Dodaj do ulubionych

Psychopaci

29.10.12, 10:53
Witam,
zalaczam artykul na temat psychopatow, uwazam, ze jest dosc ciekawy. Jakie jest Wasze zdanie?

juliawahl.natemat.pl/37167,psychopaci-czego-mozna-sie-od-nich-nauczyc-co-odrzucic-a-co-przyjac
Obserwuj wątek
    • kropidlo5 Re: Psychopaci 29.10.12, 11:13
      Ludzie biznesu o czesto psychopaci, mam wrazenie, ze Balcerowicz jest jednym z nich. Politycy tez zreszta. Bledna strategia wobec nich, jak i wobec psychopatow w codziennym zyciu, to proby zmuszenia ich, by mysleli jak nie-psychopaci, czyli apelowanie do sumienia, przyzwoitosci, milosierdzia. Do takich przemowi tylko interes, i niektorzy to rozumieja. Na przyklad, optujac za wyyzszymi podatkami dla milionerow, nie warto mowic o obowiazku spolecznym czy solidarnosci, a raczej lepiej powiedziec, ze jak biedni nie beda biedni to nie napadna na milionera i bedzie bezpieczniejszy, albo nie beda kradli linni telefonicznych i nie bedzie ryzyka, ze mu urwie rozmowe w chwili waznej negocjacji.

      ciekawe spostrzezenie, ze psychopaci epiej jak inni wyczuwaja 'slabych', pokrywa sie z teoria o ktorej czytalem wczesniej, ze psychopaci to sa po prostu zwierzeta pod wzgledem uczuc, liczy sie interes, a nie sentymenty czy zale. Nie wiem, jak wytlumaczyc te 'pozytywy' psychopatii, faktycznie dobrze jest, gdy ktos potrafi zachowac zimna krew na miejscu wypadku czy w zagrozeniu- jakby wszyscy panikowali czy plakali to koniec- ale czy to psychopatia- nie wiem, ja raczej nazwalbym to odpornoscia.
      • feniks_4 Psychopaci 29.10.12, 12:52
        Moj ex-partener byl narcyzem, moim zdaniem mial tez cechy psychopatyczne. Zazdroscilam mu czesto jego stoicyzmu, nieustraszonosci, odpornosci psychicznej, bo sama jestem bardzo emocjonalna i bardzo by mi sie przydala odpornosc psychiczna, itp... Jak mialam jakies problemy i zwierzalam mu sie z nich, pomagal mi jego punkt widzenia - pozbawiony emocji, racjonalny.. Z drugiej strony, ten stoicyzm i zimna krew nie mial pozytywnego wplywu na nasz zwiazek, bo za malo bylo w nim bliskosci i zaufania. Potrafil swietnie manipulowac, wydawal sie byc pozbawiony wyrzutow sumienia, poczucia winy, leku.

        Mam tez kolezanke, ktora ma wiele cech wymienionych w tym artykule. Jest:
        - bardzo charyzmatyczna
        - czarujaca
        - pewna siebie
        - narcystyczna
        - "hipnotyzujaca"
        - mistrzyni manipulacji

        Jestem dosc latwowierna i dlugo nie zauwazalam tej manipulacji, od kiedy wreszcie do mnie dotarlo, ze ona "hipnotyzuje" ludzi jak doskonala aktorka, staram sie przebywac jak najrzadziej w jej towarzystwie. Jednak, mimo tego, ze obecnie jestem swiadoma tych mechanizmow, nadal czasem udaje jej sie zrobic mi "wode z mozgu", po prostu ona robi to doskonale - ludzie z jej otoczenia funkcjonuja jak zdalnie sterowani.
        Jak z nia rozmawiam, widze przemila, "empatyczna", ciepla osobe, trudno jest komus TAK SZALENIE MILEMU powiedziec NIE. Dopiero potem, z perspektywy czasu widze, ze znowu dalam sie zrobic na szaro ( choc juz potrafie jej powiedziec NIE ).
        Swiat jest dla niej wspanialym miejscem, w ktorym inni spelniaja wszystkie jej zyczenia, bo rzadko kto potrafi odmowic czegokolwiek komus obdarzonemu tak wielka charyzma. Jest ksiezniczka otoczona czekajacym na jej zyczenia dworem.
        Ona sobie modeluje ludzi jak dziecko modeluje figurki z plasteliny, ludzie sa dla niej jak zabawki. Jak jakas zabawka zastrajkuje, znajdzie w jej miejsce natychmiast 10 nowych..
        Jej talent do czarowania ludzi jest niesamowity.
        Zaczarowane przez nia osoby graja nieswiadomie role nie z wlasne bajki, niestety.
        • feniks_4 Re: Psychopaci 29.10.12, 12:53
          Mialo byc "ex-partner", oczywiscie
        • szaman.ka Re: Psychopaci 29.10.12, 15:54
          Psychopata typu narcystycznego jest najbardziej niebezpiecznym typem wśród psychopatów.Wykorzystuje swoją charyzmę do manipulacji ludźmi i ukrywania prawdziwych motywów swojego działania.
          To co w artykulw napisano,że kobiety potrafią łatwiej prawidłowo odczytać czyjeś zachowanie to prawda. Sama miałam taki wypadek,że spotkałam takiego psychopatę i wszystko na poziomie racjonalnym,świadomym przemawiało na jego korzyść,a mnie jakiś głos węwnętrzny ostrzegł,że nie mogę mu ufać.To się później potwierdziło w 100%.
          • feniks_4 Re: Psychopaci 29.10.12, 16:35
            Szamanko, tez uwazam, ze narcystyczny, charyzmatyczny psychopata jest niebezpieczny. Chyba mozna byloby go porownac do drapieznika, ktory udajac domowego kocura, lasi sie przymilnie do czlowieka, zeby mu w dogodnym momencie urwac glowe.

            U mnie niestety intuicja szwankuje.

          • leda16 Re: Psychopaci 29.10.12, 17:53
            szaman.ka napisała:

            >Sama miałam taki wypadek,że spotkałam takiego psychopat
            > ę i wszystko na poziomie racjonalnym,świadomym przemawiało na jego korzyść,a mn
            > ie jakiś głos węwnętrzny ostrzegł,że nie mogę mu ufać.



            A to Ty tak ufasz każdemu, kto portki nosi, zanim go dokładnie poznasz? Współczuję.
            • szaman.ka Re: Psychopaci 29.10.12, 18:00
              Mylisz się Leda.Widzę,że czytasz to, co chcesz wyczytać.Akurat napisałam coś odwrotnego.,że ja to wychwyciłam jakimś szóstym zmysłem,a panowie nie. Wyszło na moje.
              • leda16 Re: Psychopaci 29.10.12, 18:14
                szaman.ka napisała:

                ja to wychwyciłam jakimś szóstym zmysłem,a panowie nie. Wyszło na
                > moje.


                A właściwie co takiego wychwyciłaś? Oszusta,krętacza, złodzieja, świnię czy psychopatę?
          • feniks_4 Psychopata o wysokim statusie spolecznym 02.11.12, 11:50
            Wyglada na to, ze psychopaci o wysokim statusie spolecznym moga bezkarnie krzywdzic innych.
            Nikt nie odwazy sie glosno powiedziec, ze "krol jest nagi", bo kazdy obawia sie nieprzyjemnych konsekwencji dla siebie. Jak w przypadku celebryty Jimmiego Savile - dopiero po jego smierci ludzie odwazyli sie nazwac go przestepca seksualnym, pedofilem, psychopata.

            natemat.pl/37713,byl-psychopata-juz-przed-laty-wielu-wiedzialo-ze-jimmy-savile-krzywdzil-dzieci
            • kropidlo5 Re: Psychopata o wysokim statusie spolecznym 02.11.12, 12:03
              Tak, jak sie patrzy na tego goscia to robi wrazenie psychopaty, taka tepota w oczach i jakas taka arogancja (piszac tepota nie mam na mysli intelektu, a uczucia, pierwiastek ludzki, a on ma wzrok jak dzikie zwierze na polowaniu).
              Juz o tym kiedys czytalem, ze psychopate mozna poznac ponoc po wzroku. Rozszerzaja im ise zrenice gdy widza ofiare, dlugosc patrzenia na ofiare itp. Wszyscy sie go bali, tak to dziala, i niby wiedzieli, a nikt nie powiedzial, podobnie bylo kiedys w sprawie abp Peatza, choc akurat czy on byl psychopata nie wiem.

              Dlatego powiedzialem wczesniej, ze psychopatow nikt nie szanuje czy lubi, jak tu ktos sugerowal, ani kobiety na nich nie leca, po prostu ludzie sie ich boja, jak wscieklego psa blakajacego sie po osiedlu, co ciekawe nie kazdy, kto wyglada na psychopate pobieznie musi nim byc i odwrotnie, mysle, ze psychopatami byli ludzie typu Pershing czy Dziad, ale zarazem Leszek Pekalski, seksualny przestepstwa- ktory wyglada na uposledzonego, a byl psychopata absolutnym.

              Niektorzy psychopaci, jak Hitler czy Pol Pot, sterroryzowali nawet miliony, choc nie wiem czy akurat hitler byl psychopata, na pewno byl Stalin, a Hitler to raczej byl oblakany urojeniami, kto wie.
              • feniks_4 Re: Psychopata o wysokim statusie spolecznym 02.11.12, 12:16
                Kiedys czytalam, ze Hitler byl jak szaman - potrafil "zahipnotyzowac" ludzi, to jest dla mnie przerazajace, ze mozna tak zawladnac ludzkimi umyslami, ze to jest takie latwe.
                • kropidlo5 Re: Psychopata o wysokim statusie spolecznym 02.11.12, 12:44
                  Sam Hitler i jego otoczenie to byli z pewnoscia ludzie bezwzgledni, zastanawiam sie na ile byli psychopatami, Hess, Goering, Frank czy Globocnik i inni. Bardziej fenomenalna byla jednak zbiorowa psychoza, ktora ogarnela Niemcow- wojsko i szarych ludzi- w tamtym czasie.

                  Chociaz zbyt rzadko mowi sie w rozmowach o nazistach o sytuacji w tamtym czasie, poczuciu zdrady przez cala Europe w Niemczech, poczucie krzywdy, izolacji, dumy i wstydu, Nazisci dali odtrutke na te bole egxystencjalne Niemcow, powinna to byc przestroga na zawsze.

                  • l.witch.l Kim byl Hitler? 02.11.12, 16:19
                    Pozostanie w duzej mierze zagadka.
                    Ojciec Adolfa Hitlera, Alojz, nie byl czloiwekiem spokojnym.
                    Gdy ojciec mu zmarl Adolf mial okolo 13 lat, po ojcu nie noisl specjalne zadnej zaloby.
                    Gdy zmarla natomiast matka, rozpacz byla ogromna, mial wtedy 18- lat. A.H. kochal bardzo swoich bliskich, siostry przyrodnie, przyjaciol. Jego zycie przed rokiem 1919- nie wskazywalo niczym na to aby byl psychopata. Nawet zyjac w eidniu jako artysta i sprzedajac swoje przepiekne obrazy w galeriach i zarabiajac na nich na zycie jego przyjaciolmi posrod galerystow byli wlasnie Zydzi.
                    Sila zmuszony do socjalistycznej partii niemieckiej w 19 roku zaczynal obrastac w piorka tak jak obrastal w slawe jako demagog.
                    Ktorego ta partia uzyla do swoich celow. On nie chcial do tej partii wstepowac i w koncu szukal sposobu na to aby sie od nich uwolnic. Jednym ze sposobow bylo postawienie wszystkiego na jednej szali i albo mam cala wladze nad partia albo sie z partii wypisuje. Nie zgodzili sie za pierwszym razem wiec sie wypisal. Wkrotce zmienili zdanie i wtedy musial dalej koontynulowac...W tym program partii. A dalej zaczela sie manipulacja jego slaboscia do bycia na swieczniku itp.

                    Ci co znali prywatnie Hitlera znali go od wielu bardzo poztywnych stron...
                    • szaman.ka Re: Kim byl Hitler? 03.11.12, 12:54
                      Nie wiem gdzie takie rzeczy wyczytałaś,lecz muszę napisać ,ze mijają się z prawdą delikatnie mówiąc..Jak się okazuje przy odrobinie dobrej woli można i z Hitlera zrobić niewinnego, kochającego człowieka.
                      Ja znam zupełnie inne oblicze tego potwora.
                      Od dawna krążyły pogłoski,że Hitler był pochodzenia żydowskiego.Hitler starał się usunąć wszystkie ślady po swoim rodowodzie i wpadał w furię kiedy to ktoś próbował ustalić,lecz badania genetyczne krewnych Hitlera potwierdzają,że był w 1/4 Żydem..Jego babka miała nieślubne dziecko z Żydem,które później dostało nazwisko jej męża.Tym dzieckiem był ojciec Hitlera.Ojciec Hitlera był bezdusznym tyranem nadużywającym alkoholu i przemocy.Hitler bardzo się go bał.
                      Rzeczywiście był mocno związany z matką,zwłaszcza po śmierci ojca.
                      Matka zachorowała na raka piersi i była leczona przez żydowskiego lekarza,którego później Hitler obwiniał z a śmierć matki.Podobno stąd się wzięła jego nienawiść do Żydów.
                      Nie wiem czy to prawda,lecz śmiertelna choroba matki wcale mu nie przeszkodziła w wyjeździe do Wiednia i pozostawienie jej samej .
                      W okresie wiedeńskim jest podejrzewany o utrzymywanie kontaktów homoseksualnych oraz najprawdopodobniej wtedy zaraził się syfilisem,bo przez kilka lat całkowicie unikał kobiet,a na syfilis leczył się do końca życia.
                      Wziął udział w I wojnie światowej jako ochotnik i był nawet odznaczony dwa razy Żelaznym Krzyżem Zasługi.Pod koniec wojny ,podczas użycia gazów bojowych przez Anglików został ranny.Miał kłopoty z oczami oraz prawdopodobnie został postrzelony w pachwinę i miał tylko jedno jądro . Kapitulację Niemiec przyjął bardzo źle i już wtedy postanowił działać i zapisał się do partii,którą później przemianował na NSDAP.Nic mi nie wiadomo,by ktoś go zmuszał do realizowania siłą progrmu partii .To przecież on był autorem "Biblii"nazistów pisząc w więzieniu po nieudanym puczu monachijskim swoją "Mein Kampf" i główną sprężyną poszerzania liczebności i wpływów partii.
                      Jeśli chodzi o jego życie prywatne,to rzeczywiście gdy doszedł do władzy wiele kobiet było pod jego wpływem i urokiem mimo całej jego brzydoty.
                      Natomiast jego miłość do kobiet i przyrodnich sióstr wyglądała tak,że uwiódł swoją młodocianą siostrzenicę i uprawiał z nią dość zboczone praktyki seksualne traktując ją jednocześnie jak więźnia.To ona powiedziała,że Hitler jest potworem i impotentem.Kładł się na podłogę i kazać jej nachylać się nad sobą i " badał" jej narządy ,a także kazał sikać na swoją twarz.Nie wiem co jeszcze innego z nią wyczyniał,ale doprowadził ją do samobójstwa.
                      Także inna jego partnerka,Angielka usiłowała popełnić samobójstwo i ciężko się okaleczyła.
                      Długoletnia jego partnerka Ewa Braun także miała na swoim koncie dwie próby samobójcze.
                      Też w swoich pamiętnikach daje do zrozumienia,że stosunki z Hitlerem nie były normalne.
                      Z tego co opisuje to Hitler kompletnie nie liczył się z jej uczuciami.
                      Podobno po ich samobójczej śmierci Amerykanie badali zwęglone zwłoki Hitlera i stwierdzili,że zwłoki mężczyzny miały tylko jedno jądro.
                      Hitler był paranoikiem i dla mnie nie ulega wątpliwości,że był psychopatą.Jego szaleństwo pod koniec życia mogło wynikać z toksycznego oddziaływania lekarstw,które mu aplikowano w dużej ilości na syfilis. Badacze twierdzą,że wiele jego objawów wskazuje na to,że było to ostatnie stadium syfilisu.





                      • szaman.ka Re: Kim byl Hitler? 03.11.12, 13:48
                        Dodam jeszcze,że Hitler był kiepskim malarzem.Nie został przyjęty do Akademii Sztuk Pięknych w Wiedniu.Utrzymywał się z malowania pocztówek.
                        Jego pokój (piszę o późniejszym okresie) był przepełniony pornografią.
                        • l.witch.l Re: Kim byl Hitler? 03.11.12, 14:58
                          Groch z kapusta 'szamanko'!

                          Tu link do ksiazki jednych z ostatnich badan na temat zycia Hitlera...

                          www.adlibris.com/se/product.aspx?isbn=9186297295
                          Bez plotek i bzdur na jakie moga zdobyc sie tylko 'zwyciescy'!

                          A tu kim jest autor ksiazki jedynej, ktora opiera sie na prawdziwych faktach!
                          sv.wikipedia.org/wiki/Bengt_Liljegren
                          • szaman.ka Re: Kim byl Hitler? 03.11.12, 17:38
                            No cóż, Twoja reakcja była dla mnie do przewidzenia.
                            Chcesz mieć patent na racje i wierzyć,że Hitler był dobrym,niewinnym i kochającym człowiekiem to Twoja sprawa.
                            Nie będę się z Tobą spierać.
                            • l.witch.l Re: Kim byl Hitler? 04.11.12, 11:13
                              Hitler byl, szamnako, nieszczesliwym idiota. Podziwial tzw, 'naukowcow' i pseudonauke.
                              Podczas wiezienia, korespondowal z amerykanskimi tzw. genetykami, ktorzy na tamte czasy wiedzieli tyle o genetyce, co nic. To wlasnie wtedy zalapal idiotyczna ide, ktora rozprzestrzeniala sie po calych USA, ze sa ludzie ktorych geny sa gorsze od innych i nalezy ich zniszczyc, aby nie dac im prawa do rozprzstrzeniania sie dalej.
                              Juz w polowie XVIII wieku, w USA przeprowadzano przymusowe sterylizacje, calych grup ludzi, innych etnicznie np. indian, ludzi chorych psychicznie, czasami tylko zaburzonych, ludzi biednych nie dajacych sobie rady ekonomicznie. Wartosc tych ludzi, ich zycia byla dla tamtej generacji 'naukowcow' czytaj mordercow, wychowanych w watpliwej teorii Darwina- zerowa. Oni sie nie liczyli jako ludzie. Wlasciele Ameryki- pierwotni Indianie, ich kultura, zwyczaje- zaginely wraz z nimi i nie byly tu przyczyna choroby przywiezione przez osadnikow, a przymusowe sterylizacje calych grup ludzi, o tej etnicznie odrebnej grupy...

                              Dopiero dzis poddaje sie watpliwosci teorie Darwina. Choc posrod genetykow jest dosc duzo naukowcow, ktorzy uwazaja podobnie, jak naukowcy XVIII w.

                              Dlatego poznanie prawdy, drobnych szczegolow jest wazne, aby moc przewidziec ze nadal zyjemy w niebezpiecznych czasach- choc nowoczesnych. Chocby zobacz, co sie aktualnie dzieje w USA, podczas wyborow do nowego rzadu...Tak dokladnie sie przyjzyj, jaki podzial rasowy sie wytworzyl w USA....
              • feniks_4 Re: Psychopata o wysokim statusie spolecznym 02.11.12, 12:29
                Kropidlo5
                Wszyscy sie go bali, tak to dziala, i niby wiedzieli, a nikt nie powiedzial, podobnie bylo kiedys w sprawie abp Peatza, choc akurat czy on byl psychopata nie wiem.

                Dlatego powiedzialem wczesniej, ze psychopatow nikt nie szanuje czy lubi, jak tu ktos sugerowal, ani kobiety na nich nie leca, po prostu ludzie sie ich boja, jak wscieklego psa blakajacego sie po osiedlu


                No wlasnie, ludzie boja sie psychopatow, bo wiedza, ze oni sa zdolni do wszystkiego, ze sa zupelnie nieobliczalni i moga czlowieka "rozerwac na kawalki", jak wsciekly pies.
                • kropidlo5 Re: Psychopata o wysokim statusie spolecznym 02.11.12, 12:52
                  feniks_4 napisał(a):

                  > No wlasnie, ludzie boja sie psychopatow, bo wiedza, ze oni sa zdolni do wszystk
                  > iego, ze sa zupelnie nieobliczalni i moga czlowieka "rozerwac na kawalki", jak
                  > wsciekly pies.

                  Tez tak mysle. Psychopaci sa postrzegani jak osoby z innego swiata, zwierzeta w ludzkiej powloce, nie obrazajc zwierztat, chodzi tylko o brak uczuc wyzszych, wiec sa zdolni do wszystkiego.

                  Wydaje mi sie, ze wazne jest tez wspomniec o pewnym micie, ktory w artykule sie pojawil, jakoby psychopaci to byli ludzie 'silni' czy 'odwazni', takie kategorie nie przystaja do nich.

                  Odwaga i sila polega na przezwyciezeniu wlasnej slabosci, leku, obaw-a zeby je moc przezwyciezyc, trzeba je najpierw posiadac. Psychopata nic nie przezwycieza, bo nic nie ma, dla niego to jest po prostu jedyny znany mu sposob dzialania, tak wiec nie odwaga czy walecznosc, a raczej brak hamulcow i ograniczenie emocjonalne i brak empatii.


                  Psychopata innymi slowy nie jest kims, kto ma dodatkowe cos, a kims, komu czegos brakuje, cos jak posrednia forma miedzy istota ludzka a zwierzeciem, taki jakby wilkolak.Tu pojawia sie dylemat etyczny, o ktorym ktos tu wspomnial, odnosnie odpowiedzialnosc takich osob za wlasne czyny. Jako, ze nie sa zdolne rozpoznac znaczenia tych czynow, sa jakby niepoczytalne. Z drugiej strony posiadaja intelekt jak inni ludzie, wiec czemu nie wymagac? Trudne pytanie. Mysle, ze najlepsze rozwiazanie to bylaby jakas forma monitoringu i kontroli takich osob i ich czynow, moze jakies ograniczenia praw obywatelskich, ale to chyba iewykonalne.
                  • feniks_4 Re: Psychopata o wysokim statusie spolecznym 02.11.12, 13:20
                    Trafnie to okresliles, Kropidlo, ze u psychopaty nie ma mowy o ODWADZE , a jedynie o braku hamulcow, ograniczeniu emocjonalnym i braku empatii..

                    Przez te deficyty "cech ludzkich" psychopata jest bardzo niebezpieczny..
                    Lecz, pytanie - jak sie ustrzec przed psychopatami, skoro sa oni bardzo czesto doskonalymi aktorami i potrafia wzbudzic zaufanie, grac sympatycznych, czarujacych, cieplych, uczynnych..
                    Po prostu manipuluja doskonale, nosza przerozne maski..
            • l.witch.l To jest powazny problem! 02.11.12, 15:44
              I nie taki rzadki...Cecha psychopaty jest dazenie do wladzy nad kims, m.in. Podporzadkowanie sobie kogos, czy to w sensie fizycznym, czy psychicznym. Psychopaci na wysokich stolkach najczesciej manipuluja emocjami.

              Duzo takich ludzi posrod zawodow lekarskich.
              Ciagnie ich do zawodu lekarza, w ktorym wazna jest poszanowanie czlowieka, empatia, zrozumienie, chec pomocy i wpsparcia, a tymczasem na planie podswiadomym jest gleboka nienawisc do drugiego czloiweka.
              I tak psychopatyczna pani doktor, zrobi sobie dziecko z zonatym gosciem i bedze rozwalac latami jego dom i rodzine, szantazujac dzieckiem, w zyciu zawodowym wyjdzie nienawisc do czloiweka, pod postacia np. odebrania prawa do taxowki niewidomej kobiecie, czy wyslaniem na stol operacyjny, gdy np. operacja jest zupelnie niepotrzebna bo mozna chorobe zaleczyc lekkimi lekami...
        • ale-cialo Re: Psychopaci 29.10.12, 18:32
          feniks_4 napisał(a):

          > Jak z nia rozmawiam, widze przemila, "empatyczna", ciepla osobe, trudno jest ko
          > mus TAK SZALENIE MILEMU powiedziec NIE. Dopiero potem, z perspektywy czasu widz
          > e, ze znowu dalam sie zrobic na szaro ( choc juz potrafie jej powiedziec NIE ).

          Nie każdy manipulator to od razu psychopata. Ale jak ktoś jest SZALENIE miły i czarujący to powinien odzywać się alarm
          • kropidlo5 Re: Psychopaci 30.10.12, 11:02
            ale-cialo napisała:

            > Nie każdy manipulator to od razu psychopata. Ale jak ktoś jest SZALENIE miły i
            > czarujący to powinien odzywać się alarm

            Drobne manipulacje to codziennosc, ale jesli kroi sie cos wiekszego, to zapewne ktos cynicznie dziala.
      • szaman.ka Re: Psychopaci 29.10.12, 16:22
        Tak,wśród polityków jest wielu psychopatów.Absolutnie się jednak nie zgadzam,że Balcerowicza można kwalifikować jako psychopatę.
        Wśród obecnych polityków takie cechy można natomiast moim zdaniem przypisać Kaczyńskiemu-zaburzenia osobowości narcystyczno-paranoidalne,Maciarewicz-zaburzenia paranoidalne.
    • l.witch.l Niestety... 29.10.12, 15:13
      Według Duttona wspólne cechy psychopatii i duchowości to: stoicyzm, uważność, nieustraszoność, odporność psychiczna, otwartość na doświadczenie, brak przywiązania, kreatywność, energia, sfokusowany i zmieniony stan świadomości, utylitaryzm.


      ... niebiektywny jest ten artykuł. Wręcz niebezpieczny i głupi w swoich teoriach, podobny teoriom spiskowym, gdzieś coś... ale co?
      Z psychopatią, nic nie jest takie jasne ani proste...!
      Poza tym termin "psychopata" jest nieaktualny dla tego słowa, które stało się brukowe, jak każde inne wyzwisko...
      Tylko wybrani specjaliści, w zawodzie psychiatry, po długich obserwacjach są w stanie ustalić kto cierpi na to zaburzenie osobowści i w jakiej skali. Dziś nawet, aby dokładnie ustalić, wprowadza się dokładne scanowanie mózgu. Zwłaszcza przednich płatów mózgu.
      O zaburzeniu tzw. psychopatii, jak sie kiedyś określało, mozna mówić tylko wtedy, gdy 'scaner' wykryje mikrouszkodzenia i inne zaburzenia w funkcji mózgu.

      Wtedy samo pjęcie psychopatii jest już czym innym. Uszkodzenie w przednich płatach mózgu, jest dowodem na pewien stopień kalectwa...Zakres owego kalectwa może się manifestować na bardzo różne sposoby, ale najczęsciej występuje brak spójności w osobowości takiej osoby.

      Moze nie nalezy wtedy demonizować pojecia 'psychopata' skoro jest to człowiek, było nie było- kaleki...To tak jakby postawił na polu startowym gotowych do biegu zawodników i kazał im się ścigać...z tym jednym wyjatkiem, że jeden z nich ma złamaną nogę...Podobnie jest z 'psychopatą', jego mózg, a co za tym idzie- postrzeganie np. ludzi, wydarzeń, łaczenie je w całosc, inaczej wygląda niż u pozostałych ludzi...

      • feniks_4 Re: Niestety... 29.10.12, 17:02
        I.witch,
        moze rzeczywiscie zbyt pochopnie i zbyt czesto uzywa sie obecnie pojecia psychopatii, ale czytalam, ze wielu ludzi ma cechy psychopatyczne. Maja zaburzenia osobowosci i czasami zachowuja sie "jak" psychopaci..

        Na pewno masz racje w tym, ze psychopaci sa ludzmi "kalekimi", mozna probowac ich zrozumiec i nawet wspolczuc im.
        Tyle, ze dobrze jest umiec ich rozpoznac, a potem unikac, bo potrafia czlowieka bardzo umiejetnie zmanipulowac i wykorzystac do swoich celow, sa niebezpieczni, potrafia kaleczyc.
        • kropidlo5 Re: Niestety... 29.10.12, 17:14
          W imie tolerancji dla 'kalectwa' nie mozna zapomniec o tolerancji samego siebie i swych potrzeb, np nie bycia oszukanym czy krzywdzonym. W przeciwnym razie zmierzamy gdzies w strone jakiegos nihilizmu, gdzie nic nie jest zle lub dobre, pedofil tez jest chry, agresywny zadymiarz tez ma hormony, gdzie to zmierza?

          Psychopata, jak kazdy inny, ma wybor- i wybiera i ponosi konsekwencje. Wolnosc konczy sie tam, gdzie zaczyna sie wolnosc innych.
        • l.witch.l Re: Niestety... 29.10.12, 22:42
          feniks_4 napisał(a):

          > I.witch,
          > moze rzeczywiscie zbyt pochopnie i zbyt czesto uzywa sie obecnie pojecia psycho
          > patii, ale czytalam, ze wielu ludzi ma cechy psychopatyczne. Maja zaburzenia os
          > obowosci i czasami zachowuja sie "jak" psychopaci..
          >


          W psychologii czy w diagnozowaniu juz tego pojecia sie nie uzywa. Aby byc okreslonym jako psychopata nalezy 'spelnic' te warunki jakie sa zastrzezone dla osobowosci zaburzonych, a tych warunkow jest wiele. I przede wszystkim duze znaczenie ma uszkodzenie mozgu, zmiany w mozgu, infekcje i wiele innych zmian. Kto jest psychopata po twarzy sie NIE rozpozna. Mozna miec zachowane calkiem dobre funkcjonowanie intelektualne i poznawcze jednak, jezeli chodzi o wyzsza uczuciowosc- ta z kolei zupelnie nie istnieje.
          Wiekszosc ludzi cierpi nie tyle na 'psychopatie' co na tzw. 'Slabe Ja'- ksztaltowane przez pierwsze lata zycia... 0d 0-3 lat. To jest najwazniejszy czas w zyciu dziecka.

          Tzw. Slabe Ja- posiada wiele kryminalnych osob...ale tez tzw. 'psychopatow codziennych'.
          Temat jest bardzo zagmatwany i trudny, bo porusza wiele aspektow samej medycyny i zdrowia.
          Psycholodzy sami sie kloca kto jest kto...i do konca nie moga dogadac...

      • leda16 Re: Niestety... 29.10.12, 18:10
        l.witch.l napisała:
        Tylko wybrani specjaliści, w zawodzie psychiatry, po długich obserwacjach są w
        > stanie ustalić kto cierpi na to zaburzenie osobowści i w jakiej skali.


        Bynajmniej. Skala Mach w ciągu 30 minut diagnozuje osobowość dyssocjalną z 90% trafnością.



        Dziś naw
        > et, aby dokładnie ustalić, wprowadza się dokładne scanowanie mózgu. Zwłaszcza p
        > rzednich płatów mózgu.


        Nic podobnego. Skanowanie mózgu jest zbyt kosztowną metodą żeby używać jej do diagnostyki osobowości. Stosuje się je wyłącznie w przypadkach trudnych do zdiagnozowania innymi metodami chorób neurologicznych.


        > O zaburzeniu tzw. psychopatii, jak sie kiedyś określało, mozna mówić tylko wted
        > y, gdy 'scaner' wykryje mikrouszkodzenia i inne zaburzenia w funkcji mózgu.



        Bynajmniej. Wówczas rozpoznaje się CHARAKTEROPATIĘ, która od psychopatii różni się dość istotnie.


        > Uszkodzenie w przednich płat
        > ach mózgu, jest dowodem na pewien stopień kalectwa...Zakres owego kalectwa może
        > się manifestować na bardzo różne sposoby, ale najczęsciej występuje brak spójn
        > ości w osobowości takiej osoby.


        Uszkodzenie płatów czołowych w wyniku urazu, wylewu bądź nowotworu mózgu rzeczywiście skutkuje głębokimi zaburzeniami osobowości, nie mają one jednak nic wspólnego z tzw. psychopatią.



        > Moze nie nalezy wtedy demonizować pojecia 'psychopata' skoro jest to człowiek,
        > było nie było- kaleki...


        To nie jest człowiek kaleki. Psychiatria określa go mianem "moral insanity", ponieważ wyznacznikiem psychopatii jest właśnie nie liczenie się z powszechnie uznawanymi normami i zasadami współżycia społecznego.

        Podobnie jest z 'psychopatą', jego mózg, a co za tym idzie- p
        > ostrzeganie np. ludzi, wydarzeń, łaczenie je w całosc, inaczej wygląda niż u po
        > zostałych ludzi...



        Jednak mimo licznych badań, dotychczas nie doszukano się neurologicznych odpowiedników psychopatii.
        • mona.blue Re: Niestety... 05.11.12, 00:30
          leda16 napisała:


          > Bynajmniej. Wówczas rozpoznaje się CHARAKTEROPATIĘ, która od psychopatii różni
          > się dość istotnie.

          A czym charakteryzuje się charakteropatia?
          • szaman.ka Re: Niestety... 05.11.12, 15:16
            Charakteropatia to zaburzenia osobowości spowodowane zmianami organicznymi mózgu.Charakteropatie były nazywane w przeszłości między innymi pseudopsychopatią,psychopatią wtórną itd. Charakteruje je występowanie zaburzeń w zakresie uczuć,popędów,woli,sposobu i tempa reagowania na bodźce ,co powoduje nieprawidłowe zachowania i upośledza funkcjonowanie społeczne.
            • mona.blue Re: Niestety... 05.11.12, 15:20
              Przeczytałam w necie, że może byc też związana z innymi rzeczami niz tylko uszkodzeniem organicznym mózgu - np. alkoholowa, u osób chorych na padaczkę czy psychozy.
              • leda16 Re: Niestety... 07.11.12, 18:58
                mona.blue napisała:

                > Przeczytałam w necie, że może byc też związana z innymi rzeczami niz tylko uszk
                > odzeniem organicznym mózgu - np. alkoholowa, u osób chorych na padaczkę czy psy
                > chozy.



                Owszem, używa się sformułowania charakteropatia padaczkowa bądź alkoholowa, ale te zaburzenia również powstają wskutek organicznego uszkodzenia mózgu. W psychozach używa się terminu "osobowość chorobowo zmieniona" Charakteropatia jest zastrzeżona tylko dla zaburzeń o wykrywalnym podłożu organicznym
            • mona.blue Re: Niestety... 05.11.12, 15:42
              Chyba masz rację, to ja coś pokręciłam.
    • leda16 Re: Psychopaci 29.10.12, 17:50
      Ten artykuł to stek pozbawionych obiektywizmu i dystansu emocjonalnego nonsensów, ponieważ nie ma w przyrodzie "czystych" typów osobowości a tzw. "psychopatyczne" cechy osobowości w różnym nasileniu może mieć każdy i nawet źle byłoby, gdyby ich nie miał. Zaś zlepek cech gdzie obok charyzmy i kreatywności występuje egoizm wraz z wysokim poziomem asertywności jeszcze nie tworzy psychopaty. Również stwierdzenie, że "depresja może być dobra w umiarze" jest taką samą brednią jak powiedzenie, że nowotwór może być dobry w umiarze. Choroba, jaką by nie była nigdy nie jest dobra w żadnym stadium swojego istnienia. Zaburzenia osobowości też dobre nie są bo przysparzają cierpień i nosicielowi tych zaburzeń i otoczeniu, które musi je do pewnych granic tolerować. Natomiast w psychiatrii i psychologii nie dokonuje się ocen wartościujących tak, jak to czyni autorka artykułu i "autorytety" na które się powołuje, lecz wyłącznie normatywnych, więc konstrukcja metod dochodzenia do diagnozy typów zaburzeń osobowości na pierwszym miejscu stawia obiektywizm i rzetelność a nie emocje i normy moralno-etyczne. To tylko laik może sobie założyć, że psychopata jest be a neurotyk cacy. Dla specjalisty jeden i drugi jest osobowościowo zaburzony. Osobowości dyssocjalnej nie można zmienić ani ukształtować od nowa. Są to zresztą najrzadsi pacjenci gabinetów psychoterapeutycznych, którzy z reguły ze swojej osobowości są w pełni zadowoleni i mają dobrą choć niekoniecznie adekwatną do obowiązujących wartości samoocenę . Oczywiście, to też nie znaczy, że każdy zadowolony z siebie człowiek to od razu "psychopata" :).
      • szaman.ka Re: Psychopaci 29.10.12, 18:20
        Wbrew temu, co Leda piszesz, dokonuje się w psychiatrii ocen i wartościowania.Psychiatrzy też są tylko ludźmi i nie są wolni od oceniania i wartościowania.
        Dlatego w aktualnej klasyfikacji DSM-IV odeszło się od używania określenia psychopata,które ma jednoznacznie negatywne skojarzenia,zastępując je określeniem zaburzenia osobowości.
        Natomiast masz rację co do tego,że wymienione cechy, o których piszesz ,nie czynią jeszcze z człowieka psychopaty.Nie uważam, by artykuł był stekiem bzdur, jakkolwiek pominięto w nim istotne cechy psychopatii takie jak: makiawelizm,lekceważenie norm moralnych,brak lęku i poczucia winy,brak wglądu w swój wewnętrzny świat.
        • kropidlo5 Re: Psychopaci 29.10.12, 18:27
          Dobro i zlo to pojecia abstrakcyjne, czyto ludzkie, a psychopaci funkcjonuja jak zwierzeta. W swiecie zwierzat nie ma dobra ani zla, jest uzytecznosc, praktycznosc, koniecznosc czy potrzeba. Jest przewaga i walka. Ludzie wymyslili dobro i zlo, ktore zreszta sa wzgledne, zatem i ludzie maja prawo do definiowania tegoz, to nie sa jakies 'naturalne porzadki'.

          Ludzie z zaburzeniami moga byc 'dobrzy' lub 'zli' w ujeciu spolecznym, chyba ze okresla sie tzw niepoczytalnosc, ale czyny nadal sa zle, tylko wyrzadzajacy szkode jest nieswiadom? Chyba ogolnie kryterium dobra i zla to na podstawowym poziomie nie szkodzenie innym (czyli unikanie agresji- fizycznej) a oczko wyzej to bylaby uzytecznosc- np nie tylko nie szkodze, ale i pomagam.
        • leda16 Re: Psychopaci 30.10.12, 15:44
          szaman.ka napisała:

          > Wbrew temu, co Leda piszesz, dokonuje się w psychiatrii ocen i wartościowania.P
          > sychiatrzy też są tylko ludźmi i nie są wolni od oceniania i wartościowania.


          Miałam na myśli Szamanko naukowe kryteria diagnostyczne a nie ułomności ludzkie.



          > Dlatego w aktualnej klasyfikacji DSM-IV odeszło się od używania określenia psy
          > chopata,które ma jednoznacznie negatywne skojarzenia,zastępując je określeniem
          > zaburzenia osobowości.



          Odeszło się dlatego, ponieważ ten początkowo naukowy termin nabrał pejoratywnego zabarwienia podobnie jak z tych samych względów zastąpiono terminologię z końca XIX w. "debil, imbecyl, idiota" terminem "lekkie, umiarkowane i głębokie upośledzenie umysłowe" gdzie lekkie oznacza debilizm i funkcjonalnie wcale lekkie nie jest, pozwalając upośledzonemu w tym stopniu na ukończenie zaledwie szkoły specjalnej.


          pominięto w nim istotne cechy psychopatii takie jak: makiawelizm,lekce
          > ważenie norm moralnych,brak lęku i poczucia winy,brak wglądu w swój wewnętrzny
          > świat.

          Istotnie, a całą problematykę przedstawiono z pozycji magla.
        • leda16 Re: Psychopaci 30.10.12, 15:58
          szaman.ka napisała:

          > w aktualnej klasyfikacji DSM-IV odeszło się od używania określenia psy
          > chopata,które ma jednoznacznie negatywne skojarzenia,zastępując je określeniem
          > zaburzenia osobowości.



          Ach, i jeszcze jedno Szamanko - zaburzenia osobowości NIE SĄ synonimem psychopatii. Termin psychopatia został zastąpiony terminem "osobowość dyssocjalna" bądź "antysocjalna"
          • szaman.ka Re: Psychopaci 30.10.12, 16:39
            Oczywiście,że zaburzenia osobowości nie są synonimem psychopatii.Wiem o tym doskonale,nie musisz mi o tym przypominać.

          • l.witch.l Re: Psychopaci 30.10.12, 18:59
            A ty moze zacznij do ludzi zwracac sie ludzkim jezykiem, a nie jak bys wszystkie rozumy pojadla. Tak biorac pod lupe to co piszesz, to tez wiedza nie blyszczysz...
            • szaman.ka Re: Psychopaci 30.10.12, 19:17
              Widzę,że Ci nadal leżę na wątrobie !
              • l.witch.l Re: Psychopaci 30.10.12, 20:05
                szaman.ka napisała:

                > Widzę,że Ci nadal leżę na wątrobie !

                To była uwaga pod adresem ledy16.
                Ty mi nie leżysz na wątrobie ani pod wątrobą...:-)
                • szaman.ka Re: Psychopaci 30.10.12, 21:51
                  Napisałaś pod moim postem więc myślałam,że do mnie pijesz.
          • szaman.ka Re: Psychopaci 30.10.12, 19:16
            Nie Leda ! Nie masz racji !
            Te terminy też nie są synonimami psychopatii. Są szersze.Nie wszystkie osoby o zaburzeniach antyspołecznych czy tzw.dyssocjalne są psychopatami.
            Porównanie kryteriów diagnostycznych psychopatii z kryteriami antyspołecznego zaburzenia osobowości oraz zaburzeń dyssocjalnych wyraźnie potwierdza ich asymetryczność,co oznacza ,że nie mogą być traktowane jako synonimy.Jakkolwiek w ICD-10 pisze,że osobowość dyssocjalna zawiera psychopatię,to tylko ok.35% osób z tymi zaburzeniami można zakwalifikować jako psychopatów.Tak samo, jeśli o klasyfikację DSM_IV-tylko 30% osób z antyspołecznymi zaburzeniami osobowości kwalifikuje się jako psychopaci.Natomiast 80% psychopatów spełnia kryteria antyspołeczenych zaburzeń osobowości.
            • leda16 Re: Psychopaci 30.10.12, 19:55
              szaman.ka napisała:

              > Nie Leda ! Nie masz racji !
              > Te terminy też nie są synonimami psychopatii. Są szersze.Nie wszystkie osoby o
              > zaburzeniach antyspołecznych czy tzw.dyssocjalne są psychopatami.
              > Porównanie kryteriów diagnostycznych psychopatii z kryteriami antyspołecznego z
              > aburzenia osobowości oraz zaburzeń dyssocjalnych wyraźnie potwierdza ich asymet
              > ryczność,co oznacza ,że nie mogą być traktowane jako synonimy.






              Jeśli uważasz, że nie mam racji, podaj źródło w których zawarte są te kryteria diagnostyczne i niech to nie będzie jakaś wikipedia czy inna pierduła. A poza tym po raz pierwszy spotykam się z określeniem "antyspołeczne zaburzenia osobowości." Przywykłam raczej do terminu "osobowość nieprawidłowa" wśród której można wyróżnić kilka podgrup.



              Jakkolwiek w ICD-
              > 10 pisze,że osobowość dyssocjalna zawiera psychopatię,to tylko ok.35% osób z ty
              > mi zaburzeniami można zakwalifikować jako psychopatów.Tak samo, jeśli o klasyfi
              > kację DSM_IV-tylko 30% osób z antyspołecznymi zaburzeniami osobowości kwalifik
              > uje się jako psychopaci.Natomiast 80% psychopatów spełnia kryteria antyspołecz
              > enych zaburzeń osobowości.


              Nie mam pryed soba ICD+10, posilkuje sie tzm rzadko, ale jak moga tak twierdyi skoro ten termin yostal stamtad usuniety No i klawiaturka mi sie skiepscila wiec musye sie wzlogowac
              • szaman.ka Re: Psychopaci 30.10.12, 21:50
                Antyspołeczne zaburzenia osobowości to jest nomenklatura według DSM-IV.
                Pisze tam,że takie osoby określano mianem socjopatycznych i psychopatycznych.
                Można powiedzieć jednak,że ani klasyfikacja ICD-10, ani amerykańska DSM-IV nie klasyfikuje psychopatii .Klasyfikacja ICD-10 uwzględnia przynajmniej deficyty emocjonalne przy osobowości dyssocjalnej,a DSM-IV nie.


                Prototyp psychopaty stworzył Hervey Cleckley w swojej książce :The Mask of Sanity.,
                Twierdził on, iż cechy odnoszące się do charakterystyk afektywnych i interpersonalnych należą do kluczowych dla osobowości psychopatycznej. Stworzył listę 16 cech opisujących osobę, u której stwierdza się psychopatyczne zaburzenie osobowości:

                •nieumiejętność korzystania z uprzednich doświadczeń,
                •konsekwentne powtarzanie zachowania nawet wtedy, gdy jest się za nie karanym,
                •nieumiejętność tworzenia planów życiowych,
                •rzadkie odczuwanie lęku, na ogół brak poczucia winy,
                •nie można na takiej osobie polegać,
                •nieadekwatność motywacji zachowań prowadząca do antyspołecznych przejawów,
                •nieprzestrzeganie zasad dyscypliny,
                •nieumiejętność wyzbycia się dążenia do doraźnych przyjemności,
                •ubóstwo uczuciowe kontaktów emocjonalnych z innymi,
                •życie seksualne ubogie, powierzchowne i o małej integracji uczuciowej z partnerem,
                •nieumiejętność wchodzenia w interakcje społeczne,
                •impulsywność w reakcjach na różne sytuacje, nie branie pod uwagę konsekwencji swojego postępowania mimo znajomości zasad właściwego zachowania,
                •umiejętność robienia dobrego wrażenia na otoczeniu, wzbudzania do siebie zaufania innych i manipulowania nimi,
                •nawet mała ilość alkoholu może wzbudzić impulsywną reakcję, nadmierną fantazję i nieodpowiedzialność,
                •brak wyrzutów sumienia,
                •rzadkie dokonywanie samobójstw.


                Obecnie standardem w diagnozowaniu psychopatii jest wspomniana już Skala Skłonności Psychopatycznych- PCL-R./ Hare'a Roberta.
                Równoległe stosowane narzędzia diagnostyczne to: Inwentarz Osobowości Psychopatycznej- PPI /Linlienfeld &Andrews, 1996 i skala Kompleksowa Ocena Osobowości Psychopatologicznej -CAPP/Cooke,Hart,Logan& Mickie ,2004
                Hare oraz z Hart i Harpe, wystąpili z inicjatywą aby udoskonalić obecnie przyjęte klasyfikacje o kategorię psychopatii.
                Autorzy ci zabrali głos w kwestii wyłączenia psychopatii z obowiązujących klasyfikacji chorób psychicznych (DSM-IV-TR, ICD-10). Zaproponowano nawet listę 10 kryteriów najbardziej charakterystycznych dla psychopatii, którą należałoby włączyć do klasyfikacji DSM, rozszerzając jej zakres o psychopatyczne zaburzenia osobowości:

                •łatwość wypowiedzi, powierzchowny urok,
                •zawyżona, nieadekwatna samoocena,
                •brak wyrzutów sumienia,
                •brak empatii,
                •manipulowanie i skłonność do oszustwa,
                •wczesne zaburzenia zachowania,
                •zachowania antyspołeczne w dorosłości,
                •impulsywność,
                •słaba kontrola zachowania,
                •brak odpowiedzialności.
                • leda16 Re: Psychopaci 05.11.12, 22:30
                  szaman.ka napisała:

                  > Antyspołeczne zaburzenia osobowości to jest nomenklatura według DSM-IV.
                  > Pisze tam,że takie osoby określano mianem socjopatycznych i psychopatycznych.


                  Dokładnie. Natomiast ICD-10 mówi o osobowości dyssocjalnej i pojecie to zawiera również osobowość psychopatyczną


                  > Można powiedzieć jednak,że ani klasyfikacja ICD-10, ani amerykańska DSM-IV nie
                  > klasyfikuje psychopatii .

                  Z oczywistych względów. Ten termin przestał być używany grubo po Cleckleju. Jego książka powstała w latach 70-tych a w DSM III już się pisze o osobowości antysocjalnej. Co do reszty faktycznie masz rację a z faktami się nie dyskutuje ;).


                  > Obecnie standardem w diagnozowaniu psychopatii jest wspomniana już Skala Skłonn
                  > ości Psychopatycznych- PCL-R./ Hare'a Roberta.
                  > Równoległe stosowane narzędzia diagnostyczne to: Inwentarz Osobowości Psychopat
                  > ycznej- PPI /Linlienfeld &Andrews, 1996 i skala Kompleksowa Ocena Osobowości Ps
                  > ychopatologicznej -CAPP/Cooke,Hart,Logan& Mickie ,2004
                  > Hare oraz z Hart i Harpe, wystąpili z inicjatywą aby udoskonalić obecnie przyj


                  Czyżby te Skale były wystandaryzowane i znormalizowane w Polsce?
    • lifeisaparadox Re: Psychopaci 29.10.12, 22:46
      O, temat na mój temat >:-)

      Czy przypadkiem psychopaci nie są modelowani na swego rodzaju kozły ofiarne cech, do których ludzie nie chcą się przyznać przed samymi sobą?

      Ogólnie artykuł ciekawie napisany, ale nie rozumiem dlaczego autor pisze że psychopaci cechują się egoizmem "Generacja Ja" - ale jednocześnie stawia psychopatów na stanowiskach kierowniczych, jako liderów, dyrektorów banków, szefów korporacji. Czy ktoś nie będący społecznikiem, nie liczący się z potrzebami konsumentów i nie zaspokajający ich wymagań, mógłby sobie zjednać klientów i wyrobić dobrą renomę? To trochę robi z ludzi całkowitych idiotów i trąci brakiem szacunku do rozsądku całej populacji.
      Rozumiem że to się tłumaczy kolejną demoniczną mocą psychopaty? >:-]

      Ponadto, jeśli psychopaci są tacy źli, dlaczego kobiety czują do nich magnetyzm. Natomiast do osobników przejawiających pełnię "deficytów psychopatów" - lękowych, pogrążonych w wyrzutach sumienia, moralnie poszukujących się, omijają szerokim łukiem jak bezkształtną kupę?
      Kupę, której jeszcze się dokłada, no bo pewnie jest to zły człowiek, skoro moralność go męczy :)
      • szaman.ka Re: Psychopaci 30.10.12, 09:08
        Nie rozumiesz dlaczego psychopaci są oskarżani o egoizm i stawiani jednocześnie na pierwszych miejscach w korporacjach ,bankach itd?
        Otóż psychopaci jako wolni od różnych zahamowań człowieka ze skrupułami moralnymi i emocjonalnymi o wiele lepiej sobie radzą zawodowo i potrafi osiągać dobre rezultaty ekonomiczne,bo liczy się dla niego tylko własny interes,a ten jest zależny od wyników firmy.Są zwykle sprawni organizacyjnie,szybko podejmują decyzję.
        Na dłuższą metę ,zwykle uwidaczniają się rezultaty działalności psychopaty na takim stanowisku w postaci złej atmosfery międzyludzkiej w takiej firmie,wykorzystywaniu ludzi.Niestety,u nas jeszcze rzadko bierze się to pod uwagę,a bezrobocie i kryzys sprzyja temu,że ludzie godzą się na wszystko.

        Od osób na stanowiskach kierowniczych wymaga się nastawienia na zadania. Jeśli jest to równoważone również nastawienem na ludzi, wtedy taki menedżer potrafi uwzględniać również problemy iuczucia i ludzi ,co w rezultacie w dłuższym okresie przynosi lepsze wyniki takiej firmie niż bezwględne wykorzystywanie ludzi i traktowanie ich jak nicnie znaczące pionki.


        Natomiast jeśli chodzi o drugą kwestię,to wiele kobiet odczuwa pociąg do psychopatów.Znane są przypadki seryjnych morderców ,którzy otrzymywali tysiące listów od kobiet zafascynowanych nimi i nie wierzących w ich zbrodnie.Jedna z takich kobiet,inteligenta i wykształcona wyszła za takiego zbrodniarza,lecz później po latach małżeństwo się rozpadło.
        To zresztą nie jest tylko domena kobiet.Wielu zaburzonych meżczyzn również ulega fascynacji na przykład osobami ze skłonnościami sadystycznymi czy kobietami z głębokimi problemami psychicznymi.
        W społeczeństwach jest wielka ilość osób z pewnymi cechami psychopatycznymi,które nie kwalifikują ich jeszcze jako psychopatów,ale upodobniają do nich.Dzieki temu ,motywy działania takiego psychopaty są im bliskie i zrozumiałe ,bo podobne do ich własnych.
        Niektóre badania wykazują,że większość osob w społeczeństwie sytuuje się bliżej na skali psychopatii niż neurotyzmu. Tym wyjaśnia się też wywierany wpływ na społeczeństwo przez wielkich psychopatów takich jak: Hitler,Stalin.
        • kropidlo5 Re: Psychopaci 30.10.12, 11:00
          Jak to sie dzieje, ze psychopata osiaga dobre rezultaty? To zalezy, co rozumiec przez dobre rezultaty, z reguly mamy na mysli krotkoterminowy zysk. To proste- handel polega na oszustwie. W handlu chodzi o to, by jak najtaniej kupic i jak najdrozej sprzedac, prosta matematyka. Psychopata nie bedzie czul wyrzutow sumienia ani oskubujac dostawce ani oskubujac klienta. Jak ktos ma za wrazliwe sumienie, to w handlu zginie.
          To dziala, bo klienci kupujac patrza glownie na cene, an ie na to, czy produkt zostal wyprodukowany w psychopatyczny sposob. Wiekszosc osob wie, jak tragiczne sa warunki w chinskich fabrykach, ale zamyka na to oko, bo cena nizsza (powiedmy, ze nizsza, czesciej taka sama, tylko zarzad zgarnia wieksza pule- zarzad czyli psychopaci:) ale ludziom wcisjaka, ze przernosza fabryke do Chin aby bylo taniej i masy w to wierza)

          Troche inaczej jest jesli chodzi o zysk dlugoterminowy, opinie o firmie, zaufanie klientow, tutaj potrzebna jest odrobina empatii, aby klient nabity w butelke jednak wrocil i nie zauwazyl, ze ktos go nabil, ale przeciez jak wiadomo psychopaci umieja manipulowac, albo znajda soebnie kogos od tego. Kryzys wall street pokazal jednak, ze tam gdzie sa wielkie pieniadze lciza sie glownie zyski roczne albo nawet dzienne, malo kto sie przejmuje co potem, 'po nas chocby potop', typowe podejscie psychopatyczne.

        • kropidlo5 Re: Psychopaci 30.10.12, 11:50
          Jeszcze aprop skali spolecznej- czyli czy wiecej jest psychopatow czy neurotykow- no nie wiem. Psychopata to ktos, kto dziala swiadomie w podly czy wyrachowany sposob, to jego natura, natomiast wiekszosc ludzi ma pewne filtry, ktore najpierw trzeba nalozyc, by wydobyc jakies psychopatyczne sklonnosci. Tak jak Niemcy w wojne wobec zydow- propaganda najpierw odhumanizowala ich, wtedy juz latwiej bylo masom nimi pogardzac.

          Wez stosunek do zwierzat- jakze zmienny w spoleczenstwach. Dzis w miastach modne jest zbieranie bezdomnych psow i kotow i wrazliwosc nawet na zabicie pajaka- podczys gdy na wsi 50 kilometrow za miastem ludzie wlasnorecznie urywaja kurom lby czy wala swiniaka obuchem w leb. I powiedz, czy ci pierwsi to ukryci psychopaci, czy ci drudzy to psychopaci?

          Kazdy z nas ma w sobie nieco psychopaty, jak to a rtykule mowa, przeciez codziennie mijamy dziesiatki bezdomnych, wloczeg, zebrakow, kalek, brudnych dzieci, rudery bez okien, i ile razy ilu z nas staje, pomaga, wzrusza sie? Raczej kazdy z reguly wzrusza ramionami i idzie dalej. Gdyby to byl kumpel albo ojciec, ktory kleczy pod kosciolem, to bym sie wzruszyl, ale to tylko jakis 'dziad koscielny'- tak myslimy czesto.

          Ja wierze w szkole taka, ze nie ma jakiegos podzialu na norme i anomalie, zreszta obecnie psychiatria i psychologia promuje taki poglad- tylko chodzi o skale nasilenia pewnych cech. Kazdy jest po trosze psychopata, narcyzem, neurotykiem, depresantem itp, a skala zjawiska decyduje, czy to zaburzenie i czy wplywa negatywnie na jakis aspekt zycia.
          • szaman.ka Re: Psychopaci 30.10.12, 18:59
            Ja nie napisałam,że w społeczeństwie jest większość psychopatów.Być może nie wyraziłam się jasno.Pisałam o tzw.normalnych ludziach,którzy w większości też posiadają pewne cechy psychopatyczne ,lecz nie są psychopatami.Podobnie; wielu ludzi posiada pewne cechy neurotyczne i nie jest w pełni zrównoważonymi emocjonalnie.
            Kanadyjski psycholog- Robert Hare opracował powszechnie obecnie stosowany test psychopatii,który ma zakres od 0-40 pkt.Psychopatia zaczyna się od 30 pkt.Przeciętny człowiek uzyskuje w nim 4 pkt.(oprócz tego testu stosuje się też inne)
            Polecam jego książkę-" Psychopaci są wśród nas."

            Zainteresowanym współczesnymi badaniami nad psychopatią polecam książkę:"Oblicza psychopatii "- autor - Jarosław Groth.

        • lifeisaparadox Re: Psychopaci 30.10.12, 22:41
          Hm, no nie wiem, jakoś tak mój obraz porządnego psychopaty wypełnia Kulczyk :>
          Widziałem go w różnej "formie psychicznej" - widzę w nim cierpienie, jakieś altruistyczne dążenia, wyrzuty i zarzuty które stawiał w wywiadach. Wydaje mi się że jest właśnie kimś takim, skomplikowanym, tkwiący pomiędzy krzywdą a prosperity. Altruizmem i wyzyskiem. Jakieś rozdarcie. Taka zgadywanka psychologiczna :)

          Co do samej psychopatii, to pewnie jest to forma radzenia sobie z problemami. Tak jak neurotyzm z resztą. To są takie w moim odczuciu dwie postaci "przekuwania zła na dobro".
          Znieczulica moralna na pewno jest formą akceptacji cierpienia, a skutkiem tego jest krzywdzenie innych. Neurotyzm będzie przeżywaniem cierpienia i próbami jego przeinaczenia w pokraczny sposób.
          Prawdziwa męczarnia jest tam gdzie pisze kropidło, między neurotyzmem a psychopatią, depresją a amoralnym postępowaniem.

          Poza tym osoby psychopatyczne łączą się z osobami z problemami psychicznymi. Tutaj na forum jest wysyp owoców takiej i podobnej miłości, a jeszcze więcej jest ich w gabinetach terapeutycznych.

          Nie sądzę żeby osoba zupełnie pewna w swoich wartościach które nazwę roboczo "normalne" była w stanie świadomie związać się z osobowością nieprawidłową.

          Ponad to w normalnej firmie neurotycy czują się wyzyskiwani, a psychopaci katowani :)
          Dysonans poznawczy? Taka koncepcja.
      • kropidlo5 Re: Psychopaci 30.10.12, 10:54
        Nei zgadzam sie, kobiety lgna do neurotykow, tylko nie wszystki, do psychopatow tez nie wszystkie, jak dziewczyna ma farbowany blond to raczej poleci na psychopate, a jak nie to raczej nie, a ty masz swoja drgoa jakas obsesje na punkcie neurotykow chyba ci jakis neurotyk zalazl za skore albo sam jestes neurotykie i to wypierasz:)
    • a_propos22 Re: Psychopaci, link kompedium ? 30.10.12, 09:59
      PIERWOTNI PSYCHOPACI nie są wrażliwi na karę, lęk, stres czy dezaprobatę. Wydaje się, że przez większość czasu są w stanie powstrzymywać swoje antyspołeczne odruchy, lecz nie z powodu sumienia, ale dlatego, że akurat służy to ich celom. Słowa nie mają dla nich takiego samego znaczenia jak dla nas. Tak naprawdę to nie jest jasne, czy rozumieją oni sens choćby swoich własnych słów, co Cleckley nazwał „semantyczną afazją”. Nie kierują się w życiu żadnym planem i wygląda na to, że nie są w stanie doświadczać żadnych prawdziwych uczuć.

      WTÓRNI PSYCHOPACI są ryzykantami, ale są również bardziej podatni na stres, więcej się martwią i mają skłonność do poczucia winy. Narażają się na większą dawkę stresu niż zwykli ludzie, ale są na stres tak samo wrażliwi, jak zwykły człowiek. (...). Żyją czarem pokus. Oba typy psychopatów – pierwotny i wtórny – można podzielić na podtypy:

      NIEZRÓWNOWAŻENI PSYCHOPACI to ci, którzy wpadają w furię czy dostają szału łatwiej i częściej niż inne podtypy. Ich furia przypomina napad padaczki. Są też na ogół ludźmi z niewiarygodnie silnym popędem seksualnym, zdolnymi do zadziwiających wyczynów seksualnych i przez większość świadomego życia wyraźnie owładniętymi przez seksualne żądze. Charakteryzują ich również potężne, niepohamowane pragnienia: narkomania, kleptomania, pedofilia oraz wszystkie niedozwolone i nielegalne nałogi. Lubią endorfinowy „haj” czy „szczyt” podniecenia oraz podejmowanie ryzyka. Seryjny gwałciciel-morderca znany jako Dusiciel z Bostonu był takim właśnie psychopatą.

      CHARYZMATYCZNI PSYCHOPACI są czarującymi, pociągającymi kłamcami. Zazwyczaj są obdarzeni takim czy innym talentem i wykorzystują go do osiągania korzyści manipulując innymi ludźmi. Przeważnie szybko mówią i posiadają prawie demoniczną zdolność przekonywania innych, by wyzbyli się wszystkiego, co posiadają, nawet własnego życia. Na przykład przywódcy sekt religijnych i kultów mogą być psychopatami, jeśli doprowadzają swoich wyznawców do śmierci. Ten podtyp często zaczyna sam wierzyć w swoje fikcje. Nie sposób się tym ludziom oprzeć.
      Wygląda na to że jest tego trochę, proszę pamiętać o uwadze powyżej. (..)
      “niezdolność do przejmowania się bólem i cierpieniem innych – całkowity brak empatii, zasadniczego warunku miłości”
      motyl.wordpress.com/spis/psychopaci/
      • kobza16 Re: Psychopaci, link kompedium ? 30.10.12, 13:57
        a_propos22 nie wiedzialam, ze psychopaci dzielą sie na takie kategorie - lol! To ja tez nim pewne jestem :DDD, tylko ze jeszcze o tym nie wiem.

        Ty zapewne też i pewnie jeszcze masz w sobie narcyza i neurotyka!

        Lol, psychopaci są niczym przybysze z obcej planety, NIE SĄ LUDZMI, SA PSYCHOPATAMI, to taka podkategoria ludzi. Az sie zaczynam bac, bo niedlugo psycholozkowie zaczną biegać i stemplować im czoła dla rozroznienia.
        • a_propos22 Re: Psychopaci, link kompedium ? 30.10.12, 14:22
          cały materiał pod tym linkiem, jest jakby godny uwagi..
          przytoczyłem tyle ile sie zmieściło !
          Moge tylko podejrzewać, że cześc psychopatów, ma wyraźne cechy i inni mniej wyraźne..
          Niektóre cechy uwydatniają sie w niektorych okolicznościach,

          test.4free.pl/test/357945/19076
          czy ten test uznasz za wystarczający ?
          Albo cos innego podrzuć , co jest dostępne w sieci dla wszystkich
          i może byc jednym z punktów odniesienia
          • leda16 Re: Psychopaci, link kompedium ? 30.10.12, 15:53
            a_propos22 napisał:
            > Albo cos innego podrzuć , co jest dostępne w sieci dla wszystkich
            > i może byc jednym z punktów odniesienia
            >


            Punktem odniesienia w jęz polskim może być tylko monografia K Pospieszyla "Psychopatia". To pozycja akademicka nie porównywalna z internetowymi śmieciami do których linków oczekujesz.
            • a_propos22 Re: Psychopaci, link kompedium ? 30.10.12, 16:14
              nikt z osób uczestniczących w wyminie poglądów nie odwolał się
              ani do literatury ani do linków, nie jest to im potrzebne..
              profesjonaliści nie występują na forum..
              a inni niech sie przynajmniej przerzucają linkami..
              • leda16 Re: Psychopaci, link kompedium ? 30.10.12, 19:20
                a_propos22 napisał:

                >
                > profesjonaliści nie występują na forum..


                A mnie się wydaje, że Szamanka dysponuje, przynajmniej w odniesieniu do tego tematu wiedzą znacznie większą niż przeciętny uczestnik Forum. Dla innych zainteresowanych problemami diagnostycznymi związanymi z psychopatią podałam autora i tytuł. Książka ma poza tym obszerną bibliografię. Zresztą nikt tu przecież nie będzie robił wykładów akademickich. Wystarczy, że po przeczytaniu tej lektury np. taka "witch" nabierze choć odrobiny dystansu do bredni jakie wypisuje
                • a_propos22 Re: Psychopaci, link kompedium ? 30.10.12, 21:01
                  Tak .. z boku to tak:
                  dyskutował kropidlo z feniksem jako "dociekacze" ,Ty i szamanka jako "oświetlacze"
                  l-paradox i ale ciacho po x1.. i ja jako "mieszacz" z linkami... i ze znakiem "?"
                  a Ty z 1 poz w bibliografi, no mało tak ogólnie jak na taki temat, bo on wymaga wiedzy !?
                  Czyż nie tak-:)
                  Ale jakbys mogła przyjrzeć się temu testowi, czy on jest reprezentatywny czy w ogóle chybiony mialem nadzieje, ze ktos sie odniesie... rzeczowo..
                  Smietnik.. no tak, a zobacz, "Rozwód..i co dalej?", jak to jest poprowadzone..


                  • szaman.ka Re: Psychopaci, link kompedium ? 30.10.12, 23:27
                    Akurat ogładałam film w TVP 1 o psychopatycznym autorze książek kryminalnych,który mordował i opisywał morderstwa w swoich książkach,a podejrzenia rzucał na innych.
                    Teraz znowu Kaczyński i Maciarewicz po artykule w Rzeczpospolitej wygłaszają twierdzenia o zamordowaniu prezydenta i pozostałych ofiar przez Tuska i mataczeniu w śledztwie przez rząd.
                    Czy to nie jest psychopatyczne ? Gotowi są Polskę podpalić,by zdobyć władzę.Takie oskarżenia i manipulacje robią wodę z mózgu dość sporej części społeczeństwa.Nie twierdzę,że obecny rząd jest idealny,ale pomawiać kogoś o morderstwo ? Można powiedzieć,że dosłownie dążą do władzy po trupach.

                    Odnosząc się do tego artykułu; to muszę powiedzieć,że już dawno niektórzy zachwycali się psychopatami podziwiając ich skuteczność i sprawność.
                    Profesor Kazimierz Dąbrowski przed laty pisał,że psychopatom często wydaje się,że coś budują ,tworzą,a po pewnym czasie ujawniają się destrukcyjne skutki ich działalności.
                    Sądzę,że to prawda, co pisze autorka o przewadze liczebnej psychopatów na najwyższych stanowiskach w korporacjach i wielkich bankach, wśród czołowych polityków a także na Wall Street.
                    Tak patrzac na obecny kryzys, to można powiedzieć,że w dużej mierze jest efektem chciwości i barku odpowiedzialności tych finasistów i polityków .

                    Natomiast, odnosząc się do tego,że powinniśmy uczyć się pewnych zachowań od psychopatów -to to jest moim zdaniem bzdura .To,że ktoś potrafi wyłączyć emocje, kiedy to jest konieczne,jest korzystne ale nie oznacza jeszcze,że jest psychopatą.
                    Jak osoba,która ma określony kodeks moralny nagle ma zacząć się zachowywać tak jak psychopata? Ma odrzucić swój system wartości, pozbyć się skrupułow moralnych,empatii,współczucia dla cierpiących ? Zwykle to jest warunek sprawnego osiągania założonych celów.
                    Autorka pisze,że pewna doza cech psychopatycznych i elastyczność może być korzystna.<Zależy dla kogo ?
                    Właśnie to wyróżnia osobowość psychopatyczną,że jest to osobowość sztywna,niepodatna na zmiany chociaż potrafiąca się doskonale maskować i udawać.
                    Jak widać; nadal funkcjonuje wieloznaczność rozumienia pojęcia psychopata.

                    Jedyne ,co jest możliwe, to osoby neurotyczne mogą dążyć do przezwycieżenia swoich zahamowań i lęków i przyswoić sobie bardziej efektywne sposoby zachowania i rozwiązywania problemów,by w pełni wykorzystać swój potencjał.
                    Natomiast nie odważyłabym się namawiać nikogo,by zaczął zachowywać się bardziej psychopatycznie.

                    • kropidlo5 Re: Psychopaci, link kompedium ? 31.10.12, 00:07
                      Kaczynski postradal zmysly. Od twierdzenia- slusznego wg mnie- ze rzad RP karygodnie zaniedbal wypadek smolenski, do tezy, ze to byl zamach- bez zadnych realnych dowodow a przede wszystkim- bez wskazania, kto moglby ten zamach przeprowadzic i przede wszystim- po co- jest daleka droga. Nie wiem akurat, czy to psychopatia- czy tez moze urojenia, kto wie.

                      A co do roli psychopatow w spoleczenstwie- tacy ludzie sa przez wiekszosc spolecznosci postrzegani jako zboczency, dewianci, psychole, odszczepiency. Takich ludzi mozna sie bac,, mozna im potakiwac, ale wiekszosc ludzi ich nienawidzi. Moze i psychopaci sa potrzebni- kto wie- ale nie zmienia to faktu, ze to sa dewianci, nienawidzeni przez wiekszosc ludzkosci.

                      Obecnosc psychopatow w spoleczenstwie jest traktowana raczej jako zlo konieczne niz jako wartosc dodana, choc moze w pewnym sensie tacy ludzie cos tam dodaja i to jest zauwazane- no bo w koncu latwiej jest zmusic grozba i przemoca robotnika do pracy niz apelujac do jego wolnej woli, ale tak czy owak, psychopaci sa obiektem nienawisci i jesli sa zidentyfikowani- rzadko znajduja przyjaciol czy zony/mezow.

                      Psychopata predzej znajdzie klakierow, czyli ludzi, ktorzy przykleja sie do niego, aby uzyskac dorazne korzysci, ale jak tykko psychopata utraci moc zostaie porzucony jak bezdomny szczur i opluty, opluty i obszczany skonczy w rynsztoku, nikt sie nad takim nie pochyli w chwili, gdy juz oslabbl- a raczej stanie sie ofiara wlasnej wizji swiata, gdzie beda musieli zginac jak wszy.
                      • szaman.ka Re: Psychopaci, link kompedium ? 31.10.12, 10:17
                        Ja myślę,że rząd był w bardzo trudnej sytuacji.Ta tragedia wszystkich przerosła.Byli tam w końcu ludzie ze wszystkich opcji politycznych i to z najwyższych stanowisk w państwie.
                        Katastrofa zdarzyła się na terenie obcego,mało demokratycznego państwa.Nie wiem czy było można od Rosjan uzyskać więcej, nie ryzykując zatargu międzynarodowego.Tuskowi zależało na poprawie stosunków z Moskwą mocno nadszarpniętych polityką Kaczyńskich w poprzednich latach,bo taki był interes Polski,by te stosunki poprawić.
                        Rosjanie okazywali nam dużo współczucia i mogło się może niektórym wydawać,że starają się rzetelnie wyjaśnić sprawę?
                        Poza tym jest tak,że przyzwoitym ludziom,a za takiego uważam Tuska często brakuje wyobraźni w takich sprawach.Oni po prostu nie zakładają z góry,że ktoś potrafi być tak nikczemny w zachowaniu jak się póżniej okazuje.Myślę,że Tusk i rząd zrobił wtedy błąd zbytnio usytępując pola Kaczyńskiemu.Rządząca partia chciała zachować się przyzwoicie ,a druga strona to bezwzględnie wykorzystała.Większości ludzi w Polsce w głowie się nie mieścił pochówek Lecha Kaczyńskiego na Wawelu,lecz nie wypadało protestować,ze wzgledu na żałobę i rozmiar tragedii.

                        Na pewno błędem rządu była od początku słaba polityka informacyjna .

                        Nie,Kaczyński nie zwariował.Ja też Kaczyńskiemu testów nie robiłam i nie mogę powiedzieć,że tak, jest psychopatą.Natomiast obserwując jego zachowanie i jego wypowiedzi widzę wyraźne cechy psychopatyczne.
                        Charakterystyczny dla psychopatów jest brak wglądu w swoje motywacje i obwinianie i oskarżanie innych o swoje motywy. To nie kto inny, jak JK powiedział o sobie:
                        We mnie jest czyste dobro.
                        Opis: w odpowiedzi na pytanie Kublik i Olejnik A ile jest w Panu zła, a ile dobra?.
                        Źródło: Gazeta Wyborcza, 5 lutego 2006
                        Natomiast o przeciwnikach politycznych:Nasi przeciwnicy to strasznie mali ludzie, marni pod każdym względem – intelektualnym i moralnym.
                        Opis: podczas konferencji prasowej, 11 lipca 2007.
                        Kto jest winien katastrofy wiedział zaraz:Niezależnie jaka była przyczyna tej katastrofy, co doprowadziło do tego, że samolot się rozbił, z tego, co wiemy, możemy już dzisiaj powiedzieć: zostali zdradzeni o świcie.
                        Opis: podczas inauguracji „Ruchu społecznego im. prezydenta Lecha Kaczyńskiego” o ofiarach katastrofy smoleńskiej. Aluzja do fragmentu wiersza Zbigniew Hereberta Przesłanie pana Cogito: „i nie przebaczaj zaiste nie w twojej mocy przebaczać w imieniu tych których zdradzono o świcie”.
                        Źródło: onet.pl, 10 kwietnia 2011

                        Wszyscy politycy czasami zmieniaja zdanie i mówią różne rzeczy,ale polecam wikicytaty z JK .Naprawdę ciekawa lektura.
                        Polacy jak się już nieraz okazywało mają krótką pamieć.
                        • lifeisaparadox Re: Psychopaci, link kompedium ? 01.11.12, 04:40
                          szaman.ka napisała:

                          > Charakterystyczny dla psychopatów jest brak wglądu w swoje motywacje i obwinia
                          > nie i oskarżanie innych o swoje motywy. To nie kto inny, jak JK powiedział o so
                          > bie:
                          > We mnie jest czyste dobro.

                          Jak Jezus
                          ]:->

                          > Kto jest winien katastrofy wiedział zaraz:Niezależnie jaka była przyczyna tej
                          > katastrofy, co doprowadziło do tego, że samolot się rozbił, z tego, co wiemy, m
                          > ożemy już dzisiaj powiedzieć: zostali zdradzeni o świcie.

                          Jarek dojdzie do władzy, są takie szanse. On dla tego celu zrobi wszystko i cokolwiek - znajdzie sobie żonę i zmieni twarz zupełnie, a to da ludziom przekaz że kobieta zmiękczyła jego serce i nerwy. To usankcjonuje jego odchyły i pozwoli mu sprzedać lepszy wizerunek.
                          Tacy ludzie jak on są nie do zdarcia.

                          Najciekawsze jest to, że znajdą się eksperci którzy znajdą odciski palców Tuska na zapalniku bomby we wraku Tu-154 ]:->
                          A wszyscy koalicjanci PO zostaną oskarżeni o współudział.
                          Jarek nigdy się nie podda.

                          > Polacy jak się już nieraz okazywało mają krótką pamieć.

                          Ale jeśli brat Jezusa był ofiarą psychopatów zamachowców? I tak naprawdę Tusk jest autentycznym Szatanem w tej bajce? ]:->
                          Rzeczywistość jest jak plastelina. Niestety.

                          A może wszyscy jesteśmy psychopatami, tylko wierzymy w bajki o świętości istoty ludzkiej?

                          Muahahahaha... ]:->
                    • feniks_4 Re: Psychopaci, link kompedium ? 31.10.12, 10:35
                      Szamanka:
                      "Jedyne ,co jest możliwe, to osoby neurotyczne mogą dążyć do przezwycieżenia swoich zahamowań i lęków i przyswoić sobie bardziej efektywne sposoby zachowania i rozwiązywania problemów,by w pełni wykorzystać swój potencjał. "

                      To mnie dotyczy. Podziwiam czesto u innych ludzi brak lekow, zahamowan, przekonanie o wlasnej doskonalosci,.. bo sama pelna jestem watpliwosci i niepewnosci.
                      Co nie znaczy, ze chcialabym nasladowac psychopatyczne zachowania..

                      Osoby psychopatyczne potrafia sie dobrze maskowac i sa czesto doskonale w robieniu dobrego wrazenia, to sa wilki przebrane za owce. Dlatego mnostwo ludzi nabiera sie na ich gre i nie zdaje sobie sprawe z tego, ze sa manipulowani i ze robi im sie wode z mozgu. Tak jest w przypadku wielu politykow i innych karierowiczow na najwyzszych stanowiskach.

                • kobza16 Re: Psychopaci, link kompedium ? 30.10.12, 22:10
                  Leda dzięki za polecenie fajnej ksiązki, nie mogę się oderwać. Jakbyś mogła polecić dobrą ksiązkę o neutrotyzmie i nadwrażliwości.
                  Pozdrawiam
                  • leda16 Re: Psychopaci, link kompedium ? 07.11.12, 19:04
                    kobza16 napisała:

                    Jakbyś mogła pol
                    > ecić dobrą ksiązkę o neutrotyzmie i nadwrażliwości.


                    No, mnie się podoba "Neurotyczna osobowość naszych czasów" K. Horney, chociaż ciężko to się czyta a i czasy tak, jakby nie nasze czyli horneyowskie, bo już XXI wiek ;). Natomiast również psychopata bardzo często bywa nadwrażliwy na okazywane mu lekceważenie.
                    > Pozdrawiam
                    • szaman.ka Re: Psychopaci, link kompedium ? 07.11.12, 19:10
                      Tak!
                      Neurotyczna osobowość naszych czasów dośc kompleksowo ujmuje problemy neurotyzmu.

                      W poleconym przeze mnie linku trzeba przebrnąć przez początkowe urywki i dopiero w dalszej części są interesujące materiały dot. psychopatów i psychopaytycznych morderców.



                    • mona.blue Re: Psychopaci, link kompedium ? 08.11.12, 01:25
                      leda16 napisała:

                      > No, mnie się podoba "Neurotyczna osobowość naszych czasów" K. Horney, chociaż c
                      > iężko to się czyta a i czasy tak, jakby nie nasze czyli horneyowskie, bo już XX
                      > I wiek ;). Natomiast również psychopata bardzo często bywa nadwrażliwy na okazy
                      > wane mu lekceważenie.
                      > > Pozdrawiam
                      >
                      Ta książka jest świetna. Również polecam "Nasze wewnętrzne konflikty" i "Nerwica a rozwój człowieka", tej samej autorki. Są na ten sam temat, ale w każdej ujęcie tematu jest trochę odmienne. Czytałam je kilkukrotnie i ciągle do nich powracam.
    • wiatrodnowy Re: Psychopaci 31.10.12, 11:39
      Artykuł infantylny. Zdradza brak wiedzy o temacie.
      Jedną z głównych cech życia psychopaty jest to, że nie buduje tylko rujnuje to, co zbudowali inni. Jaka w tym korzyść dla społeczeństwa?
      To, że patrząc na ginących w płomieniach ludzi psychopata nie odczuwa lęku ani współczucia, oznacza również to, że ma w dupie i im nie pomoże. Owszem, zależy mu na stworzeniu pozorów ale nie na tyle żeby ryzykować własnym tyłkiem. Poza tym znamienne dla psychopatów jest również odczuwanie satysfakcji z ciepienia ich ofiar. To tworzenie pozorów, ciągłe kłamstwa i manipulacja z najwyższej półki może czasem sprawić, że niechcący komuś pomogą. Ale nie ma w tym żadnych odruchów "ludzkich", wartości, stałości, odpowiedzialności.
      "Psychopatia może być dobra w umiarze". Śmieszne, bo właśnie o takim zaburzeniu świadczy brak umiaru. Nieumiejętność uczenia się (o czym ktoś już tu wspomniał), takie osoby nie są też ambitne, zazwyczaj co kilka lat zaczynają nowe życie z nową żoną, nową pracą i najlepiej w nowym mieście lub kraju. dlaczego?
      Bo za sobą zostawili zgliszcza.
      Wobec własnych firm, korporacji są równie nieuczciwi jak wobec żon i narzeczonych. Liczy sie zawsze tylko ich wygoda i ich zysk.
      Niestety znam temat za dobrze i nie jestem w stanie dostrzec żadnego profitu z posiadania w społeczeństwie czy rodzinie takiej jednostki. A uczyć się od niej? Braku człowieczeństwa... ale tu już wchodzimy na tematy filozofii humanistycznej.
      • kobza16 Re: Psychopaci 02.11.12, 18:16
        Leda16 ciekawą książke zaproponowała do przeczytania: monografia K Pospieszyla "Psychopatia". Jakkolwiek autor nie jest wielkim uczonym to razi w oczy fakt, że stawia znak równości między psychopatami, a podopiecznymi zakładów karnych.

        Ludzie odsiadują kary za rozne przestpestwa, nie wszyscy osadzenie to ludzie bez "wyrzutów sumienia".

        Autor sugeruje i podaje kilka smiesznych przykładów, ze psychopatie mozna wyleczyć poprzez psychoanalize, np mowi o jakims psychopatycznym 14-latku, który został potem adoptowany przez opiekuna. Aż mi się nasuwa pytanie, o jaką "adopcje" chodzilo? O tym już autor nic nie wspomniał.

        Generalnie książka nawiązuje do tego, że jeśli ktoś jest agreswyny za młodu, to mamy doczyniania z psychopatyczną jednostką!

        Ta książka po częsci obnaża słabość psychologii w stosunku do psychopatii bo:
        a - nie wiadomo co dokladnie powoduje psychopatie (freudowskie tlumaczenie nie jest przekonujące, malo wiarygodne)
        b - nei wiadomo jak rozpoznac psychopatę - no chyba, ze siedzi we wiezieniu lub sprawial klopoty wychowowacze w mlodosci, lub bił psa (to akurat wierze, ze jest psychopatą) lub - co mnie rozwaliło - jak ktos szuka "mocnych wrazeń" to tez jest psychopatą sic!

        Dodatkowo autor sugeruje, ze DDA to tez psychopaci itd.

        tzn jeszcze nie skonczylam czytac ;)

        Ja widzę w psychopatii, ale tak osobiscie, to przyczynę zła na swiecie. Tzn ze psychopatia to zło - tutaj bym kładła znak roznownosci, a nie jakies bajanie, ze osadzeni = psychopaci. Podje o krok dalej i spojrze na problem filozoficznie, psychopatia to zło, ale zło NATURALNIE wystepujące w swiecie!
        • kobza16 Re: Psychopaci 02.11.12, 18:32
          przepraszam za literówki, pisalam na szybko!

          Mógłby ktoś mi jeszcze polecic jakąś dobrą ksiązke o nadwrażłiwości, przewrażliwieniu, coś co zahacza o te rejony.
          Z gory dzięki
          Pozdrawiam
          • kobza16 Re: Psychopaci 02.11.12, 20:42
            Dalej czytam tą ksiązkę o psychopataich i natknęłam się na taki oto fragment:
            "Aby zapobiec tej drugiej, bardzo niekorzystnej dla procesu terapii fazie, niektórzy terapeuci stosują coś w rodzaju
            „przechytrzenia" manipulacyjności swych psychopatycznych pacjentów, usiłują mianowicie w jakiś dodatkowy sposób
            stać się im potrzebni, czy to w załatwieniu pewnych spraw, czy też pomocy w rozwiązaniu niektórych życiowych
            trudności, interwencji u władz więziennych itp. W ten sposób terapeuta wzmacnia swoją pozycję w oczach pacjenta,
            zaczyna być dla niego osobą szczególnie ważną i potrzebną, której pacjent nie chce utracić, nawet dopuszczając
            konieczność stosowania się do rygorów procesu terapii. W ten sposób ustala się specyficzny związek symbiotyczny
            pomiędzy terapeutą a pacjentem, w którym to związku terapeuta odgrywa rolę „ja idealnego" pacjenta, on bowiem
            rozstrzyga według własnego sumienia o wielu czynach i postępkach pacjenta, stanowiąc zarazem główny wzorzec dla
            identyfikacji w zakresie wszelkich postaw moralnych"

            To nie wiedziałam, ze psycholog jest po to, aby pacjent miał się z nim identyfikować w zakresie moralności. No, to by tlumaczylo zgubą role psychologii jaką wzieła na swoje barki - umoralnianie społeczenstwa lol.

            Czyli co, psychologia uwaza, ze pacjent moze byc uleczone nawet wtedy, gdy nie wyraza chęci współpracy w procesie leczenia? To psycholog lecząć takiego psychopate wpada na pomysl, aby uzaleznić w jakimś sposob od siebie, i tym samym WYMUSIĆ kontynuowanie terapii. ZYCZE POWODZENIA SKUTECZNOŚCI TAKIEJ TERAPII!

            Terapeuta stawia się w swietle swiatłego pana, ktory uczy psychopate jak ma odczuwać - lol!!!
            • szaman.ka Re: Psychopaci 03.11.12, 12:57
              Psychopaci z reguły nie wyrażają zgody na leczenie,bo uważają,że oni są w porządku.To świat jest zły,a nie oni. Przymusowe poddawanie terapii dorosłych psychopatów nie przynosi skutków.
              • kropidlo5 Re: Psychopaci 05.11.12, 10:06
                szaman.ka napisała:

                > Psychopaci z reguły nie wyrażają zgody na leczenie,bo uważają,że oni są w porzą
                > dku.To świat jest zły,a nie oni. Przymusowe poddawanie terapii dorosłych psycho
                > patów nie przynosi skutków.


                Ciekawi mnie jak lacza sie 'polaczenia' roznych zaburzen, bo przeciez psychopaci moga miec rownolegle zaburzenia, tak jak i inne zaburzenia. Chodzi mi na przyklad o slawne przypadki, jak masowi mordercy- czesto maja wspolistniejace zaburzenia seksualne. np Jefrey Dahmer, seryjny zabojca z USA, od dziecinstwa znecal sie nad zwierzetami, a potem zaczal zabijac, gwalcic zwloki, jesc wnetrznosci i wyprawiac skory na mable. Taki ktos jest na pewno psychopata, ale ma cos 'ponadto', jakis aspekt jest zwielokrtnioy.

                Innymi slowy, 'normalny' psychopata jest klamca, oszustem, egoista, brutalem, chamem i tak moznaby ciagnac, ale jednak nie gwalci zwlok czy uprawia kanibalizm.

                Mysle, ze zapewne niektore zaburzenia wykluczaja sie, a ine nie, tzn neuroza raczej chyba wyklucza psychopatie, depresja juz chyba mniej, a na przyklad psychopatia i autyzm? autysci podobnie jak psychopaci maja problem z empatia i relacjami spolecznymi, ale jest to jednak odmienny mechanizm i wieksza 'niepoczytalnosc', a ciekawe czy to moze wspolistniec.

                Czy psychopata moze miec depresje? Albo ADHD?
                • lifeisaparadox Re: Psychopaci 05.11.12, 17:23
                  kropidlo5 napisał:

                  > Mysle, ze zapewne niektore zaburzenia wykluczaja sie, a ine nie, tzn neuroza ra
                  > czej chyba wyklucza psychopatie, depresja juz chyba mniej, a na przyklad psycho
                  > patia i autyzm? autysci podobnie jak psychopaci maja problem z empatia i relacj
                  > ami spolecznymi, ale jest to jednak odmienny mechanizm i wieksza 'niepoczytalno
                  > sc', a ciekawe czy to moze wspolistniec.
                  >
                  > Czy psychopata moze miec depresje? Albo ADHD?

                  Kropidło psychopatą utajonym :D
                  • kropidlo5 Re: Psychopaci 05.11.12, 17:50
                    ja na skali psychopatii jestem na samym koncu, mam za malo psychopaty w sobie,za bardzo sie przejmuje jak innni maja klopoty, cierpieniem nieznanych mi osob nawet, albo szczegolnie gdy ja cos zlego zrobilem, nawet niechcacy i cos nieznaczacego mam wyrzuty sumienia. Psychopata nie ma sumienia.
                  • szaman.ka Re: Psychopaci 05.11.12, 18:13
                    Był taki film Depresja gangstera z Robertem de Niro,lecz to była komedia.

                    Obecnie nie stosuje się terminu psychopata depresyjny.
                    Już wcześniej pisałam,że dawniej klasyfikowano jako psychopatów również:homoseksualistów,sadystów,masochistów,pedofilów,ekshibicjonistów.
                    Teraz homoseksualizm nie jest zaliczany do zaburzeń,a pozostałe zaburzenia są traktowane jako zaburzenia seksualne,lub zaburzenia identyfikacji płciowej.
                    A tak na marginesie; nie odzywałam się w tej Waszej dyskusji o homoseksualiźmie,lecz wbrew temu, co pisaliście; nie ma przekonujących dowodów na to,że przesądzają o nim czynniki biologiczne.Autorzy klasyfikacji DSM-IV twierdzą,że zachowania męskie i żeńskie w większym stopniu zależą od uczenia się i czynników kulturowych niż czynników biologicznych.
                    Ciekawy temat poruszył Kropidło,a mianowicie chodzi mi o te zwyrodnienia jakich dopuszczają się niektórzy seryjni mordercy.
                    Kropidło pyta też o możliwość współistnienia psychopatii z innymi zaburzeniami osobowości.
                    Oczywiście,że najczęściej psychopatia łączy sie z innymi zaburzeniami.Mamy psychopatów fanatycznych,paranoidalnych,narcystycznych.
                    Takie zaburzenia jak: histrioniczne zaburzenia osobowości są trochę też zbliżone do psychopatii.Histrionik również jest egoistyczny,płytki uczuciowo,(z wielką łatwością przeskakuje z jednego skrajnego stanu uczuciowego do przeciwnego) odgrywa teatr,manipuluje otoczeniem.

                    U neurotyków spotyka się osoby dotknięte zaburzeniami podobnymi do tych, występujących w nerwicach kompulsywnych.Chodzi mianowicie o manie, np.kleptomania,piromania i inne.
                    Są to działania,którym te osoby ulegają jakby wbrew własnej woli".
                    Te osoby, w odróżnieniu od nerwic kompulsywnych; dokonują czynów sprzecznych z prawem jak:kradzieże,podpalenia,znieważenia,gwałty,morderstwa.
                    Takie osoby mają świadomość zła popełnianego czynu,lecz mimo to nie potrafią kontrolować obsesyjnej chęci dokonania go.Poza tym aspektem ich osobowości,który wymyka się spod ich kontroli neurotycy ci zachowują się normalnie.
                    Ich działania nie są spowodowane chęcią zysku materialnego.Kleptoman nie kradnie dla korzyści majątkowej.
                    Za taką obsesją kryje się zwykle zrepresjonowany strach lub poczucie odrzucenia prawdziwe lub wymaiginowane ,aktualne lub przeszłe.Czyny te dokonywane są po części jako odwet,a po części dla zwrócenia na siebie uwagi,by skupić na sobie zainteresowanie i poczuć się kimś ważnym.Taki neurotyk w chwili dokonywania czynu odczuwa ulgę emocjonalną,lecz później pojawia się cierpienie związane z poczuciem winy i pragnienie kary.Obsesja jednak jest silniejsza i pcha ich do ponawiania czynów.
                    Wyrzuty sumienia dochodzą jednak podświadomie do głosu i taka osoba nieświadomie popełnia jakiś błąd,lub pozostawia jakiś ślad,który umozliwia jej zidentyfikowanie.Taki błąd stoi w sprzeczności z jej inteligencją,ale to podświadomość domaga się kary.
                    Zaburzenia neurotyczne tego typu wymagają długotrwałej terapii,a osoby nimi dotknięte rzadko mają do niej okazję ponieważ pragnienie kary prowadzi je do uwięzienia,gdzie nie ma szans na taką terapię.
                    Zainteresowanym tą tematyką polecam lekturę: "Strzał w serce"- Mikal Gilmore

                    • lifeisaparadox Re: Psychopaci 05.11.12, 18:34
                      A Ty jakie masz wyniki na skali psychopatii, szamanko?
                      • szaman.ka Re: Psychopaci 05.11.12, 18:38
                        Ja miałam dwa punkty.
                        • lifeisaparadox Re: Psychopaci 05.11.12, 18:40
                          1. absolutny brak ludzkich uczuć
                          2. czyste zło

                          ? :-)
                          • kropidlo5 Re: Psychopaci 05.11.12, 23:09

                            lifeisaparadox napisał:

                            > 1. absolutny brak ludzkich uczuć
                            > 2. czyste zło
                            >
                            > ? :-)


                            Hmm, czyz czlowieczenstwo nie polega na wystepowaniu zjawisk i cech typowych dla gatunku ludzkiego, a nietypowych dla zwierzat? Swiadomosc, sumienie i wyzsza inteligencja. Wlasciwie swiadomosc jest chyba podstawa, bo zachowania altruistyczne czy empatyczne podobno wystepuja w szczatkowej formie u zwierzat, podobno na przyklad slonie 'oplakuja' zmarle jednostki, a zwierzeta stadne potrafia wystapic stadnie w obronie jednostek.
                            Np obejrzyjcie ten slawny w necie film, jak lwy atakuja bawoly i te wracaja 'z odsiecza'.
                            www.youtube.com/watch?v=LU8DDYz68kM
                            Chyba te bawoly sa bardziej 'ludzkie' niz niektorzy ludzie.


                            • lifeisaparadox Re: Psychopaci 05.11.12, 23:53
                              kropidlo5 napisał:

                              > bo zachowania altruisty
                              > czne czy empatyczne podobno wystepuja w szczatkowej formie u zwierzat,

                              Zwierzęta mają tyle samo uczuć co ludzie, to tylko ludzie mają coś z głową i tego nie widzą.
                              • kropidlo5 Re: Psychopaci 05.11.12, 23:57
                                lifeisaparadox napisał:

                                > kropidlo5 napisał:
                                >
                                > > bo zachowania altruisty
                                > > czne czy empatyczne podobno wystepuja w szczatkowej formie u zwierzat,
                                >
                                > Zwierzęta mają tyle samo uczuć co ludzie, to tylko ludzie mają coś z głową i te
                                > go nie widzą.


                                Oczywiscie, ludzie nie roznia sie od zwierzat, w ogole. Jakos nie widzialem jeszcze psa, ktory by malowal obraz.
                              • kropidlo5 Re: Psychopaci 06.11.12, 00:05
                                lifeisaparadox napisał:

                                > kropidlo5 napisał:
                                >
                                > > bo zachowania altruisty
                                > > czne czy empatyczne podobno wystepuja w szczatkowej formie u zwierzat,
                                >
                                > Zwierzęta mają tyle samo uczuć co ludzie, to tylko ludzie mają coś z głową i te
                                > go nie widzą.


                                Swoja droga, nie potrafisz chyba odroznic dwoch rzeczy kolego: istnienia instynktow i umiejetnosci panowaia nad nimi albo rozumienia ich. czlowiek tym sie wasnie rozni od zwierzecia, a psychopata od czlowieka przecietnego.
                                Moge miec ochote kogos zabic, ale mam czesc mozgu ktora mowi 'nie'. Psychopata tego nie ma. Psychopata mysli jak zwierze- nie zabije tylko wtedy, gdy mu to zagraza. Ale nie z powodow uczuciowych.

                                Mozesz bronic psychopatow jak ognia i naskakiwac na naurotykow obsesyjnie, ale nie zmienai to faktu, ze to dwie rozne rzeczy.
                                • lifeisaparadox Re: Psychopaci 06.11.12, 00:10
                                  Według mnie każdy psychopata ma więcej uczuć niż ty kropidło
                                  • kropidlo5 Re: Psychopaci 06.11.12, 00:23
                                    lifeisaparadox napisał:

                                    > Według mnie każdy psychopata ma więcej uczuć niż ty kropidło

                                    Z ust takiej osoby jak ty to komplement. A teraz spadaj.
                      • lifeisaparadox Re: Psychopaci 05.11.12, 18:39
                        Ja mam depresję, bo jak mi dziewczyna mówi "kocham cię" to nie potrafię czegoś takiego też powiedzieć.
                        "Sorry ale ja tak tylko aktorzę żeby Cię poskręcało z miłości do mnie"? :-) To najbliżej prawdy jest.
        • szaman.ka Re: Psychopaci 02.11.12, 22:52
          Na temat psychopatii panuje rzeczywiście pewien zamęt i różnorodność w jej klasyfikowaniu.
          Już pisałam o tym.
          Był okres kiedy do psychopatii zaliczano praktycznie wszystko,co jest obecnie klasyfikowane jako zaburzenia osobowości.Bardzo znana klasyfikacja Schneidera z lat trzydziestych zalicza do psychopatów następujące typy:1.psychopaci hipertymiczni, 2.psychopaci depresyjni,3.Psychopaci niepewni siebie.4.Psychopaci fanatyczni,5.Psychopaci żądni uznania-psychopaci histeryczni,
          6.Psychopaci o chwiejnym nastroju.7.Psychopaci wybuchowi.8.Psychopaci chłodni uczuciowo-pozbawieni uczuć,9.Psychopaci o słabej woli,10.Psychopaci asteniczni.

          Niektórzy psychiatrzy zaliczali do psychopatów również osoby z zburzonym popędem seksualnym- tzw.zboczeńcy. Kiedyś za takie zboczenie i psychopatie był uważany nawet homoseksualizm. Poza tym: sadyzm,masochizm,ekshibicjonizm,pedofilia.
          Te klasyfikacje nie są obecnie aktualne.
          Obecne klasyfikacje zaburzeń osobowości nie ujmują klasyfikacji psychopatii.
          Z reguły uważa się jest to synonim osobowości dyssocjalnej czy antyspołecznej,ale masz rację,że to nie jest do końca prawda
          Pisałam już o tym.




          • kobza16 Re: Psychopaci 03.11.12, 01:38
            Ale szaman.ka mi chodzi tez o to jak może byc prowadzona jaka kolwiek forma terapii jesli:
            1. nie wiadomo co tak naprawde się bada
            2. stawia się terapeutę w tej sytuacji w pozycji guru moralności, który ma być drogowskazem dla zagubionej, wykolejonej duszyczki psychopaty
            3. próbuje się WYMUSIĆ trwanie terapii, poprzez UZALEZNIENIE od siebie "psychopaty".

            Dla mnie to jest macanie na ślepo i zgadywanie. Każdy się moze pobawić w takiego "doktorka".
            Pozdrawiam

            • szaman.ka Re: Psychopaci 03.11.12, 12:18
              Szczerze mówiąc nie spotkałam się z tego typu psychoterapią. Owszem,czytałam o psychoterapii przestępców ,którzy dopuścili się się np.gwałtów czy innych podobnych czynów i pracuje się z nimi w ten sposób,że wyświetla się im filmy na których te ofiary opowiadają o tym i w sposób dramatyczny ujawniają swoje emocje z tym związane,płaczą,szlochają i wyrażają cały swój ból.
              Ma to obudzić w tych przestępcach jakieś uczucia empatyczne.Zazwyczaj tacy przestępcy oszukują sami siebie,że np.ofiara sama tego chciała i taka terapia podobno zmniejsza w znacznym stopniu procent przestępców wkraczających ponownie na drogę tego typu przestępstw.Taka terapia jest prowadzona w kilku więzieniach w USA.

              Natomiast co do tego,że psycholodzy i psychiatrzy nie wiedzą jakie są przyczyny psychopatii,a próbują ją leczyć.
              Owszem wiadomo,lecz nie ma co do tego pełnej zgodności wśród zwolenników różnych teorii,tak jak prawie we wszystkim w psychiatrii i psychologii.
              Niektórzy psychiatrzy o podejściu biologicznym przypisują główną rolę odziedziczonym genom.Inni upatrują wpływów środowiska w rozwoju psychopatii.
              Bezspornym jest fakt,że psychopatia może się rozwijać na podłożu organicznym.Taki rodzaj psychopatii został nazwany charakteropatią.
              Ostatnie badania przestępców prowadzone przez Kenta Kiehla -amerykańskiego neurologa przy użyciu nowoczesnego tomografu rezonansu magnetycznego ujawniają,że psychopaci mają odmienne mózgi. Pisałam już o tym.Te anomalię stwierdza się już u pięcioletnich dzieci.Ten badacz postuluje,że takimi badaniami powinny być objęte wszystkie dzieci tak jak szczepieniami,by móc w porę wychwycić te anomalie.W okresie młodzieńczym cechy psychopatyczne mogą być skorygowane poprzez terapię.Młodocianego psychopatę można jeszcze nauczyć odczuwania w jakimś zakresie empatii i współczucia i wpoić mu jakieś zasady moralne.
              Być może ten opis,który przytaczasz, dotyczy właśnie takich młodocianych psychopatów,a zadanie terapeuty polega na tym ,by stać się osobą ważną dla niego,autorytetem od którego przejmie pewne zasady moralne ? Terapia poprzez modelowanie ?

              Jest sprawą bezsporną,że na powstanie psychopatii ma duży wpływ środowisko rodzinne.Jeśli dziecko dorastało w skrajnie wrogim otoczeniu ,gdzie jego podstawowe potrzeby były zaniedbywane,a doświadczało przemocy,znęcania się i nie miało żadnych pozytywnych przykładów wychowawczych ,ani żadnej przyjaznej ,współczującej osoby wokół siebie,to jest pewne,że z niego wyrośnie socjopata .
              Zdarzają się też przypadki psychopatów pochodzących z tzw.dobrych rodzin.Takim słynnym przykładem był Ted Bundy-seryjny morderca,który mordował kobiety,rozrywał je na kawałki i onanizował się przy zwłokach. Pochodził z dobrej rodziny i wszystko wskazywało,że osiągnie sukces.Skończył psychologię,był inteligentny,zdolny ,miał listy polecające od jakiegoś senatora.
              Trudno jednoznacznie powiedzieć,co za tą fasadą "dobrej rodziny" tak naprawdę w tym domu się kryło.Często psychopatia występuje pod maską zdrowia.

              Badania życiorysów psychopatów wskazują,że pochodzą oni najczęściej z takich rodzin gdzie albo cierpieli z powodu deprywacji potrzeb i odrzucenia jak wyżej,albo z rodzin gdzie nadmiernie im pobłażano. Takich rodzin gdzie spełniano każdy ich kaprys,a wszelkie wykroczenia wybaczano.






              • kobza16 Re: Psychopaci 03.11.12, 17:40
                Daleka jest jednak różnica między wyuczoną postawą, że wszystko mi się należy, bez względu co zrobię to wszystko ujdzie mi płazem (środowisko rodzinne ktore na wszystko pozwalało, nie karało w sposób konsekwentny) a psychopatą, czyli człowiekiem, który pozbawiony jest uczuć wyższych, totalnie bez skrupółów, bez wyrzutów sumienia, traktujący ludzi, zwierzęta jak przedmioty, środki.

                Wydaje mi się, ze psychologai sobie z tym nie radzi, nei umie tak naprawde rozroznic ludzi, więc laduje wszystko do jednego worka. Czyli, skoro psychopatow mozna rozpoznac w sposb organiczny, to trzymajmy sie tego, ze jest to ograniczne schorzenia. Pytanie, jakie to sa zmiany w mozgu?
                • szaman.ka Re: Psychopaci 04.11.12, 11:17
                  Oczywiście,że nie wszyscy wychowani w takich warunkach zostają psychopatami.
                  Niemniej można stwierdzić u osób wychowanych w warunkach dużej deprywacji potrzeb i osób ,którym nadmiernie i konsekwentnie pobłażano pewne wspólne cechy,które predystynują do psychopatii.
                  Sa to:samolubne,roszczeniowe nastawienie,bardzo niska tolerancja na frustrację,trudności w dostosowaniu się do wymogów zwierzchnictwa oraz autorytetów,trudności w tolerowaniu monotonii i rutyny,brak dyscypliny,niegrzeczne i nieuprzejme zachowanie.
                  To nie jest prawda,że psycholodzy wsadzają do jednego worka wszystkich. Prawdą natomiast jest ,że na przestrzeni XX wieku pojęcie psychopatii było różnie rozumiane i różne zaburzenia były do niej klasyfikowane,a obecne klasyfikacje w zasadzie odeszły od jej klasyfikowania.
                  • l.witch.l Bzdury! 04.11.12, 11:30
                    które predystynują do psychopatii.
                    Sa to:samolubne,roszczeniowe nastawienie,bardzo niska tolerancja na frustrację,trudności w dostosowaniu się do wymogów zwierzchnictwa oraz autorytetów,trudności w tolerowaniu monotonii i rutyny,brak dyscypliny,niegrzeczne i nieuprzejme zachowanie.


                    I to takie ewidentne,ze az strach!
                    • szaman.ka Re: Bzdury! 04.11.12, 15:25
                      Witch a odkąd to Ty jesteś specjalistką od psychopatii ? Badałaś ich ?Już raz się podszywałaś pod psychologa klinicznego,ale nikt Ci wtedy nie uwierzył.
                      • l.witch.l Aleś ty emocjonalna...:-))) 05.11.12, 10:08
                        Podszywałam się pod psychologa, dla zabawy...:-)))
                        Te znamiona cech charakteru, które wymieniłaś może posiadać każdy człowiek, wcale nie musi od tego zaraz go w stronę psychopatii gonić...No a ty szamanko czytaj może się podszkolisz, tak bez urazy...
                        • leda16 Re: Aleś ty emocjonalna...:-))) 07.11.12, 19:06
                          l.witch.l napisała:

                          > Podszywałam się pod psychologa, dla zabawy...:-)))


                          Osobliwe masz poczucie humoru :(
                • szaman.ka Re: Psychopaci 04.11.12, 15:44
                  Jakie to są zmiany w mózgu ? Już pisałam. Psychopaci mają zredukowaną część mózgu odpowiedzialną za opracowanie emocji yzw.układ limbiczny oraz rozrzedzoną substancję szarą centralnego układu nerwowego.
                  Tak jak pisałam niektórzy psychiatrzy skłonni byli zaliczać do psychopatii wszelkie zaburzenia klasyfikowane obecnie jako zaburzenia osobowości.Tak np.nasz prof.Antoni Kępiński również uważał,że różnica między typem psychopatii a typem zaburzsenia psychoicznego jest tylko ilościowa,a nie jakościowa.
                  Obecnie jednak przeważa pogląd,że jest to nadmierne rozszerzanie pojęcia psychopatii i współczesna psychologia uważa za psychopatię tzw.osobowość makiaweliczną lub inaczej określaną jako zespół chłodu uczuciowego.
                  Za psychopatów uważa sie osoby,które w teście zawierającym 20 wskaźników psychopatii uzyskują 30-40 punktów.
                  Osoby poniżej tej skali nie są zaliczne do psychopatii,lecz sytuują się gdzieś pośrodku pomiędzy zdrowymi ludźmi,a nimi. Przecietni ludzie,nie będący przestępcami uzyskują w tym teście ok. 4-5 punktów.
                  Nie będę wymieniać wszystkich wskaźników lecz za cechy psychopatyczne uważa się takie cechyjak:brak empatii,lub jej znikoma ilość,oziębłosć uczuciową,niezdolność do poczucia winy,braksrupułow moralnych,wysokie poczucie posiadania własnych uprawnień,wysokie mniemanieo sobie,manipulowanie innymi,obwinianie innych,lekceważenie lub pogardzanie zobowiązaniami społecznymi,nieprzestrzeganie norm społecznych lub nawet ich nie rozumienie,stosowanie w celu zaspokojenia swoich celów zastraszania lub impulsywnej przemocy z zimną krwią.


                  • szaman.ka Re: Psychopaci 04.11.12, 15:46
                    Przepraszam za literówki,ale chyba mi się coś w laptopie przegrzało,bo nie mogę ich poprawić.Jedne poprawiam,a inne się pojawiają.
                  • lifeisaparadox Re: Psychopaci 04.11.12, 22:21
                    szaman.ka napisała:

                    > Jakie to są zmiany w mózgu ? Już pisałam. Psychopaci mają zredukowaną część móz
                    > gu odpowiedzialną za opracowanie emocji yzw.układ limbiczny

                    wiki układ limbiczny
                    "Układ limbiczny jest pojęciem fizjologicznym. Budowa anatomiczna mózgu człowieka nie uzasadnia odrębności struktur wchodzących w jego skład od innych jego obszarów, ani również nie pozwala na wyodrębnienie jego elementów. Stąd też postuluje się porzucenie tego terminu[1]."

                    Nie jestem zwolennikiem teorii biologicznych. Są tak samo płynne jak teorie psychologiczne, a także jak i nazistowskie twierdzenia o różnicach w anatomii poszczególnych ras ludzi, ich wyższości i niższości gatunkowej.
                    Był naprawdę ogrom ludzi biorących takie twierdzenia za pewnik.

                    Sceptycyzm po prostu.

                    > Za psychopatów uważa sie osoby,które w teście zawierającym 20 wskaźników psycho
                    > patii uzyskują 30-40 punktów.

                    Ja mam 39-40+/54 w jakimś teście na psychopatię, bez autora ani źródła pytań.
                    Masz może namiar na dobry test online tego typu, profesjonalny bardziej?

                    > takie cechyjak:brak empatii,lub jej znikoma ilość,oziębłosć uczuciową,niezdoln
                    > ość do poczucia winy,braksrupułow moralnych,wysokie poczucie posiadania własnyc
                    > h uprawnień,wysokie mniemanieo sobie,manipulowanie innymi,obwinianie innych,lek
                    > ceważenie lub pogardzanie zobowiązaniami społecznymi,nieprzestrzeganie norm sp
                    > ołecznych lub nawet ich nie rozumienie,stosowanie w celu zaspokojenia swoich ce
                    > lów zastraszania lub impulsywnej przemocy z zimną krwią.

                    Nie posługujesz się czasem przykładami skrajnej recydywy? Te przykłady cech brzmią dość... ekstremalnie.
                    • leda16 Re: Psychopaci 05.11.12, 23:11
                      lifeisaparadox napisał:
                      > Nie jestem zwolennikiem teorii biologicznych. Są tak samo płynne jak teorie psy
                      > chologiczne, a także jak i nazistowskie twierdzenia o różnicach w anatomii posz
                      > czególnych ras ludzi, ich wyższości i niższości gatunkowej.
                      > Był naprawdę ogrom ludzi biorących takie twierdzenia za pewnik.


                      Jeżeli są jakieś różnice anatomiczne w cun, to na pewno na tyle subtelne i nieswoiste, że trudno je traktować jako kryterium diagnostyczne. Natomiast uważam, że akurat psychologia dopracowała się metod diagnozowania psychopatii o dość dużym poziomie trafności i rzetelności.

                      >
                      > Ja mam 39-40+/54 w jakimś teście na psychopatię, bez autora ani źródła pytań.
                      > Masz może namiar na dobry test online tego typu, profesjonalny bardziej?


                      To nie wystarczy zrobić sobie jakiś tam test. Trzeba mieć profesjonalne umiejętności interpretacji wyników. Nie przypuszczam, żeby w internecie były zamieszczane tego rodzaju metody. Raczej psychozabawy, które pasują do co trzeciej osoby.


                      > Nie posługujesz się czasem przykładami skrajnej recydywy? Te przykłady cech brz
                      > mią dość... ekstremalnie.


                      I tacy są właśnie psychopaci, ale to, co podała Szamanka, to zaledwie zlepek cech niedostrzegalnych przy powierzchownym kontakcie. W praktyce trzeba wiedzieć o co pytać i na co patrzeć, żeby postawić taką diagnozę. Jednak moim zdaniem psychopatia nie powinna być w sądzie ani okolicznością łagodzącą ani obciążającą, gdyż wówczas mamy do czynienia ze stronniczością.
                  • l.witch.l Re: Psychopaci 05.11.12, 10:12
                    brak empatii,lub jej znikoma ilość,oziębłosć uczuciową,niezdolność do poczucia winy,braksrupułow moralnych,wysokie poczucie posiadania własnych uprawnień,wysokie mniemanieo sobie,manipulowanie innymi,obwinianie innych,lekceważenie lub pogardzanie zobowiązaniami społecznymi,nieprzestrzeganie norm społecznych lub nawet ich nie rozumienie,stosowanie w celu zaspokojenia swoich celów zastraszania lub impulsywnej przemocy z zimną krwią.


                    Znam kilka takich osob w zawodzie lekarza!
                    • feniks_4 Re: Psychopaci - lekarze 05.11.12, 10:51
                      Ja tez znam takich lekarzy. Na pewno pociaga ich w tym zawodzie wladza nad czlowiekiem. Sa panami zycia i smierci. Moga pomoc, ale moga tez zaniedbac, zaszkodzic.
                      • leda16 Re: Psychopaci - lekarze 06.11.12, 00:06
                        feniks_4 napisał(a):

                        > Ja tez znam takich lekarzy. Na pewno pociaga ich w tym zawodzie wladza nad czlo
                        > wiekiem. Sa panami zycia i smierci. Moga pomoc, ale moga tez zaniedbac, zaszkod
                        > zic.


                        Nie sądzę. Po cóż by mieli podsrywać swoje kariery celowo szkodząc. Psychopata to raczej lekarz uśmiercający bogatego, samotnego pacjenta, który wcześniej zrobił testament na jego korzyść.
                        • feniks_4 Re: Psychopaci - lekarze 06.11.12, 10:14
                          Nie mialam na mysli lekarzy usmiercajacych pacjentow, tylko tych manipulujacych innymi, niezdolnych do poczucia winy, z brakiem empatii, z wysokim poczuciem posiadania wlasnych uprawnien..
                          Moja dentystka, np. na poczatku przemila dla mnie, w miare uplywu lat zaczela pokazywac swoje prawdziwe oblicze i czesto potem, siedzac na na fotelu dentystycznym mialam uczucie bycia zdana na laske sadystki, ktora ma satysfakcje z tego ze ma pacjenta w garsci, zdanego na jej laske i nielaske i moze sie nad nim poznecac (glownie psychicznie).

                          cytat witch:
                          brak empatii,lub jej znikoma ilość,oziębłosć uczuciową,niezdolność do poczucia winy,braksrupułow moralnych,wysokie poczucie posiadania własnych uprawnień,wysokie mniemanieo sobie,manipulowanie innymi,obwinianie innych,lekceważenie lub pogardzanie zobowiązaniami społecznymi,nieprzestrzeganie norm społecznych lub nawet ich nie rozumienie,stosowanie w celu zaspokojenia swoich celów
                          • szaman.ka Re: Psychopaci - lekarze 06.11.12, 12:00
                            To akurat jest cytat z mojego postu,a nie Witch.Witch się gotowa obrazić,bo takich głupot ona nie pisze.
                            • feniks_4 Re: Psychopaci - lekarze 06.11.12, 18:46
                              Sorry Szamanko, wiem ze to jest cytat z Twojego postu. Witch cytowala go w ostatnim poscie, a ja z koleii zastosowalam cytat z cytatu. Masz racje, powinnam podpisac go Szamanka, a nie Witch!
                          • szaman.ka Re: Psychopaci - lekarze 07.11.12, 18:40
                            A czy słyszeliście o historii lekarza laryngologa,który zabił swoją żonę tłuczkiem do mięsa,a później nadużywał seksualnie swoje pacjentki ?
                            Utytułowany lekarz psychiatra wystawił mu diagnozę: "osobowość symbiotyczna",którą cechuje misja nadmiernej pomocy i orzekł,że choć molestował to może pracować dalej,bo nie chciał wyrządzić krzywdy.
                            Komisja Lekarska na podstawie tego orzeczenia przywróciła mu prawo wykonywania zawodu.
                            Na marginesie;pojęcie osobowość symbiotyczna jest znane w psychologii,ale nie ma takiej kategorii diagnostycznej w obowiązującej klasyfikacji.
                            • szaman.ka Re: Psychopaci - lekarze 07.11.12, 18:43
                              Kropidło poruszył ciekawy problem motywów zwyrodniałych seryjnych morderców.

                              pod tym linkiem można znaleźć wiele artykułow i innych materiałow na ten temat,jak również o
                              samej psychopatii.
                              www.wolnyswiat.pl/2h1.html
                              • feniks_4 Re: Psychopaci 07.11.12, 21:56
                                Czytam artykuly z linku, bardzo ciekawe.

                                "Psychopaci zdają się mieć pod dostatkiem te właśnie cechy, które są najbardziej pożądane przez normalnych ludzi. Bezproblemowa pewność siebie psychopaty zdaje się być prawie jak nieosiągalne marzenie i jest generalnie tym, co „normalni“ ludzie starają się zdobyć uczęszczając na treningi asertywności. W wielu wypadkach magnetyczne przyciąganie przez psychopatę przedstawicieli płci przeciwnej wydaje się niemal nadnaturalne".

                                Ten fragment pasowalby do artykulu, ktory zalinkowalam na poczatku watku.
                                Ta bezproblemowa pewnosc siebie i asertywnosc psychopaty, dla wielu - nieosiagalne marzenie. Chyba wlasnie ta nieslychana pewnosc siebie jest przyczyna magnetycznego przyciagania plci przeciwnej..
                                • kropidlo5 Re: Psychopaci 07.11.12, 22:43
                                  Musisz rozroznic miedzy dlugotrwalym efektem a krotkotrwalym. Pewny siebie, zastraszajacy otoczenie psychopata na pewno ma latwiej zjednac szybko uwage otoczenia. W dluzszym rozrachunku jednak, kiedy prawda wychodzi na jaw, atrakcyjnosc mija i ustepuje pola zlosci i nienawisci. Oczywiscie z wyjatkiem osob zaburzonych- kobiet czy mezczyzn o inkilinacjach masochistycznych, zapewne ofiar przemocy domowej czy kazirodczych gwaltow.
                                  Zapewne jednak psychopaci tego typu, ktorzy potrafia sie zamaskowac, moga osiagac wiekszy niz przecietnie sukces reprodukcyjny, bo jak juz poczecie nastapi to klops, potomek jest, mimo, ze psychopata sie sam ulotni albo zostanie przegoniony na cztery wiatry. Moze to tlumaczy to, ze ciagle psychopaci istnieja. aczkolwiek, sprowadzanie sukcesu do sukcesu reprodukcyjnego to nieco bledna droga, bo jak wiadomo, im biedniejsz i bardziej zacofane spoleczenstwo, tym wieksza reprodukcja, a im wyzszy poziom rozwoju, tym mniej.
                                  • feniks_4 Re: Psychopaci 07.11.12, 23:10
                                    Oprocz osob o inklinacjach masochistycznych, chyba jeszcze neurotycy sa czesto ofiarami psychopatow. Zawsze szukaja winy w sobie, sa bardzo samokrytyczni - dlatego bardzo dlugo moze potrwac, nim dostrzega manipulacje psychopaty. Narcyz-psychopata moze byc atrakcyjny dla niezadowolego z siebie neurotyka, ktory bardzo pragnie kogos podziwiac.
                                    • kropidlo5 Re: Psychopaci 08.11.12, 00:28
                                      feniks_4 napisał(a):

                                      > Oprocz osob o inklinacjach masochistycznych, chyba jeszcze neurotycy sa czesto
                                      > ofiarami psychopatow. Zawsze szukaja winy w sobie, sa bardzo samokrytyczni - dl
                                      > atego bardzo dlugo moze potrwac, nim dostrzega manipulacje psychopaty. Narcyz-p
                                      > sychopata moze byc atrakcyjny dla niezadowolego z siebie neurotyka, ktory bardz
                                      > o pragnie kogos podziwiac.


                                      Owszem, to moze byc symbioza- jak drzewo i huba. Jednak jak wszelkie patologiczne zwiazki, jest predzej czy pozniej skazany na porazke. No chyba ze ktos jest calkiem zablokowany, to konczy w porno biznesie, albo na ulicy, smutne. A psychopata- huba- szuka nastepnego drzewa.
                              • feniks_4 Re: Psychopaci 07.11.12, 22:45
                                i ten cytat z linku Szamanki

                                " O tym, co z tymi ludźmi „jest nie tak“ przeczytajcie również w Spekulacjach Cleckley’a. Cleckley bardzo jest bliski sugestii, że pod każdym względem są oni ludźmi – lecz pozbawieni są duszy. Ten brak „jakości duchowej“ czyni ich niezwykle wydajnymi „maszynami“. Mogą oni być olśniewający, pisać uczone dzieła, naśladować wyrażanie emocji słowami, ale z czasem staje się jasne, że ich słowa nie harmonizują z ich czynami. Są typem człowieka, który może twierdzić, że jest zniszczony przez zgryzotę, a następnie idzie na imprezę, „żeby zapomnieć“. Problem w tym, że oni RZECZYWIŚCIE zapominają.

                                Będąc, jak komputer, niezwykle wydajnymi maszynami, są w stanie wykonywać bardzo złożone procedury mające na celu zdobycie u innych wsparcia w tym, czego pragną. Tym sposobem wielu psychopatów jest w stanie osiągać w życiu wysoką pozycję. Dopiero z biegiem czasu ich znajomi uświadamiają sobie fakt, że ich wspinanie się po szczeblach sukcesu opiera się na pogwałceniu praw innych ludzi. „Nawet będąc nieczułymi na prawa swoich kolegów, często są w stanie wzbudzać uczucie zaufania“.

                                Psychopata nie widzi żadnych wad w swojej psychice, żadnej potrzeby zmiany".


                                Wlasnie "niezwykle wydajne maszyny" "brak jakosci duchowej", to moim zdaniem okreslenia pasujace do wielu karierowiczow. "Wspinanie sie po szczeblach sukcesu opiera sie na pogwalceniu praw innych ludzi".Psychopaci maja wiele cech sprzyjajacych pieciu sie po szczeblach kariery, ida po trupach, sa bezwzgledni, niezwykle pewni siebie, potrafia sie doskonale zaprezentowac (sa swietnymi aktorami), manipuluja innymi dla wlasnej korzysci, "potrafia wzbudzac uczucie zaufania".
                          • leda16 Re: Psychopaci - lekarze 07.11.12, 19:29
                            feniks_4 napisał(a):

                            > Nie mialam na mysli lekarzy usmiercajacych pacjentow, tylko tych manipulujac
                            > ych innymi,


                            Nie rozumiem. Niby w jaki sposób oni manipulują pacjentami. Chcesz to bierzesz zapisane leki a nie chcesz to nie. Zawsze z uwagi na swoje subiektywne odczucia możesz też zmienić lekarza. Gorzej, jeśli z powodu własnej ignorancji zamienisz kompetentnego na umiejacego tylko suszyć zęby do pacjentów.


                            niezdolnych do poczucia winy,


                            A cóż Cie obchodzi czy on jest zdolny do poczucia winy czy nie? To jego na wskroś prywatna sprawa. On ma być zdolny wyłącznie do niwelacji objawów choroby

                            z brakiem empatii,


                            Empatii, jeśli jej potrzebuję, to ja szukam u męża, dzieci, w ogóle ludzi bliskich. Od obcego chłopa z zawodu lekarza oczekuję wyleczenia bądź gdy jest to niemożliwe, zaleczenia symptomów choroby.


                            z wysokim poczucie
                            > m posiadania
                            wlasnych uprawnien..


                            A co, ty się poczujesz lepiej gdy lekarz jest niepewny swojej diagnozy i farmakoterapii lub nie zna przysługujących mu uprawnień? Osobliwe masz wyobrażenie o psychopatii.



                            > Moja dentystka, np. na poczatku przemila dla mnie, w miare uplywu lat zaczela p
                            > okazywac swoje prawdziwe oblicze i czesto potem, siedzac na na fotelu dentystyc
                            > znym mialam uczucie


                            Uczucia a fakty to są dwie różne sprawy. Nie powinnaś ich mieszać. Jak widzę - psychopatię rozpoznajesz w zależności od tego czy ktoś jest DLA CIEBIE miły lub niemiły. Przypominam, że Hitler zwykle dla Ewy Braun był bardzo miły.
              • leda16 Re: Psychopaci 06.11.12, 00:02
                szaman.ka napisała:

                Taka terapia jest prowadzona w kilku więzieniach w
                > USA.


                Była. Jak donoszono - z miernym skutkiem. Wiec zastąpiono ją pewnym rodzajem tresury opartej na systemie kar i nagród, która dawała dobre efekty w przystosowaniu do życia więziennego. Przystosowanie to okazało się pozorne i na wolności pryskało jak bańka mydlana. Jednak tym sposobem zmniejszono % recydywy.



                > Bezspornym jest fakt,że psychopatia może się rozwijać na podłożu organicznym.Ta
                > ki rodzaj psychopatii został nazwany charakteropatią.



                Może należałoby raczej powiedzieć, że wszystkie typowe objawy psychopatii mogą występować wskutek różnych patologii i dysfunkcji centralnego układu nerwowego. Np dowiedziono, iż u małp wycięcie płatów przedczołowych spowodowało utratę zdolności przywiązywania się do innych, opieki i macierzyństwa. Łatwo można sobie wyobrazić tego typu uszkodzenia okołoporodowe z późniejszymi psychopatycznymi wrzaskami nastolatek pod adresem w ich mniemaniu "toksycznych" rodziców, nienawiścią do matek wybekiwaną w gabinetach psychologów, brak poczucia wdzięczności, przywiązania, postawą roszczeniową, itp.,



                > Ostatnie badania przestępców prowadzone przez Kenta Kiehla -amerykańskiego neur
                > ologa przy użyciu nowoczesnego tomografu rezonansu magnetycznego ujawniają,że
                > psychopaci mają odmienne mózgi. Pisałam już o tym.Te anomalię stwierdza się już
                > u pięcioletnich dzieci.Ten badacz postuluje,że takimi badaniami powinny być ob
                > jęte wszystkie dzieci tak jak szczepieniami,by móc w porę wychwycić te anomalie
                > .W okresie młodzieńczym cechy psychopatyczne mogą być skorygowane poprzez terap
                > ię.Młodocianego psychopatę można jeszcze nauczyć odczuwania w jakimś zakresie e
                > mpatii i współczucia i wpoić mu jakieś zasady moralne.




                Młodocianego już nie. Psychopatyczne inklinacje obserwuje się u 10-12 letnich dzieci. Kiedy są biegłe w ukrywaniu nieumiejętności odróżniania dobra od zła, wykorzystywaniu innych a postawy machiaweliczne mają wytrenowane, na naukę za późno. Zbyt dużo nagród zebrały za swój sposób bycia aby chciały go zmieniać



                > Jest sprawą bezsporną,że na powstanie psychopatii ma duży wpływ środowisko rodz
                > inne.Jeśli dziecko dorastało w skrajnie wrogim otoczeniu ,gdzie jego podstawowe
                > potrzeby były zaniedbywane,a doświadczało przemocy,znęcania się i nie miało ża
                > dnych pozytywnych przykładów wychowawczych ,ani żadnej przyjaznej ,współczujące
                > j osoby wokół siebie,to jest pewne,że z niego wyrośnie socjopata .


                Nie koniecznie. Wrogie środowisko może równie dobrze ukształtować osobowość paranoidalną, przemoc - neurotyczną z wygórowanymi postawami lękowymi i submisyjnymi.



                > Zdarzają się też przypadki psychopatów pochodzących z tzw.dobrych rodzin.Takim
                > słynnym przykładem był Ted Bundy-seryjny morderca,który mordował kobiety,rozryw
                > ał je na kawałki i onanizował się przy zwłokach. Pochodził z dobrej rodziny i w
                > szystko wskazywało,że osiągnie sukces.Skończył psychologię,był inteligentny,zdo
                > lny ,miał listy polecające od jakiegoś senatora.


                Och, to wyjątkowy i skrajny przypadek. Kiedyś zetknęłam się z książką "Psychopaci są wśród nas" nie pamiętam autora, ale zbyt zbeletryzowaną i haotyczną jak na mój gust.


                .Często psychopatia występuje pod maską zdrowia.


                I faktycznie, to nie jest choroba.


                > Badania życiorysów psychopatów wskazują,że pochodzą oni najczęściej z takich ro
                > dzin gdzie albo cierpieli z powodu deprywacji potrzeb i odrzucenia jak wyżej,al
                > bo z rodzin gdzie nadmiernie im pobłażano. Takich rodzin gdzie spełniano każdy
                > ich kaprys,a wszelkie wykroczenia wybaczano.


                Czyli na dwoje babka wróżyła a tak ogólnie, wszelkie skrajności w wychowaniu są niepożądane.
                • szaman.ka Re: Psychopaci 06.11.12, 00:39
                  Gdzieś czytałam,że badano osoby,które były molestowane w dzieciństwie i okazało się,że te przeżycia również pozostawiają ślad w postaci zmian w mózgu.
                  • kropidlo5 Re: Psychopaci 06.11.12, 10:34
                    szaman.ka napisała:

                    > Gdzieś czytałam,że badano osoby,które były molestowane w dzieciństwie i okazało
                    > się,że te przeżycia również pozostawiają ślad w postaci zmian w mózgu.

                    A czyz nie jest tak, ze w ogole wszystko w mozgu ma charakter 'fizyczny'? Chemiczny, fizyczny, alektryczny- ale fizjologiczny (materialny). I wiele wspomnien zostawia slady w mozgu, czesto zepchniete w nieswiadomsoc lub niepamiec (to drugie jest szczegolnie ciekawe, gdy np idziesz ulica i iwidzisz kogos nie widzianiego od 10 lat i pojawia sie ta osoba i nagle ozywaja jakies wspomnienia, o ktorych 'nie wiedziales'.


                    • szaman.ka Re: Psychopaci 06.11.12, 12:05
                      Ja też tak myślę,lecz nie głoszę takich teorii ponieważ wiem,że one nie są powszechnie akceptowane przez dzisiejszą psychologię akademicką,a nie chcę nikomu robić zamieszania w głowie,ani na siłę przekonywać.

                      Poświadczają to wyniki badań, o których już pisałam Stanislava Grofa.
                      • leda16 Re: Psychopaci 07.11.12, 19:42
                        szaman.ka napisała:

                        > Ja też tak myślę,lecz nie głoszę takich teorii ponieważ wiem,że one nie są pows
                        > zechnie akceptowane przez dzisiejszą psychologię akademicką,a nie chcę nikomu r
                        > obić zamieszania w głowie,ani na siłę przekonywać.


                        He he, czyżby dzisiejsza psychologia upadła tak nisko że tworzy byty i mnoży fikcje :).


                        Poświadczają to wyniki badań, o których już pisałam Stanislava Grofa.


                        Jakoś nie wyłapałam w powodzi innych postów. Jeśli masz cierpliwość, napisz o tym coś więcej.
                  • leda16 Re: Psychopaci 07.11.12, 19:37
                    szaman.ka napisała:

                    > Gdzieś czytałam,że badano osoby,które były molestowane w dzieciństwie i okazało
                    > się,że te przeżycia również pozostawiają ślad w postaci zmian w mózgu.


                    Ciekawe gdzie :). A tak na upartego, każde przeżycie pozostawia ślad w mózgu, bo przecież cała psychika wraz z rozumem i emocjami jest jedną z funkcji mózgu. A molestowane w dzieciństwie dzieci to bardzo ciekawy temat choćby pod tym względem, że takie wspomnienia pojawiają się u dużego odsetka chorych psychicznie kobiet. Oczywiście w formie dodatnich symptomów psychozy.
    • bank.owy najgorsze to chyba mieć ich w pracy 04.11.12, 22:54
      lub jako partnera
      • leda16 Re: najgorsze to chyba mieć ich w pracy 05.11.12, 23:19
        bank.owy napisał:

        > lub jako partnera


        Ci ludzie nie potrafią być partnerami, więc nimi nie są. Wiążąc się z kimś takim masz w domu tylko pasożyta, który porzuci cię bez żalu gdy znajdzie lepszego z jego punktu widzenia żywiciela. Ale prawdziwym nieszczęściem jest mieć taką córkę.Z tego kręgu, choć nie tylko, wywodzą się epitety o rodzicach "toksynach"
        • mona.blue Re: najgorsze to chyba mieć ich w pracy 08.11.12, 01:42
          leda16 napisała:

          > Ale prawdziwym nieszczęściem jest mieć taką córkę.Z tego kręgu, choć nie tylko, wywodzą się epitety o rodzicach "toksynach"

          Przyjmujesz, że córka (dzieci) mogą być psychopatyczne, a dlaczego nie uznajesz, że wśród rodziców również zdarzają się psychopaci?
          • kropidlo5 Re: najgorsze to chyba mieć ich w pracy 08.11.12, 07:41
            To jest wlasnie problem Ledy i wielu forumowiczow, nie tylko na tym forum- tzw agenda. Czyli, nie szukamy faktow by cos stwierdzic, ale by cos dowiesc. Najpierw jest teza a potem smiertelne bronienie jej, promowanie, szukanie dowodow. W nauce najpierw jest obserwacja, a potem wnioski, i taka postawe radzilbym innym (i sobie tez).

            Juz to pytanie wiele razy zadawalem, ze jak to skoro wsrod dzieci sami psychopaci toksyczni a wszyscy rodzice idealni, to kiedy jest ten moment gdy ktos z toksykla zamienia sie w ideal- bo w koncu wiekszosc dzieci kiedys staje sie rodzicami. Ironizowalem, mowiac to, ale uslyszalem (nie pamietam, czy akurat od Ledy) ze faktycznei tak jest:)

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka