Dodaj do ulubionych

Druga połówka.

15.10.12, 13:55
Czy to możliwe aby istniała dopasowana druga połówka…? Byłam kiedyś z pewnym mężczyzną, nasz związek trwał prawie cztery lata. . Zawsze łączyła nas specyficzna więź zrozumienia, umieliśmy rozmawiać bez słów, samo spojrzenie mogło wyrazić wszystko, w naszym sposobie bycia było coś iście magicznego, zwykły dotyk przeszywał iskrami,. Rozstaliśmy się w dziwny sposób ale nie o tym mowa. Lata mijały/mijają a on ciągle jest w moim sercu, wiem, że ja w jego również,. Pomimo, że nie byliśmy razem zawsze wiedzieliśmy, że coś u drugiego nie gra. Ja śniłam mu się gdy coś u mnie działo się naprawdę niedobrego, ja wyczuwam, że coś nie gra u niego Nigdy już nie czułam się tak mocno związana z kimś emocjonalnie i również fizycznie. Każdy ułożył sobie życie osobno, ale oboje czujemy ,że nie tak powinno potoczyć się nasza droga. Ciągle jesteśmy razem w myślach, snach.. Czasem zastanawiam się czy czegoś nie wymyśliłam. Jednak mam mnóstwo namacalnych dowodów na to, że działa między nami jakaś telepatia. Pewnie dla niektórych śmieszne i dziecinne, ale mi naprawdę coś takiego się przytrafiło. Wierzycie, że mamy w świecie przeznaczoną drugą połówkę?
Obserwuj wątek
    • mona.blue Re: Druga połówka. 15.10.12, 22:41
      2303rozalia napisała:

      > Czy to możliwe aby istniała dopasowana druga połówka…? Byłam kiedyś z pew
      > nym mężczyzną, nasz związek trwał prawie cztery lata. . Zawsze łączyła nas spec
      > yficzna więź zrozumienia, umieliśmy rozmawiać bez słów, samo spojrzenie mogło w
      > yrazić wszystko, w naszym sposobie bycia było coś iście magicznego, zwykły doty
      > k przeszywał iskrami,. Rozstaliśmy się w dziwny sposób ale nie o tym mowa. Lata
      > mijały/mijają a on ciągle jest w moim sercu, wiem, że ja w jego również,. Pomi
      > mo, że nie byliśmy razem zawsze wiedzieliśmy, że coś u drugiego nie gra. Ja śni
      > łam mu się gdy coś u mnie działo się naprawdę niedobrego, ja wyczuwam, że coś
      > nie gra u niego Nigdy już nie czułam się tak mocno związana z kimś emocjonalnie
      > i również fizycznie. Każdy ułożył sobie życie osobno, ale oboje czujemy ,że n
      > ie tak powinno potoczyć się nasza droga. Ciągle jesteśmy razem w myślach, snach
      > .. Czasem zastanawiam się czy czegoś nie wymyśliłam. Jednak mam mnóstwo namacal
      > nych dowodów na to, że działa między nami jakaś telepatia. Pewnie dla niektóryc
      > h śmieszne i dziecinne, ale mi naprawdę coś takiego się przytrafiło. Wierzycie
      > , że mamy w świecie przeznaczoną drugą połówkę?

      Tak, przeznaczoną od Boga :)
    • clarissa3 Re: Druga połówka. 15.10.12, 22:48
      Fajnie bylo ale sie skonczylo.
    • maly.jasio Druga połówka nie istnieje 16.10.12, 10:11
      2303rozalia napisała:
      Czy to możliwe aby istniała dopasowana druga połówka…?

      Nie, gdyz kazdy czlowiek jest inny i relacja miedzy dwojgiem ludzi jest relacja miedzy dwojgiem roznych ludzi - nawet jesli piekna.
      Slowem - to troche infantylne okreslenie.

      Natomiast piszesz o zupelnie czyms innym: rozumienie sie "bez slow" moze wynikac
      z odddania , z milosci itd...

      Ale moze tez wynikac z telepatii - do czego uczucia i bliskosc fizyczna wcale nie sa potrzebne.
      A telepatia oczywiscie istnieje - co wiadomo juz od jakichs 55 lat.
      Nietrudno, chocby w fachowej ksiegarnii lub w antykwariacie znalezc jakas fachowa pozycje n/t.
    • kim-ja-jestem Re: Druga połówka. 16.10.12, 11:55
      W dobie komputerów chętnie używam takiego porównania, więc posłużę się nim znowu. Każdy umysł działa na odpowiedniej częstotliwości tak jak każdy program komputerowy ma swój schemat. Jeśli spotkamy kogoś, z kim jesteśmy w stanie łatwo uzupełniać się, rozumieć, mieć nawet takie telepatyczne stany, to jest to tak samo podobne jak współpraca danego programu komputerowego z innym programem stworzonym na podobnej bazie - są kompatybilne.
      Jeśli się głęboko zastanowimy, wszystko jest energią - każda rzecz, ożywiona bądź nieożywiona (jako to zwykło się określać) jest zbudowana z atomów, które są skupiskiem energii. Nasze umysły również tworzą energię na różnych falach, ale ogólnie pozostają na swojej specyficznej częstotliwości wibracyjnej. Dlatego kontakt z niektórych osób, które potrafią odbierać i przesyłać tą energię w taki sposób że jest ona odczytywana przez dany umysł powoduje stany idealnego dopasowania, telepatii, wspólnego odczuwania. Na wschodzie jest to już dawno uznane, że istnieje takie połączenie mistrza z uczniem, że mistrz odczuwa wszytko to co uczeń, a uczeń może odbierać myśli mistrza. W naszym zachodnim świecie od dawna jest uznane, że matka czuje gdy coś jest nie tak z jej dzieckiem. Wiele razy też ludzie nawet widywali tzw. zjawy czy duchy osób, które właśnie zmarły ale wiadomość jeszcze "fizycznie" do nich nie dotarła. Tego typu możliwości są naszymi naturalnymi możliwościami, i stają się takowymi, gdy tylko porzucamy swoje ograniczenia.
      Moim zdaniem, zamiast powracać do przeszłości powinnaś rozwijać takie możliwości w stosunku do osób, z którym jesteś obecnie. Wiesz że jest to możliwe, dlaczego więc nie chcesz używać tego dalej. Być może zrozumiesz dzięki temu, że jesteśmy czymś znaczenie więcej niż tylko ciałem fizycznym.
      Pozdrawiam z miłością
    • hatroha Re: Druga połówka. 20.10.12, 07:06
      Wierzę w to, mam pewność, bo spotkałem...
    • jan_stereo Re: Druga połówka. 20.10.12, 21:40
      Mialem kiedys kota, ktorego moglbym opisac tak samo. Nie byl co prawda moja druga polowka (jestem niepodzielny, z natury), ale reagowal wedle tych samych telepatycznych zasad, zwlaszcza ze swoja obecnoscia i ladowaniem sie w tarapaty.

      I jeszcze o samej koncepcji. Niezwykle zrozumienie miedzyludzkie nie definiuje wcale naszej polowicznosci.
    • rt.4 Re: Druga połówka. 20.10.12, 22:34
      idealnie dopasowanch ludzi nie ma. To raczej przyjemna iluzja. natomiast sama wiem ze istnieje telapetia i ja ja mam z wieloma osobami...
    • maggpie Re: Druga połówka. 21.10.12, 10:38
      Ja wierze:) Też tak miałam, właściwie mam.
      Z moim mężem -swoje jednakowoż musieliśmy przejść żeby w końcu być razem:)

      Może i wam sie powiedzie. Zrób coś, chyba że ten twój ma małe dzieci czy coś w tym guście -ja tylko wtedy bym sobie odpuściła. Powodzenia:)
    • jeriomina Re: Druga połówka. 21.10.12, 15:23
      Mnie się taka bliskość zdarzyła więcej niż raz, więc nie ma jednej "połówki" - raczej jest szansa spotykać fajne, pasujące osoby przez cale życie :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka