04.03.13, 22:32
Witajcie,
mam 29 lat, mój partner 33, jestesmy razem od 2 lat a mieszkamy wspolnie od roku. Mamy bardzo dobrą sytuację materialną, dosc spore mieszkanie. Ja bardzo chcę dziecka, on nie. W grudniu rozmawialismy o tym, ja mowilam, ze bardzo tego chcę i to dla mnie bardzo wazne. On, ze jeszcze nie chce. Mial pomyslec o tym, zastanowic się. Wczoraj powiedzial, ze w najblizszym czasie tego nie widzi. Wiem, ze ja nie bede szczesliwa bez dziecka. Dać jemu czas, naciskac, poczekać?
Obserwuj wątek
    • to.niemozliwe Re: dziecko 04.03.13, 22:50
      Jakie podal uzasadnienie, ze tego nie widzi?
      • escollo Re: dziecko 04.03.13, 22:53
        Tylko, że nie jest jeszcze gotowy. Boi się stracić wygodne życie. Bo dziecko to ranne wstawanie i duza odpowiedzialnosc.
        • panienka_makowa Re: dziecko 04.03.13, 23:10
          Jeżeli jedno z was nie jest gotowe na pojawienie się dziecka, to radziłabym Pani odpuścić i poczekać, aż mąż będzie również tego chciał. W innym wypadku ten związek nie przetrwa. Oczywiście, jeżeli Pani uważa, że warto czekać na tego mężczyznę. Przecież chce mieć Pani dobrego ojca dla dziecka, a nie będzie takim, jeżeli zostanie "uszczęśliwiony na siłę". Dobrze, ze szczerze powiedział Pani o swojej niegotowości. A Pani niech swoją gotowość i pragnienie "schowa w pudełeczko" i otworzy gdy będzie na to czas :)
          • escollo Re: dziecko 04.03.13, 23:22
            Z jednej strony wiem, ze nie powinnam naciskać. Ale nie mam juz 18 lat, boję się że będę miala jakieś problemy zdrowotne, zresztą juz mam. Lekarz mówi, że przed planowaniem ciąży raczej będę musiala brać leki obniżające progesteron. Więc trochę się boję, ze cos bedzie nie tak i nie zdążę.
            • panienka_makowa Re: dziecko 09.03.13, 15:34
              Ja bym dała mężowi jeszcze dwa, trzy lata a przez ten czas delikatnie dawała do zrozumienia, że z dzieckiem też da się żyć, rozwijać pasje i podróżować. Jest trudniej, ale da się!

              Przykład:
              dookola-swiata.com/
              rodzice, dzieci, rowery i pół świata zwiedzone!

              Pozdrawiam!
        • szaman.ka Re: dziecko 05.03.13, 12:32
          Te jego obawy i przyzwyczajenie do wygodnego życia wraz z latami będą większe i silniejsze niż obecnie.Myślę,że to jest tylko jego wymówka.Przypuszczam,że w ogóle nie chce mieć dzieci,a nie ma odwagi Ci tego powiedzieć.
          On przecież ma 33 lata,a nie 23.
        • to.niemozliwe Re: dziecko 05.03.13, 21:44
          A co mowi na Twoje opinie, ze Ty jestes gotowa i chcialabys juz miec dziecko?
          • escollo Re: dziecko 05.03.13, 21:52
            Że to rozumie, że będziemy mieć dziecko w 'najbliższym możliwym czasie', ale jeszcze nie teraz...
            • kropidlo5 Re: dziecko 05.03.13, 22:01
              Rzuccie moneta:)

              A powaznie, jak ktos wspomnial, jak on ma 33 i nadal nie chce, to choler wie kiedy zachce. ALe nic na sile, dla dziecka to nie jest dobry start jesli jest niechciane przez jedno z rodzicow. A co takiego maz robi, ze uwaza to za swobode? Do pracy chodzi? Po pracy gdzies chodzi? Ma intensywne hobby? PRace na zmiany?
              Pytam, bo ogolnie to zycie wiekszosci ludzi jest zwyczajowo nudne jak flaki z olejem i raczej nie nadmiar a brak rozrywek jest problemem. 33 letni singiel ktory popija po klubach i wyrywa panienki albo podroznik to rozumiem, ma co tracic, ale zwyczajne 9-17 i gazeta/mecz zycie to nei wiem.
              • escollo Re: dziecko 05.03.13, 22:06
                Ma wolny, artystyczny zawód, pracuje w domu. Więc na pewno by ciężko bylo pracować jemu w domu po urodzeniu dziecka. W ogole nie jest imprezowy. Raczej to, ze uwielbia swoją pracę, spędza nad nią mnóstwo czasu, moze spac kiedy chce itd. Dość dużo tez podróżujemy.
            • to.niemozliwe Re: dziecko 06.03.13, 06:02
              Czy on obecnie miewa okazje, zeby pobyc z jakims dzieckiem, potrzymac na rekach, isc na spacer, uczestniczyc w zabawie?
    • paco_lopez Re: dziecko 05.03.13, 12:24
      wydymać partnera znienacka byle skutecznie.
    • kim-ja-jestem Re: dziecko 05.03.13, 13:25
      Przedmówcy już napisali że uszczęśliwianie na siłę nie jest dobrym rozwiązaniem i może unieszczęśliwić całą rodzinę.
      Powinnaś sobie raczej zdać sprawę z tego, skąd tak naprawdę to uczucie, że chcesz mieć dziecko. Czy na pewno wewnętrzne czujesz że jesteś do tego gotowa, czyli taki wewnętrzny impuls. Czy raczej społeczeństwo czy rodzina wymaga by w tym wieku mieć dzieci, lub myślisz że Twoje ciało będzie za stare, lub boisz się ewentualnych komplikacji? Gdyby Twój partner nie żył w lęku czy to przed utratą swobody, czy przed odpowiedzialnością czy jeszcze z jakiegoś powodu, to przystałby bez wahania na taką propozycję. On jednak nosi w sobie lęk, który na to nie pozwala. Ty boisz się że jest już późno na zajście w ciążę, on boi się stracić swobodę, Ty boisz się komplikacji ciążowych, on boi się odpowiedzialności. Strach, strach i jeszcze raz strach - pozbądźcie się strachu a problem sam się rozwiąże.
      A czy braliście pod uwagę i rozmawialiście co w przypadku gdy nie będziesz mogła zajść w ciążę? Nauczyło mnie życie, by nie walczyć z przeciwnościami losu tylko je akceptować. To nasze nastawienie jest zawsze złe, a nie to co nas spotyka.
      Akceptuj życie, a nie walcz z życiem.
      Pozdrawiam z miłością
      • paco_lopez Re: dziecko 05.03.13, 21:32
        jak czytam takie teksty, to mi jakas żaba w brzuchu rechocze. lękliwy trzydziesto trzy latek. to musi być orzeł sokół bażant. murwa kać - nie raz wydawało mi się , ze współczesny młody mężczyzna, to już właściwie zgred. jedno dziecko ich przeraża . z drugiej strony, co to za sugestia w stronę kobiety aby sie miała zastanawiać skąd u niej taka dziwna chęć ?
    • gocha033 konflikt interesow... czarno widze... 05.03.13, 14:07
      escollo napisała:
      Dać jemu czas, naciskac, poczekać?

      W Twom wieku... jezcze z rok mozesz poczekac i za rok porozmawiac spokojnie i na powaznie
      (ale bez ciaglego naciskania w miedzyczasie - bo to nic nie daje).
      Jezeli i za rok sie nie zdecyduje, to jezeli bardzej zalezy Ci na dziecku, niz na nim - zmiatac...
      • aqua48 Zegar biologiczny mu nie tyka... 05.03.13, 14:29
        Może być gotowy i za dwadzieścia pięć lat na dziecko, jak się wyszumi, odpocznie, zgromadzi majątek, zbuduje dom, tyle, że wtedy to już raczej z inną partnerką...
      • leda16 Re: konflikt interesow... czarno widze... 05.03.13, 22:04
        gocha033 napisała:
        > Jezeli i za rok sie nie zdecyduje, to jezeli bardzej zalezy Ci na dziecku, niz
        > na nim - zmiatac...


        Tyle, że za rok Jej szanse na rynku matrymonialnym nie wzrosną, wręcz przeciwnie. Zresztą po co czekać? On nawet obrączki na palec dziewczynie nie kwapi się włożyć, a cóż dopiero zobowiązania ojcowskie podejmować. Chce być daleki od jakichkolwiek zobowiązań z czego wynika, że zależy mu na niej tyle, co psu na piątej nodze. Normalny, zakochany facet na kolanach będzie prosił, żeby znaleziony skarb zechciał całe życie z nim spędzić, rodzinę założyć, być w zdrowiu i chorobie, a ten niczym wygodne rypadełko Ją traktuje myśląc jak nie ta, to inna full obsługę mu zapewni bez żadnych zobowiązań. Moim zdaniem facet ani na męża ani na ojca się nie nadaje. Egoizm, wygoda, asekuranctwo i starokawalerskie nawyki. Kobieta ma się stosować do niego, nie odwrotnie. Taki nowoczesny psiakość, "partnerka" zamiast żony :). Tyle, że dla większości konserwatywnych społeczeństw taka "partnerka" nazywa się kochanka lub gorzej -ku..a. Kawaler z co chwilę z inną, napiętnowania obyczajowego nie doznaje. Dba o siebie ale Jej kosztem. Na odstrzał.
        • escollo Re: konflikt interesow... czarno widze... 05.03.13, 22:10
          Akuart w ogole tak nie jest. To by było za łatwo tak sobie wytłumaczyć:).
          • leda16 Re: konflikt interesow... czarno widze... 05.03.13, 23:11
            escollo napisała:

            > Akuart w ogole tak nie jest.


            Jak nie jest?
    • shachar Re: dziecko 06.03.13, 06:02
      dziwnie sie to czyta, jesli posiadanie dziecka jest opcja, nie imperatyw.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka