tibralte
05.01.14, 13:53
czy byly juz kiedys takie czasy, w ktorych rozpladzanie mialo taki kult jak obecnie?
co jest takiego wielkiego w najprymitywniejszej zwierzecej czynnosci?
nie rozumiem.
czy istnieje jeszcze jakies istoty ludzkie, ktorych tresc zycia nie zasadza sie na rozplodzie i forsowaniu swojego bytu fizycznego?
ktos ma inne tresc/motywy zycia? czy to tylko nanoprocent populacji?