Dodaj do ulubionych

procent wykolejonych "rodzicow"

20.10.13, 23:37
jaki jest, jak obstawiacie? bo nawet z tego czubka gory lodowej ajki pokazuja media, niemaly.
to czemu do zastepczej, dzieciak tylko trafia albo kiedy to np. warszawa, albi kiedy media to sledza? czemu w tym spoleczenstwie tak masowo mozna masakrowac najmniejszym i najbardziej bezbronnym ludziom? w sumie bezkarnie. ?
no i te zastepcze, kto wybiera? kolejne patologie. nie umiem zrozumiec, ze w innych krajach system ochrony dziecka dziala, czasem nawet do przesady, a tutaj jest taki syf. wiecie dlaczego?
Obserwuj wątek
    • clarissa3 Re: procent wykolejonych "rodzicow" 21.10.13, 00:55
      a w ktorym dziala?

      W UK gwalca nastolatki, najbardziej te niepelnosprawne, chlopcow tez, i do nierzadu zaprzegaja...

      bo wiekszosc spoleczenstwa ma w d... i wzrok odwraca. Taka to odpowiedz. Ale ty sie mozesz poswiecic i to probowac naprawic. Powodzenia!;)
    • zauroczonaewa Re: procent wykolejonych "rodzicow" 21.10.13, 06:51
      zentis napisała:

      czemu w tym spoleczenstwie tak masowo mozna masakrowac n
      > ajmniejszym i najbardziej bezbronnym ludziom? w sumie bezkarnie. ?

      Za łagodne prawo,a więzienie to hotel 5 gwiazdkowy.Paradoksalnie więźniowie domagają się swoich praw - wcześniej łamiąc prawa innego człowieka,paradoksalnie ofiara musi jeszcze często takiego utrzymywać ze swoich podatków.Skoro poniektórzy nie mają żadnych hamulców moralnych,etycznych,empatii może wizja "ciężkiego więzienia" działałaby zapobiegawczo,oczywiście przy zachowaniu podstawowych praw jak prawo do wypoczynku,opieki medycznej,jedzenia - ale za darmo bym ich tam nie trzymała - 12 godz. pracy ( porządkowych,na rzecz ekologii np.) 8 godz. spania i 4 godz. na przemyślenia odnośnie własnego postępowania.
    • paco_lopez Re: procent wykolejonych "rodzicow" 21.10.13, 08:52
      dlatego, że za dużo oddaliśmy facetom w czarnych sukniach. To oni wyedukowali ludzi tak, że rodzina byle jaka, ale żeby tylko była i nikomu nie wolno się do niej wtrącać, bo to lewacki totalitaryzm.
    • leda16 Re: procent wykolejonych "rodzicow" 21.10.13, 22:44
      zentis napisała:
      czemu w tym spoleczenstwie tak masowo mozna masakrowac n
      > ajmniejszym i najbardziej bezbronnym ludziom? w sumie bezkarnie. ?


      Czemu w tym społeczeństwie można tak zawzięcie i w sumie bezkarnie masakrować gramatykę języka polskiego?
      • paco_lopez Re: procent wykolejonych "rodzicow" 21.10.13, 22:54
        czyli niech będę sobie wykolejeni, ale niech mówią poprawnie gramatycznie.
        • kropidlo5 Re: procent wykolejonych "rodzicow" 22.10.13, 07:57
          paco_lopez napisał:

          > czyli niech będę sobie wykolejeni, ale niech mówią poprawnie gramatycznie.

          Dokladnie, porzadek w papierach musi byc.
          A moze ci rodzice tak te dzieci bija bo one takie niegramatyczne?
      • hansii lata mi to i powiewa - czemu 22.10.13, 00:50
        leda16 napisała:
        > Czemu w tym społeczeństwie można tak zawzięcie i w sumie bezkarnie masakrować gramatykę języka polskiego?

        lata mi to i powiewa (czemu) , ale czynie z przyjemnoscia.
      • caramel.ki Re: procent wykolejonych "rodzicow" 22.10.13, 10:16
        dlatego, ze trzeba wyrozumic wiecy niz leda potrafi.D

        ale to fakt. w pl, rodzina jak wyrok. np. znalam matke, ktora, widzialam na wlasne oczy, popchnela dzieciaka na schodach, swojego, z tylu tak lekko kiedy stawial pierwszy krok w dol po schodach. po co zdzirze to bylo potrzebne, nie wiem. dzieciak skonczyl na ostatnim schodzie. szlag mnie trafil, zawiadomilam policje. przyjechaly cwoki. mamusia w ryk, ze o matko, taka targedia, co ona teraz zrobi, zeby jej pomogli, ze odwrocila sie na moment, zeby cos tam, a ten dzieciak taki niegramotny i co jej zrobil, teraz jeszcze beda ja po sadach ciagac, a ona by zycie za nego oddala. jaki efekt? zamiast ku...e sie do dupy dobrac, pocieszali jak mogli, a moze zawiezc do szpitala, a moze to a moze tamto. jak ja do nich podeszlam i mowie, co widzialam, to niby sluchali, ale nic z tego nie wyniklo. take policje mamy.
      • brygada_ww Pomimo szacuku Leda 22.10.13, 20:44
        leda16 napisała:

        > zentis napisała:
        > czemu w tym spoleczenstwie tak masowo mozna masakrowac n
        > > ajmniejszym i najbardziej bezbronnym ludziom? w sumie bezkarnie. ?
        >
        >
        > Czemu w tym społeczeństwie można tak zawzięcie i w sumie bezkarnie masakrować g
        > ramatykę języka polskiego?

        Zadam Ci niedyskretne pytanie. Powiedz po ki ch.uj wybralas psychiatrie, przeciez moglas studiowac polonistyke:)
    • johnnie-w-alker Re: procent wykolejonych "rodzicow" 22.10.13, 09:00
      Trzykrotnie częściej niż np.w Anglii czy USA stosuje się w Polsce przemoc.Nie pamiętam niestety jaki to jest procent.Pamiętam natomiast ,że 12% dzieci jest molestowanych seksualnie.
      Statystyki zatrważające.
      Przyczyny? -dość patriarchalne społeczeństwo,niebagatelną rolę odgrywa też stosunek polskiego kleru,który wszelkiego zła dopatruje się w ideologii gender,a nie widzi nic złego w stosowaniu przemocy.Aktywnie przecież zwalczał ustawę o przeciwdziałaniu przemocy.
      Taka ustawa została wprowadzona w Szwecji już 40 lat temu;czyli tyle jesteśmy do tyłu pod tym względem.Słabość odpowiednich służb powołanych do ochrony i egzekwowania praw dziecka.

      Bardzo niskie umiejętności przeważającej części społeczeństwa w zakresie kontaktów interpersonalnych i radzenia sobie z emocjami.W wielu krajach zachodnich dzieci już w szkole podstawowej się tego uczą.
      • zauroczonaewa Re: procent wykolejonych "rodzicow" 22.10.13, 09:16
        Największego babola obecnie daje "państwo" - zarówno PO PIS skazując dzieci na cierpienie i komplikacje zdrowotne wykluczając je za pomocą limitów NFZ - ha ha ha Szkoda,że "państwo" nie zacznie od siebie,od swoich błędów.Hipokryzja i zakłamanie.
        • kropidlo5 Re: procent wykolejonych "rodzicow" 22.10.13, 12:56
          Polacy to strasznie zakompleksiony narod, a kompleksy rodza przemoc i agresje.
          W Polsce jest duze przyzwolenie na znieczulice, zwiazany z etosem cierpiacego szlachetnego patrioty czy chrzescijanina, cierpienie gloryfikuje a nie jest zbednym balastem.
          W Polsce jest wiele pozostalosci post-feudalnego myslenia, wyzysk, drapiezny kapitaizm, nieuczciwosc, chciwosc, przepych.
          Plus w Polsce od 300 lat nie ma gdzie sie poskarzyc i panstwu i sadom sie nie ufa, bo albo to byl zaborca albo wojna albo komuna albo dziki kapitalizm, a jeszcze mozna dodac 200 lat szlacheckiej swawoli i samowoli to bedzie 500 lat odkad pan, wojt i pleban nigdy nie stana za 'szarakiem'.

          Tym szarakiem jest mlodszy, biedniejszy, slabszy, glupszy, mniej wplywowy,mniej ustosunkowany itp. Wszedzie troche tak jest, ale u nas jest to skrajne jak w trzecim swiecie.



          • zentis Re: procent wykolejonych "rodzicow" 22.10.13, 13:38
            a moze Polacy sa agresywni z natury?
            amoralni i prymitywni do niewiarygodnego stopnia.
            zachlanni i nienazarci. z natury. to dobre 90%
            pomyliles skutek z przyczyna.
            • johnnie-w-alker Re: procent wykolejonych "rodzicow" 22.10.13, 18:33
              Zgadzam się z tym,że jesteśmy narodem zdemoralizowanym.
        • zauroczonaewa Re: procent wykolejonych "rodzicow" 22.10.13, 13:03
          Ja mam czasami wrażenie,że państwo uwypukla skrajne przypadki /psychopatii rodzica / aby odsunąć podejrzenia od siebie i swoich psychopatycznych zachowań nawet i względem tych najmłodszych - poruszyłam tu temat edukacji oraz opieki medycznej.
          Typowa zagrywka manipulacyjna.
        • hansii dosyp moze troche kasy do NFZ 22.10.13, 16:11
          zauroczonaewa napisała:
          > Największego babola obecnie daje "państwo" - zarówno PO PIS skazując dzieci na
          > cierpienie i komplikacje zdrowotne wykluczając je za pomocą limitów NFZ

          dosyp moze troche kasy do NFZ - to bedzie troche mniej wykluczac, bo narzekac to najlatwiej.
          • zauroczonaewa Re: Depresja... 22.10.13, 16:17
            > dosyp moze troche kasy do NFZ - to bedzie troche mniej wykluczac, bo narzekac to najlatwiej.

            Ja nie narzekam ja sie obawiam,że mamy psychopatów w rządzie,którzy zamiast zadbać o podstawowe potrzeby obywateli dbają o własne kieszenie.
            • hansii narzekanie bez wiedzy... 22.10.13, 16:42
              zauroczonaewa napisała:
              > Ja nie narzekam ja sie obawiam,że mamy psychopatów w rządzie,którzy zamiast zad
              > bać o podstawowe potrzeby obywateli dbają o własne kieszenie.

              narzekanie bez wiedzy.

              w Polsce placi sie na NFZ ok. 9 % dochodow
              w Czechach 12 %
              a w Niemczech 14 %.

              Niech kazdy odda jeszcze pare procent ze swojej pensji - to i opieka zdrowotna sie troche poprawi - tylko czy ludzie sie na to zgodza ?

              • zauroczonaewa Re: narzekanie bez wiedzy... 22.10.13, 17:03
                hansii napisał:

                > zauroczonaewa napisała:
                > > Ja nie narzekam ja sie obawiam,że mamy psychopatów w rządzie,którzy zamia
                > st zad
                > > bać o podstawowe potrzeby obywateli dbają o własne kieszenie.
                >
                > narzekanie bez wiedzy.
                >
                > w Polsce placi sie na NFZ ok. 9 % dochodow
                > w Czechach 12 %
                > a w Niemczech 14 %.
                >
                > Niech kazdy odda jeszcze pare procent ze swojej pensji - to i opieka zdrowotna
                > sie troche poprawi - tylko czy ludzie sie na to zgodza ?
                >
                Ja ze swojej pensji oddaję 83% mojego rzeczywistego dochodu jak nie maja pomysłu co zrobić aby było lepiej jak np. w Niemczech - jezeli nie potrafią sie wywiązywać ZA MOJE PIENIĄDZE to widzę tylko jedno wyjcie.
                Koszta Życia 1/2
                www.youtube.com/watch?v=NWzdgHYPiIw
                • zauroczonaewa Re: narzekanie bez wiedzy... 22.10.13, 17:06
                  Na więcej mnie nie stac aby im dać kasy jako podatnik,bo w końcu muszę coś jeść i zrobić opłaty :)))
                  a to ja im za to płacę by ruszyli głowami i mało mnie to interesuje JAK w innych państwach dają sobie rade i inny poziom życia,a my to co? Może przeklęci,Bóg nas nie kocha,a może mamy zwykłych nieudaczników dbających o własny interes?
              • johnnie-w-alker Re: narzekanie bez wiedzy... 22.10.13, 18:43
                W latach dziewięćdziesiątych fundusz na ochronę zdrowia wynosił 12 mld.Obecnie ponad 60 mld.
                Czy nastąpił skok jakościowy w jakości i dostępności usług medycznych? Nie !
                To przecież nie rząd przejada te pieniądze,bo pieniądze są wydatkowane w resorcie służby zdrowia.Nie wszystko można wytłumaczyć wzrostem cen nowoczesnej diagnostyki.
                Taka organizacja służby zdrowia jaka jest ,jest wybitnie kosztowna, lecz gdy próbuje się ją reformować podnosi się krzyk,bo ma nadal tak być jak w socjaliźmie.
                Nie ma takiego państwa na świecie z najbogatszymi państwami włącznie ,które miałoby nieograniczony budżet na ten cel.
                • zentis Re: narzekanie bez wiedzy... 22.10.13, 19:39
                  ciekawe czym wtedy..... ,*D
                • zauroczonaewa Re: narzekanie bez wiedzy... 22.10.13, 19:53
                  johnnie-w-alker napisał(a):

                  > .
                  > Nie ma takiego państwa na świecie z najbogatszymi państwami włącznie ,które mia
                  > łoby nieograniczony budżet na ten cel.

                  W zadnym cywilizowanym kraju nie ma ustawy wykluczającej z dostępu do opieki medycznej ,którą mamy my w Polsce, która ponadto łamie prawo konstytucyjne w której jasno pisze "wszyscy równy dostęp do opieki medycznej" to raz.Dwa -> ciekawa jestem jakim cudem znalazła się kasa ( 300 mil zł? ) np.na Muzeum Żydowskie? Moje dziecko np. cierpiąc nie rozumie co to jest "budżet" a ja jako podatnik nie muszę rozumieć dlaczego na obcą mi kulturę kasa jest z moich podatków,a juz na ochronę zdrowia mojego dziecka nie ma.
                  • zauroczonaewa Re: narzekanie bez wiedzy... 22.10.13, 20:04
                    Konwencja o ochronie praw człowieka i
                    podstawowych wolności
                    Artykuł 3
                    Zakaz tortur
                    Nikt nie może być poddany torturom ani nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu albo karaniu.

                    Ludzie,którzy się nie załapią na leczenie z powodów ustawy o limitach skazani sa na cierpienie - ta ustawa łamie nie tylko naszą konstytucję ale i podstawowe prawo człowieka.Jeżeli Twoim argumentem w temacie o życiu i zdrowiu człowieka jest kasa to nasza rozmowa dobiegła końca,bo życie czy zdrowie ludzkie jest bezcenne.
                  • szaman.ka Re: narzekanie bez wiedzy... 22.10.13, 20:20

                    Weź dziewcze i pojedź np.do USA najbogatszego państwa na świecie.Zapoznaj się tam z sytstemem opieki społecznej,a później dyskutuj na ten temat na forum.
                    • zauroczonaewa Re: narzekanie bez wiedzy... 22.10.13, 20:31
                      szaman.ka napisała:

                      >
                      > Weź dziewcze i pojedź np.do USA najbogatszego państwa na świecie.Zapoznaj się
                      > tam z sytstemem opieki społecznej,a później dyskutuj na ten temat na forum.
                      >
                      >
                      Tak,wiem jak wyglądało to w USA -> dopiero Obama wprowadził opiekę medyczną dla wszystkich, wiem jak wygląda no. w Jordanii bo mam tam rodzinę wujek lekarzem i wiem jak wygląda w Niemczech bo tam mieszkałam i nigdzie nie ma tak jak jest u nas czyli c h u j o w o ponadto dziewczę ja podatki płacę w Polsce i to Polska mnie interesuje,a nie gdzieś tam :))))
                      • malwi.4 Re: narzekanie bez wiedzy... 22.10.13, 20:34
                        Ewa jak dzieci mają poważne problemy zdrowotne to według mnie nie ma problemu z dostaniem się do lekarza pediatry czy specjalisty.
                        • zauroczonaewa Re: narzekanie bez wiedzy... 22.10.13, 20:43
                          malwi.4 napisała:

                          > Ewa jak dzieci mają poważne problemy zdrowotne to według mnie nie ma problemu z
                          > dostaniem się do lekarza pediatry czy specjalisty.

                          Gdybym miała podobnie to nie poruszałabym tego tematu :))) Zresztą obecnie to już jest musztarda po obiedzie - skutki opłakane,ale świadomość,ze inne dzieci mogą mieć podobnie zmobilizowała mnie do zagłębienie się w ten temat.Zresztą oglądając wiadomości to pełno takich przypadków łącznie ze zgonem w tle - dziecka!Są osoby,które są obojętne na pewne tematy ( bo nie doświadczyły?) a są osoby którym leży na sercu,taki głupi odruch ludzki na bazie swojego doświadczenia.
                          • hansii nie smendz, dobrze... ? 22.10.13, 21:25
                            zauroczonaewa napisała:
                            Gdybym miała podobnie to nie poruszałabym tego tematu :)))

                            NIE smendz, dobrze... ?
                            gdy w 1985 umieralo mi dziecko
                            - to powiedziano mi, ze jedyna nadzieja to przeszczep.
                            najblizsza klinika w Paryzu...
                            niestety nie udalo sie tego w Ministerstwie Zdowia zalatwic.
                            - a mimo to do PRL-u nie mam pretensji
                            mieli w koncu jakies preferencje...

                            niedawno (rok temu) bylem w kraju...
                            i w szpitalu (tak wyszlo)
                            i opieka znacznie sie poprawila w stosunku do tej sprzed 30-tu lat.

                            na opieke zdrowotna NIGDY nie bedzie dosc pieniedzy.
                            ale nie tragizuj, bo tragicznie nie jest.

                            • zauroczonaewa Re: nie smendz, dobrze... ? 22.10.13, 21:31
                              hansii napisał:

                              > zauroczonaewa napisała:
                              > Gdybym miała podobnie to nie poruszałabym tego tematu :)))
                              >
                              > NIE smendz, dobrze... ?
                              > gdy w 1985 umieralo mi dziecko
                              > - to powiedziano mi, ze jedyna nadzieja to przeszczep.
                              > najblizsza klinika w Paryzu...
                              > niestety nie udalo sie tego w Ministerstwie Zdowia zalatwic.
                              > - a mimo to do PRL-u nie mam pretensji
                              > mieli w koncu jakies preferencje...
                              >
                              > niedawno (rok temu) bylem w kraju...
                              > i w szpitalu (tak wyszlo)
                              > i opieka znacznie sie poprawila w stosunku do tej sprzed 30-tu lat.
                              >
                              > na opieke zdrowotna NIGDY nie bedzie dosc pieniedzy.
                              > ale nie tragizuj, bo tragicznie nie jest.
                              >
                              Jeszcze raz Ci napisze w temacie ludzkiego zdrowia lub życia argument kasy do mnie nie dociera,a u nas jest łamane podstawowe prawo człowieka, spinanie się i zalewanie mnie absurdami nic Ci nie da.pozd
                              • hansii nadal nie smendz, dobrze... ? 22.10.13, 21:38
                                zauroczonaewa napisała:
                                > Jeszcze raz Ci napisze w temacie ludzkiego zdrowia lub życia argument kasy do m
                                > nie nie dociera, a u nas jest łamane podstawowe prawo człowieka, spinanie się i
                                > zalewanie mnie absurdami nic Ci nie da.

                                a ja ci jeszcze raz napisze, ze gdybym tak myslal, to 28 lat nie moglbym spac,
                                z pretensja, ze Panstwo Polskie nie sfinansowalo przeszczepu dla mojego syna w Paryzu.

                                ale nie mozna chciec wszystkiego.
                                to ze jest obecnie lepiej, niz bylo, nie oznacza, ze jest DOBRZE.


                                • zauroczonaewa Re: nadal nie smendz, dobrze... ? 22.10.13, 21:44
                                  hansii napisał:

                                  > zauroczonaewa napisała:
                                  > > Jeszcze raz Ci napisze w temacie ludzkiego zdrowia lub życia argument kas
                                  > y do m
                                  > > nie nie dociera, a u nas jest łamane podstawowe prawo człowieka, spinanie
                                  > się i
                                  > > zalewanie mnie absurdami nic Ci nie da.
                                  >
                                  > a ja ci jeszcze raz napisze, ze gdybym tak myslal, to 28 lat nie moglbym spac,
                                  > z pretensja, ze Panstwo Polskie nie sfinansowalo przeszczepu dla mojego syna w
                                  > Paryzu.
                                  >
                                  > ale nie mozna chciec wszystkiego.
                                  > to ze jest obecnie lepiej, niz bylo, nie oznacza, ze jest DOBRZE.
                                  >
                                  >
                                  ale ja mam tylko pretensje,że złamało prawo konstytucyjne.
                                  • hansii konstytucja... 23.10.13, 15:43
                                    zauroczonaewa napisała:
                                    ale ja mam tylko pretensje, że złamało prawo konstytucyjne.

                                    konstytucja - to jest zbior poboznych zyczen.
                                    no, moze celow do osiagniecia.
                                    wszedzie.
                                    (moze z wyjatkiem Szwajcarii)
                                    • ankaskakanka14 Re: konstytucja... 23.10.13, 16:29
                                      hansii napisał:

                                      > zauroczonaewa napisała:
                                      > ale ja mam tylko pretensje, że złamało prawo konstytucyjne.
                                      >
                                      > konstytucja - to jest zbior poboznych zyczen.
                                      > no, moze celow do osiagniecia.
                                      > wszedzie.
                                      > (moze z wyjatkiem Szwajcarii)

                                      Zgodzę się z tym.Jednak w/w nawiązała tylko do jednego prawa'podstawowego' zawartego w Konstytucji - reszta wiadomo jak jest.
    • zauroczonaewa Re: procent wykolejonych "rodzicow" 22.10.13, 20:37
      i jeszcze jedno - mam w naturze porównywać siebie i mojego kraju do czegoś lepszego jak np. do Somalii :))) używanie argumentu,bo gdzieś tam jest ..... czy budżet jest mało poważne :))) w rozmowie o zdrowiu i życiu ludzkim.
      • zentis Re: procent wykolejonych "rodzicow" 23.10.13, 13:10
        wyjdz z mojego watku kobieto wreszcie. nikogo nie obchodza twoje smety. A JA SOBIE NIE ZYCZE ZEBYS UZYWALA MOJEGO WATKU KIEDY NIE MASZ GDZIE POWYC. masz cos na temat, prosze, nie masz, wyjazd. panstwo wie co robi eliminujac taki typ jak ty.
        • zauroczonaewa Re: procent wykolejonych "rodzicow" 23.10.13, 13:28
          Nawiązałam tyko do tematu "procent wykolejonych rodziców" / chociaż nie robiłam żadnych statystyk komu to potrzebne i do czego? -. głupie pytanie wątku./ Podciągnęłam jednak temat wykolejonego systemu państwa,który skazuje dzieci na kalectwo czy śmierć dość dobrze argumentując.
          Z braku argumentów wydzierasz się na mnie / dobrze,że nie w realnym świecie,bo pewnie byś p r z y p i e r d o l i ł / ubliżając.
          Dzięki takim własnie jak Ty i takiej postawie - "skoro mojemu dziecku stała się krzywda to niech inne też cierpią" dzieci dalej będą okaleczane,uśmiercane nim dostąpią zaszczytu pomocy lekarskiej.
          Paradoksalnie czepiłeś się rodziców ha ha ha -> hipokryta
          pa Ci i owocnych rozważań.
          • zentis Re: procent wykolejonych "rodzicow" 23.10.13, 14:14
            kobieto. zacznij od siebie zanim to polecisz innym. z twoim rozumkiem jednak wiem, ze jest to niemozliwe. jedyne co cie napedza, to twoj zad i jego interesy. wiec przyjmij jeszcze raz do wiadomosci mechanicznie: wyjazd z watku. to nie jest watek do wykorzystywania przez ciebie na twoje urojenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka