ona12346
13.04.14, 09:00
Blagam was o pomoc bo nie radze sobie. To co sie dzieje to wegetacja...
Mam 19 lat. Zdradzilam mojego chlopaka. Pół roku temu. Zauroczył mnie tamten chlopak chwilowo. Spotkaliśmy się pare razy ale do niczego nie doszło. Zerwałam wtedy z moim chłopakiem, bo czułam się winna. Po tym zerwaniu była jakaś impreza. I tam sie stało. Byłam pijana. Przespałam się z nim. I żałowałam tego od pierwszej chwili. Otworzyłam oczy. Że jestem idiotką. Mój chlopak o niczym nie wie. Nie chce mi się dalej opisywać. To i tak nie ma znaczenia. Nie moge z tym żyć. Nie mogę się przyznać choć to niby byłoby moralnie najlepsze ale jak mogę zranić człowieka który tak mnie kocha? Sprawić mu uraz do konca życia. Nie potrafie też odejść bo jest dla mnie wszystkim. To co zrobiłam było największym błędem mojego życia, w życiu go nie powtórze. Zniszczyłam swoje życie już na zawsze. Przekreśliłam tą niewinność. Nie radzę sobie z tym, budzę się z bólem brzucha, płaczę codziennie, myśle o tym w każdej chwili. Wiem że on mi nie wybaczy. Wiem że nie powinnam zrzucać tego ciężaru na jego barki. Ale odejść bez powodu kiedy on sam widzi że go kocham? Żyć w kłamstwie? Nie wiem co robić, mam wrażenie że świat mi się zawalił. Że przez głupotę zniszczyłam swoje życie.