Dodaj do ulubionych

Konflikty - dynamika

25.07.12, 14:31
Co sprawia, że spokojni i rozważni ludzie zaczynaja na forum wdawać się w pyskówki, których w gruncie rzeczy, albo będa się wstydzic, albo będą czuli niesmak do siebie, że dali się wkręcić w kopanie się z koniem...co sprawia, że zaczynają w waleniu cepami uczestniczyc?
Obserwuj wątek
    • nazzilla Re: Konflikty - dynamika 25.07.12, 14:45
      Abstrakcyjnie pomieszam wirtual z realem... spokojni i rozwazni ludzie maja dosc pilnowania starego konia/klaczy i miec oczy dookola glowy, z myslami, czy kon nie kopnie dziecka, czy nie wyleje "przypadkwo" na dziecko kawy i nie zwali na przyklad na zezowate aniolki.
    • szaman.ka Re: Konflikty - dynamika 25.07.12, 14:57
      Konflikty nie są niczym złym.Są wręcz potrzebne,by oczyścić atmosferę.
      Pod jednym warunkiem,że daży się do ich rozwiązania.
      • to.niemozliwe Re: Konflikty - dynamika 25.07.12, 15:13
        Funkcja, następstwa - to już inna kwestia, mi idzie o wewnetrzną motywację, taką głębszą, pierwotną.
    • anbale Re: Konflikty - dynamika 25.07.12, 14:58
      To forum jest dość specyficzne. Znam je od paru lat i obserwuję, jak urzęduje tutaj parę stałych rezydentek. Kobiety, wyraźnie z jakąś pustką życiową, deficytem realnych wydarzeń- które prowadzą tutaj życie zastępcze, prowokują sytuacje dostarczające im potrzebnych emocji, Zaczynają i kończą dzień na tym forum i, niestety, potrafią zdominować każdą rozmowę, rozstawiają po kątach...
      I przewineło się tutaj mnóstwo ludzi, mniej i bardziej sensownych, którzy znikneli gdzies w ciemnej otchłani, odeszli z urazą albo ze znużeniem; ale wciąż się pojawiają nowi, dający się wciągać we wciąż te same gierki, przemielić w młynie pań rezydentek- wkręcają się w te monotonne pyskówki, judzenie, walenie cepami- ale dlaczego tak łatwo dają się sprowokować i tak niezmordowanie walczą o swe ostatnie zdanie, mnie też jest trudno to zrozumieć...
      • to.niemozliwe Re: Konflikty - dynamika 25.07.12, 15:12
        Myslę, że to atawizmy - w prostej lini myślenie mózgiem "gada". Instynk. Skutek selekcji genów, która w nas siedzi - najsilniejsi, najlepiej przystosowani i najbardziej agresywni. Nie dużo trzeba, by zaczęli bronić lub wręcz atakować - wystarczy poczucie, że wartości "naszego" stada są podważane lub nam samym dzieje się straszna krzywda. Wcale nie trzeba być zaburzonym, czy znerwicowanym (mówiąc potocznym językiem). To sioę dzieje poza logiką i poza emocjami, to jest czysty głos instynku.
        • szaman.ka Re: Konflikty - dynamika 25.07.12, 15:44
          Właśnie psychopaci kierują się pierwotnymi instynktami i popędami.
          Jednym z takich instykntów, jest instynkt dominacji ,wystepujący również u zwierząt,a przynajmniej tych bardziej zaawansowanych w rozwoju.
          Są pozbawieni uczuciowości wyższej.Normy moralne mogą sobie przyswoić,ale nie stanowi dla nich żadnego problemu,by je przekroczyć,bo znajdą zawsze usprawiedliwienie dla siebie.
          Ja w tym ostatnim konflikcie widzę jeszcze co innego.
          Renka wg.mnie ma nierozwiązany problem ze swoją matką,którą moim zdaniem wyidealizowała,a złość i pretensje do niej wyparła.Swiadczą o tym jej reakcje w stosunku do osób,które wychodzą na forum ze swoimi problemami z matkami i swoimi negatywnymi uczuciami z tym związanymi.
          Zwalcza je u innych ponieważ nie chce ich dostrzec i dopuścić do siebie.Piszę to nie dlatego,by mieć nadzieję,że Renka się pewnego dnia zgodzi z tym co piszę,lecz dlatego,że jeśli już tracę czas i piszę tutaj,to robię to po to ,by ktoś może coś więcej się dowiedział na temat mechanizmów rządzących ludzkimi zachowaniami.( znowu mnie wezmą na tapetę za zarozumiałość)
          Z kolei w.0 demonstruje ogromną zaciekłość w zwalczaniu takich osób jak Leda czy Renka,które zawsze stają po stronie matek,a nie skarzących się dzieci.Przypuszczam,ze sama ma wiele pretensji do swojej matki,których tutaj nie ujawnia,natomiast reaguje przeniesieniem.Jej gwałtowne reakcje mogą być odbierane przez otoczenie jako nieadekwatne,ale takie właśnie są reakcje przeniesieniowe. Ponadto ma wiele cech charakterystycznych dla Ledy czy Renki,których nie chce dostrzec u siebie i dlatego zwalcza je u innych.
          • noniewierze Re: Konflikty - dynamika 25.07.12, 16:35
            bardzo podobaja mi sie (znaczy uwazam je za trafne opisy) Twoje przemyslenia. Jest z Toba jakis kontakt nie poprzez forum? Albo mi sie percepcja zmienila i otworzylam sie na wiedze o sobie albo tu dowiedzialam sie wiecej niz od mojej psycholog...
          • to.niemozliwe Re: Konflikty - dynamika 26.07.12, 21:37
            Co do Renki, to trafnie to ujelas. Natomiast Witch wprost pisala, ze miala toksyczna matke. Z tym, ze nie mam co do tego przekonania.
            Witch jest agresywna i przejawia jakas dziwna dwoistosc, ktora ja sama krepuje. Stad to ciagle zaczynanie od nowa, kolejnymi nickami. Atakuje nie tylko kobiety, mysle, ze problem jest glebszy.
            Przypuszczam, ze matka mogla usilowac zapanowac nad jej popedami, wiec szybko trafila na czarna liste.
            Leda, faktycznie wypiera agresje do matki, byc moze jest ofiara zimnego chowu i warunkowania milosci, bo jest w temacie dziecko-matka wrecz zablokowana.
            • szaman.ka Re: Konflikty - dynamika 26.07.12, 23:21
              Ja nie pisałam,że Witch wypiera złość do matki,lecz,że pewnie ma wiele pretensji do niej,tylko ,że ja nie widziałam takiego jej postu i dlatego napisałam,że ich tutaj nie ujawnia.
              (No chyba ,że koledzy z forum mają rację i Noniewierze to też jeden z jej nicków.)

              U Witch to może być rodzaj rozszczepienia osobowości,który bywa spowodowany jakimiś traumatycznymi przeżyciami z dzieciństwa.
              Leda też nie atakuje tylko kobiet ,lecz bardziej kobiety niż mężczyzn. Renka zresztą też atakuje mężczyzn,ale generalnie one obie atakują dzieci,a Witch matki.
              Natomiast wszystkie trzy projektują swoją wrogość na innych .
              • shachar Re: Konflikty - dynamika 26.07.12, 23:41
                problemy z Witchitą są nie od wczoraj. A to się jucha przeloguje, a to zagada z drugiego kąta, jakby faktycznie split personality miała.
                Ale jej matki nie kocham.
          • renkaforever Re: Konflikty - dynamika 27.07.12, 00:14
            Renka wg.mnie ma nierozwiązany problem ze swoją matką, którą moim zdaniem wyidealizowała, a złość i pretensje do niej wyparła.Swiadczą o tym jej reakcje w stosunku do osób,które wychodzą na forum ze swoimi problemami z matkami i swoimi negatywnymi uczuciami z tym związanymi.


            Moja matka jest dla mnie prawdziwa idolka i zawsze ja kochalam i kocham i bede kochac. Niezaleznie od tego co inni moga na jej temat mowic. Dla mnie jest wspanialym czlowiekiem, bohaterka zycia. Przezyla swoje zycie "jadac na dachu" pociagu zycia. Tak ja zawsze widze. Wiem, ze sa matki sku...elki, ze sa okrutne dla swoich dzieci, sama wiele razy widzialam jak sie zachowuja w stosunku do swoich dzieci. Sycza jak zmije. Ale mimo to nie neguje osob, neguje tylko ich zachowania. Bo z agresja trzeba walczyc wszelkimi dostepnymi sposobami, najlepiej w dyskusji.
            • shachar Re: Konflikty - dynamika 27.07.12, 00:25
              a co inni mówią na jej temat?
              • renkaforever Re: Konflikty - dynamika 27.07.12, 18:24
                Wszyscy kochali ja na swoj sposob ,znam jednak osoby , ktore mialy o mojej mamie negatywna opinie i w zaden sposob nie potrafily jej zmienic, ale wiem, ze sa to osoby zaburzone z powodu bardzo duzej traumy jaka przeszly w dziecinstwie. To jest logiczne i ja tego nie podwazam. Inni zawsze uwazali moja mame za wesola , przyjazna i pomocna osobe z duzym poczuciem humoru, mimo horrorow wojennych, deportacji i innych historii jakie w zyciu "zaliczyla"..
                Dla mnie jest idolka matki i kazdemu zycze takiej.
        • 1lapaz Re: Konflikty - dynamika 14.05.13, 13:36
          to.niemozliwe napisał:

          > Myslę, że to atawizmy - w prostej lini myślenie mózgiem "gada". Instynk. Skutek
          > selekcji genów, która w nas siedzi - najsilniejsi, najlepiej przystosowani i n
          > ajbardziej agresywni. Nie dużo trzeba, by zaczęli bronić lub wręcz atakować - w
          > ystarczy poczucie, że wartości "naszego" stada są podważane lub nam samym dziej
          > e się straszna krzywda. Wcale nie trzeba być zaburzonym, czy znerwicowanym (mów
          > iąc potocznym językiem). To sioę dzieje poza logiką i poza emocjami, to jest cz
          > ysty głos instynku.

          wprost przeciwnie, ale ty wiesz lepiej jak to jest prowokowac do konfliktu, doprowadzac zastaną sytuacje do upadku. Wykorzystasz każdą możliwość włożenia kija w mrowisko. Po co pytasz , skoro sam wiesz najlepiej jak to jest stworzyć konflikt ? Inni nie ulegaja żadnej dynamice, raczej probuja przywrócić równowagę sił. Jakie refleksje po poście jak kogoś przekonac żeby zrobil to co chcemy? Ciągła nauka wykorzystywania słabości innych przynosi rezultaty?
      • szaman.ka Re: Konflikty - dynamika 25.07.12, 15:14
        Ja powiem to wprost.

        Forum zostało zdominowane przez osoby o zaburzeniach osobowości typu psychopatycznego,które wywołują konflikty.
        Tak jak napisałam, w konflikcie nie ma nic złego,pod warunkiem,że dąży się do jego rozwiązania.
        Osobowości o cechach psychopatycznych nie mają takich dążeń ponieważ to one chcą narzucić swój sposób myślenia innym,uznają swój punkt widzenia za jedynie słuszny.Są pozbawione autorefleksji i zahamowań w przekraczaniu i łamaniu granic i praw innych.
        Nie mają skrupułów,ani poczucia winy wobec atakowanych przez nie osób.
        Obecnie pojawiła się nowa osoba,która demonstruje podobną gamę zachowań.
        Nie wiem czy to są jej stałe style zachowań,czy wdraża w życie to, co głosi,a mianowicie ,że;"z psychopatą należy działać jego metodami".
        Nieistotne,skutek jest ten sam.
        W grupie ,kiedy zejdą się dwie takie osobowości to już o wiele za dużo. Tutaj jest ich więcej. Każda teraz walczy o pozyskanie stronników.
        • to.niemozliwe Re: Konflikty - dynamika 25.07.12, 15:18
          To może jednak ktoś z Was by pomoderował? Ja tam bata Ledzie ani Witch nie żałowałem...
          Nie wszystko widzieliście. :-)
          • anbale Re: Konflikty - dynamika 25.07.12, 15:29
            Myślę, że to nie kwestia moderowania, bo rezydentki są niezatapialne i wcisną się każdą szczeliną. Jedyna metoda, to niedostarczanie im emocji, pożywki- znikną, jeśli nie będą tu znajdować nikogo do wkręcania- a to niestety niemożliwe, zawsze się ktoś znajdzie nieświadom swojej mission impossible
            • to.niemozliwe Re: Konflikty - dynamika 25.07.12, 16:01
              > Jedyna metoda, to niedostarczanie im emocji, pożywki- znikn
              > ą, jeśli nie będą tu znajdować nikogo do wkręcania
              Żartujesz? :-) Przecież wystarczy kropka lub spacja w poscie.
    • witch_back Re: Konflikty - dynamika 25.07.12, 15:52
      to.niemozliwe napisał:

      > Co sprawia, że spokojni i rozważni ludzie zaczynaja na forum wdawać się w pyskó
      > wki, których w gruncie rzeczy, albo będa się wstydzic, albo będą czuli niesmak
      > do siebie, że dali się wkręcić w kopanie się z koniem...co sprawia, że zaczynaj
      > ą w waleniu cepami uczestniczyc?


      Co sprawia ze ty o tym piszesz? czyzbys zgubil haslo do "klosowski333" ktorym to tak ladnie tutaj operowales po glowach uczestnikow, a do ktorego sam sie w koncu w kilku postach przyznales....:=/
      • jan_stereo Re: Konflikty - dynamika 25.07.12, 16:14
        Ja to jestem ciekaw do ilu wczesniejszych loginow Ty haslo zgubilas, cos czuje ze bylo ich troche, chociaz do zadnego z nich nie warto pewnie wracac.

        szweckie pseudo-artystki...
        • larusse Re: Konflikty - dynamika 25.07.12, 22:35
          jaki tekst :D

          jan_stereo napisał:

          > szweckie pseudo-artystki...
      • w.0 Dodam jeszcze! 25.07.12, 16:23
        Zes zniszczyl to forum moderujac je przez ok 3 lat, moze dluzej. I wycinajac nawet zupelnie okej teksty, w ktorych nie bylo nic, co by sklanialo do usuniecia.W ten sposob zabierales prawo ludzi do wolnosci slowa! Do wolnego wypowiadania sie. Do demokracji.

        Jednoczesnie piszac pod nickiem "klosowski333" bawiles sie ludzmi i ludzkimi uczuciami, dokopujac ludziom w niewybredny sposob. Na swoje wyuzdane, bezczelne, chamstwo nalozyles biale rekawiczki. Dowalales ludziom za ich plecami! Jak pospolity psychopata tzw. psychopata codzienny...

        Narozrabiales na tym forum jak pijany zajac. Zreszta pisales czasami jak taki pijany i zachowywales sie skandalicznie, wulgarnie. A twoje zepsute moralnie i nietyczne watki znikaly po dlugim czasie w odroznieniu od pozostalych. W podobny agresywny sposob piszac do ludzi, prawie rozwaliles forum spoleczenstwo.... Wszystko to majstrowales spod nicka "klosowski333" Do ktorego pozniej sie i tak przyznales.

        Inni bardziej bystrzy rozpoznali cie dosc szybko, po czym znikneli z tego forum. Widzac ze nie ma po co tu pisac, gdy maja z szalencem doczynienia.

        Teraz probujesz powrocic do tego starego folwarku, gdzie piszacych czestujesz batem, jak jak wlasciel feudalny....z ciemnogrodu.Jestes czlowiekiem, ktory nie dorosol do normalnego zycia w spoleczenstwie i pomiedzy ludzmi, musisz sie chowac za maskami.


        Do szamanki, poniewaz mam cie na znikaczu, to musze czasem uzyc nicka zastepczego, aby przeczytac co zes napisala... Nie nie mam problemu z matka!



        • cyryl-z-glinki Re: To.niemożliwe 26.07.12, 08:56

          Czy to prawda,że to Ty pisałeś pod nickiem Kłossowki I przynałeś się do tego ?
          Pamiętam Kłossowskiego,pisał tutaj jeszcze przed Twoim moderowaniem.
          • to.niemozliwe Re: To.niemożliwe 26.07.12, 09:04
            Nie, nie jestem też wielbłądem. Choć nie umiem tego dowieść. :D
            • cyryl-z-glinki Re: To.niemożliwe 26.07.12, 10:50
              Dziękuję za odpowiedź.
              Nie musisz tego dowodzić.Ja nigdy bym nie wysnuł takiego przypuszczenia.
              Sam wiem ,co myśleć o takiej osobie jak w.0, ale chciałem się upewnić ;czy rzeczywiście nie napisałeś gdzieś,że Ty to Kłossowski.
              Warto było to też wyjaśnić ,by nie zdezorientować forumowiczów.
      • out23 Re: Konflikty - dynamika 25.07.12, 17:58
        Re: Przeczytalam dokladnie twoje wypociny..
        Autor: dzanky ☺ 27.09.10, 12:53 zarchiwizowany
        A kto Ci wifch dal prawo obrazania i atakowania kolejnych forumowiczow?
        Ty masz naprawde problem ze soba, a w Twoich postach jest tak wiele agresji, ze nie da sie tego czytac. Moze znow poruszono jakis aspekt z Twojego zycia i stad taka zlosc? Czyzbys miala nie tylko trudne dziecinstwo i agresywna matke po ktorej odziedziczylas charakter ale jeszcze facet z dziecmi Cie porzucil?

        Autorce watku proponuje w ogole pomijac wypowiedzi wifch i nie zdziwic sie jesli zacznie pisac pod innym nickiem, aby wyrzucic do konca swoje frustracje.

        forum.gazeta.pl/forum/w,210,116884379,116932420,Re_Przeczytalam_dokladnie_twoje_wypociny_.html



        Autor: klosowski333 ☺ 27.09.10, 16:28 Dodaj do ulubionych zarchiwizowany nie przypominam sobie ani jednego inteligentnego (sic!) postu witch, choc jestem tu stalym bywalcem od kilku miesiecy. Mozna czasem sobie powariowac, powyglupiac sie, ale zeby przez pare miesiecy nie napisac nic sensowengo, to trzeba miec ku temu predyspozycje. Jak ktos jest tak glupi jak witch, to taki jest wlasnie efekt.

        forum.gazeta.pl/forum/w,210,116884379,116941216,Re_.html
    • shachar Re: Konflikty - dynamika 25.07.12, 16:45
      ja jak napiszę coś bardziej niecenzuralnego, to owszem, potem drapię się po głowie, jak to o mnie świadczy, ale nie dlatego, że nie chciałam :-)
      taka jest cena ulgi
      ulżyć sobie, ot co. ciekawe co to znaczy, czy to bardzo nieładnie ulżyć sobie?
    • jan_stereo Rozczarowanie.. 25.07.12, 17:10
      Eeee straszna lipa, w0 vel witch_black vel noniewierze, okazaly sie byc ta sama witch z dawien dawna, ktora w pewnym momencie juz nikt nie traktowal serio na forum, tym samym ciagle metamorfozy nickowe ;'))

      Robie sobie przerwe, male emocje opadly do zera...czuje sie jakby mi ktos sprzedal pudelko tekturowe zamiast komputera...rozczarowanie.
      • shachar Re: Rozczarowanie.. 25.07.12, 17:24
        to dla słabego detektywa było oczywiste :-) a ciekawe jak teraz brak_chmur nazywa się ,może renka?
        • jan_stereo Re: Rozczarowanie.. 25.07.12, 22:15
          jak sie jest tutaj tylko od nawrotu do nawrotu to sie czasem gubi takie oczywistosci. Braku chmur nie kojarze, tylko te szwedzka babinke, artystke dziecieca, co to ja maz zdradza w chwilach kiedy przesiaduje na forum ;'))
      • w.0 Re: Rozczarowanie.. 25.07.12, 21:58
        A co my tu tworzymy ci film video, ze tak oceniasz innych swoja miarka...
        szkoda,ze tak malo sensu sam wnosisz w to forum. Idz moze na Forum Kobieta pytac sie dalej, czy taki facet, jak ty moze sie podobac kobietom, tak jak to robiles kiedys...:=))))
      • noniewierze jan_stereo 26.07.12, 11:21
        kim jest jan_stereo:
        147 wpisow na forum religijnym, gdzie wpisuje o palantach, chuci, cycach,
        na forum "brzydcy ludzie" o ludziach ładnych pisze "oni", wiec sam siebie do ładnych nie zalicza,
        są jescze wpisy na forum dla singli,
        zadziwiajace, ale jasio bardziej udziela sie na forum kobieta niz "mezczyzna" - czyzby za duzo modyfikowanego zarcia?
        59 wpisow na forum kobieta, gdzie jojczy, ze jest singlem i niby mu tak dobrze, do kobiety pisze per "rasowa klacz" (to tak gwoli jego wzburzenia nt opisywania kobiet, prawda jasiu?) - 2 minuty wertowania, az nie chce mi sie dalej. W sumie nie trzeba było tego szukać, po kilkunastu dniach na forum i czytania tak 1/10 wpisow mozna sobie zarysowac obraz tej miernej kreaturki.

        Jasiu, rozczaruje Cie, naprawde nie trzeba stawiac tez, ze tylko kobiety potrafia analizowac swoja psychike. Ciebie oburza podejscie do matki, bo jestes z nia nierozerwalnei zwiazany. Kuleja Twoje relacje z kobietami, co widac w Twoich postach. Jak pisalam - nachlejcie sie z Renka i leda, sa od Ciebie starsze, gdzies odnajdziesz w nich elementy wlasnej mamusi. Na dodatek niestety ale W.o. i ja to odrebne osoby. Kobiet nabijacych sie z Ciebie tez pewnie spotkales w zyciu troche i zareczam, to nie jedna i ta sama osoba.
        • wladzia40 Re: jan_stereo 13.05.13, 01:29
          Nie wiem kim jest jan.stereo ale napisze zeby sie cieszyl, ze jest piekny i przystojny, bo o to mu chodzi
    • kropidlo5 Re: Konflikty - dynamika 25.07.12, 17:48
      to.niemozliwe napisał:

      > Co sprawia, że spokojni i rozważni ludzie zaczynaja na forum wdawać się w pyskó
      > wki, których w gruncie rzeczy, albo będa się wstydzic, albo będą czuli niesmak
      > do siebie, że dali się wkręcić w kopanie się z koniem...co sprawia, że zaczynaj
      > ą w waleniu cepami uczestniczyc?


      To tylko hipoteza moja, ale wydaje mi sie, ze Rence sprawia satysfakcje, gdy kogos wyprowadzi z rownowagi. moge sie mylic.

      Tak czy owak, mimo ze nikogo tu nie wyzywalem, moze czasem lece za daleko w sarkazmie i faktycznie jestem manipulowany, moze to nastepne zadanie, by uczyc sie panowania nad soba.

      Czasem imponuje mi i kusi mnie takie 'chlopksie' walniecie piescia w stol, ale na dluzsza mete lepsza jest chyba metoda zimnego opanowanego, nieco cynicznego, dzentelmena.
      • to.niemozliwe Re: Konflikty - dynamika 26.07.12, 21:42
        Jaka bys metode nie przyjal, to i tak zawsze zaczynaj od rozpoznania swoich emocji, ktore czujesz i nazwania ich, szczerze.
      • renkaforever Re: Konflikty - dynamika 27.07.12, 00:27
        Czasem imponuje mi i kusi mnie takie 'chlopksie' walniecie piescia w stol, ale
        > na dluzsza mete lepsza jest chyba metoda zimnego opanowanego, nieco cynicznego,
        > dzentelmena.


        Kropidlo, rozsmieszasz mnie, jak mamusia moglaby na to pozwolic, zebys byl prostatcki. Mamusia chce, zebys byl gentelmanem.
        • renkaforever Re: Konflikty - dynamika 27.07.12, 00:29
          I lepiej posluchaj mamusi, tym razem ma racje.
    • ivaaa Re: Konflikty - dynamika 27.07.12, 21:14
      hmmm, czyżby jakies niezaspokojone potrzeby?
    • sootball Re: Konflikty - dynamika 13.05.13, 07:50
      Czytam fora od lat.
      Zawsze kiedy dawałam się wciągnąć w takie rozmowy, chodziło o coś ważnego dla mnie. Jak się chwilę zastanowić to tak, często kryło się za tym jakieś drugie dno, jakiś uraz, problem, lęk itp.
      To była przyczyna, dla której wchodziłam w dyskusję. W trakcie jej biegu pojawiała się frustracja, ze rozmówcy nie rozumieją oczywistych :) rzeczy, które staram się im wyłuszczyć, w miarę jak wzrasta temperatura dyskusji łatwiej też o argumenty ad personam, a stąd już prosta droga do pyskówki.
      Staram się już nie wchodzić w dyskusje na tematy, które podnoszą mi ciśnienie na samym starcie, z ludźmi, których wiem że nie przekonam, bo o ile umiem przerwać w odpowiednim momencie, to prawie nigdy dyskusja nie jest warta emocji, które budzi.
      • kropidlo5 Re: Konflikty - dynamika 13.05.13, 11:55
        Jest takie powiedzenie 'im wiecej wiem, tym wiecej nie wiem'. Madrosc wiaze sie z pokora, swiadomoscia wlasnej ulomnosci i ograniczen. Gorzej, jak zejdzie sie kilka osob wszechwiedzacych, a to jest w internecie dosc powszechne.
        Istotnie, cenna umiejetnoscia jest, szczegolnie w internecie, ustapic, wycofac sie, dac sobie na spokoj, nie brac tego zbyt powaznie. a jesli ciezko to zrobic, to wartoprzyjrzec sie sobie, co takiego dzieje sie, ze wchodze w rozmowy, ktore nie maja sensu.
        • shachar Re: Konflikty - dynamika 13.05.13, 12:17
          To raczej 'wiem, że nic nie wiem' , myslałam że Pascala, ale okazuje się, że Sokratesa.

          Lubię to powiedzenie, bo lubię pamięć zdarzenia, jak byłam dzieckiem i wybździło mi się to z ust, gdzieś uprzednio usłyszane.
          • kropidlo5 Re: Konflikty - dynamika 13.05.13, 15:56
            shachar napisała:

            > To raczej 'wiem, że nic nie wiem' , myslałam że Pascala, ale okazuje się, że So
            > kratesa.
            >
            > Lubię to powiedzenie, bo lubię pamięć zdarzenia, jak byłam dzieckiem i wybździł
            > o mi się to z ust, gdzieś uprzednio usłyszane.

            'Wiem ze nic nie wiem'- Sokrates
            'im wiecej wiem, tym mniej wiem'- kropidlo

            Pasuje?
            Duzo osob o tym mowilo, rozmaite mutacje oryginalnego powiedzenia, nawet chyba Churchil kiedys o tym napomknal z wrodzonym sobie sarkazmem.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka