Dodaj do ulubionych

żona śpi z dziećmi-normalne? Małżeństwo w rozsypce

29.12.13, 08:24
Ożeniłem się z kobietą, która jest po dwóch związkach, jednego nieformalnego z których ma według kolejności troje dzieci; Syna 19 i Corkę 16 oraz córkę 10 Lat.
Problem polega na tym, że moja żona jak jeszcze mieszkał rok temu jej syn to miała nawyk chodzenia bez majtek. Strasznie mnie to bulwersowało tym bardziej jak zauważyłem, że wówczas narzeczona sięgając po jakiś przedmiot z wysokiej szafki, obnażyła się całkowicie przed synem i przede mną. Ona się nie zorientowała z jej natury. Moja reakcja była taka, że spojrzałem na syna a dla niego okazało się to normalne, nawet nie był zawstydzony, zszokowany, zwykła codzienność, spojrzał na chwile i dalej sobie coś tam oglądał w telewizji. Nie mogłem w to uwierzyć i zacząłem się zastanawiać nad tym, dlaczego oglądanie dosłownie wszystko okazującej matki, nawet go nie podnieciło w żaden sposób, w końcu był wtedy 17 latkiem. Pewnego dnia jak wyjechałem dość daleko, żona napisała mi, że dzisiaj śpi z synusiem bo on potrzebuje bliskości i jej samej też jest źle i synek przytuli się do mamusi cycusia, pisała żartobliwie. Różnica wiekowa miedzy mamą a synem to niespełna 17 lat bo w takim wieku go urodziła. Żona moja jest zgrabna młodo wyglądająca i ma powodzenie u takich nastolatków bo nie ukrywam, jest atrakcyjną kobietą. Przez wiele miesięcy dołownie walczyłem o to, żeby się nauczyła zawsze nosić majtki w domu, żeby coś podobnego się nie powtórzyło. Cała sprawę bagatelizowała i uważała,że przesadzam a dalsze insynuacje uważała za obraźliwe. No nie była przekonująca tym bardziej, że nie należy do osób prawdomównych. Obecnie mieszkam juz tylko z nią i jej córkami, sytacji z chodzeniem nago po mieszkaniu przy dzieciach już się nie powtórzyły ale żona śpi z młodszą córką w osobnym pokoju, kiedy ja śpię sam a jak pojechała z biologicznym tatusiem na tydzień to śpi teraz ze starszą córką, dosłownie wtulone w siebie, w objęciach. Nagość ich wogóle nie krępuje, żona wchodzi to toalety do obydwóch córek, jak się kopią i ogląda ich nagość a 10 letnia jest jeszcze przez nią myta. Jedna i druga córka uważają to za całkiem normalne tak jak moja żona też, jeszcze się wygłupiają , że stękają czyli tworzą udawany seks. Mnie to osobiście brzydzi, uwarzam że jest to obleśne a nawet chodzą mi po głowie myśli, że uprawiała seks ze swoim synem. Na wszystko im pozwala i spełnia wszystkie zachcianki i potrzeby. Ja się czuję jak tragaż bagażu, potrzebny do pomagania i dawania a w nagrodę czasami spędzi kilka nocy ze mną. Jeteśmy zaledwie rok po ślubie, nie mamy wspólnych dzieci i docieramy się niezwykle aktywnie. W każdym razie jej dzieci są na pryjotytowym pierwszym miejscu, nawet koleżanki są ważniejsze. Czy to normalne, że żona oświadcza mi nagle, że wychodzi z koleżanka na dyskotekę a ja nie mogę z nia pójść, że tylko z koleżanka beze mnie? W końcu awantura domowa i kłutnia z koleżanką niweczy plan wyjścia. O co tu chodzi, czego nie zauważam, miłość jest ślepa, chciałbym przejżeć na oczy i zrozumieć czy czasem nie przesadzam i szukam dziury w całym. Proszę o rzeczową odpowiedź i pomoc. Dziękuję Mirosław
Obserwuj wątek
    • clarissa3 Re: żona śpi z dziećmi-normalne? Małżeństwo w roz 29.12.13, 13:17
      a co przed slubem widziales? Czego chciales?
      • brygada_ww Re: żona śpi z dziećmi-normalne? Małżeństwo w roz 29.12.13, 13:32
        clarissa3 napisała:

        > a co przed slubem widziales? Czego chciales?

        No wlasnie Clarissa, widzialy galy, co braly.
        • obodryt Re: żona śpi z dziećmi-normalne? Małżeństwo w roz 29.12.13, 15:52
          Też do tego doszedłem, dzisiaj zdecydowanie już na to patrzę z większym dystansem. Już samo zaślepienie wchodząc w małżeństwo z kobietą z takim bagażem było dużym ryzykiem i okazywanie dzieciom przez nią "takiej" miłości myślałem, że jakoś sobie z tym poradzę, myliłem się naiwnie. Nawet w tej chwili jak tu pisze to żona od wczoraj jak poszła spać z 16 letnia córką do do tej pory jeszcze z łóżka nie wyszły, leżą i coś tam rozmawiają, śmieją się. Dzisiaj niedziela więc jest luz. Nie wyobrażam sobie tak spać z moim 17 letnim synem i tak sie z nim całować i z nim w łóżku w obięciach zasypiać, fuj, a kobieta to przecież to samo, też coś odczuwa w takich zbliżeniach nawet jeśli to robi zamiast z mężem to ze swoim dzieckiem.
          Szukając odpowiedzi na publicznym forum, oczywiście anonimowo utwierdzam się w przekonaniu, że słusznie się oburzam i że mam rację i muszę coś z tym zrobić. Na innym forum czytałem, że to normalne, że matki tak lubią ze swoimi dziećmi. No cóż, teraz już wiem co zrobiłem mądrego ze swoim życiem.
        • nativeau Re: żona śpi z dziećmi-normalne? Małżeństwo w roz 29.12.13, 21:05
          wiec dlatego ja nie biore bo widze jakie jestescie

          brygada_ww napisała:

          > clarissa3 napisała:
          >
          > > a co przed slubem widziales? Czego chciales?
          >
          > No wlasnie Clarissa, widzialy galy, co braly.
    • szaman.ka Re: żona śpi z dziećmi-normalne? Małżeństwo w roz 29.12.13, 15:01
      Takie chodzenie nago jest praktykowane przez naturystów i ich nagość nie krępuje,ani nie szokuje.Nie jest natomiast normą w pozostałej części społeczeństwa.

      Takie zachowanie Twojej żony w stosunku do syna, jakie opisałeś, narusza społeczne tabu związane z kazirodztwem.
      Nie wiem czy Twoja żona uprawiała seks ze swoim synem czy nie,lecz to, co opisałeś, zdaje się wyczerpywać znamiona molestowania seksualnego wobec nieletnich.

      Na pewno jest to nadużycie seksualne wobec małoletnich dzieci.Poprzedni kodeks karny przewidywał karalność tzw.czynów lubieżnych,by uchronić małoletnich przed demoralizacją.(takim czynem lubieżnym było np.obnażanie narządów płciowych w obecności małoletniego)
      (Obowiązujący kodeks karny art.200 zawiera sankcje karne za obcowanie płciowe z małoletnim poniżej 15 lat lub dopuszczenie się wobec niego innej czynności seksualnej,a art.201 penalizuje stosunki kazirodcze.)
      Opisane przez Ciebie zachowanie Twojej żony świadczy moim zdaniem o dużej niedojrzałości Twojej żony,która nie zdaje chyba sobie sprawy jaką szkodę wyrządza swoim dzieciom.
      • obodryt Re: żona śpi z dziećmi-normalne? Małżeństwo w roz 29.12.13, 15:59
        Dziękuje za tą odpowiedź, mam coś konkretnego czego szukałem, nie znalazłem tego paragrafu wcześniej oprócz kompleksu edypa i kompleksu jokasty. Niestety nie zdaje sobie ona sprawy, dlatego zanim zacznę z nią rozmawiać chciałbym mieć jakieś konkretne opinie psychologów, badania na ten temat, przekonać ją i jej córkę. Narazie szukam bez skutku. Po rozmowie wtedy zdecyduje, czy jest warto robić sobie nadzieje. Jedno jest pewne, tak żyć nie chcę i nie będe. Być może ta moja sytuacja zachodzi w innych domach i lub jest podobna, może się komuś przyda.
        • brygada_ww Re: żona śpi z dziećmi-normalne? Małżeństwo w roz 29.12.13, 16:03
          Najprostszym rozwiazaniem jest rozwod.

      • clarissa3 Re: żona śpi z dziećmi-normalne? Małżeństwo w roz 29.12.13, 16:59
        a mnie sie zdaje ze to wam sie to z seksem kojazy a im nie koniecznie. Chlopak wychowany w goliznie poprostu moze na nia uwagi nie zwracac bo to norma dla niego - nie dla ciebie. Corka przyzwyczajona do kontaktu cielesnego taki uwaza za normaly, jak niemowle - bo takim pewnie jest dla matki ktora jakby mogla nie zauwazyc ze ta uz dorosla i nalezaloby zwiekszyc cielesny dystans...

        A rozmawiales z zona o tym jak ona to widzi? Pytales? Czy tylko z mina oburzona tam chodzisz i pod nosem gderasz?
        • obodryt Re: żona śpi z dziećmi-normalne? Małżeństwo w roz 29.12.13, 17:13
          Ona uważa, że ja mam problem. Śpię sam ona z 16 letnią córką, wychodzi od niej z sypialni w szlafroku a ja to już złośliwie zaczynam komentować. Może to faktycznie tylko taka dogłębna miłość, zastanawiam się co ja tam jeszcze robię i jaką rolę w tym odgrywam.
          Jeśli dokładnie w łóżku małżeńskim nie ma żony bo miłość do dziecka jest sliniejsza no to mnie zaczeło zastanawiać i stąd ten mój wpis bo zacząłem szukać powodu od siebie.
          • clarissa3 Re: żona śpi z dziećmi-normalne? Małżeństwo w roz 29.12.13, 17:24
            akurat na cos takiego trafilam, a'propos, w artykule ktory czytalam:

            Opisując rozwój seksualności człowieka od niemowlęctwa, dokument Światowej Organizacji Zdrowia notuje, że dzieci w wieku 1-4 lat są ciekawe swojego ciała, wobec czego badają swoje ciało oraz narządy płciowe, pokazują je innym osobom i dotykają, ponieważ sprawia im to przyjemność. Jednocześnie jest to moment, w którym zaczynają się uczyć norm społecznych, tego co wolno, a czego nie. Tłumacząc, czemu można rozpocząć edukację seksualną przed 4. rokiem życia, WHO wyjaśnia, że rozmaite zachowania charakterystyczne dla tego etapu rozwoju dziecka (np. zabawa w lekarza), wymagają pedagogicznej reakcji. Sugeruje, że warto rozwijać pozytywne nastawienie do własnego ciała, uczyć nazywania jego części oraz tego, jakie granice i zasady społeczne trzeba respektować i że dziecko może stawiać własne granice (możesz powiedzieć „nie”).

            Jaka masz pewnosc ze przekracza te granice? ... a nie osluchales sie ty przypadkiem tych bredni ktore biskupi plota i dlatego teraz masz te dylematy?

            tygodnik.onet.pl/wwwylacznie/list-biskupow-na-temat-gender-instrukcja-obslugi/sf4vv
            Chciales zony pruderyjnej dla ktorej jestes jedynym i najwazniejszym to takiej sobie bylo szukac!!
            • szaman.ka Re: żona śpi z dziećmi-normalne? Małżeństwo w roz 29.12.13, 17:53
              clarissa3 napisała:

              > akurat na cos takiego trafilam, a'propos, w artykule ktory czytalam:
              >
              > Opisując rozwój seksualności człowieka od niemowlęctwa, dokument Światowej Orga
              > nizacji Zdrowia notuje, że dzieci w wieku 1-4 lat są ciekawe swojego ciała, wob
              > ec czego badają swoje ciało oraz narządy płciowe, pokazują je innym osobom i do
              > tykają, ponieważ sprawia im to przyjemność. Jednocześnie jest to moment, w któr
              > ym zaczynają się uczyć norm społecznych, tego co wolno, a czego nie.

              No właśnie,jenocześnie jest to moment,w kórym zaczynają się uczyć norm społecznych,tego co wolno,a czego nie. A tutaj tego zabrakło. Clarisso! Wiem,że pojęcie o wychowaniu dzieci masz czysto teoretyczne-Nie wolno iść do łóżka siedemnastolatkowi z matką
              Tłumacząc,
              > czemu można rozpocząć edukację seksualną przed 4. rokiem życia, WHO wyjaśnia,
              > że rozmaite zachowania charakterystyczne dla tego etapu rozwoju dziecka (np. za
              > bawa w lekarza), wymagają pedagogicznej reakcji. Sugeruje, że warto rozwijać po
              > zytywne nastawienie do własnego ciała, uczyć nazywania jego części oraz tego, j
              > akie granice i zasady społeczne trzeba respektować i że dziecko może stawiać wł
              > asne granice (możesz powiedzieć „nie”).
              >
              > Jaka masz pewnosc ze przekracza te granice? ... a nie osluchales sie ty przypad
              > kiem tych bredni ktore biskupi plota i dlatego teraz masz te dylematy?

              Podziwiam Twoją umiejętność selektywnego czytania.
              >
              > tygodnik.onet.pl/wwwylacznie/list-biskupow-na-temat-gender-instrukcja-obslugi/sf4vv
              > Chciales zony pruderyjnej dla ktorej jestes jedynym i najwazniejszym to takiej
              > sobie bylo szukac!!
              • clarissa3 Re: żona śpi z dziećmi-normalne? Małżeństwo w roz 29.12.13, 18:14
                Clarisso! Wiem,że pojęcie o wychowaniu dzieci masz czysto teoretyczne-

                Lubie takie! Typowe dla rodzicielek wszelkowiedzacych - bo zawsze jedynie te ktore byly matkami maja racje!... wiec i tamta tez ma, moze?!!? Nie wolno iść do łóżka siedemnastolatkowi z matką - bo u niej wlasnie, w jej domu, wolno!

                Pytanie jest czy granice zostaly przekroczone - te od seksu !!! - czy nie? Tu mi wyglada na to ze delikwent wcale tego nie wie, odbiera subiektywnie, tak jakby sam na widok golej d... zareagowal, a z wlasna zona nawet o tym nie rozmawial!

                Trzeba zrozumiec ze kazy po swojemu dzieci wychowuje - u mnie w domy byly inne normy ale wiem ze w innych domach inne.

                Inne pytanie to czy autora niepokoja takie zachowania ze wzgledu na przyszlosc dzieci zony, ze sa nieodpowiednio wychowywane, czy go wku... to ze mu uwagi nie poswieca w niedzielny poranek, i o to mu glownie chodzi?

                Czy zeniac sie nie ustalil z przyszla zona jakis zasad co do tego co kto moze miec do dzieci drugiego? ....
                • szaman.ka Re: żona śpi z dziećmi-normalne? Małżeństwo w roz 29.12.13, 18:41
                  clarissa3 napisała:

                  > Clarisso! Wiem,że pojęcie o wychowaniu dzieci masz czysto teoretyczne-
                  >

                  > Lubie takie! Typowe dla rodzicielek wszelkowiedzacych - bo zawsze jedynie te kt
                  > ore byly matkami maja racje!... wiec i tamta tez ma, moze?!!? Nie wolno iść
                  > do łóżka siedemnastolatkowi z matką
                  - bo u niej wlasnie, w jej domu, wolno
                  > !
                  Nie uważam się za wszystko wiedząca rodzicielkę.Sama popełniłam wiele błędów.
                  Zauważyłam tylko,że Twoje doświadczenie w tej materii,jest takie samo jak biskupów,których sławetny list przywołujesz.

                  >
                  • clarissa3 Re: żona śpi z dziećmi-normalne? Małżeństwo w roz 29.12.13, 18:56
                    daj przyklad?!
                    • szaman.ka Re: żona śpi z dziećmi-normalne? Małżeństwo w roz 29.12.13, 19:22
                      Nie mam takiej ochoty,by się tutaj publicznie spowiadać.
                      Ja nikogo nie wypytuję o jego sprawy.
                      • clarissa3 Re: żona śpi z dziećmi-normalne? Małżeństwo w roz 29.12.13, 19:37
                        ale nie omieszkalas mi tu czegos publicznie zarzucic - ufajacy ci moga myslec ze to prawda! Uwazaj!
                        • szaman.ka Re: żona śpi z dziećmi-normalne? Małżeństwo w roz 29.12.13, 19:47
                          Niczego Ci nie zarzucałam.Stwierdziłam tylko fakt oparty na tym, co sama o sobie pisałaś.
                          • clarissa3 Re: żona śpi z dziećmi-normalne? Małżeństwo w roz 29.12.13, 19:50
                            jaki fakt?
                            • clarissa3 Re: żona śpi z dziećmi-normalne? Małżeństwo w roz 29.12.13, 19:51
                              ze: Twoje doświadczenie w tej materii,jest takie samo jak biskupów,których sławetny list przywołujesz.

                              ???
                  • quba Re: żona śpi z dziećmi-normalne? Małżeństwo w roz 31.12.13, 19:13
                    a ja bym nie chciała, żeby moja matka chodziła przy mnie bez majtek, pokazywała mi krocze, przytulała mnie w taki sposób, w jaki przytula się kochanka, i żeby zachowywała się w sposób opisany, przez autora wątku.
                    • egzystencjalka Re: żona śpi z dziećmi-normalne? Małżeństwo w roz 31.12.13, 21:58
                      Quba
                      To teraz opowiedz dlaczego tak nienawidzisz swojej matki? Może odrazu klasztor, dyby, biczowanie, a może ma się rzucić z mostu z głębokim przekonaniem że w momencie gdy straciła dziewictwo to był koniec.?
                      • quba Re: żona śpi z dziećmi-normalne? Małżeństwo w roz 02.01.14, 14:10
                        egzystencjalka napisał(a):

                        > Quba
                        > To teraz opowiedz dlaczego tak nienawidzisz swojej matki? Może odrazu klasztor,
                        > dyby, biczowanie, a może ma się rzucić z mostu z głębokim przekonaniem że w mo
                        > mencie gdy straciła dziewictwo to był koniec.?


                        Ja swoją Mamusię bardzo kochałam, była najlepszą Matką świata, kochała bardzo nas, swoje dzieci, naszego Tatusia, kochała nas najlepszą miłością i zawsze zasługiwała na szacunek.
                        Nigdy nie zachowywała się jak wyuzdana żona autora wątku.
                        Ja w domu też, jako dorosła kobieta, nie chodzę bez majtek, nawet gdy śpię w koszuli nocnej, to zakładam majtki. co innego przypadkiem pokazać to i owo, a co innego zachowywać się lubieżnie...
                        • egzystencjalka Re: żona śpi z dziećmi-normalne? Małżeństwo w roz 02.01.14, 14:56
                          Quba
                          Twoja matka była Dewotka?
                          Bo piszes tak jakby matka nie miała prawa do seksualności, musi ze wszystkiego zrezygnować dla was. Na bym nie chciała takiej matki a raczej bym się starała dość dlaczego ona taka święta madonna jest a przez to nieszcześliwa. Bo to wygląda jakby poświęciła wszystko z cierpienia. Jakby swojego bytu nie miała i odebrał sobie prawo do przyjemności życia przez cierpienie. I teraz dzieci myślą że matka to kobieta aseksualna...i nie powinna też korzystać z życia nawet jak jest matką. Matka która ma pragnienia to dla ciebie skandal jak widać.
        • szaman.ka Re: żona śpi z dziećmi-normalne? Małżeństwo w roz 29.12.13, 17:40
          Zgadzam się z tym,że dzieci od najmłodszych lat wychowane w ten sposób mogą taką goliznę przyjmować jako naturalną.
          Nie zgadzam się natomiast z tym,że jest naturalne kładzenie się do łóżka z siedemnastolatkiem czy dziewiętnastolatkiem i spędzanie z nim nocy.Chłopak w tym wieku jest nabuzowany hormonami i chcąc nie chcąc ulega podnieceniu seksualnemu nad którym nie panuje.
          Nie jest normalne też to co robi z córkami; np.wspólne bawienie się w uprawianie seksu i wydawanie takich odgłosów jakby to miało miejsce, jest więcej niż bezmyślne.To przecież jest ich mama,a nie koleżanka. Można by darować takie zachowanie głupiutkim jeszcze nastolatkom,ale nie ich matce.
          Daleka jestem od propagowania wzoru Matki Polki,ale naprawdę ta opisana kobieta nie ma jakby w ogóle poczucia co jest rolą matki ani rolą żony .
          Wierzę,że pewnie na swój sposób kocha swoje dzieci,ale nastąpiło tutaj zdecydowane pomieszanie różnych ról.Nie stawianie żadnych granic dzieciom i nie wymaganie od nich niczego spowoduje że wyrosną na osoby co najmniej nieprzystosowane społecznie.
          'Jeśli nie jesteś gotowy zmienić swojego życia,nie można ci pomóc".
          Hipokrates(460-377 p.n.e.)
          • obodryt Re: żona śpi z dziećmi-normalne? Małżeństwo w roz 29.12.13, 18:08
            Dziękuje Wam za odpowiedzi. No właśnie, są granice pewnego rozsądku i zachowania jakich rodzic nie powinien przekraczać. I własnie, co tu z tym fantem zrobić, pożegnać grzecznie towarzystwo i się rozwieść? Na siłę nic tu nie da się zrobić. Akceptować taki stan i czekać aż mamusie zastąpi chłopak? oby nie koleżanka. Obie dają sobie to czego potrzebują, seksualności poniekąd chociaż nie dopuszczam myśli, że dochodzi do jakiegoś aktu to samo zbliżenie ciała, ocieranie się, smyranie, pieszczenie, dawanie sobie buzi leżąc pod kołderką wtulone jak kochankowie, to jest coś czego ja sobie nie wyobrażam otrzymywać od rodziców ani dawać swoim dzieciom. Od tego są ich partnerzy, chłopak powinien mieć dziewczynę czy na odwrót i tam tego typu zachowania są jak najbardziej na miejscu, tak uważam i pomijam związki tej samej płci co też uważam za nie normalne.
            • szaman.ka Re: żona śpi z dziećmi-normalne? Małżeństwo w roz 29.12.13, 18:35
              Decyzję, co z tym fantem zrobić musisz podjąć sam.
              Moje zdanie jest takie,że trudno Ci będzie spowodować satysfakcjonujące zmiany u żony,ponieważ bardzo wiele wskazuje na jej dużą niedojrzałość emocjonalną.Tego nie nadrobisz umoralniającymi pogawędkami z nią, ani żadnymi perswazjami bo, jak widać, ona nie widzi niczego nieprawidłowego w swoim zachowaniu.
              Wymagałaby dogłębnej psychoterapii i musiałaby nauczyć się być żoną i matką,a tymczasem dzieci już zostały jakoś tam ukształtowane i trudno będzie te nawyki zmieniać i teraz wprowadzać granice,które do tej pory nie były; ani ustanawiane, ani respektowane.
              Aby odnieść sukces wychowawczy rodzice powinni tworzyć wspólny front i żona powinna stać obok męża,a mąż obok żony-w jednym szeregu,a nie ustawiać się w szeregu przeznaczonym dla dzieci- przeciwko współmałżonkowi.
              • clarissa3 Re: żona śpi z dziećmi-normalne? Małżeństwo w roz 29.12.13, 19:04
                alez on sie w tym zakochal - w tej swobodzie obdarzania swym cialem... taz nie zauwazyl ze wszystkich, tak tym przejety i zachwycony! Dlatego mu sie to jedynie z seksem kojarzy!
                • obodryt Re: żona śpi z dziećmi-normalne? Małżeństwo w roz 30.12.13, 23:06
                  Clarissa, no proszę Ciebie, próbujesz mnie teraz zdyskredytować obiwinić, że się w tym zakochałem? Właśnie, że nie i rozmawiałem z nią o tym i się nie przyznała, że uprawiała seks z synem. Czy chodziła i obnażała swoje nagie ciało świadomie czy nie, nie chciałem już dochodzić tylko oduczyć i udało mi się a na dodatek syn wyjechał i zamieszkal z dziadkami. Jedyny obecny problem to sypianie z dziećmi.
                  • clarissa3 Re: żona śpi z dziećmi-normalne? Małżeństwo w roz 30.12.13, 23:14
                    czyli ze nie wiesz wcale ze go uprawiala? Tylko tak podejzewasz ja...
              • obodryt Re: żona śpi z dziećmi-normalne? Małżeństwo w roz 31.12.13, 06:40
                Doskonale zdaje sobie z tego sprawe, że nikt za mnie nie , nie rozwiąże moich problemów.
                Na prawdę serdecznie dziękuję za te mądre słowa, uświadamiają. Szkoda, że nie mam nikogo z mojego otoczenia z kim mógłbym tak rozsądnie i mądrze porozmawiać.
                Proszę więc pozostałych, nie miejcie mi za złe, że tu o tym piszę. Życie mnie tu przywlokło szukając odpowiedzi na świat, którego nie rozumię mimo swoich lat, ...i popełniam błędy.
          • clarissa3 Re: żona śpi z dziećmi-normalne? Małżeństwo w roz 29.12.13, 18:22
            z tym sie zgadzam:

            ta opisana kobieta nie ma jakby w ogóle poczucia co jest rolą matki ani rolą żony .
            Wierzę,że pewnie na swój sposób kocha swoje dzieci,ale nastąpiło tutaj zdecydowane pomieszanie różnych ról.Nie stawianie żadnych granic dzieciom i nie wymaganie od nich niczego spowoduje że - moga! - wyrosnąc na osoby co najmniej nieprzystosowane społecznie.
            • obodryt Re: żona śpi z dziećmi-normalne? Małżeństwo w roz 31.12.13, 06:47
              Doskonale zdaje sobie z tego sprawe, że nikt za mnie nie , nie rozwiąże moich problemów.
              Na prawdę serdecznie dziękuję za te mądre słowa, uświadamiają. Szkoda, że nie mam nikogo z mojego otoczenia z kim mógłbym tak rozsądnie i mądrze w cztery oczy porozmawiać.
              Proszę więc pozostałych, nie miejcie mi za złe, że tu o tym piszę. Życie mnie tu przywlokło szukając odpowiedzi na świat, którego nie rozumię mimo swoich lat, ...i popełniam błędy.
              Na pewno nie będę dalej w tym tkwił, nowy rok przyniesie zmiany.
              • szaman.ka Re: żona śpi z dziećmi-normalne? Małżeństwo w roz 31.12.13, 08:49
                Nie masz za co przepraszać.Forum jest po to właśnie.
                Może Twoja historia będzie przestrogą dla kogoś ?
                Nie obwiniaj się też za popełniane błędy.Wszyscy je popełniają,tylko nie wszyscy się potrafią do tego przyznać.
                Życzę Ci byś poukładał sobie wszystko i głowa do góry.Dasz radę ! Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku !
    • witchland Miroslaw... 29.12.13, 19:06
      Pytanie, czy tam gdzies w twoich okolicach, nie sprzedaja snopowiazelk na pare, czy juz nowoczesnym kobajnem lecie przez pola?
    • nativeau Re: żona śpi z dziećmi-normalne? Małżeństwo w roz 29.12.13, 21:05
      wiej jak najszybciej i jak najdalej.
    • brygada_ww Robicie z igly widly 29.12.13, 21:18
      U mnie w domu rodzice spali razem z dziecmi, czterech ludzi w jednym lozku. W wieku doroslym syn nigdy nie byl zainteresowany ze tak powiem ci... matki, ani corka ojca kutasem, brata nie interesowala ci... siostry, siostre nie interesowal kutas brata.

      Zacznijcie dopatrywac sie patologii bardzo prosze, wrecz czekam na komentarze.
      • wiolcia29_2 Re: Robicie z igly widly 29.12.13, 21:32
        Do pewnego wieku dzieci (kilka lat) uważam to za normalne, ale później powinny być pokazane granice. U mnie tego zabrakło i zapewniam, że przeżycia pozostawiają ślad na całe życie.
        • brygada_ww Re: Robicie z igly widly 29.12.13, 21:37
          wiolcia29_2 napisała:

          > Do pewnego wieku dzieci (kilka lat) uważam to za normalne, ale później powinny
          > być pokazane granice. U mnie tego zabrakło i zapewniam, że przeżycia pozostawia
          > ją ślad na całe życie.

          Nie wiem, ja z moim dzieckiem nie spie i nigdy nie spalam, zawsze miala osobne miejsce do spania. I jestem zadowolona, poloze spac i nie musze usypiac, kolysanek spiewac, bo spiewac nie umiem, zje przed snem, buzi i wie, ze czas do lozka, rodzice tez musza miec czas dla siebie.
    • egzystencjalka Re: żona śpi z dziećmi-normalne? Małżeństwo w roz 29.12.13, 21:41
      Mirosław
      To ty masz problem a nie żona. Polska jest purytańsko moralna. Jak byłam w Japoni to też miałam problemy gdy sprzedawczyni wchodziła do przymierzalni i mi cycki domierzała do stanika. Na początku panika, zboczona sprzedawczyni molestuje moje cycki, lessba jakaś czy co. Ale to była moja wina, a raczej Polski wina bo tam ciało to coś naturalnego i są tak przyzwyczajeni od dzieciństwa do nagości, że w saułnie zbiorowej nagie dziewczyny siedzą koło nagich mężczyzn czy ojców i nie ma zapędów seksualnych bo jak się akceptuje cielesność to ona tak nie bierze gdy jest wszystko wstydliwie pozakrywane.
      Jak wróciłam to skandal w polsce wywołałam bo zrobiłam kolacje japońską rodzinie, czyli lizaki w kształcie penisa, torciki w kształcie waginy i wujowi torcik na talerzyk wrzuciłam w kształcie penisa. No pogotowie trzeba było wzywać przez erotyczne jedzenie.
      • brygada_ww Re: żona śpi z dziećmi-normalne? Małżeństwo w roz 29.12.13, 21:45
        egzystencjalka napisał(a):

        > Mirosław
        > To ty masz problem a nie żona. Polska jest purytańsko moralna. Jak byłam w Japo
        > ni to też miałam problemy gdy sprzedawczyni wchodziła do przymierzalni i mi cyc
        > ki domierzała do stanika.

        Pewnie sie bala, ze ten stanik podpie...sz;)
        • egzystencjalka Re: żona śpi z dziećmi-normalne? Małżeństwo w roz 29.12.13, 22:09
          Brygada
          Nie, zachowawał się normalnie to ja przeżywałam szok kulturowy, bo u nas to niedopomyślenia aby cycki ktoś dotykał, a babeczka przyniosła kilka staników i mi profesjonalnie przymierzała. Później się przyzwyczaiłam do ich akceptacji cielesności i kolejny szok a raczej już się cudownie bawiłam, to święto płodności i w ten dzień całe jedzenie jest w kształcie penisów i wagin i piersi itd....ale się wtenczas penisów nalizałam-lizaki:-D
          • brygada_ww Re: żona śpi z dziećmi-normalne? Małżeństwo w roz 29.12.13, 22:15
            egzystencjalka napisał(a):

            > Brygada
            > Nie, zachowawał się normalnie to ja przeżywałam szok kulturowy, bo u nas to nie
            > dopomyślenia aby cycki ktoś dotykał, a babeczka przyniosła kilka staników i mi
            > profesjonalnie przymierzała.

            Wiesz, jak moj ojciec nie mial na wodke, to koledzy przed wychodnym placili 2 stowy, zeby na dobranoc za cyca zlapac;)

            Później się przyzwyczaiłam do ich akceptacji ciele
            > sności i kolejny szok a raczej już się cudownie bawiłam, to święto płodności i
            > w ten dzień całe jedzenie jest w kształcie penisów i wagin i piersi itd....ale
            > się wtenczas penisów nalizałam-lizaki:-D

            Nie mialam nigdy lizakow w ksztalcie penisa:)
            • egzystencjalka Re: żona śpi z dziećmi-normalne? Małżeństwo w roz 29.12.13, 22:27
              Brygada

              www.papilot.pl/lifestyle/8152/Japonskie-swieto-penisa-FOTORELACJA.html
          • szaman.ka Re: żona śpi z dziećmi-normalne? Małżeństwo w roz 29.12.13, 22:42
            Myślę,że zniekształcasz trochę obraz kultury Japonii,być może ta atmosfera tego Święta Płodności tak na Ciebie podziałała.
            U nas w Polsce też jest normalne gdy pójdziesz do brafitterki,która zajmuje się profesjonalnym doborem biustonoszy,że będzie Ci dotykać piersi.Tylko,że takie usługi u nas są jeszcze mało rozpowszechnione.W saunie też jest normalna nagość.
            Owszem,w Japonii jest większa otwartość i swoboda w mówieniu o seksie,ale Japończycy bardzo przestrzegają dystansu w kontakcie cielesnym.
            • egzystencjalka Re: żona śpi z dziećmi-normalne? Małżeństwo w roz 29.12.13, 22:57
              Szaman
              Nie, przecież tu nawet edukacji seksualnej nie ma, wielki kwik jak ktoś...w szkole zakłada na banana prezerwatywe, wycie na nagość na obrazach itd.. Seks tabu, głupkowato się śmieją jak chcesz poważnie o seksie rozmawiać albo wyją jak opętane koty. Polacy deklarują tolerancje i chęć edukacji seksualnej ale tylko deklarują, jak wchodzisz w treści to wyzwą ciebie od chorej, nimfomanki, zboczonej. W Japoni seks czy w skandynami został zscywylizowany o tym się mówi i akceptuje tym samym jest mało gwałtów i zboczeć a u nas seks jest dziki zoofila jest na porządku dziennym u starych pań które przyrodzenia smarują łakociami a pieski zlizują, u nas jeden drugiego gwałci, co można tylko zgwałcić bo się nie szanuje seksualności drugiej osoby.
              • egzystencjalka Re: żona śpi z dziećmi-normalne? Małżeństwo w roz 29.12.13, 23:19
                joemonster.org/art/11513

                Przecież w polsce coś takiego byłoby niedopomyślenia, obalenie rodziny, seksualizacja straszna upadek i zgnilizna...a miło było się tak do penisa poprzytulać, podobno cieżko było mnie oderwać.:-D
      • wiolcia29_2 Re: żona śpi z dziećmi-normalne? Małżeństwo w roz 29.12.13, 22:30
        Życie w typowo kolektywistycznej kulturze bardzo odbiega od naszego wzorca, choć i o nim trudno mówić.;)
        • brygada_ww Re: żona śpi z dziećmi-normalne? Małżeństwo w roz 29.12.13, 22:36
          wiolcia29_2 napisała:

          > Życie w typowo kolektywistycznej kulturze bardzo odbiega od naszego wzorca, cho
          > ć i o nim trudno mówić.;)

          U mnie tez byl kolektywizm, wracalam ze szkoly i matce w sklepie musialam pomagac:)
          • obodryt Re: żona śpi z dziećmi-normalne? Małżeństwo w roz 31.12.13, 07:00
            No to macie poczucie humoru :) Ponieważ jesteśmy sobie obcy to nie wiecie bo nie pisałem ale od wielu lat mieszkam w Niemczech i często zimową porą uczęszczam do sauny i muszę być jak wszyscy nago i mi to nie przeszkadza, przychodza tez rodzice z mniejszymi dziećmi, każdy patrzy na siebie i nie zwraca uwagi tak na prawdę. Ale z moja mamą bym już nie poszedł czy z moją córka 21 letnią, moja żona też się wstydzi i nie chodzi i mi też zabrania, żebym nie patrzał na inne kobiety i sam się nie pokazywał. temat nagości jak już wcześniej wspomniałem, raczej został rozwiązany i juz się dzisiaj nie powtarza ale te pozostałe kwestie, niestety jak już wyżej czytałem, nie uda mi się siłą wyperswadować.
            • egzystencjalka Re: żona śpi z dziećmi-normalne? Małżeństwo w roz 31.12.13, 07:18
              obodryt

              Co z tego że mieszkasz w niemczech, masz w mózgownice wszepiony zaburzony obraz ciała. Na niemców w saunie nie masz wpływu ale ten wpływ wyniosły z Polski chcesz przenieść na rodzinę. Tak samo jest z terroryzmem, prawie wszyscy terroryści pochodzili z europy, dopiero tu, w wolności im odstrzelił fanatyzm, bo gdy pojawia się wolność, dla niedojrzałych ludzi pojawia się też strach przed wolnością więc uciekają w radykalizm. Będąc w Islamie nigdy by nie sfanatyzowali.
              • egzystencjalka Re: żona śpi z dziećmi-normalne? Małżeństwo w roz 31.12.13, 07:41
                obodryt

                Powiem ci co zrobiła ci mamusia w dzieciństwie jak byłeś mały.
                Mamusia gdy jako dziecko poznawałeś swoje ciało, czyli się dotykałeś. Odebrała tą niewinną zabawe dziecka jako podszytą seksem i ci rączki popukiwała i mówiła tfu nieładnie, tfu nie rób tego.
                Teraz jako dorosły to tfu pojawia się gdy patrzysz na ciało swojej rodziny, wydają ci się obrzydliwie, po prostu tfu w swoich cielesnych zachowaniach. Podziękuj mamusi a raczej jej metnalności zrodzonej w Polsce że dotyk odbrała z potekstem seksualnym . Dlatego terroryzujesz TFU rodzinę obecnie bo na innych nie masz wpływu.
                • szaman.ka Re: żona śpi z dziećmi-normalne? Małżeństwo w roz 31.12.13, 08:57
                  Hamuj Egzystencjalko,bo za duży rozpęd wzięłaś ! Tak puściłaś wodze wyobraźni,że straciłaś kontakt z rzeczywistością.Mówię Ci odpocznij.
                  • egzystencjalka Re: żona śpi z dziećmi-normalne? Małżeństwo w roz 31.12.13, 14:45
                    Saman
                    Nie projektuje .
                  • egzystencjalka Re: żona śpi z dziećmi-normalne? Małżeństwo w roz 31.12.13, 14:52
                    Szaman
                    Jakie wodze wyobraźni chyba tylko ja na tym wątku chodzę po ziemie, bo jak się okazuje tutaj na wątku niektórzy bardzo wierzą że mieszkają na saturnie/syndrom po aborcyjny/ i jak przeczytałam do nich się zaliczasz.
                    • szaman.ka Re: żona śpi z dziećmi-normalne? Małżeństwo w roz 31.12.13, 15:13

                      To źle dziecko przeczytałaś .Nie będę z Tobą dyskutować bo możemy tak do końca świata i jeden dzień dłużej udowadniać sobie która chodzi po ziemi,a która nie. Myślę tylko,że takie myślenie o sobie i innych jak Twoje jest wysoce niebezpieczne.A co z Tym zrobisz; to już Twoja sprawa.

                      'Jeśli nie jesteś gotowy zmienić swojego życia,nie można ci pomóc".
                      Hipokrates(460-377 p.n.e.)
                      • egzystencjalka Re: żona śpi z dziećmi-normalne? Małżeństwo w roz 31.12.13, 17:40
                        Szaman
                        Nie jesteś konfrontacyjna nie lubisz się wykłucać, to nie dobrze, człowiek o drugim dowiadują się najwięcej przez spór , musisz otworzyć się na kłótnie jest bardzo zdrowa a twoim oczom pięknym ukaże się sporo z delikwenta i co on sobą prezentuje a nawet nie wie. Bym nawet powiedziała iż spór jest twórczy, tylko nie możesz się go bać, porzuć schemat grzecznej dziewczynki a kłótnia i spór da ci spora fajnej energii myślowej i łeb go z lewej i bach go z prawej i łubudu go z kopa...ach a co to ja chciałam?:-D
    • kk55aa Re: żona śpi z dziećmi-normalne? Małżeństwo w roz 29.12.13, 21:58
      Żona powinna spać z mężem, a widać że nie chce, to nie jest normalne.
      Dzieci są dorosłe, oprócz może tej 10 letniej dziewczynki.

      Natomiast chodzenie nago, jeśli jest to od małego dziecka, może być przez dzieci traktowane normalne.
      Z tego co piszesz zona nie liczy się z tobą. Nie będziesz szczęśliwy w takim małżeństwie, będziesz się tylko męczył. To że jest ładna to nie wszystko, nie traktuje cię jak męża, jesteś pod pantoflem.
    • mona.blue Re: żona śpi z dziećmi-normalne? Małżeństwo w roz 29.12.13, 23:22
      Zwróć jej uwagę, przedstaw swój punkt widzenia, a jak nie weźmie go pod uwagę to adieu.
    • 3eneduerabe Re: żona śpi z dziećmi-normalne? Małżeństwo w roz 30.12.13, 00:27
      Bez przesady..co do wyroków, że matka molestuje seksualnie swoje dzieci........Ja w dorosłym już życiu bardzo często przytulałam się do mojej mamy, w dorosłym czyli nawet wtedy gdy już studiowałam- zresztą w innym mieście. I kiedy przyjezdzalam do domu to bardzo czesto z mama rozmawiałam wieczorami, żaliłam jej sie z problemów, ona mnie przytulała jak matka dziecko i często razem zasypiałyśmy. A jako 16 latka, oj to bardzo, bardzo, bardzo często. Byłam wrażliwą nastolatką, często małe problemy urastały do rangi bardzo wielkich i jak chciałam poczuć się bezpiecznie to znowu było to samo, czyli prosiłam czy może ze mną porozmawiać i ze mna zasnąć. To mi dawało jakieś poczucie bezpieczeństwa, taki spokój przy niej. Studia skończyłam, wyszłam za mąż, spodziewam się dziecka i czuję się naprawdę dobrze w mojej skórze. Teraz przytulam się do męża jeśli potrzebuję tego spokoju, bezpieczenstwa....Każdy z nas ma inne potrzeby. Gdyby może wtedy jak miałam te 16 lat jakiś psycholog dowiedział się, że czasami lubiłam spać z mamą, że dawało mi to w trudnych momentach jakiś taki psychiczny spokój bo okazywała mi wiecej czułości to moze tez by stwierdził, że jesteśmy jakąś patologiczną rodziną, w której dzieci są molestowane, a ja zaburzona psychiczne bo w tym wieku potrzebowałam czasami czułości. Jak dobrze, ze zadnego psychologa nie potrzebowalam i czulam sie z tym calkowicie normalnie. Chociaz moze zaraz uslysze jakas diagnoze- teraz jak mam problem przytiulam sie w ramiona meza :)
      • 3eneduerabe Re: żona śpi z dziećmi-normalne? Małżeństwo w roz 30.12.13, 00:32
        I ja widziałam mamę nago- kiedy np zapomniała czystego ręcznika to wołała zebym jej do łazinki podała i ona mnie np na zakupach przy dobieraniu stanika. OMG nie wiedziałam, że jakąś patologią byłyśmy. Faktycznie ojca nago nie widziałam i on mnie też nie ale z mamą? nie wiem dla mnie to normalne co opisujesz przynajmniej w stosunku do córek.
        • szaman.ka Re: żona śpi z dziećmi-normalne? Małżeństwo w roz 30.12.13, 10:23
          Nie,samo to,że się przytulałaś z matką i zdarzało Ci się z nią spać,ani to,że zdarzało Ci się widzieć ją podczas kąpieli nago jeszcze nie jest patologią.To dobrze,że miałyście dobry kontakt i bliskość.
          Patologią jest natomiast gdy matka podczas nieobecności męża potrzebuje dorosłego syna do łożka,by sama poczuć się mniej samotnie .
          ."Pewnego dnia jak wyjechałem dość daleko, żona napisała mi, że dzisiaj śpi z synusiem bo on potrzebuje bliskości i jej samej też jest źle i synek przytuli się do mamusi cycusia, pisała żartobliwie. Różnica wiekowa miedzy mamą a synem to niespełna 17 lat bo w takim wieku go urodziła. Żona moja jest zgrabna młodo wyglądająca i ma powodzenie u takich nastolatków bo nie ukrywam, jest atrakcyjną kobietą."
          Nie jest też normalne,że żona zamiast z mężem śpi z córkami.
          • szaman.ka Re: PS. 30.12.13, 10:27
            To ostanie zdanie nie powinno być kursywą,bo to mój komentarz.

            I jeszcze jedno:pedofile też odczuwają potrzebę kontaktu i bliskości z dziećmi i dlatego robią to co robią. Czy też uważasz,że to nie jest patologia?
            • szaman.ka Re: PS. 30.12.13, 11:27
              Tak jak na wstępie napisałam.Nie wiem czy doszło tutaj do wykorzystania seksualnego,czy nie.Nie mam natomiast wątpliwości,że doszło do wykorzystania emocjonalnego-psychicznego,które ma miejsce wtedy, gdy dorosła osoba zamiast zaspokoić potrzeby dziecka w tym względzie sama je zaspakaja kosztem dziecka.Takie osoby mimo,że są fizycznie dorosłe- psychicznie pozostają niedojrzałymi dziećmi, niezdolnymi do budowania związków z dorosłymi osobami.
              • clarissa3 Re: PS. 30.12.13, 11:58
                kilka juz osob ci napisalo ze nie maja problemu.

                Wydaje mi sie ze autor odkrywa swoje podejscie dosc wyraznie w zdaniach jak: Nie mogłem w to uwierzyć i zacząłem się zastanawiać nad tym, dlaczego oglądanie dosłownie wszystko okazującej matki, nawet go nie podnieciło w żaden sposób, w końcu był wtedy 17 latkiem., czy o tym czy to normalne ze zona wychodzi do kolezanki - wiec zalatuje mi to wszystko sredniowieczem bardziej niz patologia!
                • 3eneduerabe Re: PS. 30.12.13, 13:20
                  Ale czy autor po prostu nie jest nabuzowany, zly na zone i czasami nie przesadza? trzeba by bylo rowniez porozmawiac z jakiej strony widza to dzieci, a z jakiej zona. Moze jest zly wlasnie dlatego, ze zona stawia dzieci na 1 miejscu i to ich potrzeby np bliskosci zaspakaja najpierw, a maz jest drugoplanowy. Nie uwazam natomiast za normalne, ze dzieci wydaja jakies odglosy jak przy stosunku tutaj jednak jakas granica jest przekroczona. Jednak hamowalabym sie z wyrokiem, ze cala trojka jest molestwowana czy wykorzystywana psychicznie. Bo moze tak po prostuu lubia czasami jak ja pospac sobie razem przy tym poplotkowac o problemach, spokojnie pogadac. Natomiast te odglosy moze dziewczynki cos zobaczyly w tv, chcialy sie przed przybranym ojcem popisac.
                  • clarissa3 Re: PS. 30.12.13, 13:29
                    Tez mi sie tak wydaje - ze wkurzony ze udzialu w tym nie ma, skonsternowany zachowaniem mu obcym. A te odglosy to mogly byc zarty - celowo figlowawly sprowokowane jego zachowaniem? ... przeciez zamieszkal w domu gdzie 4 osoby sa sobie bardzo bliskie i maja doskonale porozumienie - to trudne musi byc sie w to wpasowac. On chyba sie spodziewal ze fakt slubu zrobi z kobiety modelowa zone, ze bedzie grala role, na jakis obraz co go sam w glowie nosi bo i tez wyglada i na to ze nawet o tym z nia nie rozmawial...
                    • wiolcia29_2 Re: PS. 30.12.13, 13:36
                      A nie wydaje Ci się, że żona powinna sypiać z mężem, a nie nastoletnimi dziećmi? Chyba, że jest na tyle niedojrzała, iż bardziej ceni sobie partnerstwo z dziećmi, niż mężem. ;)
                      • clarissa3 Re: PS. 30.12.13, 13:43
                        Czy jakies prawo tak nakazuje? ... ?
                        • wiolcia29_2 Re: PS. 30.12.13, 14:57
                          Prawo - nie, ale dojrzałość emocjonalna - tak.

                          Zastanawia mnie, Clarisso to, że zwykle najwięcej masz do powiedzenia w kwestiach okołomacierzyńskich, w których nie masz doświadczenia, jak sama pisałaś. Czyżbyś tak bardzo czuła się jednak niezrealizowana w tym temacie?
                          • clarissa3 Re: PS. 30.12.13, 15:04
                            a skad wiesz ze mi nie umarly?

                            ... wiec sie ode mnie odwal i jesli piszesz to na temat, bez osobistych atakow, ok!?
                            • wiolcia29_2 Re: PS. 30.12.13, 16:21
                              Pokazałam Ci możliwy, nieświadomy powód Twego spojrzenia na życie, a co z tym zrobisz, to już Twoja decyzja. W sumie bardzo łatwo się Ciebie czyta i przewiduje.
                              • clarissa3 Re: PS. 30.12.13, 16:44
                                A nie pomyslalas ze to spojzenie moze byc po prostu szerszym od twojego?

                                Bo ja mysle sobie ze jak tam pod GSem stoisz i obgadujesz inne baby to tez im zycie przewidujesz. Z taka mi ty sie kojarzysz - co palcem wytyka gdy jakas czerwone spodnie zalozy, i gadasz o tym potem caly bozy dzien.
                                • wiolcia29_2 Re: PS. 30.12.13, 16:53
                                  Nie, nie pomyślałam, bo widzę jak się miotasz. ;)

                                  No i kiepskie masz skojarzenia, totalne pudło, bo sama jestem bardzo wyrazistą osobą. :D

                                  Wiesz, nie trzeba mieszkać na prowincji żeby być "wieśniakiem", czego jesteś świetnym przykładem na tym forum.
                                  • clarissa3 Re: PS. 30.12.13, 17:13
                                    Kobieto, zrozum jedna prawde - ze ta twoja identyfikacja z rodzicielka jest dla CIEBIE wazna, nie mnie ani wielu innych. To dla CIEBIE jest wazne, bo uwazasz ze daje ci jakis autorytet, przypisuje zasluge, stawia ponad innymi - ktorego to wcale ci nie daje ale TY w to wierzysz bo innych mozliwosci NIE WIDZISZ dla siebie. ... wiec naskakujesz, jak upierdliwy ratlerek, na tych ktorzy nie widza siebie jako przedmiot z okreslona rola, ten o ktorym przeciez TY tak wiele wiesz. Moze waro byloby sie nad tym zastanowic zamiast tak kasac bez sensu?
                                    • wiolcia29_2 Re: PS. 30.12.13, 17:25
                                      No i tu przeczysz sobie, bo przecież to Ty sama pisałaś, że żona autora wątku jest mocno osadzona w roli matki, a on właściwie nie wiadomo czego od niej oczekuje. :D

                                      Rola matki jest jedną z wielu moich ról i nie zajmuje za dużo miejsca w moim życiu. Nie wiem, na jakiej podstawie wyciagnęłaś takie wnioski. ?
                                      • clarissa3 Re: PS. 30.12.13, 18:15
                                        to przeczytalj jeszcze raz!

                                        bo sie nia podpierasz przy kazdej okazji - gdy ci innch argumentow brak...?
                                        • wiolcia29_2 Re: PS. 30.12.13, 18:20
                                          Wymiękam przy Tobie, jak wiele osób. :D

                                          Gdzie podpieram sie rolą matki? Nie szukaj, bo nie znajdziesz. ;)

                                          Przyjemnej zabawy ze sobą samą. :D
                                          • clarissa3 Re: PS. 30.12.13, 18:27
                                            No to wytlumacz nam te zdania, moze?:

                                            Zastanawia mnie, Clarisso to, że zwykle najwięcej masz do powiedzenia w kwestiach okołomacierzyńskich, w których nie masz doświadczenia, jak sama pisałaś. Czyżbyś tak bardzo czuła się jednak niezrealizowana w tym temacie?

                                            Co ja o tym mysle to juz wiesz.
                                            • wiolcia29_2 Re: PS. 30.12.13, 18:40
                                              To nie jest o moim macierzyństwie, lecz o Twoim braku doświadczeń, o czym sama pisałaś, a mimo to uważaniu się za autotytet w tej dziedzinie. Nie powiem tak o sobie, mimo osobistych doświadczeń. Może mam więcej pokory? ;)

                                              Sorry, ale nie mam czasu na takie pitolenie z Tobą, bo dzielą nas lata świetlne w samoświadomości.
                                              • clarissa3 Re: PS. 30.12.13, 18:54
                                                Pokory czy braku odwagi? Bo a ja mysle ze to twoja reakcja na rozciaganie ram twoich horyzontow. Czuje ten bol!

                                                Widze rowniez ze ciekawosc twa budze, bo co i rusz usilujesz zgadnac kim ja jestem rzucajac jakimis domyslami.. czerpanymi ze swoich doswiadczen. Coz za zaszczyt!:(... Buzi!
                                                • wiolcia29_2 Re: PS. 30.12.13, 22:14
                                                  Podejrzewam, że Twoje horyzonty kończą się na tym forum. Smutne. Jest powiedzenie, takie w Twoich klimatach, że "krowa, która dużo ryczy, mało mleka daje". Powodzenia.
                                                  • clarissa3 Re: PS. 30.12.13, 23:30
                                                    Spac nie mozesz? Buzki!;)
                                  • szaman.ka Re: PS. 30.12.13, 17:43
                                    Daj spokój Wiolcia i nie wikłaj się w tę dyskusję .Szkoda Twoich nerwów.Popatrz, co miała do powiedzenia Calrissa zaraz w pierwszym swoim poście w tym wątku.

                                    Rozwinęła swoją" inwencję" dopiero w odpowiedzi na mój post.
                                    Myślę,że tutaj nie tyle chodzi o jej rzeczywiste poglądy,lecz o chęć udowodnienia za wszelką cenę,że nie mamy racji.
                                    W ogóle, jeśli ktoś kto pisze,że cały problem leży po stronie autora, ponieważ go złości takie zachowanie, świadczy o braku wyobraźni,(że tak to delikatnie nazwę) takiej osoby.
                                    Gdyby to ona była w takim związku i jej partner zamiast z nią, chodził do łóżka ze swoją dorastającą córką ,to też by to akceptowała i się nie złościła?
                                    Albo, gdyby wybierał się tylko w męskim gronie do kubu go-go i ona nie mogła pójść wraz z nim, to też uważałaby,że wszystko jest OK?.
                                    Myślę,że wtedy sama zaczęłaby się w ten" średniowieczny "sposób zachowywać.
                                    • wiolcia29_2 Re: PS. 30.12.13, 17:50
                                      Zgadzam się z Tobą, że czasem nieważne jest dla niektórych o co chodzi, bo ważniejsze jest to, by iść pod prąd, zaistnieć. I nieistotne jest też to, że czasem w kolejnych postach przeczy się samemu sobie. ;)
                                      • clarissa3 Re: PS. 30.12.13, 18:17
                                        jasne ze to z wami sie powinien ozenic, przeciez!.. tylka sie nie pobijcie o to ktora lepsza!
                                        • wiolcia29_2 Re: PS. 30.12.13, 18:26
                                          What's the matter? :D

                                          Nie narzekam na swoje życie, ale Ty chyba ze swojego nie jesteś zadowolona. Mogę współczuć i namawiać na terapię, reszta należy do Ciebie.
                                          • clarissa3 Re: PS. 30.12.13, 18:28
                                            i nic nie dotarlo!?
                          • malwi.4 Re: PS. 30.12.13, 17:30
                            Wiolcia ja akurat nie uważam, że ktoś kto dzieci nie posiada/nie wychowywał (ale skąd my to mozemy wiedzieć??) nie ma prawa zabierać głosu odnośnie wychowania.

                            Ja nie słucham głosu/podpowiedzi/opinii jedynie matek, ale generalnie ludzi, co według mnie coś ciekawego mają do powiedzenia. Mam koleżankę, nie ma dziecka, całe życie samotna, ale wie sporo na temat dzieci, ich rozwoju, potrzeb, wychowania. Bardzo lubi dzieci, swego czasu dorabiała sobie jako opiekunka, długo potem te dzieci się z nią chętnie kontaktowały, dba bardzo o swoich siostrzeńców i czas im poświęca, odwiedza kolezanki co mają dzieci i wykazuje zaintersowanie tymi dziećmi, zabawą. I ja mam wrażenie, że ona więcej wie ode mnie.

                            Poza tym każdy z nas był dzieckiem i pewne rzeczy z własnej perspektywy moze ocenić. Choć fakt, spojrzenia nie można zwężać jedynie do swojej perspektywy. A lubimy to robić ;)

                            I czasem to kobiety co dzieci mają dadzą mi takie rady (nieproszone) że ręce opadną.
            • egzystencjalka Re: PS. 30.12.13, 16:02
              Szaman
              A co ma do tego pedofilia, bo to jest gwałcenie niewinnych dzieci, a tu chłopak ma 17 lat i nie pisze iż będą się grzmocili tylko przytulali. A nawet jak będą się grzmocili to co z tego, we Francji naprzykład kazirodztwo jest legalne jeśli jedno i drugie podejmuje taką decyzje i musi być dojrzałe seksualnie, a chłopak jest w optymalnym wieku seksualnym i ona starsza również jest w optymalnym wieku seksualnym. No po prostu idealna para seksualnie, tylko podziwiać.
              • szaman.ka Re: PS. 30.12.13, 18:00
                Wiesz myślę,że się zanadto naczytałaś o różnych prądach filozoficznych i trochę Ci się zwoje mózgowe przegrzały i potrzebujesz odpoczynku.

                A chociażby to ma do pedofilów,że nawet ostatnio ,jeden taki pedofil z doktoratem udowadniał,że to dziecko jest winne temu,bo samo się pcha do łóżka,bo potrzebuje zaspokojenia ponieważ jest rozbudzone seksualnie.

                Kochana!Jeśli Ci tak się podoba taki układ,to jedź do Francji i tam realizuj swoje fantazje.
                Nie musisz mi odpisywać,ponieważ nie będę z Tobą dyskutować, z uwagi na to że nasze standardy moralne i etyczne zbytnio się różnią.
                • egzystencjalka Re: PS. 30.12.13, 18:22
                  Szaman
                  Ty celowo chcesz mnie zdenerwować, bo pedofilia to gwałcenie dzieci poniżej piętnastego roku życia, pedofila podniecają jednostki niedorozwiniete seksualnie, ponieważ jego rozwój został zahamowany naprzykład przez celibat i jego wewnętrza niedojrzałość szuka dzieci bo mu obrazują jego wewnętrzy poziom psychologiczny i pedofil nienawidzi kobiet, bo niedojrzały osobnik boi się dojrzałych kobiet. A teraz spójrz jak ten schemat pedofila pasuje do kleru, bo oni od celibatu dostają pedofili.
                  A szesnastolatki, piętnastolatki to już się grzmocą na potęge bo seksualnie to dojrzałe osoby i jak widzimy z tekstu matka śpi i z córkami i z synem nago, czyli jakby się grzmocili to by preferowała syna i raczej nie pisała o cycusiu mamusi, oni się nabijają z dewota, któremu ich swoboda cielesna po prostu przeszkadza.
                  A kazirodzctwo to zupełnie inna działka bo preferencja seksualna to optymalny wiek młodzieńca seksualnie to 17 lat, kobiety to 35 lat i to jest para najbardziej dobrana seksualnie. Dlatego tylu młodych uwielbia dojrzałe kobiety, to instynkt. A następnie taci mężczyźni są świetnie wykształceni w przyszłości ,czasem tego nie robi sąsiadka ale matka dla której syn jest najważniejszym mężczyzną w życiu. Jest to oczywiście tabu w polsce ale w polsce to wszystko jest tabu.
                  • clarissa3 Re: PS. 30.12.13, 19:13
                    mowisz do osob ktorym do glowy nie wpadlo nigdy ze gdzie indziej moze byc inaczej - u nich tak jak ksiadz powiedzial i tego poslusznie sluchaja? Tego ze mozna miec wybor do swiadomosci nie dopuszczaja? ... podobnie jak i autor watku.... az tu kuku!

                    Amen.
                  • egzystencjalka Re: PS. 30.12.13, 20:37
                    Szaman
                    Acha zapominałam, jest jeszcze jeden argument że syn mamusi nie bzyka/ a było by tak pięknie/ dlatego że gdyby spała z synem to by nie wychodziła na naszego " moraliste". No bo po co jak syn ją zaspokaja, tak więc szukała partnera i wyszła za niego bo nie jest związana z synem seksualnie, ten jeden jedyny czyli syn by ją zaspokajał i to syn, a to przebija bardzo innych kandydatów.
                    Jeśli chodzi o kazirodźctwo, to gdy syn znajdzie zachwyconą nim młodą kobietę, matka automatycznie szuka w jej wieku partnera, kończą kazirodcze stosunki. Ona ma swojego, on ma młodą zachwyconą jego możliwościami.
                    • szaman.ka Re: PS. 30.12.13, 22:18
                      Moje dziecko ! To żaden argument.Ktoś przecież musi jeszcze na utrzymanie tego towarzystwa zarobić.
                      • egzystencjalka Re: PS. 30.12.13, 23:24
                        Szaman
                        Zbyt pochopnie wyciągasz wnioski, zobacz facet nawet z kobietą nie rozmawia tylko tresuje. Ja chodze bez majtek bo to jest bardziej higieniczne a pewnie taki jak on by sobie już różne rzeczy natworzył. To co on pisze pasuje jedynie że on ma problem z seksualnością, z wypieraniem, że to wstydliwe...a im bardziej się wypiera tym bardziej wszędzie seks się widzi i spekuluje już zupełnie strasznie, to się nazywa psychoza. To pasuje , a jej zachowanie nie podchodzi pod wykorzystywanie tylko pod swobodne traktowanie cielesności i to oni są zdrowi, on nie bardzo.
                        • egzystencjalka Re: PS. 31.12.13, 00:11
                          A tak na marginesie


                          "Przed laty zespół badawczy z Berkeley, pod kierownictwem Theodora
                          Adorno, badając fenomen faszyzmu (czy szerzej autorytaryzmu) a
                          właściwie psychologicznych predyspozycji do przyjmowania postaw
                          autorytarnych zaobserwował, że jedną z cech osób autorytarnych jest
                          obsesyjne zainteresowanie seksualnością. Osoby takie wykazują ogromne,
                          chorobliwe wręcz zainteresowanie seksualnością, któremu jednocześnie
                          towarzyszą silnie negatywne emocje. Seksualne wątki dostrzegają niemal
                          wszędzie i we wszystkim, czemu zwykle towarzyszy święte oczywiście
                          oburzenie. A to parówki mają zbyt falliczny kształt, a to bezpłciowa
                          postać z bajki wydaje się promować homoseksualizm, a to z kolei ustawa
                          o przeciwdziałaniu przemocy jest promocją homo i transseksualizmu. Jak
                          twierdzą niektórzy obsesje te (którym towarzyszą własne seksualne
                          zahamowania) zakorzenione są we własnych, nie do końca uświadamianych
                          i z pewnością nieakceptowanych skłonnościach seksualnych, których
                          publiczne, żywiołowe potępienie ma za zadanie udowodnić światu i
                          samemu sobie, że ja przecież nie jestem tym wstrętnym pedałem. To
                          doszukiwanie się wszędzie spisków europejskiego homolobby,
                          zdegenerowanych lewackich libertynów, chcących rozbić moją zdrową,
                          tradycyjną, polską, katolicką rodzinę, uprowadzić, zgwałcić i zjeść
                          moje dzieci i żonę, a mnie - prawdziwego słowiańskiego buhaja -
                          uwieść swoimi akcjami promocyjnymi, można faktycznie zakwalifikować
                          jako obsesję gdyby nie jedna istotna różnica. Obsesji, wyrażającej się
                          w występowaniu irracjonalnych myśli, towarzyszy jednoczesna świadomość
                          ich irracjonalnego charakteru oraz chęć ich wyzbycia się. Tymczasem, w
                          przypadku kościoła i polskiej prawicy, zaobserwować można wyraźny brak
                          świadomości irracjonalnego charakteru własnych obsesji, co może raczej
                          świadczyć bardziej o psychozie. Innymi słowy: oni tak na poważnie. "
                          • wiolcia29_2 Re: PS. 31.12.13, 00:34
                            Przypomnij czyja to wypowiedź, bo też czytałam, ale zupełnie nie pamiętam?

                            I kogo masz na myśli, bo Tobie też zarzucono, że widzisz dookoła seks? ;)
                            • egzystencjalka Re: PS. 31.12.13, 01:10
                              Wiolcia
                              A do kogo piszesz, bo to jest motyw z podstaw psychologicznych, im bardziej seks jest wstydliwy, tym bardzie tworzy się bagaż w podświadomości, ten bagaż zalewa psychikę i obraz jest widziany przez wyparty seks, podglądactwo aby się oburzać, zaglądanie ludziom do łóżka, gmeranie kobietom w drogach rodnych, wyzywanie od gorszych, niegodziwych, ladacznice, nierządnice.... aż do mordu bo to szatan w kobiecie siedzi.
                              Jak myślisz dlaczego naprawdę jest zakaz aborcji, bo to co kler bredzi to brednie, nawet ich teologia tego co mówią nie potwierdza?
                              A dlatego że jak usuwasz płód to co robiłaś ....seks robiłaś, a to bardzo źle bo seksu ci nie wolno tylko rozpłód ci wolno, a jak usuwasz to nie chodziło ci o rozpłód tylko o bzykanie, o czysty seks, grzeszny, rozrywkowy, radosny i zadowolona , orgazmowy i orgastyczny, straszny szatański i piekielny. Nie kobieto tobie nie wolno seksu tylko rozpłód, a aborcja to dowód kobieto że uprawiałaś seks piekielny i grzeszny, szatański i bezbożny z orgazmem lucyferycznym. Dlatego aborcja jest zabroniona bo kler ma psychozę seksualną. I to jest prawdziwy powód, reszta to racjonalizacja zupełnie irracjonalna, szantaż emocjonalny bo ja ksiundz będe tupał i wył i histeryzował i biczował niegodnych...
                              • wiolcia29_2 Re: PS. 31.12.13, 01:21
                                Prosiłam o autora, bo wydał mi się cytat bardzo znajomy.;)

                                Nie wiem, co kler mówi, bo nie chodzę do kościoła. A jeśli chodzi o aborcję, to znam inne sposoby zapobiegania ciąży. Patrzę też na to z psychologicznej strony, bo czasem kobiety bardzo żałują podjętej decyzji i staje się to dla nich traumą na wiele lat. Dlatego uważam, że łatwiej jest zapobiegać niż usuwać.
                                • egzystencjalka Re: PS. 31.12.13, 01:34
                                  Wiolcia
                                  Acha czyli naiwna, nie ma syndromu poaborcyjnego to jest szantaż i tupanie, straszenie kleru że aborcja źle się kończy dla psychiki. Każde badania pokazywały ulgę po aborcji, kobiety czują ulgę, a jeśli źle się z tym czują to nie jest efekt aborcji tylko wmawiania że zrobiłaś coś strasznego. Nie pamiętam skąd ten cytat ale poszukam kto to napisał później. Ja pisze pozytywnie o seksie i bardzo wyzwoleńczo, a ludzie którzy wypierają seks piszą jak autor wątka czyli to jest obrzydliwe, dla takich przez wyparcie ciało jest obrzydliwe i jego narządy a tak autor napisał, tym samy wszędzie ten seks będzie go napadał i będzie się bulwersował.
                                  • wiolcia29_2 Re: PS. 31.12.13, 01:43
                                    No naiwna to nie jestem z racji wieku i doświadczeń. Znam osobiście kobiety, które miały problemy z emocjami po aborcji i nie ze względów religijnych.
                                    • egzystencjalka Re: PS. 31.12.13, 01:49
                                      Wiolcia
                                      Miały problemy bo w telewizji w internecie i radio wszędzie zakłamana propaganda że aborcja to coś strasznego, w programach podstawiane baby wyją i płaczą jakie to straszne. Propaganda jak za PRL jacy to straszni są imperialiści zachodni i upadły zachód. Jednak propaganda to nie rzeczywistość, w rzeczywistości i to mnóstwo badań na ten temat jest kobiety po aborcji czują...ulgę a te płaczące uległy jedynie szantażującej je klerykalnie zakłamanej propagandzie. Na zachodzie aborcja jest legalna, tam nie płaczą bo ich nikt nie szantażuje, nie ma zakłamanej propagandy kleru.
                                      • wiolcia29_2 Re: PS. 31.12.13, 02:12
                                        To było w czasie PRL-u, gdy był jeden program w TV i seks w nim nie istniał, a tym bardziej kler. Młoda jesteś. Niech każda zostanie przy swoich racjach.;)
                                        ---
                                        Jeżeli życie daje Ci w kość, to nie po to byś się nad sobą użalał, tylko po to abyś coś w nim zmienił, wziął się w garść i uwierzył w siebie...
                                        • egzystencjalka Re: PS. 31.12.13, 06:09
                                          Wiolcia
                                          Dlatego pisze że nic się nie zmieniło, kler to taki sam system totalitarny jak komunizm czy faszyzm, chociaż wymordował o wiele więcej niż jeden i drugi. Propaganda aborcyjna od 20 lat jest ludziom sączona i co ty wypisujesz, jak nauka niezbicie dowiodła że żadnego syndromu aborcyjnego nie ma. Propagande wypisujesz, dałaś się nabrać jak niektórzy za komuny, że jest to jedyne dobro i jedyna prawda, prawdziwa natura proletariusza.
                                          • egzystencjalka Re: PS. 31.12.13, 06:53
                                            Wiolcia i inne kobiety

                                            www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/syndrom-ktory-nie-istnieje

                                            Syndrom, który nie istnieje

                                            W

                                            Straszenie kobiet tzw. syndromem poaborcyjnym ma zmniejszyć liczbę aborcji poprzez przekonywanie, że jest ona praprzyczyną nieszczęść




                                            Od dłuższego czasu trwa w Polsce kampania mająca przekonać społeczeństwo o realnym istnieniu tzw. syndromu poaborcyjnego. Prasa i telewizja podejmują ten temat, często w dobrej wierze, posiłkując się pseudonaukowymi materiałami opracowanymi przez środowiska walczące z prawem kobiet do samostanowienia. I choć do tej pory nie ma żadnych wiarygodnych badań, których metodologii nie można by zakwestionować, a które potwierdzałyby realność tego zjawiska, zwolennikom syndromu to nie przeszkadza i nadal przekonują opinię publiczną o jego istnieniu. I co gorsza, z dużym sukcesem. Ponieważ informacja na temat rzetelnych badań naukowych jest w Polsce bardzo skąpa, możliwość manipulacji okazuje się bardzo duża.
                                            • egzystencjalka Re: PS. 31.12.13, 06:58
                                              Wiolcia i inne kobiet


                                              "Amerykańskie Towarzystwo Psychologiczne (ATP) jednogłośnie stwierdził, że legalna aborcja nie stwarza niebezpieczeństwa wystąpienia poważnych problemów psychologicznych. Na poparcie swojego stanowiska ATP zwróciło uwagę na następujące dane. W USA corocznie przerywa się 1,3-1,6 mln ciąż. Około 21% Amerykanek między 15. a 44. rokiem życia przerwało ciążę. Jeśli choćby 10% z tych milionów kobiet doświadczyło problemów w wyniku aborcji, byłaby to niewiarygodna epidemia zagrożenia zdrowia psychicznego, skłaniająca ogromną liczbę kobiet do zwrócenia się o pomoc. Tymczasem takie zjawisko nie występuje.
                                              Gdyby nie było syndromu, trzeba by go wymyślić. No i wymyślono. Straszenie kobiet tzw. syndromem poaborcyjnym jest skuteczną strategią mającą na celu zmniejszenie liczby aborcji poprzez przekonywanie ludzi, a zwłaszcza kobiet, że aborcja jest czymś strasznym, że jest morderstwem i że dobrowolnie należy z niej zrezygnować. "


                                              www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/syndrom-ktory-nie-istnieje


                                • szaman.ka Re: PS. 31.12.13, 01:40
                                  wiolcia29_2 napisała:



                                  A jeśli chodzi o aborcję, to
                                  > znam inne sposoby zapobiegania ciąży.Niestety,są kobiety,które aborcję stosowały zamiast antykoncepcji.Wiem o kobiecie,która miała oprócz gromadki dzieci sześc aborcji.

                                  Patrzę też na to z psychologicznej stron
                                  > y, bo czasem kobiety bardzo żałują podjętej decyzji i staje się to dla nich tra
                                  > umą na wiele lat. Dlatego uważam, że łatwiej jest zapobiegać niż usuwać.
                                  Sama pracowałam z kobietą,która w młodym wieku dokonała aborcji i później miała okropne poczucie winy i nie mogła zajść w ciążę, mimo że wszystko u niej niby było w porządku.Udało mi się spowodować,że uwolniła się od poczucia winy,ale na ciążę było już za późno.Była już po czterdziestce.


                                  >
                                  • wiolcia29_2 Re: PS. 31.12.13, 01:47
                                    Widzę, że się doskonale rozumiemy w tych kwestiach. I nie tylko tych. :)
                                    • egzystencjalka Re: PS. 31.12.13, 02:19
                                      Wiola ja też widzę że wmawianie przez dwadzieścia lat że mieszka się na Saturnie/ aborcja/ jednak daje efekty , w polsce jak widać jest sporo ludzi który przez 20 lat zakłamania uwierzyli że mieszkają na Saturnie/ aborcja./ Dziewczyny naprawdę i to badania dowodzą nie ma czegoś takiego jak syndrompoaborcyjny, wmówino co niektórym, żeby się strasznie przejmowali tym że mieszkają na Saturnie i ludzie jak widzimy nawet z tego powodu płaczą. Podziemie aborcyjne jest w polsce ogromne, niestety kobiety są skazane na straszne warunki , jedyną konskwencją zakazu jest śmiertelność kobiet i uszkodzenia macicy po przeprowadzonych aborcjach w strasznych warunkach i tu trzeba załamywać ręce, że w imię kłamstwa, w imie nienawiści, w imię obsesji i zaburzeń kleru tak w Polsce giną kobiety.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka