smutas91
14.06.13, 00:09
Witam:)
Mam 23 lata i bylem w związku z dziewczyna o 2 lata starsza od siebie. Bylismy raze prawie 3 lata az poznalem dziewczyne starsza od siebie o 10 lat. Z pierwsza dziewczyna zerwalem. Z ta druga spotykam sie 3 miesiace, pracuje spotykam sie z nia po cichu bardzo rzadko niestety:( Ona jest jeszcze mężatka ale sie bedzie rozwodzic ma 2 corki. Męża nigdy nie kochala i to małżenstwo to byla najgorsza rzecz jaka zrobila w zyciu mowi. Nigdy nie wiedziala co to jest prawdziwa milosc nigdy nie mowila slow KOCHAM CIE az do momentu kiedy poznala mnie :) Kocham ja swietnie sie razem dogadujemy smiejemy sie z najglupszych rzeczy mozemy nic nie mowic tylko siedziec i sie patrzec na siebie jest nam razem przecudownie!!! Wracajac do jej małzenstwa to jej maz jest skonczonym ch..em zle ja traktowal po slubie wyzywal i nieraz ja uderzyl jak sie o tym dowiedzialem to chcialem go zabic normalnie. Powiedzialem ze ma cos z tym zrobic poszla do lekarza na obdukcje teraz ma wszystkie papiery i nie ma prawa jej dotkna. Umowiona jest tez z adwokatem w sprawie rozwodu. Pracujemy w jednej firmie, nikt o nas nie wie poza jej przyjaciólka i moja siostra. Boje sie tego wszystkiego jestem przygnebiony bo nie wiem jak to bedzie wygladac jak ja mam powiedziec o tym rodzicom jaka bedzie reakcja domyslam sie a mama tez tam pracuje. Chcemy byc razem chcemy spedzac caly czas razem a jak nie mozemy i widzimy sie w pracy to ciagle sie usmiechamy az ludzie sie dziwia :) Szczerze to nie wiem co robic czy isc do psychologa pogadac sam nie wiem mam metlik w glowie. Moze tu znajde jakas POMOC :)
Z gory dziekuje za odpowiedzi :)
pozdrawiam.