Dodaj do ulubionych

Koniec świata

08.01.14, 02:13
Właśnie przeglądając dane na temat przeludnienia, poczułam się bohaterką ratującą świat. Ale nie tylko ja. Ratujemy świat codziennie.
Według danych o przeludnionej ziemi i spożywaniu antykoncepcji przez kobiety, jest między jednym i drugim korelacja i wynik jest bardzo prosty.
Jeśli w tym momencie wszystkie kobiety co stosują antykoncepcje, przestaną ją stosować, to mamy koniec świata, momentalnie w ciągu roku zabrakłoby pokarmu i wody pitnej na całym świecie. Tym samym połykając pigułeczkę malutką, każdego dnia zaciekle walczymy aby świat istniał nadal.
Niesamowite, z pół godziny przyjmowałam pozy bohaterki przed lustem, nigdy bym jakoś nie pomyślała że istnienie świata zależy też odemnie, ale jestem teraz ważna w swoich oczach, niczym Herkules.:-D
Ciekawe co na to kler jakby się dowiedział i te całe zastępy fanatyków z pro-life, co zwalczają antykoncepcje i aborcje, ewidentnie chcą apokalipsy i te kobiety przekwitłe które terroryzując młodsze uważają że przez przymus się dowartościują.... przez macierzyństwo. Gdyż w świecie katolickim kobieta jest śmieciem, nobilitacje społeczną dostaje tylko przez macierzyństwo, a gdy przekwitły to próbują terrorem przywrócić sobie wartość zmuszając młodsze, bo te organizacje to głównie kobiety przekwitłe i faceci despoci.
Obserwuj wątek
    • jan_stereo Re: Koniec świata 08.01.14, 10:35
      Dobij ten swiat, pocznij dzieciaka ;'))
    • psst_ona Re: Koniec świata 08.01.14, 11:19
      hahahahahahahahaha
      Nie no, leżę i kwiczę ze śmiechu! xD Rewelacyjne! Nigdy nie pomyślałam o tym w tym kontekście. Zaniechaniem swej płodności ratować świat, zasluga wieksza chyba niż tych z greenpaece ;)
      A do kleru. Wiesz, religia to taka mętna ideologia, która ma wytłumaczenie na wszystko, potrafi manewrować różnymi prawdami tak, aby osiagnąć swój cel i korzyść i sama stwarza wygodne sobie idee. Tam jest w mojej ocenie takie zakłamanie i żonglerka prawdą, że nawet trudno o dyskusję. A ten obrazek 'matki polki' to u nas straszny fanatyzm, o tak. Hm.. a nawiasem mówiąc myslałaś, skąd sie bierze u nas ten antyfeminizm? Tzn tak z ujęcia bardziej psychologicznego, niz socjologicznego. Ja myśle, ze po pierwsze odwieczny patrairachat - no trudno podzielic się stanowiskiem ;) Co za tym idzie wiadomy lęk przed zmianami. I osobiste doświadczenia - jezeli facet ma niską wartość siebie, to umocnienie pozycji kobiety jest dla niego mocno odczuwalnym zagrożeniem. A dziecko w duzy sposób ubezwłasnowolnia kobiety (dziecko utrudnia pracę zawodową, niezależnośc zyciową, finansową, 'trzyma' przy partnerze - nawet jesli relacja sie nie układa, określa pewną 'przynależność' do ojca dziecka jako do faceta, czasem odbiera atrakcyjnośc fizyczną i panowie mniej sie obawiają konkurencji;)
      Ale równouprawnienie to juz proces, któego nie da sie zatrzymać. I to chyba fajnie, panowie się będą musieli sami dowartościowac, a kobitki poradzić sobie na płaszczyznach zycia, które kiedyś im były niedostępne (i często sie tego obawiają, przyznajmy bez bicia, dlatego może niektóe panie wolą jeszcze stare schematy patriarchalne i 'opiekę' faceta). pzdr:)
      • clarissa3 Re: Koniec świata 08.01.14, 11:50
        ha ha - tylko uwazaj na siebie, feministki lanie dostaja teraz prawie wszedzie!:(

        dlatego może niektóe panie wolą jeszcze stare schematy patriarchalne i 'opiekę' faceta

        to taka opcja nowa w PL ktora wniosl kapitalizm, zeby je z rynku pracy usunac i uzaleznic od facetow.. Na zachodzie do lat 70 kobiety wychodzace za maz musialy rezygnowac z pracy, nie bylo dla nich karier - jedynie mogly byc sekretarkami ewentualnie w fabryce pracowac... Edukowanie kobiet sie nie oplacalo bo do innych nie przymowali. Kazda musiala miec pisemne pozwolenie meza ktore przedstawiala pracodawcy gdy starala sie o prace - maz jednak mogl je w kazdej chwili wycofac jesli uznal ze ta opuszcza sie w pracach domowych. Nie do pomyslenia w komunie w ktorej kobiety mialy dostep do praktycznie kazdego zawodu - pamietacie Tiereszkowa? Na ksiezyc poleciala! A teraz co? Wiekszosc sie odcina od feminizmu i pluje jakby diabla zobaczyla...

        • jan_stereo Re: Koniec świata 08.01.14, 12:21
          clarissa3 napisała:

          > to taka opcja nowa w PL ktora wniosl kapitalizm, zeby je z rynku pracy usunac i
          > uzaleznic od facetow..

          Polecam Bangladesz, bardzo swiatly kraj, kobiety moga tam pracowac nawet i do 16 godzin na dobe i to 7 dni w tygodniu w garbarniach skor (bo nie ma w sumie innych miejsc pracy, jest wiec niejako uprawnienie pracownicze tez, poszli mocno do przodu w tych sprawach). W zasadzie, to tamtejsze feministki wrecz sie zloszcza na swoich mezow, jesli ci ociagaja sie z chodzeniem do pracy przedluzajac zajecia domowe. Ci natomiast zaganiaja je do roboty ile tylko moga, nie chcac wybaczyc nawet chwili wolnego od pracy.

          Pamietam protesty kobiet w Rosji lat temu pare, wolajacych o odpuszczenie im niektorych ciezkich prac w jednej z hut stali, uznajac ze sa znacznie ponad sily kobiece, w tym samym czasie feministki w USA domagaly sie prawa pracy na podobnych stanowiskach w takich hutach metali. W sumie dosc zabawne w swej przeciwstawnosci ;'))
          • clarissa3 Re: Koniec świata 08.01.14, 12:39
            bo feminizm jest fascynujacy! Wiele tlumaczy bardzo logicznie.

            Wlasciwie inaczej swiata nie zrozumiesz, bez patrzenia na te mocowania sie kobiet ktorym raz po raz jakies bariery sie zaklada a one jak te konie pragnace wolnosci pedza do wszelkich luk za kazdym razem gdy sie tylko jakas pojawia.. i i tak laduja w nedzy. Z Bangladeszem sam powiedziales - bo innych prac nie ma. Dlaczego? ... Kto o tym decyduje? Dlaczego wciaz najnizej platne prace sa wykonywane przez kobiety?

            • jan_stereo Re: Koniec świata 08.01.14, 12:59
              clarissa3 napisała:

              > Z Bangladeszem sam powiedziales - bo innych prac nie ma. Dlaczego? ... Kto o tym decyduje?

              Decyeduja zdaje sie idioci z Europy kupujacy te durne skorzane torebki.

              Dlaczego wciaz najnizej platne prace sa wykony wane przez kobiety?

              W tych garbarniach (tam nie ma innego rynku pracy niz owe garbarnie i ludzie uwazaja sie za szczesciarzy majac i taka robote) sa jeszcze ciezsze prace, nieco lepiej platne, ale panie nie daja fizycznie rady robic nawet tych 'lzejszych', wiec nieludzkim byloby je naklaniac do tych jeszcze ciezszych, nawet jesli jest to wbrew ruchowi feministycznemu niejako.
              • clarissa3 Re: Koniec świata 08.01.14, 13:13
                no dobra, ale caly kraj sie z garbarni jedynie nie sklada - kto te inne prace wykonuje i jakie sa ich zarobki?
                • jan_stereo Re: Koniec świata 08.01.14, 13:53
                  clarissa3 napisała:

                  no dobra, ale caly kraj sie z garbarni jedynie nie sklada - kto te inne prace wykonuje i jakie sa ich zarobki?

                  Owszem, sa tez bezrobotni i glodujacy. Pozostali paraja sie rolnictwem, w ktorym z racji mega duzego stresu spoczywajacego na pracujacych, odnotowano dosc wysoki stopien samobojstw. W tamtejszym rolnictwie w sumie chyba nie ma czegos jak 'zaplata', bo to glownie generuje zywnosc na wlasne utrzymanie i nie wiem jak sie to ma do zarobkow banknotowych z garbarni. Pewnie jest tez i prostytucja, jako pracownicza alternatywa, ale ten zawod to jest chyba wszedzie.

                  Poza tym to nie wysokosc zarobkow swiadczy o jakosci pracy i godnym traktowaniu, moim zdaniem, ja akurat wolalbym mniej zarabiac i lzej pracowac, majac taka alternatywe, Ty mozesz czuc inaczej.
                  • clarissa3 Re: Koniec świata 08.01.14, 14:03
                    Owszem, sa tez bezrobotni i glodujacy.

                    Owszem, sa tez i nezmiernie bogaci : businesshabit.com/rich-people-in-bagladesh

                    czy to nie ci od garbarni przypadkiem..?
                    • jan_stereo Re: Koniec świata 08.01.14, 14:08
                      clarissa3 napisała:

                      > czy to nie ci od garbarni przypadkiem..?

                      Jesli juz ktos tam cos zarabia to wlasnie oni, ale tych bogatych jest maly procent, wiec nawet szkoda o nich wspominac w obliczu reszty spoleczenstwa i ich szans na bogacenie sie.
                      • clarissa3 Re: Koniec świata 08.01.14, 14:34
                        no swietnie zes to sobie wytlumaczyl! A zauwazyles ze zadnej kobiety wsrod nich nie ma?

                        Czy podliczyles te kwoty moze? ... nasi to jeszcze cienkie bolki przy nich, czyli wszystko przed nami ... jesli tak dalej pojdzie!

                        Pozdrowienia!
                        • jan_stereo Re: Koniec świata 08.01.14, 15:21
                          clarissa3 napisała:

                          no swietnie zes to sobie wytlumaczyl! A zauwazyles ze zadnej kobiety wsrod nich nie ma?


                          Nie bardzo rozumiem Twoje (kobiece ?) umilowanie do wejscia w poczet najwiekszych sku...eli, bo to tacy ludzie sa, chyba, ze Ty dla kasy wszystko bys uczynila swoim bliznim. Owi mezczyzni i kobiety pracuja w tych garbarniach w bardzo trudnych warunkach i czesto ponad swoje sily. Dziwne masz zapatrywania na szmal musze przyznac...
                          • clarissa3 Re: Koniec świata 08.01.14, 16:14
                            czego nie rozumiesz? Dlaczego to obracasz w jakas moja potrzebe wejscia w poczet? Zwracam ci uwage na to ze ci co robia kase to mezczyzni, i tyle. A ci biedni w garbarni pracuja na takich warunkach bo ktos te warunki im dyktuje, i ktos daje prawo temu, ktos utrzymuje takie przepisy i zielone swiatlo daje. Kto?... Mnie chcesz o to winic?
                            • jan_stereo Re: Koniec świata 08.01.14, 16:33
                              Na takich samych warunkach pracuje tam 99% mezczyzn i kobiet, a Ty mi wyskakujesz z jakims promilem wyzyskiwaczy pytajac czemu nie ma w nim kobiet , a chcialabys aby byly ?

                              Poza tym, co to ma za znaczenie w takiej sytuacji ? Chcialas sie dowiedziec jakie sa alternatywy pracy dla kobiet w Bangladeszu i sie dowiedzialas, nie ma specjalnie zadnych, to samo dotyczy sie tamtejszych mezczyzn. Tak wiec opowiesci o niedopuszczaniu kobiet do pracy przez mezczyzn z ich potrzeby (jakiej w sumie ?) staja sie dosc niedorzeczne w swietle powyzszego.
                              • clarissa3 Re: Koniec świata 08.01.14, 16:56
                                i dajesz nam slowo honoru ze caly Bangladesh zbadales i wiesz na 100% ze kobiety i mezczyzni maja w calym kraju po rowno wszystkiego?.. lacznie z dostepem do wszelakich uslug jak bankowe, prawo posiadania ziemi, itp? Ja wcale nie twierdze ze facetom tam latwiej w tej garbarni janie, ale watpie zeby ktory z nich dodatkowo dzieci rodzil ... a te alternatywy to, nie myslisz, ze wynikaja z organizacji panstwa, z tego na jaki biznes sie postawi?.. i do ktorej kieszeni zysk pojdzie? czy, jak sie spoleczenstwo wyedukuje, do czego kogo przyuczy, etc.? .. ale bredze znowu pewnie..
                                • jan_stereo Re: Koniec świata 08.01.14, 17:12
                                  Ja nie mam po rowno nawet ze swoim sasiadem, mezczyzna, wiec trudno mi odpowiadac za mega rownosc w calym Bangladeszu, to jakas abstrackja.
                                  • clarissa3 Re: Koniec świata 08.01.14, 17:25
                                    jak wykorzystacie szanse ktore wam dano jest wasza sprawa.
                                    • jan_stereo Re: Koniec świata 08.01.14, 17:44
                                      clarissa3 napisała:

                                      > jak wykorzystacie szanse ktore wam dano jest wasza sprawa.

                                      nie dano nam takich samych szans, on jest uzdolniony muzycznie, a ja nie, za to jemu brakuje zmyslu matematycznego..nie ma rownouprawnienia, niestety....
                                      • clarissa3 Re: Koniec świata 08.01.14, 17:48
                                        no widzisz, to tak samo jak z kobietami... jedna dzieci rodzic moze a inna dodatkowo i wyjatkowe uzdolnienia muzyczne ma - i co tu wybrac? ;)
                                      • ankaskakanka14 Re: Koniec świata 08.01.14, 18:28
                                        jan_stereo napisał:


                                        > nie dano nam takich samych szans, on jest uzdolniony muzycznie, a ja nie, za to
                                        > jemu brakuje zmyslu matematycznego..nie ma rownouprawnienia, niestety....

                                        Samo sedno sprawy :)))
                                        • lafiryndnica Re: Koniec świata 08.01.14, 19:11
                                          ankaskakanka14 napisała:

                                          > jan_stereo napisał:
                                          >
                                          > nie dano nam takich samych szans, on jest uzdolniony muzycznie, a ja nie,
                                          > za tojemu brakuje zmyslu matematycznego..nie ma rownouprawnienia, niestety...
                                          > .
                                          >
                                          > Samo sedno sprawy :)))

                                          To, o czym prawicie, to nie jest kwestia rownouprawnienia, lecz indywidualnych uzdolnien. Jeden jest uzdolniony matematycznie, inny muzycznie, a jeszcze ktos inny sportowo. Rownouprawnienie oznacza te same prawa dla matematyka, muzyka, czy sportowca.
                                          • jan_stereo Re: Koniec świata 08.01.14, 21:17
                                            lafiryndnica napisała:

                                            >Rownouprawnienie oznacza te same prawa dla matematyka, muzyka, czy sportowca.

                                            Prawa fizyki sa dla wszystkich takie same, zatem mamy rownouprawnienie.
      • egzystencjalka Re: Koniec świata 08.01.14, 16:27
        Psst
        Polki są konserwatywne, to doskonale widać z zachodu, wystarczy tylko do Czech wyjechać, czeszki bezpruderyjne a polki pozapinane na wszystkie guziki. Myśle że to z lęku przed odrzuceniem, kobieta szuka tu bardzo akceptacji męskiej więc się poświęci zamiast walczyć o swoje, dlatego feministki tak drażnią bo kobiety silne osobowościowo mogą im zniszczyć dostęp do mężczyzny, który przerażony w swoim schemacie męskim, gdzie on jest głowa rodziny często traci nawet popęd seksualny bo jest nakierowany na kobiete uległą.I to jest głupie bo polki aby coś mieć z związku stają się przemanipulowane zołzy, podchodzi ulegle bo inaczej go przestraszy i on ją odepchnie ale jednocześnie aby coś mieć jest zmuszona nim manipulować, cwaniactwo w związkach. A feministki nie chcą akceptacji tym samym nie chcą manipulacji, chcą partnerstwa i tym samym z wielu mężczyzn wychodzą kompleksy, bo on chce kulturowo być głowa rodziny, a tak naprawdę to mit którego się trzyma jak pijany płotu bo nie daje rady, ale woli mit niż pomoc kobiety w jego ogródku a do jej ogródka nie chce zaglądać i chyba dlatego badania pokazują że polki to najbardziej agresywne kobiety w europie, bo my na siłe mit i mit a w tej rzeczywistości już się tak nie da. Gender mam nadzieje przedefiniuje tu męskość i kobiecość by ogródek był wspólny a obydwoje zaangażowani.
        • jan_stereo Re: Koniec świata 08.01.14, 16:53
          egzystencjalka napisał(a):

          A feministki nie chcą akceptacji tym samym nie chcą manipulacji, chcą partnerstwa i tym samym z wielu mężczyzn wychodzą kompleksy, bo on chce kulturowo być głowa rodziny

          To ktokolwiek w dzisiejszych, trudnych czasach, chce jeszcze byc glowa rodziny ? Ludzie to pojeby jakies ;')
          • egzystencjalka Re: Koniec świata 08.01.14, 17:34
            Jan
            Och zdziwiłbyś się, to jest mit męskości, facet nie płacze, facet walczy, facet przynosi mamuta. Ogromne problemy mają mężczyźni gdy traci pracę a kobieta utrzymuje dom, nawet penis mu siada by zmęczoną kobiete pocieszyć po ciężkiej pracy.
            • jan_stereo Re: Koniec świata 09.01.14, 11:36
              Kobieta utrzymujaca dom to piekna sprawa, a wypoczetemu wowczas facetowi penis nie siadzie i nawet mamuta upoluje w miesnym ochoczo. Tylko ja nie bardzo widze takie kobiety co by to chetnie chcialy same ten dom orac. Ty bys sie pisala na taki kierat w pojedynke ?
              • egzystencjalka Re: Koniec świata 09.01.14, 18:33
                Jan
                O czym ty piszesz, bo tak głęboko kultura wpływa i stworzone mity że obecnie to nie kobiety trzeba wyzwalać, ale trzeba wyzwolić mężczyzn. Powoli żaden mężczyna nie da rady funkcjonować w tym świecie jeśli nie nabędzie elastyczności, którego koduje się starymi mitami społecznymi męskości i ją odbiera.
                • jan_stereo Re: Koniec świata 09.01.14, 22:14
                  Mezczyzn trzeba teraz wyzwalac ? Od czego ? Mysle, ze mocno wyolbrzymiasz te mity i ich dzialanie w praktyce, nikt nie ma czasu sie takimi pie...mi przejmowac na codzien, choc na forach mozna gadac o tych rzeczach do samego rana.
                  • egzystencjalka Re: Koniec świata 09.01.14, 22:20
                    Jan
                    Jeśli nie wiesz od czego to bym musiała ci wkleić z kikaset książek na ten temat, abyś się doedukował.
                    • egzystencjalka Re: Koniec świata 09.01.14, 22:34
                      Jan
                      Pierwsze z brzegu

                      www.polskieradio.pl/10/2940/Artykul/948705,Nadszedl-czas-by-zabic-twardziela-i-wyzwolic-mezczyzn
                      • jan_stereo Re: Koniec świata 09.01.14, 22:50
                        To jest takie spoleczne science-fiction, podrasowane na potrzeby radiowe. Mnie by obserwacje osobiste pociagaly, patrze bowiem na okolo i jedni kumple zabijaja mieczka w sobie, a inni owego twardziela, jeszcze inni (tych jest przewaga) sa dosc zrownowazeni i sie nie wychylaja specjalnie w zadna strone, nawet nie wiem czy maja czas na przyjmowanie podobnych tresci jak i im uleganiu.
                        • egzystencjalka Re: Koniec świata 09.01.14, 23:09
                          Jan
                          No widzisz psycholodzy którzy się tym tematem zajmują to dla ciebie SF. Tak więc czy warte jest moje staranie się ci opisać co ciebie więzi bo tak ciebie wychowali.?
                          • jan_stereo Re: Koniec świata 09.01.14, 23:42
                            Zajmuja sie bo im placa te moski co to sie naczytali wspomnianych ksiazek. SF w tym przypadku to robienie z tego zagadnienia globalnego tematu, a to zwykla nisza jest. Teraz na wszystkim sie zarabia, ktos tam naucza, tez pewnie jakis psycholog, jak zostac twardzielem.
                            • egzystencjalka Re: Koniec świata 10.01.14, 01:18
                              Jan
                              Tak oczywiście, a świnki nakarmiłeś?
                              • jan_stereo Re: Koniec świata 10.01.14, 09:12
                                egzystencjalka napisał(a):

                                > Jan
                                > Tak oczywiście, a świnki nakarmiłeś?

                                Jeszcze nie, musze to na powaznie skonsultowac z psychologiem i psychiatra.
                    • jan_stereo Re: Koniec świata 09.01.14, 22:46
                      egzystencjalka napisał(a):

                      > Jan
                      > Jeśli nie wiesz od czego to bym musiała ci wkleić z kikaset książek na ten temat, abyś się doedukował.

                      A nie mozesz czegos z zycia zapodac ? Kasiazek to ja sie juz naczytalem, to zupelnie inny swiat.
                      • paco_lopez Re: Koniec świata 10.01.14, 10:28
                        janek , sprawa jest prosta. rozmawiasz z osobą, która przeżówa książki o psychologii i społeczeństwie i robi streszczenia. daj jej jakąś swoją geotermalną. no nic nie poradzim. humaniści nigdy nie skumają , że ściśli mają lepiej bo mniej komplikują niezależnie od tego czy mają fiutka czy cipkę.
      • ankaskakanka14 Re: Koniec świata 08.01.14, 19:33
        psst_ona napisała:

        kobitki poradzić sobie na
        > płaszczyznach zycia, które kiedyś im były niedostępne


        np. kopanie rowów czy praca przy budowie dróg w upale 40% hmm jeszcze np. przy miesiączce :))) - osobiście dziękuję, wolę podać piwo ;)
        chociaż fakt,faktem za mało kobiet w polityce czy chociażby ostatnio poruszony temat aborcji - aby nie dopuścić do ciąży kobieta bierze tabletki / gdzie jest to dość ryzykowne / natomiast rzadko się słyszy aby mężczyzna podwiązał sobie nasieniowody.
        • ankaskakanka14 Re: Koniec świata 08.01.14, 19:34
          error nie aborcji a antykoncepcji :)
          • egzystencjalka Re: Koniec świata 08.01.14, 20:18
            Ankaskakanka
            Nie chciałam się wtrącać w dyskusje o równouprawnieniu ale tu wypisujecie rzeczy bzdurne. Równouprawnienie to nie jest naśladowanie faceta jak prawica fałszywie przedstawia. Ale równouprawnienie to równość polegająca na tym że jeśli facet ma prawo do studiowania to i kobieta ma prawo do studiowania, jak facet jest matematykiem to nie jest to zawód tylko dla faceta bo co z uzdolnionymi matematycznie kobietami.
            Sufrażystki nie walczyły o to by chodzić w męskich butach, tylko o to by mogły się uczyć, głosować, pracować.
            Komunizm nic nie miał wspólnego z równouprawnieniem, wykorzystał kobiety goniąc do niewolniczej pracy, kobiety na traktory, chodzące po chłopsku i zasyfiałe jak chłop, bluzgające jak chłop, to był groteskowy komunizm a nie prawo do pracy. Bo prawo do pracy to zdolność w danej dziedzinie i wybór tego zajęcia gdzie kiedyś nie mogły, a nie wszystkie kobiety w kufajki i na traktory.
            • clarissa3 Re: Koniec świata 08.01.14, 21:47
              sluszna uwaga, jednak spojz na to jak z przejsciem na kapitalizm ograniczono wsparcie dla kobiet - pomoc poprzez przedszkola, zlobki, kolonie, domy kultury, itp. uprzednio subsydiowane .. Nie czytaj tego jako obrone komuny - jedynie proste porownanie.

              Siedzenie na traktorze i kierowanie nim, tak na marginesie, jest luksusem w porownaniu z przymusem chodzenia za nim i zbieraniem ziemniakow - co ty bys wybrala?

              Lekarzami kobiety na zachodzie moga byc od niedawna..itp. itd. Takie uwagi ... nie po to zeby sie sprzeczac!
              • egzystencjalka Re: Koniec świata 08.01.14, 22:01
                Clarisa
                To zachód wywalczył równouprawnienie, kobiety. W krajach komunistycznych wszyscy są tacy sami i nikt się nie liczył czy ty masz zdolności na skrzypce tylko pedałowałaś na traktor. Kobieta została w komunie jedynie zwulgaryzowana. Lewica na zachodzie to nie jest komuna tam lewica jest demokratyczna, a u nas była demokracja ludowa, czyli wszyscy ludowo w kaloszach i tak ma być. Do tej pory fałszywa prawica feminizm ubarwia komunizmem bezpodstawanie , bo to jest taki sam rygor jak za komuny, tylko tam kalosze i traktor, a tu gary czyścić. Czyli z góry my wiemy gdzie jest miejsce kobiety, a nie jak na zachodzie wybór miejsca przez kobietę jaki jej odpowiada.
                • clarissa3 Re: Koniec świata 08.01.14, 22:31
                  ktora to zwulgaryzowana zostala - ta chlopka ktora ze wsi do miasta ciupasem przeniesiono? ;) Fakt ze ja bym pewnie wolal na wsi zostac ale moze przyjzyj sie jakie to warunki wtedy byly?!

                  Do tej pory fałszywa prawica feminizm ubarwia komunizmem bezpodstawanie , bo to jest taki sam rygor jak za komuny, tylko tam kalosze i traktor, a tu gary czyścić. Czyli z góry my wiemy gdzie jest miejsce kobiety, a nie jak na zachodzie wybór miejsca przez kobietę jaki jej odpowiada.


                  No nad tym to bedziesz musiala popracowac! ;) Fajnie ze sie interesujesz ale (1) nie idealizuj tak zachodu, blagam - bieda z pokolenia na pokolenia az piszczy w wielu rejonach, ukrywana podczas zimnej wojny do tego stopnia ze uzywanie slowa 'bieda' bylo unikane az do niedawna, (2) nie zapominaj o tym jak to bylo w PL przed wojna - wcale nie tak romantycznie jak na filmach !
                  • egzystencjalka Re: Koniec świata 08.01.14, 22:38
                    Clarisa
                    Nie idealizuje tylko przekręcasz fakty.
                    Ty widziałaś PGRY, albo jak to zrobiono w Rosji, czyli towarzysz Tatiana i towarzysz Misza to tylko Towarzysz i jak Misza lał na stojąco i bluzgał , to towarzysz Tatiana lał na stojąco i bluzgał lepiej niż towarzysz Miszka. W polsce to się nie bardzo przyjeło, ale kobiety wykorzystały to że lud powszechnie pracuje, a mężczyźni pomagali osiągnąć zawody nauczycielki czy lekarki a chronili od kołchoźnicy. Za to poczytaj o Rosjankach bo tam bardzo ta ideologia się przyjeła z kobietami sikającymi na stojąco.
                    • clarissa3 Re: Koniec świata 08.01.14, 22:56
                      tak one byly unikatowe przyznaje - choc takim z obszarow ubogich (deprived areas) w UK wiele do nich nie brakuje pomimo ze uzywki inne. To samo w USA. Bieda i ograniczenie robi swoje, mozemy sie chyba zgodzic!
                      • egzystencjalka Re: Koniec świata 08.01.14, 23:13
                        Clarisa
                        Nie, bo za komuny bieda to powszechność, czyli skrzywdzone poczucie moralne woli biednie by tylko nie widzieć pasącego się dobrobytu. Komunizm to raczej była moralność niż techniczna zmiana bytu.
                        A na zachodzie bieda to jest margines, właśnie dzięki technice, bo gdy można wyprodkować na maszynach miliony obuwia, to każdego na te buty stać bo będą tanie, tym samym w USA praktycznie technika zlikwidowała proletariat.
                        • egzystencjalka Re: Koniec świata 08.01.14, 23:52
                          Ale może za dużo polityki bo zaraz będzie , dlaczego mamy kryzys i czy Marks się pomylił do kapialistów krwiopijców, czy inwestując otwierają nowe miejsca pracy i czy korporacje są obecnie narcystyczne i spowodowały kryzys.
                          Chodziło mi o taki szczegół, że myli się równouprawnienie z jakimś wszyscy tacy sami. Bo czy kobiecie wyrosną wąsy jak będą parytety w sejmie? No nie, nie wyrosną i tym bardziej nie zacznie sikać na stojąco i kląć jak taksówkarz, tylko o nierówność w prawie gdzie miejsca są okupowane przez mężczyzn i wiele decyzji do kobiet jest z męskiej perspektywy.
                          • clarissa3 Re: Koniec świata 08.01.14, 23:54
                            No wlasnie! :)
                        • clarissa3 Re: Koniec świata 08.01.14, 23:52
                          Ja mysle ze nie wiele wiesz na temat tego jak sie sprawy maja obecnie na zachodzie.
    • clarissa3 Re: Koniec świata 08.01.14, 11:27
      Tak, a interesowalas sie prawem aborcyjnym - jak one sie rozkladalo na swiecie? .. bo to ciekawe ze w ZSRR jakos chyba zawsze byla dozwolona, w PL od wojny, natomiast w krajach zachodnich dopiero w latach 70 zaczeto relaksowac zakazy, pod wplywem demonstracji feministek... To kapitalizm przydziela role - rozrodczo / dekoracyjne kobietom i robi tyle szumu wokol maciezynstwa - w komunie to zwykly wybor byl i nikt tak sie nie puszyl ze matka jest, przynajmniej ja nie pamietam.
    • hansii Koniec świata -a poczatek dobrego.. 08.01.14, 12:57
      egzystencjalka napisał(a):
      > Właśnie przeglądając dane na temat przeludnienia, poczułam się bohaterką ratują
      > cą świat. Ale nie tylko ja. Ratujemy świat codziennie.

      - tesz Cie chetnie podratuje.
      ale zaznaczam: zadnej dzieciarni.
      • clarissa3 Re: Koniec świata -a poczatek dobrego.. 08.01.14, 13:16
        spokojna glowa hansi - gdy tylko kobiety poczuja, i beda mialy odpowiednie wzory do tego zeby byc pewne ze moga osiagnac niezaleznosc finansowa przez dostep do czego innego niz zarabiajacy facet to tam pojda. Wiec dlaczego im w tym nie pomozesz? Przeciez tez mozesz zostac feminista! ;)
        • hansii poczatek dobrego - bez konca Swiata 08.01.14, 14:32
          cos mam wrazenie, ze nim jestem
          i to tak gdzies od Cwierc Wieku...
          a rzeczona Interlokutorka doskonale o tym wie...

          - hiba, ze ja z kims pomylilem ?
          • clarissa3 Re: poczatek dobrego - bez konca Swiata 08.01.14, 16:16
            ? ;)
    • kwasna_pomarancza muszę Cię zmartwić... 09.01.14, 12:59
      ...ale gdyby wszystkie kobiety brały pigułki to skończyła by się ludzkość. Tak więc nie jesteś większą bohaterką od wszystkich Matek, niezależnie od ich rasy, narodowości, wyznania i poglądów politycznych.
      • egzystencjalka Re: muszę Cię zmartwić... 09.01.14, 18:27
        Kwaśna
        W tym momencie nic by się nie stało bo świat jest przeludniony, co kilka sekund umiera dziecko z głodu. Aby obecnie wszystkich nakarmić na ziemi byśmy musili przestać marnować jedzenie i przestać karmić wszystkie zwierzęta aby wszystkich ludzi nakarmić.
        • 1lapaz Re: muszę Cię zmartwić... 09.01.14, 21:52
          Na wstępie zaznaczę , ze post rewelacyjny !! No brawo 10/10 ,
          szkoda tylko dyskusji, ktora ociera sie o głupoty.
          Myslisz jak każda 20 latka, chcesz pożyć zamiast zajmować sie potomstwem. Tylko do czego to zmierza ? Kto pomoże jak już zapomnisz jak to jest smigac po imprezach i hulać do rana ?
          • egzystencjalka Re: muszę Cię zmartwić... 09.01.14, 22:05
            1lopaz
            Mam ponad trzydzieści lat, z wykształcenia z Francji artystka plastyk, z Polski filozofka. Pasje realizuje jako edukatorka seksualna bo u nas to jest poważny problem.
            Tak więc jestem doświadczoną kobietą, a tym samym zdaje sobie sprawę , iż ziemia nie jest płaska jak to pokutuje w polskiej mentalności zaściankowej, nie jest z gumy i problem przeludnienia dotyka naszej planety obecnie, czego efekty i ekonomiczne i psychologiczne tu też odczuwamy. To jest prawdziwy problem bo żaden ustrój polityczny a polacy są rozpolitykowani, nie da rady przeludnieniu. Polacy jako naród panicznie boją się chodzić po ziemi aby dotykać prawdziwych problemów.
            • paco_lopez Re: muszę Cię zmartwić... 10.01.14, 10:38
              no tak, ale gdyby kazdy miał po jednym, to lokalnie odludniałoby się powolutku. chodzi o to, zeby nie robic rewolucji. one nigdy nikomu nic nie załatwiały. jedynie pozornie. Bezdzietność jednych i dzietność innych powoduje społeczne nieporozumienia. Wychowanie zaś jednego osobnika nie stanowi jakichś ekstremalnych poświęceń czy wyrzeczeń. Patrzę oczywiście tylko na swoje podwórko, a przecież z innej gliny nie jestem.
              • egzystencjalka Re: muszę Cię zmartwić... 10.01.14, 15:29
                Paco
                Zapominasz o migracji która przez przeludnienie powoduje że bliski wschód już migruje do europy, no ale przecież te problemy dla niektórych są tylko w książkach.
            • 1lapaz Re: muszę Cię zmartwić... 10.01.14, 13:23
              Pol
              > acy jako naród panicznie boją się chodzić po ziemi aby dotykać prawdziwych prob
              > lemów.

              bardzo mi smierdzi wytykanie innym takich rzeczy, zwłaszcza przy twoim sposobie życia i myslenia.
              To na czym wg Ciebie polega to chodzenie po ziemi i gdzie te prawdziwe problemy?
              • egzystencjalka Re: muszę Cię zmartwić... 10.01.14, 15:41
                1lapaz
                Polacy umysłowo żyją na jakieś ziemi z gumy, ona im się dowolnie rozciąga i zwęża. Walą w polityków jeśli chodzi o szpitale. A niedostrzegają pewnego faktu, czy system medyczny najlepszy da radę wytrzymać przeludnienie? Jesteś lekarzem i biegniesz ratować, ratujesz, ratujesz, ratujesz a ludzi przybywa, przybywa, przybywa i na którymś twoje siły się wyczerpią , na kimś ilość ludzi ciebie zatrzyma, chciałbyś ale nagle widzisz że twoja moralność nie ma już siły, stajesz się niemoralny bo moralność by być moralnym musisz zastosować do wszystkim, ale w pewnym momencie twoją moralność zdruzgotała ilość i my mamy już takie efekty psychologiczne, obojętniejemy na tych co się kończą gdzieś dalej z głodu, przestaje nas to interesować i tym samym gdzieś indziej dzieci konają z głodu ale nas zmęczyła ta ilość i nie widzimy i marnujemy jedzenie, bo ilość nas przytępiła. A polacy politykują gdy żaden najbardziej dobry system nie poradzi sobie z ilością.
                • 1lapaz Re: muszę Cię zmartwić... 10.01.14, 21:02
                  no doprawdy masz dziwne spostrzeżenia, doprawdy jako ktos kto uczy czegokolwiek, a pisalas , ze prowadzisz jakies zajecia z gimnastykowania, to chyba bardziej powinnas sie martwic , bo osob , ktore kwalifikuja sie do uczenia ubywa w drastycznym tempie...
                  gdzie ty żyjesz ?
                  • egzystencjalka Re: muszę Cię zmartwić... 10.01.14, 23:26
                    1lap
                    To spróbuj dostać się na psychologię na jedno miejsce 30 osób się stara, wtenczas zrozumiesz gdzie jesteś.
                    • 1lapaz Re: muszę Cię zmartwić... 10.01.14, 23:48
                      a skad te statystyki ? ja chce konkretnego zródła przy podawaniu jakis farmazonów, a jeśli nawet to może i jest to bardziej zwiazane z modą na coaching , chodzenie do terapeuty, ale na pewno nie z dużym przyrostem naturalnym...
                      • egzystencjalka Re: muszę Cię zmartwić... 11.01.14, 05:50
                        1lopaz
                        W google jest mnóstwo materiałów na...temat przeludnienia jak do szkoły było ciężko wystarczy wpisać przeludnienie, nawet jest zegar pokazujący że co kilka sekund umiera z głodu dziecko. Tu masz pierwsze lepsze z brzegu.



                        www.cicharewolucja.pl/index.php?title=Skutki_przeludnienia_w_%C5%BCyciu_codziennym
          • clarissa3 Re: muszę Cię zmartwić... 09.01.14, 22:08
            no to opowiedz nam jak ty pomagasz mamusi!

            Tu, na tym forum, sporo postow pt. 'nienawidze swojej matki' lub 'matka wlazi w moje zycie' - nie od ciebie one przypadkiem?
        • kwasna_pomarancza muszę Cię zmartwić ponownie... 10.01.14, 17:25
          ale za 100 lat mniej więcej, wszyscy którzy żyją obecnie, będą już martwi. Niezależnie od głodu, wojen, dżumy i braku gender w szkołach.
          • egzystencjalka Re: muszę Cię zmartwić ponownie... 10.01.14, 20:32
            Kwasna
            Obecnie mamy problem przeludnienia a za sto lat będą zupełnie inne problemy do rozwiązania. Chyba że jak katolicyzm który przy niewielkiej ilości ludzi na ziemi, w średniowieczu potępiał nawet rozpłód, a przy przeludnieniu obecnie zmusza do rozrodu. No wszystko dobrze ale nigdy nie mogą trafić w odpowiedni czas.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka