Dodaj do ulubionych

Nieodwzajemnione (chore?) uczucie.

25.09.12, 08:27
Witam.
W mojej 17 letniej córce zakochał się wręcz maniakalnie chłopak z jej klasy.Ona towarzyska i wesoła, dobra uczennica, ale niespecjalnie ambitna, on ponury, aspołeczny, nie ma kolegów, ale wzorowy uczeń, bardzo ambitny przez nauczycieli lubiany.Wie o tym, że ona ma chłopaka z którym jest szczęśliwa (w tej samej szkole, klasie maturalnej), a mimo to nieustannie kupuje kwiaty, prezenty, stoi za jej plecami i czeka za każdym rogiem.Jak postępować z takim? Zaczęła się go nawet trochę obawiać, głównie przez to jego ponuractwo, przeniosła się do 2 grupy, by go nie spotykać.Powiedziała, że nie wie jak wytrzyma w tej klasie do matury.
Obserwuj wątek
    • kropidlo5 Re: Nieodwzajemnione (chore?) uczucie. 25.09.12, 10:52
      moo-n napisała:

      > Witam.
      > W mojej 17 letniej córce zakochał się wręcz maniakalnie chłopak z jej klasy.Ona
      > towarzyska i wesoła, dobra uczennica, ale niespecjalnie ambitna, on ponury, as
      > połeczny, nie ma kolegów, ale wzorowy uczeń, bardzo ambitny przez nauczycieli l
      > ubiany.Wie o tym, że ona ma chłopaka z którym jest szczęśliwa (w tej samej szko
      > le, klasie maturalnej), a mimo to nieustannie kupuje kwiaty, prezenty, stoi za
      > jej plecami i czeka za każdym rogiem.Jak postępować z takim? Zaczęła się go naw
      > et trochę obawiać, głównie przez to jego ponuractwo, przeniosła się do 2 grupy,
      > by go nie spotykać.Powiedziała, że nie wie jak wytrzyma w tej klasie do matury
      > .


      Coz, tzw klasyka. Nic sie poradzic nie da. Koles sie musi 'odkochac'. Najlepsza metoda to zeby dziewczyna go czyms obrzydzila, zrobila cos co go zniecheci do niej, niech na przyklad chrachnie albo zadlubie w nosie jak on patrzy:D
    • leda16 Re: Nieodwzajemnione (chore?) uczucie. 25.09.12, 12:36
      moo-n napisała:

      "Chora" to jesteś chyba Ty upatrując szczęście córki w amorach z jakimś ledwo opierzonym, rozrywkowym szczylem z ogólniaka. Okaż równe wścibstwo pilnując, żeby mimo tego "szczęścia" córuś ukończyła studia i zdobyła dobrą pracę. Uwieszenie się już w tym wieku na męskim penisie zwykle nie procentuje.
      > .
    • rt.4 To nie jest chore... 25.09.12, 13:05
      W koncu chlopak zakochany to zakochany chlopak...ludzkie, czy jak? czyzby uczucia mialy byc tylko dla tych z Olimpu?...=)
      Nie, wiec?

      Z kolei wasze podejscie do sprawy jest bardzo infantylne. niedojrzale i aspoleczne.

      Przyklad rozwiazywania spraw nie najlepszy dajesz swojej corce.

      Trzeba uczyc szacunku do uczuc innych ludzi, chlopak jak dotad nic zlego nie zrobil...coz zakocahl sie, piekne i ludzkie.
      Bedac w tej sytuacji jako matka niepelnoletniej dziwwczyny np. bym zorganizowala jakis fest dla mlodziezy, pod jakims pretekstem, zaprosila i przy okazji kolege i BARDZO DELIKATNIE I Z KULTURA, porozmawiala. Dajac nacisk na fakt, ze przyjazn pomiedzy ludzmi to najfajniejsze co w zyciu mozna sobie sprezentowac...

      I ze mozliwych panien w jego zyciu bedzie jeszcze wiele...
      • to.niemozliwe Re: To nie jest chore... 25.09.12, 16:28
        Tak, jak pisze Witch. Ogólna zasada ze stalkerem jest taka, ze powinna sie z nim kontaktowac inna, znana ofierze osoba i komunikowac mu obiektywnie sytuację w imieniu ofiary. Dlatego, że stalker nie wierzy w to, co mowi ofiara - uwaza, że jest ona w bledzie lub nie rozumie lub cos ja ogranicza. Po prostu projektuje swoje emocje na ofiarę wierząc, ze to odwzajemnienie.
        Trzeba tu delikatnie, ale stanowczo, obiektywnie i konsekwentnie. I, w tym przypadku - podkreslic, ze z pewnoscią znajdzie sobie kogos innego, kto odwzajemni uczcie.
      • maz_zini Re: To nie jest chore... 25.09.12, 17:15
        rt.4 napisała:

        > Bedac w tej sytuacji jako matka niepelnoletniej dziwwczyny np. bym zorganizowal
        > a jakis fest dla mlodziezy, pod jakims pretekstem

        hahah. uwazam ze niech dziolcha sie z nim przespi i niech bedzie z nim zimna jak kloda, niech lezy z nim niczym zbroja po prusaku. niech jej pierozek nawet nie dygnie jak ona ja bedzie....

        kiedy uwaznie na was patrze, niczego wam nie zazdroszcze
    • 1xprzepraszam Re: Nieodwzajemnione (chore?) uczucie. 25.09.12, 14:52
      Ze nieodwzajemnione to pewne. O ile zacznie ingerowac w jej zycie a kwiaty to powiedzmy może byc a praezenty ?. No, nie powinny byc przyjmowane, bo to rodzaj akceptacji.
      Mżona napisac, do niego list i wczyc aby przestał robic cokolwiek, bo na obecnym etapie jestem raczej zorientowana na kogo innego. Uprzedzic, że kazdy nastepny prezent odda
      sie przypadkowej osobie, dalei uprzedzić, ze zbliza się to do stalkingu.
      • moo-n Re: Nieodwzajemnione (chore?) uczucie. 25.09.12, 20:07
        Po co te niesmaczne uwagi dotyczące seksu.Nie napisałam o nim ani słowa.Chodzi o to, że ten chłopak jest dziwnym, skrytym typem, albo sobie może coś zrobić, albo córce.Nieodwzajemniona miłość czasem u ponurych typów może obrócić się w złość i popchnąć do zemsty, nawet zbrodni jak np.miało to miejsce w przypadku córki Eleni.
        • moo-n Re: Nieodwzajemnione uczucie. 25.09.12, 20:10
          Dziękuje za wszystkie konstruktywne uwagi, szczególnie te dotyczące stalkingu.
          • to.niemozliwe Re: Nieodwzajemnione uczucie. 25.09.12, 20:54
            Na pewno ten chłopak potrzebuje sporo zrozumienia. Moze Twoj mąż by z nim porozmawiał?
            Jak facet z facetem i nie z pozycji siły, czy przesladowania?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka