Gość: Helper
IP: *.icpnet.pl
23.07.04, 21:52
Witam
Mieszkam razem rodziną i babcią w jednym domu. My i babcia mamy osobne pokoje
i kuchnie. Całe życie uprzykrza nam życie babcia. Obraza ludzi przychodzących
w gości ( nie są to godziny nocne), co chwile krzyczy jak jej coś nie pasuje,
np pranie źle wisi w łazience .itd. Ogólnie renomę w kamienicy mamy jako
najgorsi bo jest emerytką i ma czas na plotki i opowiadanie jaka ona jest
biedna. W domu pokazuje rogi krzyczy obraża słownie a na zewnątrz mówi że jest
biedna nikt jej nie pomaga. Ostatnio nawet zaatakowała mnie i popchnęła. Kiedy
wzywała policję to stwierdzili ze nie ma pobicia i na szczęście powiedzieli
jej że od 6 do 22 mogą przychodzić różni ludzie bo mamy do tego prawo...po
wyjściu policji znowu poleciały przekleństwa i obraźliwe słowa.
Moje pytanie to: jak pozbyć się takiego człowieka z domu ( kilkanaście lat
temu lekarz stwierdził u niej, że ma czasowe zaburzenia psychiczne 9 czy jakoś
tak to nazwano) i powinna brać coś na uspokojenie ...ale to mniej istotne bo
to przedawniona już sprawa) . Może da się jakoś robić żeby trafiła do domu
wariatów, jest jakiś sposób ?
Może zgłosić prokuraturze, o wyzwiska.. ? potrzebni są świadkowie... nie wiem
czy jako świadkowie mogą być moi członkowie rodziny z którymi mieszkam, bo
znajomych nie chce ciągnąc po sadach i prosić ich o zeznania ..wstyd mi.
Znając nasze sądy z powodu braku dowodów albo coś tam umorzy
To już ciągnie się kilkanaście lat...ma ktoś jakieś rozwiązanie???
Pozdrawiam
PS ma nadzieję że trafiłęm na dobre forum