Dodaj do ulubionych

On mlodszy o 10 lat a i tak kocha

14.06.13, 00:09
Witam:)
Mam 23 lata i bylem w związku z dziewczyna o 2 lata starsza od siebie. Bylismy raze prawie 3 lata az poznalem dziewczyne starsza od siebie o 10 lat. Z pierwsza dziewczyna zerwalem. Z ta druga spotykam sie 3 miesiace, pracuje spotykam sie z nia po cichu bardzo rzadko niestety:( Ona jest jeszcze mężatka ale sie bedzie rozwodzic ma 2 corki. Męża nigdy nie kochala i to małżenstwo to byla najgorsza rzecz jaka zrobila w zyciu mowi. Nigdy nie wiedziala co to jest prawdziwa milosc nigdy nie mowila slow KOCHAM CIE az do momentu kiedy poznala mnie :) Kocham ja swietnie sie razem dogadujemy smiejemy sie z najglupszych rzeczy mozemy nic nie mowic tylko siedziec i sie patrzec na siebie jest nam razem przecudownie!!! Wracajac do jej małzenstwa to jej maz jest skonczonym ch..em zle ja traktowal po slubie wyzywal i nieraz ja uderzyl jak sie o tym dowiedzialem to chcialem go zabic normalnie. Powiedzialem ze ma cos z tym zrobic poszla do lekarza na obdukcje teraz ma wszystkie papiery i nie ma prawa jej dotkna. Umowiona jest tez z adwokatem w sprawie rozwodu. Pracujemy w jednej firmie, nikt o nas nie wie poza jej przyjaciólka i moja siostra. Boje sie tego wszystkiego jestem przygnebiony bo nie wiem jak to bedzie wygladac jak ja mam powiedziec o tym rodzicom jaka bedzie reakcja domyslam sie a mama tez tam pracuje. Chcemy byc razem chcemy spedzac caly czas razem a jak nie mozemy i widzimy sie w pracy to ciagle sie usmiechamy az ludzie sie dziwia :) Szczerze to nie wiem co robic czy isc do psychologa pogadac sam nie wiem mam metlik w glowie. Moze tu znajde jakas POMOC :)
Z gory dziekuje za odpowiedzi :)
pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • zolta_koszulka Re: On mlodszy o 10 lat a i tak kocha 14.06.13, 01:04
      Mogę ci doradzić tylko cierpliwości - poczekaj, aż się rozwiedzie. Ona na pewno tez ma mętlik. A z żonatymi/mężatkami to jest tak, ze obiecuja, obiecują i się nie rozwodzą.
      Z tego co napisałeś wnioskuję, że jesteś mocno zakochany, a taki stan potrafi nieźle oślepić ;)
      poczekaj, spokojnie. Przecież nie musisz mieć wszystkiego na już.

      Zastanawia mnie tylko, dlaczego boisz się, co powie matka. chcesz wziąć kobietę z zobowiązaniami, bo tym są dzieci, a boisz się, co pomyśli matka? kobieta, którą kochasz potrzebuje mężczyzny, oparcia. Jesteś pewien, ze dasz radę jej to zapewnić?
      • smutas91 Re: On mlodszy o 10 lat a i tak kocha 14.06.13, 11:47
        Znam jej jedna corke i bardzo mnie lubi i jest za mna za nami. Tej drugiej nie poznalem. Zastanawiam sie jak to bedzie wygladac jakbysmy zamieszkali np razem i wiem ze bym sie z nimi dogadal. Kazde kolejne sotkanie z nia jest coraz bardziej udane coraz trudniej sie rozstac... A matka, rodzina bedzie gadac pewnie co ja robie i wogole, nieraz to mam taka mysl aby wziasc wyjechac i nie mowiec nic nikomu, zostawic to wszystko po prostu i wyjechac z nia..... Ta mysl co ludzie powiedza i tak dalej. Wiem ze nie powinienem na to moze patrzec ale sie zastanawiam tak.....
    • l_witch_l Facet...:=) 16.06.13, 13:36
      Masz sklonnosci do komplikowania sobie zycia...
      Juz na samym poczatku zycia wchodzsz w rekacje, z kobieta malo odpowiedzialna, infantylna emocjonalnie. Ktora ma nad toba przewage intelektualna i wprowadza cie w 'kanal'...

      Meza nie kochala, a dzieci z nim ma? On ja bije itp. Moim zdaniem z tej kobiety to niezle ziolko!
      Jakas zagubiona, niestabilna osoba..ktora sama sie przycznia do rozwalenia domu dzieciom, a ojca chce zastapic, mlodym niedoswiadczonym chlopakiem.

      Moze zamiast dawac sie wkopac w sytuacje trudna, sam porozmawiaj z jej mezem. Poznaj jego zdanie na jej temat, jaka ona jest od jego strony, w domu na codzien. Zobaczysz co wtedy uslyszysz z opowiadan ludzi najblizszych.

      Mezczyzni nie rzucaja sie na kobiety z piesciami bez powodu, tylko cos musi byc w tej ich relacji trudnego- ze staje sie powodem do patologicznych i zlych zachowan jej meza.

      Na relacje z ludzmi nalezy uwazac, bo nie znasz tej kobiety. Zwiazesz sie z nia, a po jakims czasie sam o dziwo, nie postrzezenie zaczniesz powielac jej dawne schematy.
      Jej schematy- nie twoje...

      Moze ja kiedys sam uderzysz, bo cie rozlosci, sprowokuje, ponizy- trafisz przed sad i dostaniesz kare, ktora zrujnuje ci cale zycie...

      Moja odpowiedz- na twoj post wez potraktuj jako przestroge... I pamietaj nikt nikogo nie bije ot tak sobie, nie podnosi reki na matke swoich dzieci, na osobe kochana, no chyba ze skonczony wariat, no ale jak ona z nim mogla miec dwoje dzieci?

      Moim zdaniem powinienes isc do psychologa, bo widac masz dosc slaby instynkt samozachowawczy i ciagnie cie w strone destruktywnych ludzi i relacji, w jakis tam sposob jestes za slaby na ten trudny swiat.

      Moze przyczyna twoich zainteresowan ta kobieta, lezy w twojej rodzinie? Relacja matka -ojciec- kontra -ty...? Warto to poznac, aby wiedziec na przyszlosc jak traktowac takie wycieczki w romanse ze starszymi kolezankami, ktore nie wroza ci nic dobrego!
      • smietana33 Re: Facet...:=) 19.06.13, 22:24
        Mezczyzni nie rzucaja sie na kobiety z piesciami bez powodu, tylko cos musi byc
        > w tej ich relacji trudnego- ze staje sie powodem do patologicznych i zlych za
        > chowan jej meza.
        I pamietaj nikt n
        > ikogo nie bije ot tak sobie, nie podnosi reki na matke swoich dzieci"

        Większych bzdur nie czytałam dawno. Chcesz powiedzieć, ze to bita jest winna byciu bitą???
        NIE MA TAKIEJ SYTUACJI, KTÓRA UZASADNIA PODNIESIENIE RĘKI NA PARTNERA, ŻONĘ, MĘŻA. Po prostu nie ma. I jakiekolwiek kwantyfikatory tego nie zmienią.
    • yadaxad Re: On mlodszy o 10 lat a i tak kocha 16.06.13, 17:23
      Po co masz myślenie jak w dowcipie o pożyczaniu sekatora? Idziesz na przód w wyobraźni. Jesteś z babką, razem macie się dobrze, pomagaj tu teraz, a co będzie się zobaczy. Znam szczęśliwą parę, gdzie kobieta jest o 17 lat starsza. Rozumiem, że rodzice chcą przedstawić samicę, młodszą, zapewniającą reprodukcję, trochę jak kupienie nowej krowy do obory. Olej i żyj swoją historię. Zwłaszcza, że jako facet masz szansę na związek do końca życia. Teraz jest fajnie, emocjonalnie, dramatycznie i to jest właśnie to czego się nie żałuje. Ludzie umierają i wrzeszą, dlaczego?, przecież nic nie przeżyłem. Może się sprawa wypali, może stworzycie związek satysfakcjonujący przez lat trzydzieści. Ważni jesteście wy i to co razem przeżywacie, a jak można omijać rafy, to nie komplikuj sytuacji przed czasem. Rodzice są rafą, która byłaby dalszą w trudnej sytuacji, to się na nią nie ładuj. Jak wszystko między wami się ułoży , to ich postawisz, jak dorosły człowiek, przed faktem swojego życia. A na razie trzymaj się swoich spraw, do których innym - nic.
    • malwi.4 Re: On mlodszy o 10 lat a i tak kocha 16.06.13, 23:41
      spotykacie się trzy miesiące?? to bardzo krótko, by podejmować decyzje związane z czyimś małżeństwem, zwłaszcza, gdy są tam dzieci

      wiem, ze zauroczenia przy takiej różnicy wieku są możliwe, i wiem, że zauroczenia mijają, ja (mając trzydzieści kilka lat) nie zdecydowałbym się na taki związek, m.in ze względu na własny komfort psychiczny - ciężko bym znosiła upływ czasu, łatwiej się "starzeć" mając obok równolatka

      jeśli tak bardzo obawiasz się reakcji mamy, to znaczy, ze nie nadszedł czas, by ją o tym informować, to znaczy, ze jeszcze sam nie jesteś pewien czego chcesz i nie jesteś też pewien tej kobiety - wasz związek póki co nie daje ci sił, by pokonać przeciwności, nie wyprzedzaj losu, poczekaj na to, jak się sytuacja rozwinie, i póki co omijaj wspomniane rafy i korzystaj z tego co jest




    • mona.blue Re: On mlodszy o 10 lat a i tak kocha 18.06.13, 10:07
      Pójście do psychologa, sensownego, doświadczonego, to niezła opcja. To czasem może bardzo rozjaśnić nasze myślenie, pomóc rozstrzygnąć w wątpliwości, wesprzeć w trudnościach.
      Ja np. korzystam czasami z takiej opcji.
      • bliu Re: On mlodszy o 10 lat a i tak kocha 18.06.13, 19:38
        l_witch_l em się nie przejmuj bo ona wszedzie widzi patologię, a cała Polska to pol ludzi patologii i pewnie sama z tamtąd pochodzi.
        Troszkę bym wiedzej sie dowiedziała o niej, na pewno nie szła na rozmowę z mężem, jak radzono wyżej, bo ty z nim żyć nie bedziesz, do psychologa czy jakiegoś tego typu lekarza warto by było razem pójść. A tak na marginesie: miłość przenosi góry....więc jestem dobrej myśli:)
        • l_witch_l No, no droga ale sie uwzielas! 18.06.13, 19:45
          ć. A tak na marginesie: miłość przeno
          > si góry....więc jestem dobrej myśli:)


          Widzialas aby milosc przeniosla choc jeden pagorek?! Dlaczego wiec twoja wiela milosc nie zamienila alkoholika w normalnego czlowieka? Dlaczego wyrzucilas z domu wlasnego syna? Co? Zabraklo Ci pagorkow czy gor a moze szczytow?

          No i na koniec, daleko ci do mojej rodziny, ty biedna ofiaro patologii.
        • l_witch_l Do bliu... 18.06.13, 19:47
          Spadaj glucie!
    • mona.blue Re: On mlodszy o 10 lat a i tak kocha 19.06.13, 00:31
      Ja bym sie starała nie przejmować opinią jej mamy, w końcu to wy chcecie być razem, ona może najwyżej wyrazic swoja opinie, zabronic wam nie może. A czy twoja dziewczyna tez boi sie reakcji matki?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka