Gość: Luty
IP: *.dialup.mindspring.com
08.07.04, 05:18
Jestesmy dokladnie tym,
czym sami sobie, pozwalamy byc....
Mamy nieskonczone mozliwosci,
ale zadawalamy sie czymkolwiek...
Te codzienne utyskiwania,
to grzebanie sie w swoich trzewiach...
Podczas, gdy duch nasz teskni do rzeczy wielkich...
Dlatego wlasnie czujemy sie tacy pokiereszowani....
Dlatego wlasnie czujemy sie tacy niespelnieni....
Dlatego tak ciagle czegos nam brak
i dlatego tak ciagle do czegos tesknimy...
Duch nasz teskni do doskanalosci...
Bo Duch nasz, jest sama doskonaloscia...
Zatem pozwolmy sobie na wykreowanie najdoskonalszej wizji nas samych
i pozwolmy sobie na urzeczywistnienie tej wizji..
Wybierajcie siebie najlepszych z mozliwych,
dostepnych w danym momencie...
Pyszne jest to wybieranie...
Pyszne jest to kreowanie..
Pyszne jest to tworzenie siebie samego...
Tylko nie pomylcie tego z jakas "swietoscia" lub co gorsza ze
switoszkowatoscia...
badzcie prawdziwi, badzcie soczysci,
badzcie wlasnie jak najbarzdziej fizyczni i sensoryczni...
Nie bojcie sie swoich uczuc i nie zaprzeczajcie im,
nie bojcie sie mowic swojej prawdy,
byle delikatnie mowic,
i kochajcie wszystko na czym spocznie wasz wzrok...
No kurzcze, nie wiem po co to napisalem, ale taka mialem potrzebe...