23.05.13, 13:53
Czy w jezyku polskim istnieje odpowienik okreslenia "integrity" (angielski) albo "integritaet" (niemiecki)? Znaczy to mniej wiecej tyle co ustawiczna zgodnosc miedzy osobistym systememem wartosci i wlasnym postepowaniem. Podstawa systemu wartosci moze byc etyka na bazie religii, pogladow politycznych lub humanistycznych. "Integralny?" czlowiek zyje ze swiadomoscia ze w kazdej sytuacji postepuje zgodnie z systemem wartosci, przekonaniami jakie wyznaje. Przeciwienstwem integralnego czlowieka jest czlowiek "korrumpierbar" (niem) czyli skorumpowany? a wiec czlowiek kierujacy sie w swoim postepowaniu nie wewnetrznymi wartosciami i zasadami lecz przez zewnetrzne zagrozenia i pokusami.

Obserwuj wątek
    • szaman.ka Re: Integrity 23.05.13, 14:09
      Myślę,że takim zastępującym te określenia może być słowo " zintegrowany."
      Popatrz na koncepcję K.Dąbrowskiego- Teoria dezintegracji pozytywnej "
      • hansii oczywiscie. - "Zintegrowana osobowosc" n/t 23.05.13, 16:43
        ...
      • lifeisaparadox Re: Integrity 23.05.13, 21:27
        szaman.ka napisała:

        > Myślę,że takim zastępującym te określenia może być słowo " zintegrowany."
        > Popatrz na koncepcję K.Dąbrowskiego- Teoria dezintegracji pozytywnej "

        Tak, zintegrowany.
        Koncepcja dezintegracji pozytywnej jest paradoksalnie integracją, usunięciem podziału na ja-dobre, ja-złe, ja-inne. Więc jest integracją poprzez dezintegrację podziałów.

        Na tym też polega buddyjskie oświecenie.
      • obeznany Re: Integrity 26.05.13, 15:51
        szaman.ka napisała:

        > Myślę,że takim zastępującym te określenia może być słowo " zintegrowany."
        > Popatrz na koncepcję K.Dąbrowskiego- Teoria dezintegracji pozytywnej "

        Kiedys mialem ta ksiazke i chyba nawet przeczytalem ale nic juz nie pamietam. Dzieki za wskazowke.
    • clarissa3 Re: Integrity 23.05.13, 14:16
      ja to tlumacze na 'uczciwy', bo najblizej.

      Polski jest jezykiem opisowym i wielokrotnie brakuje odpowiednikow slow angielskich ktory jest jezykiem rzeczowym - nazywa sie tam cos co u nas sie opisuje. Ale ze jezyk zywym jest to i przyjmuja sie wciaz nowe slowa - jak.... - szczegolnie z angielskiego, bo komputery, globalizacja, itp. Gdybysmy byli potega swiatowa to wtedy jezyk polski by wszyscy chcieli uzywac;))))
      • hansii Nie... 23.05.13, 16:44
        to zle tlumaczysz :)

        - my oboje powyzej mamy racje :)
    • mona.blue Re: Integrity 23.05.13, 19:56
      Moim zdaniem nie ma odpowiednika w języku polskim. Chyba póki co trzeba tłumaczyć opisowo.
      Zintegrowana osobowość to moim zdaniem co innego.
      • to.niemozliwe Re: Integrity 23.05.13, 21:19
        A nie moze byc "spojnosc"?
        • mona.blue Re: Integrity 23.05.13, 21:40
          Niektórzy tłumacze próbują to chyba tłumaczyć jak spójność albo wręcz integralność, ale to moim zdaniem wymaga uprzedniego, obszerniejszego wyjaśnienia, to te słowa nie maja wg mnie wyraźnego, jednoznacznego znaczenia jak integrity w jęz. angielskim.
          • to.niemozliwe Re: Integrity 24.05.13, 11:59
            Mi się jednak spójny bardziej podoba niż integralny. Słownik języka polskiego podaje, że integralny, "to nierozdzielnie związany z całością". A więc przynależący do całości w sposób nie istniejący bez tej całości, powiedzmy pojęcie "zdrowie" i człowiek. Zawsze jest to czyjeś zdrowie. Zawsze myśląc zdrowie, mamy na myśli określoną osobę, lub osoby (byty).
            A spójny (za SJP) to "ściśle spojony, logicznie powiązany, harmonijny, konsekwentny".
            "Ściśle spojony", ale po rozspojeniu wciąż istniejący jako dwa już odrębne.
            Autor wątku pyta o tłumaczenie pojęcia integrity w sensie psychologicznym, podając przykład zgodności systemu wartości i postaw - tu bym bardziej się odnosił do "logicznie powiązany, harmonijny".
            • szaman.ka Re: Integrity 24.05.13, 17:36
              Żadne z zaproponowanych przez Was określeń nie oddaje w pełni znaczenia słowa integrity

              Własnie w tym Twoim określeniu brakuje tego podkreślenia kompletności,całości,a to jest bardzo ważne jeśli chodzi o funkcjonowanie danego człowieka.
              Pisałam już o koncepcji siebie, czyli o swoim myśleniu-wyobrażeniu na swój temat.Ta koncepcja siebie, gdy jest niezgodna z naszymi wartościami ,to odczuwamy zaniżone poczucie własnej wartości.
              Różnie można definiować te wartości,którymi się kierujemy.A.Maslow usystematyzował te wartości w piramidę potrzeb,do zaspokojenia których dążymy.Trzeba powiedzieć,ze potrzeby te nie są tak do końca hierarchiczne, jakby to wynikało z tej piramidy.Ktoś może np.oddać swoje życie,za życie innego,bo inne wartości uznaje za ważniejsze.Hierarchia tych wartości się zmienia i ma raczej charakter heterarchiczny niż hierarchiczny.(Zresztą Maslow później wycofał się z tej hierarchiczności.)
              Tak jak napisałam,że koncepcja siebie jest generalizacją swoich doświadczeń i wspomnień na temat siebie tak nasze wartości są generalizacją tego,jakie doświadczenia są dla nas ważne.Cenimy doświadczenia,które sprawiają,że się dobrze czujemy,a negatywnie oceniamy te,które powodują nasze złe samopoczucie.Często niestety zachodzi w nas konflikt między tymi wartościami i to nawet wtedy, kiedy te wartości są oparte na naszych doświadczeniach.
              Część wartości przejęliśmy od rodziców,część od społeczeństwa.Czasami przejmujemy wartości,które nie są odpowiednie dla nas,ani dla żadnej innej osoby.Np.obrzezanie kobiet w krajach afrykańskich,celibat księży w katolicyzmie,które powodują,że musimy tłumić swe naturalne reakcje i instynkty,co nie jest dobre dla nikogo,chociażby nie wiem jaką ideologię do tego dorobić.
              W społeczeństwach też występuje konflikt wartości: przykazanie- "Nie zabijaj!".Jest powszechną wartością wśród chrześcijan,a do niedawna wszędzie istniały kary śmierci.Są wierzący,którzy się domagają przywrócenia kary śmierci.


              Często ten konflikt powoduje,że pewne doświadczenia wypieramy ,bo są nieprzyjemne,przykre.Te doświadczenia mogą dotyczyć nas samych,lub są związane z innymi osobami,z którymi mieliśmy kontakt.np.konflikty z rodzicami i emocje z tym związane.Chcemy myśleć o sobie jako o dobrym dziecku i wypieramy negatywne uczucia związane z zachowaniem rodziców wobec nas,bo rodzice zabraniają np.okazywać złość,lub interesować się seksem i odrzucają nas z tego powodu.

              Większość ludzi ma fałszywe ja,czyli nierealistyczny obraz siebie samego,który projektują na zewnętrzny świat.Wynika to cżęsto właśnie z reakcji na wymagania rodziców,nauczycieli lub na własne wysokie idealistyczne wymagania na temat tego : "jaki powinienem być",czyli swoje ja idealne..
              Często ludzie są tak zaprawieni i biegli w pokazywaniu swojego sztucznego,fałszywego ja,że tracą kontakt ze swymi wartościami,przekonaniami i znaczna część ich prawdziwej tożsamości staje się ukryta przed nimi samymi,co jest nazywane nieuświadomionym,ukrytym ja.

              Zła koncepcja siebie powoduje zaniżone lub zawyżone poczucie własnej wartości,które w obu tych wypadkach jest destrukcyjne dla danej osoby.Niskie poczucie własnej wartości powoduje niską pewność siebie,osiągnięcia poniżej możliwości.Ludzie,którzy myślą o sobie źle; zwykle nawet nie podejmują wielu prób,a gdy nie próbują,to zwykle i niewiele osiągają.
              Mogą uciekać od siebie w narkotyki,alkohol i inne nałogi.
              Zła koncepcja siebie wymaga pracy nad jej zmianą.Taki człowiek musi przepracować i zweryfikować swoje myślenie na swój temat.Musi także przyjąć do wiadomości swoją ambiwalencję uczuć.Nauczyć się akceptować siebie takiego jakim jest;nie negować swoich negatywnych emocji- nie zaprzeczać swojemu cieniowi i nie projektować go na innych.
              Nie twierdzić,że " we mnie jest czyste dobro,a nasi przeciwnicy to podli,mali ludzie.Mali pod każdym względem."
              W tym celu musi też zintegrować swoje przykre,złe doświadczenia,które nieraz wyparte żyją swoim własnym życie, jako ich reprezentacja we własnym umyśle.Takie oddzielone i wyalienowane od siebie samego wspomnienia, powodują,że część naszej psychiki musi występować przeciwko nim,co angażuje i pozbawia nas energii,która jest zużywana na walkę z nimi i może się wyrażać odczuwaną złością,nienawiścią.
              Taki wewnętrzny konflikt powoduje,że brak nam energii na prowadzenie twórczego,radosnego życia.
              Dlatego w procesie terapii pracuje się zarówno nad zmianą koncepcji siebie jeśli jest nieprawidłowa ,jak również nad integracją takich złych wspomnień i dostrzeganiem swojego cienia.
              • szaman.ka Re: Integrity-uzupełnienie 24.05.13, 17:52
                Tak szeroko się o tym rozpisałam,bo bez tej kompletności i zintegrowania całości osobowości nie jest możliwe zachowanie spójności między wartościami ,a zachowaniem.
                Powołany tutaj Stalin był psychopatą- paranoikiem,który projektował swoją wrogość na innych i wszędzie widział podstęp i wrogów i dlatego miliony ludzi były zamykane w obozach lub rozstrzeliwane.
                • lifeisaparadox Re: Integrity-uzupełnienie 24.05.13, 18:33
                  szaman.ka napisała:

                  > Tak szeroko się o tym rozpisałam,bo bez tej kompletności i zintegrowania całośc
                  > i osobowości nie jest możliwe zachowanie spójności między wartościami ,a zachow
                  > aniem.
                  > Powołany tutaj Stalin był psychopatą- paranoikiem,który projektował swoją wrogo
                  > ść na innych i wszędzie widział podstęp i wrogów i dlatego miliony ludzi były z
                  > amykane w obozach lub rozstrzeliwane.

                  Ale też nie był "tylko" psychopatą i paranoikiem, dlatego miał taką rzeszę sympatyków gdy pokazywał swoją lepszą twarz.
                  • szaman.ka Re: Integrity-uzupełnienie 24.05.13, 19:27
                    Sympatyków to ma do dzisiaj.Wielu Rosjan nadal go darzy estymą,mimo oczywistych zbrodni.
                    Tak już niektórzy są skonstruowani,że wolą nie widzieć, jak mówi Prezes; oczywistych oczywistości .
                    • lifeisaparadox Re: Integrity-uzupełnienie 24.05.13, 19:54
                      szaman.ka napisała:

                      > Sympatyków to ma do dzisiaj.Wielu Rosjan nadal go darzy estymą,mimo oczywistych
                      > zbrodni.
                      > Tak już niektórzy są skonstruowani,że wolą nie widzieć, jak mówi Prezes; oczywi
                      > stych oczywistości .

                      Może miał swoje epizody bycia dobrym ojcem dla publiki, a brutalnym tyranem rozwiązującym konflikty polityczne i ideologiczne, naprzemiennie?
                      Tak jak z tymi strażnikami obozów koncentracyjnych. Dla świadków kazi w obozach bezsprzeczni zbrodniarze, dla rodziny/ojczyzny kochający ojcowie i wykonujący jasne rozkazy żołnierze zobowiązani kodeksem.
    • shachar Re: Integrity 23.05.13, 20:24
      A co , jeśli człowiek ma taki wewnętrzny system wartości, że należy podążać za pokusami i uciekać przed zagrożeniami? Jest wtedy zintegrowany, czy skorumpowany?

      Pytanie dodatkowe, czy wewnętrzny system wartości powinien pochodzić z zewnątrz, np z bibilii?
      • szaman.ka Re: Integrity 24.05.13, 11:23

        > Pytanie dodatkowe, czy wewnętrzny system wartości powinien pochodzić z zewnątrz
        > , np z bibilii?

        Odpowiem na pytanie dodatkowe,a na wcześniejsze mam nadzieję odpowiedzieć w innej odpowiedzi,bardziej całościowej.
        Wewnętrzny system wartości zawsze pochodzi w jakiejś części z zewnątrz.Kultura, w której się urodziliśmy,religia wyznawana w danej grupie,tradycja i wyznawane przez rodziców i rodzinę i daną społeczność zasady zawsze mają wpływ na kształtowanie się naszego systemu wartości.
        Możemy w całości przyjąć zasady wyznawane w danej grupie społecznej,lub je odrzucić.Możemy też wyznawać zasady obowiązujące w danej grupie społecznej,lecz odmiennie je wyrażać,co może powodować konflikty z daną społecznością.
        • to.niemozliwe Re: Integrity 24.05.13, 12:11
          Niektórzy twierdzą, że część wartości pochodzi z natury i są one zintegrowane :-) niezależnie od kultury. Np. wartość zalecenia "Nie zabijaj", ona może wynikać z natury, podobnie jak empatia. Niektórzy twierdzą, ze rodzimy się z wewnętrznym , naturalnym kodem życia, czyli - nie zabijaj, chroń słabszych, chroń swoich. Chodzi o to, że realizujemy te postulaty zanim rozumiemy słowa, czy pojęcia.
          Jest dużo takich zachowań wśród zwierząt.
          • szaman.ka Re: Integrity 24.05.13, 14:00
            Dlatego napisałam ,że kultura,rodzina,środowisko ma wpływ na wyznawane wartości,lecz nie przesądza o naszych ponieważ możemy je odrzucić.
            Są wartości uniwersalne jak się je czasami określa-prawa naturalne i są wartości religijne,kulturowe,które się różnią w zależności od środowiska i danego kręgu kulturowego.
            Można powiedzieć,że kultura jest sumą mądrości danej społeczności,ale też i sumą głupoty.
            Często w danej kulturze występuje sprzeczność miedzy głoszonymi wartościami,a rzeczywistością,np.przykazanie "nie zabijaj",które jest wyznawane przez wszystkie religie chrześcijańskie ,co jednocześnie nie przeszkadzało wyznawcom stosować karę śmierci,i okropne tortury wobec swoich przeciwników.Nie przeszkadza też nadal jej zwolennikom domagać się jej przywrócenia mimo,że się mienią ludźmi wierzącymi.Tak więc nawet w obrębie tej samej kultury czy religii może występować konflikt wartości.

            Myślę,że wewnętrzne zasady, to trochę coś innego niż wartości kulturowe,religijne,etyczne,chociaż na nich najczęściej bazują.Taką listę wartości sporządził A.Maslow.
            W swej piramidzie potrzeb umieścił różne wartości, którymi się kierujemy dążąc do określonych doświadczeń,które są dla nas ważne.Na ogół cenimy doświadczenia,które sprawiają ,że czujemy się dobrze,a negatywnie oceniamy te, z którymi czujemy się źle.Ta hierarchia wartości nie jest stała,zresztą Maslow w późniejszym czasie też odstąpił od jej hierarchicznego uszeregowania.Czasami ktoś ryzykuje życie,by ocalić życie innego.
      • obeznany Re: Integrity 26.05.13, 15:07
        shachar napisała:

        > A co , jeśli człowiek ma taki wewnętrzny system wartości, że należy podążać za
        > pokusami i uciekać przed zagrożeniami? Jest wtedy zintegrowany, czy skorumpowany?

        Mysle, ze mowiac w tym kontekscie skrotowo o "wartosciach" nalezy rozumiec tzw. wyzsze, uniwersalne (idealistyczne) wartosci jak prawda, uczciwosc, szczerosc, dobroc. Egoizm lub hedonizm (wyrazajace sie uleganiu pokusom i ucieczka przed kazdym zagrozeniem) trudno uznac za (idealistycznymi) "wartosci".


    • clarissa3 slownik angielsko-polski: 23.05.13, 22:18
      integrity (Ectaco-Poland)
      n, rodz. f
      1 integralność
      2 całość
      3 nieskazitelność
      4 czystość
      5 uczciwość
      6 prawość
    • l_witch_l Pojecie istnieje... 23.05.13, 23:58
      lecz inaczej brzmi w mowie potocznej...ale chodzi o te same wartosci. W zargonie potocznym mowi sie o kims takim np.: 'Facet z jajem', 'ten to ma charakter'... 'To jest ambitna kobieta...' Itp.

      Moda na te slowo i pojecie rozwinela sie w kraju w latach 90, gdzie duzo bylo mowy na temat integrity w polityce, w ktorej to czesciowo brak jest zasad tego pojecia...

      Kiedys w PRL unikano obcojezycznych slow, celowo nie tumaczac ich znaczen, uwazajac- ze zasmiecaja j.polski...A dzis sie mowi ze wzbogacaja...
      • to.niemozliwe Re: Pojecie istnieje... 24.05.13, 12:14
        > lecz inaczej brzmi w mowie potocznej...ale chodzi o te same wartosci. W zargoni
        > e potocznym mowi sie o kims takim np.: 'Facet z jajem', 'ten to ma charakter'..
        > . 'To jest ambitna kobieta...' Itp.
        To są jednak inne pojęcia. Mogą one wskazywać na kogoś władczego, bezkompromisowego lub wykazującego wysoką determinację w dążeniu do swoich celów. Lub wręcz przeciwnie - chorobliwego perfekcjonistę, który nadmierną ambicją zagłusza pustkę wewnętrzną.
        Są potoczne, więc każdy rozumie, to, z czym mu się kojarzy.
        • l_witch_l Pojecie istnieje... 25.05.13, 11:01
          W zaleznosci od okolicznosci o jakich mowa.

          Generalnie samo slowo pochodzi od znaczenia czegos scalonego, nie rozbitego na drobne kawalki....Zintegrowanego w calosc.

          A jezeli juz mowa o osobowosci kogos to w polskim mowi sie ze ktos np. jest uczuciwy, prawdomowny. Nie potrafi sobie zaprzeczac, swoim uczuciom, myslom, czy moralom.

          Kiedys mowilo sie o takich osobach ze sa to ludzie, z zasadami, z honorem, pryncypialni, niezawisli...
      • obeznany Re: Pojecie istnieje... 26.05.13, 15:17
        l_witch_l napisała:

        > lecz inaczej brzmi w mowie potocznej...ale chodzi o te same wartosci. W zargoni
        > e potocznym mowi sie o kims takim np.: 'Facet z jajem', 'ten to ma charakter'..
        > . 'To jest ambitna kobieta...' Itp.

        I "facet z jajem" i "ambitna kobieta" moga byc egoistami i wyznawac chodzenie po przyslowiowych trupach. Takie postepowanie jest jednak moim zdaniem zaprzeczeniem "integrity".
        Posiadanie charakteru to juz moze troche blizej ale tez niekoniecznie wskaznik postepowania nie wynikajacego z kierowania sie egoizmem.

        > Kiedys w PRL unikano obcojezycznych slow, celowo nie tumaczac ich znaczen, uw
        > azajac- ze zasmiecaja j.polski...

        Wcale nie trzeba uzywac obcojezycznych slow, jesli istnieja ich rodzime odpowiedniki.
        Ale czemu w mowie potocznej nie ma odpowiednika "integrity" lub "integritaet", ktore i w angielskim i niemieckim sa dosyc powszechnie znane.
    • szaman.ka Re: Integrity 24.05.13, 12:33
      Taka zgodność zależy od tego na ile nasz obraz siebie jest zgodny z rzeczywistością.
      Większość ludzi posiada fałszywe ja, czyli nierealistyczny obraz siebie,który projektują na zewnętrzny świat. Jest to najczęściej reakcja na wymagania innych ludzi oraz na własne wymagania związane z idealistycznym wyobrażeniem jaki ktoś powinien być-tzw.ja idealne.

      Niektórzy ludzie tak mocno się angażują w pokazywanie swojego fałszywego ja,że tracą kontakt ze swymi przekonaniami i wartościami i znaczny obszar ich osobowości jest ukryty dla nich samych i funkcjonuje poza ich świadomością.
      Ktoś może np.myśleć o sobie,że "we mnie jest samo dobro",a wywoływać ciągłe konflikty i oskarżać o nie innych.Wszystkie swoje negatywne uczucia i cechy może przypisywać otoczeniu.To ten drugi,czy" ci inni" nienawidzą,są zawistni,podli,mali itp.,a nie on.
      Ten obraz siebie nazywany też koncepcją siebie jest jakby mapą nas samych,która pomaga poruszać nam się świecie.Ten obraz siebie powstaje na podstawie osobistych doświadczeń jakie przechowujemy w pamięci,a których jest ogromna ilość.W zależności od tego jakiej selekcji dokonamy i jak uporządkujemy te wspomnienia i jak będziemy myśleć o nich,taki będzie nasz obraz.
      W tworzeniu tego obrazu siebie stosujemy zazwyczaj bardzo dużą generalizację.
      Co to oznacza? Np.Jeśli myślimy o sobie:"Jestem uprzejmym i miłym człowiekiem", to przywołujemy w myślach te momenty,kiedy tak się zachowaliśmy,a pomijamy te,w których byliśmy nieuprzejmi,aroganccy itp.
      Kiedy nasza koncepcja siebie jest zgodna z naszymi wartościami,to wtedy mamy wysokie poczucie własnej wartości i odwrotnie; kiedy występuje rozbieżność między nimi mamy niskie poczucie własnej wartości.
      Ta koncepcja siebie (obraz siebie,wyobrażenie o sobie) może być twórcza ,jak i destrukcyjna w zależności jak jest ukierunkowana.Może bardzo ograniczać potencjał i powodować,że ktoś wykorzystuje tylko ułamek procenta swoich możliwości.
      • clarissa3 Re: Integrity 24.05.13, 15:44
        tak, ale wracajac do 'integrity' to chodzi tu o osobe ktora nie kombinuje czy nagina i gmatwa ale bez problemu i dylematow, z nieudawana pewnoscia siebie zawsze postepuje DOBRZE. I nie ma z tym problemu - mozna na niego liczyc i ufac, wiedzac ze postoapi WLASCIWIE, i nie bac sie ze krzywde zrobi czy zawiedzie. Bo postapi (act with) z integrity. Mnie wychodzi na 'uczciwy'. Zgodze sie tez na 'prawy'. Jesli powiem 'integralny' nikt pojecia nie bedzie mial o czym mowie, mysle.
        • mona.blue Re: Integrity 24.05.13, 15:55
          Wydaje mi się, że faktycznie prawy było by najbliższe znaczeniu integrity.
        • hansii NIE... 24.05.13, 16:02
          Stalin byl zintegrowana osobowoscia.
          - jego slowa zgodne byly z jego pogladami i czynami.

          Trudno jednak powiedziec, ze zabijajac innych (czy wydajac takie rozkazy)
          byl uczciwy , czy chocby prawy.
          • szaman.ka Re: NIE... 24.05.13, 16:07
            Tak,prof.Dąbrowski powiedziałby pewnie,że był zintegrowany na najniższym poziomie;psychopatycznym.
            Sądzę jednak,że nie o taką integrację chodzi w słowie integrity. Napisałam już obszerny post na ten temat,ale mi zniknął w momencie wysyłania,bo mi wybiło połączenie z internetem,a tu rzeczywistość skrzeczy - oderwałam się od stosu prasowania na chwilę i spróbuję jeszcze raz ustosunkować się do tego.
            • szaman.ka Re: NIE... 24.05.13, 16:12
              Taka strukturę należy rozbić ,by powtórnie mogła się zintegrować na wyższym poziomie-w myśl jego teorii.
            • hansii NIE... cuduj. 24.05.13, 21:08
              Zintegrowana osobowosc - to zinzegrowana osobowosc.

              Sosi - to nie viedzal - co czyni :)
              • clarissa3 Re: NIE... cuduj. 24.05.13, 22:49
                a co ma piernik do wiatraka?

                Zrob sobie test z angielskiego!
                • hansii remis - nie nerv sie :) 25.05.13, 14:54
                  clarissa3 napisała:
                  > a co ma piernik do wiatraka?

                  - jak widac ma.
                  >
                  > Zrob sobie test z angielskiego!

                  - nie potrzebuje.
                  Wielki slownik angielsko-polski, wydawnictwo WP:

                  str. 434:

                  Integrity.
                  1. Integralnosc, calosc, niepodzielnosc.
                  2. prawosc, uczciwosc.

                  zatem i Ty i ja mamy racje.
                  tyle tylko, ze ty myslalas o drugim znaczenu, a ja o pierwszym.

                  a teraz pytanie z pogranicza jezykoznawstwa, psychologii i moralnosci :)

                  Did Stalin have an integral personality ?

                  - bo wedlug punktu 1. -TAK.
                  - wedlug punktu 2. - NIE.
                  • clarissa3 Re: remis - nie nerv sie :) 25.05.13, 15:40
                    A! Bo ty myslalas ze to konkurs na to kto wie lepiej, tak?

                    Dziecko, naucz sie co to pokora. Jesli nie wiesz to sie nie pchaj!
                    • hansii wykluczone, dzidzio :) 25.05.13, 19:31
                      clarissa3 napisała:
                      > Dziecko, naucz sie co to pokora. Jesli nie wiesz to sie nie pchaj!

                      wykluczone, dzidziu.
                      od cwierc wieku ucze w szkole takie dzidzie - jak ty - co to pokora.
                      ponadto moje znaczenie slowa integrity jest w slowniku na pierwszym miejscu.
                      - do tego czesciej (w tym znaczeniu) uzywane.
                      • clarissa3 Re: wykluczone, dzidzio :) 26.05.13, 13:00
                        i dlatego wszystko to co znajace i dobrze czujace jezyk angielski osoby powiedzialy powyzej nie liczy sie?!!

                        Ciekawi mnie taka postawa!
                        • hansii ano nie :) 26.05.13, 17:49
                          clarissa3 napisała:
                          > i dlatego wszystko to co znajace i dobrze czujace jezyk angielski osoby powiedz
                          > ialy powyzej nie liczy sie?!!
                          > > Ciekawi mnie taka postawa!

                          wyjasnie :)
                          w dzisiejszym Swiecie technika ma przewage nad psychologia
                          (PS. wystepuje na tym foro - tylko z racji historii - psychologia mne ne zaima :)
                          i dlatego slowo INTEGRITY - czesto uzywane w technice i polityce
                          ma pierwsze znaczenie (spojnosc, zgodnosc)
                          - a nie psychologiczne (prawosc).
                      • to.niemozliwe Re: wykluczone, dzidzio :) 26.05.13, 15:15
                        Clarissa mieszka w UK, doksztalca sie i nie ma juz...lat, niewazne.
                        Od niedawna juz nie jest nastalatka.:-)
                        Ma na codzien kontakt z jezykiem i interesuje sie psychologia.
                        Tak, ze jak dla mnie, to niepotrzebnie usilujesz jej dokopac.
                        • clarissa3 Re: wykluczone, dzidzio :) 26.05.13, 15:30
                          milo mi to.niemozliwe ;)

                          Mnie zaciekawila ta pozycja - skad sie to bierze? Widze tu odbieranie dyskusji jako zawodow, to na pewno, ale to uporczywe krzyczenie swojego duzymi literami wraz z wyrazna checia przykopania naweet wtedy gdy juz wszystko co trzeba bylo szczegolowo wyjasnione jest zjawiskiem godym uwagi na forum psychologia, mysle, poza tym ze wielce irytujacym!;))
      • obeznany Re: Integrity 26.05.13, 15:48
        # Szamanka
        Piszesz o ego i jego percepcji (wlasnego ego) przez jednostke i nieporozumieniach z tego wynikjacych z tego, ze obraz wlasnego ego jest falszywy. Nie mam pojecia o psychologii ale tych pare nielicznych przypadkow ludzi, o ktorych moge z pewnoscia powiedziec ze posiadaja integrity to ludzie niejako pozbawieni ego. Moze to brzmi smiesznie ale tak wlasnie to odbieram.
        To z reguly ludzie bardzo skromni, cisi i zrownowazeni, ktorzy dzialaja niejako w tle zupelnie nie eksponujac swego ego. To ludzie wcale nie zabiegajacy o respekt ale majacy go zawsze wlasnie z racji swojej szczerosci, dobroci i prostolinijnosci. Moze takich ludzi mial na mycli Chrystus mowiac o blogoslawionych, ktorzy sa "cisi i pokornego serca"? Ludzie gadatliwi i inscenizujacy swoje ego to przeciwienstwo takich ludzi i niestety przytlaczajaca wiekszosc.


        > Niektórzy ludzie tak mocno się angażują w pokazywanie swojego fałszywego
        > ja,że tracą kontakt ze swymi przekonaniami i wartościami i znaczny obszar ich
        > osobowości jest ukryty dla nich samych i funkcjonuje poza ich świadomością.
        > Ktoś może np.myśleć o sobie,że "we mnie jest samo dobro",a wywoływać ciągłe kon
        > flikty i oskarżać o nie innych.Wszystkie swoje negatywne uczucia i cechy może p
        > rzypisywać otoczeniu.To ten drugi,czy" ci inni" nienawidzą,są zawistni,podli,ma
        > li itp.,a nie on.

        Bardzo trafnie to ujelas. Tacy ludzie to tragedia a dostep do nich jest prawie niemozliwy.
        Naprawde rzetelnej oceny tego, czy dana jednostka jest "integralna" czy nie moze dokonac tylko ktos z zewnatrz. Znam przy tym kupe przypadkow, gdy takie wlasnie zaslepione osoby, jak opisalas to powyzej w ludziach posiadajacych "integrity" widza tylko cos w rodzaju glupawych niezaradanych poczciwin nie potrafiacych blyszczec (tak jak oni) i sie "przebic".

        > Kiedy nasza koncepcja siebie jest zgodna z naszymi wartościami,to wtedy mamy wy
        > sokie poczucie własnej wartości i odwrotnie;

        Z tym, ze ludzie posiadajacy rzeczywiscie "integrity" poczuciem wlasnej wartosci wcale sie nie obnosza, bo byloby to zaprzeczeniem "integrity" a czesto chyba nawet sobie z tego nie zdaja sprawe. Dla nich moralne, dobre i szczere postepowanie to jedyna mozliwa opcja.


        • clarissa3 Re: Integrity 26.05.13, 16:55
          Ludzie gadatliwi i inscenizujacy swoje ego to przeciwienstwo takich ludzi i niestety przytlaczajaca wiekszosc.

          Dzis! Bo neo-liberalizm, bo elitaryzm zamiast egalitaryzmu, bo epidemia korupcji i konformizm. Czekac trzeba az sie przewali - i nie poddawac!!!;)
          • hansii Integrity - is no majority :) 26.05.13, 18:01
            clarissa3 napisała:
            > Ludzie gadatliwi i inscenizujacy swoje ego to przeciwienstwo takich ludzi
            i niestety przytlaczajaca wiekszosc.

            - tez bym to pogonil. siedziec na d... i sluchac :)
            >
            > Dzis! Bo neo-liberalizm, bo elitaryzm zamiast egalitaryzmu,

            - w historii (prawie) zawsze tak bylo.
            nihil novi.

            bo epidemia korupcji i konformizm.

            - tez prawie zawsze tak bylo.

            Czekac trzeba az sie przewali - i nie poddawac!!!;)

            - nie radze.
            nie doczekasz sie.
            mozesz oczywiscie wziac czerwony sztandar do reki (like communists)
            ale wkrotce i rece bedziesz miala czerwone - a nie tylko ten sztandar.
            • clarissa3 Re: Integrity - is no majority :) 26.05.13, 20:55
              Tak hansii. W roznej dozie w roznych okresach. I czyz to nie ciekawe jak to po wojnie w baranki sie wiekszosc zazwyczaj przemienia?

              Moze by o tym pamietac i stonowac - wiecej integrity zaaplikowac?
              Przeszla ci taka mozliwosc przez glowe?
              • hansii Re: Integrity - is no majority :) 27.05.13, 00:27
                clarissa3 napisała:
                > Moze by o tym pamietac i stonowac - wiecej integrity zaaplikowac?
                > Przeszla ci taka mozliwosc przez glowe?

                nie.
                jako (byly) dzialacz opozycji anty-socjalistycznej - cenie ROZNORODNOSC..
                nawet te durna.

                aplikacja - to jest dobra, ale moze w sadownictwie :)
                • spierdalajta Re: Integrity - is no majority :) 27.05.13, 01:27
                  hansii napisał:

                  > clarissa3 napisała:
                  > > Moze by o tym pamietac i stonowac - wiecej integrity zaaplikowac?
                  > > Przeszla ci taka mozliwosc przez glowe?
                  >
                  > nie.
                  > jako (byly) dzialacz opozycji anty-socjalistycznej - cenie ROZNORODNOSC..
                  > nawet te durna.
                  >
                  > aplikacja - to jest dobra, ale moze w sadownictwie :)

                  No i niech mi babcia udowodni, ze lamie regulamin tego forum;)
                  • hansii Re: Integrity - is no majority :) 27.05.13, 13:17
                    spie...jta napisał:
                    No i niech mi babcia udowodni, ze lamie regulamin tego forum;)

                    babcia, jak to babcia, napewno wnusia kocha, a poza tym jest slepa na jedno oko
                    - wiec niepotrzebnie sie nie nerv.
                    • spierdalajta Re: Integrity - is no majority :) 27.05.13, 16:04
                      hansii napisał:

                      > spie...jta napisał:
                      > No i niech mi babcia udowodni, ze lamie regulamin tego forum;)
                      >
                      > babcia, jak to babcia, napewno wnusia kocha, a poza tym jest slepa na jedno oko
                      > - wiec niepotrzebnie sie nie nerv.

                      Hans, moze i niepotrzebnie, a moze i potrzebnie.
                      Taka ona moja, jak z tego starego dowcipu, ktory Ci przytocze:
                      "Panski pies nalal mi na kolo od samochodu, mowi wlasciciel auta. Jaki to moj pies, tak samo przypie...l sie do mnie, jak i pan, odpowiada przechodzien".
        • szaman.ka Re: Integrity 27.05.13, 16:17
          Tak,zgadzam się z tym co napisałeś.Właśnie o takiej osobie, jak opisałeś, można powiedzieć,że jest integrity
          Nie zgadzam się tylko ze sformułowaniem,że taka osoba jest pozbawiona ego.
          Nie wiem dlaczego dość powszechnie na forum, ego jest utożsamiane z egoizmem, gdy tymczasem jest to pojęcie z zakresu psychoanalizy stworzone przez Freuda,który podzielił osobowość na id kierujące się zasadą przyjemności, ego,które oznacza jakby sędziego,który nadzoruje i zawiaduje instynktami,by dostosować się swoim zachowaniem do wymagań społecznych oraz superego-system,który reprezentuje głos moralności,reguły rodziców i społeczeństwa,siłę autorytetu.
          Freud uważał,że ego kieruje się zasadą rzeczywistości i nakłada cugle dążeniom id do przyjemności.Jak pisał,egoreprezentuje "rozum i zdrowy rozsądek".Zależność miedzy id i ego przedstawiał następująco:"Tak więc w porównaniu z id przypomina ono jeźdźca,który powinien okiełznać wielką siłę konia."
          Superego składa się z ideału ego,norm moralnych i społecznych,które uważamy za słuszne oraz sumienia,czyli wewnętrznego głosu,który mówi,że postąpiliśmy niewłaściwie.Superego osądza działania id,wzbudza uczucia pozytywne jeśli zrobiliśmy coś dobrego,a uczucia nieprzyjemne (winę,wstyd) kiedy naruszyliśmy reguły.


          Rolę id,ego i superego obrazuje znany dowcip: Kiedy id mówi: "Chcę i chcę od razu",superego odpowiada:"Nie możesz tego mieć,to nie jest dobre dla ciebie",natomiast ego,racjonalny mediator,stwierdza:"No cóż,może trochę dostaniesz,ale później".

          Zdaniem Freuda zdrowa osobowość powinna mieć wszystkie trzy części osobowości w równowadze. Osoba za bardzo ulegająca id kieruje się impulsami i egoistycznymi pożądaniami.
          Osoba zbyt mocno kontrolowana przez superego jest surowa,nietolerancyjna i apodyktyczna.
          Osoba o słabym ego nie jest zdolna do zrównoważenia osobistych potrzeb i pragnień z obowiązkami społecznymi i ograniczeniami wynikającymi z realnych warunków.
          • szaman.ka Re: Integrity-uzupełnienie 27.05.13, 17:37

            Rozumiem,że użyłeś terminu ego
            • szaman.ka Re: Integrity-uzupełnienie 27.05.13, 18:21
              A i jeszcze jedno; ja wprawdzie też pisałam o" fałszywym ja",lecz w innym znaczeniu, niż określają to buddyści. Buddyści uważają,że wszyscy jesteśmy jednością i poczucie odrębnej tożsamości,oddzielenia od innych jest iluzją i to jest" fałszywe ja''.

              "Jeden ze wszystkim"- powiedział buddysta, kupując hamburgera.





              'Jeśli nie jesteś gotowy zmienić swojego życia,nie można ci pomóc".
              Hipokrates(460-377 p.n.e.)
    • spierdalajta Re: Integrity 25.05.13, 14:52
      human-nature.com/science-as-culture/hart.html
      Obeznany, przeczytaj sobie ten rozdzial, zwracajac szczegolna uwage na punkt nr 4.
      Nie wiem, moze o to Ci chodzilo?
    • axelred Re: Integrity 01.06.13, 00:46
      Witam forumowiczow - stalych bywalcow, daaawno mnie nie bylo na tym forum, ale dzis wyjatkowo zajrzalam...podrawiam to.niemozliwe, witch, mone, life, paco, clarisse...

      Najbardziej przychylam sie do tlumaczenia spojnosc, prawosc, jednak wedlug mnie nie ma dokladnego odpowiednika jednowyrazowego w jez. polskim, a najblizszy to prawosc (1), uczciwosc (2).
      Integrity jako slowo w codziennym obiegu to spojnosc, zgodnosc (czyli integralnosc) pomiedzy tym co sie mysli, wyznaje a tym co sie robi. Przy czym mowa o moralnie slusznych uczynkach. Czyli jest zgodnosc, calosc miedzy myslami i czynami.
      Np. Osobie, ktora obiecuje rozne rzeczy, ale nie spelnia tych obietnic brakuje integrity tak samo jak osobie, ktora potepia za cos innych, a sama robi to samo.
      • l_witch_l Axelred... 02.06.13, 11:29
        Hej Red,
        Milo cie widziec z powrotem...:=)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka