Dodaj do ulubionych

zostac czy odejść?

IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 28.07.04, 19:15
bylam jego przyjaciolka, kochanka, powierniczka gdy walilo sie jego
malzenstwo..nie pytajcie dlaczego sie w to wplatalam. on mial ciagle
depresje, ale utrzymywal, ze mnie kocha, ze jego zwiazek z zona nie ma sensu,
zastanawial sie w jaki sposob go skokczyc, przeciagal, wiec przyszedl taki
moment, ze zwatpilam, spotkalam innego mezczyzne. zaczelismy sie spotykac.
wytrzymalam kilka miesiecy i ...wrocilam do niego, błagał o to na kolanach.
jego malzenstwo sie skonczylo. zamieszkali osobno. mowil, ze chce ze mna byc
i ulozyc sobie ze mna zycie.
minelo pol roku... on dalej jest tylko w depresji. teraz slysze, ze teraz
chce byc sam, ze nie porafi z nikim nawet ze mna, ze liczy sie tylko dziecko,
że jest zmuszony do spotkan z byla, ze wzgledu na dziecko, ze ciagle sie
kłoca... kocham go, wiem, ze cierpli.. nie chce zostawiac. jak mu pomóc? czy
lepiej sie odsunac? czy go zostawic? czekac az to sie zmieni? ile to potrwa?
czy wogole sie zmieni?

Obserwuj wątek
    • Gość: Imagine Re: zostac czy odejść? IP: *.unl.edu 28.07.04, 19:28
      zostaw go.
      • Gość: lukiz Teoria spisku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.04, 19:55
        Powszechnie wiadomo że takie tematy z tak starannie opisaną sytuacją są
        tworzone na zamówienie moderatorów aby się miło dyskutowało. Barmanka nie
        istniej. Jest wirtualna. Jej wypowiedź jest za "ładna". Można wskazać na forum
        inne podobnie opisane "problemy"
    • mamania Re: zostac czy odejść? 28.07.04, 21:18
      to jest chory, toksyczny układ, który cię niszczy, jego dziecko, jego depresja,
      jego problemy
      ty jesteś z boku głównego nurtu jego udręczonego (chyba na własne życzenie
      udręczonego) życia, a jego problemy najbardziej dotykają właśnie ciebie
      nie jesteś szczęśliwa i nie będziesz, a naprawdę nie musisz w tym tkwić
      szkoda, że dla niego porzuciłaś nowy związek, w którym byc może byś odżyła

      powiem to, co imagine-odejdź
      • Gość: barmanka Re: zostac czy odejść? IP: 212.244.181.* 29.07.04, 18:26
        próbowałam rozmawiac o rozstaniu...on nie chce, zebym odeszła, ale tez nic nie
        potrafi zmienic...
        bez sensu.
        • procesor Re: zostac czy odejść? 29.07.04, 21:13
          Dlaczego w nas kobietach taka potrzeba zrobienia wszystkeigo by cierpieć??!

          On, jego, jemu..

          Przeczytaj swój list jakby był pisany przez przyjaciółkę. Co jej poradzisz?
          Bo ja radzę zwiewaj od tego perfidnego człwoeika który wszystkich wokół siebie
          zaraza jakims obłąkaniem.
          Może pogadaj z jego żoną- skoro i takj juz prawie byłą?

          On od ciebie oczekuje wszytskiego - nie dając NIC.
          Co tak naprawde cie przy nim trzyma?
          Spójrz na niego przez chwile chłodnym okiem.

          Naprawde uważasz że nie zasługujesz na normalnego facetya, kochającego,
          dającego ci oparcie? - zasługujesz!
    • Gość: Izabela Re: zostac czy odejść? IP: *.2city.net 29.07.04, 22:37
      Myślę że najłatwiej odejść a póżniej żałować,rozmyślać...Lepiej daj z siebie
      wszystko ,bądz jak aromatyczna kawa i postaw go na nogi -stwórz mu dom -
      herbata,wieczory ,rozmowy,w niedziele wypad lub ciasto.Nie bedzie chciał znaczy
      że nie chce sie angażować i tu nie problem w depresji.
      • mamania Re: zostac czy odejść? 29.07.04, 22:44
        Gość portalu: Izabela napisał(a):

        >Lepiej daj z siebie
        > wszystko ,bądz jak aromatyczna kawa i postaw go na nogi -stwórz mu dom -
        > herbata,wieczory ,rozmowy,w niedziele wypad lub ciasto.Nie bedzie chciał
        znaczy
        > że nie chce sie angażować i tu nie problem w depresji.

        kobieta jest w stanie dużo więcj, tylko musi wiedzieć po co, a czasem otrzymać
        za swoje starania chociaż ciepłe słowo
        stawać na głowie, żeby sprawdzać, czy zależy? to może u niej skończyć się
        depresją i żalem, do siebie i całego świata
        tu mi jakoś tej motywacji dla pieczenia ciasta i niedzielnych rozmów brakuje
        bo i po co?
        jak on już nie chce
    • Gość: Izabela Re: zostac czy odejść? IP: *.2city.net 29.07.04, 22:51
      Zle zrozumiałaś, chcę by ona walczyła z depresją i nie miała do siebie żalu
      że go straciła.Jeśli nie zaangażuje się on niech zakończy ten związek bez żalu.
      • mamania Re: zostac czy odejść? 29.07.04, 23:00
        pewnie, że masz rację, tylko mi się wydaje, że ten układ wszedł właśnie w tę
        fazę, kiedy jak piszesz, można go zakończyć bez żalu
        chyba
    • Gość: Izabela Re: zostac czy odejść? IP: *.2city.net 29.07.04, 23:03
      Być może on ma depresję ,jeśli go kocha nie może go zostawić?On jej potrzebuje.
      • procesor Re: zostac czy odejść? 29.07.04, 23:14
        Gość portalu: Izabela napisał(a):
        > Być może on ma depresję ,jeśli go kocha nie może go zostawić?On jej
        potrzebuje.

        Niestety jego "potrzebuje cię, nie odchodź" nie musi byc wyrazem miłości. Może
        być po prostu stwierdzeniem faktu "potrzebuje cię, bo poprawiasz mi
        samopoczucie, mam czasem ochote na seks z tobą, mam gdzie pójśc jak z żona zbyt
        nudno".

        Czy facet mający kochankę i zwodzący ja że rozejdzie isę z żoną nie będzie
        szczery w swym "potrzebuje cie"? Ależ będzie. Ale czy będzie uczciwy? Nie.
        Potrzebujemy tez np. szczoteczki do zebów.

        Kat tez potrzebuje ofiary..
    • poll33 Re: zostac czy odejść? 30.07.04, 07:59
      Jeśli chcesz mu pomóc, odejdź od niego.
      Jesli chcesz sobie pomóc, odejdź od niego.
      2:0
      A więc????????
    • mskaiq Re: zostac czy odejść? 30.07.04, 08:52
      Pomoz Mu. Moim zdaniem problem bierze sie z poczucia winy ze zostawil Dziecko
      dla Ciebie. Jest pomiedzy miloscia do Ciebie i do Dziecka. Gdyby wrocil do
      Swojej Zony to nadal ten problem siedzialby w Nim i depresja sie bedzie tylko
      poglebiala.
      On musi zrozumiec i Ty mozesz Mu tlumaczyc ze nawet gdyby wrocil to Jego brak
      rownowagi nie bedzie pozwalalo Mu zostac dobrym ojcem.
      Jest duzo lepsza opcja kiedy bedzie widywal Swoje Dziecko i byl z Toba bo to
      mogloby rozwiazac problem winy ktory Mu bardzo przeszkadza.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • twoja_cholera Re: zostac czy odejść? 30.07.04, 09:54
        mskaiq napisał:

        > Pomoz Mu. Moim zdaniem problem bierze sie z poczucia winy ze zostawil Dziecko
        > dla Ciebie.

        jasne i bądź Matka Teresa o on cię i tak zostawi tylko wcześniej wyssa z ciebie
        wszystkie soki i

        Jest pomiedzy miloscia do Ciebie i do Dziecka.

        jedna drugiej wcale nie przeszkadza - wiem co mówię bo to właśnie przerabiam

        > "On musi zrozumiec" - oczywiści tylko trzeba jeszcze chcieć zrozumieć

        "i Ty mozesz Mu tlumaczyc "- jasne bo to mały chłopiec, który nie potrafi brać
        odpowiedzialności za swoje czyny
        • Gość: barmanka Re: zostac czy odejść? IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 01.08.04, 17:17
          tak, problem jest w poczuciu winy, ale nie, ze zostawił dziecko dla mnie, ale,
          ze wogóle je zostawił. nie układało im sie w tamtym związku, w końcu dojrzeli
          do rozstania, ale oo czuje sie rozbity. jest przekonany, ze zrobił dobrze, ale
          jednoczesnie przezywa rozpad jako swoja osobista porazke. jednoczesnie chce byc
          blisko dziecka, a to wymusza kontakty z matką.
          wiem, ze niektórzy potrafia przeskoczyc z jednego zwiazku w drugi jak po
          trampolinie..on niestety nie... i problem lezy w tym czy ta
          depresja/załoba/poczucie winy nie bedzie trwało w nieskonczoność i nie skonczy
          sie tez moja porazaka...
    • seksuolog Rokowania bardzo niepomyslne 30.07.04, 09:11

      dla ciebie jezeli myslisz o stalym zwiazku z nim i posiadaniu rodziny. Wyglada
      po prostu na to ze facet nie ma jaj: zamiast jak przystalo na faceta z jajami
      starac sie by tobie bylo jak najlepiej, szczegolnie jesli chodzi o komfort
      psychiczny - wciaga ciebie w swoje psychiczne bagno.

      > malzenstwo..nie pytajcie dlaczego sie w to wplatalam. on mial ciagle
      > depresje, ale utrzymywal, ze mnie kocha, ze jego zwiazek z zona nie ma sensu,

      Wlasnie bardzo wazne jest pytanie dlaczego sie w to wplatalas. Mozna sadzic
      ze wynika to z osobowosci sklonnej do uzaleznien i niskiego poczucia wlasnej
      wartosci. Jezeli tak jest to wpadlas w najorszy mozliwy uklad.

      Robiac z siebie terapeutke faceta cierpiacego na depresje i niezrownowazonego
      zostaniesz jego ofiara zdemolowana psychicznie. Jest bardzo prawdopodobne ze
      jego stan bedzie sie pogarszal. Czyli w skrocie: Facet do psychiatry a ty w
      psychiatre sie nie baw bo to nie jest zajecie dla amatorek.
    • alfika Re: zostac czy odejść? 30.07.04, 09:48
      zrób dokładnie to, czego chcesz
      najprostsze rozwiązania - choć z reguły niełatwe - są najlepsze
      szanuj czyjeś pragnienia i nie wypominaj tego, co dla kogoś zrobiłaś - wszak
      nie robiłaś tego by mieć haka na niego i teraz żądać czegokolwiek w zamian
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka