Dodaj do ulubionych

Czy ma to sens?

27.11.13, 18:56
Witam, problem dotyczy mojej narzeczonej, a moze juz bylej narzeczonej. Postanowilem oswiadczyc sie, kupilem kwiaty, pierscionek, zaprosilem do restauracji na kolacje. Spytalem, czy zechce wysc za mnie za maz..... po krotkiej chwili odpowiedz padla "tak, jednak pierwsze, co musimy zrobic, to podpisac intercyze". Zamieszkalismy w jej domu, bo ma lepsze warunki dla przyszlej rodziny. Te slowa o intercyzie zaskoczyly mnie z jednej strony, a z drugiej strony nie, bo wiedzialem doskonale jaki ma charakter. Poinformowala o oswiadczynach rodzicow, brata i z tej okazji wspolnie z bratem i bratowa stwierdzili, ze musza sie napic. Pili trzy dni, jedli, pili, spali i nie trzezwieli, na trzeci wieczor moja narzeczona zaprosila do domu brata i bratowa na picie obiecujac, ze ugotuje ukochanemu braciszkowi ulubiony rosol. Zdenerwowalo mnie to wszystko, zadzwonilem na policje i poinformowalem, ze mam w domu od trzech dni nietrzezwiejaca kobiete. Przyjechala policja i zwinela moja narzeczona w trakcie gotowania rosolu dla brata na izbe wytrzezwien. Spytala, czy moze wziac ze soba telefon, zeby na drugi dzien mogla poinformowac, o ktorej mozna ja odebrac z powrotem. Przetestowano ja, miala 3,5 promila alkoholu we krwi i co bylo niepojete dla policjantow- "byla trzezwa". Normalnie rozmawiala, powiedziala, ze chce spokojnie wysikac sie i isc spac, jeszcze pozartowala podobno z funkcjonariuszami. Po obudzeniu w "hotelu" zjadla sniadanie, wziela prysznic, zaplacila za nocleg i zadzwonila do mnie, zebym o konkretnej godzinie ja odebral. Wczesniej jednak zadzwonila do rodzicow i do brata, poinformowala matke, zeby ja odebrala znacznie wczesniej, co oczywiscie mamusia zrobila. Ja wzialem sobie dzien wolny od pracy i pojechalem na izbe, nie bylo juz jej tam. W tym czasie jej ojciec razem z bratem powymieniali wszystkie zamki w drzwiach i wszystkie moje rzeczy wyrzucili za drzwi. Pojechalem z powrotem do domu i nie moglem sie do niego dostac. W tym czasie narzeczona razem z mamusia poszly do knajpy, bo przeciez trzeba bylo coreczce kaca wyleczyc. Poszedlem do kolegi poprosic, zevbym mogl kilka dni pomieszkac, zgodzil sie.
Nie wiem, co mam dalej robic, z jednej strony mysle, ze nie ma to sensu pakowac sie w taka rodzine, a z drugiej strony szkoda mi tej znajomosci. Co robic, doradzcie prosze.
Obserwuj wątek
    • zauroczonaewa Re: Czy ma to sens? 27.11.13, 19:09
      Nie kocha Cię.
      • m-jak-marcin Re: Czy ma to sens? 27.11.13, 19:25
        Na jakiej podstawie tak twierdzisz?
      • m-jak-marcin Re: Czy ma to sens? 28.11.13, 12:48
        zauroczonaewa napisała:

        > Nie kocha Cię.

        Chyba masz racje, ale ja tez jej nie kocham. Przemyslalem sobie na spokojnie i doszedlem do wniosku, ze nie moglbym zyc z kobieta z takim charakterem i z takimi manierami, ktorych nie akceptuje.
    • yadaxad Re: Czy ma to sens? 27.11.13, 19:10
      We własnym domu można być nietrzeźwym, chyba że się urządza burdę, czym gotowanie rosołu nie jest. Jakim cudem ją zgarnęli? Najwyżej by ją mogli odstawić do szpitala, jeśli jej stan zagrażałby życiu i potrzebowała by detoksu.
      • m-jak-marcin Re: Czy ma to sens? 27.11.13, 19:25
        Czy ty uwazasz, ze kobieta decydujaca sie na zamazpojscie ma prawo pic trzy dni i nie trzezwiec? Chyba tez nalezy sie liczyc ze zdaniem tej drugiej polowy, wiedzac ze pozniej stanowilibysmy jednosc. Gdy policjanci przyszli, ona nie protestowala. Czy myslisz, ze moze mi robic z tego powodu dodatkowe problemy?
        • yadaxad Re: Czy ma to sens? 27.11.13, 19:50
          Prawo ma, bo na to nie ma paragrafu, inna rzecz , czy to jest normalne. Stan "trzeźwości" przy takiej ilości promili oznacza wytrenowaną odporność na alkohol, czyli dziewczyna za kołnierz nie wylewa i to się trenuje latami. Oczywiście mogłeś nie zauważyć, że sobie popija, bo osoba z odpornością na alkohol, nawet po kilku drinkach dziennie zachowuje się jak osoba trzeźwa. To, że tak łagodnie zareagowała na sytuację z policją, też świadczy o doświadczeniu jak się w takiej sytuacji zachowywać i wyjść z twarzą. Nie jak jakiś głupek, co się nawalił przypadkowo dwoma piwami, szarpie z władzą, bo za co, no i z ledwie promilem wychodzi na opijusa.
          • brygada_ww Re: Czy ma to sens? 27.11.13, 20:25
            yadaxad napisał(a):

            > Prawo ma, bo na to nie ma paragrafu, inna rzecz , czy to jest normalne. Stan "t
            > rzeźwości" przy takiej ilości promili oznacza wytrenowaną odporność na alkohol,
            > czyli dziewczyna za kołnierz nie wylewa i to się trenuje latami. Oczywiście mo
            > głeś nie zauważyć, że sobie popija, bo osoba z odpornością na alkohol, nawet po
            > kilku drinkach dziennie zachowuje się jak osoba trzeźwa. To, że tak łagodnie z
            > areagowała na sytuację z policją, też świadczy o doświadczeniu jak się w takiej
            > sytuacji zachowywać i wyjść z twarzą. Nie jak jakiś głupek, co się nawalił prz
            > ypadkowo dwoma piwami, szarpie z władzą, bo za co, no i z ledwie promilem wycho
            > dzi na opijusa.

            Dokladnie, po co kulturalnej kobiecie chamowaty, pieniaczy glupek, ktory na kobiete naslal policje w jej wlasnym domu. Ona zachowala sie na poziomie i z klasa pomimo wypitego alkoholu, on natomiast jak ostatni cham i dziad, ktory kupujac pierscionek myslal, ze kupil sobie dziewczyne na wlasnosc. Po co ktos taki tej kobiecie, niedosc, ze cham i prostak, to do tego jeszcze golodupiec.
    • szaman.ka Re: Czy ma to sens? 27.11.13, 21:16
      Tak, jak Ci już ktoś tutaj napisał: twoja narzeczona jest wytrenowana w piciu.Niestety, taki stan będzie się tylko pogłębiał i później straci tę mocną głowę i zacznie się upijać coraz mniejszymi dawkami.Z tego wynika,że cała rodzina też pije.
      Natomiast, to co TY zrobiłeś nie mieści mi się w głowie.Wezwać policję na swoją narzeczoną ,nawet pijaną,która gotuje rosół bratu?
      I jeszcze się pytasz czy może Ci robić problemy z tego tytułu?
      Już dawno się tak nie uśmiałam.Też bym Cię zaraz spakowała i nie chciała widzieć więcej na oczy.
      • m-jak-marcin Re: Czy ma to sens? 27.11.13, 22:12
        Chyba macie racje, moze zachowalem sie jak dupek ale chcialem dobrze. Chyba dam sobie spokoj, bo wlasnie tak jest jak powiedzialas, cala rodzina pije, co do mnie nie bardzo pasuje. Tylko do dzis mnie zastanawia, jak ludzie ktorzy tyle pija moga miec pieniadze. Nawet gdyby narzeczona mi wybaczyla, to jej rodzina i tak mnie nie zaakceptuje ponownie, a rodzina dla niej jest i byla wazniejsza niz ja.
        • nvv Re: Czy ma to sens? 27.11.13, 22:20
          Wszyscy chcemy dobrze. Wychodzi jak wychodzi
          • m-jak-marcin Re: Czy ma to sens? 28.11.13, 12:40
            nvv napisał:

            > Wszyscy chcemy dobrze. Wychodzi jak wychodzi
        • brygada_ww Re: Czy ma to sens? 27.11.13, 22:22
          Tylko do dzis mnie zastanawia, jak ludzie ktorzy tyle pija moga miec pieniadze.

          Gowno Cie to obchodzi, ale spytac zawsze Ci wolno.
          • m-jak-marcin Re: Czy ma to sens? 28.11.13, 12:45
            brygada_ww napisała:

            > Tylko do dzis mnie zastanawia, jak ludzie ktorzy tyle pija moga miec pieniad
            > ze.

            >
            > Gowno Cie to obchodzi, ale spytac zawsze Ci wolno.

            Zanim kogos nazwiesz chamem i prostakiem spojrz najpierw do lustra, bo takiej bezczelnej, pretensjonalnej chamicy to forum jeszcze nie widzialo!
            • brygada_ww Re: Czy ma to sens? 28.11.13, 22:11
              m-jak-marcin napisał:

              > Zanim kogos nazwiesz chamem i prostakiem spojrz najpierw do lustra, bo takiej bezczelnej, > pretensjonalnej chamicy to forum jeszcze nie widzialo!

              Zanim spojrze w lustro pozwole sobie jeszcze raz przeczytac, co napisales w swoim pierwszym poscie. Tego typu zachowanie jest karygodne, podobnie jak sugerowanie alkoholizmu w rodzinie czy wnikanie w to, skad ci ludzie maja pieniadze. To co robisz jest zwyklym chamstwem i brakiem przyzwoitosci jakiejkolwiek.
    • yaxe Re: Czy ma to sens? 27.11.13, 21:18
      1-styczniowy solenizant?
      • m-jak-marcin Re: Czy ma to sens? 28.11.13, 12:46
        yaxe napisała:

        > 1-styczniowy solenizant?

        To znaczy?
        • yaxe Re: Czy ma to sens? 28.11.13, 21:56
          m-jak-marcin napisał:

          > yaxe napisała:
          >
          > > 1-styczniowy solenizant?
          >
          > To znaczy?


          skoro nie rozumiesz pytania, nie ma ono juz zadnego znaczenia
          nie przejmuj sie; pytania nie bylo
    • lutsyfer Nie ma to sensu 28.11.13, 13:17
      Pomijajac twoje zachowanie, ktorego nie bede komentowal, zadna zakochana kobieta nie wspomina o intercyzie w dniu oswiadczyn. Takie sprawy omawia sie ewentualnie pozniej, nie w takim momencie.
      • ankaskakanka14 Re: Nie ma to sensu 28.11.13, 13:30
        lutsyfer napisał:

        > Pomijajac twoje zachowanie, ktorego nie bede komentowal, zadna zakochana kobiet
        > a nie wspomina o intercyzie w dniu oswiadczyn. Takie sprawy omawia sie ewentual
        > nie pozniej, nie w takim momencie.

        dokładnie :)) zresztą ślub to tylko papierek
      • yadaxad Re: Nie ma to sensu 28.11.13, 18:44
        Raczej nie w dniu, tylko przed tym. Jeśli para już jakiś czas się razem ciąga, to się rozmawia o swoich poglądach i nie problem, ogólnie przedstawić swój pogląd na funkcjonowanie związku. Natomiast jeśli dochodzi do oświadczyn, kiedy pewne sprawy nie zostały wyjaśnione, to można zostawić na okres narzeczeństwa uzgodnienia o modelu kanapy, czy koloru ścian, ale jest uczciwe powiedzenie od razu, - tak, zgadzam się na małżeństwo, uszczęśliwia mnie twoje uczucie z planami na przyszłość, ale mam w planie intercyzę. Walenie tym po kilku dniach wcale nie wygląda lepiej. Raczej na kombinowanie, jak już się facet w oświadczyny zaplątał.
        • szaman.ka Re: Nie ma to sensu 28.11.13, 18:51
          Też jestem tego zdania.Natomiast co do tego,że Ci ludzie mimo picia mają większe pieniądze.
          Często tak właśnie picie się rozpoczyna,że się oblewa jakieś kontrakty i wspólne interesy.(nie zawsze czyste).Później picie staje się coraz bardziej nawykiem i codziennością.
          • yadaxad Re: Nie ma to sensu 28.11.13, 19:32
            A co do alkoholu, to ci ludzie mają model życia z piciem, co samo w sobie nie musi im przeszkadzać w funkcjonowaniu, przynajmniej na razie. Jeśli będzie im się wiodło, mogą tak funkcjonować nawet całe życie i prędzej dopadnie ich przepalony odbyt i stomia, albo dysfunkcja wątroby niż socjalna dysfunkcja. Destrukcyjny, menelowaty alkoholizm dopaść ich może w problemach, kiedy konstrukcja się posypie, albo przy rozwoju choroby alkoholowej, kiedy model picia się załamie.
            • brygada_ww Re: Nie ma to sensu 28.11.13, 22:17
              yadaxad napisał(a):

              > A co do alkoholu, to ci ludzie mają model życia z piciem, co samo w sobie nie m
              > usi im przeszkadzać w funkcjonowaniu, przynajmniej na razie. Jeśli będzie im s
              > ię wiodło, mogą tak funkcjonować nawet całe życie i prędzej dopadnie ich przep
              > alony odbyt i stomia, albo dysfunkcja wątroby niż socjalna dysfunkcja. Destruk
              > cyjny, menelowaty alkoholizm dopaść ich może w problemach, kiedy konstrukcja si
              > ę posypie, albo przy rozwoju choroby alkoholowej, kiedy model picia się załamie.

              Tez nie wiadomo, ile prawdy jest w tym, co napisal Marcin. Mnie sie wydaje, ze facet narobil sobie nadziei, ze w zwiazku ze slubem odsunie narzeczona od rodziny i bedzie zgrywal szefa. Wszystko, co napisal wlasnie na to wskazuje, tym bardziej, ze podkreslil, ze dla jego eks rodzina i tak zawsze byla wazniejsza od niego. Pamietam przyklad naiwnosci jednej kobiety, z ktora facetowi udalo sie cos takiego zrobic. Oczernil jej rodzicow w sposob najgorszy z mozliwych, probowal w oczach ludzi zrobich z nich przestepcow, nalogowcow i nie tylko, a ona przyklaskiwala mu niczym platny klakier. Osobiscie tych ludzi znalam i byli bardzo przyzwoitymi obywatelami. Odwrocili sie przez to od corki, czemu sie nie dziwie, a to paskudne dziadzisko sie tylko cieszylo, ze wygralo. Marcin jak widac probowal postapic podobnie, jednak jego byla narzeczona nie byla az tak naiwna.
              • yaxe Re: Nie ma to sensu 28.11.13, 22:28
                Brygada, przeczytaj raz jeszcze to:

                "Zdenerwowalo mnie to wszystko, zadzwonilem na policje i poinformowalem, ze mam w domu od trzech dni nietrzezwiejaca kobiete. Przyjechala policja i zwinela moja narzeczona w trakcie gotowania rosolu dla brata na izbe wytrzezwien. "


                przeciez to niepowazny watek, testujacy czytajacych, czy sie dadza nabrac na szyta grubymi nicmi opowiastke


                • ankaskakanka14 Re: Nie ma to sensu 28.11.13, 22:36
                  yaxe napisała:


                  >
                  > przeciez to niepowazny watek, testujacy czytajacych, czy sie dadza nabrac na sz
                  > yta grubymi nicmi opowiastke
                  >
                  >
                  nie jedyna tutaj :))
                  Można mieć i 10 promila i guzik policji do tego gdy się ktoś normalnie zachowuje.
                • yadaxad Re: Nie ma to sensu 28.11.13, 22:44
                  Oczywiście, już napisałam, że we własnym domu można być nietrzeźwym, a do gotowania rosołu po spożyciu policja nic nie ma. Nawet jak kobieta dzwoni, że mąż ją tłucze po pijaku, ale po przyjeździe policji grzecznie siedzi przed telewizorem, to policja się zmywa, bo przecież jest spokojny. Tak że przedstawiona wersja zgarniana narzeczonej z jej własnego domu, bo sobie pospożywała z rodziną, mało prawdopodobna, o ile to nie byli koledzy z pracy narzeczonego. Może autor postu sprawdza, czy taka wersja wydarzeń przejdzie, bo przecież pytał, czy coś mu za akcję grozi.
                  • lutsyfer Re: Nie ma to sensu 28.11.13, 23:26
                    Ja stawiam podobnie jak yaxe, ze to prowokacja i wyglada na to, ze Dingdong sie nudzil, a ludzie dali sie nabrac
                    • yaxe Re: Nie ma to sensu 29.11.13, 01:27
                      lutsyfer napisał:

                      > Ja stawiam podobnie jak yaxe, ze to prowokacja i wyglada na to, ze Dingdong sie
                      > nudzil, a ludzie dali sie nabrac


                      ciekawsze to co nie takie oczywiste
                      • brygada_ww Re: Nie ma to sensu 29.11.13, 13:35
                        yaxe napisała:

                        > lutsyfer napisał:
                        >
                        > > Ja stawiam podobnie jak yaxe, ze to prowokacja i wyglada na to, ze Dingdo
                        > ng sie
                        > > nudzil, a ludzie dali sie nabrac
                        >
                        >
                        > ciekawsze to co nie takie oczywiste

                        Yaxe, nie dla kazdego bylo to takie oczywiste, popsuliscie z Lucyferem ludziom zabawe.
                        • yaxe Re: Nie ma to sensu 29.11.13, 19:17
                          brygada_ww napisała:

                          > yaxe napisała:
                          >
                          > > lutsyfer napisał:
                          > >
                          > > > Ja stawiam podobnie jak yaxe, ze to prowokacja i wyglada na to, ze
                          > Dingdo
                          > > ng sie
                          > > > nudzil, a ludzie dali sie nabrac
                          > >
                          > >
                          > > ciekawsze to co nie takie oczywiste
                          >
                          > Yaxe, nie dla kazdego bylo to takie oczywiste, popsuliscie z Lucyferem ludziom
                          > zabawe.


                          trudno, nie da sie przejsc przez zycie nie nadepnawszy komus na odcisk:)

                          poza tym to nie ja postawilam kropke nad i :P
                          ja nie wymienilabym nicka, no bo skad mialabym wiedziec,
                          ktory wymienic;)

                          i kto goni, a kto goniony


                          tu kazdy sie w cos bawi,
                          kazdy swoje wiaderka stawia, nie sposob nie naruszyc, nawet jak stapac ostroznie
                          • brygada_ww Re: Nie ma to sensu 29.11.13, 19:41
                            yaxe napisała:

                            > trudno, nie da sie przejsc przez zycie nie nadepnawszy komus na odcisk:)

                            A no nie da sie;)

                            > poza tym to nie ja postawilam kropke nad i :P
                            > ja nie wymienilabym nicka, no bo skad mialabym wiedziec,
                            > ktory wymienic;)

                            No widzisz, a ja uwierzylam, ze ten watek jest z zycia wziety, a Wy tu zdemaskowaliscie, ze to trolling:)

                            > i kto goni, a kto goniony

                            Tego nigdy nie wiadomo:)

                            > tu kazdy sie w cos bawi,
                            > kazdy swoje wiaderka stawia, nie sposob nie naruszyc, nawet jak stapac ostroznie

                            To prawda.
                            • yadaxad Re: Nie ma to sensu 29.11.13, 21:06
                              Trolling na psychologii jest z życia wzięty i jest do rozpracowania. Z zasady się trollowi wymyka i jedzie swoim życiem. Troll nawet nie wie jaki problem poruszył, w którym inni się znajdą.
                              • brygada_ww Re: Nie ma to sensu 29.11.13, 21:45
                                yadaxad napisał(a):

                                > Trolling na psychologii jest z życia wzięty i jest do rozpracowania. Z zasady
                                > się trollowi wymyka i jedzie swoim życiem. Troll nawet nie wie jaki problem po
                                > ruszył, w którym inni się znajdą.

                                Ja tam nie wiem juz o co trollowi chodzilo. Ciekawa jestem tylko, jaki problem masz na mysli, w ktorym inni sie znajda: intercyza, wytrzezwialka, rozpad zwiazku, czy wymiana zamkow w drzwiach?
                                • mona.blue Re: Nie ma to sensu 29.11.13, 22:14
                                  brygada_ww napisała:


                                  > Ja tam nie wiem juz o co trollowi chodzilo. Ciekawa jestem tylko, jaki problem
                                  > masz na mysli, w ktorym inni sie znajda: intercyza, wytrzezwialka, rozpad zwiaz
                                  > ku, czy wymiana zamkow w drzwiach?

                                  :)))
                                  • brygada_ww Re: Nie ma to sensu 30.11.13, 13:49
                                    mona.blue napisała:

                                    > brygada_ww napisała:
                                    >
                                    >
                                    > > Ja tam nie wiem juz o co trollowi chodzilo. Ciekawa jestem tylko, jaki problem
                                    > > masz na mysli, w ktorym inni sie znajda: intercyza, wytrzezwialka, rozpad
                                    > zwiazku, czy wymiana zamkow w drzwiach?
                                    >
                                    > :)))

                                    Wiesz Mona, abstrahujac od trollingu, zakladam jeszcze inna wersje zdarzen. Narzeczony nie akceptowal stylu zycia tej rodziny, wiec byl tym ludziom niepotrzebny. W zwiazku z tym przypuszczam, ze wszystko zaplanowal brat, podpuscil narzeczonego, zeby zadzwonil w sprawie izby wytrzezwien wiedzac, ze w taki sposob niewygodna dla rodziny znajomosc szybko sie skonczy:)
                              • malwi.4 Re: Nie ma to sensu 01.12.13, 15:16
                                Nie, to nie ma sensu - policja zabiera kobietę z jej własnego mieszkania (???) Ale wątek faceta, któremu imponują pieniądze narzeczonej i jej rodziny, wątek faceta, który nie może pojąć, w jaki sposób rodzina te pieniądze pomnaża jest jak najbardziej "życiowy".

                                zgadzam sie z Yadaxad

                                Trolling na psychologii jest z życia wzięty i jest do rozpracowania. Z zasady się trollowi wymyka i jedzie swoim życiem. Troll nawet nie wie jaki problem poruszył, w którym inni się znajdą.

                                ps. a może jednak jej zależało, skoro tyle dni świętowała?? ;)
                                • m-jak-marcin Re: Nie ma to sensu 01.12.13, 20:17
                                  malwi.4 napisała:

                                  > Nie, to nie ma sensu - policja zabiera kobietę z jej własnego mieszkania (???)
                                  > Ale wątek faceta, któremu imponują pieniądze narzeczonej i jej rodziny, wątek f
                                  > aceta, który nie może pojąć, w jaki sposób rodzina te pieniądze pomnaża jest ja
                                  > k najbardziej "życiowy".
                                  >
                                  > zgadzam sie z Yadaxad
                                  >
                                  > Trolling na psychologii jest z życia wzięty i jest do rozpracowania. Z zasad
                                  > y się trollowi wymyka i jedzie swoim życiem. Troll nawet nie wie jaki problem p
                                  > oruszył, w którym inni się znajdą.

                                  >
                                  > ps. a może jednak jej zależało, skoro tyle dni świętowała?? ;)


                                  Chcialem tylko powiedziec, ze nie bylem ani biedny, ani brzydki, inne szalaly za mna, ale doszedlem do wniosku, ze moze uda nam sie pozostac na stopie kolezenskiej.
                • m-jak-marcin Re: Nie ma to sensu 30.11.13, 21:35
                  yaxe napisała:

                  > Brygada, przeczytaj raz jeszcze to:
                  >
                  > "Zdenerwowalo mnie to wszystko, zadzwonilem na policje i poinformowalem, ze mam
                  > w domu od trzech dni nietrzezwiejaca kobiete. Przyjechala policja i zwinela mo
                  > ja narzeczona w trakcie gotowania rosolu dla brata na izbe wytrzezwien. "
                  >
                  >
                  > przeciez to niepowazny watek, testujacy czytajacych, czy sie dadza nabrac na sz
                  > yta grubymi nicmi opowiastke

                  Nie rozumiem dlaczego sugerujecie, ze jestem trollem, jeszcze wymieniliscie nick, z ktorym nie mam nic wspolnego. Napisalem powaznie na forum i od razu zaczely sie jakies dziwne sugestie. Dziwne
    • witchland Zadzwoniles na policje...:=) 30.11.13, 18:51
      Brawo a teraz zapomnij o niej. Naprawde warto!
      • m-jak-marcin Re: Zadzwoniles na policje...:=) 30.11.13, 21:36
        witchland napisała:

        > Brawo a teraz zapomnij o niej. Naprawde warto!

        Tak zadzwonilem, bo myslalem, ze cos sie pozniej zmieni na lepsze, pomylilem sie. Wiem, ze trzeba zapomniec, ale moglabys mi powiedziec dlaczego tak zdecydowanie napisalas, ze naprawde warto?
        • bestraga Re: Zadzwoniles na policje...:=) 30.11.13, 22:16
          wpadłam przypadkiem , wybrałam watek przypadkiem...ale widzę że forum jest zabawne!
          i oczywiście WARTO!
          • yadaxad Re: Zadzwoniles na policje...:=) 30.11.13, 22:27
            No ty, marcinku wiesz co warto, tutaj się pytaj - jak.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka