jest złe.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka