Dodaj do ulubionych

Trzy Najwieksze Mity

IP: *.adsl.navix.net 06.07.04, 16:52
Pierwszy:
- ze istnieje bog, ktory troszczy sie o nas
Drugi:
- ze istnieje cos takiego jak wlasnosc prywatna
Trzeci:
- ze nasze fizyczne ciala musza umierac

Niestety, zyjemy w kotle tego typu przekonan. Mysle, ze kazdy z nas moglby
wynalezc swoja wlasna liste mitow. Dla mnie powyzsze 3 mity sa kluczem do
rozwiazania celu naszej egzystencji.
Imagine.
Obserwuj wątek
    • jan_stereo Re: Trzy Najwieksze Mity 06.07.04, 17:12
      Dlaczego Twoje 3 mity mialyby byc kluczem do rozwiazania celu Naszej
      egzystencji,Twojej Magi,Twojej ;-)
      • Gość: Imagine Re: Trzy Najwieksze Mity IP: *.adsl.navix.net 06.07.04, 18:27
        To nie sa tylko moje mity, to sa mity calej cywilizacji. Tak gleboko w nich
        siedzisz, ze nie wydaje ci sie mozliwe zycie rownolegle, zycie bez tych mitow.
        Moze nawet odrzucasz istnienie boga i zgadzasz sie ze mna, ze wlasnosc prywatna
        jest czyms niemoralnym, ale przylapuje cie trzeci mit, i szykujesz sie do
        smierci, zakladajac polisy ubezpieczeniowe, kupujac 2 na 2 na Powazkach,
        spisujac testament ..... widzisz, nie same te 3 mity sa kluczem ale
        uswiadomienie sobie, ze wszystko czym zyjesz, chcac nie chcac, jest
        oszukiwaniem siebie. Nie rozwiazesz celu tej egzystencji posilkujac sie
        narzedziami z WNETRZA tej egystencji. Musialbys stanac obok, poza tzw. bogiem,
        poza checia posiadania czegokolwiek, poza basnia o wlasnej, fizycznej
        skonczonosci, by moc rozwiazac swoj dylemat. Wiem, ze mozesz mi powiedziec: hej
        cwaniaczku, ja nie mam zadnych dylematow ! To ja ci odpowiem: masz je, tylko
        ich nie dostrzegasz, poniewaz tak jestes uwarunkowany, tak nauczono cie myslec,
        i jak powiedzial Einstein, nie jestes w stanie rozwiazac problemu tymi samymi
        metodami, ktorymi spowodowales problem.
        Imagine.
        • jan_stereo Re: Trzy Najwieksze Mity 06.07.04, 20:35
          Przejdzmy zatem do tego 3 mitu,tak dla Ciebie kluczowego.No,niech bedzie,ze
          mozna zyc wiecznie,nie przecze,jest to wyobrazalne,ale u mnie to nie rozwiazuje
          jakos celu mojej egzystencji,moze ewentualnie go zmieniac,nadac nowe.Nie wiem
          wcale czy byloby to czyms lepszym,bo niby czemu ?
          Nie wiem czy zauwazasz, ze Ty masz juz nowe mity,ktore sa zaprzeczeniami,
          tychze podanych na wstepie,i ktore to,moge sie okazac nadal niewystarczajace do
          rozwiazania tego,co Cie gnebi. Cos trza jednakze robic ;-)
          • Gość: Luty Re: Trzy Najwieksze Mity IP: *.dialup.mindspring.com 06.07.04, 20:43
            Nie przejmuj sie tak , Imagine czyta "Rozmo.........
          • Gość: Imagine do jana stereo IP: *.adsl.navix.net 06.07.04, 20:52
            ok, masz racje. mam nowe mity, ktore zastapily te stare. ale ... sa z cala
            pewnoscia kierunkiem, do jakiego kiedys bedziemy sie "wcale groznie" zblizac.
            nie wyobrazam sobie nas za 2-10 tysiecy lat, umierajacych jak dzisiaj, bijacych
            sie o jakies zapaprane tereny roponosne, skladajacych ofiary przed oltarzami,
            itp ... przedluzanie twego zycia dzisiaj nie mialoby sensu, tu masz racje.
            ani ty, ani spolecznosc nie jest gotowa na to. nie masz ochoty zyc ponad twe
            70-80 lat, bo nie widzisz siebie w tych sytuacjach. ktos ci wmowil, ze musisz
            umierac i jestes nikim innym jak tylko wytworem kultury smierci. nie obrazaj
            sie jednak.
            Imagine.
            • jan_stereo Re: do jana stereo 06.07.04, 21:12
              Oj,to nawet nie o wyobrazenie sobie siebie tu chodz,mnie ciezko sobie wyobrazic
              kolejne piec lato mojego zycia, a co dopiero nastepne 5000,jednakze moge sobie
              uswiadomic, ze ten dluzszy okres bylby jedynie zbieranina tych pomniejszych
              dostepnych nam teraz.Stad wniosek, ze okresami byloby jednym lepiej, a innym
              gorzej,ale calosciowo,jak dotad. Rozciagajac,przykladowo, krotka biede(niczym
              gumke od majtek)nie otrzymujemy dlugiego bogactwa i odwrotnie.
              • Gość: Luty Re: do jana stereo IP: *.dialup.mindspring.com 06.07.04, 21:24
                Czekam na pyszna Twoja odpowiedz Imaginie...
                nie kaz czekacz zbyt dlugo, nie mam czasu...
    • Gość: Luty Re: Trzy Najwieksze Mity IP: *.dialup.mindspring.com 06.07.04, 18:37
      To, ze istnieje Bog, to wiem...
      To, ze istnieje wlasnosc prywatna, to tez wiem , siedze nawet na niej...
      To, ze fizyczne ciala musz umierac to tez wiem, mam takie dwa cialka w
      garnuszku...

      Chodzi Ci zapewne o Iluzje...jak zwykle...
      • Gość: Imagine Re: Trzy Najwieksze Mity IP: *.adsl.navix.net 06.07.04, 19:39
        widzisz luty, ciezko mi rozmawiac z takimi klientami jak ty (lu), ktorzy siedza
        po uszy w mitologii. kiedys porownywalem ta sytuacje do rybki w akwarium,
        ktorej nawet nie grozi pomyslenie o istnieniu innego srodowiska niz woda.
        nie wysilaj sie, nie boj sie, ja nie zamierzam cie do niczego przekonywac.
        ot tak szarpie strune i przygladam sie jak zrezonuje dzisiaj.
        Imagine.
    • Gość: Luty Re: Trzy Najwieksze Mity IP: *.dialup.mindspring.com 06.07.04, 19:30
      Imaginie!!!gdzie jestes stary koniu...bujany...? he?
      • Gość: Imagine Re: Trzy Najwieksze Mity IP: *.adsl.navix.net 06.07.04, 19:41
        bujac to my a nie nas, OszoloSzoszonow, hihihihihihi. a moze ty (lu) powiesz mi
        gdzie jestes, w hameryce ?
        • Gość: Luty Re: Trzy Najwieksze Mity IP: *.dialup.mindspring.com 06.07.04, 19:47
          Zaczales jak stary gawedziarz, a to pono ja gawedziarzem jestem...

          Targasz strune, a tu nijakiego rezonansu...
          ino ja Ci sie ostalem...
          • Gość: Imagine Re: Trzy Najwieksze Mity IP: *.adsl.navix.net 06.07.04, 19:57
            masz racje mowiac "pono". tera ja tym gawedziarzem jestem. mam ciagle nadzieje
            jednak, ze gdzies tam dostrzegasz powage tematu, choc wyglada to jak najwieksza
            basn jaka kiedykolwiek slyszales. Nie dziwi mnie brak rezonansu. Zemre samotny
            ze swymi przebudzeniami. Przeroslem widocznie swoje czasy o cale tysiaclecia.
            Imagine.
            • Gość: Luty Re: Trzy Najwieksze Mity IP: *.dialup.mindspring.com 06.07.04, 20:04

              Moze forum nie to...? Moze gdzie indziej znajdziesz rezonans...
              moze slow uzywsz zbyt twardych...?

              Ani nie zemrzesz, anis samotny...hihi..jezelis oczywiscie przebudzon...

    • charmaine Re: Trzy Najwieksze Mity 06.07.04, 19:55
      Taaa, jedno marzy o nieśmiertelności, drugie o emeryturze.
      Biez wodki nie rozbieriosz.

      Ja zaś zazdroszczę wierzącym.
      • Gość: Luty Re: Trzy Najwieksze Mity IP: *.dialup.mindspring.com 06.07.04, 19:58

        charmaine napisała:

        > Wiesz co, piękny, przeszkadza Ci to?
        > W pracy MUSZĘ być na wysokich obrotach.
        > Idąc ulicą również.
        > W sklepie też.
        >
        > Pozwól, że chociaż tutaj.


        Ja im nie zazdroszcze...
      • Gość: Imagine Re: Trzy Najwieksze Mity IP: *.adsl.navix.net 06.07.04, 19:58
        "Ignorance is a bliss" - ktustam
    • cossa Re: Trzy Najwieksze Mity 06.07.04, 20:12
      wedle tego co aktualnie przyjmuje
      jako poglad na poszczegolne mity:

      istnieje Bog, ale nie interesuje go co sie z nami dzieje,
      ale jest nadzieja!
      - mozemy nauczyc sie dbac o siebie sami

      wlasnosc prywatna moze zmieniac wlascicieli
      moze dozywotnia wlasnosc prywatna? ;)
      (no ale tu niestosownego sformulowania uzylam
      heh.. dozywotnia:)

      a tu mi wbiles gwozdzia
      mi sie podoba, ze ciala sie odnawiaja
      znaczy sie umieraja i rodza na nowo

      oswiec mnie w bladzaca.. :)

      pozdr.cossa
      • Gość: Imagine do cossy IP: *.adsl.navix.net 06.07.04, 21:05
        "istnieje Bog, ale nie interesuje go co sie z nami dzieje,
        > ale jest nadzieja!
        > - mozemy nauczyc sie dbac o siebie sami

        *******
        mozemy bezpiecznie wiec zalozyc, ze go wcale nie ma. jest powietrzem, ktorym
        sie zaciagamy. dzieki niemu zyjemy, ale prosic o wygrana w totolotka to glupota.
        jest nadzieja ? na co ?
        juz najwyzszy czas zaczac dbac o nasz wlasny los.

        >
        > wlasnosc prywatna moze zmieniac wlascicieli
        > moze dozywotnia wlasnosc prywatna? ;)
        > (no ale tu niestosownego sformulowania uzylam
        > heh.. dozywotnia:)

        ***********
        zyjesz mitem. nie ma czegos takiego jak wlasnosc.
        >
        > a tu mi wbiles gwozdzia
        > mi sie podoba, ze ciala sie odnawiaja
        > znaczy sie umieraja i rodza na nowo

        **********
        co moze sie podobac w umieraniu ? to bajka z tymi odrodzonymi cialami.
        pakujemy sie sami do grobingu az wiory leca. po co ?
        > oswiec mnie w bladzaca.. :)

        ********
        robie to od tylu lat cossa ...
    • charmaine Imagine 06.07.04, 20:15
      Sceptycyzm to elegancja strachu.
      • Gość: Imagine Re: Imagine IP: *.adsl.navix.net 06.07.04, 20:53
        mam nadzieje ze to nie do mnie ...
        • charmaine Re: Imagine 06.07.04, 21:35
          Nadzieja to piękne słowo.
          I jak pełne treści;P
    • witch-witch Re: Trzy Najwieksze Mity 06.07.04, 21:43
      Imagine, mitow jest jak gwiazd na niebie i co gorsza ludzie w nie wierza.
      • Gość: czarnycharakter z Wisi IP: *.arcor-ip.net 06.07.04, 23:00
        kawal jest kobity,
        boc nie wierzy w zadne mity !!!
        czch
    • Gość: Luty Re: Trzy Najwieksze Mity IP: *.dialup.mindspring.com 06.07.04, 21:55
      Nie badz taki marlon brando i zacznij rozmawiac do licha ciezkiego, moja
      cierpliwosc jest na ukonczeniu...Eeeeeeee
    • jmx Re: Trzy Najwieksze Mity 06.07.04, 22:56

      Hm, kiedyś rozmawialiśmy na temat śmierci, i zgodziłeś się ze mną, że śmierć
      jest drzwiami do kolejnego etapu (narodzinami w innym wymiarze). Więc skąd to
      przywiązanie do (nieśmiertelności) fizycznego ciała?

      Co dałyby ludziom nieśmiertelne ciała? Bo rozumiem - brak Boga to troska o
      bliźnich, nie zwalamy obowiązku troski o świat na Boga tlko sami jako ludzie
      tym się zajmujemy; a brak własności prywatnej to likwidacja biedy i nieszczęść.
      To tak w uproszczeniu.
    • ouk Mit czwarty 06.07.04, 23:02
      - że gruby członek może więcej od grubego portfela
    • Gość: Imagine do wszystkich IP: *.adsl.navix.net 06.07.04, 23:11
      no i co ja z Wami mam zrobic ? wymyslacie jakies czwarte mity, podajecie
      gwiezdziste niebo jako przyklad ilosci mitow, ciagle chcecie umierac, nie
      wyobrazacie sobie siebie samych za 500 lat, chcecie sie bic o to, czy gruszki
      spadajace za waszymi plotami sa WASZE czy juz moze ICH ?
      Ludziska !!!!!!!!!!! grobem mi tu smierdzi, swiatowidami i praca w pocie czola
      dla pana naszego po wszech dniego ...
      Ciagle w tym samym pudle, w tych samych ramkach, w tych samych klapkach ...
      Co mam z Wami zrobic ??????? Moze wezmiecie na serio moj nick i zaczniecie
      dumac troche wiecej .... ?
      Wasz Imagine.
      • ouk Imagine to miewam po dykcie ale dziś mi zbrakło 06.07.04, 23:14
        ... inwencji by pojechać do monopolu zawczasu
        • Gość: Imagine Re: Imagine to miewam po dykcie ale dziś mi zbrak IP: *.adsl.navix.net 06.07.04, 23:19
          posluchaj fioletowy nochalu ... lubie cie za twoj nalog. lubie cie wogole.
          z tej pozycji najlepiej ujrzec gwiazdy ... bylem tam i cos wiem na ten temat.
          jestes na dobrej drodze. trzymam kciuki.
          Imagine.
          • ouk też Cie kocham Waldusiu .... ale za cholerę 06.07.04, 23:24
            ..mnie nie podniecasz. Czyżby niedopasowanie płciowe ?
            • Gość: Imagine do ouka IP: *.adsl.navix.net 06.07.04, 23:26
              WALDUSIU ?????????????????????????????????
      • Gość: Luty Re: do wszystkich IP: *.dialup.mindspring.com 06.07.04, 23:17
        Ale o czym mamy dumac...o czym Imaginie...? Wyloz swa nauke...niech sie
        wreszcie dowiem o co Co chodzi...
        • Gość: Imagine Re: do wszystkich IP: *.adsl.navix.net 06.07.04, 23:20
          zapytaj sie ouka. spuszczam sie na niego, buahahahahahahahahaha.
          • Gość: Luty Re: do wszystkich IP: *.dialup.mindspring.com 06.07.04, 23:29
            Co to znaczy, ze sie spuszczasz....?????
      • jmx OD JEDNEJ 07.07.04, 00:25

        cZEMU NIE OPDPOWIEDZIAŁEŚ NA MOJE PYTANIE? iMAGINACJI ZABRAKŁO?
    • minggu Re: Trzy Najwieksze Mity 06.07.04, 23:20
      Gość portalu: Imagine napisał(a):

      > Pierwszy:
      > - ze istnieje bog, ktory troszczy sie o nas
      > Drugi:
      > - ze istnieje cos takiego jak wlasnosc prywatna
      > Trzeci:
      > - ze nasze fizyczne ciala musza umierac


      >
      > Niestety, zyjemy w kotle tego typu przekonan. Mysle, ze kazdy z nas moglby
      > wynalezc swoja wlasna liste mitow.

      Ponizej piszesz cos o przepudzeniu, i wnioskuje, ze proponujesz nam by odrzucic
      te mity.
      Ok jestem gotowa w to uwierzyc. ale, jestli twierdzisz, ze to sa mity, to
      wnioskuje, iz wiesz co jest Prawda.
      Powiedz.
      Bo jak na razie nie powiedziales. A jesli nawet mowiles , to chyba przeoczylam,
      wiec jeszcze raz, moze byc w skrocie.

      Naprawde chce sie dowiedziec.


      Dla mnie powyzsze 3 mity sa kluczem do
      > rozwiazania celu naszej egzystencji.
      Chyba ich odrzucenie miales na mysli . Przepraszam, ze slow sie czepiam


      > Imagine

      • Gość: Imagine Re: Trzy Najwieksze Mity IP: *.adsl.navix.net 06.07.04, 23:30
        powiem Ci wprost: zdejmujac 3 rodzaje klapek z oczu, ktore wlasnie reprezentuja
        owe 3 mity odkryjesz cala PRAWDE. Na nic zdaloby sie opisywanie JEJ. To tak jak
        opisywanie kolorow niewidomemu. staraj sie mentalnie zalozyc, ze te 3 mity
        sa tylko wlasnie mitami, ze poza nimi istnieje PRAWDA. moze Ci sie uda.
        Imagine.
        • minggu Re: Trzy Najwieksze Mity 06.07.04, 23:37
          Gość portalu: Imagine napisał(a):

          > powiem Ci wprost: zdejmujac 3 rodzaje klapek z oczu, ktore wlasnie
          reprezentuja
          > owe 3 mity odkryjesz cala PRAWDE. Na nic zdaloby sie opisywanie JEJ. To tak
          jak
          > opisywanie kolorow niewidomemu. staraj sie mentalnie zalozyc, ze te 3 mity
          > sa tylko wlasnie mitami, ze poza nimi istnieje PRAWDA. moze Ci sie uda.
          > Imagine.

          tylko jedno jest mi trudno zalozyc, ze to nieprawda iz ciala fizyczne umieraja.
          Wytlumacz w jakim sensie nieumieraja?
          Bo przeciez widac ze sie kurcza, ze serce przestaje bic, ze krew przestaje
          krazyc - dusza (jesli to nie kolejny mit wg. Ciebie) je opuszcza, a potem albo
          sa palone, albo ulegaja rozkladowi - zwykle najpierw te miekkie czesci, bo te
          twarde pozostaja jak wiesz.

          Czy moze ulegam jakiejs zbiorowej halucynacji?
          • Gość: Imagine Re: Trzy Najwieksze Mity IP: *.adsl.navix.net 06.07.04, 23:54
            ha, tu lezy pies pogrzebany. ZBIOROWA HALUCYNACJA, ZBIOROWY PARADYGMAT !!!!
            nauczeni jestesmy umierania, nasz umysl do tego dazy, choc nie ma zadnych
            powodow ani dowodow na koniecznosc umierania ....... wszedzie wszyscy umieraja,
            i dlaczego ja mialbynm byc innym ? czy wlasnie tak nie myslimy ? ale prawda
            jest inna. nie musimy umierac. to ze nie mamy wyboru to wynik egzystowania w
            kulturze smierci i umierania. jest tak ciezko wyobrazic sobie cos odwrotnego,
            nas samych, zyjacych wiecznie. nawet jak sobie potrafimy to wyobrazic to i tak
            widzimy to w czarnych kolorach, kolorach smierci. Wiekszosc pytanych o to czy
            chcieliby zyc wiecznie, albo choby 500 lat, odpowiada NIE !!!!!!!! To przeraza.
            To jakis nalog potworny. Jak mozna nie chciec zyc ? Do czego ta egzystencje
            doprowadzono ???????? Czemu sobie od razu w leb nie palnac ? Po co sie meczyc,
            jesli to zycie jest widziane li tylko jako meka ? Odkreccie kurki, wgrzebcie
            sie na dachy, polknijcie swe prozaki w "ilosci wystarczjacej" ... po co sie
            oszukiwac ? powiem ci cos. gdybym nie chcial zyc wiecznie, znaczyloby to ze
            nie kocham zycia, jego kolorow, piekna natury ... i tak wlasnie nasza planeta
            wyglada. jak jeden wielki, umierajacy smietnik.
            Imagine.
            • Gość: Luty Re: Trzy Najwieksze Mity IP: *.dialup.mindspring.com 06.07.04, 23:59
              To dlaczego zwierzeta umieraja i rosliny,
              tez ulegaja zbiorowej halucynacji...?
              • procesor Re: Trzy Najwieksze Mity 07.07.04, 00:05
                Gość portalu: Luty napisał(a):
                > To dlaczego zwierzeta umieraja i rosliny,
                > tez ulegaja zbiorowej halucynacji...?

                Miałam o to samo spytac. Luty mnie wyręczył. :)

                To jak Wodzu?? Żyjesz? Kontynuuj wykłąd, bo zaraz zapadnę w sen..
    • procesor Re: Trzy Najwieksze Mity 06.07.04, 23:48
      Gość portalu: Imagine napisał(a):
      > Trzeci:
      > - ze nasze fizyczne ciala musza umierac

      Taaak, każdy ma swoje mity, ty Wodzu tyz.

      Twoim mitem jest że te fizyczne ciałą są nam do szczęścia potrzebne.
      A po cholerę to?!

      Podatne na urazy, wymagaja dostarczania z zewnątrz paliwa, zadbac o usuwanie
      odpadów też trzeba.. Zmysły zawodne, systemy obróbki danych tez wiele
      pozosatwiaja do życzenia, część rzezcy jest całkowicie poza naszą swiadomą
      kontrolą.. może to i dobrze bo jakby sie jeden z drugim głęboko zamyślił to by
      zapomniał oddychac i .. zgon.

      Co co zajrzeli na druga stronę , tę po-smierci, twierdza że tam dopiero poczuli
      ise wolni, i w swoim włąściwym ciele (nawet niektózy mówili że do tej starej
      skorupy nie chcieli wracac bo kiego?!). I ta kryształowa jasność zmysłów. :))
      Do tego problem z roważaniem co za pięćset lat odpada jako że tam ponoć czas
      nie istnieje. I z przestrzenia tez dziwnie sie dzieje.. :) Hiperprzestrzeń
      jedna.

      A jak sie upierasz przy tych ciałąch wiecznie żywych - to pozostaje przystać
      sie rozmnazać. Nie ma bata. Bo jak to soie wyobrażasz? Ekspansja kosmiczna??
      Ziemia nie z gumy.

      Jak ty takie poglądy godzisz z tym swoim końcem świata w 2012 ????

      Ech Wodzu, Wodzu.

      PS pierwsze dwa mity pomijam bo trzeci ciekawszy.
      • Gość: Imagine Re: Trzy Najwieksze Mity IP: *.adsl.navix.net 06.07.04, 23:57
        "Taaak, każdy ma swoje mity, ty Wodzu tyz.
        Twoim mitem jest że te fizyczne ciałą są nam do szczęścia potrzebne.
        A po cholerę to?!"
        ***********
        typowy absolwent Wyzszej Szkoly Kultury Umierania. dzieki, nie po drodze mi
        z twymi smutkami.
        • procesor Re: Trzy Najwieksze Mity 07.07.04, 00:00
          Gość portalu: Imagine napisał(a):
          > typowy absolwent Wyzszej Szkoly Kultury Umierania. dzieki, nie po drodze mi
          > z twymi smutkami.

          Smutny to ty jestes.
          Ja tam mam niezłą radochę na myśl o tym co ja tam będe wyprawiac, hehe.

          To co ty próbujesz nam wmówic jako raj - to stagnacja, wieczny bezruch. To
          śmierć za życia.

          Aaaa, w cholerę.

          PIEPRZYSZ WODZU!!!!
          • Gość: Luty Re: Trzy Najwieksze Mity IP: *.dialup.mindspring.com 07.07.04, 00:09
            Materia MUSI krazyc w zaczarowanum kregu narodzin i smierci...
            Ale wiem o co chodzi Imaginowi, Imaginowi chodzi o to , ze moglibymy wybierac
            dowolny moment smierci...ze smierc moze zalezec od naszego wyboru...
            Ale Imagin zaprzeczy...(to zostalo zle zrozumiane, zle
            zinterpretowane...Imaginie)
            • procesor Re: Trzy Najwieksze Mity 07.07.04, 00:15
              Imagine lubi wracac do tego tematu.
              Już kiedyś z nim rozmawiałam że śmierc to nie cos co trwa tylko brama, moment,
              odpowiednik narodzin - tyle że w innym wymiarze. Ale widac on jest przywiązany
              do tego wymiaru. Ja tam chętnie zwiedzę inne.

              Ciekawe jak on to godzi z tymi wierzeniami buddyjskimi, reinkarnacją, samsara i
              innymi nirwanami..
              • Gość: Luty Re: Trzy Najwieksze Mity IP: *.dialup.mindspring.com 07.07.04, 00:19
                Na 100%, ze gdzies to wyczytal i chyba wiem gdzie...
            • Gość: Imagine do lutego IP: *.adsl.navix.net 07.07.04, 00:49
              nie, nie zaprzecze, jest tak wlasnie jak mowisz. to ja mam byc tym, ktory
              wybiera smierc albo zycie, a nie jakis wirus, czy idiota ze skalpelem.
              • Gość: Luty Re: do lutego IP: *.dialup.mindspring.com 07.07.04, 01:08
                Jesli chodzi o Boga, ktory sie o nas nie "troszczy", to jest to raczej
                oczywiste, po co mial by sie "troszczyc"...? To tak jakbys sam siebie wyslal na
                zabawe i bardzo sie troszczyl, zebys sie nie mogl zbyt dobrze zabawic...
                Jesli chodzi o wlasnosc prywatna, to czlowiek potrzebuje swojego , prywatnego
                miejsca, tak jak kazdy zyjacy organizm, czyli moglibysmy posiadac siedziby, ale
                Ziemia powinna bys bezprzecznie niczyja wlasnoscia, dokladnie tak jak niczyja
                wlasnoscia jest deszcz, wiatr czy powietrze...
                Gość portalu: Imagine napisał(a):

                > nie, nie zaprzecze, jest tak wlasnie jak mowisz. to ja mam byc tym, ktory
                > wybiera smierc albo zycie, a nie jakis wirus, czy idiota ze skalpelem.

                To wybieraj, wybieraj... nic nie stoi temu na przeszkodzie...
                • Gość: Imagine Re: do lutego IP: *.adsl.navix.net 07.07.04, 01:12
                  widzisz roznice pomiedzy wlasnoscia osobista (to co potrzebne do zycia) a
                  prywatna ( ziemia, miasta, fabryki ) ?
                  • Gość: Luty Re: do lutego IP: *.dialup.mindspring.com 07.07.04, 01:23
                    Widze przecie, ale rozumiesz chyba, ze czlowiek jeszcze nie dojrzal...Na
                    wszystko przyjdzie czas, nie mozna wprowadzac zmian przy pomocy odgornych
                    decyzji...czlowiek sam musi wybrac...a na to jeszcze za wczesnie...Dopoki tacy
                    ludzie jak Ty beda mieli o jedna skarpetke za duzo, dopoty nic sie nie zmieni...
                    • Gość: az Do Imagine'a i do Lutego IP: *.magtel.net.pl 07.07.04, 01:53
                      Gość portalu: Imagine napisał(a):

                      > widzisz roznice pomiedzy wlasnoscia osobista (to co potrzebne do zycia) a
                      > prywatna ( ziemia, miasta, fabryki ) ?

                      Gość portalu: Luty napisał(a):

                      > Widze przecie, ale rozumiesz chyba, ze czlowiek jeszcze nie dojrzal...

                      Proszę o rozwinięcie swych myśli.
                      Do czego człowiek ma dojrzeć?
                      Do stanu nie posiadania?
                      Wszystko wspólne?
                      Komunizm?
                      • Gość: Luty Re: Do Imagine'a i do Lutego IP: *.dialup.mindspring.com 07.07.04, 02:21
                        Czlowiek ma dojrzec do tego,
                        aby nie tyle dbac o to,
                        ile posiada dzieki innym,
                        ale aby raczej zadbac,
                        ile inni posiadaja dzieki niemu...Howgh
                        • Gość: Imagine Re: Do Imagine'a i do Lutego IP: *.adsl.navix.net 07.07.04, 02:25
                          przeciez w naszej egzystencji nie chodzi o POSIADANIE !!!!!!!!!!
                      • Gość: Imagine Re: Do Imagine'a i do Lutego IP: *.adsl.navix.net 07.07.04, 02:24
                        masz racje, stan, w ktorym nie chcesz posiadac, jest duchowo wyzszym od stanu,
                        w ktorym gromadzenie bogactw jest celem zycia. wszystko i tak jest wspolne,
                        jesli wzniesiesz sie na troche wyzsza platforme postrzegania. komunizm ?
                        nie lubie tego slowa, ale jestem cala dusza za trescia jak z soba niesie.
                        • Gość: az Re: Do Imagine'a i do Lutego IP: *.magtel.net.pl 07.07.04, 02:40
                          Gapię się na MÓJ monitor i nie pojmuję.
                          Mam z niego zrezygnować?
                          Z telefonu też?
                          Z mebli?
                          W jaki sposób MOJE meble są (mogą być) WSPÓLNE?
                          • Gość: Imagine Re: Do Imagine'a i do Lutego IP: *.adsl.navix.net 07.07.04, 02:48
                            wlasnosc osobista a prywatna to dwa rodzaje wlasnosci. ty sie moze zadowolisz
                            jednym monitorem, bo tyle potrzebuje normalny czlowiek. sa jednak ludzie,
                            ktorzy chcieliby posiadac setki monitorow, 116 pokoi do spania, 25 stadnin koni,
                            38 yachtow, 115 wsi, 14 dzielnic handlowych .... wlasnie tacy ludzie dyktuja mi
                            jak i gdzie mam chodzic, ile placic za chleb, za operacje wyrostka, gdzie i czy
                            wogole jechac na wakacje, co jesc w restauracjach szybkiej obslugi itp, itd.
                            na wypadek jakbys mial ochote zapytac, co mi do tego, to wlasnie to mi do
                            tego ... hm.
                            Imagine.
                            • Gość: az Re: Do Imagine'a i do Lutego IP: *.magtel.net.pl 07.07.04, 03:01
                              No i co Ci do tego?! ;)

                              Z tym dyktowaniem to bzdura na resorach.
                              Toć tera MY rządzim.
                              My - wszyscy.

                              Ciekawe gdzie biegnie granica pomiędzy własnościami - osobistą i prywatną?
                              • Gość: Imagine Re: Do Imagine'a i do Lutego IP: *.adsl.navix.net 07.07.04, 03:08
                                wyrosnij z tych fantazji, ze teraz to TY i MY rzadzimy. juz czas.
                                dobre pytanie zadales. gdzie jest granica pomiedzy wlasnosnia osobista i
                                prywatna ? odpowiedz nie jest jednak trudna. iloma samochodami mozesz jechac na
                                raz ? w ilu sypialniach sypiasz tej samej nocy ? czy potrzebujesz przyrostu
                                fortuny w tempie 25 tysiacy dolarow na sekunde (sa tacy), czy pol hektaru lasu
                                nie wystarczy ci do wypoczynku ? czy 200 hektarow jest tym, czego
                                potrzebujesz ?
                                i tak dalej.
                                Imagine.
                                • Gość: az Re: Do Imagine'a i do Lutego IP: *.magtel.net.pl 07.07.04, 03:53
                                  Jak już wszyscy ludzie będą klonami ideału, to rzeczywiście wystarczy im po pół
                                  ha lasu na głowę.
                                  Ale to będzie klonowisko, a nie ludzkość...
                                  Wolę ludzką prywatę, niż nieludzką wspólnotę wszystkiego.
                                  Wolę ludzi, prawdziwych z ich zaletami i wadami, niż cyborgi, które proponujesz.
                                  • Gość: Luty Re: Do Imagine'a i do Lutego IP: *.dialup.mindspring.com 07.07.04, 04:09
                                    Widze Azie, ze moja wypowiedz "olales"...hihihi
                                    Dobranoc....
                                    • Gość: az Re: Do Imagine'a i do Lutego IP: *.magtel.net.pl 07.07.04, 04:43
                                      > Widze Azie, ze moja wypowiedz "olales"...hihihi
                                      > Dobranoc....

                                      1. Twoją wypowiedź skomentował Imagine.
                                      2. Ominąłeś główny temat mego pytania - własność.
                                      3. Po mojemu człowiek najpierw powinien zatroszczyć się o swój los. Własnym
                                      sumptem. Na razie trend jest przeciwny.

                                      Dobranoc
                                  • Gość: Imagine Re: Do Imagine'a i do Lutego IP: *.adsl.navix.net 07.07.04, 04:14
                                    do takiej wspolnoty trzeba dorosnac. oceniasz ja z perspektywy chorego ego.
                                    nie jestes jeszcze w stanie przejsc na drugi brzeg. kurczowo trzymasz sie
                                    starego. wolisz ludzka prywate ? ciekawe mysli mi tu poddajesz: ta twoja
                                    ukochana ludzka prywata jest odpowiedzialna za wszystkie tragedie na tym padole.
                                    to jest to co lubisz mister az ? czujesz sie swojsko podczas zajazdow, napasci,
                                    monstrualnych oszust w imie "ludzkiej prywaty " ? czujesz sie swojsko w tym
                                    tygielku zarobkowego niewolnictwa, opaslych fortun wybudowanych na twym cichym
                                    i nieswiadomym przyzwoleniu ? nie proponuje zadnych cyborgow ... ludzie dobrzy,
                                    kochajacy, odpowiedzialni za siebie i innych, nieskapi, nierzadni wiecej niz
                                    naprawde potrzebuja, sa cyborgami ? sorry az, ale w takim razie wole takich
                                    cyborgow niz twoje drakule.
                                    Imagine.
                                    • Gość: az Re: Do Imagine'a i do Lutego IP: *.magtel.net.pl 07.07.04, 05:02
                                      Tyle bzdur pod moim adresem naplotłeś w tym poście!
                                      Trudno.
                                      Zmuszasz mnie do odkrycia kart.
                                      Czytaj uważnie: to moje najnowsze (jeszcze nie publikowane) sądy.
                                      Ludzie powinni być zdrowi, mądrzy, piękni i bogaci (również duchem).
                                      No i jeszcze tacy jak to piszesz w swoim poście.
                                      No i jeszcze ... [wpisać wedle uznania czytających].
                                      Koniec dyskusji.

                                      PS. Ujawniam niniejszym moje przyzwolenie dla fortun, nawet opasłych.
                                      • Gość: Imagine do az IP: *.adsl.navix.net 07.07.04, 16:32
                                        sorry, dostalo ci sie za tych cyborgow. mysle, ze moja odpowiedz na twoj post
                                        wytlumaczyla ci, kim sa owi cyborgowie, wedlug mnie.
                                        Imagine.
    • Gość: ryb Re: Trzy Najwieksze Mity IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 06.07.04, 23:56
      Cel jest jeden i tylko jeden...nie spaprac sie.
      • Gość: Luty Re: Trzy Najwieksze Mity IP: *.dialup.mindspring.com 07.07.04, 00:02
        Alez...
        Celem jest wszystko co nas spotyka, lacznie ze spapraniem sie...
        • Gość: ryb Re: Trzy Najwieksze Mity IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 07.07.04, 00:06
          Nie takie spapranie mialem na mysli.
          • Gość: Luty Re: Trzy Najwieksze Mity IP: *.dialup.mindspring.com 07.07.04, 00:10
            No to jazda, wyjasniaj...
            • Gość: ryb Re: Trzy Najwieksze Mity IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 07.07.04, 00:20
              Nie mam dzisiaj sily na wyjasnianie...ale jestem przekonany ze nie musze Ci
              tlumaczyc o co mi chodzi :)
              • Gość: Luty Re: Trzy Najwieksze Mity IP: *.dialup.mindspring.com 07.07.04, 00:22
                Spapranie to spapranie,
                co mozna innego rozumiec pod tym slowem...Dobranoc
    • fnoll Rozwiązanie klucza 07.07.04, 00:03
      rozwiązanie dziej się zwykle gdzieś w okoliczach krocza, no ale niech ten
      klucz, choż wcześniejszy też doceniony w eschatologicznym odsłonięciu będzie, a
      więc czubek:

      BÓG NIE TROSZCZY SIĘ O NAS - a skoro nie troszczy się, to znaczy że jest i
      zawsze i wszędzie można mieć mu za złe - czyż to nie godziwu podne, że się tak
      podkłada?

      ząbek:

      WŁAŚNOŚĆ PRYWATNA JEST WSPÓLNA - tylko pęty umysłu jak te końskie uzdy
      wzbraniają nam sprowadzonym do poziomu tresowanych zwierząt sięgnięcia po bułę
      komórę co nam w oko wpadła i śliniankę zaśliniła na wystawie sklepowej

      czon:

      CIAŁO, JAKIE MASZ, MOŻE TRWAĆ WIECZNIE - spójrz na swe ułomności z tej
      perespektywy i wyjeb za okno wszelkie środki kosmityczne, chyba, że chcesz je
      po wsze czasy używać

      kółeczko:

      DZWONI: komu dzwoni? tobie dzwoni

      pzdr

      fnoll
      • Gość: Imagine Re: Rozwiązanie klucza IP: *.adsl.navix.net 07.07.04, 01:10
        a miales sie nie pytac komu dzwoni ... fnoll, juz ci to kiedys mowilem, ze nic
        nie wynika z twej inteligencji. wez ty wyjdz na miasto, cmoknij w leb konia i
        wyzion z tego wymiaru. jednej ferdydurki mniej, who cares. do gazu.
        Imagine.
        • fnoll Re: Rozwiązanie klucza 07.07.04, 11:46
          dla ciebie nic nie wynika, miszczu, dla ciebie :) boś jak ten baran uparty, a
          za stadem własnym owieczek stęskniony - niestetyż autoryteta ci nie styka i
          tylko do monitorowego lustra możesz się napinać i prężyć, tak, i widzisz
          doskonale, że ze mnie żaden materiał na twoją owieczkę - więc - nic nie wynika,
          nic, nie

          i dobrze! :) bryk, bryk, bryk
          • Gość: Imagine do rokokowego mistrza - fnolla IP: *.adsl.navix.net 07.07.04, 15:48
            piandrolicie fnollku, piandrolicie. tak mi zalezy na twej akceptacji jak
            i komandosowej. zrozum jedno wschodzaca gwiazdo: z twojego rokokowego pismactwa
            nic nie wynika w sensie, ze oprocz pieknego opakowania nie podajesz zadnej
            tresci. upajasz sie dekoracja, kunsztownym doborem slow, ich uplasowaniem w
            zdaniu i nic ponad to. obcy ci jest pewien wyzszy poziom abstrakcji myslowej.
            ty sie ciagle tulasz wokol tematyki ferdydurek, rozpitych hlaskow czy tym
            podobnych james deanow. prawdziwa inteligencja jest prosta w swym wyrazie.
            ta droga jednak jest ci obca.
            Imagine.
            • komandos57 Re: do rokokowego Imama 07.07.04, 16:09
              Gość portalu: Imagine napisał(a):
              > ta droga jednak jest ci obca.
              xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
              Tak od lat walisz na akord o karmie,budzie,kublach etecera.No i jestes
              agresywny,jezeli ktos z toba sie nie zgadza.A polemizowac z toba raczej sie nie
              da.I nie ma potrzeby.Sadze ze ci co chca czegos dowiedziec sie o
              czymkolwiek,poczytaja w ksiazkach.
              A ty z uporem maniaka serwujesz cale kubly.
              Aha,ciekaw zem jak ty siebie widzisz medrcu w walonkach?No i nie pisz mi zem
              duren,idiota,etecera.Zem juz to slyszal.
              • Gość: Imagine Re: do rokokowego Imama IP: *.adsl.navix.net 07.07.04, 16:29
                " Aha,ciekaw zem jak ty siebie widzisz medrcu w walonkach?"

                **********
                jestem nie mniej stracony niz ty komandosie. anim wyzej anim nizej.
                jest tylko jedna rzecz, ktora nas rozni: zrozumienie tego faktu.
                masz tez racje, ze ci co chca wiedziec, moga znalezc to w ksiazkach.
                czy swoja obecnosc na forum motywujesz tym, ze twoich pomyj nie znajda w
                ksiegarniach ?
                widzisz, ludzie generalnie unikaja tematow o podstawach ich egzystencji.
                zrob sobie przysluge i przejdz jeszcze raz po komentarzach na temat mojego
                watku. co zauwazysz ? albo jakies uniki, wulgaryzmy, kpiny ... ludziska lubia
                swe bezpieczne ciepelko, gdzie nikt sie o nic nie pyta, niczego nie
                kwestionuje ...
                zauwaz ile watkow z cyklu "kochana-porzucona" . tutaj znajdziesz cala plejade
                doradcow, pocieszycieli, miedzy innymi fnolla, wschodzaca gwiazde.
                na tym dzisiejsze zycie polega: narobic sie jak zwierze, zgarnac szmalec,
                rozgrzebac zone, znalezc kochanke (albo strone porno)i NIE ZADAWAC PYTAN.
                ci, ktorzy zadaje je, sa nienormalnymi, sa guru, dostarczycielami karmy,
                szarlatanami itp.
                Pozdrawiam cie malpiszonie
                Imagine.
                • komandos57 Re: do rokokowego Imama 07.07.04, 16:48
                  Juz generalizujesz mowiac ze ludziska lubia swoje ciepelko.Ale....
                  Twoje pomyje mozna znalezc natomiast w kublach wypelnionych po brzegi.Piszesz o
                  kpinach.A czymze sa twoje wypowiedzi?Czyz to nie kpiny?
                  W podobnych kategoriach mysla tez inni zwichrowani na tle religii.Popatrz
                  uwazniej.
                  Religia to bardzo delikatna rzecz.Osobista.
                  Ty jednak forsujesz karme.Chcialbys zalac wszystkich do pelna.
                  Czy kiedykolwiek widziales pacjenta z Tworek ktory nie mialby racji?
                  3m śę szympansie.
                  • Gość: Imagine Re: do rokokowego Imama IP: *.adsl.navix.net 07.07.04, 16:56
                    witaj znowu gorylku. o karmie juz przestalem pisac, a ty swoje ciagle malpiatko.
                    nikt i tak nie kuma czym karma jest, wiec dalem se ... karmy z tym tematem.
                    religia nie jest sprawa delikatna. to narkotyk i obroza dla umyslu. nie myl jej
                    tylko z duchowoscia.
                    Pozdrowienia z ZOO sle
                    Szympagine.
                    • komandos57 Re: do rokokowego Imama 07.07.04, 17:08
                      Powiem tobie i tylko tobie ze kiedys dosyc solidnie postudiowalem
                      religie.Rozne.Nie odwazylbym sie jednak.....na powaznie sugerowac
                      czegokolwiek,komukolwiek.
                      Doszedlem do wniosku ze najgorsi sa posrednicy miedzy Bogiem a
                      czlowiekiem.Posrednicy!Nie znosze tez streczycieli.
            • fnoll Re: do rokokowego mistrza - fnolla 07.07.04, 18:19
              nigdy nie śmiałem sugerować iż ubiegasz się o moją akceptację - przecież widać
              wyraźnie i raz po raz to powtarzasz, że nie jestem dfla ciebie żaden atrakcyjny
              materiał, żaden miły odblask, tylko jakieś tam swawolne na bagnach ogników
              migotanie - ni na tym karmny upiec, ni się oświecić...

              no cóż... z wolna się trawi gazy biomasy... żaden to szczególny honor,
              faktycznie, żadna podniebna abstrakcja, żaden brylant... taka dola, ja
              pierdole, taka dola...
    • iwan_w Trzy Najwieksze Mity 07.07.04, 10:27
      Gość portalu: Imagine napisał(a):

      > Pierwszy:
      > - ze istnieje bog, ktory troszczy sie o nas
      > Drugi:
      > - ze istnieje cos takiego jak wlasnosc prywatna
      > Trzeci:
      > - ze nasze fizyczne ciala musza umierac


      Mit pierwszy

      Bóg istnieje albo istniał i umarł mniej więcej u schyłku XIX wieku, lub nie
      istnieje, ale przyjdzie do nas, przygarnąć swoje kochane dzieci.


      Mit drugi

      Zlikwidujmy prywatną własność wraz z instytucjami państwowymi i całą resztą -
      tego czerwonego raka, który toczy trzewia jakże dobrych z natury ludzi, a
      nastanie szczęśliwość po biologiczny kres gatunku ludzkiego.

      Mit trzeci

      Obumarcie pnia mózgu nie jest ostatecznym kresem świadomości (duszy?)
      człowieka. Czeka go mianowicie - przedstaw sobie - lepsze (sic!) życie, gdzieś
      (gdzie?).


      Powyższe mity są kluczem do obalenia mitu o celu istnienia gatunku ludzkiego.
    • alka_xx Re: Trzy Najwieksze Mity 07.07.04, 11:59
      Jeżeli Twoje mity sa kluczem,to
      1. Jeżeli to Bóg ma się troszczyć o nas , to znaczy, że w rezultacie to my
      jestem Bogiem! / odpowiedzialnośc zbiorowa?!/
      2. Jeżeli nie ma jej, to nasze gacie niby czyje są?
      3. Więc należysz do tych szczęsliwców, którzy wierzą, że ich duch trwa
      wiecznie! Tylko w jakim celu? Musisz stworzyc kolejny mit!
      a_xx

    • komandos57 Boga nie ma 07.07.04, 13:42
      Gość portalu: Imagine napisał(a):
      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
      No Imamie,bez sciemy.Wiesz sam ze kubel karmy pozwoli zyc na luzie.Popatrz na
      maciorki w oborach lub na......ostatecznie na siebie Imamie.
      • ouk da, maładiec komandos ! 07.07.04, 13:51
        ty nie zabył jeścio pierwowo wersa sowietskoj biblii: "Snaczała nie było
        niczewo,tolko towariszcz Bog prochażałsia osabiennom po ulicam Moskwy..

        ...chwatit !!!!
    • potter2 Re: Trzy Najwieksze Mity 07.07.04, 13:57
      Bóg istnieje i troszczy sie o nas - sprawdzone :)
      • komandos57 Re: Trzy Najwieksze Mity 07.07.04, 14:04
        potter2 napisała:

        > Bóg istnieje i troszczy sie o nas - sprawdzone :)
        xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
        A o mnie kiciu?
        • potter2 Re: Trzy Najwieksze Mity 07.07.04, 15:43
          O Ciebie też, ale wydaje mi się, że Twój problem polega na tym, że jeszcze o
          tym nie wiesz :(
    • Gość: Vivian Darkbloom Przeciwko dwóm z trzech największych mitów IP: *.mil.net.pl / *.milnet.silesianet.pl 07.07.04, 20:20
      Istnienie Boga możesz uważać za mit (choć osoba wierząca stwierdzi, ze mitem
      jest nieistnienie Boga). Moim zdaniem tej kwestii nie da sie roztrzygnąć na
      drodze naukowej. Jeden filozof wysuwa dowód na istnienie Boga, a drugi go obala
      itd. Ale jak mozesz twierdzic, że własnośc prywatna jest mitem? Istnieje ona
      zarówno de facto jak i de iure. Można wysunąc twierdzenie "Mitem jest
      przekonanie, że własnośc prywatna jest dobra", ale mówienie, ze własnośc jest
      mitem, to tak jakby mówić, że istnienie Ziemi jest mitem, albo istnienie tego
      forum jest mitem. Tak samo rzecz się ma z naszymi fizycznymi ciałami - każdy z
      nas doświadczył śmierci np. kogoś bliskiego, dokonaj ekshumacji dowolnego
      grobu, przekonasz się, ze z ciala niewiele pozostało. Byłabym w stanie
      zrozumieć gdybyś przyjmowala, że cala rzeczywistość jest wytworem naszego
      umyslu, bo to już jest jakaś koncepcja filozoficzna (z która nota bene sie nie
      zgadzam), ale czemu akurat te trzy rzeczy?
      • Gość: Imagine do Vinian IP: *.adsl.navix.net 07.07.04, 22:31
        hej Vivian, dzieki za kulturalne podejscie do mego watku. jak zapewne
        zauwazylas, nie kazdym sie to udaje.
        jesli chodzi o wlasnosc prywatna ... tak, masz racje, istnieje, ale czy aby
        napewno. to ze ktos rosci sobie prawo do czegos tam, czy jest to rownoznaczne z
        posiadaniam ? innymi slowy, jak zrozumiec kogos, kto sie przechadza po plazy
        mowiac, ze to jego plaza ? w jakim sensie ? czy aby nie tylko w naszym umysle ?
        czy dowodem na wlasnosc jest akt kupna ? kupna od kogo ? od kogos, kto kupil
        wczesniej ? od kogo ? ..... w ten sposob dojdziemy do pierwszego wlasciciela,
        ktory od nikogo nic nie kupil, tylko postawil znak mowiacy: Wlasnosc Prywatna.
        Ktoz jednak dal mu prawo do tego aktu ? ........... jak wiec widzisz, nic tak
        naprawde nie posiadamy. Owo posiadanie istnieje jako kategoria nie do konca
        jasna i wedlug mnie absurdalna.
        Sprawa z niesmiertelnoscia jest troche bardziej skomplikowana. Na podstawie
        tego co przeczytalem, przemyslalem, doszedlem do wniosku ( z ktorym nikt tu nie
        musi sie zgadzac) ze albo zycie zaczelo sie, przynajmniej na tej planecie, jako
        dar z dalekiego kosmosu, gdzie pierwsi mieszkancy nie znali smierci fizycznej,
        albo, ze chcac nie chcac zdazamy do takiego punktu w rozwoju cywilizacji, ze
        bedziemy mogli podejmowac decyzje, umierac czy nie ....
        Wybor nalezy do kazdego z nas. Jak rozumiemy swa egzystencje.
        Boga zostawmy w spokoju. Przy okazji, sasiedzi mowia mi zem rodzaju meskiego.
        Imagine.
        • Gość: Vivian Darkbloom Re: do Vinian IP: *.mil.net.pl / *.milnet.silesianet.pl 08.07.04, 11:56
          Przepraszam za zmianę Twojej płci. Nie wiem czemu od razu bylo dla mnie
          oczywiste, ze Imagine to kobieta :) Mój pogląd na własność prywatną jest taki -
          chęć jej posiadania jest naturalna dla czlowieka. chcemy mieć swoją szczoteczkę
          do zębow, swoj kubek, swoje ksiązki, swoj dom i uważam, ze nie ma w tym nic
          zlego póki wlasnośc nie przesloni nam calego świata. Ale zgodze się z Toba, ze
          wlasnośc bywa mitologizowana, w tym sensie, ze przypisuje się jej własności
          wrecz magiczne, że ona czyni człowieka, okresla jego status, mitem jest tez jej
          trwałość - ludzie nie chca dopuścić do świadomości jak kruche jest ich życie, a
          wlasnośc nie obroni ich od smierci. No wlasnie śmierc... Mam wątlpiwości czy
          kiedykolwiek będziemy żyć wiecznie. Czy to nie byloby sprzeczne z prawami
          fizyki, z zasadą zachowania energii? Czlowiek bylby wtyedy niczym perpetuum
          mobile - raz wprawiony w ruch nigdy by się nie zatrzymał

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka