Dodaj do ulubionych

komplementy

24.03.02, 00:45
kochani, zakladam ten watek, bo ciekawia mnie wasze opinie na nastepujace
sprawy zwiazane z KOMPPLEMENTAMI:

1) jak reagujecie na komplementy skierowane do was?
lubicie to? czy tez czujecie sie skrepowani?
[podobno typowy polak/polka na zdanie typu "jaki ladny masz
krawat/apaszke" reaguje tak: "e tam, ten krawat jest stary, wyciagnalem go
z dna szafy" lub tp.]

2) jak czesto mowicie komplementy innym?
czy przychodzi wam to z latwoscia?,
czy robicie to spontanicznie, czy tez z wyrachowania?

3) czy komplemet to prawda czy wylacznie pozory?
[spotkalam sie wielokrotnie z pogladem, ze komplementy nie sa wyrazem szczerego
zachwytu, podziwu lub innych pozytywnych emocji, ze sa wylacznie wyrazem
wyrachowania (dla ewentualnych przyszlych korzysci) lub przejawem dobrego
wychowania (wypada powiedziec cos milego np. gospodarzowi imprezy)]



pozdrawiam serdecznie ;o)
czarodziejka
Obserwuj wątek
    • Gość: Pastwa komplementy IP: 172.17.15.* 24.03.02, 02:07
      1)
      Przez hasło „komplement” rozumiem, czyjeś wyrażenie pochwały(pomijam czy
      szczerej), dla tego, co lub jak robimy, ewentualnie dla naszego wyglądu.
      Szczerze pisząc, to wolę zamiast słów,(jeśli to możliwe) jakiś miły gest, ale
      naturalnie komplement bywa miły zwłaszcza wówczas, kiedy nie jesteśmy
      dostatecznie przekonani do czegoś i wypowiada go osoba znająca się na rzeczy
      ( ja tak mam przynajmniej).
      Nadmiernego kadzenia jednak bym raczej nie zniósł, ogólnie nie mam kłopotu z
      komplementami innych osób, gdyż nie słyszę ich często.

      2)
      Nie mam kłopotów zmówieniem komplementów, zwłaszcza, gdy ciśną mi się same na
      usta, mam natomiast trudność z wyrachowanymi komplementami, które czasami jak
      najbardziej popieram, lecz z nieco innych powodów, niż podane przez Ciebie.

      3)Czy komplement to prawda czy pozory?

      Odpowiem tak, czasami jest to rzecz gustu, czasami wiedzy, a czasami jej braku,
      czasami wrażliwości, czasami efekt bardzo pozytywnego nastroju itd.

      Można by tez odpowiedzieć następującym pytaniem, czy samochód jest czerwony?

      • czarodziejka Re: komplementy - Pastwo 24.03.02, 02:29
        Pastwa napisał(a):
        > Można by tez odpowiedzieć następującym pytaniem, czy samochód jest czerwony?


        nie rozumiem ..... czy jest czerwony widzi kazdy, kto nie jest daltonista ....
        • Gość: Pastwa Re: komplementy - czarodziejko IP: 172.17.15.* 24.03.02, 02:38
          Oj, nie odczytałaś właściwie(moja wina) mych myśli,moja odpowiedź na
          pytanie "czy samochód jest czerwony? " brzmi, to zależy który ?
          Podobnie jest z komplementami, jedne są prawdziwe, inne iluzoryczne.
          • czarodziejka Re: komplementy - Pastwo 24.03.02, 02:46
            Pastwa napisał(a):
            > moja odpowiedź na pytanie "czy samochód jest czerwony? " brzmi, to zależy
            > który ?
            > Podobnie jest z komplementami, jedne są prawdziwe, inne iluzoryczne.

            a ja nie widze zwiazku ;o(
            chyba jak kto mi mowi "ladnie wygladasz", to ma na mysli mnie konkretna, nie?
            jak powie "super masz te sukienke", to tez nie mowi o wszystkich sukienkach swiata
            hm ...

            a ktory samochod jest iluzoryczny?
            kurde, moze ja o czym nie wiem? ;oP


            • Gość: Pastwa Re: komplementy - czarodziejko IP: 172.17.15.* 24.03.02, 02:59
              czarodziejka napisała:


              > a ja nie widze zwiazku ;o(
              > chyba jak kto mi mowi "ladnie wygladasz", to ma na mysli mnie konkretna, nie?
              > jak powie "super masz te sukienke", to tez nie mowi o wszystkich sukienkach swi
              > ata
              Dokładnie przecież to napisałem, dlatego nie powinno się pisać o komplemencie w
              sposób jednoznaczny (jak to w pytaniu było zrobione)czy jest prawdą czy iluzją,
              bo to zalezy od konkretnego przypadku, jak sama zauważyłaś.Przypuszczam ,że to
              wiesz, ale taki już jestem upierdliwy, ot co.

              > a ktory samochod jest iluzoryczny?
              > kurde, moze ja o czym nie wiem? ;oP

              Na prawdę nie wiesz ? , gdzie Twoja("dziecieca" ?)wyobraźnia,pomyśl chwilę, a
              znajdziesz odpowiedź(bardzo prostą).

              • czarodziejka Re: komplementy - Pastwo 24.03.02, 03:06
                Pastwa napisał(a):
                > nie powinno się pisać o komplemencie w sposób jednoznaczny (jak to w pytaniu
                > było zrobione)czy jest prawdą czy iluzją, bo to zalezy od konkretnego
                > przypadku,
                ------> alez slonkooooooooooo .....
                przeciez (!!) ja licze na konkretne przyklady/kontrprzyklady i ustosunkowanie sie
                do nich osob, ktore podawac je beda
                to raz, a dwa:
                naprawde spotkalam sie z opiniami, ze komplementy nigdy nie sa prawdziwe, ze to
                tylko "mile klamstwa" (to cytat)
                ja tego nie rozumiem, ale sa tacy, ktorzy tak mysla, stad moje pytanie do was ..
                co WY na to?




                > Naprawdę nie wiesz? , gdzie Twoja ("dziecieca" ?)wyobraźnia,pomyśl chwilę, a
                > znajdziesz odpowiedź(bardzo prostą).
                -----------------> nie wiem ;o(
                buuuu
                chlip
                moja dziecieca wyobraznia chyba poszla juz spac ;oP

                • Gość: Pastwa Re: komplementy - czarodziejko IP: 172.17.15.* 24.03.02, 03:15
                  Czarodziejka;
                  nie wiem ;o(
                  buuuu
                  chlip
                  moja dziecieca wyobraznia chyba poszla juz spac ;oP

                  Podpowiem ci zatem, poszukaj odpowiedzi tam, gdzie poszła Twoja dziecięca
                  wyobraźnia :-)


                  • czarodziejka ...........................------- PASTWO !!!!!!!! 28.03.02, 00:17
                    Pastwa napisał(a):
                    > Podpowiem ci zatem, poszukaj odpowiedzi tam, gdzie poszła Twoja dziecięca
                    > wyobraźnia :-)


                    NADAL nie wiem ;o(
                    • pastwa Re:"Senne samochody" czarodziejko !!!!!!!! 06.04.02, 11:43
                      Wystarczająco iluzoryczne ?
                      • czarodziejka Pastwo 06.04.02, 12:08
                        pastwa napisał(a):
                        > Wystarczająco iluzoryczne ?

                        wystarczajaco ;o)
                        a w jednym z nich siedzi taki jeden pastwa, co to sie pastwi ;oP

    • Gość: Kulka Re: komplementy IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.03.02, 10:48
      ...no az zerknęłam do słownika wyrazów obcych,hi,hi...co by sprawdzic jakie
      zdanie mają na ten temat lingwiści:) i wyczytałam ,że komplement to "pochwała
      często przesadna;pochlebstwo" no jesli tak to nie szczera,bo pochlebstwo chyba
      nie moze byc szczere ,z samej swej istoty?
      a dla mnie komplement to kazda pochwała,również ta nie przesadzona.Często się
      spotykam z sytuacją następującą: ktos mówi cos miłego o mnie,ja na to,że
      dziękuje za komplement a na to komplementujący:alez to nie komplement to
      prawda! z tego wnioskuję,że większośc ludzi uważa ,że komplement ze swej natury
      jest fałszywa informacją.
      Kazdy potrzebuje od czasu do czasu usłyszec cos miłego i szkoda że tak rzadko o
      tym pamietamy... więcej byłoby usmiechu na tym swiecie:)
      • czarodziejka Re: komplementy - Kulko 24.03.02, 12:45
        Kulka napisał(a):
        > Często się spotykam z sytuacją następującą: ktos mówi cos miłego o mnie,ja na
        > to, że dziękuje za komplement a na to komplementujący:
        > alez to nie komplement to prawda!
        > z tego wnioskuję,że większośc ludzi uważa,że komplement ze swej natury
        > jest fałszywa informacją.

        no wlasnie, no wlasnie ;o(

        • bukowski27 a reakcja na komplementy? 25.03.02, 08:12
          sie zastanowilem kiedys, jak w tv jakas super modelke obsypywali komplementami,
          ze tak apiekna i ztentego i wogole... a ona jakby powaznie: nieeee... no co wy.
          mam za dlugie palce. i tak sobie pomyslslaem o falszywaej skromnosci wtedy...
          czy jakos tak... a z drugiej strony moze ona miala jakies kompleksy z powodu za
          dlugich palcow... kto wie co siedzi w wduszy... modelek...
        • Gość: zoe5 Re: komplementy - Kulko IP: *.elblag.dialog.net.pl 25.03.02, 14:54
          A ja nie lubie komplementow, glownie dlatego, ze zawsze sie martwie: "Skoro
          teraz mnie skomplementowano a wczoraj , przedwczoraj, przedprzedwczoraj nie
          (raz na miesiac na przyklad) TO RANY, JAK JA WYGLADAM NA CO DZIEN!!!!!
          • czarodziejka Re: komplementy - zoe5 25.03.02, 14:59
            hm ...

            jesli ktos ci mowi "ladnie dzis wygladasz",
            to nie dziw sie "tylko dzis?"
            bo wtedy ten ktos albo zacznie sie wycofywac z komplementu (straszna sprawa),
            albo go potwierdzac (a wtedy komplement straci na autentycznosci)

            to DZIS w tym sformulowaniu jest podkresleniem "szczegolnie dzis"
            nie zastanawiaj sie, ze jak cie wczoraj nie skomplementowal, to moze wygladalas
            strasznie ...
            moze wygladalas tez ladnie, ale nie AZ TAK? ;o)))

            pozdrawiam ;o))

            zycze wiary w siebie ;o)

        • Gość: Mart@ Re: komplementy - Kulko i czarodziejko :-) IP: *.astercity.net / 10.135.130.* 25.03.02, 16:05
          czarodziejka napisał(a):

          > Kulka napisał(a):
          > > Często się spotykam z sytuacją następującą: ktos mówi cos miłego o mnie,ja
          > na
          > > to, że dziękuje za komplement a na to komplementujący:
          > > alez to nie komplement to prawda!

          A widzisz Kulko, to Ty wprawiasz swego rozmówcę w zakłopotanie, skoro
          dziękujesz "za komplement", czyli za coś co uchodzi za pochlebstwo.
          Gdybyś podziekowała z miłym usmiechem na okrasę, bez uściślania za co, to nie
          byłoby kłopotu :-)
          A tak trzeba się zarzekać, że to co zostało powiedziane, to prawda... bo co
          przyznać się do wyrachowania i kłamliwości? Albo przyjrzeć się dokładniej i
          orzec, że rzeczywiście "właściwie wyglądasz dziś tak jak zwykle, coś mi sie
          wydawało"?

          > > z tego wnioskuję,że większośc ludzi uważa,że komplement ze swej natury
          > > jest fałszywa informacją.
          >
          > no wlasnie, no wlasnie ;o(

          Wróćmy może do definicji:
          sjp.pwn.pl/haslo.php?id=24934

          komplement «uprzejma, często przesadna pochwała; pochlebstwo»

          i zauważmy, że jest to uprzejma pochwała. Często przesadna, ale nie zawsze...
          Liczyłabym na to, że nie tym razem :-)

          pozdrowienia
          Marta
          • czarodziejka Re: komplementy - Mart@ :-) 25.03.02, 18:13
            Mart@ napisał(a):
            > Albo przyjrzeć się dokładniej i orzec, że rzeczywiście "właściwie wyglądasz
            > dziś tak jak zwykle, coś mi sie wydawało"?
            -------------> hahahahaha, dobre ;o)
            ale niechby mi TAK sprobowal/a "wyprostowac" sytuacje , oj .. hihih



            serdecznie pozdrawiam ;o)
            czaro

    • vicca Re: komplementy 25.03.02, 08:29
      Nie zawsze wierzę, ale bardzo lubię ;)

      Pzdr V*
    • Gość: rick Re: komplementy IP: 192.39.188.* 25.03.02, 11:52
      czarodziejka napisał(a):

      > kochani, zakladam ten watek, bo ciekawia mnie wasze opinie na nastepujace
      > sprawy zwiazane z KOMPPLEMENTAMI:

      słowo 'komplement' dorobiło się kiepskiej opinii. chyba nieczęsto używamy go na
      co dzień. częściej słyszymy , i to raczej z mediów, w sytuacjach, które każa nam
      wątpić w szczerość. i tu zgodziłbym się z tezą, że koplement to może nie
      wyłącznie, ale w intencyjnej warstwie to pozory.

      'pochwała' wystarczyłaby zupełnie. inaczej reaguję na pochwały, a inaczej na
      komplementy , jeśli się zdarzają, bo jakoś w tej chwili nie mogę sobie
      przypomnieć.


      >
      > 1) jak reagujecie na komplementy skierowane do was?
      > lubicie to? czy tez czujecie sie skrepowani?

      za pochwałe dziękuję, komplement w w/w znaczeniu raczej bym zignorował

      powiedziawszy powyższe przyznam się jednak, że są sytuacje, w których chciałbym
      kogoś nie tylko pochwalić, ale wyrazić jeszcze uznanie, podziw, całkowicie
      szczery, użyć słów, których rzadko używam na co dzień i trzymam na specjalne
      okazje.
      trochę mi szkoda, że 'komplement' tak się zdefraudował, bo jakże określić takie
      słowa ?
      póki co używam ich bez określnika.

      rick


      • czarodziejka Re: komplementy - rick 25.03.02, 14:26
        rick napisał(a):
        > częściej słyszymy , i to raczej z mediów, w sytuacjach, które każa
        > nam wątpić w szczerość.
        -------------------> nie rozumiem, komplementyz mediow? hm...


        > 'pochwała' wystarczyłaby zupełnie. inaczej reaguję na pochwały, a inaczej na
        > komplementy
        ------------------> a wedlug ciebie czym sie roznia "pochwala" i "komplemet"?

        pzdrwm ;o)
        • Gość: rick Re: komplementy - rick IP: 192.39.188.* 25.03.02, 16:29
          czarodziejka napisał(a):

          > rick napisał(a):
          > > częściej słyszymy , i to raczej z mediów, w sytuacjach, które każa
          > > nam wątpić w szczerość.
          > -------------------> nie rozumiem, komplementyz mediow? hm...

          nie komplementy, ale przykłady. jakoś to co widuję na ekranie do mnie nie
          przemawia. mizdrzące się redaktorki/redaktorzy obskakujący znane postaci /nie
          mówię o polityce /
          chodzi mi głównie o to, że trudno mi było zaobserwować przykłady
          komplementowania, przeczące tezie o nieszczerości

          > > 'pochwała' wystarczyłaby zupełnie. inaczej reaguję na pochwały, a inaczej
          > na
          > > komplementy
          > ------------------> a wedlug ciebie czym sie roznia "pochwala" i "komplemet"
          > ?

          z definicji , o której wcześniej, komplement to byłaby nieszczera pochwała.
          kiedyś się jeszcze chyba 'prawiło dusery'
          chociaż.. pięknej kobiety nie chwali się za piękność, ale jej urodę można
          komplementować.. nawet należy, ale jak to zrobić, bez podejrzenia o nieszczerość.
          a piękno niejedno ma oblicze

          rick
          • czarodziejka Re: komplementy - rick 25.03.02, 18:17
            rick napisał(a):
            > pięknej kobiety nie chwali się za piękność, ale jej urodę można komplemen-
            > tować.. nawet należy,


            NO TO czym sie wedlug ciebie "pochwala" i "komplemet" w tym konkretnym przypadku?
            tzn. gdy mowisz kobiecie, ze ladnie wyglada, ze ma ladna sukienke, ze ma sliczne
            oczy <-----
            • Gość: rick Re: komplementy - rick IP: 192.39.188.* 25.03.02, 18:39
              czarodziejka napisał(a):

              > NO TO czym sie wedlug ciebie "pochwala" i "komplemet" w tym konkretnym przypadk
              > u?
              > tzn. gdy mowisz kobiecie, ze ladnie wyglada, ze ma ladna sukienke, ze ma sliczn
              > e
              > oczy <-----
              • Gość: frisky2 Re: komplementy - rick IP: 62.233.139.* 25.03.02, 18:42
                Gość portalu: rick napisał(a):

                > czarodziejka napisał(a):
                >
                > > NO TO czym sie wedlug ciebie "pochwala" i "komplemet" w tym konkretnym prz
                > ypadk
                > > u?
                > > tzn. gdy mowisz kobiecie, ze ladnie wyglada, ze ma ladna sukienke, ze ma s
                > liczn
                > > e
                > > oczy <-----
                • Gość: rick komplementy - a molestowanie IP: 192.39.188.* 25.03.02, 19:08
                  Gość portalu: frisky2 napisał(a):

                  >
                  > Tylko kidy koncza sie komplementy, a zaczyna molestowanie seksualne? Przyznam,
                  > ze
                  > mam dylemat, czy powiedziec kolezance w pracy, ze siwetnie wyglada, ma sliczne
                  > oczy, wlosy itp. czy nie, bo zacznie mnie oskarzac o molestowanie:(


                  kiedyś kobietom się prawiło komplementy a one o molestowaniu nie wspominały i
                  jeszcze to lubiły.
                  czy zmienił się sposób komplementowania, słownictwo itd, czy też zmieniły się
                  kobiety ?

                  jeśli masz taki dylemat, a znasz najwyraźniej swoje koleżanki z pracy, to lepiej
                  nic nie mów. lepiej być gburem niż pozwanym

                  rick
    • Gość: kasia28 Re: komplementy IP: *.atol.com.pl 25.03.02, 12:33
      1. Lubię jak każdy, ale szczery, nieszczere mnie denerwują. Zawsze jestem
      skrępowana. Jestem przyzwyczajona z dzieciństwa, ze mówi sie o i do mnie źle
      (matka), więc jak ktoś sie "wyłamie" to nie wiem, jak sobie z tym poradzić.
      Zwykle usmiecham się z zakłopotaniem i pomijam milczeniem, szybko zmieniając
      temat.
      2. Staram sie mówić innym coś miłego. Czasem jest to spontaniczne, czasem
      mówię, by sprawić komuś przyjemność. Nigdy nie powiedziałam komplementu, by
      osiągnąć jakąś korzyść. I nigdy nie kłamię! Jak mówię coś miłego, to znaczy,
      że tak myślę, ale czasem nie czuję akurat palącej potrzeby, by to powiedzieć.
      Np. gdy widzę, ze koleżanka ma ładną, nową sukienkę i bardzo mi się podoba, w
      moich oczach zapewne widać zachwyt i mówię spontanicznie:"Ale ładna sukienka"
      albo: "ale ładnie wyglądasz w tej sukience". A jeśli sukienka jest owszem
      ładna i koleżanka wygląda ładnie, ale nie oszałamiająco, to powiem jej to
      samo, ale po to, by sprawić jej przyjemność. Jeśli sukienka jest okropna albo
      koleżanka wygląda źle nie mówie nic, albo jesli stopień koleżeństwa na to
      pozwala zwracam jej uwage na to.
      3. Komplement jako sam komplement nie jest chyba ani prawdziwy ani kłamliwy.
      Zależy to raczej od komplementującego. Jeśli chce wyrazić swój rzeczywisty
      zachwyt, pochwałe dla kogoś-jest prawdziwy. Jeśli mówi komplement, by osiągnąć
      korzyść dla siebie, albo dla świętego spokoju-jest kłamstwem.

      Pozdrawiam
      Kasia
    • jamelia Re: komplementy 25.03.02, 13:30
      1. Usmiechnę się, przemilczę, podziękuję, odpowiem - spontanicznie, z zakłopotaniem lub bez...
      2. Lubię mówić prawdziwe komplementy - ludzie tego potrzebują, tak jak przyjaznego gestu, usmiechu itd.
      3. Tylko wyrachowane - nie :-). A może jestem naiwna?

      jamelia
    • re_ne Re: komplementy 25.03.02, 16:23
      Komplementy jesli mowie, to tylko kobietom, i mowie to tylko wtedy, gdy na
      prawde cos mi sie spodoba, i mowie to z takim przekonaniem, ze nie podlega to
      rzadnej watpliwosci, ze autentycznie to cos mi sie podoba!!!
      A jakie w zamian dostaje usmiechy!!!??? :))) mmmmmmmmmmmmmmm :)))

      Czarodziejko!!! :)))) A moze Ty rowniez wypowiesz sie, co do tych komplementow?


      Pozdrawiam! :))
      Rene
      • czarodziejka Re: komplementy - Rene 25.03.02, 18:19
        re_ne napisał(a):
        > Czarodziejko!!! :)))) A moze Ty rowniez wypowiesz sie, co do tych komplementow?
        ---> z malej, slonko, z MALEJ literki

        ja o komplementach?
        alez prosze bardzo, za chwile ;o)
      • Gość: frisky2 Re: komplementy IP: 62.233.139.* 25.03.02, 18:20
        Sztaudynger: "Smak komplementow"

        Nie ma w tym prawdy ani slowa,
        a tys szczesliwa i rozowa.

        :))
        • czarodziejka Re: komplementy - do firsky2 25.03.02, 18:42
          frisky2 napisał(a):
          > Sztaudynger: "Smak komplementow"
          > Nie ma w tym prawdy ani slowa,
          > a tys szczesliwa i rozowa.


          zacytowales, a czy sie z tym zgadzasz? ;o)
          • Gość: frisky2 Re: komplementy - do firsky2 IP: 62.233.139.* 25.03.02, 18:45
            Jak ktos mi prawi komplementy, to sobie przypominam ten wierszyk. Na wszelki
            wypadek.:)
    • czarodziejka Re: komplementy - zdanie czarodziejki 25.03.02, 18:31

      > 1) jak reagujecie na komplementy skierowane do was?
      > lubicie to? czy tez czujecie sie skrepowani?
      ***********
      *** uwielbiam komplementy, uwielbiam mile, cieple slowa skierowane do mnie ;o)
      najczesciej po uslyszeniu/przeczytaniu komplementu, usmiecham sie promiennie
      i po prostu mowie "dzieki" ;o))))))
      *** czasem (rzadko) reaguje jak typowa polka
      (np. na "ladnie dzis wygladasz" odpowiadam "a gdzie tam, nei spalam cala noc,
      maam worki pod oczami") hehe
      ** czesto spotykaja mnie mile slowa w necie - czasem (w zaleznosci od stopnia
      zazylosci) probuje sie dowiedziec od "nadawcy komplementu", co konkretnego ma na
      mysli
      (np. jak ni stad ni zowad, w takcie jakiejs rozmowy wtraca zupelnie nie na
      temat: "jestes cudowna", to dopytuje, czemu akurat w tej chwili przyszlo mu/jej
      to do glowy i o co mu/jej chodzi) hehe




      > 2) jak czesto mowicie komplementy innym?
      > czy przychodzi wam to z latwoscia?,
      > czy robicie to spontanicznie, czy tez z wyrachowania?
      ********************
      *** zawsze spontanicznie, czasem z dobrego wychowania, nigdy z wyrachowania (dla
      przyszlych korzysci)
      *** czy czesto to robie? zawsze jak to poczuje ;o)
      zwykle przychodzi mi to z latwoscia, nie mam zadnych zahamowan (choc czasem sie
      zastanawiam, czy wypada ... np. szefowej)




      > 3) czy komplemet to prawda czy wylacznie pozory?
      *************
      *** jestem naiwna jak dziecko ;o) wierze w komplementy, wierze w ich szczerosc ;o)
      ale nie znaczy to, ze mozna ze mna cos zalatwic komplementujac mnie bez przewry,
      hehe ... o nie
      bo oprocz tego, ze jestem lasa na mile slowa, jestem tez ..... i tu inne moje
      cechy ;oP


      pozdrawiam wszystkich
      mowiac
      ze
      podoba mi sie na tym forum
      hehe



      ;o)))




      ;oP
      • mariposa Re: komplementy 26.03.02, 19:29
        1. uwazam, ze bezposrednie komplementy na temat ubrania sa bez sensu (ani ja
        nie zaprojektowalam tej bluzki, ani jej nie uszylam, tylko wyciagnelam z szafy)
        REAKCJA - ignoruje i traktuje jako brak inwencji autora.

        2. najbardziej lubie i otrzymywac i dawac komplementy zawoalowane, z podtekstem
        (niekoniecznie erotycznym ;-) ).

        3. z poblazaniem podchodze do osob, ktore wszystkim prawia komplementy, jako
        sposob na bycie lubianym (niekoniecznie przyszle korzysci z tym faktem
        zwiazane).

        4. im zadziej jakas osoba prawi komplementy w ogole, tym sa cenniejsze (stosuje
        to w praktyce, bo nie lubie jak mi slodza)

        5. najwiekszym komplementem jest jak kot przyjdzie sie polasic, albo jak ktos
        zadzwoni "ot tak sobie", albo przysle kartke z wakacji.
        • czarodziejka Re: komplementy - do mariposy 26.03.02, 19:33
          mariposa napisał(a):
          > 1. uwazam, ze bezposrednie komplementy na temat ubrania sa bez sensu (ani ja
          > nie zaprojektowalam tej bluzki, ani jej nie uszylam, tylko wyciagnelam z szafy)

          ok, "ladna masz kiecke" nie jest komplementem dla ciebie (chociaz to TY ja
          wybralas, kupilas, zalozylas)
          a co powiesz na "ladnie ci W tej kiecce" ?

          pzdrwm ;o))


          • Gość: frisky2 Re: komplementy - do mariposy IP: 62.233.139.* 26.03.02, 19:37
            Na miejscu kobiety bardziej bym sie ucieszyl z: ladnie ci bez tej kiecki
          • mariposa Re: komplementy - do mariposy 26.03.02, 20:00

            nie lubie komplementow na temat wygladu. jaka ktos ma zasluge w tym, ze jest
            piekny i mlody? uwazam tez, ze takie komplementy poteguja tylko kult
            fizycznosci kreowany przez show-media-ciuchy biznes. potem silownie otwarte sa
            24 h na dobe, a teatry nie dostaja dotacji.

            • Gość: frisky2 Re: komplementy - do mariposy IP: 62.233.139.* 26.03.02, 20:22
              A dlaczego teatry maja dostawac dotacje? Ponoc dobra sztuka sie sama obroni. A
              poza tym w czym jest lepszy teatr od silowni? Tu i tu glownymi aktorammi sa
              ludzie
              • mariposa Re: komplementy - do mariposy 26.03.02, 20:33
                nie twierdze, ze nie nalezy dbac o siebie. twierdze tylko, ze to wszystko
                zaczyna byc chyba troche wypaczone.
                czy 4% mniej tluszczu w ciele odmieni czyjes zycie? (nie mowie o skrajnych
                przypadkach, kiedy zagraza to zdrowiu).
                ale czy nie widzicie, jak to sie samo napedza i prowadzi do coraz wiekszych
                frustracji?
            • czarodziejka Re: komplementy - do mariposy 26.03.02, 23:34
              mariposa napisał(a):
              > nie lubie komplementow na temat wygladu. jaka ktos ma zasluge w tym, ze jest
              > piekny i mlody?


              nie, nie, nie, nie o to mi szlo
              nie o to "jaka jestes piekna i zgrabna"
              tylko "ladnie ci W TEJ kiecce" <
    • Gość: Pastwa Pochwała wyglądu IP: 172.17.15.* 27.03.02, 00:21
      Chwaląc czyjś wygląd, tak naprawdę chwalimy nie jego ciuchy, lecz jego umysł.
      Dlaczego nie ubiór? Dlatego, że to nie jego zasługa, inaczej mówiłbym
      komplementy do różnych bluzek i płaszczy zamiast do ich właściciela.
      Dlaczego umysł? Ponieważ to on charakteryzuje sie godnym komplementowania(lub
      nie) poczuciem estetyki oraz zdolnością znalezienia "najwłaściwszej" optycznie
      kombinacji kolorów i kształtów.
      Wyjątek od powyższego stanowi stan, kiedy to rodzice nas ubierają, ale są wśród
      Was jeszcze tacy?

      • czarodziejka nie na temat -- Pastwo ;o) 27.03.02, 00:29
        Pastwo !!!!!
        tesknilam
        • czarodziejka Re: nie na temat -- Pastwo ;o) 27.03.02, 00:45
          czarodziejka napisał(a):
          > Pastwo !!!!!
          > tesknilam


          czyzby nie na temat?
          a moze wlasnei BARDZO na temat?
          wszak to zawoalowany komplement byl ;o)
          Pastwo ;o)

          • Gość: Pastwa Re: nie na temat -- czarodziejka ;o) IP: 172.17.15.* 27.03.02, 00:54
            Ty to masz śliczną woalkę :-)
            • czarodziejka Re: nie na temat -- Pastwo ;o) 27.03.02, 13:40
              Pastwa napisał(a):
              > Ty to masz śliczną woalkę :-)

              niom ;o)))

              • czarodziejka dzieki Pastwo ;o) 07.04.02, 22:05
                dzieki PASTWO za dzisiejszy komplement - przynajmniej ja to tak odebralam ;o)
                • Gość: Pastwa Re: dzieki Pastwo ;o) IP: *.rivnet / 10.1.15.* 07.04.02, 22:23
                  Nie dziękuj, zasłużyłaś przecie.
                  • czarodziejka Re: dzieki Pastwo ;o) 07.04.02, 22:25
                    Pastwa napisał(a):
                    > Nie dziękuj,

                    a bede, a co? zabronisz? ;oP
                    skoro odczuwam potrzebe podziekowania? ;oP

                    pzdrwm ;o)


                    ps. chyba naprawde cie uwielbiam ;o)
    • Gość: Renka Re: komplementy IP: *.home.cgocable.net 27.03.02, 07:22
      Ciesze sie, jak uslysze komplement. Jednoczesnie nie wierze w ich szczerosc,
      uwazam, ze sa powiedziane, aby cos milego powiedziec. Sama tez jestem
      nieszczera, mowiac komus komplement, ale jest to mile i lechcace proznosc moja
      i innych, tak mysle :)
      • Gość: Pastwa Re: komplementy Renka ! IP: 172.17.15.* 27.03.02, 13:47
        Chcesz mi wmówić, że nie ma w Tobie nic, co można by szczerze komplementować?!
        Wpadłaś, więc w pułapkę, jesteś strasznie skromna( to był komplement).
      • jamelia Re: komplementy 27.03.02, 14:22
        Oh, Renko,
        mądra Ursulo w lesie wśród malin
        czytam dokładnie wszystkie Twoje posty:-))

        Pozdrawiam, jamelia :-)
        • Gość: Renka Re: komplementy IP: *.home.cgocable.net 27.03.02, 14:57
          Poniewaz komplementy lechca jedynie moja proznosc, nie traktuje ich powaznie.
          Jest wiele rzeczy i spraw, ktore lechca moja proznosc. Mysle, ze kazdy ma
          swoje :)
          • Gość: jamelia Re: komplementy IP: 2.4.STABLE* / 10.201.56.* 27.03.02, 15:05
            Oj, dzisiaj jestem próżna :-)))

            pozdrawiam
      • czarodziejka Re: komplementy -- Renka 27.03.02, 22:31
        Renka napisał(a):
        > Ciesze sie, jak uslysze komplement. Jednoczesnie nie wierze w ich szczerosc,

        wniosek: cieszy cie nieszczerosc ???
        • Gość: Renka Re: komplementy -- Renka(czaro) IP: *.home.cgocable.net 28.03.02, 08:26
          Ciesza mnie komplementy, nawet jak sa nieszczere, bo takie sa.Czyli cieszy mnie
          nieszczerosc, w tym przypadku. Lepiej byloby uslyszec szczerosc? Wtedy to nie
          bylby komplement, tylko trzezwa ocena sytuacji.
          Przyklad: gospodyni zrobila obiadek, niezly, ale zebysmy byli wniebowzieci, to,
          nie.. dobry jest..wtedy jak powiemy :Wspaniale, cudowne, jestes fantastyczna
          kucharka, slicznie podane, oh, ah, jestes naprawde dobra w tym, co robisz..
          Wytworzymy w ten sposob zachecajaca dla dziewczyny atmosfere, bedzie naprawde
          czula, ze potrafi i nastepnym razem , bardzo prawdopodobne , bedzie starala sie
          jeszcze bardziej.Byly to komplementy, ktore inspiruja.
          No, a jak powiemy: niezle, dobre.To nie jest komplement i to nie wytworzy tej
          MILEJ atmosfery i takiej energetycznej, serdecznej wiezi miedzy tym , ktory
          komplementuje i tym(a), ktory odbiera komplement.Nie widze tu zadnej inspiracji.
          Albo :
          Fajnie ci w tej sukience, groszki sa takie wiosenne -to komplement, sugeruje
          wiosenny wyglad, swiezosc, odmlodnienie( dla pani w srednim wieku)i to cieszy,
          mimo, ze jest niezbyt szczere, bo z kazda wiosna przybywa nam lat :)
          Komplementy sa nieszczerymi milymi uwagami, ktore wzbudzaja mily nastroj i
          inspiruja do pozytywnych zachowan. Zatem prawmy sobie komplementy , bo warto :)
          Takie mam pokretne myslenie o szczerosci i nieszczerosci w komplementach.
    • bird_man Re: komplementy 27.03.02, 15:09
      czarodziejka napisał(a):

      > kochani, zakladam ten watek, bo ciekawia mnie wasze opinie na nastepujace
      > sprawy zwiazane z KOMPPLEMENTAMI:
      >
      > 1) jak reagujecie na komplementy skierowane do was?
      **********************************
      dziekuje z usmiechem.. no chyba ze mama mi mowi "dziecko jak ty biednie
      wygladasz" (chcialaby abm mial 20 kg wiecej)
      > lubicie to? czy tez czujecie sie skrepowani?
      ************************
      nie bo przeciez wiem ze na nie zasluguje.. (hi..hi..hi..:))))

      > [podobno typowy polak/polka na zdanie typu "jaki ladny masz
      > krawat/apaszke" reaguje tak: "e tam, ten krawat jest stary, wyciagnalem go
      > z dna szafy" lub tp.]
      > ************************************
      typowy polak to podobno "katolik i alkoholik" a wiec nie jestem typowym polakiem
      jestem jak ja to mowie "kosmopole"

      > 2) jak czesto mowicie komplementy innym?
      ***************************
      czesto...bardzo czesto.. zawsze i wszedzie..

      > czy przychodzi wam to z latwoscia?,
      ***********************
      oj tak...

      > czy robicie to spontanicznie, czy tez z wyrachowania?
      *********************************
      z reguly spontanicznie, czasami z wyrachowania ale tylko osobom ktore sa mi
      sympatyczne...
      >
      > 3) czy komplemet to prawda czy wylacznie pozory?
      ***************************************************
      jak np. zapytam : "jak sie czuje najpiekniejsza kobiety w tym gronie ?"
      to na prawda czy pozory ? Tylko prawda...
      > [spotkalam sie wielokrotnie z pogladem, ze komplementy nie sa wyrazem szczerego
      >
      > zachwytu, podziwu lub innych pozytywnych emocji, ze sa wylacznie wyrazem
      > wyrachowania (dla ewentualnych przyszlych korzysci) lub przejawem dobrego
      > wychowania (wypada powiedziec cos milego np. gospodarzowi imprezy)]
      > ****************************
      NIE ZGADZAM SIE !!!!
      >
      >
      > pozdrawiam serdecznie ;o)

      ja rowniez
      > czarodziejka

      • czarodziejka Re: komplementy --- bird_man 27.03.02, 22:35
        bird_man napisał(a):
        > no chyba ze mama mi mowi "dziecko jak ty biednie wygladasz"

        łojejku, ty to uwazasz za komplement?
        ja bym to odebrala .. (sorry) ... za krytyke .... ;oP

        pzdrwm ;o)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka