melikoto
24.01.14, 21:44
Rzecz jest taka, mam kochanego synka, ma 5 lat. Martwi mnie jego reakcja kiedy sie na cos nie zgodzę lub podniosłe głos. Wpada w mega płacz, często zaczyna sie bić. Kilka dni temu zaczął mowić w trakcie takich ataków ze chce isc do parku sam i sobie tam będzie płakać. Albo mówi : wyrzucę wszystkie lego, wszystkie zabawki, nic nie bede miał i płacze.
I dosyć ciezko jest mi go wyprowadzić z tego stanu i najlepszym rozwiązaniem jest widze przytulanie i zrozumienie emocji. I jak go tak przytule to on dalej min. 15 min mówi jak sobie pojdzie sam i nic nie będzie miał.
Bardzo mnie to martwi, sama w tym wieku podobnie reagowalam tylko ze rodzice to ignorowai, bardzo mnie ogolnie poniżali i była przemoc w ich relacji. A ja ogolnie byłam dość znerwicowana z tendencja do depresji w dorosłym życiu.
I kiedy widze dokładnie takie zachowania to jestem przerażona. Naprawdę kocham mojego synka i chciałabym mu pomoc w jego emocjach . Dla mnie to wyglada jakby w smutku chciał sie sam ranić przez odrzucanie rzeczy które są dla niego najcenniejsze.
W moim domu jest spokój, dużo z nim rozmawiam, budujemy, rysujemy. Szkole b lubi, ma super relacje z tata który mu poświęca dużo uwagi, brat jest moze trochę upierdliwy dla niego ale staram sie go chronić kiedy mu cos chce zniszczyć czy zabrać. Ogolnie ciezko mi znaleźć takie miejsce gdzie moze sie czuje złe czy niedowartościowany?Moze macie jakieś rady?albo moze to sie jakos nazywa żebym mogła poczytać?