Dodaj do ulubionych

Poziomy komunikacji

14.01.13, 23:25
Wielu ludzi mimo,że wiele mówią nie potrafi się skutecznie i prawidłowo komunikować.
Jest to problem moim zdaniem powszechnie niedostrzegany,niedoceniany,a wiążący się z nieakceptowaniem siebie jako autentycznej osoby,lecz tworzeniem,utrzymywaniem i obroną swego sztucznego,fałszywego "Ja idealnego",za którym się ukrywa.
Taki człowiek zachowuje się tak, jakby sam dobrowolnie zamykał się w celi więziennej.

Jest sprawą oczywistą,że jakość stosunków między ludźmi jest uzależniona od ich wzajemnej komunikacji.
W zależności od tego, jak bardzo gotowi jesteśmy otworzyć się na drugiego człowieka możemy wyróżnić pięć poziomów komunikacji.
Poziom piąty.
Konwencjonalna rozmowa grzecznościowa według utartego schematu.
Utarte zwroty: "Jak się masz?" "Jak tam rodzina?" ",Bardzo ładnie dzisiaj wyglądasz"."Gdzie byłeś ostatnio?"" Mam nadzieję,że wkrótce się znowu spotkamy".itd. Na takie pytanie; "jak się masz ?" raczej nikt nie oczekuje szczerej odpowiedzi.Taka rozmowa pozbawiona jest znaczenia.Osoba zapytana odpowiada"dziękuję dobrze".
Takie rozmowy prowadzimy na przyjęciach,innych przypadkowych towarzyskich spotkaniach,z sąsiadami.

Poziom czwarty
Przekazywanie faktów dotyczących innych ludzi.
Opowiadanie tego; co ktoś powiedział czy zrobił.Nie ujawniamy faktów dotyczących nas samych i nie robimy też osobistego komentarza o tym co przekazujemy.Takie plotkowanie o innych,by samemu pozostać w schronieniu podobnie jak na piątym poziomie.

Poziom trzeci

Moje wyobrażenia i opinie.
Na tym poziomie dochodzi do komunikacji i ujawnienia pewnych opinii dotyczących bezpośrednio mnie samego.
Zwykle jednak towarzyszy temu ścisła cenzura.Pilnie obserwujemy jak reaguje nasz rozmówca i w zależności od tego, albo otwieramy się bardziej,albo wycofujemy na bezpieczny grunt.
Chcemy mieć pewność,że zostaniemy zaakceptowani wraz ze swoimi wyobrażeniami,opiniami,postanowieniami.

Poziom drugi-podstawowy
Moje uczucia i emocje
Wiele osób nie zdaje sobie sprawy z tego,że jeśli nawet ujawni swoje wyobrażenia,opinie, to wciąż to nie ujawnia najważniejszych informacji o nich.
Jeśli chcę, abyś wiedział, kim jestem,muszę opowiedzieć Ci nie tylko o tym, co mam w głowie,ale i to co kryje się w moim sercu.
Nasze uczucia i emocje pokazują najlepiej kim naprawdę jesteśmy,a nie to, co o sobie opowiadamy.
Nasze emocje i uczucia świadczą o naszej indywidualności i niepowtarzalności.
przykład :

Opinia: Myślę ,że jesteś inteligentny
Niektóre z możliwych reakcji emocjonalnych:
- i jestem zazdrosny,
- i czuję się sfrustrowany,
- i czuję się dumny,że jestem twoim przyjacielem,
- i dlatego czuję się skrępowany w twojej obecności,
- i jestem wobec ciebie podejrzliwy,
- i mam poczucie niższości wobec ciebie,
- i czuję się przymuszony naśladować ciebie,
- i chciałbym uciec od ciebie,
- i chciałbym cię upokorzyć,

Każda relacja z drugim człowiekiem,która ma być być prawdziwa musi być oparta na na uczciwej,otwartej komunikacji na poziomie podstawowym.
W przeciwnym razie, każdy pozostaje w swoim więzieniu i powoli umiera jako prawdziwa osoba i często już sama nie wie kim jest.
W przeróżny sposób bronimy naszej nieuczciwości i naszych murów obronnych,używając różnych mechanizmów obronnych jak np.racjonalizacja- nobilitujemy nasz fałsz twierdząc,że moglibyśmy zranić drugą osobę tak otwarcie komunikując jej swoje uczucia wobec niej.
Uczymy się więc tłumić swoje uczucia,a nienawiść rośnie w nas.Jeśli ktoś nas irytuje to trzeba to powiedzieć mu,a nie ukrywać tego,bo prowadzi to do nienawiści.
Uwaga!

Komunikowanie się na poziomie podstawowym (szczerość i otwartość emocjonalna) nigdy nie może oznaczać osądu drugiej osoby.


Gdybyś mi np. powiedział,że się złościsz z powodu mojej pewności siebie,to nie oceniłbyś mnie i nie przypisał mi winy za moje zachowanie i za swoje uczucia.
Gdybym Ci napisała,że Twój sposób pisania jest denerwujący dla mnie,to nie byłabym tak arogancka,by twierdzić,że jest denerwujący dla każdego.Nie oznaczało by to też,że Twoje pisanie jest niesłuszne,nieprzyzwoite lub głupie.Powiedziałabym tylko,że mnie to teraz irytuje.Może tego przyczyną być ból głowy,niestrawność,lub niewyspanie,albo mnóstwo innych powodów..
Aby się wyzwolić na tyle,by podjąć na poziomie podstawowym komunikację na zasadzie otwartości i uczciwości emocjonalnej trzeba zaakceptować fakt,że doznawanie gniewu,strachu,frustracji,irytacji ,zazdrości nie czyni człowieka ani dobrym, ani złym.
Emocje tzw.negatywne,które często przez ludzi nie są akceptowane,lecz tłumione i upychane w podświadomości żyją potem własnym życiem.
Zdrowa osoba potrafi dostrzegać u siebie wszystkie emocje,akceptować je i wyrażać.Nietłumienie naszych emocji oznacza,że musimy ich w pełni doświadczać,rozpoznawać je i akceptować-co wcale nie oznacza,że mamy im ulegać.
Od tego mamy rozum i wolę,że powinniśmy potrafić kontrolować nasze emocje,a nie ulegać im jak niedojrzałe dziecko.
Co innego odczuwać gniew i przyznawać się do tego,a co innego uderzyć kogoś pięścią w nos,albo linczować go, lub z zemsty oczerniać przed innymi.
Co innego odczuwać strach i przyznawać się do niego przed sobą i innymi,a co innego dać mu się całkowicie obezwładnić.

Ktoś kiedyś słusznie powiedział,że albo się wypowiadamy (informujemy o swoich uczuciach),albo się wyładowujemy.

Poziom pierwszy-szczytowy- taka komunikacja całkowitej zgodności emocjonalnej i otwartości na drugą osobę zdarza się tylko w niektórych związkach oraz przyjaźniach.









Obserwuj wątek
    • kropidlo5 Re: Poziomy komunikacji 14.01.13, 23:55
      Ogladalem dzis Lisa jak rozmawial z tym ministrem transportu o radarach. Przerywali sobie, nie sluchali sie nawzajem, rzucali slogany pod publiczke bez zwiazku ze strumieniem rozmowy, a nawet obrazali sie i imputowali sobie jakies dziwne rzeczy, no dialog na poziomie zalosnym.

      Mysle, ze pierwszy poziom rozmowy- absolutnej szczerosci- to malo kto potrafi osiagnac nawet rozmawiajac ze samym soba. Przyznac sie do wlasnych wad, slabosci, a zarazem uznac swoje zalety i osiagniecia- bez popadania w skrajnosci. Uznac swoje uczucia, reakcje, oczekiwania, potrzeby- zamiast udawac przed soba samym.

      Co do komunikacji interpersonalnej, to oczywiscie do tanga trzeba dwojga, w pojedynke nic sie nie zdziala. Jesli jedna strona tylko chce mowic, a nie chce sluchac, albo gdy jedna strona nie chce mowic tylko chce sluchac, albo gdy nie slucha tylko udaje ze slucha i slyszy co innego, niz zostalo powiedziane albo wrecz wymysla, albo gdy siega do zamierzchlej historii, albo zmienia temat i kontekst- inaczej manipuluje- to starania sa bezowocne.

      No wlasnie sklonnosc do recenzowania, oceny, osadu jest najwieksza blokada w rozmowach. Ujawnienie swoich uczuc staje sie problemem, jesli spodziewam sie ataku, oskarzen, krytyki- za sam fakt posiadania uczuc. Przyznanie sie do bledu tez jest problematyczne gdy oczekujemy egzekucji. PRzedstawienie oczekiwan, wymagan tez, gdy ktos wysmiewa czy drwi.

      Z drugiej strony, problemem jest obciazanie nowych relacji obciazeniami historycznymi, zle doswiadczenia z przeslosci ciaza na komunikacji i blokuja jej skutecznosc czy przyjemnosc. Nieufnosc moze sie stac nawykiem, a nie strategia w okreslonym sytuacjach, tak samo jak i nadmierna ufnosc zreszta w sytuacji odwrotnej albo kompensacji.
    • lifeisaparadox Re: Poziomy komunikacji 15.01.13, 03:33
      Brzmi jak instrukcja obchodzenia się z odpadami radioaktywnymi, bronią chemiczną, lub z dzikimi zwierzętami :D
    • to.niemozliwe Re: Poziomy komunikacji 15.01.13, 09:55
      Bardzo dobra systematyka. Faktycznie, też sądzę, ze komunikacja poziomu 1 i 2 jest najlepsza. Tzn. 1-ka to praktycznie ideał.
      Moje spostrzeżenia co do komunikacji, oprócz powyższych, słusznych uwag są jeszcze takie, że warto także dostosowywać komunikację do odbiorcy, lub może dokładniej - uprzedzać i wyznaczać kierunek komunikacji.
      Wtedy jest większa szansa, zę uniknie się poważnych błędów i jednocześnie powie sie to, co się chciało powiedzieć. Na przykład - jesli komunikacja jest na poziomie 5, to przejście na poziom 2, bez uprzedniego upewnienia się ,ze rozmówca jest na to gotowy i tego może oczekiwać, lub chocby zaakceptowac - bedzie bledem. Moze wywolac konsternacje.
      Podobnie gwaltowne przejscie z poziomu 4 na 1-szy moze wywolać podejrzenie "Czego on u licha ode mnie chce?" "Gadamy sobie o X-sinskim, a tu nagle on mi się uzewnętrznia i o co mu chodzi". często na randkach, jak ludzie sie nie znają, próba wejscia w poziom 2 lub 1-szy, kiedy partner/ka nie jest gotowy wywołuje konsternacje, czasem wrogość.
      Warto zawsze chwile pomysleć na jakim poziomie jest rozmówca.
      Oczywiscie w sytuacjach, kiedy zalezy nam na bliskich relacjach, to nigdy nie powinnismy schodzic ponizej 2-go, bo bedzei to komunikacja "dziwna".
      • kropidlo5 Re: Poziomy komunikacji 15.01.13, 10:26
        Zgadzam sie, ze poziom komunikacji musi byc dostosowany do odbiorcy, co jest poniekad nawet naturalne, ale ludzie o tym zapominaja. To jest kwestia stopnia zazylosci i znajomosci, a takze sytuacji ( lepiej na weselu kolegi nie zaczynac rozmowy o depresji nas trapiacej).
        To realny problem tez z tego wzgledu, ze ludzie maja rozna tolerancje jesli chodzi o sfere bliskosci, a takze roznia sie miedzy soba jesli chodzi o szybkosc nawiazywania glebszych relacji.
        Niektorym wystarcza dwie flaszki by mowic o najintymniejszych szczegolach, inni musza naprawde zaufac- i to dziala w dwie strony, bo raz nie kazdy lubi mowic o sobie w tym samym stopniu- ale tez nie kazdy lubi sluchac o kims w tym samym stopniu(slynne historie z poczekalni u doktora, gdzie ktos obcej zupelnie osobie opowiada o swoich problemach z oddawaniem moczu, z drobnymi szczegolami)
        Istnieja tez roznice miedzy grupami spolecznymi czy narodami, dosc istotne. Na przyklad anglicy duzo trudniej i wolniej wchodza w glebsze relacje z innymi, a szczegolnie w wymiane prywatnych czy intymnych informacji, ale juz Hiszpanie z kolei duzo latwiej. Mysle, ze ludzie z klasy robotniczej czy z mniejszych miejscowosci tez sa nauczeni wiekszej zazylosci, a ludzie w wielkich miastach czy zyjacy w presji zawodowej pewnie beda mieli trudniej by sie otwierac, ufac obcemu i przechodzic do poziomu komunikacji 1 czy 2.
    • mona.blue Re: Poziomy komunikacji 15.01.13, 10:39
      Szamanko, a jak miałoby wyglądać to wyrażanie uczuć na poziomie podstawowym?
      • szaman.ka Re: Poziomy komunikacji 15.01.13, 11:51
        mona.blue napisała:

        > Szamanko, a jak miałoby wyglądać to wyrażanie uczuć na poziomie podstawowym?

        Jak miałoby wyglądać? Ano mniej więcej tak:Kogoś drażni mój sposób pisania i odbiera go jako pouczający.
        Wtedy,zamiast diagnozować u mnie narcyzm pisze,że drażni go mój sposób pisania i że odbiera go jako pouczający.
        W ten sposób, nie obraża mnie,bo nie twierdzi,że jestem zarozumiała,zadufana w sobie , nie potrafię się komunikować i nie umiem współżyć z ludźmi tylko napisał,że go to drażni.
        Takie stwierdzenie ,informuje tylko o jego uczuciach w danej chwili i o niczym więcej i nie przerzuca odpowiedzialności na mnie za jego samopoczucie.
        Ja, słysząc takie stwierdzenie, mogę zapytać go ;co Cię drażni w moim pisaniu?,Jak myślisz; co powoduje,że czujesz rozdrażnienie?Mogę też próbować dostosować swój sposób pisania tak,by nie był drażniący dla niego.
        On może wtedy ,kiedy się nad tym zastanowi, stwierdzić,że może jest przewrażliwiony,że może ma jakiś nieprzepracowany kompleks,albo,że mu przypominam osobę ,z którą miał w przeszłości na pieńku itd.
        Taka jednak komunikacja jest możliwa przy otwartości i dobrej woli obu stron.

        Zdarza się jednak,że się z kimś w rodzinie ,albo znajomych kłócimy i kłótnia narasta.
        Jak wtedy się zachować,kiedy emocje narastają z obu stron i ciśnienie nam skacze?
        REAKCJA ZDROWA
        1.uświadom sobie swoje emocje
        Zaobserwuj swoją reakcję emocjonalną i zapytaj siebie: "Co czuję"-zakłopotanie,(bo jego argumenty brzmią lepiej?) Strach(bo jest silny i z każdą chwilą jest coraz bardziej zdenerwowany?) Wyższość(bo prowadzisz z nim na" punkty",a on o tym wie?

        2.Przyznaj się do swojej emocji.
        Oceń także jej siłę.np.że odczuwasz gniew i to bardzo wielki.
        3.Zbadaj swoją emocję-
        Być może nie uda Ci się zidentyfikować źródła swego gniewu,albo być może uświadomisz sobie swój kompleks niższości,do którego nigdy się nie przyznawałeś?
        4.Poinformuj o swojej emocji

        Możesz powiedzieć".Dajmy na chwilę spokój.Zbytnio się uniosłam i mówię rzeczy,których nie mam na myśli."
        Jest bardzo ważne byś przy okazji nie oceniał i nie oskarżał.Nie mów mu ,że to jego wina,ze Cię tak bardzo zdenerwował.To naprawdę nie jego wina.To coś w Tobie,co powoduje Twoje zdenerwowanie.
        5-Zintegruj swoją emocję Kiedy już wiesz co czujesz i powiedziałeś co czujesz niech Twój rozum orzeknie co dalej,a Twoja wola wprowadzi to w czyn.
        Możesz np.powiedzieć "Wydaje mi się,że za bardzo nastawiłem się na" nie ",by móc Cię wysłuchać:Zacznijmy od nowa.Chciałbym spróbować jeszcze raz"

        albo:"Czy nie miałbyś nic przeciwko temu,abyśmy darowali sobie ten temat?Obawiam się,,że staję się zbyt drażliwy/a żebym mógł dyskutować o czymkolwiek."

        Ja widzisz,trzeba wziąć pełną odpowiedzialność za swoje uczucia na siebie i nie obwiniać o nie drugiej strony.Jeśli druga strona ma dobrą wolę, to uzna też swój udział w tym konflikcie.Jeśli jej nie ma,to nic nie pomoże obwinianie jej i oskarżanie.

        REAKCJA NIEZDROWA

        1/Zignoruj swoją reakcję emocjonalną


        Najlepiej wmów sobie,że w ogóle się nie denerwujesz.To,że się pocisz,to akurat dlatego,że w pokoju jest gorąco.
        Odczuwanie emocji podczas intelektualnej dyskusji jest przecież niegodne Ciebie.
        2.Nieustannie zaprzeczaj swoim emocjom
        Środek uspokajający możesz wziąć później, kiedy Twój żółądek, albo głowa nazwie Cię kłamcą.
        3.Nieustannie szukaj w swoim umyśle kontrargumentów.
        Staraj się go trafić w czułe miejsce.Wszystko zależy od prawidłowych posunięć i błyskotliwych zdań.Nie przerywaj potoku słów i nie dopuść go do głosu,by nie mógł przedstawić swoich racji.

        4.Jeśli całkiem stracisz panowanie nad sobą i zaczniesz mówić chaotycznie winę zrzuć na niego
        Postaraj się zdiagnozować u niego jakieś poważne zaburzenie osobowości. Może być np.narcyzm.Możesz mu powiedzieć: Z Tobą nie da się dyskutować na żaden temat.Jesteś arogancki.Nigdy(takie uogólnienia są bardzo dobre) nie słuchasz.Myślisz,że jesteś wszechwiedzący/a? (on musi sobie zdawać sobie sprawę,że Twoje pytanie jest retoryczne)

        5.Ponieważ się nie przyznałeś/aś , że odczuwasz jakąkolwiek emocję,ominie Cię trud wyciągania wniosków ze swoich reakcji emocjonalnych i nie musisz ich integrować.
        Wyjdź obrażony/a i opowiadaj, jaki on jest nielogiczny,głupi i jak nie umie współżyć z ludźmi i jak z nim nie można się w ogóle dogadać.
        • mona.blue Re: Poziomy komunikacji 15.01.13, 13:44
          Dziękuje bardzo za tak obszerną odpowiedź :)

          Mam jeszcze pytanie - z kim i w jakich okolicznościach możliwa i sensowna jest komunikacja na tym podstawowym poziomie?
          Co z komunikacją w pracy? A jak z dalszymi znajomymi?
          • mona.blue Re: Poziomy komunikacji 15.01.13, 13:59
            I jeszcze inna wątpliwość. Wydaje mi się, że najczęściej rozmawiamy o tym co się u nas albo u innych wydarzyło, wymieniamy się też naszymi poglądami. Jak do tego ma się 2 poziom komunikacji - trudno przecież ciągle reagować uczuciowo na to, co mówi druga strona?
          • szaman.ka Re: Poziomy komunikacji 15.01.13, 15:25
            To przecież od Ciebie zależy;jakie i z kim chcesz mieć relacje.
            Nie ma potrzeby przed każdym się tak całkowicie otwierać emocjonalnie.Taka konwencjonalna, niezobowiązująca pogawędka też spełnia swoją rolę.
            W pracy możesz w stosunku do niektórych być bardziej otwarta,a do innych mniej.
            Jasne,że jeśli spotykasz osobę,która Cię ewidentnie obraża w sposób,który by większość ludzi obraził i TY jej to mówisz,że czujesz się tym obrażona,a ona Ci odpowie,że to nie jej problem,bo Ty odpowiadasz za swoje uczucia,a nie ona,a ona ma prawo mówić co myśli,to raczej z taką osobą trudno mówić o swoich uczuciach.
    • mona.blue Re: Poziomy komunikacji 15.01.13, 10:41
      I na czym polega komunikacja na poziomie 1?
    • out23 Re: kazdy poziom to osobny wątek - tu wg mnie I 15.01.13, 11:09
      Jak dowodzą badania na temat komunikacji interpersonalnej poszczególne kanały przekazu informacji mają zróżnicowany wpływ na kształtowanie ogólnej oceny wypowiedzi.
      I tak treść wyrażona poprzez:
      - słowa wpływa jedynie w 7%,
      - przekaz zawarty w tonie głosu decyduje w 38%,
      - przekaz zawarty w mimice twarzy decyduje w 55%.

      Pierwszy poziom komunikacji to "emocje pierwotne określone na podstawie wyrazu twarzy: radość, wściekłość, smutek,lęk, zainteresowanie,wstyd ,wina,zawiść i przygnębienie - 9 rodzajów"
      cyt.wg Mihaly Csikentmihaly "Urok codzienności", wyd I 1998, str36 (przypis rzeczowy)
      • szaman.ka Re: kazdy poziom to osobny wątek - tu wg mnie I 15.01.13, 11:54
        Tak,masz rację >To o czym piszesz bardzo ułatwia komunikację ponieważ mamy możliwość obserwowania reakcji emocjonalnych naszego rozmówcy.W komunikacji pisemnej jesteśmy pozbawieni tego i niestety, jest większa możliwość że nie zostaniemy właściwie zrozumiani.
      • kropidlo5 Re: kazdy poziom to osobny wątek - tu wg mnie I 15.01.13, 13:59
        Tak, to dosc uznany poglad, choc niektorzy zaprzeczaja jakimkolwiek tresciom niesionym poza wypowiedzianymi slowami. Ja mysle, ze komunikacja niewerbalna jest bardzo istotna, szczegolnie miedzy ludzmi sobie jakos blizszymi, choc nadawanie znaczen moze wiazac sie z ryzykiem bledu, w zwiazku z tym, ze chociaz istnieja pewne standardowe i dosc obiektywne zachowania niewerbalne, czasem moga pojawic sie wyjatki, i wprowadzic zamieszanie. To tez pewnie czynnik kulturowy.
        Pewne reakcje fizjologiczne- jak drzenie, czerwienienie sie, zwezenie zrenic, jakanie sie itp sa funkcja autonomicznego ukladu i sa niezalezne od woli i kultury, a inne sa kultorowe. Na przyklad Azjaci gdy sa bardzo zaklopotani albo rozzloszczeni usmiechaja sie, co dla Europejczyka moze byc bardzo mylace. Ale jak sie zna kod to juz mozna rozroznic, bo to jest innego rodzaju usmiech, polaczaony z innymi objawami.
        • szaman.ka Re: kazdy poziom to osobny wątek - tu wg mnie I 15.01.13, 14:46
          Ci niektórzy,którzy temu zaprzeczają nie wiedzą sami co piszą.Większość treści przekazujemy właśnie niewerbalnie. Słynny jest występ Heleny Modrzejewskiej w USA,gdzie podczas swojego występu liczyła po polsku z odpowiednią modulacją głosu i mową ciała,a ludzie szaleli z zachwytu.
          Dlaczego politycy się uczą panowania nad swoim ciałem i opanowują różne gesty? Robią to po to, by uwiarygodnić swoje słowa,podkreślić ich znaczenie.Np.Tusk ma bardzo dobrze opanowaną mowę ciała.Nie wiem czy to ma naturalnie czy się tego uczył
          .Wielu tzw.trybunów ludowych i urodzonych przywódców nie musi się tego uczyć.Ma to wyssane z mlekiem matki.Kaczyńskiego znowu często zdradza mowa ciała,nawet jak udaje dobrotliwego.
          Zauważ, co robią pokerzyści?Często grają w ciemnych okularach ponieważ oczy są prawdziwym zwierciadłem duszy i mogłyby ich zdradzić.Wyrazu oczu nie da się tak łatwo oszukać.
          Oczywiście,że matematyki czy innych dziedzin wymagających logiki i racjonalnego myślenia nikt nie nauczy samą mową ciała.Mowa ciała ma natomiast ogromne znaczenie w komunikacji interpersonalnej ponieważ już po podaniu ręki potrafimy ocenić stosunek partnera do nas,albo do ludzi w ogóle.Czasami ktoś bardzo pięknie coś opowiada o sobie,a mowa ciała zdradza coś zupełnie innego.Uważny słuchacz i bystry obserwator natychmiast wychwyci tę niespójność.
          Takie obserwacje są nie tylko przydatne w stosunkach z najbliższymi,ale np. na randce.Dziewczyna może zgrywać skromnisię,a jej mowa ciała mówi zupełnie coś innego.Tak samo ze strony faceta,samą mową ciała daje jej poznać,że mu się podoba,że ma się ochotę z nią przespać itd.
          Albo gdy masz coś do załatwienia w urzędzie.Wtedy widzisz; czy Twój rozmówca jest otwarty,czy zablokowany?.Czy może trzeba powiedzieć coś co go otworzy?
          Jasne,że trzeba brać poprawkę na czynniki kulturowe i uwzględniać to przy czytaniu mowy ciała.
    • szaman.ka Re: Poziomy komunikacji 17.01.13, 20:27
      Spotkałam się też z odwrotną numeracją tych poziomów komunikacji:

      1.banały
      2.fakty
      3.opinie
      4.uczucia
      5.otwartość
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka