06.07.04, 22:45
Kobieta nie zawsze wie, czego chce, ale zawsze wie czego nie chce.
I to jest piękne.
Obserwuj wątek
    • ouk No ba!... całe życie ..... 06.07.04, 22:46
      .... z wariat(k)ami :-)
      • charmaine Przynajmniej nie nudno. 06.07.04, 22:49
        A ja bym sobie leżala na szezlongu z pekińczykiem i dostawala globusa z
        nieróbstwa
    • fnoll Re: No ba! 07.07.04, 00:28
      tak, pięknie jest umrzeć z głodu, to takie nawiązujące do chrześciajańskiej
      tradycji europejskiej, takie czytse i światłe, takie niezwykłe i podziwu godne,
      choć nie do końca z wyboru, ale ten asoekt akurat nie rzuca się w oczy wobec
      • charmaine Re: No ba! 07.07.04, 16:58
        Wobec czego, słoneczko?
        Wobec czego???

        Ależ ja kocham jeść!
        • fnoll Re: No ba! 07.07.04, 18:10
          no to wiesz czego chcesz, nie?
          • charmaine Re: No ba! 07.07.04, 18:30
            Wiem.
            Mam wino, mam żarełko dupotwórcze i zaraz gdy tylko przyjdą goście zasiądziemy
            do konsumpcji:))
    • piegu_ss Re: No ba! 07.07.04, 00:55
      ale nie wie dlaczego nie chce a to juz jest chore
      • charmaine Re: No ba! 07.07.04, 16:57
        A kol. to czytać umie?
        • piegu_ss Re: No ba! 07.07.04, 17:19
          charmaine napisała:

          > A kol. to czytać umie?


          charmaine napisała:

          > Kobieta nie zawsze wie, czego chce, ale zawsze wie czego nie chce.
          > I to jest piękne.

          cytuje:

          "zawsze wie czego nie chce" - ale przewaznie nie wie dlaczego nie chce, i nie
          ma w tym nic sprzecznego w tym co Ty napisalas... zgadza sie?



          • charmaine Re: No ba! 07.07.04, 17:23
            Ależ kobieta wie, dlaczego nie chce również.
            Powtarzam: kobieta wie.
            Gwarantuję.

            Ponieważ widocznie za mało wyraźnie napisałam, to masz rację z tym "dlaczego".
            Nie ma sprzeczności.
            • piegu_ss Ok! 07.07.04, 17:34
              Powiedzmy ze wie, ale nie zawsze umie czy chce to uzasadnic ograniczajac sie
              czesto jedynie do stwierdzenia ze "ma swoje powody". Co w sumie samo w sobie
              nic nie niesie - zero unformacji. Jesli wie, to dlaczego nie potrafi tego
              uzasadnic??? Takie stwierdzenie uwazam ze jest nieuczciwe i lekcewazace.
              Takie sobie babskie gierki. Perfidne to!
              • monika20 Re: Ok! 07.07.04, 17:54
                O kurcze! To coś trzeba uzasadniać? "Kobieta nie zawsze wie czego chce, zwsze
                wie czego nie chce i to jest piękne." Jescze piękniejsze jest to, że NIE MUSI
                niczego uzasadniać. A jak Ci potrzba uzasadnień, dowodów i wyjaśnień to polecam
                studia - kierunki ścisłe.
                A serio mówiąc, to na prawdę nie ma potrzeby niczego tłumaczyć i uzasadniać
                (chyba, że jest taka potrzeba - a to szczególne przypadki). Ty to zrozum, a
                partnerkę poproś, by "nie uzasadniała" ładnie i miło.
                • charmaine Ok! Monika. 07.07.04, 18:38
                  Wiesz, powinno się im mówić, naprawdę.
                  Tylko za chorere nie nerwowo.
                  Najlepiej w formie prośby o pomoc w zrozumieniu ich zachowania.
                  Spojrzenie lub miny nie docierają do nich.
              • charmaine Re: Ok! 07.07.04, 18:34
                Ja mam metodę, że gdy nie chcę nieprzyjemnego czegoś powiedzieć - zawsze mówię:
                kaprys:).
                A tak poważnie, to wszystko da się uzasadnić.
                Może strach, że zostanie źle odebrane powoduje zbywającą odpowiedź?
                Wiem, że to dziecinne jest: "bo nie!"
                I to nie są babskie gierki, po prostu nie obserwujecie pań, a one liczą na to,
                że się sami domyślicie. Nie wiedzą, że prosto z mostu to najlepsza metoda.
                • monika20 Re: Ok! 07.07.04, 19:44
                  Może da się uzasadnić, tylko po co? Moja odpowiedź była dla kolesia, który
                  totalnie nie czuje kobiet. Takiemu to nie wytłumaczysz choćbyś zakwitła. Poza
                  tym, w poważne tony uderzając - jestem jak najbardziej za rozmową i
                  wyjaśnianiem. Tyle tylko, że pewnych emocji facet nigdy nie zrozumie (i vice
                  versa też) i nie ma potrzeby mu tłumaczyć. Na prawdę wystarczy zyczliwe "tak
                  mam, daj mi czas na moje emocje" vide Twój wczorajszy nastrój. Nie
                  koniecznie "kaprys", bo to boli, ale powiedzmy szczerze - facet nie musi
                  wszystkiego rozumieć, bo nie może. W końcu nie miesiączkuje. Może sobie co
                  prawda kupić wkładki jak wytrwały, ale chyba mu to menstruacji nie wytłumaczy.
                  • charmaine Re: Ok! 07.07.04, 20:57
                    A ja znam takowych, którzy rozumieją.
                    Nawet dwóch znam!
                    Aż dwóch!
    • jan_stereo Re: No ba! 07.07.04, 01:02
      Piekna kobieta wiedzaca czego chce,a czego nie, jest zatem piekna po trzykroc !
      • charmaine Re: No ba! 07.07.04, 18:39
        Za mało po trzykroć - jest najpiękniejsza na świecie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka