Gość: niki
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
09.08.04, 10:58
Dowiedziałam się, że mnie zdradzał. Jesteśmy 7 lat po ślubie. Kilka tygodni
męczyliśmy się oboje. W końcu, pwoedziałam, żeby się wyprowadził, skoro mnie
nie kocha wystarczająco, bo tak powiedział. Następnego dnia rozmawialiśmy.
Chciał, żebym mu wybaczyła. Długo się nad tym wszystkim zastanawiałam, tym
bardziej, że - kolejny cios - dowiedziałam się, że ona jest z nim w ciąży.
Powiedział jej, że chce być ze mną. Ona poroniła. Zgodziłam się, żeby wrócił,
bo bardzo go kocham, mimo wszystkiego co się stało. Może nie mam honoru, ale
tego uczucoia nie można przekreślić. Boję się bardzo naszego wspólnego życia,
ale on twierdzi, że to było tylko fatalne zauroczenie. Teraz wie, że naprawdę
kocha tylko mnie. Nie wiem, czy mogę mu wierzyć na 100 proc.. Wiem, że gdybym
mu nie dała szansy, żałowałabym tego. Jak żyć???